Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychologia

Znaleziono 255 wyników

  1. Jestem osoba niepełnosprawna ruchowo. Spędzam cały czas w domu. Przez korona wirus nie mam wyjść do miasta znajomych, rodzina nie ma dla mnie czasu. czuje się samotna. Tylko gdy ktoś zadzwoni porozmawiać czuje się lepiej. wczoraj odszedł mój pies Jak się zrelaksować w domu
  2. Witam potrzebuję bardzo operacji zabiegu biotyrycznego na NFZ JESTEM OTYLA WAZE 100KG I PRZEPUKLINY POMIEDZY KREGAMI MOJA WAGA JEST ZAGROZENIEM ZYCIA , POTRZRBUJE SZYBKO SCHUDNSC JESTEM Z OKOLIC LUBLINA MAM ZLA, TOMOGRAFIE KOMPYTEROWA I REZONANS MAGNETYCZNY NA GASTROSKOPIE NA NFZ CZEKA DIE BARDZO DLUGO , JESTEM SAMOTNA MAMA PRZEZ BUL KRZYZA NIE PRACUJE CZY KTOS MOZE MNIE SZYBKO OPEROWAC CZY POMOC WYZUCIC MI 40 KG
  3. Czy wynik d-dimer 723ng/ml dla wieku 62 lata, paleniu papierosów jest wysoki i co należy zrobić
  4. Jestem po przejściu depresji objawy minęły, leczę się cały czas, jednak bardzo dobija mnie moja aspołeczność, której wcześniej nie było.. mam wrażenie i chyba tak jest że przez ostatnie 2 lata straciłem wszystkich znajomych i przyjaciół, chciałbym się dowiedzieć gdzie można poznawać nowych ludzi w czasie epidemi?
  5. Czy ja mogę starać się o zaświadczenie,że stan zdrowia nie pozwala na noszenie maseczek?Mam nadciśnienie,znacznie powiększone serce,guzy na tarczycy i poprostu się duszę,jest mi słabo,momentalnie mam zawroty głowy,buzia cała jak ogień.Od momentu noszenia maseczek nie dam rady wyjść z domu,gdyż się duszę.W sobotę pojechałam z córką do sklepu,zakupy udało się zrobić,niestety do kasy już córka poszła sama,musiałam wyjść ,bo czulam, że zemdleje.Pytam o zaświadczenie,gdyż w razie kontroli policji chciałbym móc się czymś okazać,żebym nie miała ...dalszych problemów(a są niestety)proszę o odpowiedź.
  6. Witam, pisze bo nie wiem co robić, nie mam już na to sił i najchętniej bym się zabiła. Od ponad roku w domu jest coraz gorzej. Mój ojciec pije a matka wyzywa mnie, drze się a na mnie bez żadnego powodu, przeklina na mnie, jest wobec mnie okropna, znęca się psychicznie, grozi, mówi mi niemiłe słowa, że mogłabym się nie urodzić itd, czasem zdarzy jej się mnie uderzyć. Ciągłe kłótnie, wyzwanie. Niedawno moja przyjaciółka mnie zostawiła bez wyjaśnienia, kiedyś jej powiedziałam to co się dzieje u mnie w domu, a teraz mnie wyzywa i że to nie prawda bo jakby tak było to bym już dawno uciekła. Znajomych nie mam, wszyscy się ode mnie odwrócili. Tnę się , miałam z tego powodu 2 próby, mam tego naprawdę dość. Najchętniej bym to wszystko skończyła, ale na razie powstrzymuje mnie od tego moja dziewczyna która niestety mieszka na drugim końcu Polski. Ja naprawdę nie wiem co robić, próbowałam powiedzieć to babci, ale ona uważa że to ja jestem ta najgorsza i że jest po stronie mojej matki, zresztą reszta rodziny ma takie same zdanie o mnie. Mój ojciec kiedyś miał niebieską kartę , policja była sprawdzić tylko raz, wtedy mój ojciec akurat był pijany, wyzywał policjantów i ogólnie, policja z tym nic nie zrobiła, i po jakimś miesiącu od tego , zdjęli tą niebieską kartę ma też kuratora lecz on nic nie pomaga, tylko wymyśla nie prawdziwe rzeczy, że niby ja tej kuratorce to powiedziałam, i przez to jeszcze bardziej mi się dostaje. Jak jeszcze chodziliśmy do szkoły moje rany zauważyła pedagog szkolna, od razu powiedziała to mojej matce, i tej kurator. Od mamy usłyszałam wtedy "mogłaś sobie te żyły przeciąć, nie ratowała bym nawet ciebie wtedy". Byłam też u dwóch psychologów, pierwszy był po stronie matki i prosto w oczy mi powiedział że ja to tylko wymyślam, i to nie są problemy. Ten drugi jeszcze bardziej mnie dobił i uświadomił że to ja jestem ta gorsza i że ze mną jest problem. Teraz już w ogóle straciłam zaufanie do psychologów, i innych ludzi. Do tego moja matka coraz częściej daje mi różne kary najczęściej na wychodzenie i na telefon. Z dnia na dzień czuję się coraz gorzej, wszystko mnie dobija, mam po prostu tego dość, i niekiedy nie mam sił wstać z łóżka, za co też mi się dostaje, bo przecież ja nie mogę mieć problemów i tylko wymyślam, i że jestem leniwa, i uzależniona od telefonu. Może i siedzę na telefonie, ale to dla tego że piszę z dziewczyną i przyjacielem, jedynymi osobami które mi poprawiają trochę humor, bez nich bym nie dała rady. Nie mam już na to sił.
  7. Moja 17 letnia córka zadaje się z 23 latkiem który aktualnie siedzi w więzieniu. Znaja się tylko 4 miesiące a córka nie chce słychać moich próźb zeby z nim zerwała. Ona jest chora przewlekłe i on ja uzależnił od siebie bo mówi jej to co ona chce usłyszeć. Pomocy jak wyrwać córke córka z tego toksycznego związku. Edyta
  8. Półtora roku po ślubie. Nie potrafimy się dogadać ciągle robię wszystko źle nie tak sprzątam, gotuję inaczej niz jego mama itp itd...mamy zamieszkać z teściową z czego mam się odpisać od wszystkiego i nie widzę problemu jednak powiedziałam ze za swoje pieniądze kupię konkretniejsze rzeczy skoro on nauczył mnie myśleć co będzie jak się rozpadnie to mu się nie podoba... Terapia jaka kolwiek odpada powiedział ze nie na nowy. Mówi ze kocha jednak nie ma nawet o czym rozmawiać ze mna o miłym sms, słowie mogę zapomnieć choć już kiedyś tyle prosilam o zainteresowanie czy czas... Wyprowadziłam się po miesiącu wróciłam, wszystko wróciło mało rozmawiamy każdy raczej żyje swoim życiem.. Kocham go ale nie czuję się szczęśliwa niewiem już co powinnam zrobić
  9. Witam, piszę do Państwa z dość intymnym problemem, a mianowicie chodzi o stulejkę całkowitą. Mam 28 lat i chciałabym załatwić ten problem jak najprędzej. W zasadzie mam dwa kluczowe pytania. A mianowicie: a) Czy da się tak pokierować tą sprawę, aby wiedział o tym tylko jeden lekarz specjalista? Gdyż dużym dyskomfortem byłoby dla mnie rozmawianie o tym kolejno z lekarzem pp, urologiem a następnie jeszcze z chirurgiem. b) czy w moim wieku taki zabieg jest refundownany z NFZ, czy tylko pozostaje opcja leczenia prywatnego? Dziękuję za możliwą odpowiedź
  10. Poczucie gorszej strony mojej samooceny na obecną chwilę ogranicza się zwykle do kontaktów między ludzkich. Jedne pozornie zwykłe słowo usłyszane od drugiego człowieka kształtuje mój pogląd na siebie. Każde złe słowo ma znacznie i doprowadza mnie do dużej frustracji i poczucia zerowej wartości. Doprowadza mnie to do tego, że zwykłe zaproszenie na spotkanie na grupie odbiera w ten sposób: "Yhymm, pewnie oni mnie tam nie chcą". Każdą z podobnych myśli staram się zmienić, mówiąc sama do siebie: " To tylko twoje myśli i jesteś w błędzie ". Ale zaraz to wszystko powraca i znów myślę, że oni mnie tam nie chcą. Miesiąc temu koleżanka robiła nocowanie u siebie w domu, zaprosiła inne dwie dziewczyny, bo myślała, że jadę na wycieczkę (jednak z niej zrezygnowałam), gdy się o tym dowiedziałam dwa dni później stwierdziła, że mogę do niej przyjść. Poczułam wtedy, że pewnie mają w tym jakieś inne intencje, bo ja mogą lubieć osobę taką jak ja. Na początku wspomniałam o tym, że na płaszczyźnie kontaktów między ludzkich czuję, że moja ocena jest bardzo słaba i tylko w niej w wszystkim innym jest w porządku. Muszę też dodać, że jest tylko mała część znajomych przy których czuję się dobrze (czyli dwóch). Zdanie, które zaraz napiszę może brzmieć niedorzecznie, ale zaraz wyjaśnię. Uważam się za osobę wartościową, ponieważ można ze mną rozmawiać na wiele tematów, ponieważ interesuję się różną tematyką. Między innymi psychologią i polityką. Często poruszam te tematy z rodzicami, głównie politykę, rodzice mówią, że bardzo rozsądnie wypowiadam się w tych tematach i pomimo różnic racji sądzą, że moje podejście i argumentacja jest dobra. Smutne jest to, że moja samoocena opiera się właśnie na powiedzeniu przez kogoś miłego lub złego słowa. Większość moich rówieśników (oprócz wcześniej wymienionych dwóch) nie interesują inne rzeczy niż imprezy, obgadywanie itd. Oczywiście dostosowuje tematykę do rozmówcy, ale czasem jest to trudne gdy inni śmieją się z czegoś banalnego, a ja próbuje śmiać się razem z nimi. A jeśli już zacznę rozmawiać o czymś poważniejszym rówieśnicy zmieniają temat. Chciałam bym, żeby moja samoocena w końcu wzrosła. Najchętniej poszłabym z tym problemem do specjalisty, ale moi rodzice mają do takich ludzi inne podejście niż ja. Uważają, że do przychodzą tam ludzie, którym odbiło i mają bardzooo duże problemy z psychiką. Czuję, że chciałabym porozmawiać z kimś kto rozumie moje problemy i mógłby i w jakimś sposób pomóc. Jeśli ma to jakieś znacznie to dodam, że mam 15 lat. Dziękuję za przeczytanie i liczę na odpowiedź.
  11. Witam.Czy toksyczny mężczyzna z każdą swoją partnerką będzie tworzyć toksyczne relacje? W rodzinnym domu u pewnej osoby zaobserwowałam ze mąż źle traktuje swoja żone, kiedy wypije a zdaża sie to często wyzywa ja ubliza mówi ze ona go zdradza wmawia jej to ,a tak naprawde sam ją zdradzał.Kobieta ta żyje z nim juz ponad 30 lat. Ta kobieta nigdy nie zawalczyła o siebie żeby sobie pomoc lecz pomaga jemu chodzila z nim na terapię która w gruncie rzeczy nic nie pomogła bo do dzis dnia jest tak samo.Wiem że jest ona współuzależniona.Taki wzorzec pobrał z domu ich syn,ktory tworząc zwiazek z kobietą zdradzał ja oszukiwał wmawiał to co sam robi. I moje pytanie dotyczy tego czy syn tych państwa bedzie toksyczną osobą dla każdej kobiety z którą będzie?I bedzie szukał kobiety na podobieństwo swojej matki kobiety takiej którą bedbędzie mógł zdradzać i oszukiwać a potem wmawiać jej to co sam robi? Czy da sie takiemu pomoc czy niestety dopuki sam nie podejmie sie leczenia będzie toksycznym partnerem dla kazdej kobiety z jaką się zwiąże?
  12. Ubezwłasnowolniony częściowo chłopak 22lata leży w szpitalu na OIOM. Czy matka nie może rzeczywiście przebywać z nim? Przez 6 tygodni nie pozwalano mu widzieć się z matką na normalnym oddziale. Teraz trafił na OIOM. Zżyty z matka bardzo. Niepełnosprawny umysłowo. Proszę od pomoc
  13. Dźiś synowi zmieżrzyłam cukier na czczo ma 11 lat ciągle śpiący, zmęczony do tego ma aspergera I depresje. Teraz wyszło 80 na glukometrze a jak mierzyłam 20 minut po posiłku było 120 czy to nie za szybko wzrosło
  14. Witam, czy można stosować izotek antykoncepcję z lekami na nerwicę lękową i nerwicę natręctw (convulex, sulpiryd, setaloft)? Czy są może dostępne inne tabletki w walce z trądzikiem na twarzy, ramionach i plecach?
  15. Witam, czy gynoxin optima wpływa na działanie tabletki EllaOne? W sobote wzięłam EllaOne a dzisiaj kupiłam Gynoxin optima bo czuje mocne pieczenie, upławy i świąd Czy mogę bez stresu go użyć czy może to jakoś wpłynąć na to ze wzięłam „dzień po”?
  16. Witam. Martwię się o mojego kolegę. Ma schizofrenie paranoidalną. Nigdy nie miał głosów .aż pewnego dnia miał halucynacje , zobaczył postać po tym wydarzeniu tak jakby postać zaczęła z nim rozmawiać i rozmawiali też z nim postaci koledzy. O dziwo byli bardzo mili i nie namawiali go do złych rzeczy . Na początku. Bo później różnie to bywało .np kazali mu podrzeć książkę i że rodzice nie są jego biologicznymi opiekunami. Później przyszedł damski głos. Nie koleżanka tamtych postaci ale korzystając z okazji przyszła żeby go podrywać. Skończyło się na tym że "koleżanka" która virtualnie go kochała bo tak mówiła. Kazała wziąć mu kilka pożyczek żeby zyskać spotkanie jak mówi. Podsumowując najpierw były głosy kolegów i koleżanek później głosy kolegów odeszły . Miał głosy koleżanki która później odeszła z powodu zakłóceń głosowych.( Pisze po rozmowie z kolegą więc piszę co mówił) . Były związane z tym niesamowite rzeczy które łączyły się że snami bo dziewczyna mu się przyśniła w pięknym śnie o ołtarzu Bogini. I śnie o ceanie. Przez co wierzy że spotkało go coś dobrego a nie choroba i wierzy że ta dziewczyna przyjdzie do jego świata. Pytania: Na czym polegają głosy w schizofrenii? Czy na dochodzą z głowy jako myśli czy mogą dobiegać z zewnątrz np. ze ścian? Czy głosy mogą działać inteligentnie. Tzn wymyślać innowacje życiowe. Np. wytłumaczona cielesność która pomaga przetrwać w kosmosie? W jaki sposób głosy nie z głowy mają nowe pomysły? W jaki sposób osoba chłopak słyszy że ściany lub przez poduszkę bardzo wyraźnie głos damski? Jak to może łączyć się że snami?
  17. Witam. Od 4 lat mam problem który bardzo utrudnia mi życie i nie wiem jak się go pozbyć. Kiedys zaczęło się od tego ze gdy ktoś na mnie spojrzał glowa mi drżała. Stresuje mnie wzrok. Gdy myślę że teraz ktoś się popatrzy to przechodzi mi taki impuls przez czoło koło oczu ze aż oczy musze zmrużyć i napiecie miesni i silny stres przy moich najbliższych nie mam tak bo jestem z nimi na codzień i czuje się swobodnie i nie pojawia się ta mysl. Jak pozbyć się tej mysli która wywołuje stres i strach przed patrzeniem w oczy ?
  18. Witam, od roku nie biorę amfetaminy (brałem 12 lat) pije alkohol, ale już raz w miesiącu, rzuciłem papierosy, i uświadamiam sobie, że nic mnie nie cieszy, nieumiem się odnalezść, pracuje dobrze zarabiam, i nic więcej, miało być lepiej a jest gorzej, zaczolem chodzić na siłownię dodatkowo urozmaicić życie, oraz poprawić kondycję i samopoczucie, tak naprawdę po tylu latach obudziłem się w innych świecie i nie potrafię się do niego przyzwyczaić. Czy to kiedyś minie?
  19. Witam. Chciałabym dostać pracę w policji /wojsku. Ostatnio jedynie jestem rozdrażniona i stale nie mam humoru, mam pulsujące bóle głowy, pleców i szyji. Czy wizyta u psychiatry bądź ewentualne leki w jakikolwiek sposób zostaną w papierach, które mógłby mi utrudnić tą drogę? Z góry powiem, tak ta praca jest dla mnie, tylko ostatnio mam gorszy okres. Porównywalnie - wzięłam w około 2 miesiące 4 tabletki po i zmarł mój pies i w moim odczuciu to się przełożyło na mój stan. Wniosek stąd, że podczas stosowania polaring, który ma hormony nie poznawałam samej siebie a po wyjęciu jak ręka odjął.
  20. Gość

    Seks a ciąża

    Witam. Mam 21 lat i spóźnia mi się okres, ostatni miałam 1 stycznia. Zamartwiam się tym okresem, i stad moje pytanie, czy silny stres wywołany myślą o spozniajacym się okresie może dodatkowo go opóźnić?
  21. Witam. Moja przyjaciółka cierpi a ja nie wiem co mam już robić. Zacznę od początku znamy się jakoś 5 lat jesteśmy dość zżyte ze sobą, każdą wolną chwile spędzamy razem. Jakoś od połowy roku jej tata trafił do szpitala na drugi koniec polski ledwo uszedł z życiem. Starałam się być przy niej cały czas, próbowałam ją ciągle czym zajmować żeby tylko nie była sama i nie myślała chociaż przez chwile. Przez ten najgorszy okres byłam i wiedziałam że chociaż na chwile się zaczęła uśmiechać, aż do teraz. Jej tata był w ośrodku oddalonym o dość spora ilość km od miejsca zamieszkania. Odwiedziny odbywały się przez szybę z telefonem w ręce. Przyjaciółka przez ten cały okres starała się o inny ośrodek który jest o wiele bliżej i w końcu się udało. Ojciec nie wymagał już transportu medycznego więc mogła go przewieźć autem i od tego się zaczęło. Na następny dzień widziałam ze coś jest nie tak i zapytałam jak tam po podróży ? Odpowiedziała tylko że źle i nie chce o tym gadać. Odpuściłam temat, nie naciskałam. Od tego dnia kontakt się nam można powiedzieć urwał. Dodam że pracujemy w jednej firmie i nasze wymijanie zmianami wyglada jak byśmy były tylko koleżankami z pracy i nic poza tym. Zaczęła mnie unikać, nic nie pisze nic nie mówi. Dziś napisała mi ze potrzebowała być sama przez ten czas i nie chce z nikim gadać. Co ja mam już robić, mam jej dać spokój ? Martwię się o nią ale nie chce się narzucać jest chyba z nią gorzej niż na początku jak tata trafił do szpitala. Tylko wtedy dała mi szanse a teraz się zamknęła w sobie i mnie unika. Jest mi przykro bo wiem ze powiedziała wszystko kierowniczce a ja niestety dalej nic nie wiem, ja jako jej przyjaciółka nie wiem nic. Proszę o jakąś radę bo strasznie mnie to przytłacza i naprawdę nie wiem już co mam robić. Czy mam naprawdę się odsunąć i dać jej czas ? Czy mam jakoś próbować porozmawiać ? Ale z drugiej strony skoro nie chce rozmawiać ze mną to chyba nie ma sensu próbować. Proszę o jakaś radę.
  22. Dzień dobry, Od kilku lat czuję dolegliwości stanu zaplnego tarczycy: chroniczne zmęczenie i apatia, brak koncentracji i problemy z pamięcią, wzdęcia i zaparcia, obrzęk twarzy, prybieranie na wadze, suchość skóry, kruche i łamliwe włosy. Zrobiłam badania: tsh na poziome 2,24, ft4 1,09, anty tpo <9, natomiast anty tg 665. Czy to hashimoto i czy da się polepszyć funkcjonowanie organizmu lekami? Codzienne funkcjonowanie sprawia mi wiele trudności.
  23. Dzień dobry, znalazłam się w trudnej sytuacji życiowej. Moja matka (z którą mam relacje odległą) wczoraj chciała popełnić samobójstwo. Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że już ma dosyc życia, że napisała list pożegnalny, że juz szykowała linę. Dodam, że moja matka jest uzależniona od alkoholu i ma niezdiagnozowane zaburzenia psychiczne (skrajna nadopiekuńczość, nie wierzy w nic, chce kontrolowac , sprawdzać wszystko, wszystko musi byc tak jak ona chce, jak nie jest robi awantury, obsesyjnie sprząta, czepia się wszystko- że ktos gada przez telefon za glosno). Matka mieszka aktualnie ze swoimi braćmi, którzy nadużywają alkoholu, dochodzi tam do ciągłych awantur. Z rozmowy z moją ciocią, która od czasu do czasu ich odwiedza i interweniuje moja matka zarzuca wszystkim, że jest prześladowana i bita przez nich z kolei oni twierdzą, że tak nie jest. Nie bardzo wiem co w takiej sytuacji zrobić, czuje się bezsilna, pomimo, że mam rzadki kontakt z matką i mam jej wiele za złe, szkoda mi jej i chce jej w jakiś sposób pomóc
  24. Jak mogę sobie pomóc sama w depresji bez powiedzenia rodzicom?
  25. Dzień dobry, zanim przejdę do pytania, to naświetlę całą sytuację. Od około drugiej klasy gimnazjum moim marzeniem było zostanie reżyserką lub pisarką. Ogólnie chodziło tutaj o zajęcia kreatywne. Po śmierci mojej mamy zaczęłam dużo pisać i do wielu osób moje teksty trafiały. Jednak gdy wystartowałam do szkoły filmowej to przeszłam pierwszy etap, a drugi oblałam. Przyznam szczerze, że trochę się zraziłam, bo zupełnie inaczej to wyglądało niż sobie wyobrażałam. Druga rzecz jest taka, że w święta pokłóciłam się z moim najlepszym przyjacielem. I ta sytuacja była takim trochę punktem zwrotnym. W sumie chodziło o to, że nie jest w stanie mi bardziej zaufać, bo nauczyłam go, że mnie nie ma. I właśnie tutaj chodziło o sztukę, żeby mieć o czym pisać doprowadzałam do różnych skomplikowanych emocjonalnie sytuacji. Teraz jestem w takim punkcie, że nie czuję, że przez te wszystkie lata byłam sobą, że nie jestem człowiekiem, który chce mieć całe życie pod znakiem zapytania. Kiedy teraz wypełniam testy osobowości to wychodzi mi coś zupełnie innego. Nie wiem, czy powinnam się tą zmianą przejmować, czy jest ona normalna? Dodam jeszcze, że mam 21 lat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...