Forum Kobiety

Kocha a jednak mnie nie chce

ostatniraz

ostatniraz

Witam,
Ostatnio dowiedziałam sie od mojego chłopaka który obecnie przebywa za granicą , ze kocha mnie bardzo, ale czasem ma o mnie mysli których jak sam twierdzi nie chce. Kiedy mu o czymś opowiadam , on mysli A CO MNIE TO INTERESUJE. PO CO ONA MI TO MÓWI. Mysli o tym by podobać sie innym kobietą. Sam twierdzi że nie chce by te mysli sie pojawiały, ale one stale wracają. Mieliśmy razem zamieszkać za granicą. Ale on wciąż nie podjął decyzji czy chce mnie przy sobie, bowiem moja obecność czasem go irytuje. Byłam zdruzgotana pewnego wieczoru kiedy powiedział mi o tym. Do tej pory nie mogę sie ogarnąć. Cały czas udawał ze jestem dla niego najważniejsza, że nie liczą sie kumple imprezy i inne dziewczyny. Ale w momęcie kiedy mi o tym powiedział, powiedział również ze trzymał to w tajemnicy bym go nie zostawiła. Ale faktycznie w jego życiu pojawiają sie takie mysli. Był naet okres kiedy chciał tyko wychodzić z kumplami na imprezy, a ze mną spedzać jak najmniej czasu.
Najgorsze jest to że tak bardzo sie kamuflował.
Prosił mnie bym po jego słowach nie podejmowała pochopnej decyzji. Bym dała mu jeszcze troszkę czasu aby mógł przemysleć całą sprawę i zdecydowac czy chce ze ną zamieszkać i czy potrafi być ze mną dalej. Tam gdzie obecnie pracuje i gdzie ma zamiar zostać na stałe.

Dodam tylko jeszcze że jest młodszy ode mnie o 3 lata.
I że ja w cale nie naciskam go i nie wymuszam wspólnego mieszkania, ja poprostu nie wyobrażam sobie związku na odległość. Jeszcze po tym co mi powiedział, teraz tak strasznie trudno bedzie mi zaufać mu na nowo.
Nie wiem co zrobie kiedy za tydzień powie mi że jednak z tego nic nie bedzie że musimy sie rozstac bo on nie dorósł jeszcze do mnie. Ze on od życia chce czegoś innego. Ta informacja zapewne mnie dobije. Staram sie trzymac jakoś . Ale dałam mu ultimatum czekam na jakiekolwiek konkrety jeszcze tylko ten tydzień. Chce wiedzieć jak on widzi te sytuacje dalej. Jestem kłebkiem nerwów. Jeszcze po ostatnich " rewelacjach" kompletnie sie podłamałam bo tak strasznie go kocham. I wiem ze on mnie też .
Ale mając 27 lat czy warto kontynuować taką relacje , gdzie mężczyzna ciągle zmienia zdanie, oszukuje, a ja jestem na każde jego skinienie palcem. Czy warto czekać , i czy jest na co. Zaklina sie na wszystkie świetości że jestem najważniejsza, ze chce tylko mnie, ale nie potrafi być ze mną.
A ja jak naiwna nastolatka ciągle jestem skazana na jego decyzje.

153383 ostatniraz Kobieta, 31 lat, München

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Laleczka Barbi

Laleczka Barbi

Czegoś tu chyba nie zrozumiałam - piszesz, że to źle, że był z Tobą szczery? Czyli, wolałabyś, żeby był nieszczery i dalej Cię oszukiwał? Czy Ty w ogóle sama wiesz, czego chcesz?

Ja bym doceniła taką szczerość, widać, że mu na Tobie zależy, inaczej po prostu dalej by Cię walił w rogi, jednocześnie w głębi serca Tobą pogardzając.

149696 laleczka-barbi Kobieta, 47 lat, każda
ostatniraz

ostatniraz

Nigdzie nie napisałam, że żle ze był szczery. Napisałam , że zle ze był szczery tak póżno. Myslę ze Ty też nie byłabyś w niebo wzięta słyszac takie rewelacje. Strasznie go kocham, i czekam co powie mi jak wróci. Myśle, że powie mi to co już powiedział i boje sie , że ten związek już nie ma przysłości i sama nie wiem co mam teraz zrobić, czy nadal czekać czy faktycznie to już zamknąć. Ja doskonale wiem czego chce, mogę pojechać za nim na koniec świata, ja jestem zdecydowana, to on mi ciągle oczy mydli zmieniając zdanie.

153383 ostatniraz Kobieta, 31 lat, München
~Kali uk 200

~Kali uk 200

Kochana daj spokoj chleba z tego nie bedzie mloda Jeszcze jestes masz szanse szukac i znales kto bedzie chcial z toba mieszkac bo takie gadanie ideologue ze Koch am I ble ble a Potemkin tylko on i jego kumple to samo pokazuje ps pewnie do tego jedynak zarcik zycze szczescia i madrych decyzji pa