Forum Psychologia

Obrzydzenie do mężczyzn

staystrong

staystrong

Co mam robić zrozumiałam że mam jakieś obrzydzenie do facetów . Nie to że jestem lesbijką ale no poprostu nie moge oni są tacy nie wiem.. Jak patrze na różne pary idące na mieście to myślę sobie też tak chcę chce być kochana i wogule ale jak sobie myślę że facet ma mnie dotknąć albo na mnie patrzyć to ochyda no nie moge . Nawet jak mój tata mnie przytula lub całuję w policzek mam taką odraze i tylko sie w myslach Boże niech on już przestanie niech mnie nie dotyka puści ale przecież to narmalne że rodzice przytulają swoje dzieci ale ja nie mogę brzydzę się . Gdy mój były mnie dotykał to też tak miałam ale udawałam bo się bałam że go strace (ale z nim i tak zerwałam nie ważne ...) Z jednej strony chciałam tego żeby mnie przytulił pocałował ale z drugiej nie mogłam tego znieść . Z jakiejś przyczyny to sie stało ale sama nie wiem z jakiej , może dlatego że nie lubie siebie , nie akceptuje siebie poprostu nie nawidze tego jaka jestem i w taki sposób ich odpycham bo sie boje nie wiem sama moze to normalne ale wątpie co mam z tym zrobić :(

107661 staystrong Kobieta, 19 lat, Warszawa
franca

franca

staystrong
może dlatego że nie lubie siebie , nie akceptuje siebie poprostu nie nawidze tego jaka jestem

Rzeczywiście to może być przyczyną.
Dziwne. Dlaczego tak jest? Dlaczego nienawidzisz tego, jaka jesteś?

85177 franca Kobieta, 11 lat, Wrocław
~Tinex

~Tinex

Wiesz gdzie leży problem więc pomaszeruj do psychologa. Po co tracić czas na męczenie się.

Trick

Trick

Najprawdopodobniej jest to własnie przyczyna Twoich problemów, skoro nie akceptujesz siebie, wręcz piszesz, że się nienawidzisz to to nie możesz znieść że ktoś dotyka Twojego znienawidzonego ciała.
Moim zdaniem powinnaś popracować nad samoakceptacją, nad poczuciem własnej wartości. Wtedy problem z mężczyznami powinien zniknąć...

91915 trick Kobieta, 31 lat, Mazowickie
ja30

ja30

w sumie to nie wiem co Ci poradzić..
wydaje mi się,że może rozmowa z psychologiem twarzą w twarz pomoże rozwiązać Twój problem. popracujesz nad podniesieniem Twojej samooceny(co wydaje mi się najważniejszą podstawową kwestią w tej sytuacji) i razem dojdziecie do konstruktywnych wniosków. pewnie coś wynika z czegoś w tej sytuacji...

105673 ja30 Kobieta, 30 lat, kraków
goldenka

goldenka

masz jakies traumatyczne wspomnienia dotyczace kontaktow z mezczyznami? a moze widzialas cos co Cie poruszylo?

--

"Jeśli w niebie nie ma psów, to po śmierci chcę iść tam, gdzie id

105980 goldenka Kobieta, 27 lat, Śląsk
~też to mam

~też to mam

witam! ja coś takiego u siebie zauważyłam ostatnio, kiedy poznałam mężczyznę dużo starszego od siebie. pracowaliśmy wspólnie. był zwykłym kolegą z pracy dla mnie, jednak nie wiem czemu on traktował mnie jak partnerkę, z którą chciałby się związać. dałam mu do zrozumienia, że nie jestem zainteresowana prywatną znajomością, jednak on narzucał się dalej... no i po tych zdarzeniach zauważyłam u siebie ten problem. po prostu uważam mężczyzn za obrzydliwych i nie potrafię się tego wyzbyć. ja po prostu nigdy nie gustowałam w starszych od siebie mężczyznach i po tej znajomości nabrałam takich lęków niestety.

franca

franca

Ale to znaczy że co, napastował Cię? Współczuję w takim razie, i nie dziwię się, że przez niego nabrałaś obrzydzenia do mężczyzn. A zgłaszałaś to na policję? Jeśli to było bardzo nachalne, to było to tzw nękanie osobiste i takie rzeczy trzeba zgłaszać.
Mogło być jednak tak, że byłaś za mało stanowcza, nie mówiłaś wprost, że nie jesteś nim zainteresowana. A to duży błąd, trzeba od początku jasno i otwarcie mówić takie rzeczy, żeby nie było żadnych wątpliwości, niedomówień, i wynikających z tego różnych nieprzyjemnych sytuacji.
A żeby uporać się z tym obrzydzeniem będziesz potrzebowała pomocy psychologa.

85177 franca Kobieta, 11 lat, Wrocław
~antyfranca

~antyfranca

to nie jest tak. facet nie napastował mnie tylko narzucał się poprzez bycie nachalnym. najpierw dawałam delikatnie do zrozumienia, że nie jestem nim zainteresowana np. zmieniając temat przy jakiejś jego propozycji. potem powiedziałam mu to wprost. pomimo tego i tak miał nadzieję i np. rzucał propozycje randki, dążył do bliskości poprzez dotyk itp. uświadomiłam sobie, że nachalne zachowania innych wobec mnie mogą wywołują u mnie reakcje typu uczucie obrzydzenia. czasem mam tak, że nie chcę bliskości a ktoś ją prowokuje wbrew mojej woli... są takie osoby, które nie uznają słowa "nie" i liczą się tylko ich własne potrzeby. do takich ludzi czuję wstręt. kolejna sprawa to lęk przed starością i chorobą oraz samotnością. osoby starsze, jeżeli zachowują się w sposób nachalny, to wywołują u mnie tego typu lęki.

~zakończenie

~zakończenie

mało tego... postanowiłam, że napiszę, żeby ostrzec inne osoby przed tego typu zachowaniami w pracy. ja nie czuję się winna w żaden sposób, bo nie dałam facetowi do zrozumienia, że jestem nim zainteresowana prywatnie. wręcz przeciwnie - im bardziej nie byłam zainteresowana tym bardziej on nalegał. gdyby takie zachowanie miało miejsce w życiu prywatnym, to wycofałabym się z kontaktu. niestety zdarzenie to miało miejsce w pracy i nie mogłam tego ot tak zrobić (musiałabym się zwolnić albo porzucić stanowisko pracy). to on sam wyszedł z tą inicjatywą i to był błąd z jego strony. po pierwsze robił to w pracy. jeżeli takie zachowanie dzieje się w pracy, to może to wynikać z jakichś celowych działań. a jak nie jest się stanowczym, to może dojść nawet do mobbingu na tle seksualnym(!).
co do obrzydzenia, jest to uczucie, które pojawia się konkretnie z jakichś przyczyn... i chyba najważniejsze jest to, żeby zdać sobie sprawę z tego jakie to przyczyny, co wywołuje u mnie takie reakcje? i dać sobie prawo do odczuwania tego przykrego uczucia. jednocześnie unikać pewnych sytuacji, które mogą to ponownie wywołać.

franca

franca

I bardzo dobrze, że nie czujesz się winna, bo NIE JESTEŚ temu winna.
Mi w ogóle nie chodziło tutaj o Twoją winę, tylko o to, że może jakbyś na samym początku powiedziała "Sorry, ale nie jesteś w moim typie, nic z tego nie będzie", to może szybciej byś miała wtedy spokój.

~antyfranca
są takie osoby, które nie uznają słowa "nie" i liczą się tylko ich własne potrzeby. do takich ludzi czuję wstręt.

No to tak jak ja mniej więcej. Nie rozumiem też, jak kogoś może coś takiego nie ruszać.

85177 franca Kobieta, 11 lat, Wrocław
Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij