Forum Psychologia

Czuję się strasznie...

~m...l

~m...l

Przez ostatni czas czuję się... Beznadziejna. Jestem teraz na etapie końca podstawówki i czeka mnie test ósmoklasisty, co wiąże się z ogromnym stresem. Do tego dochodzi stres z ocenami końcowymi. Przez to wszystko nie mogę sobie zagospodarować czasu na najważniejsze rzeczy, co chwila mnie coś rozprasza, pomimo tego, że staram się czegos nauczyć. Po nieudanej nauce przychodzi sprawdzian = zła ocena, później nadchodzi myśl "Jestem taka beznadziejna'. Dochodzi już do takich sytuacji, gdzie płaczę codziennie, bo nie jestem sobie poradzić z własną osobą i tym wmawaniem jaka jestem głupia. Jestem już w takiej fazie, że na sprawdzianie wmawiam sobie, że nie umiem i wpływa to na całokształt, gdzie później dostaję złe oceny. Poszłabym z tym problemem do mojej wychowawczyni, jednak ma ona w głowie tylko swoich pupilków i tylko nimi się zajmuje, podczas gdy inni mają problemy. Naprawdę chciałabym zmienić swoje zdanie o sobie, jednak na tyle w to się wryło w moją głowę, że nie potrafię usunąć tej myśli. Cały czas czuję, że jestem beznadziejna i, że nic mi nie wychodzi.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

luukas

luukas

polecam :

Afirmacja (łac. affirmatio[1]) – w psychologii zdania wpływające na poziom samoakceptacji.

Afirmować siebie to stymulować rozwój osobisty, poprzez akceptację siebie. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią. Afirmacja wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej.

159601 luukas Mężczyzna, 32 lata, Zielona Góra
kikunia55

kikunia55

Autorka świetnie stosuje antyafirmację. Wmawia sobie i jak widac skutecznie, ze jest beznadziejna.

Stań od rana przed lustrem i patrząc sobie glęboko w oczy powtarzaj sobie, ze jestes interesującą dziewczyną i jestes zdolna dac sobie radę ze wszyskimi problemami, ktore przyniesie Ci życie. To dużo lepsze i korzystniejsze dla Ciebie niż wmawaianie sobie, ze jestes beznadziejna.
Tyle, ze te podnoszące Cie na duchu przemowy stosuj często i z glęboką wiarą. Do tego nie rozpaczaj, tylko przysiądz faldów przed klasowką i bedzie to samospelniająca się przepowiednia.

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
~Shittake

~Shittake

Może w Twojej szkole jest jakiś godny zaufania psycholog z którym mogłabyś porozmawiać?

~fffffr

~fffffr

jest różnica między wmawianiem sobie beznadziejności a byciem obiektywnie beznadziejnym. jeśli ściana jest biała, to mówienie że jest biała nie jest afirmacją tylko prawdą.

~Psychoaktyw

~Psychoaktyw

Czy masz bliskie koleżanki w klasie i czy razem planujecie po podstawówce ?

kikunia55

kikunia55

A od kiedy to mając 15 lat i będąc w huśtawce emocjonalnej mozna miec obiektywne zdanie o sobie?

Jak piszesz to "wmawianie sobie" ma na celu wyzwalanie w nas emocji , które dają nam siłę i wiarę, ze damy sobie radę z rzeczywistoscią.

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów