Forum Zdrowie

Pomarszczona żołądź i zaczerwienienia pod napletkiem

~marcin_24

~marcin_24

Witam serdecznie każdy problem natury intymnej ciężko jest opisać wyłącznie za pomocą słów dlatego posłużę się również zdjęciami. Mam problem, trwa już stosunkowo długo bo od paru miesięcy. Niepokoi mnie to, że mój żołądź po stosunku bądź masturbacji staje się dziwnie pomarszczony, tak jakby "wierzchnia skórka" na nim stawała się dziwnie napięta, a gdy krew już odpływa robią się nieprzyjemne dla oka fałdki. Zdjęcia: http://i55.tinypic.com/2h7p2iw.jpg http://i53.tinypic.com/dgig5i.jpg http://i55.tinypic.com/aw56p5.jpg Dodam tylko, że efekt marszczenia nie jest za każdym razem taki sam, czasami jest bardziej a czasami mniej widoczny, jakiś problem jednak jest bo przez wiele lat współżycia nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Drugim zagadnieniem, a być może połączonym jest czerwona "wysypka", zaczerwienienie, jakaś forma zapalenia która pojawia się na moim żołędziu i skórze pod napletkiem. Nie ma go cały czas ale pojawia się raz na tydzień, 2 tygodnie a czasami w krótszych odstępach czasu. Sporadycznie jest lekko swędząca. Pojawia się w bardzo szybkim tempie - paru godzin, utrzymuje się ok 24-72h i znika. Od dłuższego czasu lekko zaczerwienione są też jądra (moszna). Zdjęcia: http://i51.tinypic.com/ebc749.jpg http://i51.tinypic.com/jaja6r.jpg Na zdjęciach to zaczerwienienie nie jest za bardzo widoczne, kwestia aparatu, aczkolwiek można ujrzeć zmianę barwy żołędzia, w rzeczywistości różnica koloru jest znaczna. Dodam że dolegliwością nie towarzyszy ból, nigdy nie miałem żadnego wycieku z cewki, czasami w nocy budzi mnie swędzenie pod napletkiem i w okolicach krocza. Wizyty u lekarzy nie są mi obce, w obawie o choroby weneryczne zrobilem wiele badan, min. hiv, kiła, rzerzączka, rzęsistek, chlamydia, ureaplasma, mycoplasma, badanie na drożdże pod napletkiem. Wyniki pozytywne to opryszczka płciowa, która aktywuje się u mnie raz na kilka miesięcy i HPV genotyp 31. Bardzo proszę o pomoc i jakieś sugestie, pozdrawiam!

~chroniczny

~chroniczny

Witaj Bodo. Czy udalo ci sie wyhodowac jakiegos mikroba? Jakie stosowales do tej pory leczenie? Jakie metody diangozy? Czy cos sprawilo ci chociaz czesciową ulge do tej pory? Ja obecnie stosuje kwercytyna+bromelina (zmieszane razem w kaspulkach, stosuje od tygodnia) i rutinacea. Nie wyleczylo mnie oczywiscie poki co, ale zdecydowanie ograniczylo ilosc bolesnych sensacji w ciagu dnia przez co jakosc zycia sie poprawila. Jest jeden maly efekt uboczny, lekkie bole glowy od czasu do czasu w ciagu dnia. Zaczewienienie na penisie wciaz niestety takie samo. Pozdrawiam.

~tomiki

~tomiki

Powiem wam, że ja już trochę przestaję się tym przejmować. Od 3 tygodni chodzę z odkrytą żołędzią - czyli stosuję coś w rodzaju "naturalnego obrzezania" (pewnie niedługo pódję pod nóż, żeby odciąć nadmiar skóry). Efekt jest taki, że błona śluzowa zaczyna się zmieniać w coś przypominającego bardziej skórę - jest również pomarszczona, jej kolor jest coraz bardziej pomarańczowy, więc drobnych czerwonych plamek jakby mniej widać - niedługo pewnie zupełnie znikną. Powie ktoś, że to nie jest rozwiązanie problemu, ale pooglądajcie sobie na necie (np. dla autentyczności z jakichś stron z anonsami facetów - choćby i gejów) zdjęcia penisów w zwodzie to co drugi ma jakieś chrostki/przebarwienia z którymi poszedłbym do lekarza. Różnych wirusów (odmian samego HPV) jest tyle, że może po prostu nigdy się nie uda tego zdjagnozować. Życia z tego powodu nie chcę tracić. Po obrzezaniu żołądź będzie inna, ale laskom się chyba w większości podoba - a i ryzyko dalszego zarażania będzie mniejsze.
Kuracja przeciwgrzybiczna trwa, ale już nie mam takiego ciśnienia i jest mniej rygorystyczna dieta.
Co do chłopaków którzy mają dolegliwości bólowe, to niestety wy musicie szukać leczenia - i szczerze wam współczuję.

~Bodo

~Bodo

@chroniczny
Mikroba nie znalazłem i coraz bardziej wątpię czy go poznam kiedykolwiek. Robiłem badania na chl.tracho, urea i mycoplazme, rzeżączkę, hifa, kiłe, wątroba B i C. Badania ogólne mopczu i krwi niby w porządku... Brałem azitrox, doxycykline, tinidazol, metronidazol.
Co jeszcze można zrobić? Ostatnio mam shize i czekam kiedy wyjdą mi jakieś kk lub inne raki...
Teraz dopiero zrozumiałem czym jest życie i mądrość powiedzenia, że życie to choroba przenoszona drogą płciową...

~pablo1111

~pablo1111

Cześć, też mam bardzo podobny problem do was wszystkich.

Nie mogę się go pozbyć już 4 lata, a mam 24 lata.
Zaczęło się od zdiagnozowania u mojej partnerki grzybicy i mojego penisa ze schodzącą skórą. Jej lekarz przepisał leki i szybko się wyleczyła. Ja leczyłem się wszystkimi możliwymi lekami na grzybice połączonymi z suplementami itd i leki pomagały ale tylko jak je brałem - później objawy: złuszczający się naskórek, przykry zapach, nadwrażliwość żołędzia, czerwone plamki i swędzenie wracały.
Niecałe 2 lata temu zaobserwowałem objawy na jądrach, które są najbardziej uwydatnione podczas masturbacji: na początku były to kulki na nasieniowodach a aktualnie są to powiększające się całe nadjądrza. USG nic nie wykazały.
Rok temu wziąłem pierwszy raz antybiotyk (nie mogę teraz sprawdzić jak się nazywa) była to jednorazowa dawka i jakby pomogła, miałem spokój na miesiąc ale podczas przeziębienia wszystko wróciło tak, że ból jąder był cały czas i nasilał się przy masturbacji, tak że musiałem przestać. Po tym miałem badania na posiew z preejakulantu i spermy w kilku laboratoriach. W jednym laboratorium wyszły enterococus z preejakulantu i coś tam jeszcze (nie mam teraz dostępu do badań). W atybiogramie wyszła wrażliwość na 6 antybiotyków. Żaden skutecznie nie pomógł, ale zaobserwowałem że podczas brania leków objawy chwilowo ustępowały, znacznie zwiększał mi się też popęd seksualny.
Teraz jestem w kropce bo użyłem wszystkich antybiotyków, ostatnio prawe jądro zaczęło puchnąć po masturbacji. Mojego penisa przez ten cały czas oglądało już co najmniej z 10 lekarzy. Niektórzy z nich lekarze z polecenia i jedyne co teraz wszyscy sugerują to to, że została złamana bariera i nie mam własnej flory bakteryjnej. Mama wysłała mi paczkę z mydłami do higieny intymnej i chyba zaczynają robić ze mnie wariata...
Zanim mój problem się zaczął miałem kilka partnerek, mogłem uprawiać seks po kilka razy. Jak problem się pojawił i jak jeszcze miałem dziewczynę (...) mogłem to robić najwyżej raz dziennie inaczej nie było to w ogóle przyjemne, nie mówiąc już o tym że nadwrażliwość żołędzia powodowała to że seks nie był za przyjemny i zazwyczaj kończył się przedwczesnym wytryskiem.
Niszczy mi to życie :/

~iglasty23

~iglasty23

Witam wszystkich!

Moje objawy?
- wysuszony,złuszczony, zaczerwieniony, pomarszczony jak bibuła żołądź po wzwodzie jak i czasem podczas wzwodu
- pojawiające się swędzenie, podrażnienia, zaczerwienienia, czerwone plamki a czasem miniaturowe krostki po masturbacji

ALE nie to jest najgorsze bo:
- nie odczuwam żadnej przyjemności podczas masturbacji, żadnej przyjemności z seksu
- aby osiągnąć orgazm muszę z całej siły spinać pośladki i naprężać penisa-wytrysk jest ledwo odczuwalny - po prostu zero przyjemności.

Mam 22 lata. To wszystko zaczęło się ponad rok temu, kiedy to zaraziłem się grzybicą od stałej partnerki. Nie mogłem się wyleczyć z grzybicy przez około 4-5 miesięcy - nie pomagały żadne leki, maści które przepisywał urolog (clotrimazokum, xyvelam, ketokonazol, fitoprost, psikałem sprayem Ocientisept polecanym na tym forum).
Do tego pojawiło się zapalenie prostaty i zostal mi przepisany między innymi antybiotyk wymieniony wyżej i tu Uwaga! - Podczas brania tego antybiotyku(tygodniowa kuracja) w trzecim i czwartym dniu czułem że wróciłem do zdrowia, ponieważ zwiększył mi się popęd seksualny oraz nie miałem problemu z osiągnięciem orgazmu, czułem przyjemność!
Niestety mimo dalszego kontynuowania kuracji tym lekiem, wszystko powróciło.

Lekarze rozkładają ręcę. Urolodzy, Seksuolodzy. Twierdzą że to moja psychika. No i jak tu się wyleczyć? Kierują mnie do neurologów itp. Zrobiłem sobie mnóstwo badań, testów opisywanych tu na forum. Wszystkie wyniki są w porządku. Stosuję mydła do higieny intymnej, środki do odbudowywania flory bakteryjnej. Poszedłem na badania grzybicy ogólnoustrojowej na elektroakupunkturę metodą dr. Volla - wyszly mi jakies śladowe ilości grzybów w organiźmie ale żadnych konkretów iż miałaby to być grzybica ogólnoustrojowa.

Skoro antybiotyk pomógł na "krótką chwilę" to jednak jakoś chyba można?
Kiedyś potrafiłem robić to kilka razy dziennie. 5 dni bez seksu/masturbacji były dla mnie czymś nie do osiągnięcia. Teraz nie odczuwam kompletnie żadnych potrzeb, nie odczuwam przyjemności i do tego mam objawy (pomarszczony, złuszczony żołądź) jak pozostali na tym forum.
To wszystko objaw po "Rzekomo" wyleczonej grzybicy.
To mnie poprostu rujnuje.

I jeszcze na koniec:
-Post napisany przez --pablo1111-- utwierdził mnie przekonaniu iż nie jestem jedyny, ponieważ nigdzie w sieci nie znalazłem kompletnie żadnych informacji, komentarzy opisujących ten problem z seksualnością po grzybicy!!!

~chroniczny

~chroniczny

Witam. Mysle, ze moj post mogl zostac usuniety z powodu wklejenia przeze mnie linka do innego serwisu. Niewazne. Uwazam, ze to co nam dolega jest do wyleczenia. Teorii jest calkiem sporo na to, czym to jest: od stanu zapalnego, ktory pozostal po przebytej infekcji, przez bakterie zyjace w trudnej do spenetrowania prostacie, po bakterie egzystujace pod zwapnieniami na prostacie lub w najadrzach itp. Ciekawy jestem czy pablo, bodo i iglasty, czy macie tak owe zwapnienia? Ja posiadam je na najadrzach. Takie zwapnienia nie sa niczym nadzwyczajnym, zdarzaja sie u calkowicie zdrowych mezczyzn, ale skoro juz sa, moga stanowic schronienie dla bakterii. Sa one widoczne w trakcie badania usg prostaty przez odbyt lub zwyklego badania usg najadrzy. W trakcie leczenia antybiotykiem zaleca sie aktywnosc seksualna, zeby latwiej bylo spenetrowac prostate i okolice, pomocny podobno jest masaz tego gruczolu. W beznadziejnych przypadkach niektorzy decyduja sie na zastrzyki w prostate, w sklad ktorych wchodzi mieszanina antybiotykowa. Jednak to powinna byc juz ostatecznosc w beznadziejnych sytuacjach. Dla cierpiacych, ulge, niestety nie wyleczenie, moga przyniesc czopki przeciwzapalne (mi pomogl ruskorex na hemoroidy) badz wieksze spozycie cynku i magnezu. Zapraszam do kontaktu na gg, moze stworzymy baze cierpiacych na ta przypadlosc i opracujemy plan dzialania: GG:47138631. Pozdrawiam. Nie dajmy sie tej przypadlosci!

~chroniczny

~chroniczny

@iglasty
Czy ta kuracja antybiotykowa trwala tylko tydzien? W takich przypadkach zalecane minimum to chyba 14 dni, gdzie przy chronicznym zapaleniu stercza kuracja moze trwac do kilku miesiecy. Tydzien to bardzo niewiele, nawet jesli antybiotyk byl skuteczny, a z opisu wynika, ze po czesci byl.

Milka

Milka

~Bodo
Dlaczego został usunięty ostatni post kol. @chroniczny ??

Witam umieszczanie reklam jest niezgodne z regulaminem forum. Dlatego też post został usunięty.

--

Pozdrawiam
Moderator

22 milka Kobieta, 28 lat, Lulbin
~Iglasty23

~Iglasty23

--chroniczny

Moja kuracja antybiotykowa była dwutygodniowa a nie tygodniowa. Wybaczcie za błąd.
Urolog nr 1 przepisał mi antybiotyk na zapalenie gruczołu krokowego ( który oczywiście wcześniej zbadał). Po bezskutecznej kuracji rozłożył ręce i stwierdził, iż skoro antybiotyk nie pomógł,to nie ma innego wyjścia. Nie przepisze mi go w dalszym ciągu ponieważ się na niego uodpornie.
Urolog nr 2, do którego niedługo potem się udałem, nie chciał mnie nawet zbadać i stwierdził, że zapalenie gruczołu krokowego w moim przypadku to jakaś brednia, nie możliwe. Koniec tematu.
Po znowu jakims czasie, poszedłem do urologa nr 3, który zbadał prostate i stwierdził, że jest wszystko w porządku.

Ogólnie gdy miałem to całe zapalenie prostaty, to nie towarzyszyły mi żadne negatywne objawy typu ból itp.
Miałem robione usg jąder z przepływami i również wszystko w porządku. Zastanawiam się więc teraz, czy jest sens robić badania na te zwapnienia ( czy moje usg jąder i badania wymienione przez 'chroniczny' nie dublują się że tak powiem).

To prawda, droga wyjściowa do tego wszystkiego musi gdzieś się znajdować. Często śmiejąc się pod nosem myślę, iż może jedynym rozwiązaniem byłaby wspólna konsultacja lekarzy przy jednym stole(urologów, seksuologów, dermatologów), tak jak ma to miejsce w popularnym "doktorze housie".

Zgadzam się, to dobry pomysł, aby stworzyć bazę cierpiących na tą przypadłość i Opracowywać wspólne plany działań. Sam niejednokrotnie o tym myślałem. Jest taka możliwość, więc trzeba działać.
Tak więc niebawem odezwę się również na GG.

mikolajek1987

mikolajek1987

Witam Panowie,
mam bardzo podobne problemu do was, z którymi borykam się już od ponad roku, podobnie jak was wizyty u kilku dermatologów, wenerologów, urologów - nic nie pomagało i nikt nie powiedział nic konkretnego(urologicznie wszystko w porządku(byłem nawet na posiewie nasienia i NIC). W końcu poszedłem na badanie PCR na
1. badanie na obecność 27 typów wirusa HPV i genotypowanie
2. badanie na obecność wirusa opryszczki: HSV-1, HSV-2 (metoda PCR)
3. badanie na obecność bakterii Chlamydia trachomatis, Neisseria gonorrhoeae, Ureaplasma urealyticum (metoda multiplex PCR)
4. badanie na obecność bakterii Mycoplasma hominis, Mycoplasma genitalium, Ureaplasma spp. (multiplex PCR)
5. badanie na obecność grzybów Candida - C.albicans, C.tropicalis, C.glabrata, C.parapsilosia, C.rugosa, C.krusei, C.pseudotropicalis (metoda PCR))
Wynik pozytywny dała jedynie C.albicans
Tygodniowa kuracja flukonazolem pomogła ale na krótko. Udałem się z problemem do dr Wojciecha Barana z AM we Wrocławiu, od podpowiedział mi, że należy pójść na badanie odcisku penisa w laboratorium na akademii medycznej(Chałbińskiego 1 o ile mnie pamięć nie myli). Wynik taki sam jak PCR - candida albicantis. Dr zasugerował, że tygodniowa kuracja flukonazolem nic nie pomogła bo to za krótki okres, przepisał mi flukonazol na 28 dni(jestem w 3 tygodniu) i jak na razie wszystko OK. Będę informował jak będzie w przyszłości.
Pozdrawiam

100133 mikolajek1987 Mężczyzna, 27 lat, Wrocław
~Bodo

~Bodo

Męki ciąg dalszy ... Byłem u urologa niby wszystko ok, ale zrobił mi masaż prostaty i wziął wydzieline do badań - zobaczymy. Czekam też na wyniki badania na hpv.
U mnie tydzień bez wizyty u jakiegoś lekarza to tydzień stracony - najbardziej odczuwa to mój portfel. Na NFZ już nawet nie chodzę bo to jakaś pomyłka - badania ogólne z moczu i krwi dobre więc kierują mnie do psychologa...
Z tymi zwapnieniami to pierwsze słyszę - urolog nic nie wskazywał.
Kol. @Mikolajek robiłeś te wszystkie badania we Wrocku? Gdzie? Może bym sobie zrobił dla pewności wszystko jeszcze raz :|
Polecasz tego lekarza o którym piszesz? Jakie wrażenie na tobie zrobił, kompetentny dermatolog-wenerolog?
U mnie póki co najbardziej dokucza pieczenie i kłucie skórne w okolicach odbytu, moszny, prącia, pachwin... byłem u chirurga i mówi że nie widzi niepokojących zmian... Do tego jeszcze mam wrażenie powiększająca się wysypka jasnych grudek na dolnej części prącia, na całej długości, dermatolodzy mówią nic złego nie widać... ehh

~zan

~zan

Witam 03.01.2012 r, miałem ryzykowny stosunek seksualny, około połowy marca 2013 roku zacząłem mieć podane niżej dolegliwości.

- Klejąca się, morka moszna jak i całe prącie,
- lekkie parcie na mocz
- przezroczysty śluz w cewce
- czerwone wykwity na żołędziu
- czasem żołądź mnie podpieka czasem podswędza, czsem sama z siebie a czasem podczas oddawania moczu, są to jedno lub kilku sekundowe napady i nie mocne.
- czerwone krostki na zołędziu
- ponadto śluz z odbytu
- i swędzenie okolic odbytu (które miałem po około 7-8 miesiącach od stosunku)

moje pytanie czy jeżeli byłaby to rzeżaczka bądź chlamydia, to czy dałaby widoczne znaki dopiero po ponad roku, wcześniej żadnych objawów nie miałem. Proszę dajcie znać!!!!

~chroniczny

~chroniczny

@ zan
Podobno chlamydia, moze sobie troche w naszym ciele pozyc zanim sie uaktywni. Tak jak i inne bakterie zreszta, wiekszosci ktorych i tak jestesmy nosicielami. Jednak to jest pytanie stricte naukowe :) Koniecznie zrob posiew w kierunku grzybow i bakterii tego sluzu, o ktorym piszesz i ewentualnie nasienia. No i zrob badanie na chlamydie.
@ bodo
Koniecznie daj znac czy wyroslo cos z tego plynu ze stercza.
Pozdrawiam.

~Dawidex

~Dawidex

Witam mam na imie dawid mam 17 lat.
mam taki problem moj napletek jest taki jak by niebieski nie wiem czy to normalne .. druga sprawa to takie biale czasami biale kropki ktore wogole nie widac czasami z nikaja . i sie pojawiaja .

i nie wiem o tym niebieskim napletku nie caly jest ..

czy to cos powaznego mam grzybice. ? bym byl wdzieczny za pomoc

mikolajek1987

mikolajek1987

Bodo,
tu masz link do do groupona gdzie wykupiłem sobie badania:

dr wydaje się wiedzieć co jest 5. Ja skończyłem kurację flukonazolem i jak na dzień dzisiejszy wszystko wydaje się być ok. Będę nadal obserwował i zobaczymy co będzie dalej.
Powodzenia panowie

100133 mikolajek1987 Mężczyzna, 27 lat, Wrocław
~damianWSX

~damianWSX

PANOWIE. DO WSZYSKICH TYCH WIRUSÓW I BAKTERII NALEŻA TEŻ INNE OBJAWY. DO CHLAMYDII - ATAKOWANE SA OPRÓCZ CZŁONKA, OCZY, MIĘŚNIE, STAWY, DOTEGO DOCHODZI ZŁE SAMOPOCZUCIE, WIECZNE ZMĘCZENIE, BÓLE GŁOWY, KRĘGOSŁUPA. Z TEGO CO CZYTAM TO MACIE PROBLEMY TYLKO Z CZŁONKIEM. EWENTUALNIE BÓL W NADBRZUSZU, JĄDRACH. NIE RÓBCIE BADAŃ NA WIRUSY I BAKTERIE BO NIC WAM TO NIE DA. PROPONUJE ZASTOSOWAĆ DIETĘ WEGETARIAŃSKĄ, UŻYWAĆ MYDŁA BIŁY JELEŃ - TYLKO TEN NIE MA ALERGENÓW JAK KTOŚ WCZESNIEJ PISAŁ, OCZYŚCIĆ WĄTROBĘ I NERKI SOKAMI Z CYTRYNY CZY JABŁKAMI I ZOBACZYCIE , ŻE POPRAWA BEDZIE. A LEKARZE DOSKONALE WIEDZA ŻE PRZYJDZIECIE DO NICH NIE DŁUGO :)

~damianWSX

~damianWSX

I kupcie sobie urosept, na członka jedynie maść alantan lub maść ochronna z witamina A. Pic zioła, oczyścic organizm - wątrobę, nerki, stawy, kości i bedzie ok. Poza tym, nie koniecznie musicie mieć problem z członkiem, główne źródło może być np: w nerkach. A ponieważ członek jest widoczny to widzicie to, ale wyobrascie sobie co macie w środku brzucha :) No i jeszcze zapomnieliście napisać o badaniu na robale :) Pasożyty- ja miałem kiedyś głównie gliste ludzką dł 30 cm. Zróbcie badanie kału i tylko kału (powtórzyć 3 razy) na gliste. Pić sok z cytryny (ale nie ze sklepu) i duzo dużo czosnku. I nad czczo sok z greip[fruta. I jesteście cacy i cymuś. Nie wywalajcie kasy na lekarzy bo oni tego nie leczą bo to nie szkodzi zdrowiu tylko jest uciążliwe a im jest na rękę że do nich wpadanie bo maja kasę za was. Pzdr

~Pan-nika

~Pan-nika

Witam, opowiem wam swoją historię najpierw a potem będę miał kilka pytań. Otóż około Lutego tego roku zaczęłęm mieć dziwne dolegliwości. najpierw zaczęło się od odbytu, pewnej sobotniej nocy na suto zakrapianej imprezie, rozbolał mnie brzuch, poszedłem do klopa i oddałem rzadkiego stolca, po jakimś czasie mi przeszło. No i się zaczęło od poniedziałku, swędzenie odbytu i okolic, i śluz z odbytu. Moja diagnoza rak, kolonoskopia wykazała IBS - zespół drażliwego jelita i lekkie guzki krwawnicze. po około miesiącu, zaczęło się od strony prącia. Najpierw było to dość mocne pocenie się genitaliów, potem śluz w cewce moczowej, lekkie parcie na mocz, czasem tylko coś zaswędziało, czasem zapiekło ogólnie, nie ma dolegliwości czuciowych. czasem lekki smrodek z żołędzia, no i to co mnie w ogóle nie nastraja - czerwony rumień-wypieki na żołędziu, które jednak są na nim jakieś 2-3 dni i znikają na tydzień lub dwa, pojawiają się z reguły po wypiciu większej ilości alkoholu.

Robiłem badania - ogólne moczu 3 razy - ok
posiew moczu - ok
kał na grzyby i pasożyty - ok
wymazy na chlamydie , uraplazme, mykoplazme, grzyby i wymaz ogólny na wszystkie bakterie - ok

i właśnie te wymazy mnie niepokoją i tu moje pytanie.

Robiłem 4 wymazy na raz w jednym z wrocławskich ośrodków (prywatnie), wszystkie wyszły ok. pani pielęgniarka poszorowała (dosłownie), szorowała (trwało to chyba z 20 sekund na jedną próbkę. cztery różne patyczki mi wsadzała do cewki. Pytanie brzmi czy wynik mógł wyjść fałszywie ujemny gdyż np za 2-3 razem pielęgniarka starła dosłownie nabłonek z bakteriami z mojej cewki i na następnych próbkach go nie było. Na ich stronie przeczytałem żeby 2-3godz przed badaniem nie oddawać moczu, gdyż właśnie można wypłukać nabłonek z bateriami. I tak się zastanawiam jeżeli głupi mocz może to zrobić, to co dopiero może rosła kobitka, trąc już czwarty raz w tej cewce. Co o tym myślicie czy przez to że miałem tak dużo pobieranych próbek jednego razu czy wynik mógł wyjść fałszywy.

drugie pytanie, wymaz na grzyby pani pobrała mi z cewki, a nie powinna tez z okolic żołędzia i napleta, przecież grzyby też umiejscawiają się na zewnątrz?

Dajcie szybko znać. bo chyba powtóże badania.

~Pan-nika

~Pan-nika

Dodatkowy objaw jaki mam od niedawna to problemy ze stawami, strzelają i przeskakują, szczególnie kolana i stopy. acha i powiem jeszcze że cały czas jej mam - te dolegliwości nie przechodzą, jedynie wspomniany rumień, ale nawraca, boje się że to jakaś chlamydia albo cuś te stawy mnie przekonały do tego