Forum Psychologia

jak ją utemperować?

~evelinas

~evelinas wpis edytowany

mam taką koleżankę w towarzystwie ,niestety wieloletnią a nasze towarzystwo to już wielopokoleniowe jest, więc cięzko się wyrwać.

na co dzień jest znośna, gadatliwa, pomysłowa, usmiechnieta, pomocna,okazuje uczucia wszystkim, taka lubiana ale jak nie daj boze zauwazy ze ktos z bliskich jest zakochany,poswieca wiecej czasu tej 2 polowce...to masakra . intryguje i niszczy zwiazki, juz nie zlicze ile znajomosci dobrze zapowiadajacych sie rozpadlo sie przez nia . ludzie na nią psioczą za takie zachowania ale wciąż sie przyjaznią, chyba ze ona 1 zerwie kontakt to daja sobie spokoj... najgorzej ze jej wszyscy ufaja i latwo wierza w kazde slowo..jak ostatnio... nasza kolezanka spotykala sie z nowym chlopakiem spoza paczki; a ona temu chlopakowi cos powiedziala i on od razu uwierzyl i ja zostawil...ona sie tylko smiala z tego...a nie znali sie dluzej czy lepiej...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Javiolla

Javiolla

Jak utemperować? Skoro wiecie jaka jest to ją wykluczyć z paczki, opierdzielić, wysłać na leczenie bo to z pewnością nie jest normalne. Nie ma innej opcji.
Poza tym jak chcesz wychować dorosłą osobę? Od takich osób się izoluje i tyle.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Evelinas

~Evelinas

można powiedzieć że nasze towarzystwo jest wielopokoleniowe. Znamy się od lat, nasi dziadkowie jeszcze się znali i przyjaźnili od dzieciństwa.
Więc trudno zerwać kontakt a na co dzień jest fajna, naprawdę. Tylko ma takie odchyly.. Może dlatego że jej się nie układa

Javiolla

Javiolla

Na pewno dlatego. Toteż poradziłam, aby ją wysłać na terapię.
Ma ewidentnie problemy ze sobą i potrzebuje pomocy.
Skoro nie możecie zerwać kontaktu, to zbliż się na tyle żeby Ci zaufała i poradź jej to.

Jest prawdo podobnie chorobliwie zazdrosna, że innym się układa i niszczy cudze związki aby siebie dowartościować. Takie osoby mają bardzo niskie poczucie wartości i zerową samoocenę.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~onkaY

~onkaY

~Evelinas
można powiedzieć że nasze towarzystwo jest wielopokoleniowe. Znamy się od lat, nasi dziadkowie jeszcze się znali i przyjaźnili od dzieciństwa.
Więc trudno zerwać kontakt a na co dzień jest fajna, naprawdę. Tylko ma takie odchyly.. Może dlatego że jej się nie układa

Fakt, że jest to znajomość wielopokoleniowa nie oznacza, żeby nadal w niej tkwić.
Problem widzę w tym, że reszta towarzystwa wybacza jej podłe zachowanie.
Zastanawiam się, jak to jest, bo jeśli jesteście zgraną grupą od lat, a ona już kilku osobom z tego towarzystwa wyrządziła krzywdę, to przynajmniej te osoby powinny odczuwać do niej urazę?
Podobno w jedności siła, więc co powstrzymuje w/w osoby, a także takie jak Ty (nie wiem, czy Tobie też dokopała), żeby zdystansować się do niej, a nawet wprost, na forum grupy wywalić jej kawę na ławę?

~evelinas

~evelinas wpis edytowany

Javiolla
Na pewno dlatego. Toteż poradziłam, aby ją wysłać na terapię.
Ma ewidentnie problemy ze sobą i potrzebuje pomocy.
Skoro nie możecie zerwać kontaktu, to zbliż się na tyle żeby Ci zaufała i poradź jej to.

Jest prawdo podobnie chorobliwie zazdrosna, że innym się układa i niszczy cudze związki aby siebie dowartościować. Takie osoby mają bardzo niskie poczucie wartości i zerową samoocenę.


My sie przyjaznimy, ufamy sobie ale ona jest bardzo uparta, nie daje sie kontrolowac czy doradzac.Uwaza ze sama najlepiej wie co dla niej dobre i nie da sie przegadać.Własnych rodziców tez nie slucha i nawet jak byla dzieckiem to byla taka sama. Na zewnatrz pokauzje ze jest pewna siebie ale wewnatrz...eh ciezko zrozumiec. ja nawet jakbym cierpiala to nie skrzywdzilabym bliskiej osoby tylko cieszyla sie z jej szczescia ,wiem ze tak by bylo, bo mialam paskudny okres bez dobrych perspektyw i myslalam ze tak juz zostanie a mojej przyjaciolce i kuzynowi sie bardzo dobrze ukladalo i mialam zupelnie inne podejscie

~evelinas

~evelinas

~onkaY
~Evelinas
można powiedzieć że nasze towarzystwo jest wielopokoleniowe. Znamy się od lat, nasi dziadkowie jeszcze się znali i przyjaźnili od dzieciństwa.
Więc trudno zerwać kontakt a na co dzień jest fajna, naprawdę. Tylko ma takie odchyly.. Może dlatego że jej się nie układa

Fakt, że jest to znajomość wielopokoleniowa nie oznacza, żeby nadal w niej tkwić.
Problem widzę w tym, że reszta towarzystwa wybacza jej podłe zachowanie.
Zastanawiam się, jak to jest, bo jeśli jesteście zgraną grupą od lat, a ona już kilku osobom z tego towarzystwa wyrządziła krzywdę, to przynajmniej te osoby powinny odczuwać do niej urazę?
Podobno w jedności siła, więc co powstrzymuje w/w osoby, a także takie jak Ty (nie wiem, czy Tobie też dokopała), żeby zdystansować się do niej, a nawet wprost, na forum grupy wywalić jej kawę na ławę?


ja sama nie wiem dlaczego oni jej to wybaczają. nawet uwagi jej nie zwróca,płazem puszczaja takie zachowania.Nigdy nie dostala opieprzu wiec ja tez sie nie wychylam, a mi nie dokopała, jeszcze...moze dlatego,ze na razie mam chłopaka z daleka i izoluję ich. A z nią kumpluje sie ale nigdy nie ide po rade, czy nie chwale sie i w towarzystwie tez wszystkiego nie mowie by do niej nie dotarlo

luukas

luukas

taki problem to jest głęboko zakorzeniony problem :) też mieliśmy kiedyś taką koleżankę, która w momencie kiedy nagle decyzja była po nie jej myśli, zaczynała intrygować i manipulować wszystkim z osobna. Z takimi ludźmi się zwyczajnie nie utrzymuje bliższych kontaktów, bo oni na swój patologiczny sposób nie rozumieją tego. Została wyproszona z grupy.

a co najlepsze pracuje jako przedszkolanka i wszyscy rodzice ją zachwalają. Tacy ludzie bardzo dobrze maskują swoje intencje i cele.

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra