Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Orzech laskowy

Zasadność kary śmierci

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Orzech laskowy

Ostatnio dyskutowałam z kolegą na temat konieczności wprowadzenia kary smierci w Polsce jako ostatecznej kary... On był za a ja jednak wolę inne rozwiązania bo moim zdaniem to nic nie da, że się kogoś zabije. Nie lepiej żeby np pracował w kamieniołomie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jestem za takim systemem jaki jest w USA. Kara śmierci i ciężkie prace. Kara śmierci fakt zycia nie zwróci ale nie pozwoli odebrać go ponownie... Bo co taki człowiek który zabił ileś tam osób dostanie 25 lat i po 25 latach dalej wyjdzie i może zabić. Tak samo jest w przypadku dożywocie, gdzie skazany po upływie 25 lat może ubiegać się o warunkowe zwolnienie


A dragon whisper her name,
on the east.
You win, or you die.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sha Sha

a ja jestem za krą śmierci, po co ich utrzymywać? Po co łozyc, już lepiej przeznaczyć tę kasę na hospicja lub domy dziecka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko,że Sąd nie jest nieomylny i ludzie niewinni siedzą na zbrodnie której nie popełnili...a zbrodniarze chodzą wolni,
nie często ,ale się zdarza,
to nie jest tak prosta sprawa.


Szanuj zdanie innych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna Wdowa

wiadomo sąd to ludzie a ludzie mogą się mylić. Ale moim zdaniem to są bardzo rzadkie przypadki... Kara smierci powinna być, choćby dlatego że może na cześć bandytów podziałała by odstraszająco

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale kary jakoś nie odstraszają potencjalnych przestępców,
bardziej efektywna by była nieuchronność kary,ale wtedy musiałaby by być 100% wykrywalność,
nikt by nie skusił się nawet na kradzież jakby wiedział ,że nie ujdzie mu to na sucho,
a tak każdy przestępca liczy ,że go nie złapią,
biorąc nawet pod uwagę jazdę po alkoholu,żadna kara tego nie wyeliminuje.


Szanuj zdanie innych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelajdy

Dla mnie kara smierci niczego nie rozwiązuje... ani nie cofnie tego co się stało, ani nie zwroci nam danej osoby, nic się nie zmieni oprócz spełnienia zemsty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie dużo lepszą karą byłaby praca np w kamieniołomach, przy układaniu dróg czy np w kopalniach, ciężka praca w czasie odsiadywania wyroku. Tak przynajmniej na coś by się przydali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie,nie lepiej. Ja takze jestem za karą śmierci. W ogole uwazam,ze gdyby w polsce byla kara smierci to byloby najprawdopodobniej znacznie mniej przestępczosci bo jakas czesc przestepcow badz mordercow po prostu by sie bała.Tak naprawde wiezienie to nie jest adekwatna kara np dla mordercy.Absolutnie.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamczatka

Sadzę że dla mordercy nie ma adekwatnej kary... nic nie zwróci życia osobie zamordowanej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj oglądałam program o facetach, którzy odsiedzieli całe lata w więzieniu za morderstwa, których nie dokonali. Pół życia mają zmarnowane. Gdyby była kara śmierci, to już by nie żyli. Naprawdę ta kara śmierci byłaby takim wybawieniem? Nie sądzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Kamczatka
Sadzę że dla mordercy nie ma adekwatnej kary... nic nie zwróci życia osobie zamordowanej

To prawda ale uważam,że pomimo tego, kara smierci dla mordercy byłaby dokladnie tym co zrobił swojej ofierze.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

austeria
Wczoraj oglądałam program o facetach, którzy odsiedzieli całe lata w więzieniu za morderstwa, których nie dokonali. Pół życia mają zmarnowane. Gdyby była kara śmierci, to już by nie żyli. Naprawdę ta kara śmierci byłaby takim wybawieniem? Nie sądzę.

Pewne wyjątki nie mogą wplywać na ogolną opinię takich ludzi. Ja jestem za taką karą dla nich.Dlaczego? Bo zrobili coś złego i powinni dostać to samo w prezencie.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sha Sha

\ja też jestem za karą śmierci, po pierwsze działa by jako straszak, bo drugie nie musielibysmy płacić za utrzymanie więźniów, po trzecie może rodzinom osób zamordowanych było by lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężkie prace, podobno człowiek do nich przywyka, z jednej strony kara a z drugiej mogło by to być pewnego rodzaju ulga dla skazanego w postaci zadośćuczynienia w jego przekonaniu. Wiele rodzin pozbawia morderców tej możliwości, to niekiedy również forma kary.
Kara śmierci taka odgórna bez klasyfikacji przypadków?
Poza błędnością wyroków w poprawnym wskazaniu sprawcy, tego uśmiercenia niewinnych, gdzie miejsce dla tych, dla których zastrzyk usypiający w dosłownym znaczeniu tego słowa byłby prezentem? Osób które pomimo popełnienia błędu, chciały by opuścić ten świat, niemogących samoczynnie tego dokonać. Na koniec osoby które dokonują morderstw, bez skrupułów. Jaka była by satysfakcja pozbawienia życia osoby, dla której wartość życia niema znaczenia, niema czegoś takiego jak dostawanie tego samego, to nie jest współmierne. Może pozostawić wybór oddania wyroku rodzinie, czy pokrzywdzeni sami, by nie stali się oprawcami? Jako ludzie dojrzewamy, często poza sumieniem, żałujemy podjęcia wcześniejszych decyzji wraz z samym upływem czasu. W jednym filmie gość poszedł siedzieć za samosąd który wymierzył gwałcicielowi żony, pozbawiając go życia gołymi pięściami. Wystarczająco go oklepał? nie za lekka kara? może lepiej takiemu uciąć i pozbawić oczu, by nie mógł dalej krzywdzić, niech żyje z tym brzemieniem a może takiego gwałcić?
Karą mogłaby być resocjalizacja w wykonaniu piły, na drodze odzyskiwania wartości ich docenienia a następnie ich odebranie człowiekowi. Uogólniając wyroki, w ich wykonywaniu sami stajemy się mordercami, lecz system przelicznika w latach również pozostawia sobą wiele do życzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

laurette
austeria
Wczoraj oglądałam program o facetach, którzy odsiedzieli całe lata w więzieniu za morderstwa, których nie dokonali. Pół życia mają zmarnowane. Gdyby była kara śmierci, to już by nie żyli. Naprawdę ta kara śmierci byłaby takim wybawieniem? Nie sądzę.

Pewne wyjątki nie mogą wplywać na ogolną opinię takich ludzi. Ja jestem za taką karą dla nich.Dlaczego? Bo zrobili coś złego i powinni dostać to samo w prezencie.


to znaczy, że machnęłabyś ręką na to, że zabijasz niewinnego człowieka, bo wprowadziłaś taką zasadę dla morderców, a ze wyszło ze sa winni (mimo niewinnosci) to juz trudno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe zagadnienie poruszył Krzysztof czy wymierzając karę śmierci nie stajemy się mordercami? Czym różnimy się od nich, tym że my działamy w świetle prawa a oni nie... w gruncie rzeczy każdy odbiera życie...
Ja mam mieszany stosunek do kary śmierci, z jednej strony rozumiem jej słuszność jako pewnego rodzaju straszak i rodzaj vendetty dla rodziny, z drugiej strony jednak zabicie człowieka to zabicie człowieka, samo w sobie jest złe.
Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłyby prace w ciężkich warunkach i system kar liczony za każde przestępstwo. Wtedy dożywocie byłoby dożywociem... Zlikwidować możliwość wychodzenia za dobre sprawowanie, czy z innych powodów. Siedzisz w celi do końca swych dni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stanisław

Seks jest i będzie bo sprawia przyjemność i łączy związek. Nie wyobrażam sobie życia wspólnego bez seksu o mieliśmy dzieci jedno zmarło i to mając 53 lata i daliśmy sobie radę tylko trzeba chcieć. kupiliśmy działkę pod Warszawą i pobudowaliśmy dom gdzie każdy miał swój pokój. I to bez pomocy rządu bo nie było takich warunków jak teraz. oczywiście przy pomocy rodziców i banków. Mówicie o aborcji której jestem przeciwny  bo mam koleżankę która dokonała aborcji w młodości a teraz bardzo żałuje tej decyzji bo zabieg się nie udał i nie może mieć dzieci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...