Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Edyta

Eda

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Edyta

Jestem z mężem od 9 lat , obecnie jestem w 5 miesiacu ciazy z drugim dzieckiem . Jest mi ciężko ponieważ nie mam z kim porozmawiac mam samych braci koleżanki powyjezdzaly mają swoje rodziny , nie bardzo chciały by sluchac o moich problemach . mieszkamy z rodzicami na wsi budujemy powoli nasz dom ale jeszcze trochę nam to zejdzie . ojciec pije dużo praktycznie codziennie ciagle ma jakiś problem , nie mówi mi nic osobiście ale często słyszę jak jestem w domu , ona to zrobiła o moim mężu też różnie mówi , kiedyś usłyszałam że przepisze wszystko na mojego brata żeby mnie z tad wyrzucić , starałam sie zawsze żeby bylo czystko posprzątane , z mężem tylko praktycznie robimy przy zwierzętach (krowa, koza)  brat jest za granicą wiadomo że szybciej wybuduje dom niż my ale czy pieniądze są najważniejsze że mamy ich mniej . Chwilę pracowałam ale on porostu mi mówił no zostaw dziecko i sobie jedz , byłam tak nerwowa ze nie potrafiłam pracować długo , miałam napady lęku serce mi często kolatalo , zrezygnowalam . Czasem płacze bo nie wiem co myslec o tym wszystkim jest ciężko . Nie chce rozmawiać dużo z mężem bo on też jest nerwowy ostatnio w grudniu zmarl mu tata którego znalazł w polach . Myślałam pujsc do psychologa ciężko tak samej z tym wszystkim. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
17 minut temu, Gość Edyta napisał:

Chwilę pracowałam ale on porostu mi mówił no zostaw dziecko i sobie jedz

Pisz starniiej, z tego to już nic nie można zrozumieć, kto i co... Dlaczego nie masz własnego zdania i pozwalasz ojcu sobą rządzić. Dlaczego ta praca tak Cię stresowała i zrezygnowałaś? Budujecie dom na własnej działce? 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edyta

Ponieważ mama zostawala z małą i ciągle mi to wypominal , tak na własnej działce . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Weronika

Pani Edyto, to są problemy na które nie ma odpowiedzi. Potrzebuje Pani wsparcia, ale z tego co czytam- nie ma go Pani. Jest mi przykro z powodu problemów z jakimi się Pani zmaga. Jeżeli jest Pani w stanie wyłożyć pieniążki na psychologa- proszę to zrobić. Lepiej uzyskać wsparcie zanim rozwinie się choroba, np depresja, która łatwa w wyleczeniu nie jest i pacjenci zmagają się z nią latami, nie potrafią już funkcjonować niekiedy. Także proszę zasięgnąć pomocy psychologa. Aktualnie psychoterapeuci prowadzą terapie online. Można ich znależć na stronach typu " znanylekarz.pl". Moja sugestia : proszę szukać psychoterapeuty. Nie psychiatry, nie psychologa. Psychoterapeuty. Ludzie bardzo często mylą psychologa z psychoterapeutą i narzekają ze to pieniadze wyrzucone i gowno im psycholog dał....psycholog to nie psychoterapeuta. Psycholog ma magistra, jest po 5 letnich studiach, żeby zostać psychoterapeutą trzeba odbyć kilkuletnie szkolenie z prowadzenia terapii osób w danym nurcie. Psychoterapeuta prowadzi terapie, ma więcej zdobytej wiedzy praktycznej ktora nabył w czasie szkoleń. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Weronika

Pani Edyto, to są problemy na które nie ma odpowiedzi. Potrzebuje Pani wsparcia, ale z tego co czytam- nie ma go Pani. Jest mi przykro z powodu problemów z jakimi się Pani zmaga. Jeżeli jest Pani w stanie wyłożyć pieniążki na psychologa- proszę to zrobić. Lepiej uzyskać wsparcie zanim rozwinie się choroba, np depresja, która łatwa w wyleczeniu nie jest i pacjenci zmagają się z nią latami, nie potrafią już funkcjonować niekiedy. Także proszę zasięgnąć pomocy psychologa. Aktualnie psychoterapeuci prowadzą terapie online. Można ich znależć na stronach typu " znanylekarz.pl". Moja sugestia : proszę szukać psychoterapeuty. Nie psychiatry, nie psychologa. Psychoterapeuty. Ludzie bardzo często mylą psychologa z psychoterapeutą i narzekają ze to pieniadze wyrzucone i gowno im psycholog dał....psycholog to nie psychoterapeuta. Psycholog ma magistra, jest po 5 letnich studiach, żeby zostać psychoterapeutą trzeba odbyć kilkuletnie szkolenie z prowadzenia terapii osób w danym nurcie. Psychoterapeuta prowadzi terapie, ma więcej zdobytej wiedzy praktycznej ktora nabył w czasie szkoleń. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, appendix napisał:

Lecz chciałem się skupić na sprawie dziedziczenia gospodarstwa rolnego tj.art 1058 i dalsze Kodeksu Cywilnego.Są to przepisy szczególne i ich omówienie to nie na ten post.Radzę poszukać porady prawnej u prawnika biegłego w tego typu spadkach.

Sorry, ale nie rozumiem co to ma do rzeczy, przecież rodzice mogą zapisać gospodarstwo bratu przed śmiercią, więc póki co nie ma co mówić o spadku. 

32 minuty temu, Gość Edyta napisał:

Ponieważ mama zostawala z małą i ciągle mi to wypominal , tak na własnej działce . 

To dobrze, więc nie przejmuj się komu ojciec zapisze gospodarstwo, macie swoją działkę, więc będziecie mieli gdzie mieszkać, jakby zapisał bratu. 

Nie wiem dlaczego tak się przejmujesz tym co mówi ojciec, omijaj go dużym łukiem, a jak coś zaczyna mówić przy Tobie, wychodź, staraj się nie słyszyszeć, co on mówi, dla własnego zdrowia psychicznego. 

Masz rację, męża nie obarczaj problemami z ojcem, bo to tylko by pogorszyło sytuację, rozmawiaj z mamą i ew. psychologiem, bo faktycznie za bardzo boisz się ojca, poza tym jesteś DDA, więc terapia jak najbardziej wskazana. 

 

 

 

 


Szanuj zdanie innych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Gość Edyta napisał:

Chwilę pracowałam ale on porostu mi mówił no zostaw dziecko i sobie jedz , byłam tak nerwowa ze nie potrafiłam pracować długo , miałam napady lęku serce mi często kolatalo , zrezygnowalam .

Moja droga, nie widzę usprawiedliwienia gdy dorosła osoba nie pracuje i usprawiedliwia ten fakt przede wszystkim przed samą sobą. Jesteś dorosła, masz dziecko za które razem z mężem jesteście odpowiedzialni. Obydwoje musicie pracować, bo żeby żyć - trzeba pracować! 

Jak wyobrażasz sobie Wasze życie, przecież do życia potrzebne są pieniądze???  Radzą Ci tutaj psychoterapię, ale po 1. z NFZ czeka się miesiącami, a po  2. na prywatną Cię nie stać.  Piszesz, że koleżanki nie chcą słuchać o Twoich problemach i trochę się nie dziwię, jeśli ciągle narzekasz.

Nie wiem, czy Twój mąż pracuje, a nawet jeśli tak, to raczej trudno wyżyć z jednej pensji i jeszcze odłożyć na budowę domu. Ten dom, to raczej jest w marzeniach. Dlatego z taką obawą słuchasz tego, co mówi ojciec o przekazaniu gospodarstwa bratu. Podejrzewam, że Waszym jedynym, realnym planem jest symbioza z Twoimi rodzicami w ich domu. Uważasz, że skoro pomagacie, to należy Wam się.  
Jeżeli wreszcie nie zrozumiesz, że jeśli chcesz na kogoś liczyć, to licz na siebie, to jeszcze przez długie lata będziesz mieszkała kątem u rodziców i była narażona na ataki pijanego ojca.

Podpowiem Ci co zrobić, tylko trzeba chcieć, bo od biadolenia nic się nie zmieni:

1. Idź do lekarza rodzinnego, lub psychiatry, niech zrobią Ci podstawowe badania, EKG, czy faktycznie masz to kołatanie i niech zapiszą Ci leki.

2. Poszukaj pracy i zacznij wreszcie pracować i zarabiać jakieś pieniądze, a nie rozczulać się nad sobą (chociaż w czasie pandemii może być trudno).

3. Nie wdawaj się w dyskusje z ojcem. Sprawę opieki nad dzieckiem załatw z matką, lub oddaj dziecko do przedszkola. Matka jest dorosła i sama podejmuje decyzje. Jeśli chce opiekować się wnukiem, to jej sprawa.

4. Nie macie obowiązku pracy w gospodarstwie ojca, zwłaszcza, że najwyraźniej on tego nie docenia, ale obowiązkowo powinniście płacić swoją część za media, wywóz śmieci itd. Jeśli mieszkacie tam w 5 osób, to Wasza część to 3/5 tych wydatków. Nie wiem, jak to u Was wygląda, ale jeśli w tej kwestii żyjecie na koszt rodziców, to wcale się nie dziwię, że ojciec jest wkurzony. mało tego, te pieniądze powinniście przelewać na konto, lub wysyłać przekazem pocztowym, żeby mieć dowód, że nie żerujecie na rodzicach. W takiej sytuacji będzie trudno Was wyrzucić z domu, jeśli to Twój dom rodzinny i jesteś tam zameldowana. 

5. Stój po stronie męża, wspierajcie się nawzajem, nie wchodźcie  w konflikt z ojcem, w ogóle schodźcie mu z oczu, ale musicie mieć realny plan na to, żeby wyprowadzić się stamtąd. Nie pracując nie osiągniecie nic. Cały czas będziecie znosić ataki pijanego ojca, drżeć o dach nad głowa, gdy brat wróci, bo bez pracy nie ma kołaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Gość Edyta napisał:

nie bardzo chciały by sluchac o moich problemach .

Jeśli tylko żaliłaś się i jedyny temat rozmowy to Twoje problemy, to nie dziwię się. Rozmowa to dialog, wymiana zdań i gadanie o wszystkim... wesołym, smutnym, zainteresowaniach, oglądanym filmie, żartach itp.

4 godziny temu, Gość Edyta napisał:

Myślałam pujsc do psychologa ciężko tak samej z tym wszystkim. 

Bardzo dobrze. Jednak wcześniej poszukaj w okolicy grupy wsparcia dla rodzin alkoholików, gdyż jesteś DDA. Poczytaj o tym i zajmij się sobą, a nie ojcem alkoholikiem. Potrzebujesz wsparcia i takowe znajdziesz w grupie, o której piszę.

 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, appendix napisał:

Off top do kawa,

W czasie trwania życia, właściciel może najwyżej coś darować.Słowo"zapisanie" ma w języku potocznym znaczenie -"testament".Słowo"zapis" w języku prawniczym oznacza przeznaczenie pewnej części spadku np.traktor, konkretnej osobie nie będącej spadkobiercą.

Pozdrawiam.

Jak się okazuje, nawet od darowizny, po śmierci darczyńcy, prawny spadkobierca może dochodzić prawa do zachowku. Może w przypadku darowizny nazywa się to inaczej, ale pominięty spadkobierca ma jednak prawo i spore szanse na wyrwanie czegoś od jedynego obdarowanego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, appendix napisał:

Off do Yonka 1717,

Przepisy dotyczące dziedziczenia gospodarstw rolnych są specyficzne.Zasady ogólne oczywiście obowiązują/zachowek/ lecz właściciel może córkę np. wydziedziczyć.Wiem,że jest trudno ale jest to możliwe.

Zresztą Edyta nie wyartykułowała zbyt jasno swojego problemu.

Pozdrawiam.

 

 

Dzięki, ale faktycznie nie pomyślałam, że w przypadku gospodarstw rolnych obowiązuje inne prawo. Jednak w kwestii wydziedziczenia, spadkodawca musi mieć chyba konkretne powody i są one ujęte w przepisach prawa. Wiem, że nie można ot tak sobie kogoś wydziedziczyć, bo np jedno dziecko lubi się bardziej od drugiego. 
Chyba zapisanie domu za opiekę pozbawia do niego prawa pozostałe rodzeństwo?

Jeśli chodzi o wątek autorki, to zrozumiałam, że nie ma ona lepszego pomysłu na życie.  Uzależniła swój los i swojej rodziny od rodziców. Zamiast pójść do pracy, to usprawiedliwia się kołataniem serca i nerwicą, a tymczasem najwięcej stresu przysparza jej ojciec. Dziwne, że w domu nie ma kołatania. Sądzi, że zajmując się krową i kozą (razem z mężem), sprzątając dom, zasłuży sobie na prawo do mieszkania w nim, dlatego tak boi się powrotu brata i decyzji ojca.

Brat, jeśli jest mądry, to wybuduje się i będzie trzymał z dala od ojca alkoholika, więc Edyta ma raczej zagwarantowany dach nad głową i użeranie się z tatusiem do końca jego dni. Szkoda tylko w tym wszystkim  dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
Godzinę temu, appendix napisał:

Off top do kawa,

W czasie trwania życia, właściciel może najwyżej coś darować.Słowo"zapisanie" ma w języku potocznym znaczenie -"testament".Słowo"zapis" w języku prawniczym oznacza przeznaczenie pewnej części spadku np.traktor, konkretnej osobie nie będącej spadkobiercą.

Pozdrawiam.

Gwoli wyjaśnienia, zapisanie potocznie oznacza też darowanie czyli dokładnie przekazanie gospodarstwa rolnego następcy, aktem notarialnym. To specyfika dot. gospodarstw rolnych, nie ma zachowków, trzeba przekazać gospodarstwo w całości, chyba, że wcześniej podaruje/zapisze się jego część np. drugiemu dziecku. 

Nie mówimy tu o dziedziczeniu, spadkach, testamentach, bo to po śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agu

@appendix

To portal gdzie sie wspieramy i dajemy sobie obecnosc. Jesli ktos ma adekwatna wiedzie dzieli sie nia. 

Jesli ktos potrzebuje profesjonalnych diagnoz i terapi, idzie do lekarza bo via forum nie sa one mozliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agu

@appendix

To portal gdzie sie wspieramy i dajemy sobie obecnosc. Jesli ktos ma adekwatna wiedzie dzieli sie nia. 

Jesli ktos potrzebuje profesjonalnych diagnoz i terapi, idzie do lekarza bo via forum nie sa one mozliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
9 godzin temu, appendix napisał:

Ten podportal na forum nazywa się  "psychologia".Daj sobie spokój z prawem cywilnym rolnym.

Tylko kto to zaczął😃 Choć temat jest z tym związany, nie o prawo chodziło autorce. 

Również pozdrawiam😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...