Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Sophia

ciągłe myślenie o zakupach i ciągła potrzeba kupowania nowych ubrań, butów itp - chyba mam problem...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Sophia

Witam.
Mój problem polega na tym że ciągle myślę o zakupach i nie potrafię sobie już z tym poradzić :( Wiem że problem może wydawać się błahy a nawet śmieszny, ale czasami nie mogę się przez to skupić na innych rzeczach, ciągle czuję potrzebę kupowania nowych ubrań, butów itp boję się, że to już jest jakaś obsesja :(
Zacznę może od tego że nie ma dnia żebym nie przeglądała sklepów z ubraniami online. Uwielbiam to robić i potrafię to robić nawet kilka razy dziennie, do tego kiedy tylko coś sobie kupię już mam w głowie co będzie następne w sensie co kupię następnego i nawet ta rzecz jeszcze nie zdąży do mnie przyjść, a ja właśnie myślę sobie już co będzie następne i oczywiście skąd brać na to pieniądze. Często myślę też przed snem o tym co znowu sobie kupię nowego, wymyślam sobie różne nowe outfity w głowie i niby wiem że chyba każda kobieta kocha ubrania, buty, zakupy itp ale ja chyba faktycznie mam problem - czuję że całe moje życie zaczęło się kręcić wokół zakupów :O A kiedy wydam już wszystkie swoje pieniądze co mam na koncie (nie są one zarobione przeze mnie, wszystkie pieniądze dostaję od rodziców) czuję się zagrożona i od razu myślę przez cały czas jak zdobyć pieniądze na kolejne zakupy chociaż teraz i tak jest już lepiej, do tego staram się omawiać większość swoich zakupów z rodzicami (tak po prostu żeby się doradzić) i mimo że wcześniej też często to robiłam to niestety często kupowałam też mega dużo rzeczy a potem chowałam je przed wszystkimi bo zdarzało mi się kupować bez zastanowienia np. 5 nowych torebek miesięcznie i co najlepsze - niektórych dalej nigdy nie miałam ze sobą, jakoś nie było jeszcze okazji a mimo wszystko już mam w głowie żeby kupić następne... W zeszłym roku robiłam porządki w szafie i większość rzeczy których już nie nosiłam sprzedałam, a ubrania które były już bardzo zniszczone (zmechacone, poplamione, porozciągane itd) po prostu wrzuciłam do kontenera bo nie nadawały się nawet do tego żeby je komuś oddać a co dopiero na sprzedaż no i chodzi o to że zostało mi po tych porządkach dość mało ubrań dlatego teraz przez to też staram się kupować jak najwięcej nowych rzeczy, ale męczy mnie to już momentami tak szczerze :( Mam też często problemy z wyrzutami sumienia po zakupach, znaczy wiadomo - najpierw jest radość, zadowolenie i fascynacja nowymi rzeczami ale ona szybko mija, a potem mam wyrzuty sumienia że wydałam bez sensu pieniądze albo że mogłabym kupić coś innego na to miejsce... Często jest też tak że jak ta fascynacja minie znów czuję silną potrzebę kupowania nowych rzeczy... Jestem już tym wszystkim zmęczona, staram się zajmować sobie czymś głowę żeby tylko o tym nie myśleć, ale nie zawsze mi to wychodzi... Jak sobie z tym wszystkim poradzić i jak przestać w końcu myśleć o tych cholernych zakupach ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Manka

Mój kolega ma ten sam problem, chodź mniejszy od mojego. Ale kiedyś chodził do tesko trzy dni bo się zastanawiał czy kupić spodenki, były w promocji. Zadzwonił do mnie i długo dyskutowali że mną o tych spodenkach czy warto. Opowiadał mi że kładł się spać i cały czas myślał czy kupić czy nie kupić. Ale po pracy na czwarty dzień pilazl do tesko i kupił, odrazu zadzwonił i się pochwalił, osobiście widziałam je były super dobry wybór, a jeszcze dokupil kurtkę bo była przecena i był bardzo zadowolony, czuć było spełnienie. Ważne że podiol dobra decyzję i się cieszył, ja cieszyłem się wraz z nim bo to mądry chłopak i ostrożny w zakupach. On ciągle ogląda ciuchy i długo się zastanawia nad kupnem. Ale jak już sobie coś upatrzy to nie popusci. A jak mu wykupia z przed nosa coś co sobie upatrzy lub czeka na przecen, to ma do siebie pretensje że nie kupił. A wogole to ja lubię ciuchy bo mogę się poczuć fajnie że mogę sobie kupić. A kolega lubi dobrze pozrec więc lubi kupować jedzenie, czasem jak zazuci żarcie to się zastanawiam gdzie on yo upycha, no ale każdy lubi co lubi. 

🤣😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Witaj, tak to jest problem. Jesteś prawdopodobnie zakupoholiczką, czyli osobą uzaleznioną od kupowania. I dla takich osób jak ty prowadzi się odpowiednią terapię ponieważ jesteś uzalezniona. Nie od alkoholu czy narkotyków ale od zakupów. I można o tym pomyśleć że to żadne problem. jednak miałam w rodzinie ciotkę która była poważnie uzalezniona. Kupowała hurtowo w najdroższych sklepach nie tylko ciuchy, ale np perfumy, buty. Absolutnie nie liczyła się z tym że to są ogromne pieniądze. Często po prostu wchodziła do sklepu i jeżeli podobał jej się jakiś sweterek to kupowała go w kilku róznych kolorach (bo zawsze będzie na jakąś okazję i do czegoś innego będzie pasowało). Potrafiła kupować tak hurtowo i oszukiwac rodzinę, wrzucała (jak w kabarecie) gdzieś z tyłu szafy nowe ciuchy z metkami, zapominała aż albo mąż albo córka znajdywali te rzeczy. Wtedy kłamała że to nie nowe, że juz dawno kupiła. To jest zakupoholizm ale także chomikowanie bo ona np. nie kontrolowała tego. Ale cały czas jak wchodziła do kolejnych sklepów miała potrzebę kupowania. I pół biedy jak ktoś sobie może pozwolić na takie zakupy, natomiast jest to problem gdy wszystko sie gromadzi w domu, nic nie wyrzuca lub nie oddaje. Wydaje się też duzo kasy na to co w sumie nie jest potrzebne. Także albo pójdziesz na odpowiednią terapię, albo musisz zmienić pracę na lepiej płatną i mieszkanie na większe lub dom. Niestety jeżeli nie pójdziesz na terapię to z czasem będzie potrzebowała kupowac coraz wiecej i częściej. Także nie czekaj tylko zgłoś się na terapię bo to jest uzależnienie. Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sophia
11 minut temu, Gość Loraine napisał:

Często po prostu wchodziła do sklepu i jeżeli podobał jej się jakiś sweterek to kupowała go w kilku róznych kolorach (bo zawsze będzie na jakąś okazję i do czegoś innego będzie pasowało).

Ja też niestety często tak robię że kupuję rzeczy hurtowo np. te same rzeczy, ten sam fason ale w różnych kolorach często dlatego że nie mogę się zdecydować, nawet rodzice już mi wiele razy mówili żebym przestała tak wszystko hurtowo kupować :/ 
Ehh... Wiem niestety że mam problem... Do tego zauważyłam że kiedy przez jakiś czas nie kupię czegoś nowego robię się nerwowa, rozdrażniona, czuję po prostu że muszę coś kupić bo inaczej oszaleję... Już doszło nawet do tego że ostatnio pare razy przeszło mi przez myśl czy nie zacząć by się zadłużać żeby tylko mieć na nowe rzeczy, pocieszałam się tym że kupię za nie kolejne rzeczy i będę spokojna, a potem będę się dopiero martwić co dalej i jak oddać te pieniądze, ale wiem że to bez sensu bo za jakiś czas będę chciała jeszcze i będę znowu potrzebowała pieniędzy na kolejne zakupy więc pomysł na szczęście sama sobie wybiłam z głowy. Chyba faktycznie jest już ze mną bardzo źle jeśli chodzi o kupowanie :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Sophia, jesteś uzalezniona. A osoby uzależnione potrzebują ciągle tej podniety, podtrzebują skoku adrenaliny, dopaminy (hormony szczęścia), wtedy czujesz się dobrze jakiś czas, ale później jest powrót do szarej rzeczywistości. I tak stale potrzebujesz tego skoku szczęścia aby czuć się dobrze. Więc więcej kupujesz, niekoniecznie jest to potrzebne, ale ty sie dzieki temu czujesz dobrze. Terapia jest tobie potrzebna abyś umiała uświadomić sobie potrzeby realne i te które nie są tobie szczególnie potrzebne do szczęscia. Także musisz popracować nad sobą i tym aby w innych sprawach (nie rzeczach) dostrzec że jesteś wartościowa i umiesz być szczęśliwa gdy np zrobisz coś pożytecznego, gdy zamiast kupować sobie rzecz zainwestujesz te pieniądze w jakąś naukę dla siebie, w pomoc zwierzakom, w pomoc osobom biednym lub niepełnosprawnym. To tylko przykład, ale też takim kopniakiem dla ciebie może być zweryfikowanie swoich wydatków na ciuchy. Przelicz ile wydajesz powiedzmy miesięcznie na ciuchy i zastanów się na co byś mogła innego taką kwotę przeznaczyć np jakieś kursy, studia czy cokolwiek co mogło by ci pomóc w rozwijaniu się. Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...