Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

TakaJakaś7

Użytkownik
  • Zawartość

    480
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez TakaJakaś7

  1. I do jakich doszłaś wniosków?
  2. Nie chce się postarać by osiągnąć zamierzone cele. Łatwiej odpuścić niż się postarać, tendencja stosowana przez naprawdę wiele osób, dużo już takich spotkałam na swojej drodze. A i sama też kiedyś tak miałam, trochę oporów zresztą do tej pory potrafi się pojawić, z tym że i tak działam. Spełniam swoje marzenia, przełamuję opory, dlatego mam to co chcę mieć, coraz więcej, więcej i więcej... Żeby coś osiągnąć to się odpuszcza opór, nie działanie. Działać wytrwale, aż do zamierzonego efektu a nie na odwrót. Tak to się nic nie osiągnie.
  3. Tak, kontynuuję. Z tym że zauważyłam że terapeutka sama ma jakieś problemy więc lepiej będzie zmienić. Szukam już innej, takiej która będzie miała dystans do sytuacji.
  4. Cały czas wychodzi z Ciebie powierzchowność. Centralnie się skupiłeś na wyglądzie tak jak by to było najważniejsze. Zamiast skupić się na środku to się uczepiłeś niczym rzep psiego ogona swojego wyglądu. A poza wyglądem co masz więcej do zaoferowania? Jakie wartości masz jeszcze do przekazania?
  5. Minęło 3 miesiące odkąd tu napisałam. W ciągu tego czasu zaszło sporo zmian. Ponownie mieszkam blisko morza, na dniach zaczynam nową pracę, zaczynam odżywać. Z Panem M. ostatecznie wyszło tak że odeszłam od niego. Okazało się że z tym człowiekiem nie da się ułożyć życia. Pod płaszczykiem kochającego mężczyzny krył się wampir energetyczny który systematycznie próbował wysysać energię ze mnie. Zresztą nie tylko ze mnie, z innych wiadomo również. Na szczęście wyrwałam się z tego i teraz zaczynam odżywać. Tydzień temu odeszłam, zablokowałam numery telefonów. Po tym jak mnie zwyzywał i to bardzo, nie patrząc na to że i tak mam już mocno napięte nerwy. Jednak pomimo tego jak mnie traktował i jak ostatecznie potraktował mnie w poprzednią sobotę. Po tym jak zachowywał się jak ostatni drań, bo zachowywał się potwornie to i tak mu współczuję. Bo jak trzeba mieć nie po kolei w głowie by tak potraktować drugą osobę. Widać jak On sam niesamowicie się męczy, bardzo mocno, okropnie, jeszcze bardziej niż ja. W tym życiu On tak naprawdę nie był i nie będzie szczęśliwy. Nie potrafi się cieszyć prawdziwie, zwyczajnie męczy się sam ze sobą. A to dlatego że nie zna siebie, nigdy nie miał okazji poznać. Ta sama tematyka dotyczy również jednej z sióstr, Ona tak naprawdę jest w dużo cięższym stanie niż Pan M. Ale o niej póki co nie mam siły pisać, wolę zastępczo o nim, mimo wszystko wywołuje zdecydowanie mniej emocji.
  6. Znów płytkość z Ciebie wychodzi bokiem. Coś się dorobił ale raczej średnio bogaty, jedno powinięcie nogi i może być biedakiem. Wobec tego kolejny przykład: facet dość brzydki, kompleksy rysują się na twarzy, zadłużony tak że gdyby komornik go dopadł to do końca życia by wegetował (i tak wegetuje patrząc na Jego tryb życia). W przypadku obu panów nie ma co mówić o tym czy dobrzy w łóżku. Aczkolwiek w przypadku drugiego to tak, całe życie przespał 😂. A na serio to wpierw musieli jakoś zbajerować by zaciągnąć do łóżka. Tym razem jaką wymówkę wymyślisz?
  7. Wymyśliłeś sobie bajkę i tak ją teraz opowiadasz. Specjalnie wstawiłeś twarz z atrakcyjnymi rysami ale z pozostałością która się prezentuje znacznie słabiej? Doradzam zmianę kursu bo takimi niskimi lotami daleko nie polecisz. Ale skoro już mowa o atrakcyjności to znam mężczyznę, bardzo brzydki, twarz byle jaka, dość przy tuszy po rzuceniu palenia ale jednak w dziwny sposób atrakcyjny dla kobiet. I jak to wyjaśnić? Hmmmm 🤔.
  8. Kompleksy. Chłopak widocznie skutecznie potrafi manipulować sytuacją. Dochodzi poczucie winy, uzależnienie emocjonalne i scenariusz gotowy. Żeby zdać sobie z tego sprawę czasami potrzeba wielu lat. W tej sytuacji jest tylko jedno rozwiązanie: wiać od typa jak najdalej. I uciąć kontakt, definitywnie najlepiej. Kolejne kontakty grożą wejściem w znaną sytuację a to już dobry krok do nerwicy.
  9. Ehhhh, blondynka. Blondynką się po prostu jest.
  10. Cała wcześniejsza wypowiedź o tym mówi ale się powtórzę. Na tej podstawie że siebie opisałeś w samych superlatywach natomiast ze swojej ex zrobiłeś zołzę.
  11. Tragedia? Czy dramat? Komedie są lepsze, poprawiają nastrój, hormon szczęścia się podnosi. Tak jak poczucie humoru i dystans.
  12. Dziewczyny nie dajcie się nabrać na te bajki. To wszystko to wymysł, za chwilę wyjdzie na jaw kolejna niewiadoma. I co chwilę będzie wychodzić na wierzch coś coraz nowszego.
  13. A odpowiadając na tytułowe pytanie to absolutnie nie zmieniaj. Wygląda na to że to mężczyzna Twojego życia z którym będziesz żyła długo i szczęśliwie. Ty się dorobisz przy nim dyplomu psychologa, razem dorobicie się dzieci i będziecie żyli długo i szczęśliwie pomagając innym osobom którym nie poszczęściło się tak jak Wam 😃😃😃.
  14. O shit, niektórzy mają naprawdę wybujałą fantazję
  15. Przytulanie samo w sobie zdradą nie jest. Dopiero emocje które towarzyszą przytuleniu mogą świadczyć o zdradzie lub nie.
  16. Mogę ale nie mam, po to mam to konto żeby z niego się wypowiadać. Litości, człowieku. Uważasz że kolejna zmiana nicku coś Ci pomoże. Mózgu, my tu siedzimy od lat więc Twoje sztuczki nie zadziałają.
  17. Loguję się ponieważ po to założyłam tu konto dzięki czemu wiadomo że ja to ja nikt nie może się pode mnie podszyć. Metoda którą nie tylko ja stosuję ale i wiele innych takich jak ka-wa, laurette, Yonka, Javiolla i wiele wiele innych użytkowników. Piszę do autorki, piszę do Karoli, piszę do innych osób których dotyczy tematyka. Hola hola, swoje nerwy wsadź w konserwy a później do ruskich na export. Na wylądowanie złości są inne metody niż przelewanie ich na forumowiczów. To nie jest ani moja ani innych użytkowników wina że nerwy Cię ponoszą. W takich sytuacjach nerwusom daję radę aby walnęli głową w mur dzięki czemu na własnej skórze się przekonają jak to działa na innych. Tylko tego nikt nie zrobi, bo wiedzą że będzie bolało, ale już nie pomyślą tą samą kategorią gdy złość przerzucają na innych.
  18. Oj mózgu, mózgu to dla Ciebie są śmieci, ja np. uważam że w dużej mierze to co Ty piszesz jest śmieceniem. Piszesz do Agu ale ja też coś dodam od siebie. My nie musimy pisać tak jak Ty sobie życzysz. Tym bardziej że tak naprawdę odpisujemy komuś innemu. I cały czas odpisujemy tej osobie. To że odnosimy do Twojej wypowiedzi to tylko dlatego że też piszesz do tej osoby a my wolimy aby ta osoba sama wyciągnęła wnioski a nie uwierzyła w uwagi kierowane z Twojej strony. Poza tym Twoje ,,skakanie" z jednego nicku do kolejnego jest mega nieprofesjonalne, miałkie, słabe. My i tak widzimy po formie że to Ty. I w ten sposób rujnujesz tylko swoją opinię, stajesz się niewiarygodny, Twoje uwagi stają się nic albo niewiele warte. I wreszcie na koniec: nie kieruję tego bezpośrednio do Ciebie ad-personam, to forum- jak wiadomo - jest publiczne, więc jeśli trafi się osoba która wpadnie na pomysł żeby zastosować Twoją metodę może przemyśli co nieco i dojdzie do wniosku że nie warto.
  19. Oj mózgu, mózgu, znów te Twoje teoryjki 😃. I znów na siłę wciskasz tu swoją logikę. Znów ktoś Cię zdyskredytuje a Ty znów zmienisz po raz kolejny nick. I tak pewnie do oporu, bo ja to się nawet nie łudzę że cokolwiek się u Ciebie zmieni. Ale żeby nie było że jestem niemiła czy co to dodam że to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
  20. Żeby czymś poprzeć swoje absurdalne wymysły. I żeby wymusić na kobietach aby mu służyły za ,,frajer ". Ja to już nawet nie mam odpisywać mu bezpośrednio. I tak z naszego odpisywania wychodzi tyle że jak my coś napiszemy to incell się wymiga wymyślając 10 kolejnych absurdów.
  21. Serio jesteś ,,zmuszony"? Czy tylko sobie tak wmawiasz? Czyli co? Ja też jestem zmuszona przez swoją rodzinę by ciągle wysłuchiwać ich krytyki? Takie zachowanie powszechnie zwie się naiwnością. Ale chociaż piszesz że Tobie to sprawia ból to na dobrą sprawę dobrze Ci tak i właśnie tak chcesz żyć. No cóż, Twój wybór. Tak, poruszasz swój problem, bo jak byś się bliżej przyjrzał sytuacji to z pewnością byś zauważył że tylko Ty masz z tym problem, inni już nie. Z zadaną Ci goryczą? Tutaj nikt Ci nie zadaje goryczy. NIKT! Tą gorycz zadała Ci Twoja Matka a Ty ją przerzucasz na userów. Jednak Ty masz specyficzną wadę wzroku, musiałbyś mieć specjalne okulary. Z tym że wpierw musiałbyś trafić do specjalnego optyka a później wyrobić specjalne okulary. Jednak pozostaje pytanie: czy Ty się w ogóle wybierzesz do tego optyka? Wygląda na to że nie. Dokładnie, to co życzymy innym wraca do nas rykoszetem, niczym bumerang. I ja słyszałam wersję że nie trzykrotnie a nawet dziesięciokrotnie. Aczkolwiek w tej sytuacji to nie ma większego znaczenia. Incell i tak cierpi a czy będzie cierpiał 3 czy 5 czy 10 razy bardziej to nie ma aż takiego znaczenia.
  22. Co się wówczas stało ważnego w Twoim życiu?
  23. A idź na tego uja, niech Cię wyru... fizycznie i mentalnie. A jak się nasyci wystarczająco to wystawi Ci walizki i powie spier... i nie wracaj. I to będzie piękny koniec bajki pt.: żyli ze sobą długo i szczęśliwie. Zamiast tego będzie panienka sponiewierana, wyczerpana psychicznie. I tylko dlatego bo panienka stawia na ku.asa zamiast na siebie. Ale co nam do tego, jak chce być skopana to proszę bardzo, nic na siłę.
  24. Jest takie mądre powiedzenie: znajdź faceta z mózgiem bo fujarę to ma każdy. Ale też każdy medal ma dwie strony więc jeśli Ci pasuje taki pseudo związek w którym to Ty ewidentnie będziesz musiała zdobywać faceta to proszę bardzo. Twoje życie, Twoje wybory, ostatecznie to Ty poniesiesz konsekwencje swoich wyborów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...