Forum Psychologia

Czy uda to się naprawić.

~Biedna

~Biedna

Mój problem polega na tym. Facet pojechał na urlop ze swoim dzieckiem. Pisałam do niego zadając różne pytania. Po czym on mi napisał, że jest na wakacjach, a ja zadaje pytania. Jeśli to za długo to on rezygnuje. Przeprosiłam go za moje pisanie i zadawanie pytań. Czy on mi wybaczy jeśli do jego powrotu się nie odezwę?. Nie chce go stracić przez to moje pisanie. Ja wiem zrobiłam b ład. Proszę o pomoc.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

luukas

luukas

sorry ale jaki błąd zrobiłaś ? jedyny błąd jaki widzę to to, że przeprosiłaś.

To wy jesteście w związku ? szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tej sytuacji. Co on urlop od swojego związku też wziął ? ale brednia. Rozumiem, że jak się zajmuje dzieckiem to człowiek jest zajęty. Ale raz na 3 dni chyba czas by znalazł aby porozmawiać z aktualną partnerką ?

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra
~Biedna

~Biedna

Najwidoczniej jak wyjeżdża z dzieckiem na wakacje to poświęca tylko dziecku czas.

~onkaY

~onkaY

Przegrywasz już na starcie trzęsąc się o ten związek i pozwalając się lekceważyć.
" Jeśli to za długo to on rezygnuje. "
Możesz pisać jaśniej, co za długo?
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam; jesteś w związku z facetem, który ma dziecko (jest żonaty? jak długo trwa Wasz związek? w jakim wieku jest dziecko, a w jakim Ty?)
To wszystko ma znaczenie, bo brzmisz jak jakaś desperatka, chyba, że jesteś zdesperowaną 50-tką, która pragnie chłopa, bez względu na wszystko.
1. Przede wszystkim facet z przeszłością, czyli z dzieckiem, alimentami, matką swojego dziecka, nigdy nie jest idealnym kandydatem na partnera, więc nie podniecaj się tak, bo usilnie wchodzisz w kłopoty.
2. Wyjechał z dzieckiem; proponował Ci wspólny z nimi wyjazd, a jeśli nie z nimi , to przynajmniej razem z Tobą we dwójkę? Jeśli nie, to dlaczego?
3. Jakież to pytania mu zadawałaś i jak często?...bo jeśli atakowałaś go wiadomościami kilka razy na godzinę, a do tego okazywałaś zazdrość, to nie zdziwię się, że facet się wkurzał.
4. Jednak, jeśli on tak łatwo potrafi zrezygnować z Ciebie to prosty wniosek, że nie zależy mu na Tobie.
Po co więc się podkładasz, przepraszasz, dobijasz, żebrzesz o miłość???
Zachowując się w taki sposób nigdy nie będziesz szanowana, mało tego stajesz się doskonałym materiałem na zabawianie się Tobą i kopnięcie w tyłek.

~Biedna

~Biedna

1. Jestem po 40
2.on sam wychowuje.
3. Proponował wspólny wyjazd, ale niestety nie jestem z tych co pakuja się facetowi na wakacje będąc w związku krótko.
4. Nie zadreczalam go pytaniami. Co najmniej do 3 dziennie.

luukas

luukas

"3. Proponował wspólny wyjazd, ale niestety nie jestem z tych co pakuja się facetowi na wakacje będąc w związku krótko. "

więc sama padłaś ofiarą swoich decyzji. Skoro odmówiłaś to miał pełno prawo się zdenerwować...to taka nie konsekwencja...odmówiła a na telefonie każe mu wisieć.

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra
Javiolla

Javiolla wpis edytowany

Tak jak napisano wyżej: wyglądasz na desperatkę, ale może jesteś bluszczem. Sama odmówiłaś wyjazdu, a potem zadawałaś pytania, które być może były irytujące, bo przecież mogłaś jechać i się sama przekonać. Moze jemu było przykro gdy odmówiłaś, bo pomyślał, że nie traktujesz tego związku poważnie.
Czy nalegałaś na wyjazd i on się zgodził z grzeczności, czy sam zaproponował? Jeśli sam zaprosił to czemu piszesz, że się pakować się facetowi w związek? Gdzie tu logika?

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Biedna

~Biedna

Odmówiłam ponieważ to są początki naszego związku. Wolałabym poznać się z jego dzieckiem na gruncie naturalnym, a nie w dniu wyjazdu. Biorąc pod uwagę, że ja też mam dziecko. Nie miałam jeszcze okazji poznać jego syna. I raczej bluszczem nie jestem, ale lubię jasne sytuacje. Skąd mogłam wiedzieć, że podczas wakacji z synem nie lubi jak mu ktos zawraca głowę.

ka-wa

ka-wa

Przez to pisanie go nie stracisz, bo gołym okiem widać, że nie za bardzo mu zależy, więc pewnie z tej mąki chleba nie będzie.
Chociaż można się wkurzyć, bo piszesz do niego jak zakochana małolata, wystarczyłoby jakbyś raz napisała na cały pobyt, skoro on pierwszy nie pisał.
On ma teraz dziecko na głowie, nie Ciebie, zawsze będziesz na drugim miejscu i jego też tak traktuj, miej swoje dziecko na pierwszym miejscu.
Nie wychodź też przed szereg, nie pisz, nie odzywaj się, im bardziej będziesz powściągliwa, tym lepiej.

A właściwie to powinnaś była jechać, razem na te wakacje, mielibyście okazję lepiej się poznać, przecież nie trzeba nawet być parą, na taki wspólny wyjazd.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Biedna

~Biedna

Ka-wa dziękuję za radę. Jutro wraca z urlopu i obiecałam sobie ze nie będę do niego pisać. Jeśli będzie chciał odezwie się sam.

ka-wa

ka-wa wpis edytowany

Tylko pamiętaj, to on ma się starać, nie Ty.
Faceci nie lubią jak kobieta na nich "leci".
Zawsze w związku ma gorzej ten co mu bardziej zależy, więc serce na dłoni niewskazane:)

Nic nie naprawiaj, raz przeprosiłaś wystarczy, sama nie wracaj do tego tematu.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Krvcft

~Krvcft

Trzeba znaleźć zloty środek, zeby nie przesadzić i nie sploszyc goscia, jesli zalezy ci na nim.Teraz większość facetów, to nie są typy macho, co to lubią wyzwanie i zdobywanie, tylko pozbawione kompetencji społecznych osobniki ,które wycofują sie przy pierwszej trudności. W tych czasach, to kobiety są bardziej aktywne, niz mężczyźni i jesli ktoś im sie podoba, to wychodzą z inicjatywą i nie czekają, aż facet zbierze sie do działania, bo często sie nie doczekają.
Oczywiscie nie mozna przesadzać, ale tendencje sa widoczne gołym okiem.
Dlatego zgadzam sie z opinią, zeby nie byc zbyt nachalnym, ale tez nie czekac jak królewna w zamku, az rycerz cie tam odnajdzie. Czasy juz nie takie i ludzie inni.

~Krvcft

~Krvcft

Normalnie. Zeby nie przesadzić ani z narzucaniem sie, ani z niedostepnoscia. Udawanie ze Ci nie zalezy, skończy sie tym, że facet sie zniechęci, bo nie będzie mu sie chciało zabiegać o ciebie. On nie jest zakochany jeszcze w tobie i z jego reakcji widać, że nie specjalnie pilnie potrzebuje związku. Myśli sobie tak.
Jak nie będzie żadnych problemów, to ok ,a jak kobieta cos tam będzie wymagac, to mam to gdzies.
On nie potrzebuje kłopotw i tyle.
Dlatego nie podchodz do tej relacji śmiertelnie poważnie tylko na luzie.
Co ma byc to będzie.

ka-wa

ka-wa

Nie ma złotego środka.
Trzeba mieć wyczucie, każdy facet też jest inny i czego innego oczekuje, nie dogodzisz, więc myśl głównie o sobie.
Nie kombinuj, bo przekombinujesz, bądź sobą, nic na siłę.
Tak jak Ty jemu, tak on Tobie musi odpowiadać, więc narzucanie się czy robienie wszystkiego pod niego, nie ma sensu, bo niedługo będziesz przepraszała, że żyjesz, jak zaczniesz tak się jemu podporządkowywać.
Albo pasujecie do siebie, albo nie.
Rób tak jak mówi Ci serce i rozum.

Tak jak nie możesz za bardzo sugerować się tym, co piszemy, ma to tylko dać Ci do myślenia.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Biedna

~Biedna

Nie należę do osób narzucajacych. Poprostu jak się odezwie do tego czasu to ok. Jeżeli nie to trudno.

~onkaY

~onkaY

~Biedna
Proszę o ten złoty środek.

Nie ma złotego środka, wszystko zależy od ludzi i okoliczności, ale o tym napisała już ka-wa.
~ka-wa
Rób tak jak mówi Ci serce i rozum.

Niestety, odnoszę wrażenie, że porywy serca Biednej przyćmiły jej rozum i zdrowy rozsądek.

Autorko, już sam fakt, że na nick wybrałaś sobie określenie "Biedna", może świadczyć, że nie wierzysz we własne siły, stawiasz się w pozycji żebrzącej i nieprawdą jest, że się nie narzucasz.
Już sam fakt, że wydzwaniałaś do niego tak, że on się w końcu zdenerwował, przeczy temu, co piszesz.
Masz ponad 40 lat, więc, jak sądzę, on też mniej więcej tyle samo, albo nawet więcej, więc jego dziecko, z którym spędza wakacje ma przynajmniej lat kilkanaście. Nie jest to więc dziecko, które potrzebuje ciągłej uwagi i opieki.
Dziwne, że nie przyszło Ci na myśl dzwoniąc do niego, poczekać, aż on następnym razem odezwie się do Ciebie, tylko bombardowałaś go wiadomościami, czy telefonami.
Jesteś dojrzałą kobietą i jeśli do tej pory nie nauczyłaś się, że desperacja w zdobywaniu faceta przynosi odwrotne skutki, to raczej kiepsko z Tobą.
Jeśli on proponował Ci wspólny wyjazd, to znaczy, że był Tobą zainteresowany. nie wiem, czy nie zepsułaś wszystkiego swoja nadgorliwością, czy może zazdrością.
Nie pozostaje Ci nic innego, jak czekać teraz cierpliwie , aż on się odezwie. Jeśli tego nie zrobi, możesz np tydzień po jego powrocie zagaić do niego, wysłać mu sms-a z zapytaniem, jak minął urlop, ewentualnie z propozycją spotkania. Wyczujesz wtedy jego nastroje, jeśli będzie Cię zbywał, unikał, tzn, że odpuścił sobie Ciebie.

Na przyszłość nie leć jak ćma do światła do faceta, który okaże Ci jakieś zainteresowanie, nie podawaj się na tacy, nie osaczaj, bo większość facetów tego nie lubi.

~Biedna

~Biedna

OnkaY. Dziękuję za radę, ale ja do niego nie wydzwanialam tylko pisałam. Nie jestem też kobieta zazdrosną, a po za tym od wczoraj do niego się nie odzywam. Jeżeli będzie chciał się odezwac to się odezwie jeżeli nie to nie. Mam zamiar odezwać się w przyszłym tygodniu z propozycją spotkania. Jeżeli się nie zgodzi lub nie odpisze to znaczy, że poprostu nie był mnie wart. Nie on jest pempkiem świata, a po za tym mam dla kogo żyć.