Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Javiolla

Użytkownik
  • Zawartość

    110
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Kaszuby

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To możliwe, bo dawno temu tez mieliśmy takich sąsiadów. Z czasem się przyzwyczaimy, choć drażniło tak samo jak krzyki z powodu awantury. Najbardziej gdy ktoś był chory i zmęczony, a ja w ogóle mam problem ze snem więc słyszę takie drobiazgi jakie nikogo innego by nie zbudziły. Zatyczki do uszu mogą pomóc. A jak zmienić nastawienie? Moze pomyśleć o seksie jak o normalnej sferze życia, a nie wstydliwej. Bo teoretycznie tak jest. Seks towarzyszy nam od stworzenia świata i bez niego nie byłoby ludzi na świecie. To też forma relaksu, a orgazm działa ponoć pro-zdrowotnie.
  2. Moze nie podziękuje, ale może się to komuś innemu przyda, kto będzie kiedyś w potrzebie to czytać ... tak więc -uważam- nic nie idzie na zmarnowanie 😉
  3. Trudno powiedzieć, ale z tego co słyszałam nie trzeba leżeć w szpitalu. Są też oddziały dzienne (czy jakoś tak się to nazywa), czyli jesteś w dzień a na noc wracasz do domu. Myślę, że w związku z tym nie są to oddz.zamkniete. Moze to wystarczy do obserwacji. Może zmień lekarza i porozmawiaj szczerze, że nie chcesz uniknąć leżenia w szpitalu, bo na diagnozie Ci zależy, ale żeby to było ludzkie, jakoś inaczej zorganizowane.
  4. No właśnie między innymi w tym celu 😉 Wszystko zmierza do kompletnej inwigilacji. Już teraz ZUS może podglądać osoby na zwolnieniach lekarskich czy wykupują leki. Jeśli systematycznie biorą zwolnienie a nie wykupują zwolnień, to wg ZUS-u oznacza, że mają lewe zwolnienia 😉 W internetowym koncie pacjenta można zobaczyć swoją historie, recepty, wizyty lek, u jakich lekarzy ile kosztowała wizyta w NFZ, jakie skierowania itp. Można kontrolować lekarzy czy nie oszukują np. podając do NFZ wizyt fikcyjnych.
  5. Generalnie nie trzeba mieć profilu do wykupienia recepty. Jednak aby sprawdzić trzeb założyć profil. Już wyjaśniam jak to zrobić. Aby kontrolować wykupienie leków powinieneś założyć żonie IKP na stronie pacjent.gov.pl . To jest bardzo łatwe, nawet moja mam sobie z tym poradziła, a to starsza pani, a więc polecam. O ile pamiętam klikasz w "zaloguj", następnie logowanie przez bank (masz tam wybór banku i jeśli w spisie jest Twój to klikasz w niego) potem przechodzisz cały ten proces po kolei i gotowe. Trochę się skomplikuje gdy nie ma twojego banku w spisie bo musisz założyć profil zaufany. To wymaga- poza wpisaniem w internecie kilku danych- wizyty w punkcie celem otrzymania kodu/hasła. Czy lekarz ma możliwość kontroli to nie jestem pewna, ale w profilu IKP było coś takiego jak upoważnienie i zaznaczało się kto może widzieć (pielęgniarka środowiskowa, lekarz, małżonek itp). Ja nie zaznaczyłam tej opcji, ale możliwe, że gdy zaznaczysz to lekarz będzie widział. Masz tam zakładki "recepty", "wizyty" itp. Można też zobaczyć czy była u lekarza i u jakiego. Recepty zrealizowane zaznaczone są na zielono. Jednak to, ze wykupi leki nie oznacza, że będzie je łykać, wiesz o tym?
  6. W takim razie albo się nie schładzaj, albo nie korzystaj z sauny, a pracuj dalej.
  7. Myślę, że jeśli to miałyby być same ikonki to jest w dolnym prawym rogu postu takie serducho. Można z niego skorzystać, ja jeszcze nie korzystałam, bo dopiero wczoraj to spostrzegłam 😉 😛 . Przepraszam za off-topic 😄
  8. Moze być. A próbowałaś się relaksować przed zaśnięciem? Nie wiem... muzyka relaksacyjna/poważna, medytacja? Jesteś wierząca?
  9. A skąd wiesz? Jasnowidzem jesteś? Poprzednio też niby wiedziałaś i co? Chciałoby się powiedzieć: jajco. Rady pewnie będą takie same jak poprzednio więc spróbuj wrócić do poprzedniego wątku i zacznij od nowa. Powodzenia 🙂
  10. Możesz poprosić o konkretny zakres obowiązków na papierze, bo w tej chwili zgubiłaś się już w tym co masz robić. Po otrzymaniu tego zakresu możesz negocjować pensję, bo gdy Cie zatrudniano i oferowano stawkę, był mniejszy zakres obowiązków. kodeks pracy nie zobowiązuje wprawdzie do spisania zakresu obowiązku, ale art.94 KP jasno mówi: " Pracodawca jest obowiązany w szczególności: zaznajamiać pracowników podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych stanowiskach (...), organizować pracę (...) przy wykorzystaniu ich uzdolnień i kwalifikacji (...), prowadzić systematyczne szkolenie pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy; (...)" Tak więc " Szef musi poinformować nas o tym, czym będziemy się zajmować. Nie może pociągnąć nas do odpowiedzialności za źle wykonaną pracę, jeśli nie przedstawi nam naszych obowiązków". Z tego wniosek, że pracodawca jest zobowiązany do poinformowania o zakresie obowiązków (najlepiej na piśmie, aby nie było wątpliwości), bo robienie co szef każe na bieżąco nie jest żadnym zakresem. Poza tym czy miałaś szkolenie BHP pod kątem mycia samochodów czy sprzątania biur? Czy masz kwalifikacje na mycie aut oraz obsługę klienta, czy Cię o nie pytano na rozmowie kwalifikacyjnej? Jeśli nie było o tym mowy podczas zatrudniania to szef nie ma prawa pociągać Cię do odpowiedzialności za niewykonanie lub złe wykonanie dodatkowej pracy. To co jest wskazane na brązowo to przepisy z kodeksu pracy, na które możesz się powołać prosząc o zakres obowiązków na piśmie. Mam nadzieję, że pomogłam, pisz w razie wątpliwości.
  11. Może jedynie to, ze masz niską samoocenę i niezbyt dobrze znasz swoją wartość. Młodzi i dzieci mają tendencję do pisania, że wszyscy coś tam... otóż nie wszyscy! Czy w Twojej szkole 100% ma dokąd wyjść i mają chłopaków/dziewczyny i szerokie grono znajomych? Wcale nie! Ty widzisz tylko to co chcesz zobaczyć, a ja gdybym tam była w Toba to na 100% wskazałabym wielu takich osób jak Ty. Tak więc albo obracasz się w środowisku gdzie priorytetem jest impreza i posiadanie chłopaka, albo masz klapki na oczach i widzisz tylko to co chcesz zobaczyć albo jedno i drugie. Domyślam się z Twojej wypowiedzi, że w rodzinie też nie masz z kim pogadać? A czym się interesujesz? Masz jakaś pasję?
  12. A dlaczego musisz się od razu zwalniać z pracy? Czy korzystanie z sauny to obowiązek? Przecież napisałaś, że możesz korzystać z sauny, a nie musisz. Po prostu nie korzystaj i tyle... ale pracuj dalej. Masz siłownię więc korzystaj z niej. A nie możesz wejść do sauny nago, ale okryta ręcznikiem? Przecież tak to często wygląda, że jest się nago, okrytym jedynie skąpym ręcznikiem, którego nie ściągają całkowicie, tylko rozchylają... a wychodząc zawijają z powrotem. To samo z kąpielą w morzu. Nie można przejść tego kawałka owiniętym ręcznikiem, a zdjąć go tylko na moment schłodzenia i założyć z powrotem?
  13. Nie odpisywałam wcześniej na ten temat, gdyż musiałam to przemyśleć. Jesteśmy rówieśniczkami i doskonale rozumiem Twoje rozterki. Pewnie czułabym to samo. U mnie dochodziłaby kwestia stanu zdrowia. Jednak na kilka z Twoich argumentów można znaleźć kontrę. W wieku 60 lat nie trzeba być zgorzkniałą starsza panią. Mozna się świetnie trzymać i być pogodną osobą, a w tej sytuacji wiek nie ma znaczenia. Natomiast cyrki dojrzewania to nie są takie oczywiste. Zauważ, że jeśli z mężem nic Was nie łączyło od dawna, a dzieciak dojrzewał w tym środowisku bez okazywanej miłości, szacunku, wzajemnych pozytywnych relacji... to jak miało wyglądać jego zachowanie? Kiedyś pewien psycholog wypowiadał się, że dzieci wychowujemy do 14-go r. życia a potem zbieramy owoce swojego wychowania. To dorośli dają dzieciom wzór jak należy postępować, to rodzice budują w nim poczucie wartości i ważności w świecie, które zaczyna procentować już w nastoletniości. Tak więc ten argument -moim zdaniem- nie jest celny. Jeśli Twoje drugie dziecko będzie wychowywać się w atmosferze miłości, wzajemnego poszanowania i ciepła rodzinnego to zapewniam na 100%, że takich cyrków nie będzie. Po prostu zadbaj o odpowiednie środowisko dla dziecka 🙂 . W tej sytuacji chyba bez sensu jest tkwić w takim małżeństwie. Dlaczego się nie rozwiedziesz? Dlaczego dawno tego nie zrobiłaś skoro miałaś dobrą kondycje finansową? Czy ojciec dziecka wie o ciąży?
  14. Moze to jeszcze nie jest depresja, ale zgadzam się, że problem poważny. Zacznij od znalezienia sobie jakiejś pasji. Przychodzisz do domu i nie masz co robić, dlatego dużo rozmyślasz. Gdybyś miała zainteresowania i chodziła na jakieś zajęcia dodatkowe związane z tym co lubisz, to byłoby Ci łatwiej. Z pewnością jest coś co lubisz, czym się interesujesz, czym wyróżniasz wśród rówieśników? Zastanów się i napisz 🙂 Musze Cię uspokoić, że w szkole średniej powinno być lepiej. Wiele osób narzekało na podstawówkę i gimnazjum, a odnalazło się w liceum lub technikum. A do jakiej szkoły zamierzasz iść po podstawówce? Interesuje Cię jakiś konkretny kierunek?
  15. Bądź pierwszy i podziel się opinią 🙂 W mojej psychice siedziało kiedyś, że nie mam nowej pracy, potrzebuję tej kasy, bo jestem w złej syt.materialnej, lęk że gdzieś indziej mogę trafić gorzej, nic innego nie umiem robić, tu jest dobra atmosfera mimo słabych zarobków, niskie poczucie wartości. Teraz czas na Ciebie 😉 . Gość Annaaa> nie wpisuj odpowiedzi w okienku cytatu. Dopisujesz się pod spodem, pod okienkiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...