Forum Psychologia

Przemoc psychiczna

~niema sensu

~niema sensu

mąż jest zazdrosny chorobliwie nawet ubior mu przeszkadza mowi mi ze niemam godności,ze sie obnazam przez co bardzo mnie zranil obraza ubliza mi,niemoge sie malowac czesac wychodzic bo podejrzane,nawet stwierdzil ze nadmiernie sie myje .Jak wychodze to twierdzi ze mi czegos brakuje ,i ide sie lansowac ,ale siedze w domu i wychowuje 2 dzieci ,wiec zaprosilam jego rodzicow by go uswiadomili ze zle mowi a oni go podbudowali i ani slowa mu niepowiedzieli ,tylko powiedzieli ze powinnam sie podporzadkowac ze jemu moze czegos brakuje ale niepomysleli co on mi robi jak mnie tym krzywdzi powiedzialam ze straszy mnie ze sobie cos zrobi na moich oczach przyklada sobie noz do reki i twierdzi ze to bedzie moja wina jak mu sie cos stanie ,nawet mu slowa niepowiedzieli , a ja na nich liczylam .Jeszcze wyczuwam od niego alhokol i widze ze jest pod wplywem a on mi przyrzeka na swoje dzieci ze niepil i sie glupio smieje robi ze mnie wariata .Czuje ze zaczynam go nienawidziec za to co robi.Powiedzial mi ze nieumiem isc na kompromis ze nieprzestane sie malowac i nosic leginsy to rozwale malzenstwo .Czuje sie jak niewonik .Co tu robic ?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Elbii

~Elbii

Piszesz bardzo wiele o zarzutach meza, a prawie nic o tym, czego dotycza. Ciezko stwierdzic, czy maz ma powody do pretensji. Oczywiscie nie powinien przykladac sobie noza do reki, ale z drugiej strony, jesli wychodzisz na ulice w leginsach, to jego zazdrosc zdaje sie uzasadniona (przynajmniej czesciowo). Malo ktory facet lubi, gdy jego kobieta zwraca swoim ubiorem uwage obcych facetow, a tym bardziej podnieca ich swoim strojem. Przylegajace do ciala leginsy bardzo uwydatniaja jego sylwetke. Sprobuj na spokojnie porozmawiac z mezem - nie w takiej chwili, gdy jestescie zdenerwowani, wybierz odpowiedni moment. Niech Ci wyjasni, jakie ma oczekiwania i wypracujcie w rozmowie jakis kompromis.
Z tym syndromem Otella to spokojnie. Z tego, co opisujesz, w mojej ocenie jeszcze do niego bardzo daleko - znacznie dalej, niz blizej. Nie musisz wiec sie obawiac.

ka-wa

ka-wa

Tym razem Elbi absolutnie się z nie z Tobą nie godzę,takie zachowanie to nic jak chorobliwa zazdrość czyli psychika "siadła".
Kobiety lubią się seksownie ubierać ,można powiedzieć w każdym wieku i jak się ma zaufanie do partnera,zazdrość nie ma miejsca /, mojemu mężowi od zawsze zależało żebym się ładnie i seksownie ubierała,przy czym myślę ,że mam gust /.

Bardzo Ci współczuje bo praktycznie nie ma na to rady ,jedynie psychoterapia może by coś dała ,ale przecież on nie będzie chodził do psychologa bo nie widzi u siebie takiej potrzeby,
ja myślę ,że w tym jest też trochę wyrachowania,ma być tak jak jemu się podoba i koniec,bo on tu rządzi ,a ta zazdrość to jest rzekoma ,żeby dokuczyć ,może ma przyjemność z tego ,nie wiem.

Byś musiała go nie słuchać tylko robić swoje,nie przejmować się tym, jakby widział ,że te jego gadanie nie przynosi rezultatu ,dałby kiedyś sobie spokój,

jakoś nikt tu nie napisał jak poradzić sobie z chorobliwą zazdrością partnera.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Elbii

~Elbii

Coz, kazdy ma prawo miec swoje zdanie. I bardzo dobrze. Trzeba miec jednak na wzgledzie, ze ubierac sie seksownie, a ubierac sie seksownie to roznica. Nie znam faceta, ktoremu podoba sie, ze innym zaczyna sie robic ciasno na widok jego kobiety. Jest to po prostu oblesne. A kobieta ubierajac sie tak, doskonale zdaje sobie sprawe z tego, jakie wrazenie sprawia na mezczyznach. Jesli jej sie podoba, ze swoim strojem podnieca obcych, to o czyms swiadczy. Nie wiem, jak jest w tym przypadku - kto ma racje. Czy pretensje meza autorki sa zasadne, czy przesadzone. Dlatego namawiam ja na rozmowe z mezem, ustalenie, co konkretnie go razi - i mysle, ze przy odrobinie dobrej woli z obu stron jest szansa, ze uda im sie stopniowo rozwiazac problem. Z tego, co pisze autorka, jej maz nie ma przeciez urojen co do jej zachowan, ktore nie maja wcale miejsca, lecz chodzi mu przede wszystkim o jej sposob ubierania sie + mocny makijaz itd.

~niema sensu

~niema sensu

Witam.Zapomnialam dodac zze sprawdza mi telefon ,kazdy sms dopytuje sie kto,niemoge miec kolezanek bo twierdzi ze mnie buntuja ,do pracy tez niemoge bo twierdzi ze co ja bede robila i z kim.Ja sie mocno niemaluje poprostu tez chce sie iogarnac by niewygladac jak kura domowa siedze 9lat w domu wychowuje dzieci mam prawo jakos wygladac.Nawet do sklepu niemoge wyjsc bo dla niego dziwne i podejrzane a jak wracam pyta sie czy juz sie naprzytulalam .Obraza mnie jak moze .A lenssy sa teraz modne nosze je do dlugich tunik.Nie daje mu zadnych powodow do zazdrosci bo siedze w domu on czesto zakupy robi jezdzi zalatwia a ja najlepuej jak jestem w domu.A jak wychodze to zaraz mi mowi ze mam taka potrzebe i znowu podejrzenia co ja robie ii z kim.

~niema sensu

~niema sensu

Dodam ze strasznie jest to meczace ,wieczne doszukiwanie sie zdrad,ubliza mi twierdzac ze jestem bez godnosci ,albo niewric z brzuchem,Oddalilam sie od niego po takich slowac.Jego zazdrosc sie widze nasilila i to w duzym stopniu bo tak niebylo.Do psychologa nieche isc bo twierdzi ze jest zdrowy.Dodam ze niemam kolezanek bo jak twierdzi mnie buntuja.Czuje sie jak niewolnik.Jak tu zyc normalnie.

~niema sensu

~niema sensu

Witam.Zapomnialam dodac zze sprawdza mi telefon ,kazdy sms dopytuje sie kto,niemoge miec kolezanek bo twierdzi ze mnie buntuja ,do pracy tez niemoge bo twierdzi ze co ja bede robila i z kim.Ja sie mocno niemaluje poprostu tez chce sie iogarnac by niewygladac jak kura domowa siedze 9lat w domu wychowuje dzieci mam prawo jakos wygladac.Nawet do sklepu niemoge wyjsc bo dla niego dziwne i podejrzane a jak wracam pyta sie czy juz sie naprzytulalam .Obraza mnie jak moze

~Elbii

~Elbii

A moze to jest po prostu zwyczajny despotyzm pod plaszczykiem zazdrosci?
Moglabys napisac, od czego to wszystko sie zaczelo? Pisalas, ze jego rodzice aprobuja jego zachowanie. A co mowia inni? (jesli byly jakies sytuacje, o ktorych mozesz napisac)
Probowalas z nim kiedykolwiek pogadac o problemie w konstruktywny sposob? W sytuacji, ktora opisujesz, rzeczywiscie trudno byloby namowic meza na wizyte u psychologa albo terapeuty.

~unna

~unna

I to jest dobry przykład na to, że jednak własna praca i zarobki, są lepsze od siedzenia w domu.
Całkowicie cię ubezwłasnowolnił, zrobił z ciebie niewolnicę, ma pełną władzę nad tobą.
Jeszcze cię szantażuje, ze będziesz winna, jak mu "odbije"
Nie, nie będziesz winna, masz prawo do godnego życia, do wyrażania własnego JA, a nie tylko do przytakiwania mężowi.
Co możesz zrobić?
Albo znaleźć pracę i mieć kawałek własnego życia, albo pogodzić się z tą sytuacją.
Jak widać, jest coraz gorzej, więc nie licz na pozytywne zmiany.
Twoje życie zależy od ciebie, więc to ty musisz dokonać zmian.

Eminem98x

Eminem98x

Z tego co wyczytałam to trochę psychopatyczne zachowania .
Nie może Pani już tak ulegać . Ładne ubieranie się nie jest niczym złym , nie może Pani w żaden sposób się podporządkować . A te szantażowanie jego śmiercią jest nawet karalne . To jest zwykła przemoc psychiczna . Trzeba było by to jakoś przerwać tylko nie wiem czy Pani mąż nie zaragował by jeszcze gorzej . Wyczuwam mnóstwo toksyki , może Pani by pierw spróbowała porozmawiać , później nie ulegać jeżeli by Pani mąż straszył tym zabiciem się dalej to bym zadzwoniła na policje . Nie można takich zachowań tolerwać . Pozdrawiam .

109156 eminem98x Kobieta, 20 lat, Wrocław
~niema sensu

~niema sensu

Zaczelo sie to w tym roku .Wszysto bylo fajnie jak urodzilo sie drugie dziecko i siedzialam w domu a teraz ma prawie 4 lata i chcialam pioslac dziecko do przedszkola i isc do pracy no ale juz mu przeszkadzalo niezgodzil sie piozniej chcialam nianke by siedziala jak bym byla w pracy powiedzial ze obca baba niebedzie siedziec i nic niewyszlo.Wiec postanowilam isc na prawko i jestem w trakcie kursu wiec tu tez niemoze przezyc ze obok mnie siedzi instruktor i glupie slowa ublizania jak ja wygladam ze ja sie obnazam w lato przeszkadzala mu opalenizna jak wychodzilam na spacery to ze wrazen szukam teraz niemam nawet kolezanek na necie tez mi kochankow wymysla niewspomne o sms.wszystko mu przeszkadza nawet jak sie myje tez dziwne paznokcie piluje to pyta sie gdzie sie szykuje dezodorant w torebce tez podejrzany.Do pracy powiedzial ze on zarabia a ja to ciekawe na czym zarobie.Wyzywa mnie od pierdol.tych gatunków.Pije za plecami i lubi wypic.Niedaje sie ale sa u klotnie np wczorajsza mije wyjscie po prezenty tez skomentowal ze ja mam potrzebe i ciekawe z kim i gdzie a on wychodzi bo musi.Nawet jak siedze to pyta sie co ty taka zrelaksowana siedzisz co ci naobiecywal.Przyrzeklam mu ze niemam nikigo.Aon ciagle doszukuje sie zdrad .Niesypiamy ze soba za bardzo mnie zranil slowami niepotrafie go przytuluc ,prawie codziennie klotnie ,ma mnie za ta najgorsza rozmawiam z nim na temat nas ale skonczy sie klotnia.Naprawde ciezko jest zyc z takim czlowiekiem a many 2 dzieci.Boje sie by to niebyl syndrom ottella .

~Elbii

~Elbii

Cos musialo wywolac na jego zachowanie. Tylko co? Moze pomogly w tym rady "dobrych kolegow"? Mysle, ze w tej sytuacji konieczna jest terapia dla par - a juz na pewno bardzo wskazana. Nie wiem, jaka macie sytuacje w domu, czy poglady miedzy Wami sa juz tak zatarte, ze nie jestescie w stanie konstruktywnie ze soba rozmawiac, czy jeszcze jest to mozliwe. Jesli tak, postaraj sie, aby maz dostregl roznice miedzy Twoim wygladem dla niego - na specjalne okazje (np. wspolne wyjscie), a codziennym. Wychodzenia nie moze Ci zabronic, ani podjecia pracy. Gdy zarzuci Ci, ze wychodzisz, nie wiadomo po co (tak jak po te prezenty), zaproponuj mu, aby szedl z Toba i przekonal sie sam. W zamian za to mozesz domagac sie zmniejszenia lub odstawienia alkoholu. Postaraj sie uswiadomic mu, ze swoim zachowaniem niszczy Wasz zwiazek. Spytaj, czy w ogole mu jeszcze na Tobie zalezy. Dobrze byloby, gdybys znalazla sprzymierzenca wsrod osob, ktorym on ufa. W tym kontekscie nie rozumiem zachowania jego rodzicow.

ka-wa

ka-wa

Ja uważam,że on też robi Ci na złość,jeśli chcesz z nim być to musisz przekonać się do seksu ,to ,że nie chcesz z nim spać,nakręca jego zachowanie,
spróbuj porozmawiać szczerze ,być miła,zapytaj ,czy chce wrócić do normalności,do tego co było wcześniej,
musisz albo wybaczyć albo dalej trwać w takiej wojnie podjazdowej,a tego chyba nie chcesz,jednym słowem spróbujcie się dogadać,
"obrażanie się na seks" do niczego dobrego nie prowadzi.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Elbii

~Elbii

Zdecydowanie tak. To zrozumiale, ze po takim zachowaniu odchodzi ochota na cokolwiek, niemniej takie odmawianie tylko go jeszcze bardziej nakreca.

~niema sensu

~niema sensu

On mi prawie codziennie jak nieublizy to mowi przykre slowa stawia mi kompromis bym sie niemalowala ,11 lat mu nieprzeszkadzalo i ubierala tak jak on chce i ciagle doszukuje sie zdrad ,wogole najchetniej bym robila co on mowi.Jak sie kochac z taka osoba jak ciagle sa klotnie i ublizania ze ja godnosci niemam itp.Iciagle mi powtarza ze ma mi pozwalac bym wychodzila gdzie chce i z kim i co ja bede robila.Jednym slowem chce mnie podporzadkowac a sam sie zmienic nieumie.I zrozumiec mnie tez niepotrafi.

ka-wa

ka-wa

Ale zrozum, jak chcesz z nim żyć,a powinnaś, jak ma się dzieci to swoje ochoty trzeba stawiać na drugim miejscu i dogadywać się z mężem ,żeby utrzymać rodzinę ,a Ty widzę też jesteś uparta ,nie musisz i nie powinnaś się podporządkować ale wypracujcie jakiś kompromis dla dobra rodziny.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
Eminem98x

Eminem98x

ka-wa
Ale zrozum, jak chcesz z nim żyć,a powinnaś, jak ma się dzieci to swoje ochoty trzeba stawiać na drugim miejscu i dogadywać się z mężem ,żeby utrzymać rodzinę ,a Ty widzę też jesteś uparta ,nie musisz i nie powinnaś się podporządkować ale wypracujcie jakiś kompromis dla dobra rodziny.

Moim zdaniem , nie chce podważać niczyjego zdania ale uważam że nie powinno się tak chłopom ustępować .
To jest okropne co Pani mąż robi . Myślę żebyś Ty też zaczęła stawiać mu jakieś warunki . Ja chłop wejdzie na głowe to później może być już tylko gorzej a terpie rodzinne to też śmieszna porada bo uważam że jakim cudem niby ma się zgodzić twój mąż ?? Naprawdę to co robi to jest przesada . Więc ja bym tak nie ustępowała . Moim zdaniem to jest przesada zawsze gdy chłop ma jakieś śmieszne zachowania to Kobieta musi być odpowiedzialna za wszystko i na wszystko się zgadzać bo dzieci -_- A facet to co ?? Pozdrawiam .

109156 eminem98x Kobieta, 20 lat, Wrocław
franca

franca

EminemX, zgadzam się z Tobą, bardzo trafnie napisałaś.
Nie ma sensu, jeśli chodzi o seks, to przede wszystkim decyduj się na niego wtedy, gdy sama masz ochotę. Nie rób tego wbrew sobie, bo tylko zrobisz sobie krzywdę w ten sposób.

Nie wiem, jaki tu kompromis można by zrobić. Ale on na pewno nie powinien Ci ubliżać, ani zabraniać chodzić do pracy.

Jeśli chodzi o Ciebie, to możesz pójść na pewne ustępstwa odnośnie np ubierania się. Np nie stroić się przesadnie, gdy gdzieś wychodzisz. A może ważniejsze jest to, żebyś przy nim nie była gorzej ubrana, niż na inne okazje. Bo jak tak jest, to on może to odbierać w ten sposób, ze jest dla Ciebie mniej ważny niż np znajomi, skoro dla nich się stroisz, a przy nim nakładasz na siebie byle co.

85177 franca Kobieta, 14 lat, Wrocław
ka-wa

ka-wa

Pożyjecie dłużej to zmienicie zdanie,żyjecie widać krótko w związkach i macie idealnych partnerów to tak łatwo się doradza na podstawie swoich doświadczeń, a ja piszę na podstawie doświadczenia i obserwacji życia na przestrzeni dziesiątków lat i to są sprawy bardzo skomplikowane ,albo musimy się dogadać albo odejść i teraz pozostaje sprawa priorytetów.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń