Forum Psychologia

Przeszłość seksualna partnerki

Mateusz1978

Mateusz1978 wpis edytowany

Witam wszystkich
Mam problem z przeszłością partnerki mianowicie po jakimś czasie zacząłem wypytywać swoją partnerkę o jej przeszłość seksualną o byłych partnerów i o niektóre intymne szczegóły.Jak się okazało przeszłość ta była dość burzliwa i ilość partnerów była jak dla mnzie dość spora.Okazało się też,że moja dziewczyna nie była do końca szczera a wręcz w tym temacie często kłamała.Od tego czasu nie potrafię sobie z tym poradzić,nie ma dnia żebym o tym nie myślał śni mi się to po nochach i powoli zaczynam tracić chęci do zycia czuję okropną bezsilność niewam stany załamania na przemian z agresywnymi zachowaniami.Rozstał bym się z nią tylko że w tym momencie jest ze mną w piątym miesiącu ciąży.

Sam o swojej przeszłości też nie mogę powiedzieć zbyt wiele dobrego (uzależnienie od alkoholu,marihuany,amfetaminy).Około trzy lata odbyłem terapię zamkniętą od tego czasu odstawiłem używki (regularnie wszywam sobie esperal) odstawiłem całkowicie amfetaminę czasem jedynie palę marihuanę.Po za tym mam bardzo dobrze płatną pracę i wysoko ponad przeciętne zarobki.Dodam,że zacząłem dość późno współżyć bo w wieku około 25 lat a moja partnerka jest starsza ode mnie o 5 lat,przed nią miałem jakieś kontakty seksualne ale to ona jest moją pierwszą dziewczyną na poważnie.Po za tym chciałbym wspomnieć,że mój ojciec był dla mnie zawsze bardzo surowy i wymagający (być może te wszystkie czynniki mają wpływ na obecny stan rzeczy).Proszę o jakieś porady bo czuję że niedługo z tego powodu oszaleję czasem mam nawet myśli o odebraniu sobie życia a niebawem ma się urodzić moje dziecko.

Proszę o porady,pozdrawiam Mateusz.

248018 mateusz1978 Mężczyzna, 30 lat, wrocław

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Radykalny

~Radykalny

Zdecydowanie polecam jednak zakończyć ten związek i poszukać dziewczyny porządniejszego prowadzenia. Inaczej nigdy nie da ci to spokoju. Zawsze będą stawać ci w głowie myśli i obrazy jak ona to robi z innymi, będą obniżać ci poczucie własnej wartości. Pamiętaj o tym. Wyobraź sobie, ze idziesz do pubu z tą dziewczyną, a tam siedzą jacyś kolesie i nagle zaczynają ukradkiem na ciebie patrzeć, odwracać się i śmiać się z ciebie pod nosem i okaże sie, że jeden z nich kiedyś "zaliczył" twoja dziewczynę. I zacznie się z ciebie na głos śmiać, że jesteś frajerem, którego ona znalazła po przejściach, bo nikt inny nie chciałby kobiety z taką przeszłością. Ja nigdy nie miałem wygórowanych wymagań, ale zawsze wiedziałem, że moja partnerka na całe życie będzie musiała być dziewicą. Nie zniósłbym się w roli frajera do stabilizacji. Nie wyobrażam sobie siedzieć na sofie z żoną, która może właśnie wspomina jak uprawiała seks z innym.

ka-wa

ka-wa

Porównując Twoją przeszłość, jest bardziej odpychająca, a ona jednak z Tobą jest.
Myślisz o tym, co teraz nie ma żadnego znaczenia, a nie o nienarodzonym dziecku, na którym może zaważyć Twoja przeszłość, nie jej.
Trzeba było nie wypytywać, jak to Cię tak boli, ale jak już mleko się wylało, to nie ma co nad nim płakać.
Jak sobie nie dajesz rady, wybierz się do terapeuty, lub odejdź, dziecko bez Ciebie też się wychowa.
Ale widać bardzo zależy Ci na tej kobiecie i mocno ją kochasz, skoro jej przeszłość tak waży... Twoja więcej.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Radykalny

~Radykalny

No nie wiem czy jego waży więcej. Nałogi w przeszłości to masakra, ale kobieta dawała tylu na pewno nie nadaje się na matkę i na partnerkę. Bardziej bym się wstydził jako dziecko matki, która robiła takie rzeczy, niż ojca, który był uzależniony od narkotyków.

ka-wa

ka-wa

[Nie wyobrażam sobie siedzieć na sofie z żoną, która może właśnie wspomina jak uprawiała seks z innym.]

Tak, żona to może siedzieć z mężem na sofie, który wspomina jak uprawiał seks z innymi... Podwójna moralność!?
Niech sobie wspomina kiedy chce, jego broszka, byle mnie tym info nie uszczęśliwiał.
Nie wiem czemu jak facet prawiczek to be, a kobieta cnotliwa, to cacy.
Wg mnie faceci, boją się kobiet z przeszłością seksualną, bo wypadają blado...,ci co są dobrzy w te klocki, nie mają takiego dylematu.
W dzisiejszych czasach, seks jest na porządku dziennym i dobrze że kobiety mają w tej materii doświadczenie, przynajmniej potrafią czerpać satysfakcję z seksu.
A nie jedna cnotliwa żona, przecież też może mieć fantazje seksualne z innym facetem, jak też nie być zadowolona z pożycia, ale co to faceta obchodzi, najważniejsze, że on jest zadowolony:P

Jednym słowem przeszłość obciąża tego kogo dotyczy i obarczanie tym partnera jest, jak widać destrukcyjne.

Przeszłość seksualną najlepiej odciąć grubą kreską, to nie jest temat do analizy i uderza w partnera.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
ka-wa

ka-wa

Robiła takie rzeczy..., jakie rzeczy, uprawiała seks, bo widać dziewczyna temperamentna.
Przynajmniej autor ma fajny seks.
Dlaczego niby nie ma się nadawać na żonę i matkę, przecież to nie nic do rzeczy.

Lepiej jak ma przeszłość seksualną i jest Tobie wierna, niż ta cnotliwa co kiedyś może zdradzić...
Ponoć niektórzy to robią z ciekawości jak to jest z inną/ym.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Radykalny

~Radykalny

Zdrowy mężczyzna instynktownie nie zaakceptuje nigdy świadomości, że jego partnerka uprawiała seks z kimś innym. Wcześniej, czy potem. Faceci są genetycznie terytorialni i zaprogramowani na zazdrość. Żadne gdybanie w niczym tu nie pomoże. Autor, jeśli pozostanie w tym związku to do końca życia będzie przeżywał katusze i wewnętrzne piekło. Wolimy dziewice i tyle. Instynktownie. Tak jak instynktownie kobiety preferują doświadczonych facetów. Są od tego wyjątki, jakieś umysły wykolejone doszczetnie pornografią. Mnie żadne argumenty nie przekonałyby, żebym wziął nieczystą kobietę. Zawsze trzymałem się z daleka od kobiet i dziewczyn "temperamentnych". Dla faceta to są w perspektywie same kłopoty. Choćby ryzyko, że będziesz pośmiewiskiem, gdy wyda się przeszłość twojej partnerki. Albo ryzyko, że ona się wyszalała, a potem znalazła frajera do stabilizacji.

~Radykalny

~Radykalny

Nie no. Mam jeszcze kilka oczekiwań, myślę, że niewiele w porównaniu z listą oczekiwań statystycznej kobiety.

Javiolla

Javiolla

~Radykalny
Faceci są genetycznie terytorialni i zaprogramowani na zazdrość.

W życiu większej bzdury nie czytałam. Zazdrość jest zawsze problemem osoby, która zazdrości.
Wojciech Eichelberger:
“Zazdrość jest przebraniem dla niepewności i lęku, dla bolesnego, skrywanego nawet przed sobą przeświadczenia, że nie zasługujemy na miłość drugiej osoby.
Jeżeli nie mam wystarczająco wysokiego poczucia wartości i ważności, to ciągle się boję, że mój partner odkryje, jaki jestem naprawdę, i odejdzie. W związku z tym do czego dążę? Żeby ograniczyć jego wolność. Żeby go przypisać do siebie, mieć nad nim władzę.
Ktoś, kto nie wierzy, że można go kochać takiego, jaki jest, dąży do kontroli.
Władza jest substytutem miłości, ale nie pozwala tak jak ona ludziom rosnąć.
Egoizm nie polega na tym, że się żyje, jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.”

Wg mnie gorsza jest narkomania. Bardzo bym się zastanawiała czy wejść w związek z narkomanem.

Wracając do tematu... moim zdaniem autor potrzebuje pomocy psychologicznej. Uważam, że Mateusz ma niskie poczucie wartości i odzwierciedla się to w dziedzinie, w jakiej czuje się najsłabszy. Ma dobrą prace i osiągnięcia więc wyszukuje coś innego, czym usprawiedliwi swoją niską samoocenę.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Radykalny

~Radykalny

A według mnie terapia i psycholog nigdy nie działa i nawet po latach długiej, mozolnej terapii wszystko wraca do poprzedniego stanu. Są setki wypowiedzi ludzi, którzy uczestniczyli w terapiach i ja czytałem latami na internecie z ciekawości. Zawsze jest to samo. Każdy prędzej czy pozniej wraca do stanu sprzed terapii. Nie znalazłem ani jednego przypadku osoby, której trwałe pomogłaby terapia i psycholog. Tylko na jakiś czas.

~onkaY

~onkaY

~Radykalny
Zdrowy mężczyzna instynktownie nie zaakceptuje nigdy świadomości, że jego partnerka uprawiała seks z kimś innym. Wcześniej, czy potem. Faceci są genetycznie terytorialni i zaprogramowani na zazdrość. Żadne gdybanie w niczym tu nie pomoże. Autor, jeśli pozostanie w tym związku to do końca życia będzie przeżywał katusze i wewnętrzne piekło. Wolimy dziewice i tyle. Instynktownie. Tak jak instynktownie kobiety preferują doświadczonych facetów. Są od tego wyjątki, jakieś umysły wykolejone doszczetnie pornografią. Mnie żadne argumenty nie przekonałyby, żebym wziął nieczystą kobietę. Zawsze trzymałem się z daleka od kobiet i dziewczyn "temperamentnych". Dla faceta to są w perspektywie same kłopoty. Choćby ryzyko, że będziesz pośmiewiskiem, gdy wyda się przeszłość twojej partnerki. Albo ryzyko, że ona się wyszalała, a potem znalazła frajera do stabilizacji.

Radykalny, helloł, mamy XXI wiek, nie zauważyłeś?
Niezły z Ciebie hipokryta, do tego pełen kompleksów.
Czyli w/g Ciebie, tylko dziewica, ale facet może, a nawet powinien być doświadczony. To już nie te czasy, hipokryto.
"Wolimy dziewice i tyle. " - mów za siebie.
Idźmy dalej:"Zawsze trzymałem się z daleka od kobiet i dziewczyn "temperamentnych". Dla faceta to są w perspektywie same kłopoty. "
he, he, dobre! Ty możesz trzymać się z daleka od temperamentnych z lęku, że nie podołasz, ale nie porównuj się do wszystkich facetów, bo większość nie lubi kłody w łóżku, ale rozumiem - kompleksy.
Kolejny "kwiatek":
"Faceci są genetycznie terytorialni i zaprogramowani na zazdrość. "
Jesteś genetykiem, czy może znaczysz moczem swoje terytorium? :D :D :D
...ale zazdrość rozumiem, masz niskie poczucie własnej wartości, dlatego wydaje Ci się, że szczytem szczęścia będzie związek z dziewicą, która sobie wychowasz, która zawsze będzie skromna, nieśmiała, nie wyda odgłosu w czasie orgazmu (o ile go osiągnie), bo to przecież nie wypada :D
Uważaj tylko, żeby Twoja dziewica w przyszłości nie chciała spróbować, jak to jest z innym.

~Radykalny

~Radykalny

Wolę możliwość, że spróbuje z innym od pewności, że spróbowała. XXI wiek to świetny argument na puszczanie się i bezrefleksyjny konsumpcjonizm.

~onkaY

~onkaY

Mateusz1978, jeśli 1978, to Twój rok urodzenia, to ja bardzo współczuję Twojej partnerce i Tobie poniekąd też.
Jeżeli w wieku 41 lat oczekiwałaś dziewicy, tzn, że jesteś bardzo naiwny.
Bez sensu jest także wypytywanie partnera o jego seksualną przeszłość, a zwłaszcza o szczegóły.
Każdy ma jakąś przeszłość, której zmienić nie może, a Twoja partnerka być może chciała być z Tobą szczera, jeśli wypytywałeś i drążyłeś temat.
Masz to na własne życzenie. Twoja frustracja wynika z kompleksów, bo fakt, że Ty miałeś nijakie pożycie seksualne, nie oznacza, że każdy musi tak samo.
Osobiście nie popieram rozwiązłości seksualnej (nie twierdzę, że Twoja partnerka była rozwiązła, bo każdy ma inne poglądy w tej kwestii), ale podejrzewam, że w Twojej partnerce ujęły Cię jakieś konkretne cechy, skoro związałeś się z nią.
Ja także uważam, że Twoja przeszłość jest znacznie bardziej mroczna, więc nie szukaj dziury w całym, nie jesteś lepszy, a wręcz przeciwnie.
Osobiście, nigdy nie związałabym się z człowiekiem, o którym wiedziałabym, że jest byłym narkomanem i niepijącym alkoholikiem.
Zresztą cały czas jarasz, a czy Twoja kobieta się "puszcza"?

Ogarnij się, stań na wysokości zadania, zostaniesz ojcem, masz wreszcie szansę mieć normalne życie, nie zepsuj tego.

Obydwoje, zarówno Ty, jak i Twoja partnerka musicie dać sobie dużą dozę zaufania, chociażby ze względu na dziecko.
Obydwoje macie "za uszami", więc nie patrz na nią z obrzydzeniem, bo na Ciebie także można byłoby tak spojrzeć.

Przy okazji; Ty masz 41 lat?..a ona 46 i jest w ciąży????

~onkaY

~onkaY

~Radykalny
Wolę możliwość, że spróbuje z innym od pewności, że spróbowała. XXI wiek to świetny argument na puszczanie się i bezrefleksyjny konsumpcjonizm.

Radykalny, Ty nie jesteś "radykalny", tylko zacofany (bez urazy).

~dammar

~dammar

Radykalny, ale jestes hipokryta. Zakladasz malzenstwo z dziewica bo jest czysta, nieskalana. Ale z gory zakladasz zdrade. To jest po prostu obrzydliwe. Nie da sie budowac domu na piasku, a twoje zalozenia sa piaskiem. Ale to twoje zycie, zycze powodzenia w szukaniu. Przy okazji kup swieczke, bo takiej dziewczyny to ze swieczka szukac.

~no tak

~no tak

Radykalny... skoro stosujesz takie XIX w kryteria ,co do kobiet ,to według nich ty jako facet, mozesz założyć rodzinę wtedy gdy juz będziesz solidnie ustawiony w życiu ,czyli miał wysoką pozycję społeczną, pokaźny majątek ,duży dom, dobra pracę albo swoją firmę i tyle pieniędzy, zeby Cię bylo stać na to, zeby twoja żona dziewica leżała i pachniala.
Czyli nastąpi to ok 50 tki , albo nigdy .
Prędzej nigdy.
Śmiechu warte co ?

~franky27

~franky27 wpis edytowany

Oj chłopie, Ty zamiast sie cieszyć, ze masz temperamentną kobietę to wybrzydzasz. Moja partnerka przede mną miała ponad 50 facetów w łózku w wieku 25 lat i jakoś nie robiłem z tego problemu, a byłem zadowolony, bo wiem, co to dobry seks, choć inni w mojej miejscowości podsmiewali się ze mnie, bo wiekszość z nią sypiała. Ale nie zraziło mnie to, jesteśmy pół roku razem, jest cudownie w łóżku, przed nią miałem dziewicę i ci powiem, ze wszystkiego musiałem ja uczyć, była beznadziejna w te klocki, teraz mam świetny seks i eksperymenty w łóżku, ona uwielbia analny seks, zabawy z wibratorami, kajdankami itp. nie jest zamknięta, poprednia odmawiała mi seksu analnego, bo udawała, zę to jest bolesne dla niej. Teraz mam 100 procent satysfakcji a moją partnerkę kocham właśnie za to, zę jest otwarta, że ma doświadczenie i do tego jest bardzo inteligentna, no i nieziemsko piękna i zgrabna. Chłopie, z tobą jest coś nie tak, skoro nie doceniasz doświadczenia swojej kobiety i nie potrafisz dostrzec, ze to atut, bo mamy XXI wiek, a nie XIX. Jak ci ona nie pasuje, to ją zostaw i sobie znajdz beznadziejną dziewicę, z którą do końca życia przyjemności nie zaznasz.

TakaJakaś7

TakaJakaś7

~onkaY
~Radykalny
Wolę możliwość, że spróbuje z innym od pewności, że spróbowała. XXI wiek to świetny argument na puszczanie się i bezrefleksyjny konsumpcjonizm.

Radykalny, Ty nie jesteś "radykalny", tylko zacofany (bez urazy).

To prowokator, kto wie czy nie on wymyślił ten post. Ehhhh, ego.

187477 takajakas7 Kobieta, 35 lat, Sokołów Podlaski
~Radykalny

~Radykalny

Spoko mamy ustawione cyferki w XXI i to jest argument, żeby brać sobie, kolokwialnie to ujmijmy, zlew na nie powiem co. Mamy cyfry ustawione w XXI, a nie XIX, więc warto być frajerem do stabilizacji i pośmiewiskiem. Pisałem, że każdy "normalny" facet woli czystą kobietę. To, że jacyś wykolejeńcy wolą coś innego to ich sprawa. Ja do sypialni nikomu nie zaglądam, ale nie mam sam obowiązku akceptować. Kobiety wybierają według dowolnych kryteriów i to prymitywnych, osadzonych w paleolicie, a mężczyznom stara się w śmiechu warty sposób narzucać kryteria i mają na wszystko przymykać oczy. Nigdy nic mnie nie zmusi, żebym szanował kobiety z takimi przejściami i facetów, którzy potem się z nimi wiążą. Po prostu odruchowo taki człowiek wydaje mi się frajerem, a kobieta patologią. Wy możecie robić co uważacie i ja tego nie zmienię, ale nic nie wpłynie na mnie, bym zrobił z siebie frajera i jelenia. I wielu facetów myśli jak ja. Jeśli poszukajcie to znajdziecie w internecie tysiące wpisów, że faceci wolą czyste kobiety. Upodobanie do doświadczonych kobiet to według mnie zboczenie. Ktoś kiedyś użył analogii jabłka na jakimś spotkaniu z młodzieżą. Spytał wszystkich "czy chcecie jabłko?" wszystkich kusiło słodkie i czyste jabłuszko. Następnie ugryzł raz, drugi, polizał i pyta "a teraz? Równie apetyczne". Większość osób się brzydziła i znam wielu facetów, którzy myślą tak samo.

~dammar

~dammar

Ale milosc polega na tym by akceptowac kogos mimo wszystko a nie ze wzgledu na...
Widze ze ten post idzie w kierunku religijnym, a nie jestesmy na rekolekcjach.
Mam wrazenie ze autor watku i Radykalny to ta sama osoba a sam watek jest prowokacja. Szkoda.