Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Javiolla

Użytkownik
  • Zawartość

    2108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Javiolla w dniu 12 Październik 2020

Użytkownicy przyznają Javiolla punkty reputacji!

Reputacja

4 Neutralna

1 obserwujący

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Kaszuby

Ostatnie wizyty

5868 wyświetleń profilu
  1. Javiolla

    Wypalenie?

    Może to wygląda tak, że dogadzałeś jej jak królowej, jej się to -oczywiście- bardzo podobało. Teraz gdy się okazało, że to nie było naturalne, i że tak już nie będzie.... to czar prysł. Gdybam tylko, bo nie wiem co w niej siedzi, ale jaki inny miałby być powód zniechęcenia? Skoro umiesz zrozumieć inne osoby, umiesz się wczuć w ich położenie to nie wiem czy jesteś nieempatyczny. Tam musiało być coś innego, co nazwała brakiem empatii.
  2. Javiolla

    Rozmowa po

    W sumie można to połączyć. Możesz się przytulić, a on może sobie nawijać. Rozumiem, że Ciebie trochę irytuje to jego gadanie-tak? W takim razie tak jak radzą wyżej porozmawiaj. Powiedz np. że masz inne odczucia po seksie i czy mógłby tak nie nadawać, i czy sprawi mu to duży kłopot 😉 Poproś by Cie przytulił lub sama się do niego przytul i tyle.
  3. Javiolla

    Wypalenie?

    Wiesz... nie chodzi o to by zawsze rozumieć, bo to niemożliwie. Nikt nie jest aż tak empatyczny, aby wszystkich na świecie zrozumieć i to dokładnie w taki sposób jak ten ktoś czuje. Tak samo można by powiedzieć, że ona była nieempatyczna, bo nie rozumiała, ze Ty możesz czegoś nie rozumieć 😉 Tutaj chyba chodziło o to, że reagowałeś w jakiś niewłaściwy sposób, nie umiałeś jej wesprzeć. Moze to nie kwestia samej w sobie empatii, ale właśnie nieumiejętności wspierania? A tak ogólnie to umiesz wczuć się w role innych ludzi, wyobrazić sobie jakbyś się czuł w ich sytuacji? Rozumiesz postępowania i uczucia innych ludzi?
  4. Javiolla

    Rozmowa po

    Wystarczy wiedza podstawowa o seksie. Mężczyzna szybko się podnieca, szybko szczytuje i tak samo szybko mu opada ciśnienie, może więc przechodzić do życia nieseksualnego. Kobieta dłużej dochodzi i dłużej jej opada ciśnienie. Zamiast doszukiwać się czegoś co nie istnieje, proponuję poczytać o seksie, różnicach między mężczyzną a kobietą.
  5. W sumie... to trudno określać, bo dla jednego jest ok taka częstotliwość, a dla innego nie 😉 Inna kwestia, że mieszkają razem rok, a podejrzewam, że znają się wcześniej, nie wiemy ile czasu. Nie wiemy czy zanim zamieszkali to seks wyglądał tak samo. Generalnie miałam na myśli, że na początku był seks, a teraz go nie ma wcale. Chyba, że ma problemy z potencją lub ma niski testosteron, co powoduje niskie libido.
  6. Pierwsze słyszę 😉 Masz wyidealizowane pojęcie o zakochaniu. Z całej wypowiedzi wnioskuję, że masz niskie poczucie wartości i szukasz mega atencji. Nikt, absolutnie nikt Ci go nie podniesie, tylko Ty sama możesz to zrobić. Zapisz się na terapie, pomóż sobie.
  7. Strasznie dużo, a dlaczego tak często zmieniałaś? A jak długo trwała terapia? Jaki miałaś cel chodząc tam? Bo to prawda, że trzeba chcieć, trzeba samemu nad sobą pracować. Nikt nie jest cudotwórcą i nie usunie depresji jednym pstryknięciem. Pytanie jakie mnie nurtuje to dlaczego " nie pojmuję jak można chcieć żyć na takim świecie". Tak samo ktoś inny moze powiedzieć, że nie pojmuje jak można nie chcieć żyć!? To nie kwestia pojęcia, tylko faktów, że skoro tylu ludzi żyje i jest szczęśliwa, to oznacza, że i ja mogę. Mogę tez być nieszczęśliwa skoro tylu jest nieszczęśliwych, to mój wybór, moje życie. Wybieram to co jest piękne. U Ciebie może być problemem, że jesteś w depresji od dziecka czyli w sumie od zawsze i prawdopodobnie nigdy nie zaznałaś szczęścia lub go już nie pamiętasz. Nie wiesz więc za czym tęsknić, czego pragnąć, bo to dla Ciebie coś abstrakcyjnego, i nie znasz innego uczucia niż depresyjne. Dlatego to jest trudne do pojęcia. Rozważałaś kiedyś terapie przez hipnozę? Moze to jedyna rzecz, aby wydobyć z Ciebie jakieś piękne chwile, wartosciowe rzeczy, które spowodują, że zapragniesz żyć. Ja odzyskałam, bo bardzo tego chciałam. Nie ma innej metody 😕
  8. Autor prawdopodobnie tak się czuje. To wynik tego, że w czasie rozłąki spowodowanej wyjazdem syna na studia, oddalili się i teraz samoocena ojcowska nieco spadła. A wiadomo, że gdy spada samoocena to się spinamy, czujemy się w ciągłej obserwacji i ocenie innych. Staramy się, a wychodzi jak zwykle 😉 O to to! Im się bardziej starasz tym gorzej wychodzi. Moze trzeba być sobą, tak po prostu. To dorosły człowiek, niegłupi, a więc nie ma potrzeby tak się starać o adorację... zwłaszcza, że przynosi to odwrotny skutek 😛 W takim razie przypomnij sobie dobre strony, zalety i zacznij się nimi cieszyć. Zamiast się spinać i okazywać zniecierpliwienie, niezadowolenie to podejdź do niego od drugiej strony. Moze podziękuj częściej/bardziej, może powiedz coś miłego, podreperuj jego synowskie Ego 😉 Sam sobie tez powiedz coś miłego i podnieś swoją samoocenę ojcowską, bo w końcu jesteś dobrym ojcem-prawda? Przypomnij sobie ile dla niego zrobiłeś i że skutkowało to wychowaniem go na takiego wartościowego człowieka. I jeszcze jedna sugestia... nie trzeba być idealnym ojcem, a chyba chciałbyś takim być 😉 Idealny ojciec to ten, który pokazuje synowi, że można popełniać błędy i się na nich uczyć. Czy sprawiłoby Ci problem gdybyś syna przeprosił za to spinanie się czy niecierpliwość? Nie chodzi byś się przed nim korzył czy prosił o wybaczenie, ale o taki zwykły gest w stylu: "wiesz synu... ostatnio jakiś taki spięty chodziłem, niecierpliwy, ale mimo tego pamiętaj, że cie kocham i możesz na mnie liczyć" i poklepać po ramieniu czy coś... 😉 To rozładuje atmosferę i następnym razem już bez spięcia, bez szukania atencji, po prostu zwyczajnie z nim funkcjonuj. Będzie lepiej 😀
  9. To zależy co robiłeś przez te 2 lata, aby znów się otworzyć, by umieć wyrażać emocje? Czy w ciągu tych 10 lat pomyślałeś choć raz o terapii? Podstawy tego co się dzieje jest jak zwykle dzieciństwo. Prawdopodobnie nie miałeś nic do powiedzenia jako chłopiec, decydowano za Ciebie, może nawet miałeś nadopiekuńcza matkę lub despotyczną. A może w domu była przemoc, agresja. to wszystko trzeba przepracować, samo nic nie zniknie i nic nie przyjdzie.
  10. Masz wspaniałego mężczyznę u boku. Na starość takie oparcie to skarb. Zauważa, że na początku związku zawsze jest więcej seksu, bo ekscytujecie się sobą, poznajecie się. Potem jest codzienność, ale jeśli nie ma nudy i czuje się wsparcie drugiej osoby to tak naprawdę reszta nie jest taka ważna. No chyba, że Ty masz silny temperament... to wtedy może być problem polegający na różnicy libido. Tylko dziwne, że nagle by mu spadło libido, skoro na początku było ok, a mimo tego jest nadal czuły i troskliwy. Moim zdaniem po prostu nie jest mu to do szczęścia potrzebne. Czuje się z Tobą dobrze, bezpiecznie i tyle mu wystarczy.
  11. Cóż, czułam to w momencie gdy napisałaś o niecierpliwości. Wcześniej napisałaś, że jesteś bez pracy. W ogóle wywnioskowałam z tej całej historii, że Was łączy tylko kasa. Opłaty na jego głowie, a wystarczyło dać Ci kasę i ty byś te opłaty robiła. To nie jest argument. Rozumiem, że mąż trzyma kasę, a Tobie wyznacza czy coś w tym stylu? On nie wie czy zatęskni (hmmm), a -moim zdaniem- to się wie jeszcze zanim się wyprowadza 😉 Wg mnie wiadomo z góry, że nie zatęskni. W dodatku wyprowadził się i zostawił Was bez środków do życia, bo tak to odebrałam? Jeszcze jedno: zakładając, że on tam jeździł faktycznie by się wygadać i pożalić... to już wtedy w Waszym małżeństwie musiało się źle układac-prawda? Wcześniej też bywałaś zazdrosna? Skoro ma wątpliwości czy zatęskni za żoną, to oznacza, że nie ma już wiele uczuć. Toteż chyba lepiej by odszedł. Co to za życie z kimś kto nas nie kocha??? Poza tym... boisz się, że nie wróci, bałaś się zaufać, bałaś się, by sytuacja się nie powtórzyła... Czy często żyjesz w lęku?
  12. Proponuje poszukać for psychiatrycznych i tam popytać, w tym też na fb. Można w tym celu założyć anonimowe konto.
  13. Sądzę, że wtedy mówiłby co chwile, że ją kocha, ale nie pytałby. Stałby się dziwnie miły, uczynny i podejrzliwie kochający.
  14. Javiolla

    Wypalenie?

    Dokładnie tak. A rozumiałeś jej uczucia? W takim razie przemyśl dlaczego zacząłeś się pozbywać samego siebie, skoro to nie ma związku z empatią? Jaki był powód?
  15. Współczuję sytuacji. Niestety nie wiem jaki szpital jest najlepszy. Proponuję wyszukać wszystkie w kraju i lecieć po kolei czytając opinie na ich temat. Ja ze swojej strony odradzam w Gdańsku. Na marginesie: nic nie piszesz o terapii, a ona jest niezwykle ważna, wręcz kluczowa w leczeniu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...