Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość marcin_24

Pomarszczona żołądź i zaczerwienienia pod napletkiem

Rekomendowane odpowiedzi

Gość ghost rider

Bolący członek w środku żołędzia ?? hmm ja to miałem do tego czerwonego członka niby wycieków nie było ale lekko walił pomogło sumamed 2 tab od razu rano i 3 cia wieczorem , za 4 dni metronidazol 2 gramy i za 2 tyg dni Fluconazol .. wacek wyładniał w tydzień smarowałem pimafukortem z clotrimazolem po każdym sikaniu a wcześniej aż mi się ranki robiły , nadżerki że jak przetarłem to takie błyszczące i krew sie sączyła .
To podobno zestaw na wszystko oprucz kiły i hiva :) pomaga :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzej 123

Moja historia jest jak widzę tak podobna że można powiedzieć: ,,identyczna". Zaczęła się w połowie 2012r.
Przebieg sytuacji ma ta mała różnicę że zaczęło się od swędzenia/pieczenia w okolicach intymnych (czyli tam gdzie są włosy nad penisem), potem w pachwinach, potem w stronę odbytu a potem sam odbyt. Po niedługim czasie , coś ok. tygodnia wyglądało to tak jak u was z tym że pieczenie tez dotyczyło samego odbytu. Te same zaczerwienienie ujścia cewki moczowej z dziwnym pomarszczeniem góry żołędzia które staje się jak śliska powłoka podczas zwodu. Wokoło samego ujścia cewki moczowej są też dziwne podskórne krostki.
na początku było to bardzo nasilone z pieczeniem cewki w środku.
Leczenie i badania:
- Sam zastosowałem urofuraginum. Bez rezultatów
- Lekarz rodzinny zlecił mi Cipronex przez chyba 7 dni podejrzewając zakażenie bakteryjne. Bez rezultatów.
- Lekarz rodzinny zrobił badanie moczu i posiew z moczu (w normie) a także zgłosić się do dermatologa i urologa.
-Dermatolog-wenerolog powiedział mi że to podrażnienie i nie mam się czym przejmować. Dodam że wtedy stan zaczął sam stawać się raz mocniej widoczny a raz mniej. Pieczenie tak samo. Udało też mi się złagodzić skutki zapalenia to zaczerwienienie i opuchnięcie poprzez maczanie w szałwi.
-kolejny dermatolog. Diagnoza: to nie wirus, to nie bakteria i nie wygląda na grzybicę. Zalecenia: Pimafucort i Flucofast. Bez poprawy.
-kolejna wizyta u tego samego dermatologa. Zalecenie : Travokort. Bez poprawy.
-Kolejna wizyta. Pani dermatolog stwierdziła ze tak już musi pozostać bo dalsze leczenie nie ma sensu.
-Urolog: Zrobił wymaz z cewki moczowej. Wykazało bakterie: Enterobacter chloacae (układowa, naturalna ale niekoniecznie w cewce moczowej). Zalecenia: Miesięczna kuracja Cipronalem i Ciproneksem.
powtórny wymaz z cewki moczowej: Candida albicans. Zalecenie: probiotyki.
Żadnej poprawy.
-Wizyta u rodzinnego i mala panika. Zalecono mi badania.
*badanie na rzeżączkę z wymazu 3 razy w różnych labolatoriach: pudło
*badanie na chlamydie serologiczne na obecność przeciwciał: pudło
*badanie na obecność HPV metodą PCR: pudło
*badanie na HIV z krwi( nie wiem jaka metodą): pudło
*badanie na rzesistkowice z osadu moczu: pudło
*badanie na kiłe z krwii: pudło
Tu się skończyły moje siły, pomysły i finanse.
Nigdy nie zrobiłem badania na HSV co też zostaje prawdopodobne ale mało bo pieczenie nie wiąże się z wysypka typową dla tego wirusa. Poza tym występuje w mniejszych odcinkach czasu i trwa za krótko. Np: z rana coś mnie piecze a z wieczora nie.
Wykonałem tez szereg badań na posiew z cewki moczowej. Chyba z 5 dla pewności: Pudło
-wizyta u proktologa z uwagi na występujące też pieczenie odbytu (które zaczyna ustawać samo teraz) Diagnoza: podrażnienie. Leczenie: maść na podrażnienie. Nawet jej nie stosowałem bo nie ma sensu :/
-Wizyta u nowego dermatologa: Diagnoza: nie jest to wirus, nie wygląda na bakterie, nie wygląda na grzybice. Leczenie: clitromazolum. Poprawy brak.
-Wizyta u nowego dermatologa: Diagnoza: albo HSV albo któras z bakterjii wewnątrzkomórkowych typu chlamydia trachomatis, chlamydia pneumoniae, ureoplasma, mycoplasma. Leczenie: Doksycylina przez 14 dni (stosowałem przez 15dni). Poprawa lekka ale możliwe że poprawiło się samo z uwagi na system nawrotowy jaki choroba przejawia.
Po wizytach u najlepszych lekarzy w mieście, wydaniu przeszło 2 tysięcy zł. i zrobieniu mnóstwa badań dochodzę do wniosków prawie rocznej walki ,,z tym czymś".
Nie jest to wirus hpv bo nie ma brodawek ani nie wykrywa go metoda pcr. Nie jest to też wirus HSV bo rzadkie są jego przypadki występowania bez typowej opryszczki a nawrotowość jego by mogła być w odstępach co najmniej 2 tygodniowych a nie co drugi dzień i okres trwania wirusa na powierzchni był by dłuższy: co najmniej kilka dni.
Nie jest to rzeżączka bo brak typowych objawów i nie da się wykryć w posiewie na konkretnie ta bakterię. Nie jest to kiła. Brak objawów typowych i nie wykrywa badanie.
Nie jest to (raczej) żadna bakteria wewnątrzkomórkowa ponieważ nie dała nic doxycylina. Zostaje tylko grzybica i podrażnienie z chorób znanych współczesnej medycynie. Na pewno nie jest to grzybica typu candida albicans. Występowała w wymazie tylko na krótko po antybiotykach.
Raz w dziwnym badaniu metoda niekonwencjonalna wykazało mi że mam zapalenie cewki moczowej i coś nie tak z układem moczowym. z grzybów wykazało mi candida cefir. Więc albo to jest jakiś cięższy rodzaj grzybicy albo nowa nieznana nam choroba panowie.
ja zamierzam jeszcze poprubować kilku metod na grzybicę i nie zostaje mi nic innego... Jak ktos ma cos nowego w temacie albo jakis lek to przyłączam sie do prośby....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Do kolegi wyżej

Nie widzę diagnosntyki w kierunku rzęsistkowicy a objawy które opisujesz wskazują właśnie na nią ... Leczeniem itd mogłeś sobie załatwić lekooporność na niektóre szczepy ja bym zlecił Ci kurację jak kolega wyżej napisał Sumamed 2 x tabletka tj 1 gram od razu w południe 3cia wieczorem za 2 dni poprawił 2 gramami metronidazolu i zrobił potem za tydzień kurację p grzybiczą smarowanie małego clotrimazolum i pimafukort i myj go w szarym mydle 2 x dziennie rano i wieczorem . Hmmm a jak pomoże pochwal się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Do kolegi wyżej

Nie napisałeś najważniejszego masz tylko 1 panią ? Czy zdarza Ci się mieć coś innego Hm ?? i czy sypiasz z nią cały czas ??? Bo jeśli się leczysz jej nie a bzykasz to się nigdy nie wyleczysz .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzej 123

Co do diagnostyki rzęsistka. Tak jak pisałem w poście powyżej robiłem badanie na obecność rzęsistka w moczu. Niestety powiedziano mi że nie ma badań z wymazu dla mężczyzn który to wykrywa i odmówiono mi wykonania badania. Dodam że panie pielęgniarki czy też laborantki wyglądały na mało zorientowane. Poradziły mi za to zrobić badanie na osad z moczu pod tym kątem. Żeby mieć pewność poszedłem do innego labolatorium i powiedziano mi też, że osad z pierwszego moczu z rana być może coś wykaże. Stwierdziły że badanie powinienem powtórzyć. Więc zrobiłem je dwa razy. Rzęsistka nie wykryto.
Objawy się też nie zgadzają do końca. Internet mówi tak:
Rzęsistkowica i jej objawy
U mężczyzn objawy rzęsistkowicy są następujące:
*biały wyciek z cewki moczowej,
*przypominający upławy u kobiety,
*pieczenie narządów płciowych,
*ból nasilający się podczas oddawania moczu.
Mężczyźni najczęściej są jedynie nosicielami choroby. Dlatego bardzo często rzęsistkowica nie wywołuje u nich objawów. Rzęsistkowica ujawnia się mnij więcej po trzech dniach od zakażenia.

Faktycznie zakażenie pokazało się na ok. 3 dzień od zakażenia. Nie mam nasilającego się bólu po oddaniu moczu ani żadnych upławów.
Co prawda pieczenie narządów płciowych się zgadza.
Zaraziłem się od kobiety (stosunek z prezerwatywą). Nie miałem partnerki od tamtej pory.
Co do zalecanej kuracji. Jestem w trakcie kolejnej kuracji Clotrimazolem. Już drugi tydzień bez poprawy.
Te leki które zaproponowaliście powyżej nie wyglądają źle. Był bym skłonny spróbować. Czy są one dostępne bez recepty czy muszę się fatygować do lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Felix

Słuchaj diagnostyka laboratoryjna jest u nas na bardzo niskim poziomie to raz .... a 2 wymaz z penisa musi być fachowo wzięty po rannym wstaniu najlepiej jakbyś 2 dni małego nie mył i to przed sikaniem ...Inaczej wybacz ale będzie czysto z dużym prawdopodobieństwem a w rzeczywistości nie będzie . Rzęsistkowica książkowo objawia się tym co napisałeś ale takie same objawy ma chlamydioza więc stary to totolotek mogę być też nietypowe objawy , a jak mówi mój znajomy lekarz totolotki leczy się obstawieniem wszystkiego .
Sumamed 1 gram od razu plus 500 za 6 h i 2 gramy metronidazolu za 3 dni to obstawa na wszystko .
i wtedy grzyby zlikwidować bo pewnie sie rozwiną . Hmm Leki na receptę więc idź do lekarza nawet 1wszego kontaktu jak masz znajomego i powiedz że leczysz się już tyle czasu że zabić Cię to nie zabije a może tylko pomóc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrzej 123

Felix to co napisałeś o totolotku wydaje mi się bardzo trafione. Przy każdej chorobie przenoszonej drogą płciową jest napisane że mogą wystąpić objawy mniej nasilone albo tylko niektóre albo inne (nietypowe). Też często jest dopisek, że zakażenie może być bezobjawowe.
Na początku uwierzyłem właśnie w to, że muszę się pobadać. Wydać trochę kasy... dowiedzieć się co mi jest... no i leczyć. A jajo bo diagnostyka jest taka że zrobiłem badania na teoretycznie prawie wszystko a coś jest przegapione.
Co do chlamydii. Wiem że zakażenie chlamydiami może mieć podobne objawy ale nie powinno teoretycznie się objawić pieczeniem w okolicach narządów płciowych na 2-4 dni od zakażenia.
Do tego objawu pasują tylko: opryszczka, rzęsistek, grzybica i rzeżączka.
Odpada więc HPV (na które dodatkowo robiłem badanie) i chlamydia trachomatis, ch.pneumoniae, ureoplazma, mycomlazma (na które brałem doxycyline i robiłem badania na ch trachomatis i ch. pneumoniae).

Zostaje opryszczka która z reguły wiąże się z tymi charakterystycznymi bombelkami pękającymi i nie wraca co drugi dzień tylko najwcześniej raz na dwa tygodnie. Więc mogę stwierdzić że ten trop sobie daruje.
Rzęsistek: Przyznaje że był w moim leczeniu lekko pominięty i faktycznie można było by na niego coś łyknąć.
Grzybica: Ciężko wykryć, ciężko badać. Jeszcze ciężej leczyć. Typowych objawów serowatych czy białej wydzieliny nie mam no ale to chyba nie zawsze musi być. Biorę ją więc pod uwagę choć w wymazie z cewki moczowej wykazywało obecność Candida albicans tylko do ok. 2, 3 tyg. po braniu antybiotyków.
Rzeżączka była przeze mnie badana 3 razy i nie mam typowych objawów poza tym pieczeniem i zaczerwienieniem idącym po zakażeniu w kierunku odbytu. To ponoć objaw rzeżączki. Ale brałem Cipronex i doxycyline. Poza tym pewnie już bym zdychał na powikłania gdyby to było to.
Także dziękuję Ci za Twoją radę. Chętnie spróbuje tej kuracji. Za dwa dni idę do lekarza chorób zakaźnych więc mogę go delikatnie podpytać co o tym myśli i czy mi zapisze. Jak nie to udam się do lekarza rodzinnego. Mam bardzo życzliwą panią doktor więc podejrzewam że się zgodzi wypisać leki jak jej przedstawię zasadność tej kuracji. Co do samych leków. Widzę że Sumamed (azytromycyna) jest na chlamydie. Wydaje mi się ze doxycyliną ja wyelyminowałem ale spróbuje.
Widzę że dawkowanie w niektórych przypadkach jak np. rumienia wędrującego jest : ,,w pierwszej dobie pojedyncza dawka 1 g, następnie od 2.–5. doby 500 mg 1 raz na dobę". Nie lepiej właśnie popołykać z 5 dni dla dobicia gada?
Co do metronidazolu (wnioskuję że na rzęsistkowice) mam pytanie.
Znajdę go w tabletkach?
Na internecie znalazłem tylko wiadomość że podaje go się dożylnie, w maści albo w płynie.
Którą wersje ewentualnie wybrać i czy mogę go stosować dłużej? Na internecie znalazłem informacje że przy mocnych zakażeniach można go stosować do 12 dni.
Dziękuję za cierpliwość i rady i proszę o odpowiedz. Kuracje przeprowadzę i powiem czy coś dała.
Jeśli nic nie da to jeśli to grzybica to objawy się pewnie nasilą po lekach ;)
A co do przenikalności przez prezerwatywę. Lekarze twierdzą że to niemożliwe pomimo tych ,,porów". Prezerwatywa (ponoć) ma takie zagęszczenie materiału i grubość że nie zdążyły by przeniknąć poza nią. To by musiało tyć jak trafienie losu na loterii. Prędzej można nieprawidłowo ściągnąć prezerwatywę i się zarazić. Poza tym chyba medycyna nie na przyczyny nawrotów chlamydii, które są częste. Być może to wina niedoleczenia, odporności albo tego że jednak zarażamy się nią przez skórę, ubrania, pościel.
Poza tym pomimo prezerwatywy można się ponoć zarazić wszystkim oprócz HIVa i zapalenia wątroby typu któregoś tam. Więc sądzę że gumki tylko zmniejszają ryzyko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Felix

A więc sumamed (Azycyna taniej a to samo ) 500 mg 3 tabletki starczy spokojnie :) ... i masz wziąć je 2 tabletki od razu za 6 h ostatnią . to już będzie dobicie bo wystarcza 1 gram i lekarze mają tendencję do trzymania się książkowych dawek hmm , nie wiem w sumie ile ważysz mógłbyś podać .
Metronidazol masz wziąć 2 gramy jednorazowo jest w tabletkach jeśli dostaniesz 500 mg 4 tabletki jeśli 250 mg 8 tabletek od razu . To leczenie jest najlepiej tolerowane najtańsze i nie myśl nawet o tym co pisze w ulotce że mniejsza dawka dłuższy czas bo ma większy odsetek niepowodzeń na rzęsistka robi się wymazy z członka w wojewódzkim szpitalu zakaźnym powinno być laboratorium które to zrobi kosztuje wymaz nie wiem 50-70 zł z diagnozą tylko że widzisz ja też go miałem a mogę Ci pokazać wyniki z laboratorium czyste nic nie wykryto 2 dni nie myć wacka nie smarować niczym i umówić się najpierw rano przed sikaniem wymaz niech zrobi laborantka o krótkiej dyskusji na temat że gdzieś tam robili najlepiej powiedzieć że kilka razy i nic a okazało się że materiału do badań nie potrafią pobrać i nic nie wychodziło .Ważne dodać gdzieś tam wtedy się uniosą honorem i przyłożą :) Ale .. na razie weź co trzeba i obaczym czy będzie potrzeba być do laboratorium chodził .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gregor9021

widzisz Andrzej
zlapie nas jakies k****** i ryje psychike i zycie... ja sie mecze juz pol roku i czasami dochodze do wniosku,ze jestem jakis ewenementem cholernym... tyle badac od ciula pieniedzy,nie wspomne o stresie jaki szedl przy okazji tych wszystkich badan... jedna wielka zenada.....
sugerujecie koledze leki(antybiotyki) ale dzialajace na cos na co sie badal,a nie wierze,ze badania sa nic nie warte... nie popadajmy w skrajnosc nieudacznictwa naszej sluzby zdrowia....
co do objawow,macie moze taka podskorna kaszke na zoledziu podczas wzwodu?? nic sie z tego nie saczy,nie peka... tylko nie jest gladki taki jak powinien,tylko ma takie te popierdzielone krostki... macie cos podobnego??
nie pasuje to do chorob wenerycznych a jesli chodzi o drozdzyce,grzyby itp tez jestem przebadany i nic nie wykazalo.... jeszcze troche i uwierze,ze taka moja natura wa mac....
odpiszcie jak cos wiecie.. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Audi

Ja miałem wymazy z członka i badania w kierunku chlamydii i rzęsistka kiły rzeżączki i niby było ok a nic nie było ok po wzięciu tego co felix napisał mały wyzdrowiał w tydzień teraz biorę na grzyby coś .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Macias

Witajcie chłopaki czytam wasze objawy i dołączam się mam kaszę podskorna tak jak opisujące widoczna w zawodzie w zwisie zaczerwienienie zoledziu wokół pierścienia ogólnie mecze się od maja u.roku tradycyjnie dojść,ciprofloksacyna ,niespotykane nie przyniosły rezultatu w lipcu myślałem ,ze wypali mi cewka , palenie w kroku ogromny dyskomfort ,badania z wykazu z cewka nic nie wykazały ale krew w klasie igg wykazała pozytywna chlamydie trachomatis i to już po leczeniu seria antybiotyków minął prawie rok a ja nadal czuje lekkie pieczenienw cewce pobolewa mnie także lewy węzeł pechowy czasami stawy mieczypaliczkowe, biodrowe, skokowy dziwnego wszystko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Witam was. Udziele sie po raz pierwszy w tej sprawie na jakimkolwiek forum. Mam kilka porad, ale niestety zadnego pewnego rozwiazania. Moj przypadek najbardziej przypomina problemy Andrzeja. Mam teraz prawie 30 lat. Pierwszy raz problemy urologiczne dotknely mnie gdy bylem nastolatkiem. Spuchnieta prostata, uczucie chlodu w mosznie, problemy z oddawaniem moczu, bol nasieniowodow, jader. Wczesne stadium dolegliwosci przetrwalem, ale ze problem nie przemijal, udalem sie po okolo 2 miesiacach do urologa, ktory przepisal koktajl lekow w postaci norfloksacyna, diclofenac, tamsulosin i no spa. Tutaj pierwsza moja uwaga. Jezeli macie jakiekolwiek dolegliwosci, bez widocznych objawow zakazenia grzybiczego (czyli plesniowe twory i duzo wilgoci na penisie), wowczas koniecznie zastosujcie ten koktajl. Dziala przeciwzapalnie, rozkurczowo, antybakteryjnie i relaksacyjnie na miesnie prostaty. Atak po calej szerokosci. Dodatkowo urolog zalecil badanie usg zeby wykluczyc inne przyczyny, jak na przyklad zylaki. USG nic nie wykazalo. Koktajl pomogl, po 20 dniach wyleczony na nastepne 10 lat. Teraz, 10 lat pozniej. Sytuacja sie powtarza. Bol nasieniowodow, jader, spuchnieta prostata. Popelniam pierwszy blad. Zrazony do angielskiej sluzby zdrowia (mieszkam w Anglii) postanawiam sie leczyc sam biorac doksycykline (10 lat sprawilo ze zapomnialem o magicznym koktajlu). Ponad dwa tygodnie mija, bez poprawy. Wymiekam i ide do lekarza rodzinnego z nadzieja, ze ten przepisze odpowiedni antybiotyk. Przy okazji badanie moczu - negatywne. Miesieczna kuracja trimetoprimem nie przynosi spodziewanych rezultatow. Prostata powoli pomniejsza sie sama lecz bol okolicy moszny pozostaje. Dodatkowo pojawia sie pieczenie ujscia cewki moczowej i pieczenie okolicy odbytu oraz uczucie wedrujacej kropli moczu przez dlugosc penisa. Wkrotce zaburzenie oddawania moczu. W tym momencie przypomina mi sie dopiero, ze moge sprawdzic w karcie pacjenta w Polsce co bralem za pierwszym razem. Kilka miesiecy za pozno, te kilka miesiecy, gdzie nieskutecznosc leczenia powoduje, ze stan zmienia sie w chroniczny. Zaczynam robic posiewy. Mocz i nasienie w Anglii negatywne. Nasienie w Polsce - pozytywne, Enterobacter Cloacae wzrost obfity. PSA w normie, brak stanow zapalnych, morfologia dobra. Widze swiatelko w tunelu, bo jest diagnoza. Wizyta u Polskiego urologa i przepisuje mi bardzo podobny koktaj do tego, o ktorym juz pisalem. Zamiast norfloksacyny idzie cyprofloksacyna i inny alfa blocker niz tamsulosin, a do tego lek przeciwzapalny diclofenac w czopkach. Dodatkowo usg ukazuje slad po przebytym stanie zapalnym w nasieniowodach, prostata i pecherz moczowy oraz nerki w normie. Zanim zaczne brac, jeszcze jeden posiew a Anglii - negatywny. Dyskomfort jednak sprawia, ze decyduje sie na ten koktajl. Poczatkowo odczuwam poprawe, lecz od pasa w dol zaczynam czuc sie bezsilny, zachwiany. Mozliwy efekt uboczny dzialania alfa blockera lub cyprofloksacyny. Po ponad dwudzeistu dniach stosowania, gdy pieczenie odbytu i cewki moczowej sie poglebia zaprzestaje kuracji. Dochodza nowe symptomy. Te o ktorych pisze wiekszosc z was. Pojawia sie miejscowe male zaczerwienienie na glowce penisa. Nastepnie zwieksza sie objetosciowo i pojawia sie w innych miejscach tworzac place. Pojawiaja sie drobne krosteczki, a skora nie jest juz jednokolorowa. Na zoledziu powstaja rozne odcienie czerwieni, bardzo slabo widoczne w stanie spoczynku, tak samo slabo widoczne jak i krostki. Po wzwodzie skora wydaje sie byc bardzo sucha, pomarsczona, przykryta foliowym tworem. Daje sobie spokoj z antybiotykami, zaczynam walczyc z irytacja odbytu i zmiana skorna na zoledziu, pozostawiajac bole moszny same sobie. Roznego rodzaju masci antygrzybicze, przeciwbakteryjne nawet czopki na hemoroidy, nic nie pomaga. Irytyacja okolic odbytu staje sie nie do zniesienia. Po kilku minutach siedzenia uczucie palenia. Udaje sie do angielskiego urologa prywatnie. Renomowany specjalista od prostaty z setkami jesli nie tysiacami operacji na tym gruczole. Diagnoza to oczywiscie chroniczne zapalenie prostaty. Wizualna ocena zmian skornych, wszystko w granicach normy, ale nie dla mnie. Zalecana ponowna kuracja anytbiotykowa, ewentualnie przeciwgrzybicza, ewentualnie sterydowa. Wiec od nowa koktajl - nie pomaga, kuracja przeciwgrzybicza (fluconosale + clotrimazol) - nie pomaga. Miedzyczasie srodki alternatywne jak ziola z wierzbownicy drobnokwiatowej i picie octu winnego. Oczywiscie nie pomaga. Zaczynam czuc sie jak wrak czlowieka. Chudne 8 kg. Nie mam na nic sily i ochoty. Dostaje skierowanie na wizyte do kolejnego urologa. Ten od razu zaleca cystoskopie czyli inwazje kamerka do mego pecherza moczowego, na ktora bede czekal 3 miesiace i ktora oczywiscie nic nie wykaze (prostata w normie, brak sladow zapalenie czy infekcji). Porzucam leki na kilka miesiecy, zaczynam znowu konsumowac piwo (mam wrazenie ze jak nic innego poprawia oddawanie moczu), zaczynam cwiczyc fizycznie. Wraca moj apetyt, odzyskuje sily, energie i chec do zycia. Czesc symptomow ustaje, czesc zmniejsza swoja czestotliwosc. Miedzyczasie wracam do polskiego urologa. Ten zaczyna podejrzewac mnie o hipohondryzm, gdyz moje opisy sa bardzo obrazowe i dokladne (a jakie maja byc jak juz tyle czasu mam dolegliwosci). Sugeruje mi hemoroidy, niby ten sam splot zylny, bol moze promieniowac. Nie majac nic do stracenia zgadzam sie na przepisanie mi leku o nazwie distreptaza. Miedzyczasie biore preparat z cynkiem. Mam wrazenie, ze ma on korzystny wplyw na na moj uklad rozrodczy. Badam bedac jeszcze w Polsce jakosc nasienia. Wyniki bardzo dobre, duza zywotnosc duza ruchliwosc plemnikow, tylko plodzic dzieci. Wiec skad te bole, skad te zmiany skorne. Zaczynam stosowac distreptaze. Poczatkowo czuje jakby ktos szarpal wszystkie moje zyly i nasieniowody. Po kilku dniach uczucie dyskomfortu okolic odbytu ulega znacznej poprawie. To samo ma miejsce z bolami moszny. Pierwszy raz od prawie roku czuje sie normalnie. Bol z okolic rozrodczych przeniosl sie na pachwiny, drobne kilkusekundowe klocia, praktycznie nic nie znaczace biorac pod uwage co do tej pory przechodzilem. Zaczynam czuc sie na tyle pewnie, ze mam ochote odwolac cystoskopie, na ktora jeszcze mam sie wybrac. Niestety po dwoch tygodniach dyskomfort i bol wracaja. Miedzyczasie doczytalem sie, ze distreptaza (lek robiony na bazie bakterii wspomagajacych procesy gojenia) stosowany na malej probie kobiet z chronicznymi bolami okolic miednicy skutkowal znaczna poprawa ich stanu. Idac tropem czopkow na hemoroidy zastosowalem jeszcze ruskorex majacy dzialanie lagodzace swiad oraz przeciwzapalne. Znowu ku memu zdziwieniu, w czasie kuracji odczuwam znaczna poprawe, a po niej samej przez okres dwoch tygodni czuje sie prawie zdrowy, na tyle zdrowy ze decyduje sie odwolac wizyte u urologa. Dodam, ze na zadnym etapie, moje zmiany skorne nie zniknely. Niekiedy tylko ulegaly poprawie. Tydzien po odwolanej wizycie u urologa wraca tepy bol moszny, ktory nie odpuszcza nawet na chwile. Trwa dostatecznie dlugo, zeby na nowo zmusic mnie do szukania przyczyny albo chociaz lekow, ktore przynioslyby mi ulge. Kolejna wizyta u urologa. Specjalista rozklada rece sugerujac, ze jesli uda mi sie znalezc lek na moje dolegliwosci, zebym podzielil sie tym ze swiatem. Ja sam zartuje, ze to bedzie nagroda Nobla. Udaje mi sie jeszcze wyludzic skierowanie na usg dopplera w kolorze. Chce wykluczyc zylaki powrozka nasiennego. Oczywiscie wszystko w normie. Brak sladow infekcji, zapalenia, krew krazy normalnie. I oto tu jestem. Z uczuciem bolu i chlodu w mosznie, z bolami promieniujacymi na pachwiny, ze zmianami skornymi penisa, o ktorych wczesniej juz tutaj pisali inni. Wszystkie testy w normie. Blak leukocytow, brak bakterii z wyjatkiem tego jednego razu, brak sladow jakichs patologii. Nie moge sobie tylko wybaczyc tego, ze gdy drugi raz dotknely mnie moje dolegliwosci, od razu nie powtorzylem koktajlu lekow, dajac szanse temu czemukolwiek na przejscie w stan chroniczny. Teraz mam zamiar powtorzyc kuracje zwiazana z distreptaza, ktora rowniez polecam tym, ktorzy cierpia na dolegliwosci okolic krocza i szczegolnie okolic odbytu gdzie antybiotyki i srodki przeciwgrzybicze zawiodly. Dodatkowo mam zamiar brac jakis lek przeciwzapalny i suplementy cynkowe. Szczegolnie polecam wybrobowac distreptaze Andrzejowi, ktorego symptomy najbardziej przypominaja moje. Chcialbym rowniez zeby on, jak rowniez i inni borykajacy sie z tym problemem i chcacy go rozwiazac skontaktowali sie ze mna na gg. Moj numer gg to: 47138631. Podsumowujac: Panowie nie borykacie sie z tymi problemami sami, jest nas wielu. Starajcie sie odcinac swoj bol w myslach koncentrujac sie na czyms innym, wiem ze jest to trudne ale mozliwe. Zachecam do cwiczen fizycznych, ktore poprawiaja samopoczucie, podnosza poziom energii w ciele i poprawiaja tak wazne krazenie. Zdrowa dieta i ostroznosc z alkoholem. Ciagla otwartosc umyslu na to jak mozna zwalczyc nasz problem, bo wierze ze mozna. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nikogo nie zanudzilem tym dlugim postem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomiki

Witam. Nie rozpisując się na temat mojej historii, aktualnie mam zaczerwieniony żołądź, kaszkę podskórną, pomarszczony i wysuszony po akcji...
Systematyzując naszą wiedzę, przyczyny mogą być:
- wirusy,
- bakterie,
- grzyby,
- alergie
Większość z was pewnie już przeszła standardowe (bezkuteczne) leczenie typu: doxycyklina, ofloksacyna, flukonazol, triderm, clotrimazol itd. Ja też, lekarze twierdzą, że jest ok, a ja wiem, że nie jest (w zwodzie to widać). Podobno cudownym specyfikiem jest octenisept (przeciwgrzybiczny, przeciwwirusowy i przeciwbakteryjny). Polecam wypróbować (gdzieś jest artykuł z wynikami badań skuteczności), może wam pomoże, ale mi po kilku dniach poprawy niestety nie dał oczekiwanych rezultatów. Ostatnia moja koncepcja to grzybica ale nie candida... W takich przypadkach nie pomaga clotrimazol, leczy się raczej borasolem. Ja stosuję od ok. 2 tygodni i jest poprawa... liczę, że w ten sposób się wyleczę.
Chłopaki, próbujcie dalej a jak coś wam pomoże podzielcie się wiedzą. Możę uda nam się... w grupie łatwiej.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Dwa interesujace produkty podales tomiki. Mam nadzieje, ze odezwiesz sie po skonczonej kuracji borasolem. Czy oprocz wizualnych zmian masz jakies dolegliwosci: pieczenie cewki, bol?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomiki

Przerwałem borasol z powodu braku dalszych oznak poprawy (choć nie jest źle), oraz skutków ubocznych przy długotrwałym stosowaniu (wątroba). Wracam jeszcze raz do octeniseptu, ale bez entuzjamu... pewnie niewiele da.
Mam nadzieję, że was nie załamię tym linkiem, ale pobieżnie zapoznałem się z rozprawą doktorską lekarza z gdańska - p. Michajłowskiego. Spektrum chorób, które możemy mieć (włącznie z nowotworami) jest tak duże że przestałem wierzyć w autodiagnozę i skuteczne samoleczenie. Wobec tego mam inny pomysł. Jak octenisetp nie pomoże, dobrze byłoby doprowadzić do zaostrzenia objawów i wybrać się w końcu do lekarza który tego nie zbagatelizuje - może nawet wybiorę się do Gdańska (z Poznania). Jeśli jakimś cudem uda się to wyleczyć, to na 90% idę na obrzezanie.
Link do tej pracy doktorskiej:
http://pbc.gda.pl/Content/4762

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Po przejrzeniu powyzszej pracy, mam wrazenie, ze tylko analiza histopatologiczna, czyli badanie pod mikroskopem pobranej probki, na ktorej obecne sa zmiany moze doprowadzic do trafnej diagnozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 1486gosc

Mam podobny problem z tym że u mnie wydziela się też nieprzyjemny zapach z pod napletka,stosowalem maść przeciwgrzybiczą CLOTRIMAZOL to sie nazywa ale po jakimś tygodniu przestałem bo nic nie pomagało dodam że na żołędziu u góry ta obręcz u mnie jest fioletowa przedewszytkim na to smarowałem tą maść ale nie pomogła i nie mam pojęcia czy to grzybica czy coś innego .A i nie mam jakichś szczególnych objawów typu swędzenie czy ból.
I mam pytanie czy moze juz tak poprostu jest było i będzie czy moze kiedyś samo zejdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Trudno powiedziec czy samo przejdzie. Teoretycznie moze samo przejsc, jesli to grzybica lub liszaj. Ja sam wkrotce sprobuje oleju z kokosa. Podobno ma wlasciwosci grzybo i bakteriobojcze oraz doskonale nawilza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gość1983

Kolego marcin_24 za Twoje zaczerwienienie na 99% odpowiada wirus hpv...idź do dobrego lekarza zakaźnika czy nie warto jest wziąć szczepionki od tego.Bo raczej nic innego nie znajdziesz tak przynajmniej myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomiki daj znać jak odwiedzisz tego doktorka. Wczoraj miałem akcje :) i z ciekawości zaraz po poszedłem do kibla i delikatnie się przeraziłem bo skóra na żołedziu była tak pomarszczona normalnie dramat i podrażniona skóra napletka. Dziś już jest spoko ale skóra jest błyszcząca i dziwnie wygląda. Ehh kurde chopaki czy ktoś wie co to może być i jak to leczyć , czy to może partnerka mnie zaraziła bo wcześniej takiego czegoś nigdy nie miałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gość1983

---chroniczny jak sprawdzisz to daj znać czy ten olej kokosowy pomógł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomiki

Podjąłem jeszcze próbę z metronidazolem, wziąłem dawkę 2000 mg jednorazowo tak jak na forum tutaj radzono, dziasiaj jest 5-ty dzień po i jakoś specjalnie efektu nie widać - czyli pierwotniaki też odpadają...
Kolejna koncepcja to: przewlekła grzybica wewnętrzna + osłabienie odporności. Rozpocząłem dietę/leczenie: zero cukru i słodyczy, wit. C 1000, magnez (filomag), cynk, witamia B9, B12 i olejek z oregano (drogi, ale może pomoże). Odstawiłem wszystkie maści i kremy. Na koniec maja napiszę jakie są efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Ja rowniez biore metronidazol. Bez efektow. Olej kokosowy doskonale natluszcza i na razie tylko natluszcza. Obecnie stosuje go tydzien, bez wiekszych sukcesow. Sprobuje do 4, moze 5 tygodni go stosowac i tez dam znac. Niestety gdyby w moim przypadku tylko o wyglad chodzilo, a tu jeszcze masa bolesci. Proponuje tym, ktorzy maja tylko zmiane skorna sprobowac zrobic wymaz z cewki albo skory penisa w kierunku grzybow i bakterii. Moze tez nawet posiew moczu i nasienia. Byc moze w ten sposob manifestuje sie albo stan zapalny albo infekcja. Probuje sie teraz rozejrzec za bakteriologiem, ktory moze moglby pobrac probke histopatologiczna skory. Z innej beczki, czytalem na innym forum przypadek faceta, ktorego z tych zmian wyleczyla doksycyklina (antybiotyk). Panowie probujmy i dzielmy sie spostrzezeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chroniczny

Tomiki, czy zwalczasz tylko zmiane skorna, czy masz tez inne symptomy z ukladu moczowo-rozrodczego? Mozesz sie ze mna skontaktowac na gg albo w mejlu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...