Forum Psychologia

Jak wzmocnić organizm po amfetaminie?

~cherry_coke

~cherry_coke

Od jakiegoś czasu biorę amfetaminę. Przez ten okres bywało różnie... Psychikę mam już nieźle zniszczoną ale staram się to wszystko doprowadzić do ładu. Jednak ciężko mi cokolwiek zmieniać kiedy rano nie mam siły wstać z łóżka, a gdy już gdzieś pójdę to po drodze na pewno zemdleję. Sporo schudłam, jestem blada i ogólnie nie do życia, mam też problemy z oddychaniem i cały czas przyspieszone tętno. Co mnie wzmocni? Nie chodzi mi o leki bo nie będzie mnie na to stać... Myślę bardziej o specjalnej diecie, jakieś owoce czy coś w tym stylu... Proszę o pomoc.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Medicus

~Medicus

Witaj!

Ze względu na fakt, iż narkotyki mają działanie wyniszczające dla organizmu najlepszym rozwiązaniem byłoby ich odstawienie. W przypadku dalszego stosowania narkotyków oraz diety, która pomoże odbudowywać organizm wytworzy się "błędne koło". Dieta będzie regenerowała organizm zaś narkotyki go wyniszczały. Powinnaś podjąć odpowiednie kroki w walce z nałogiem

Natalia Bator

Natalia Bator

Ta odpowiedź została zatwierdzona przez eksperta

Zgadzam się z Medicusem - powinnaś zdecydowanie odstawić amfetaminę. Zagraża nie tylko Twojemu zdrowiu ale i zyciu wyniszczając Twój organizm. Zacznij od zgłoszenia się do poradni leczenia zdrowia psychicznego i uzależnień, rozpocznij leczenie odwykowe. Kiedy nauczysz się żyć bez narkotyku, wtedy zrób badania kontrolne. Lekarz powie Ci o Twoim stanie zdrowia i dla zalecenia. Bedziesz mogła także zasięgnąć porady dietetyka. Najważniejsze, to nie osłabiac organizmu, nie wyniszczac go amfetamina, skoro chcesz go wzmocnić. Problemem jest sama amfetamina. Najpierw od tego zacznij, daj sobie szansę! Zadzwoń pod poniższe numery telefonów, lub zgłoś się do psychologa bądź psychiatry!

UZALEŻNIENIA
tel. 022 823 65 31
Telefon gminy Centrum i Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień Monar
w godz. 9.00 - 21.00

MAZOWIECKIE TOWARZYSTWO RODZIN I PRZYJACIÓŁ DZIECI UZALEŻNIONYCH - "Powrót z U"
tel. 022 844 44 30
Poradnia Profilaktyczno-Rehabilitacyjna Warszawa ul.Sobieskiego 112
przyjmuje osoby uzależnione i współuzależnione od narkotyków i alkoholu
poniedziałek - piątek w godz. 9.00 - 18.00, sobota w godz. 10.00 -
15.00, niedziela w godz. 11.00 - 14.00

MOKOTOWSKI OŚRODEK PRZECIWDZIAŁANIA UZALEŻNIENIOM
tel. O800 479 064 lub tel. 022 646 82 99
codziennie w godz. 9.00 - 20.00

NARKOTYKI - NARKOMANIA
tel. 0801 199 990
Ogólnopolski Telefon Zaufania
codziennie w godz. 16.00 - 21.00

Powodzenia!

26 natalia-bator Kobieta, 31 lat, Lublin
Ania

Ania

dokładnie musisz odstawić narkotyki przede wszystkim !!!
stać cię było na amfetaminę to i stać cię będzie na leki!!!!!
zgłoś się na odwyk!!!!
nie marnuj życia !!!!
bo na pewno chcesz żyć jak człowiek chcesz by patrzono na Ciebie z szacunkiem nie chcesz doprowadzić się do tego by spać na dworcach czy żebrać na kolanach o działkę by wyrzekła się Cibie rodzina a potem żałowała że jednak Ci nie pomogła jak już będzie za póżno
bierz się w garść i walcz o życie
trzymam za Ciebie kciuki :)

209 ania Kobieta, 32 lata, ...
~MamJakTy

~MamJakTy

Osoby dodające komentarze wyżej mają racje . Sama w tym momencie sie zastanawiam co robić , bo również brakuje mi sił nawet na najprostrzą czynność . Może to właśnie najlepszy czas żeby wziąść się w garść ? Trzeba sobie pomóc !

A jeśli chodzi o wzmacnianie organizmu to popytałam po znajomych mających doświadczenie , mówili żeby stopniowo starać się zyć "normalnie" wstawać rano jeść porządne śniadanie i lekkie ćwiczenia na poprawe kondycji jakieś skłony , przysiady , może dwa pajacyki ile dasz rade ;)
Myśle , że rozumiesz co mam na myśli . Ważne jest żeby jeść potrawy bogatne w magnez , wapń i witamine A . I oczywiście owoce 5 razy dziennie najlepiej banany i jabłka . I dużo dużo niegazowanej wody mineralnej :)

~Leila30

~Leila30

A jeśli jesteś w trakcie trwania amfetaminowej jazdy lub zbliżasz się do zjazdu koniecznie zaopatrz się w:
- witaminy i mikroelementy
- wodę
- owoce
- warzywa.

I w trakcie trwania amfetaminowej jazdy jedz i pij to wszystko. Z początku nic może Ci nie przechodzić przez gardło. Ja też tak myślałem, ale to ściema. Kilka pierwszych kęsów - owszem, nie jest łatwych - ale po zapiciu wodą idzie coraz lepiej.

A teraz konkrety:
- jakie witaminy? Wszystko co masz pod ręką. Mogą być też te musujące, typu "Pluszzz", itp., albo preparaty wielowitaminowe. Ważne są zwłaszcza witamina C i magnez. Nie bój się przekroczyć zalecanych dziennych dawek (nawet 2,3-krotnie). Amfetamina wypłukuje witaminy i mikroelementy, więc uzupełnij je nawet w trakcie trwania amfetaminowej jazdy.

- woda - jest bardzo ważna, amfetamina odwadnia organizm, a woda pomaga rozprowadzać witaminy i nawadniać całe ciało. Poza tym człowiek czuje się jakoś tak lżej, bardziej naturalnie. Czuje się, że jednak mimo ryzykownego kroku, jakim było zażycie amfy, to jednak chce się zminimalizować straty.

- jakie owoce? Polecam mandarynki, są łatwe w obraniu, smaczne i dobrze wchodzą w czasie trwania amfetaminowej jazdy (ewentualnie pomarańcze, grapefruity, itp. - te owoce zawierają dużo witaminy C).

- warzywa - tutaj też zwróć uwagę na witaminę C i magnez. Może szpinak, albo sałata. Może uda Ci się zmieścić trochę grochu.

No i na dokładkę, kiedy już będziesz się zbliżać do zjazdu polecam naturalny jogurt do picia.

A teraz powiem Ci jak ja to ostatnio zrobiłem. Otóż zażyłem sporo tego białego badziewia. Powiedziałbym, że wręcz za dużo. Od razu wiedziałem, że może być źle, więc już w trakcie jazdy podjadałem mandarynki, popijałem wodę, mniej więcej co 4 godziny zjadałem 1-2 tabletki wielowitaminowe. Kiedy poczułem, że zbliża się zjazd wziąłem litrową butelkę wody, rozpuściłem w niej 4 tabletki musujące z wysoką zawartością witaminy C, jadłem ciastka (suche, trudno było przełknąć), a popijałem je właśnie tą wodą z witaminą C.

Później, o 12 w południe (czyli godzinę temu ;), po nieprzespanej nocy czułem się o wiele lepiej, niż bez stosowania tego typu zabiegów. Owszem, chce mi się spać, ale nie jest to jakaś nie wiadomo jaka zwała. Czuję, że może nawet zasnę bez żadnych uspokajaczy i leków nasennych.

Jeszcze raz powtarzam. Woda, witaminy i mikroelementy, warzywa i owoce (zwłaszcza z witaminą C i magnezem). Pozdrawiam.

Aha, no a na koniec najlepsza rada: odstaw amfetaminę, bo to bardzo zdradliwa substancja. Bardzo toksyczna i silnie uzależniająca.
Sam to czuję, ale tak się szczęśliwie złożyło, że mam silną wolę i wiem, że sobie z tym poradzę.
Powodzenia :)

~Leila30

~Leila30

Aha, no i jeszcze jedno. Zażywanie amfetaminy wiąże się z pewną bardzo nieprzyjemną dolegliwością.
Chodzi o tzw. psychozę amfetaminową. Są to różnego rodzaju zaburzenia psychiczne wywołane narkotykiem, np. nieuzasadniony lęk, uczucia bycia śledzonym, uczucie, że wszyscy o Tobie mówią, byle stukot w domu może Cię wystraszyć, jakiś ruch z boku może wydawać się żywą istotą - psychoza to bardzo nieprzyjemna sprawa.
Może się pojawić w każdym momencie, ale najczęściej pojawia się gdy:
a) przyjmiesz jednorazowo zbyt dużą dawkę (tak jak ja, skończony kretyn - 1 gram na raz).
b) zażywasz amfetaminę często i przez dłuższy czas (parę miesięcy wzwyż, co tydzień lub kilka razy w tygodniu).

Otóż istnieje dobre rozwiązanie na te dolegliwości. Jest nim substancja, która nazywa się alprazolam. Alprazolam zawarty jest w wielu lekach, poszukaj w Google (niestety z tego, co wiem wszystkie są na receptę).
Alprazolam działa przeciwlękowo, nasennie, uspokajająco, itp.
Dlatego ja, kiedy czuję, że zbliża się zjazd, albo pojawiają się jakieś chore urojenia i dziwne schizy, zażywam sobie 1-1,5 mg alprazolamu i po pół godzinie czuję jak to wszystko ze mnie spływa. Owszem, amfetaminowa bomba nieco ustępuje, ale dobre samopoczucie, brak lęku, powrót normalniejszego myślenia - są tego warte.
Mało tego, jeśli znasz język angielski poczytaj sobie o ludziach, którzy odkryli jakie właściwości ma miksowanie amfetaminy z alprazolamem. Właściwie nie ma żadnych skutków ubocznych. Po prostu negatywne skutki zażycia amfetaminy (włącznie z jakimiś dziwnymi pulsacjami serca, itp.) zanikają, spotkanie z innymi ludźmi nie wydaje się już takie przerażające.

UWAGA!!! Zażywanie alprazolamu w większych dawkach prowadzi do uzależnienia, dlatego moja sugestia jest następująca: rzuć amfetaminę w cholerę, a w drodze do tego celu wspieraj się alprazolamem. Z czasem odrzuć i jedno i drugie.
I... wróć do życia. I ciesz się każdym dniem :)
Powodzenia.

~BruceA

~BruceA

Anno amfetaminowcy nie śpią pod mostem czy na dworcach i nie żebrzą o działkę bo spać nie mogą to jeden z poiwodów. Tak kończą heroiniści.
Amfetaminowcy niewiele gorzej bo w przepadku dziewczyn najczęściej z braku pieniędzy na amfetaminę znajduje sobie chłopaka z który będzie kupował a ona posłuży mu do rozładowania napięcia. Albo napady w ciemnych uliczkach i 8 lat za kratami. z mojego osiedla wszyscy co wciągali poszli siedzieć albo mają wyroki w zawieszeniu.
I teraz najważniejsza wiadomość dla autorki. zamiast słuchać rad jak sprawić by zjazd nie był taki zły bo to ślepa ulica tak czy siak to odstaw to bo łatwiej to odstawić niż cokolwiek z uzależniających rzeczy jakie znam.
Jak nie zaczęły ci wypadac zęby bo mówisz, że już drastycznie schudłaś to naprawdę niedługo zaczną ci wylatywać zęby a jak pierwszy wyleci to kilka następnych będą już w 90% na wylocie a pozostałe w 50%
więc żeby je utrzymać to będziesz musiała jeść tylko zupy a i tak nawet po 30-setce ci wypadną. będziesz teraz brała dalej to nowe zęby robi się kilka lat i kosztują kilkadziesiąt tysięcy chyba że proteza za kilka tysięcy jak babcia. poza tym system odpornościowy tak ci śladzie, że przy każdym przeziębieniu antybiotyki które niszczą wątrąbę.
po rzuceniu tego już po roku w zależności jak bardzo jesteś teraz wyniszczona będziesz wyglądać zdrowo jak każda dziewczyna. wystarczy tylko zdrowe odżywianie przez rok bogate w witaminy błonnik kwasy omega a nie jednolite menu bo tak najczęściej jedzą ci co wciągają.

~NightimeSensation

~NightimeSensation

Zastanawiam się, czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Autor posta nie pyta jak to rzucić tylko jak wzmocnić organizm i zminimalizować negatywne skutki. Ech...
P.S. Zgadnijcie, dlaczego teraz nie śpię :)

~BruceA

~BruceA

~NightimeSensation
Zastanawiam się, czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Autor posta nie pyta jak to rzucić tylko jak wzmocnić organizm i zminimalizować negatywne skutki. Ech...
P.S. Zgadnijcie, dlaczego teraz nie śpię :)

Eh. A ja nie zamierzam podpowiadać komuś jak ma sobie przedłużyć wyniszczanie siebie, bo nie da się wciągać i wciągać i być zdrowym.
Jak ktoś wciąga 2 razy na rok to pal licho ale jak mówi, że już schudła sporo to już wiem w jakiej jest fazie bo się napatrzyłem na takie osoby trochę.

~NightimeCośtam

~NightimeCośtam

Nikt nie zmusza Cię do udzielania się w takim wątku jeśli nie zamierzasz pomóc.

~BruceA

~BruceA

To chyba ty nie do końca wiesz co oznacza pomoc.
Jakby ktoś się tu zgłosił z zapytaniem jak i gdzie może zdobyć cyjanek bo w taki sposób zamierza popełnić samobójstwo to według ciebie trzeba podpowiedzieć albo nic nie odpowiedzieć?

~NightimeCośtam

~NightimeCośtam

Cyjanek a dragi to nie to samo :)
Bierzemy je najczęściej po to, żeby dobrze się bawić, poczuć inaczej, przeżyć coś, cokolwiek. Narkotyki nie są dla głupich ludzi a smakowane od czasu do czasu to nic złego. Wręcz przeciwnie. Uważam, że otwierają na świat, pięknie go koloryzują i wzmacniają niektóre doznania. Tylko trzeba znać umiar i się nimi nie przejadać... Dlaczego nie niwelować ich skutków ubocznych hmmm? Przecież nikt nie chce sobie nimi szkodzić, czy zabić się co sugerujesz porównaniem do cyjanku.

~BruceA

~BruceA

Także po pierwsze;
ty nie przeczytałeś dokładnie postu autorki bo od okazyjnego brania amfetaminy nie traci się sporo na wadze. Do takiego objawu trzeba brać często, regularnie i nie krótko. Narządy wewnętrzne są w takim stanie, że potrzebują nie dzień, nie tydzień, a miesiąc najmniej do kilku żeby się zregenerowały i powróciły do rytmu pracy przed braniem.
po drugie. amfetamina to też trutka tylko działa inaczej od cyjanku i tyle, że nie zabija po jednej dawce.

~Rafffffff

~Rafffffff

"Pietruszka" najlepiej ją zmiksować z wodą.. Mało smaczne ale... Pietruszka ma zbawienne działanie na "nerki" a to one odstawiają największą robotę w czasie przywracania organizmu do sprawności...

...No i o takie myślenie chodzi nie pisz co z dietą regeneracyjną po amf. poczytaj co ukoi wymęczone organy takie jak nerki, żołądek, systemy krążenia, tętno, serce i zrób tak by miały wszystko co im potrzebne gdy będą się regenerowały...

Tego się nie chce robić ale ZRÓB TO NA CHAMA a to się opłaci... Jeżeli ulegniesz małym słabością że nie masz ochoty i nie dajesz rady i wolisz czekać to wszystko będzie trwało dłuuuugoooooooo a Ty przecież potrzebujesz szybko przywrócić swoją sprawność bo masz inne obowiązki. Więc ZRÓB TO NA CHAMA to tylko i nie więcej niż kwadrans Ci nie raz zajmie. Pamiętaj o tym.

PSYCHIKA no cóż... Wszystko to tylko "chemia" w organizmie i tu też poczytaj jakie składniki diety poprawiają jakie objawy złej psychiki... Na zjeździe masz wypłukane endorfiny i liczne ważne dla dobrego samopoczucia składniki... To wszystko możesz uzupełniać tylko musisz być tego świadoma... Nie załamuj się jak się czujesz beznadziejnie... Bo to tylko chemia...

Inna sprawa że AMF Ci szkodzi ale jak już to zrobiłaś to zmniejsz straty takim myśleniem i działaniem jakie już Ci zaproponowałem.

~Dziewczyna narkomana

~Dziewczyna narkomana

Czytalam w necie i szukam potwierdzenia Czy grejpfrut naprawde wzmacnia siłę amfy ??? Mój facet je tego nałogowo pierwotnie nie wiedzialm o co z tym chodzi ale jak odkryłam jego tajemnice wszystkie puzzle się układają i szukam pomocy gdzie popadnie ehhhh

~Iza ćpun

~Iza ćpun

Hej jestem Iza mam 18 lat zaczęłam kilka dni ćpać .. Wiem o tych sprawach dużo.. Tak można stracić przesto wszystko.. Zawsze mówisz że nic złego nie robisz.. Ale z drugiej strony sam wiesz jak to wpływa na ciebie chcę pomóc sobie tak jak innym osób uzależnienia 1 noc nie przespana 3 godzina w nocy praca jutro.. I to jest niby dobre nawet nie wiecie ile krzywdy sobie robicie tym tak ja jestem pewna siebie więc chcę pomóc sobie tak jak i wam.. Czytałam że jeśli osoby uzależnione będę dużo o tym mówić co jest prawdą i wie że nie to jest niszczenie wszystkim komórek i też problemy.. Ja w tej chwile jestem bardzo zmęczona po pracy dużo wzięłam i wiecie co napoczatek lepiej z kims o ty. Porozmawiać. Wiesz że nie ładnie ale po drugiej strony chcę być doceniamy większości młodzieży lubi to jako zabawy.. Jako dobrze w pracy.. Ale nikt nie wie ile niszczysz w sobie w MB azdej chwili masz urojenia wsze próbujesz ogarnąć to ale Nie wiesz nie pamiętam bo przesto też tracisz pamięć używki jak by nie były to w każdym jest niszczyciel życia wiesz mi jestem ubrana ale wiem że czas najwyższy kończyć się męczyć po tracę przesto sporo inspiracji., i wszystko,, nawet swoim życiem.. Które jest najpiękniejsze jestem Izabela dużo czytam na ten temat i wiem jak w takich używek wszystko wpływa dużo tracisz i mniej rozumiesz naucz uhh się osoba ta która zobaczy jak się straci wszystko i może wtenczas powie sobie tak jak dziś .. Przez takie gówna które dawało mi dużo energii i niezwyciezona. Traci się dużo wiesz uwierzcie ratukcie się. Jak od tego uzależniona nie jestem do czasu biorę. Gdy wiem kiedy mam wziąć i w jakich ilościach. Ale jakie są konsekwencje tego najgorsze jutro praca .. 3.32 w nocy o 5 wstając. Niech każdy się przyzna światu jaki ma problem lepiej nie świat wie i czytają żeby tego nie sięgać jeśli nikt nie chce śmierci lub śpiączki to odpuści e to ścierwo znam się bo 4 lata to brałam.. Ale wiem jak trzeba zachować się i opanować chociaż wiem że dziś okropny dzień mam ale co tam ja dam radę zjesc zaraz i spać godzinę... A ty potrafisz.. Rzuć to za nim będziecie mieli dużo problemów albo idzie siebie ratować.. Ja sobie poradzę z każdym dniem nie biorę chyba że na jakiś czas a wy potraficie tak walczyć na własną rękę jeśli tak to macie dobrą psychikę i cierpliwość żeby to ogarnąć jeśli nie potrafi ie tam na go ta że jest pomoc wystarczy sobie pomóc z tym żebyś ty miał lepiej niż żebyś miał wszystko zniszczone dobranoc i dziękuję za uwagę jesttem strasznie tępi narkotykowych fanów dlatego żeby dać wam wszystko do świadomości za nim będziesz zniszczenie scierwoem .. Jestem młoda zawsze psychologiem chciałam być i pomagać ludzia . W różnych sytuacjach.. Dziękuję