Forum Porady prawne

Brak rozwodu

~Simon1930

~Simon1930

Witam.
Miesiąc temu miałem sprawę rozwodową. Miałem z żoną rozwód za porozumieniem stron. Mam z żoną dzieci, dlatego sąd nie dał nam rozwoju. Ja układam życie z inną kobietą i chciałbym się z nią ożenić ale nie mam rozwodu
Co mogę zrobić w tej sytuacji?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Być może sąd nie dostrzegł trwałego rozpadu małżeństwa.
Nie ma znaczenia co bys chciał, liczy się stan faktyczny.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Simon1930

~Simon1930

ka-wa
Być może sąd nie dostrzegł trwałego rozpadu małżeństwa.
Nie ma znaczenia co bys chciał, liczy się stan faktyczny.

No ok Ale czy jest sens skoro nie mieszkamy razem, Nie wiem gdzie ona mieszka, do dzieci nie przyjeżdżam bo mi zabroniła. Przecież to bezsensu.

ka-wa

ka-wa

To już rozmawiaj z adwokatem, skoro miałeś sprawę rozwodową, to dziwne ,że nie znasz nawet adresu żony, przecież musiałeś podać go w sądzie składając pozew.
Miałeś adwokata? Masz zasądzone alimenty? Jak sąd uzasadnił dokładnie brak orzeczenia o rozwodzie?
Bo nie wmówisz mi ,że nie dostałeś rozwodu tylko dlatego ,że macie dzieci, bo to nie determinuje rozwodu.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Simom1930

~Simom1930

ka-wa
To już rozmawiaj z adwokatem, skoro miałeś sprawę rozwodową, to dziwne ,że nie znasz nawet adresu żony, przecież musiałeś podać go w sądzie składając pozew.
Miałeś adwokata? Masz zasądzone alimenty? Jak sąd uzasadnił dokładnie brak orzeczenia o rozwodzie?
Bo nie wmówisz mi ,że nie dostałeś rozwodu tylko dlatego ,że macie dzieci, bo to nie determinuje rozwodu.

W trakcie rozwodu nie mieszkałem z żoną, a po drugie to już trochę minęło od rozprawy więc mogła się wyprowadzić gdzieś.
Miałem adwokata. Mam również alimenty.

ka-wa

ka-wa

Brzmisz niewiarygodnie, więc się nie dziwię, że nie dostaliście rozwodu, jeśli w ogóle była ta rozprawa...

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Simon1930

~Simon1930

ka-wa
Brzmisz niewiarygodnie, więc się nie dziwię, że nie dostaliście rozwodu, jeśli w ogóle była ta rozprawa...

Dlaczego niewiarygodnie? Odpowiedz

ka-wa

ka-wa

Ja nie będę nic udawadniała, bo nie mam instrumentów sprawdzających, w przeciwieństwie do sądu.
Przeczytaj uzasadnienie wyroku, a wszystko powinieneś wiedzieć.
Możesz się odwołać.

Taka dyskusja na forum nic nie wniesie.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Simon1930

~Simon1930

ka-wa
Ja nie będę nic udawadniała, bo nie mam instrumentów sprawdzających, w przeciwieństwie do sądu.
Przeczytaj uzasadnienie wyroku, a wszystko powinieneś wiedzieć.
Możesz się odwołać.

Taka dyskusja na forum nic nie wniesie.

Mi o nic innego nie chodzi tylko o rozwód bo chce sobie ułożyć życie po swojemu i już, Ale ok poszukam pomoc gdzie indziej

~zuzaa-piesek

~zuzaa-piesek

witam, szukalam w abc czegos n-t badan obrazowych, kliknelam na forum, sprawdzam tematy i patrze przy okazji ten watek lub temat (ja pierwszy raz pisze) .poniewaz temat moglby mnie osobiscie dotyczyc, wiec kliknelam i jakiez tu jest moje zdziwienie ? swietny, w sumie pomocny mi dialog, dobrze,ze jest osoba, ktora odpowiednio szybko rozpracowala tego Pana, lub kogos kto sie pod niego podszywa (kobieta) uczestniczaca w "zdarzeniu". Byc moze jest to nawet moj maz, i w sumie to nawet chcialam go tutaj rozpracowac,ale nie bede w calosci uswiadamiac. Tak duzo sie zgadza. Potrafi manipulowac slowem, ludzmi i informacjami wedlug potrzeby. Tak wiec rozpracowano go szybko, chociazby z tego powodu, ze nie bylo zadnej sprawy rozwodowej :), Po prostu piekne. A ten Pan co pyta, jesli to moj maz, to sie dodatkowo osmiesza bo stac go na taka "porade" i nie musi strugac glupka tutaj. Ale to nie nowosc :), super, dziekuje Ci mezu drogi :) No chyba,ze szukal zaczepki bo on nie wie co sie ze mna dzieje, ale wie gdzie mieszkam, to fakt. Nie wie co sie dzieje, bo to kawal drania (ogolnie) wiec cale te zamieszanie tez po to moze tu byc, ze maz liczy na to,ze ja gdzies, jakos, moze zareaguje. Chce sie upewnic jak ja sie czuje, czy juz jestem moze na tej onkologii lub gdzies i jaki moj stan? Brzmi niewiarygodnie? Tak, facet ma obsesje na punkcie pieniedzy swoich, czyis, majatkow(podzialu majatkow) mieszkam drogich i aut oraz odszkodowan. Pan ten czeka, az sprawy sie "rozwiaza same" ( to juz nie moje slowa nawet) gdyz on wie, ze sie coraz gorzej czulam przez ostatnie wiele tygodni, juz z tygodnia na tydzien. Smieszne to wszystko ale prawdziwe. Jesli to ty, to pozdrawiam. Nawet gdyby to byl tutaj na prawde zbieg okolicznosci, to i tak taka sytuacja ma miejsce.

~zuzaa-piesek

~zuzaa-piesek

Przyjrzalam sie temu dokladniej, i sprawdzilam nasz skapa korespondencje z mezem w ostatnich 3 miesiacach, poukladalo sie to w calosc datowo.

10.01. - maz pisze : "mnie boli glowa,chyba mnie rozklada cos a jutro mam badania... (przed wyplynieciem w kolejny rejs) i do Legnicy chory pojade"

11.01.2018 dostalam lakoniczne zdanie : "z Legnicy wracam 20ego" ( tu chodzi o 20.03.2018)

O wyjezdzie czy innych wyjazadach zostalam oczywiscie poinormowana jak zazwyczaj - tuz przed samym wyjazdem ( jako fakt do mojej wiadomosci ).
Bywa tak, ze wiem cos o zniknieciu meza gdziekolwiek( w trakcie jego pobytu gdzies) lub wcale nie wiem, ze w ogole gdzies wyjechal i gdzie jest, oraz co sie z nim dzieje.

11.01.2018 maz pisze : "z Legnicy wracam 20ego" ( 20.03.2018

11.01.2018 maz pisze : "Jade 13ego" ( co oznacza,ze maz mnie informuje, ze 13.02.2018 jedzie na statek do pracy na kilka mies.)

w dniach 04.02.2018 - 05.02.2018 maz prowadzi tu, na tym forum z Panstwem korespondencje w sprawie rozwodu, na ktorym mu zalezy. Trzeba zauwazyc, ze w ostatnim zdaniu meza jest mowa o tym, na czym mu tak na prawde glownie zalezy .
Maz mowi : " Mi o nic innego nie chodzi tylko o rozwód bo chce sobie ułożyć życie po swojemu i już, Ale ok poszukam pomoc gdzie indziej" ~Simon1930 • 05.02.2018, 15:15

06.03.2018 maz zjawia sie niespodziewanie u mnie pod domem ( 13.02.2018 mial jechac na statek ?). Pojowia sie tylko bo to, zeby zaistniec. Nie mialo to nic wspolnego z "troska" (co mi jest zdrowotnie), no ogolnie z "troska" . Mowi,ze wyjezdza na statek ( znow !) ale nie mowi kiedy, nie dopytywalam bo sama syt w ogole byla niesympatyczna, wolalam sie nie odzywac,zeby wg niego go nie sprowokowac ( znam go).
po tym dniu generalnie cisza (w wyniku tez krotkiej korespond telefon) i tak do tej pory, czyli 10.04,2018 .

10.04.2018 ja sie przypadkowo orientuje na forum, ze maz sie chce ze mna rozwiesc , nie wspomne o formie i tresci, i klamstwach w tekscie. Generalnie maz chce sie mnie pozbyc i to w jaki sposob! uzasadniajac to tak : Mi o nic innego nie chodzi tylko o rozwód bo chce sobie ułożyć życie po swojemu i już, Ale ok poszukam pomoc gdzie indziej" ~Simon1930 • 05.02.2018, 15:15

~zuzaa-piesek

~zuzaa-piesek

jesli ja naruszam tu moze jakies zasady, to przepraszam, nie znam sie, ale skoro druga osoba pierwsza dopytuje w sprawie rozwodu i pisze o nas, to a tylko poskladalam w calosc te zdarzenie ( jego kontakt tu) i inne zdarzenia dotyczace tej sprawy, tej sytuacji.