Forum Psychologia

Zerwał ze mną.Nadal mieszkamy razem.KochamGoPomimoTo

~Młoda 123

~Młoda 123

Ehh. Od czego by tu zacząć...

Może od ostatnich wydarzeń.

Mój chłopak G ze mną zerwał, 2 tygodnie temu. Nadal ze sobą mieszkamy (lekko ponad rok) On 2 noce poniedziałek - środa spędził u rodziców, potem ja. Od czwartku do niedzieli był u swojego synka z poprzedniego związku na drugim końcu Polski. Wczoraj wrócił.

Nie umiem sobie poradzić z rozstaniem. Chodzę do psychologa od 4 tygodni raz na tydzień, bo nie dawałam sobie już wcześniej rady z kłótniami (zaczęły się na początku października). Zaraz czeka mnie kolejna wizyta. Ale nic nie pomaga się pozbierać... wciąż liczę że nadal będziemy razem...

Jak wrócił od rodziców ja specjalnie wyszłam szybciej i zostałam na noc u moich aby pokazać mu że nie będę zawsze czekać. Napisał mi wtedy wiadomość (po 2 dniach bez kontaktu) : Przepraszam nie chciałem Cię zranić, a wiem że to było nieuniknione... nie czuję już do Ciebie tego co kiedyś ale chce Twojego szczęścia. A że mną go nie zaznasz. Jesteś wartościową Kobietą która zasługuje na porządnego faceta. Jesteś młoda, to atut i na pewno nie głupia. A ja Cię pokochałem. Ale uczucie się we mnie wypaliło. I nie wiem do końca czemu. Czemu jestem felerny. A na siłę nikt nie chce z nikim być. Prawda? Nikt nie chce być ciężarem dla drugiej osoby. Dziękuję za wszystko. I wybacz... ".

Załamałam się.. myślałam że da nam szansę a On najwyraźniej już nie widzi światełka. Może dodam że On często mówił że ma problemy w glowie i boi sie angażować i boi sie ze znowu kogoś zrani i wciąż mówił że jest zepsuty ...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Tylko co Ci po miłości bez wzajemności...,facet widać wcale Cię nie kochał, być może mu się tak wydawało, teraz doszedł do wniosku, że nie po drodze mu z Tobą, pozostaje się z tym pogodzić.
Jedno z was jak najszybciej powinno wyprowadzić się z tego mieszkania.
Nie licz, że będziecie razem, bo nawet jakby mu się odwidziało, to na chwilę, już nie możesz mieć do niego zaufania.
Być może chce wrócić do tej kobiety, z którą ma dziecko.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
kikunia55

kikunia55

A moze jeszcze inna mu w głowce zawróciła?

Niewazne, Wazne, ze czas szybko uciekac z mieszkania lub jego wyrzucic a dobrac sobie kolezankę aby było z kim dzielic koszta wynajmu.

Zakochałas sie to i pocierpisz. Ludzie sie przeciez w życiu rozstają i zawsze cierpi bardziej ta osoba, której jeszcze w tym związku było dobrze a drugiej sie juz odwidziało. On ma duzo większą wprawę w rozstaniach, bo porzucal juz i kobietę i swoje dziecko. Jemu potrzeba coraz to nowych doznan a Ty bys chciała byc taka układna przez całe życie i tylko z nim za rączkę. Jemu to jednak zbyt nudno. Nie rozpoznalas faceta , jego charakteru i podejscia do życia (niezaleznie co słownie deklarowal aby Cie zdobyc i na chwile zatrzymac). Z takim czlowiekiem Ci nie po drodze i im prędzej to zrozumiesz tym spokojniej przejdziesz przez etap zaloby po związku.

I chyba niepotrzeba do tego psychologa, tylko dobrej przyjaciólki, ktora wysłucha, pocieszy, pożatruje na temat przeciwnej plci, zachęci do wizyty u fryzjera, pójdzie na zakupy i wyciągnie na ekapadę w góry lub dobrą dyskotekę

Dziwczyno, tego kwiatu pól światu. Dobrze, ze z takim niestalym w uczuciach nie dorobilas się dziecka jak poprzedniczka.

Dzis trzymaj usmiech na sile a jutro Twoja dusza zrozumie, ze smiac sie trzeba naprawdę, bo to przeżylaś to była tylko lekcja życia a nie nieszczęscie. Nieszczęscie to byłoby związac sie z takim na stale. On wie co mówi, ze jest felerny, wyjątkowo mówi prawdę.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
TakaJakaś7

TakaJakaś7

Człowiek niedojrzały emocjonalnie, niestabilny. Nieprędko da odczuć prawdziwe emocje, jeśli w ogóle. Musiałby wpierw chcieć tej zmiany. A póki co bierze na litość. W tym tzw. związku to on się najbardziej liczył, to on tak manewrował sytuacją aby wyszło po Jego myśli.
Ty jesteś osobą wspolczującą, empatyczną dlatego tak łatwo mu z Tobą poszło. Z Jego strony nie było tego tzw., ,,prawdziwego" uczucia, jednak z Twojej również nie. Nim kieruje niska samoocena i niechęć do zmiany, Tobą zaś nie przerobiona empatia. I dopóki jej nie przerobisz to nadal będziesz tkwić w tym stanie. Jeśli będziesz gotowa na te zmiany to w internecie znajdziesz dużo rad, zawsze znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.

187477 takajakas7 Kobieta, 35 lat, Sokołów Podlaski
Javiolla

Javiolla wpis edytowany

Ponowię pytanie: po co Ci facet, który Cie nie kocha? Naprawdę uważasz, ze byłabyś z nim szczęśliwa wiedząc, że jest z Toba bez miłości...może z litości, może z przyzwyczajenia, licho wie z jakiego powodu?
Skoro sam widzi, ze ma niepoukładane w głowie to powiedz mu, ze w tej sytuacji niech on się zapisze do psychologa i poukłada sobie w głowie, a potem się wyprowadź i zacznij żyć własnym życiem.
Poza tym chodzisz do psychologa od 4 tyg, czyli byłaś 1-2 razy i już oczekujesz poprawy? Terapie trwają czasem nawet kilka lat. To zależy od Ciebie czy chcesz się zmienić, czy wolisz tkwić w marazmie.
"Dziś to jest dziś, a nie jutrzejsze wczoraj". Dlatego nie ma co liczyć na coś co jest bez szans, bez sensu i roztrząsać tego co było... a czas zacząć żyć dniem dzisiejszym.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby