Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Javiolla

Użytkownik
  • Zawartość

    1895
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Javiolla w dniu 12 Październik 2020

Użytkownicy przyznają Javiolla punkty reputacji!

Reputacja

3 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Kaszuby

Ostatnie wizyty

4696 wyświetleń profilu
  1. Każdy ma inne spojrzenie, inne doświadczenie, czytał inną literaturę i znał innych ludzi. Nikt też nikogo nie przekona do swoich poglądów. Uważam, że dalsza dyskusja nie ma już sensu, bo autor i tak już się nie odzywa 😕 Ty jesteś największym bo klepiesz same frazesy 😉 Nikt Cię w tej kwestii nie przebije 😁
  2. Czy na pewno? Mąż nie był pod presją? Moze nie jest asertywny i zgodził się wbrew własnej woli lub dla świętego spokoju? Nikt tak nagle się nie zmienia 🤔 Wygląda jakby jednak nie był gotowy na dziecko. Najlepiej, aby się w tej kwestii wypowiedzieli mężczyźni, ale z mojego punktu widzenia on po prostu nie był gotowy, a nie chciał Ci sprawiać przykrości, bo widział, że Ci zależy lub zwyczajnie nie umiał odmówić, bo taki jest. Teraz wpadł w panikę. Może tez być, że mąż ma ogólnie tendencję do lęków różnego rodzaju, jest typem zamartwiacza i narzekacza. Może generalnie na wszytko potrzebuje więcej czasu i przywyknie z czasem, przyzwyczai się do roli ojca. Jeśli w pewnym senie został zmanipulowany, zmuszony to tak może być niestety. Najlepiej znasz męża i musisz sama wiedzieć, czy on na 100% sam chciał tego dziecka? Czy to nie wyszło z twojej strony, dawałaś mu argumenty i przekonywałaś, aż ostatecznie niby się dobrowolnie zgodził? Czy poruszaliście dawniej tematy dziecka i tego jak zmieni się Wasze życie, jakie ma do tego podejście i nie wyczuwałaś u niego jakiejś blokady? Tak na spokojnie przemyśl, bez oszukiwania samej siebie 😉 A potem możesz się nastawiać na przyszłość, z domysłem na co z jego strony możesz liczyć. Powtórzę: moim zdaniem to nie jest nagła zmiana... nikt się tak nagle nie zmienia. Nie da się naprawić bo dziecko już jest w drodze, a możliwe, że on go po prostu jeszcze nie chciał 😕 Jednak nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Zaproponuj terapię małżeńską. Jeśli mu zależy na rodzinie (na Tobie przynajmniej) to powinien się zgodzić. Chociaż... jeśli jest nieasertywny i ulega to znów się może zgodzić wbrew własnej woli i nici wyjdą z tej terapii 😞 W takim razie sama będziesz musiała się zapisać na terapie, aby wiedzieć jak masz z nim postępować, aby się wzmocnić i przygotować na ewentualne samotne rodzicielstwo. Nawet jeśli będziecie razem, a nie będzie się angażował w dziecko to będzie jak samotne rodzicielstwo.
  3. Moim zdaniem aż tyle się nie czeka, albo więc nauczycielka nie złożyła, albo z powodu pandemii nie ma komu pracować w poradni i wszystko lezy nieruszone. W każdym razie proponuje do poradni zadzwonić i się dowiedzieć czy dokumenty w ogóle zostały złożone. Z tego co wiem samodzielnie tez można to zrobić, nie musi składać ich nauczyciel.
  4. Ja nie pisałam o preferencjach, cały czas pisałam o zachowaniach homo, a nie o orientacji. Od tego nie zmienia się orientacja, ale od tego może się zacząć ciekawość co do zachowań seksualnych... jakichkolwiek, nawet homo. Teoretycznie jest. Biologicznego nie zmienisz, nabyte można np. terapią. Zaznaczam: nie twierdze, że można leczyć homoseksualistów, ale zachowania homo spowodowane czynnikami środowiskowymi, traumami. Moze tak, a może niekoniecznie. Ja jako kobieta jestem skłonna uwierzyć, że ona po prostu szukała u kobiety tego czego nie dał jej mąż, taka forma desperacji. Uważam, że to nie jest takie nieoczywiste. Może była zrezygnowana i uznała, że na facetów generalnie nie można liczyć w tej kwestii (moze miała złe doświadczenia o czym nie wiemy), a może (czego też nikt nie wie) sprawdzała innych facetów i trafiała na samych nieczułych. To tylko gdybanie i nie ma sensu o tym mówić, bo to nawet nie na temat 😉 Fakt, że obie opcje i Twoja i moja jest realna. Gdy ktoś ma dylemat autora to musi wszystko rozważyć.
  5. Javiolla

    Miłośc

    Niepotrzebnie tak się czujesz. Każdy popełnia błędy, a w życiu nie chodzi o to by ich nie popełniać, ale aby się na nich uczyć. Tak więc zrób to-naucz się na swoim błędzie i przejdź do porządku dziennego. To jest możliwe, tylko daj sobie sama szanse, nie zadręczaj się niepotrzebnie, nie biczuj, bo to Ci na pewno życia nie ułatwi. Inaczej to widzę. Nie chodziło mi o desperacje, że brać cokolwiek byle mieć, ale o desperacje, że wreszcie jest wymarzony książę i teraz albo go za wszelką cenę usidlę albo umrę z żalu. Trochę dramatycznie napisane, tak baśniowo, ale celowo to troszkę przerysowałam aby zademonstrować 😉 Generalnie chodzi o to, że poczułaś coś na kształt desperacji (może silną presję, spięcie d**y, lęk, że się nie uda) gdy znalazłaś tego wymarzonego. A to z kolei się zadziało, bo skoro masz problemy z zawieraniem znajomości i kontaktami to oznacza, że masz niskie poczucie wartości, niską samoocenę i średnio siebie lubisz. Zamiast więc skupiać się na nim, to naprawdę czas się zacząć skupiać na sobie. Najpierw wyciągnąć wnioski z tej lekcji życiowej, jak jeszcze nie wiesz jakie to powinny być wnioski to Ci w tym pomożemy. A następnie rozpocznij prace nad sobą, bez tego niestety błędy będą się powtarzać, a poczucie wartości samo się nie podniesie 😕
  6. Nie napisałam tego, napisałam, że zakładanie niemal takich samych wątków nie jest dobrym pomysłem. Już odpisałam w jednym wątku, proszę przeczytać moją wypowiedź i teraz mam się powtarzać w drugim 🤔 ? Nie wiem, w którym temacie mam pisać tak naprawdę 😕
  7. Założyłaś 2 bardzo podobne wątki, teraz nie wiadomo w jakim się udzielać. Nie wiem jaki jest cel, ale to nie jest dobry pomysł 😕
  8. Nadal nie rozumiem dlaczego eis zastanawiasz czy dobrze zrobiłaś? Z tego co opisujesz to bardzo dobrze zrobiłaś, masz ogromne problemy ze sobą. Na pierwszej wizycie poproś psychiatre o skierowanie na terapię. Też będzie potrzebna.
  9. Michał> skoro z powodu dziewczyny masz myśli samobójcze to wnioskuję, że bardzo źle u Ciebie z poczuciem własnej wartości-prawda? Masz prawdopodobnie tendencję do uzależniania się od innych, samoocenę prawie zerową i ogólne problemy w zawieraniu znajomości oraz utrzymywaniu relacji. Potrzebujesz terapii. Pomyśl o tym poważnie. Możesz zapisać się na NFZ do poradni zdrowia psychicznego. Psychiatra przepisze Ci leki, a na pierwszej wizycie poproś go o skierowanie na terapie.
  10. Zapewniam, że mogą 😉 Podobnie można pod wpływem alko czy narko kogoś zabić, choć na co dzień jest się cierpliwym i spokojnym. Używki zmieniają/wypaczają zachowania tak, że się potem można zastanawiać jak mogliśmy się tak zachowywać. Jeśli nam się coś spodobało to mogą być próby kontynuowania po trzeźwemu. Autor nie odpowiedział jeszcze w jaki sposób doszło do tego, że go zaczęło podniecać męskie ciało. Czy tak nagle szedł ulicą i się podniecił 😉 ? Czy jednak coś sprowokowało jego zmysły, tym samym zaczął sobie więcej wyobrażać? Niedawno czytałam poruszający art. o gwałconej od dziecka dziewczynie. W dorosłości została lesbijką, bo obrzydzało ją męskie ciało, a kobieta dawała jej to czego nigdy nie dostała czyli delikatność, wrażliwość, subtelność, uczucie miłości jakiej nie dostała od rodziców itp. To skrajności oczywiście, ale sądzę, że czasem wystarczy poczucie pewnego rodzaju samotności, odrzucenia, niepowodzenia u płci przeciwnej oraz bodźce sprzyjające + wyobraźnia. Nie zawsze się "zostaje" homo bo się tacy urodziliśmy, czasem trzeba rozważyć czy nie wpływają na nas czynniki środowiskowe. Niekoniecznie. Biseksualizm to tak samo emocjonalność jak i seksualność. Przyjemność sprawiać może kobiecie taka delikatność jaka daje jej druga kobieta, jeśli takowej nie otrzymuje od swojego faceta. Słyszałam o takim przypadku. nie znałam osobiście kobiety, ale znam kogoś kto ją znał i podobno facet zawsze był taki typowo techniczny. Szybko zrobić swoje i spać, a ona pragnęła pieszczot, pocałunków i ogólne delikatniejszego traktowania. Znalazła w necie kochankę, która początkowo miała tylko sprawiać jej przyjemność, dawać coś czego nie dostawała od męża, ale się wciągnęła i po kilku latach odeszła od faceta. Jestem pewna na 99%, że gdyby mąż dał jej to czego nie otrzymywała, to nie musiałaby tego szukać gdzieś indziej. To sprawiało jej przyjemność na początku i tylko tyle... bardzo wątpię, że była homo, bo rzekomo wcześniej nigdy nie myślała nawet o tak bliskich relacjach z kobietą, a, że zwątpiła w męskie możliwości to tak wyszło. Nie wiadomo na 100%. Nie siedzisz w umysłach wszystkich facetów na świecie 😉 Kazdy mierzy swoją miarą, trzeba wziąć na to poprawkę.
  11. Javiolla

    Miłośc

    Czyli to on Cie nie nakręca tylko desperacja 😉 Czyli jeszcze nakręca Cie poczucie winy, a nie on 😉 Możesz tylko nie chcesz 😉 Wg mnie nie chcesz, bo to musiałoby oznaczać, że marzenie się nie spełni, że ogarnie Cię lęk przed samotnością i odrzuceniem. Nie chcesz zapomnieć bo to nakręcenie trzyma Cię przy złudzeniu, że masz kogoś. A do tego dobrze się czujesz z takim wrażeniem i nagle musiałabyś z tego zrezygnować? To co Ci zostanie - prawda? Czas zacząć się skupiać na sobie, nad podwyższeniem poczucia własnej wartości, nad polubieniem siebie samej, aby dobrze się czuć we własnym towarzystwie i umieć sobie znaleźć normalnych znajomych. Odwracasz uwagę od samej siebie, bo chyba niespecjalnie się lubisz 😕 Zamiast marzyć o doskonałym chłopaku, a nikt przecież doskonały nie jest, a więc takiego po prostu nie ma 😛 to zacznij marzyć by siebie lubić dostatecznie mocno ☺️
  12. Zdecydowanie. Też mi to podpadło 😉
  13. Trochę mnie zaciekawiło, że w wieku 30 lat mama Ci musi mówić takie rzeczy 🤔 Cały wpis wydaje się być trochę infantylny. Długo tzn. ile czasu? Czy coś zdiagnozowano, nad czym pracowano? Czemu już nie chodzisz?
  14. A kim byłaś przez te wszystkie lata? A jakim jesteś człowiekiem w takim razie? Dodam, że w życiu nigdy nie ma się 100% pewności, w życiu będzie zawsze mnóstwo znaków zapytania. Takie jest życie, nie można go sobie wyreżyserować jak filmu 😉 Moze miałaś zbyt wygórowane wymagania, może czułaś presje otoczenia, może jesteś niepoprawną marzycielką i żyjesz w swoim świecie 😉 Nikt za Ciebie nie odpowie na te pytania. Bądź szczera wobec samej siebie i odkryj jaka jesteś naprawdę. Zmiana jest po prostu nowym etapem w życiu. Takich zmian będzie więcej w życiu także wiesz 😛
  15. Ooo i to jest właśnie zachowanie homoseksualne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...