Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agresja

Znaleziono 9 wyników

  1. Mam 12 lat .jestem Adoptowana . Moi rodzice bardzo często się kłócą . Kłócą się totalnie o wszystko . Często sprawcą kłótni jest babcia u której mieszkamy. Osobiście marzę by się wyprowadzić ,nie dlatego nie babcia jest zła ale poprostu mój tata jej nie lubi i z tego robią się kłótnie. Aby uniknąć kłótni staram się wychodzić z domu jak najczęściej chociaż nie zawsze mi się to udaje bo mam 12 lat i po prostu rodzice się nie zgadzają na długie wypady poza domem tymbardziej że mam lekcje. Ponad to , mam 3 młodszego rodzeństwa ( ich prawdziwych dzieci) mój tata zawsze ich faworyzuje i tylko ich nie wyzywa tak jak mnie i mamę kiedy coś źle zrobimy. Mama jest o wiele lepsza i nie agresywna ale też nie mogę powiedzieć że jest jakaś cudowna bo niestety tak nie jest . W rodzeństwie poparcia nie mam ,ponieważ najstarszą siostra ma 6 lat i nawet jeśli to nie jest maluszek to i tak jest po stronie taty a reszta mojego rodzeństwa ma 3 i 1 lat . Mniej więcej Znacie już moją historię czy macie jakieś rady , albo poprostu co mam zrobić w tej sytuacji bo czasami nie daje rady( nie , jeszcze nie jest tak źle żebym coś sobie robiła bo myślę że jestem jeszcze silną ale wystarczy jeszcze malutko abym się złamała)
  2. Mamy problem z moim starszym bratem. Jest bardzo złożony, ale postaram się opisać jak najzwięźlej się da. Sytuacja wyglądała tak na początku. Jest nas 3 rodzeństwa i moja Mama. Mój młodszy brat, który z nią mieszka. Ja mieszkam w UK i mój starszy brat też w UK tylko w innym mieście. Nagle 3 lata temu starszy brat bez zapowiedzi wrócił w środku nocy z UK do Polski na "urlop" i tak został 3ci rok przywożąc wszystkie motocykle do garażu (jest technikiem Harleya i ścigał się na torach. Na początku był miły i poprosił Mamę, żeby go zameldowała, ale jak to zrobiła to zaczęło się piekło. Zamieszkał u naszej ciężko chorej Mamy, która od momentu jego przyjazdu utrzymuje ich oboje, bo on uważa, że nie musi nic dokładać przez to, że pożyczył mojej Mamie część pieniędzy na kupno tego domu lata temu. Z momentem jak przyjechał, moja Mama miała kredyt hipoteczny, który wzięła na remont domu. Wszystko spłacała w terminach i nie było problemów. Jednak z czasem zaczęły narastać. Moja Mama wychodziła na prostą spłacając kredyty z moim młodszym bratem. Od momentu jak starszy brat przyjechał wszystko zaczęło się sypać. Starszy brat się bardzo zmienił. Nie można z nim w ogóle porozmawiać. Ciągle gada jakieś głupoty o jego kolegach, ale jak pytam go co dalej z nim to staje się bardzo agresywny. Prawie mnie uderzył ostatnim razem jak zapytałam go na spokojnie jakie ma plany na przyszłość podczas mojej ostatniej wizyty w Polsce. Specjalnie sama najpierw opowiedziałam co ja planuję na najbliższe lata a potem zapytałam jego. I już byłam gotowa na przyjęcie ciosu, tak na mnie wybuchł. Młodszy brat musiał wyjechać przez problemy finansowe do pracy w Niemczech, żeby pomóc wyjść z długów, w które wpadła moja Mama od momentu jak musi utrzymywać dorosłego faceta. Chociaż bardzo tego nie chciał, bo tu układał sobie życie. Starszy brat zajął pokój gościnny mówiąc, że jest teraz jego. I nawet używa kosmetyków mojego młodszego brata, bo sam nie kupuje nowych. Ma swój ręcznik, który zabiera ze sobą do pokoju, żeby nikt go nie używał. Nie pozwala nikomu dotykać jego rzeczy. Jakiś czas temu stracił prawo jazdy. Był trzeźwy, ale zaczął uciekać przed policją na motocyklu. Co było szokiem, bo jest kierowcą na torze i zawsze mówił, że jak ktoś się chce ścigać na motocyklu to niech idzie na tor a nie na ulice. Ogółem był zawsze mega pozytywny, jak przyjeżdżał wcześniej to dom wypełniał się życiem. Zawsze był taki pogodny. Był moim najlepszym przyjacielem, mogłam z nim o wszystkim porozmawiać, a teraz nie dopuszcza nas do siebie. Traktuje jak wrogów, mówi że go nienawidzimy, a my cierpimy widząc jak on się męczy. Ale nie zgodził się iść do sprawdzonej psycholog, którą poleciła mu Mama. Powiedział, że jego znajomi też mu to mówią i że możemy dołączyć do nich jak chcemy. Stracił wszystkich przyjaciół, a miał ich mnóstwo od przedszkola. Rozmawiałam z nimi i mówią, że on potrzebuje pomocy, ale odrzucił jak ją zaoferowali. A najgorsze jest to, że zaczęły ginąć pieniądze mojej Mamie i młodszemu bratu narzędzia. Młodszy brat zamontował kamerę w swoim pokoju i nagrał jak starszy brat grzebie mu po szafkach, jak jest sam w domu. Nie wiemy co robić. Aktualnie Mama mieszka z nim sama i zaczynamy z młodszym bratem bać się o jej bezpieczeństwo. Bardzo podupadła na zdrowiu od momentu jak on tam jest.
  3. Witam. Mam 21 lat i osobowość borderline. Od niedawna jestem z chłopakiem który coraz dziwniej się zachowuje. (Nie wiem czy to przez moje zaburzenie czy rzeczywiście w tym zachowaniu jest coś nie tak) Otóż zaczęło się od ciągłego wypytywania o to czy go kocham, czy go nie zostawię Jakby ktoś do mnie się przy stawiał (flirtował) to co bym zrobiła... Czy kiedykolwiek kogoś zdradzilam.. Później zaczęło się kontrolowanie (3 razy sprawdzał mój telefon bez mojej zgody. Jak wszedł na messengera to wypytywal o każde męskie imię jakie tam było w rozmowach (a kto to jest?? ... Ale na pewno?? Twój kuzyn ci takie zdjęcia wysyła? Ciekawe) -zdjęcie na statku bez koszulki z córką- Gdy dochodzi do kłótni to zabrania wychodzić mi samej z domu. Blokuje drzwi. Zachowuje się jak naprawdę psychiczny człowiek ... Zaczyna cały czas powtarzać "ja spokojnie mówię, nie chce sie kłócić, ale ja tylko zapytałem, ja się nie czepiam ja spokojnie mówiłem, no proszę porozmawiajmy, mogę cię przytulić? " I tak w kółko. W końcu wychodzę to on wybiega za mną. Raz wyszłam sama to z balkonu patrzył czy aby na pewno do domu idę... CAŁY CZAS tylko te podejrzenia że gdzieś do kolegów zaraz pójdę a dla niego to są PYTANIA... ja sama chodzę na psychoterapię a przy nim czuję się coraz bardziej nerwowa. Mogłabym tak opisywać jego zachowanie godzinami bo dużo tego jest. Dodam tylko jeszcze że nie raz wyrwał mi telefon bo (myślał że dzwonię na policję) a sprawdzalam adres bo chciałam na taksówkę zadzwonić. Podnosił na mnie rękę ale mnie nie uderzył... Popchnął mnie pare razy, jak szłam do przodu to trzymał mi kaptur od bluzy albo rękaw. Na siłę mnie przytulał i całował. Za każdym razem jak się nie odzywam on pisze milion wiadomości że zrozumiał że przeprasza że to i tamto. Że obiecuje już nie będzie tak dopytywal i się czepiał... Również dodam że miał pretensje do tego ze z nim do swoich kolegów nie wychodzę a jak raz wyszłam to popchnął pijanego kolegę na schody bo sobie wmówił że do niego ktos coś miał a tak naprawdę widziałam jego spojrzenia przepełnione zazdrością jak tylko spojrzał się któryś na mnie albo coś powiedział. Z drugim kolegą tego samego wieczoru się bił. Ogólnie według mnie jest agresywny w stosunku do ludzi. Często odpowiada na zadane pytanie "gówno" A później tłumaczy to żartem. Ja powiedziałam że to głupie co mówi t9 odpowiedział że ja jestem głupia. Nic dodac nic ująć. Mam dosyć :(
  4. Dzień dobry. Mam 50 lat jestem wdową. Od pół roku Przeprowadziłam się do partnera który ma 47 lat . Na początku było super. Od jakiegoś czasu jest nie miły agresywny w stosunku do mnie . Wszystko mu przeszkadza . Przeszkadza że nuce sobie piosenki . Że wolno pije kawę. Czepia się o wszystko. Oboje pracujemy . Weekend mamy wolny . Nie spędzamy razem tylko osobno z telefonami w ręku. Gdy próbuje porozmawiać to nie karze mi się odzywać. Nie wspomnę o sexie. Zawsze jest zmęczony i potrzebuje ciszy i spokoju . Z telefonem się nie rozstaje . Założył nawet pin do telefonu . Gdy wraca z pracy i dzwonię aby wstąpił do sklepu to stałe ma zajęty telefon. Co chwilkę zagląda i pisze . Mieszkam u niego .on wynajmuje mieszkanie i czasami słyszę że mnie spakuje i odesle skąd wróciłam. Są dni gdzie jest naprawdę mily troskliwy czuły kochany. Na Pyta nie czy mnie Kocha .odpowiada że tak i mnie nie zdradza . Nie wiem co mam robić. Kocham go i nie chce go stracić. Ale boję się co będzie dalej.
  5. mam 57 lat mieszkam ze starym ojcem który ma 84 lata . w przeszlosci często mnie bił i nadal jest agresywny wobec mnie, często mnie poniża krytykuje mnie i moje partnerki które szybko uciekają z mojego mieszkania, nie pozwala mi na życie intymne z drugą osobą wysmiewa się i jest szyderczy wobec moich kobiet . była interwencja policji jednak nic mu nie zrobili a potem stał się jeszcze bardziej agresywny. często obwinia mnie o rzeczy o których nie mam pojęcia . jest męczący zjadliwy is ąsiadki ię go boją. czy mam zgłosić sprawę na policję o maltretowanie , bo juz nerwowo nie wytrzymuję z nim, brat nie interesuje się naszym życiem ma rodzinę mieszka osobno.
  6. Utnknełam chyba w toksycznym związku. Nie wiem dlaczego mój chłopak wszystkich "słabszych ludzi" uważa za życiowych przegrywów, o kimś kto sobie nie poradzi wyzywa od najgorszych śmieci. Ja też czasem jestem słaba , mam słabą psychikę dlatego w tych momentach albo podczas kłótni jestem dla niego np szmatą. To nie jest najgorsze określenie jakim mnie zwyzywał. Zdasza sie też ,że mnie poszarpie w kłótni, bo jest zły. Niedawno mieliśmy taką sytuację ,że miałam problem i zadzwoniłam do przyjaciółki żeby sie zapytać. On sie wkurzył bardzo. Był wściekły o to ze nie poprosiłam go o pomoc tylko zadzwoniłam do " fałszywej suki" jak on to ujął. Zaczęłam bronić swojej przyjaciółki i nawet nie wiem w którym momencie dostałam w twarz. Rzucił we mnie kluczykami od samochodu z bryloczkiem. Polała sie krew ,a on był przerażony w jednej chwili jak by zrozumiał co zrobił zaczął mnie przepraszać , przytulać nawet sie rozpłakał mówiąc że mnie kocha i nie chciał zrobić mi krzywdy, że nie calował we mnie. Takich sytuacjii było mnóstwo jak pociągną mnie za włosy czy scisnął mi nadgarstek z całej siły.On jest wrażliwy zawsze jak oglądamy jakiś smutny film o życiu gdy ktoś cierpi to płacze, gdy opowiada o swojej przeszłości też płacze. Dlatego nie rozumiem jego zachowania dodam że w kłótni zazwyczaj to ja jestem ta winna która doprowadziła go do takiego stanu że sie złości.. Bardzo go kocham i wybaczam mu wszystko ale czuje że na dłuszą mete nie wytrzymam. Jak ktoś raz może być, czuły kochany , wrażliwy by za chwile zmienić sie w agresywnego brutala.
  7. Zostało jakiś czas temu ukute pojęcie „dziecko wysoko wrażliwe”. Czy ma ono jakiekolwiek osadzenie w psychiatrii czy psychologii i czym tak naprawdę takie dziecko różni się od dzieci ze spektrum autyzmu (konkretnie zespół Aspergera).Trudno twierdzić że wysoka wrażliwość to cecha charakteru, a spektrum to zaburzenie, skoro jedno i drugie w sposób skuteczny potrafi ograniczyć czy też uniemożliwić funkcjonowanie w społeczeństwie. Gdzie leży ta granica? Czy jest jakaś cecha, łatwa do zaobserwowania przez rodzica, która odróżnia dziecko z zespołem aspergera od dziecka wysoko wrażliwego? Pytanie dotyczy konkretnie dziewczynek, u których zaburzenia ze spektrum autyzmu bardzo ciężko diagnozować, z uwagi na to, że płeć piękna z zasady ma lepsze kompetencje społeczne i umie się lepiej „maskować”, dostosowywać, ma mniej zachowań agresywnych i buntowniczych. Z tego względu przyjęło się że spektrum dotyczy głównie chłopców co nie jest prawdą.
  8. Dzien dobry mam pytanie maz od 5 dni pije duze ilosci wodki jest pobudzony wrecz agresywny nie spi pije dzien i noc 2 lata temu mial ostry zawal ma stenty i inne choroby towarzyszace nie chce lekarza mam pytanie czy jest jakis bezpieczny lek ktory mozna podac mezowi by spal ktory mozna laczyc z alkocholem wtedy jest szansa ze przestanie pic Jestem bezradna obawiam sie o zycie meza Prosze o odp za co bardzo dziekuje
  9. Gość

    Seks a ciąża

    Dzień dobry, czy jest jakaś możliwośc ciąży w tym przypadku? Zrobiłam chlopakowi loda, połknęłam wszystko, później się odwróciłam położyłam rękę na blacie samochodu, leżeliśmy trochę, dotykałam jego pleców ,później wytarlam rękę która robiłam mu Loda w bluzę. Ubierałam majtki, starałam się ubrać bezpiecznie, lewa ręka dotknęłam chyba środka majtek ale lewą ręka nic mu nie robiłam, prawa trzymałam brzegi majtek. Ubrałam się polezelismy i zrobilam mu kolejnego loda, byłam w majtkach. On leżał na plecach, ale ostetcznie nie doszedł. Następnie dotknął go i później strzelał mi palcami w piersii i dotknął mojego uda.Zaczęliśmy się ubierać. Prawa rękę dotykałam jego spodni i bluzki jeszcze w celu wytarcia. Później ubrałam swoją bluzkę i swoje spodnie. Chce mieć pewność, ze w tym przypadku nic mi nie grozi, ponieważ od razu jak wróciłam do domu dostałam brązowego plamienia. Dodam, ze palcówka była dość agresywna w momencie kiedy byłam „sucha”. Czy to mogą być urazy mechaniczne czy mam się o co bać ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...