Forum Psychologia

Chcę eutanazji po prostu mam dość życia

~Stefcia0

~Stefcia0

Po prostu mam już dość życia. Ono stało się dla mnie nieznośne, leczę się psychiatrycznie, to nic nie daje. Moje życie jest okropne, ja się po prostu męczę na tym świecie. Nikt mnie nie rozumie, psychiatra tylko pcha we mnie chemię, tyję już wyglądam jak świnia. Rodzina tylko potrafi mnie pouczać, w ogóle to byliby najszczęśliwsi gdyby mnie nie było. Chyba powinnam im zrobić przysługę. Chciałabym umrzeć szybko i bezboleśnie i żeby nikt mnie nie odratował. A ludzie raz na pewien czas pójdą lampkę na grobie zapalić, szopkę na pogrzebie odwalą. Ludzie są ohydni, wstrętni. Mam wrażenie że tylko mój niestety już nie żyjący pies mnie rozumiał. Chcę umrzeć. Niech se wszyscy żyją w spokoju beze mnie.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

1996

1996

Witam.
Eutanazja jest Legalna ale chyba tylko w Holandii(?).
Jesli moge wiedziec co to za chor. Psychiczna?
Co do lekow: A Nie mozesz jakos obyc sie bez Lekow? Ewent. : Jakies na bazie naturalnych skladnikow. Te leki to tylko nabijanie kasy farmaceutykom-Oczyw. to moje zdanie.
Osoby bliskie z rodziny NIE rozunieja Osob chor. Psychicznie/Intelektualnie.
Przykre ale prawdziwe.
Jak cos to pisz tu. Moge Ci podac swoj email.

201214 1996 Kobieta, 23 lata, Berlin
kikunia55

kikunia55

eutanazja [gr., ‘dobra śmierć’], powodowane współczuciem pozbawienie życia nieuleczalnie chorego człowieka na jego żądanie (pojęcie stworzone przez F. Bacona).
Rozróżnia się: eutanazję czynną (śmierć jest spowodowana określonym działaniem) i bierną (śmierć następuje na skutek zaniechania terapii podtrzymującej życie) oraz eutanazję dobrowolną (kiedy występuje świadoma prośba o spowodowanie śmierci) i niedobrowolną (gdy chory nie jest w stanie wyrazić takiej prośby, np. jest nieprzytomny), eutanazję bezpośrednią, gdy podjęte działanie lub zaniechanie bezpośrednio zmierza do skrócenia życia chorego, oraz eutanazję pośrednią, gdy podjęte działanie ma na celu uśmierzenie bólu, jednak drugim, niezamierzonym, ale i nieuniknionym skutkiem jest skrócenie życia chorego.
Termin eutanazja bywa błędnie używany, najczęściej w odniesieniu do niektórych ludobójczych praktyk nazistowskich. W III Rzeszy eutanazją (niem. Gnadetod) fałszywie nazywano masowe zabijanie osób psychicznie chorych i kalek. Z inicjatywą eutanazji wystąpił Hitler na początku wojny i powierzył jej kierowanie Ph. Bouhlerowi i K. Brandtowi; za wykonanie akcji (kryptonim T-4), w wyniku której zginęło ok. 70 tys. osób, byli odpowiedzialni lekarze, m.in. V. Brach, K. Gebhardt, W. Höven, J. Mrugovsky, W. Sievers; zginęło również wielu więźniów hitl. obozów koncentracyjnych (akcja pod kryptonimem 14f13) niezdolnych do pracy ze względu na zły stan zdrowia; na okupowanych ziemiach pol. hitlerowcy w ramach eutanazji dokonali mordów m.in. w Chełmie, Choroszczy, Kocborowie, Kościanie. W procesie lekarzy toczącym się przed Amer. Trybunałem Wojsk. w Norymberdze (X 1946–VIII 1947) wszyscy wyżej wymienieni zostali skazani na karę śmierci (wyroki wykonano).
Etyczny spór o eutanazję (powiązany ze sporem o samobójstwo), zw. sporem o prawo do godnej śmierci, trwa od czasów staroż. Grecji, chociaż nieznane były wówczas nowoczesne pojęcia eutanazji i samobójstwa. Platon i Arystoteles wyrażali poparcie dla dobrowolnego zakończenia bezsensownych cierpień, pitagorejczycy zaś bezwzględnie przeciwstawiali się prawu człowieka do odbierania sobie życia, natomiast ideę śmierci godnej, łagodnej i pełnej tym samym chwały głosił Cyceron. Bezwzględny zakaz skracania ludzkiego życia obowiązuje w hinduizmie, a także w klas. odmianach judaizmu i buddyzmu. Filozofowie chrześc. (zwłaszcza św. Augustyn) już w V w. potępiali samobójstwo oraz wszelkie zabijanie człowieka niewinnego; od tamtych czasów stanowisko Kościoła pozostało niezmienione, jeśli chodzi o eutanazję czynną i wspomagane samobójstwo, natomiast od czasów Piusa XII jest dopuszczalne odstąpienie od stosowania środków podtrzymujących życie, jak również nawet ryzykowne podawanie środków uśmierzających ból. Współcześnie filozofowie katol. oraz część protest. krytykują próby legalizacji eutanazji; niektórzy jednak teologowie protest. (np. J. Fletcher) uzasadniają stosowanie eutanazji miłością bliźniego. Wśród zwolenników eutanazji dominują utylitaryści.
Współcześnie eutanazja czynna jest przestępstwem. Ustawodawstwo karne albo przewiduje uprzywilejowane przestępstwo eutanazji (np. Niemcy, Włochy, Portugalia), albo milczy na ten temat, wtedy eutanazja jest traktowana jak zabójstwo z premedytacją (np. Francja, Hiszpania, Szwecja). Eutanazja czynna nie jest karalna w Holandii (ustawa Parlamentu Hol. z 2000). W Polsce eutanazja na żądanie pacjenta i pod wpływem współczucia dla niego jest przestępstwem i to zarówno w formie czynnej, jak i biernej, a także pośredniej.

Zawsze żartobliwie mówią "ile to się trzeba namęczyć aby móc umrzeć".

Idz do pracy, zapracuj sobie na wyjazd do Holandii, pochodz tam do pracy, abys podlegała ichnim lekarzom i poddaj sie ich wyrokowi,czy nalezy Ci się eutanazja, czy nie.

A z tym cmentarzem i swieczką i kwiatkami to się tak nie rozczulaj nad sobą. Jak cmentarz będzie katolicki to np po samobójstwie (a u nas jak widac eutanazję traktuje się jak samobójstwo) mogą odmówić Ci pochówku na cmentarzu ,tylko poza jego obrzeżami, jesli np mieszkasz na wsi. Ponadto i najbliżsi nie godząc sie na Twoją smierc moze nie tak chętnie będą hasac na ten cmentarz ze świeczkami. Oczywiście bezsensowne rozprawianie, bo Ty juz będziesz po drugiej stronie i dla Ciebie będzie nieistotne, czy ktos Cie odwiedzil czy nie ,z ową swieczką czy tez kwiatkiem

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
laurette

laurette

Ludzie są ohydni, wstrętni. Mam wrażenie że tylko mój niestety już nie żyjący pies mnie rozumiał.

Oj gdybyś Ty wiedziala ile w tym co mowisz jest prawdy. To sama prawda. Ludzie sa podli zas zwierzeta to istoty nam sprzyjające ,to towarzysze nasi. Dlatego warto je miec u swojego boku bo czasem nas uratują. Doslownie. Jestem zdania ze czesto lepiej otaczac sie zwierzetami niz ludzmi. Bo niektorzy wyrzadza ci wiecej krzywdy niz pozytku, za to zwierze nigdy a wrecz przeciwnie. Dlatego mam taki maly apel do tych co to rozumieją - adoptujcie! To jedna z najlepszych decyzji jaka podejmiecie w zyciu, gwarantuje.

Ale do meritum. Ile masz lat? Czuje ze jestes młoda. Moze "pomoglo" Ci cos, jakies wydarzenie w tym abys tak sie teraz czula? Samobojstwo nie pomoze, szkoda marnowac sobie zycia. Zyjesz wiec żyj. Masz widocznie po cos zyc. Sprobuj jakos pogodzic sie ze sobą wewnetrznie zeby byloo Ci latwiej. Ja bym kontynuowala leczenie. + zadbala o siebie. Zacznij myslec o sobie. Pozytywnie. Zmien nastawienie. Ja wiem ze łatwo sie mówi. Oj tak, bardzo latwo sie mówi, a praca nad soba jest mega trudna. Wiem to. Tylko nikt Ci nie pomoze tak jak Ty sobie. Leczenie to dodatkowe wsparcie. Ty sama musisz pewne kwestie zrozumiec. I od tego wypadaloby zacząc.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 25 lat, Kraków
Javiolla

Javiolla wpis edytowany

Leczysz się u psychiatry, a u terapeuty? Wiedz, że żadne leczenie nie przeniesienie rezultatu jeśli nie będzie podparte terapią i jeśli nie zechce się wyleczyć.
To nieprawda, że ludzie są ohydni i świat jest wstrętny. Świat jest taki, jakim go widzimy, a przyciągamy to o czym/jak myślimy.
***
Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
- Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
- Co Pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być
inaczej - to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A co teraz Pan widzi? - pyta.
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w d*pę zagląda...
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie Pan postrzega?
- Według mnie, Pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...
Świat jest taki, jakim go widzimy.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Jokawi

~Jokawi

Dzień dobry, kilkanaście a może i sporo więcej był taki program radiowy chyba Radio Nocą. Jestem bardziej aktywna wieczorną i nocną porą i wtedy pracuję (uczyłam się potem pracowałam b. często nocą) . Pewnego razu słuchałam, chyba przed świętami, świąteczne porządki, rozmowy psychologów i dziennikarzy. I było o SZCZĘŚCIU. Co to jest szczęście ? I było powiedziane w czasie tej rozmowy: szczęście to spotkanie ze znajomymi, kawa wypita z koleżanką może przyjaciółką, włóczenie się bez celu po pięknym rynku jakiegoś miasta,... Trzeba o tym pomyśleć, bo nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Życie jest piękne. K.

~vioiul665

~vioiul665

Mam wrażenie że ludzie leniwi i o niskiej inteligencji tłumacza sobie świat jest piękny, szczęście to kawa ze znajomą, aby usprawiedliwić swoje braki i lenistwo i brak jakichkolwiek osiągnięć czy starań o szczęście. Zawsze mogło być gorzej, wygląd nie ważny wnętrze ważne, świat taki jakim go widzimy, dobro zawsze wraca - standardowe i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością wymówki i bzdety ludzi tchórzliwych, nie mających odwagi stawić czoła prawdzie. takie były puenty bajek, dzieci, wszystko jest piękne, dobro zawsze zwycięża, książę na koniu przyjedzie. Utknęliście na tym etapie.

~larao

~larao

~vioiul665
Mam wrażenie że ludzie leniwi i o niskiej inteligencji tłumacza sobie świat jest piękny,

Jest zupełnie odwrotnie, na szczeście musisz sobie zapracować swoim intelektem.
Myślisz, że po co ludzie podrózują, bawią się, dlaczego są kreatywni?
postrzeganie świata w ciemnych barwach to dosłownie jak postrzeganie go przez ciemną zasłonę - nie wiesz, że po drugiej stronie są kolory. jesteś pewien, że ich nie ma. Wtedy ironicznie reagujesz na wiadomość, że kawa i rozmowa może sprawić komuś przyjemność.
Jeśli ktoś otrzymał taką karmę, że czuje cierpienie, niechęć - to jest całkiem częsta sprawa - to niech popracuje, niech stara się mentalnie wyjść z tego poziomu.

Stefcia0, jak jeszcze wytrzymasz, to całkiem możliwe że będziesz w przyszłości, za czas jakiś czuła inaczej.

~vioiul665

~vioiul665

właśnie o tym mówię. podróżowanie i bawienie się i kawa nie przynoszą szczęścia. tak myślą ludzie mało inteligentni. A gdzie btw widziałaś kreatywnego człowieka o niskiej inteligencji? Karma. no tak. faktycznie wiara w zabobony karmę reinkarnację horoskopy to oznaka inteligencji.

kikunia55

kikunia55

Vioul665
Błedem wielu osob jest wiara w ogrom własnej inteligencji i postrzeganie innych jako pozbawionych onej. Rodzi to szybką negację drugiego człowieka zanim go się jeszcze pozna. A stare przysłowie" każdy głupi swój rozum ma" uwierz z latami pobytu na tej ziemi ,dla mnie, okazuje się byc nie tylko przysłowiem ale i mądroscią.

A ambicja tez jest ogromnie człowiekowi potrzebna, aby mógł miec sile , upór, pchac się do cełow, ktore sobie wyznaczyl.Tyle, ze bez umiejętności radosci i poczucia szczęscia ze spraw duzych i malych, nawet osiągnięte cele osobnika nie cieszą.
Ambicja niestety tez jest czasami przeszkodą aby życiem po prostu się cieszyć, poniewaz wszystko co osiągamy lub co osiągają inni uważane jest za miałkie, nic nie znaczące, nic nie wnoszące ludzkości. I tak możemy w mękach i cierpieniach przeżyc całe swoje życie Jesli nie jestesmy geniuszami, to prochu pewnie nie wymyslimy, rodzi sie w nas frustracja i zawiśc, dlaczego inni są tak glupi i tak szczęsliwi? Gorzej, jeszcze zaczynamy zakladać, ze oni mogą byc obłudni i udają zadowolenie z życia. I wtedy, kazda rozmowa z drugim człowiekiem, w której on z grzecznosci potakuje, ze on tez ma chwile zwątpienia, poczucia beznadziei utwierdza nas w przekonaniu, ze większosc ludzi głeboko cierpi tylko to skrywa. A oni dośc często ,pięknie się życiem na codzień cieszą tyle, ze mają trochę empatii i umieją sie wczuć w minorowy nastrój swojego ciągle niezadowolonego z życia interlokutora. I tak oboje rozstają sie w poczuciu dobrze przeprowadzonej rozmowy. Optymista, ze choc na moment dał poczucie zrozumienia pesymiscie. Pesymista, ze caly świat cierpi i wszystkim wszystko się nie podoba, tylko na codzień to głeboko skrywa.

Łatwo wpadasz w pułapki wlasnej wyższości i wlasnej mądrości, ale jak sama piszesz, nie rozwija Cie to w kierunku w ktorym osiągasz zadowolenie z życia.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
TakaJakaś7

TakaJakaś7

~vioiul665
właśnie o tym mówię. podróżowanie i bawienie się i kawa nie przynoszą szczęścia. tak myślą ludzie mało inteligentni. A gdzie btw widziałaś kreatywnego człowieka o niskiej inteligencji? Karma. no tak. faktycznie wiara w zabobony karmę reinkarnację horoskopy to oznaka inteligencji.

Trochę różu proszę, garść brokatu i uśmiech, jesteś w obiektywie.
Ludzie wcale nie są ochydni, wstrętni. Przeciwnie, są fajni, zabawni, dowcipni, można się z nimi dogadać, porozumieć, można mieć super relacje z ludźmi. Ci ludzie mają też swoje życie, swoje doświadczenia, priorytety itd. i to jest ok. My również mamy swoje życie, sprawy. Wszystko zaczyna się od myśli więc jak chcesz zamiany to zacznij od zmiany myślenia.
A eutanazja to nie taka prosta sprawa, nawet w Holandii pomimo legalności. Trzeba spełnić określone kryteria a w młodym wieku jest to niemal niemożliwe. Rozumieć Ciebie nikt nie musi, ważne abyś sama siebie rozumiała. Na wiele życiowych bolączek dobrze by było zająć się fizyczną pracą, ciężką, wówczas człowiek zaczyna czuć że żyje.
Ponadto mimo pomimo widzę że wcale byś tak naprawdę nie chciała. Dostałaś rady także do dzieła.

187477 takajakas7 Kobieta, 35 lat, Sokołów Podlaski
~5674

~5674

Takajakaś7 daj spokój.. Ludzie nie są wstrętni, nie są podli czy okrutni gdy np zabijają, znęcaja się albo dogryzaja?
Są i zawsze niektórzy będą. I nie bądź śmieszna pisząc, że nie są.

TakaJakaś7

TakaJakaś7

Tak, są i takie osoby. Są też ludzie śmieszni, pomysłowi, fikuśni. Nie zawsze im to wychodzi no ale cóż, do coraz lepszych perspektyw dochodzi się z czasem.

187477 takajakas7 Kobieta, 35 lat, Sokołów Podlaski
heldens

heldens

Do autorki, postaraj się odnaleźć Boga, żaden psychiatra Ci nie pomoże, nafaszerują Cię prochem i mają gdzieś, jak będzie reagował na to Twój organizm. Bóg jest jedyną opcją, wyciągnięcia człowieka z bagna XXIw. Podstawą jest zawierzyć mu swoje życie i on będzie was prowadził, każdego - bez wyjątków.

210122 heldens Mężczyzna, 26 lat, n