Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychoterapia

Znaleziono 61 wyników

  1. Witam. Syn autyzm obecnie 5 lat.Lekarz neurolog zalecił wykonanie poziomu litu we krwi.Odebrałam wynik dzisiaj <0,05 mmol/l .Interesuje mnie czy wynik jest prawidłowy czy nie?
  2. mam 57 lat mieszkam ze starym ojcem który ma 84 lata . w przeszlosci często mnie bił i nadal jest agresywny wobec mnie, często mnie poniża krytykuje mnie i moje partnerki które szybko uciekają z mojego mieszkania, nie pozwala mi na życie intymne z drugą osobą wysmiewa się i jest szyderczy wobec moich kobiet . była interwencja policji jednak nic mu nie zrobili a potem stał się jeszcze bardziej agresywny. często obwinia mnie o rzeczy o których nie mam pojęcia . jest męczący zjadliwy is ąsiadki ię go boją. czy mam zgłosić sprawę na policję o maltretowanie , bo juz nerwowo nie wytrzymuję z nim, brat nie interesuje się naszym życiem ma rodzinę mieszka osobno.
  3. Witam mam 21 lat. Nigdy nie byłam w związku i bardzo cierpię z tego powodu. Z jakiegos względu nie podobam sie mężczyzną. Cierpię na wahania nastroju które mam cały czas.w jednej chwili czuje się szczęśliwa aby za kilka minut płakać bez opamiętania. Mam tez problem z samooceną. W jednej sekundzie czuje się jak najpiękniejsza kobieta na ziemi a za chwilę mam wrażenie że jestem najbrzydsza, najgłupsza. Często też nachodzą mnie myśli samobójcze lub zastanawiam się co by było gdybym umarła. Niestety najbliższe osoby z mojego otoczenia nie potrafią tego zrozumieć. Twierdzą że przesadzam, że powinnam wziąć się w garść ale ja nie potrafię. Bardzo często myślę że wszystko zmiesię gdybym znalazła chłopaka. Ale pomimo kilku prób to się nie udaje. Bardzo proszę o radę co mogę zrobić aby chociaż trochę poczuć się lepiej, boję się że w końcu nie wytrzymam i odbiorę sobie życie
  4. Witam. Mam 21 lat i osobowość borderline. Od niedawna jestem z chłopakiem który coraz dziwniej się zachowuje. (Nie wiem czy to przez moje zaburzenie czy rzeczywiście w tym zachowaniu jest coś nie tak) Otóż zaczęło się od ciągłego wypytywania o to czy go kocham, czy go nie zostawię Jakby ktoś do mnie się przy stawiał (flirtował) to co bym zrobiła... Czy kiedykolwiek kogoś zdradzilam.. Później zaczęło się kontrolowanie (3 razy sprawdzał mój telefon bez mojej zgody. Jak wszedł na messengera to wypytywal o każde męskie imię jakie tam było w rozmowach (a kto to jest?? ... Ale na pewno?? Twój kuzyn ci takie zdjęcia wysyła? Ciekawe) -zdjęcie na statku bez koszulki z córką- Gdy dochodzi do kłótni to zabrania wychodzić mi samej z domu. Blokuje drzwi. Zachowuje się jak naprawdę psychiczny człowiek ... Zaczyna cały czas powtarzać "ja spokojnie mówię, nie chce sie kłócić, ale ja tylko zapytałem, ja się nie czepiam ja spokojnie mówiłem, no proszę porozmawiajmy, mogę cię przytulić? " I tak w kółko. W końcu wychodzę to on wybiega za mną. Raz wyszłam sama to z balkonu patrzył czy aby na pewno do domu idę... CAŁY CZAS tylko te podejrzenia że gdzieś do kolegów zaraz pójdę a dla niego to są PYTANIA... ja sama chodzę na psychoterapię a przy nim czuję się coraz bardziej nerwowa. Mogłabym tak opisywać jego zachowanie godzinami bo dużo tego jest. Dodam tylko jeszcze że nie raz wyrwał mi telefon bo (myślał że dzwonię na policję) a sprawdzalam adres bo chciałam na taksówkę zadzwonić. Podnosił na mnie rękę ale mnie nie uderzył... Popchnął mnie pare razy, jak szłam do przodu to trzymał mi kaptur od bluzy albo rękaw. Na siłę mnie przytulał i całował. Za każdym razem jak się nie odzywam on pisze milion wiadomości że zrozumiał że przeprasza że to i tamto. Że obiecuje już nie będzie tak dopytywal i się czepiał... Również dodam że miał pretensje do tego ze z nim do swoich kolegów nie wychodzę a jak raz wyszłam to popchnął pijanego kolegę na schody bo sobie wmówił że do niego ktos coś miał a tak naprawdę widziałam jego spojrzenia przepełnione zazdrością jak tylko spojrzał się któryś na mnie albo coś powiedział. Z drugim kolegą tego samego wieczoru się bił. Ogólnie według mnie jest agresywny w stosunku do ludzi. Często odpowiada na zadane pytanie "gówno" A później tłumaczy to żartem. Ja powiedziałam że to głupie co mówi t9 odpowiedział że ja jestem głupia. Nic dodac nic ująć. Mam dosyć :(
  5. Witam moje imię Renata mam pytanie. 5 MIALAM ZAŁOŻONĄ wkładkę Mirena 2 dni puzniej zaczęły się silne bule po lewej stronie w pachwinie które promieniują aż do uda bul jest tak silny ze niemoge chodzić bylam na kontroli i w szpitalu nikt niewie co może być przyczyną wkladka jest usytuowana prawidlowo dostalam kupę lekow i czopkow ale nic nie pomaga czy to może być reakcja na cialo obce czy mam dalej czekac czy wyciągnąć szpirale była ona zakladana w celach leczniczych i niewiem co dalej wspomnę ze 8 lat temu terz bylo tak samo ale wtedy doszlo do zapalenia i zakażenia i musieli ją wyciągnąć a teraz wyniki i badanie jest okej proszę o radę
  6. Utnknełam chyba w toksycznym związku. Nie wiem dlaczego mój chłopak wszystkich "słabszych ludzi" uważa za życiowych przegrywów, o kimś kto sobie nie poradzi wyzywa od najgorszych śmieci. Ja też czasem jestem słaba , mam słabą psychikę dlatego w tych momentach albo podczas kłótni jestem dla niego np szmatą. To nie jest najgorsze określenie jakim mnie zwyzywał. Zdasza sie też ,że mnie poszarpie w kłótni, bo jest zły. Niedawno mieliśmy taką sytuację ,że miałam problem i zadzwoniłam do przyjaciółki żeby sie zapytać. On sie wkurzył bardzo. Był wściekły o to ze nie poprosiłam go o pomoc tylko zadzwoniłam do " fałszywej suki" jak on to ujął. Zaczęłam bronić swojej przyjaciółki i nawet nie wiem w którym momencie dostałam w twarz. Rzucił we mnie kluczykami od samochodu z bryloczkiem. Polała sie krew ,a on był przerażony w jednej chwili jak by zrozumiał co zrobił zaczął mnie przepraszać , przytulać nawet sie rozpłakał mówiąc że mnie kocha i nie chciał zrobić mi krzywdy, że nie calował we mnie. Takich sytuacjii było mnóstwo jak pociągną mnie za włosy czy scisnął mi nadgarstek z całej siły.On jest wrażliwy zawsze jak oglądamy jakiś smutny film o życiu gdy ktoś cierpi to płacze, gdy opowiada o swojej przeszłości też płacze. Dlatego nie rozumiem jego zachowania dodam że w kłótni zazwyczaj to ja jestem ta winna która doprowadziła go do takiego stanu że sie złości.. Bardzo go kocham i wybaczam mu wszystko ale czuje że na dłuszą mete nie wytrzymam. Jak ktoś raz może być, czuły kochany , wrażliwy by za chwile zmienić sie w agresywnego brutala.
  7. Dobry wieczór. Mam na imię Piotrek, mam 16 lat (27.04), jestem z Siedlec. Od 3 lat mam zdjagnozowany autyzm atypowy. Wcześniej byłem diagnozowany pod kątem zespołu Aspargera, potem pod kątem zaburzeń SI (Integracji Sensorycznej), a w końcu ostatecznie zdiagnozowano u mnie w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii przy ul. Koszykowej w Warszawie autyzm atypowy. Od jakiegoś czasu mam problemy z przeżywaniem śmierci osób, któej w ogóle nie znałem. Np dzisiaj przypadkiem usłyszałem o tym, że 15 latek popełnił samobójstwo wczoraj i nie wiem czemu alesię tym przejmowałem jakby On byłz mojej rodziny a ja w ogóle go nie znałem. Podobna sytuacja była 2 lata temu, kiedy przypadkowo zauważyłem przez szybę w kiosku, że zginęłą trójka rodzeństwa. Też ich w ogóle nie znałem a się tak przejąłem, że miałem stany depresyjne i lękowe - które pojawiają się do dzisiaj a depresyjne już są małe. Mam też czasami natrętne myśli (ciężko mi o tym mówić) np jak się rozkłada ich ciało albo jak wyglądała ich śmierć czy jak będzie moja wyglądała. Ale np jak umrze starsza wiekiem osoba, to jakoś to przyjmuję, a jak umrze młoda osoba to nie potrafię tego przyjąć i to dla mnie nie pojęte, i "dziwne". Brałęm już na to leki (Kwentiax, Asentra, Meravil) ale miałęm działąnia nieporządane a po Asentrze były myśli samobójcze, które starałem się "usuwać" i czułem się tak dziwnie poważniej. Proszę o dobrą poradę i bardzo dziękuję. Chodzę do psychologa, psychiatry i neurologa i pedagoga ale chciałem się tu poradzić bo wydaje mi się że teterapie tak średnio mi pomagają.
  8. Dzień dobry, mam na imię Damian co mogę zrobić nauczycielka mnie szarpie jak nie chcę ubrać maski, uczniowie mi dokuczają przemocą słowa i przemocy i płacze po nocach i chce mi się chodzić to tej szkoły czy będę mógł mieć depresję albo inną chorobą
  9. Mój syn lat 36 czeka na przedłużenie częściowej niezdolności do pracy ma umiarkowany stopień niepełnosprawności, upośledzenie umysłowe umiarkowane, depresję, dyskopatię kręgosłupa na ile czasu może dostać rentę czy przysługuje mu renta na stałe.
  10. no szlak mnie trafi cokolwiek probuje zrobic od razu czuje taka wewnetrzna panike i sie denerwuje przestaje myslec i nie moge usiedziec probuje sobie ogarnac diete niby prosta sprawa obliczam bilans kalkulatorem potem szukam jakiejs diety prostej zeby dopasowac jakis plan losowy zaczynam szukaci i odrazu panika za duzo informacji stresuje sie ze nie mam kontroli ze nie rozumiem co mam wybrac nie moge usiedziec w miejscu juz chce kompulsywnie jesc albo skakac po pokoju i tak ze wszystkim dodam, ze jestem pacjentem lenartowicza, i mam stwierdzone mieszane zaburzenia osobowosci i zaburzenia depresyjno lękowe to że powieniem isc z tym do specjalisty to wiem ale potrzebuje jakies inspiracji rady akurat mam przerwe w cyklach dziekuje za odpowiedz
  11. Czy można pomóc osobie bezdomnej,bez meldunku i ubezpieczenia dostać się na terapię odwykowa do szpitala(uzależnienie od alkoholu) Od czego i kogo zacząć by pomóc temu czlowiekowi
  12. Poszukuję psychologa który w końcu mi pomoże. Cierpię na zaburzenia lękowe, agorafobie z atakami paniki. Uczęszczałam na kilka terapii ale bez skutku, opróżniały tylko portfel. Zależy mi na terapii online. Nie biorę leków.
  13. Witam. Problemem, o którym chciałabym porozmawiać, jest depersonalizacja. Mam 13 lat i, cóż, zawsze uważałam się za nadzwyczaj wrażliwą osobę, i może przez przeładowanie bodźcami występowały u mnie krótkie stany otępienia i obcości - ale zazwyczaj szybko się kończyły. Teraz, po takim jednym stanie... zawiesiłam się i nie ,,odwiesiłam" tak do końca. I przeżywam nawracające od kilku dni objawy właśnie depersonalizacji. Myślę jednak, że to może mieć związek z dolegliwościami fizycznymi - aktualnie mam zatrucie pokarmowe i myślę, że to może powodować wycieńczenie organizmu, a zarazem takie okropne stany. Czy dolegliwości fizyczne mogą powodować stany depersonalizacji? Jak sobie z nimi poradzić? Czy minie to łącznie z minięciem choroby i to nic strasznego, czy może to wskazywać na nerwicę czy inne zaburzenie i powinnam zacząć szukać profesjonalnej pomocy. Liczę na szybkie odpowiedzi - chcę jak najszybciej i trwale odzyskać swoje życie, swoją tożsamość, siebie samą. Staję się już naprawdę zdesperowana. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Zostało jakiś czas temu ukute pojęcie „dziecko wysoko wrażliwe”. Czy ma ono jakiekolwiek osadzenie w psychiatrii czy psychologii i czym tak naprawdę takie dziecko różni się od dzieci ze spektrum autyzmu (konkretnie zespół Aspergera).Trudno twierdzić że wysoka wrażliwość to cecha charakteru, a spektrum to zaburzenie, skoro jedno i drugie w sposób skuteczny potrafi ograniczyć czy też uniemożliwić funkcjonowanie w społeczeństwie. Gdzie leży ta granica? Czy jest jakaś cecha, łatwa do zaobserwowania przez rodzica, która odróżnia dziecko z zespołem aspergera od dziecka wysoko wrażliwego? Pytanie dotyczy konkretnie dziewczynek, u których zaburzenia ze spektrum autyzmu bardzo ciężko diagnozować, z uwagi na to, że płeć piękna z zasady ma lepsze kompetencje społeczne i umie się lepiej „maskować”, dostosowywać, ma mniej zachowań agresywnych i buntowniczych. Z tego względu przyjęło się że spektrum dotyczy głównie chłopców co nie jest prawdą.
  15. Co o tym myśleć? Dzien dobry, otóż trapi mnie jedna rzecz. Od ponad roku jestem z dziewczyną w związku, to była miłość od pierwszego spotkania. Choć relacja rozwijała się powoli i bez pośpiechu to obydwoje wiedzieliśmy że żywimy do siebie już uczucie, ekscytacje. Po malu się pozwalismy i też po malu uświadamiałem sobie ze dziewczyna jest uzależniona od swojego byłego, który zostawił ją dla innej. Przeszła przez to rozstanie straszna depresję, ale świadomie mówiła o tym że to był toksyczny związek ale ciągle utrzymywała kontakt z byłym. Postanowiłem dać nam szanse i poczekać jak się nasza rozwinie z nadzieją ze po malu sobie wszystko poukłada i zapomni a kontak z byłym będzie zdrowa relacja. Życie tak się poukładało że bardzo szybko że sobą zamieszkaliśmy. Na początku akceptowałem kontak z byłym który był parę razy w tyg. Ale potem niestety zaczęło mi to przeszkadzać i zaczynałem podejmować próby rozmów które nie rzadko kończyły się ostra wymiana zdań a ja słyszałem że próbuje ingerować w jej wybory to co ma robić a czego nie. Ostatecznie doszliśmy do konsensusu że ukróci ten kontakt dla naszego dobra. I teraz mija rok, jesteśmy po zaręczynach. Kocham ją strasznie i wiem że jest kobietą z którą chciałbym spędzić resztę życia. Uzupełniamy się w każdej życiowej kwestii i pasjach. Wspieramy. Ale jest jedno ale były dalej nie zniknal. Z tym że ufając swojej narzeczonej ona nie zagaduje do swojego ex a ex do niej. Parę miesięcy temu była taka sytuacja że były napisał że dziewczyna dla której zostawił moja partnerkę zostawiła jego nie wiem co jeszcze za wypociny pisał ale wiem że wysłał jej wielki folder zdjęć ich wspólnych. Wiem że ciągle pisze o swoich problemach wspominając że teraz docenia ja jakim jest dobrym człowiekiem i że jednak nie była taka zła . Moja dziewczyna mówi mi czasami o jego perypetiach które kompletnie mnie nie interesują. Wiem że moja dziewczyna mnie kocha, zastanawia mnie tylko czemu nie potrafi się odciąć od tego co było mimo że facet sprawił jej tyle bólu nie interesując się nią wtedy, teraz zgrywa Wielkiego przyjaciela. Czy dalej jest uzależniona od przeszłości i panicznie boi się pożegnać namistke tej toksyny. Bo każda rozmowa na ten temat kończy się awantura i rzucaniem słów które sprawiają mi przykrość. Tak jakby ex był świętością. Czy to może ja mam taki problem? Bo uważam że jak się coś kończy to się kończy. Sam utrzymuje kontakty z byłymi partnerkami ale w moim mniemaniu w zdrowych relacjach. Sporadyczne wymiany zapytań raz na dwa trzy miesiące czy wszystko ok jak się mamy. I tyle. Będę wdzięczny za odp.
  16. Witam, mam 17 lat i nie radzę sobie w życiu. Od małego byłam nękana psychicznie przez nauczycieli i uczniów, jak i również była u mnie przemoc w rodzinie, ale teraz się skończyła i jest dobrze. Jednak nadal nie potrafię się ogarnąć. W wieku 12 lat miałam próbę samobójczą i to był dla mnie czas okropny. Ciągłe kontrolki, itp. Do teraz źle się czuję jak o tym myślę, chciałabym o tym zapomnieć, ale na nic. Tym bardziej, że na każdym kroku inni ludzie o tym mi przypominają. Drugi raz nie popełnię samobójstwa, bo do tego potrzeba dużo odwagi, a ja jestem tchórzem, więc nie dam rady.. Nie gadam z nikim, nie mam nikogo. W szkole się boję ludzi, nie rozmawiam zbytnio z nikim, bo się po prostu boję. Oczywiście, czasami się przemagam, ale i tak się boję, że ktoś mnie wyzwie, itp. Nie potrafię nikomu zaufać, myślę, że nikt mnie nie lubi i za moimi plecami wszyscy mnie obgadują. Mam wahania nastroju, czasami jestem mega szczęśliwy, ale już po chwili ogarnia mnie przygnębienie. Czasem się tnę, próbuję tego nie robić, ale to trudne. Pomimo że teraz jest w jakiś sposób lepiej, dobrze...Klasę mam spoko, w rodzinie też jest nawet dobrze, ale i tak ja nadal źle się czuję. Nic nie czuję, moja wrażliwość mega zmalała, jestem obojętny.. Staram się żyć, ale wciąż się staczam na dno. Nie wiem co robić, czuję się jakbym wyolbrzymiał swoje "problemy". Próbowałem komuś się wyżalić, ale nikogo to nie obchodziło. Wiem o tym, że świat jest piękny, warto żyć...ale i tak to trudne.
  17. Byłam z chłopakiem ponad poltoraroku. Wszystko się dobrze zapowiadało po kilku miesiącach wprowadziła się do mnie, pracował na miejscu ale rodzine i przyjaciół miał w innym mieście. Jak tylko mogłam to jeździłam z nim do domu ale jak chciał sam jechać to nie był to dla mnie problem. Powiedzial mi ze ma depresje ale jak chciałam mu pomoc (znaleźć lekarza) to nie chciał ode mnie pomocy. Bardzo dużo grał na komputerze podpierając się tym ze to pozwala mi odreagować i nie myśleć o depresji, co mnie strasznie irytowało i mu to mówiłam, bo potrafił grac nawet po 6-8 godzin dziennie, rzadko chciał się ze mną kochać zazwyczaj miał wymówkę ze boli go brzuch albo jest zmęczony co tez dla mnie było poniżające bo czułam się wtedy odrzucona. Ale i tak uważam ze był to udany związek. Bardzo go kochałam i on tez dawał mi do zrozumienia, że tez mnie kocha często mi to mówił i pisał. Był czuły przy znajomych i wszystkim mówił ze jestem wspaniała. Nawet jak był z rodzicami na wakacjach to cały czas wspominał o mnie znajomym itp. Pare dni po powrocie z wakacji trochę się pokłóciliśmy o to ze nie chciał iść ze mną do sklepu ( co dla mnie było błachostka ale jego chyba mocno to dotknęło) następny tydzień był nie dostępny, ja tez nie wiedziałam o co mu chodzi wiec frustracja we mnie narastała i może powiedziałam kilka słów za dużo ale byłam pod wpływem emocji, aż w końcu powiedział ze w min coś pękło, ze nie umie na mnie patrzeć tak jak kiedyś, ze to nie moja wina tylko jego, ze zawsze musi byc na moje,ze on chce wrócić do domu, ze nie jest w stanie zaspokoić moich potrzeb seksualnych i on nigdy nie chce mieć dzieci a ja pewnie kiedyś będę chciała. Powiedział ze to koniec i dodam ze tez zrezygnował z pracy i będzie szukać pracy blisko rodziny. Następnego dnia się wyprowadził i próbowałam się z nim kontaktować ale odpowiadał bardzo lakonicznie a jak ze sobą rozmawialiśmy to był strasznie oschły. Po Ok 2 miesiącach obiecał mi spotkanie, które potem odwołał a przez telefon powiedział ze jest teraz szczęśliwy i ze mnie już nie kocha i ze myślał ze to przejdzie ale coś w nim pękło. Teraz pytanie w co wierzyć bo jeszcze dzień przed rozstaniem kochaliśmy się i powiedział ze naprawdę mnie strasznie kocha, a potem przez telefon ze nie tęskni i już mnie nie kocha. Czy to możliwe się tak szybko odkochać? Już się nawet zastanawiałam czy nie byłam dla niego taktyczna? A może sam nie wie czego chce. Proszę o pomoc bo nie wiem co mam myśleć o tej sytuacji.
  18. Dzień dobry! Od razu chcę zaznaczyć, że od kilku lat choruję na depresję i mam problem, który jeszcze bardziej ją potęguję. Od jakiegoś roku jestem zakochany w pewnej dziewczynie, do tej pory nie wyznałem jej swoich uczuć, ponieważ mało się znamy i praktycznie ze sobą nie rozmawialiśmy. Jestem osobą wstydliwą. Skończyłem szkołę i chciałbym nawiązać z nią jakąś relację. Niestety rzadko ją widuję na codzień, nie mam jej w znajomych na FB, mimo, że kilka razy wysłałem jej zaproszenie to mi go nie akceptuję. Napisałem do niej wiadomość, ale odpisała dopiero po 2 tygodniach, pisałem z nią jeden dzień, na drugi znowu napisałem i nawet nie wyświetla mojej wiadomości, minęło z kilka dni i to samo. Mam myśli, że celowo mnie unika, bo traktuje mnie za jakiegoś śmiecia. Czuję się beznadziejnie, nie mam ochoty do życia, nie mogę normalnie funkcjonować. Wychodzę z domu jak głupi po kilka razy na dzień do miejsca, gdzie ją widywałem na żywo, niestety przeważnie jej nie ma. Poza tym mam duży kompleks do siebie, że nie zasługuję na nią, za wysokie progi itd. Jestem cały czas smutny, nie mam ochoty na nic, cała ta sytuacja mnie wykańcza psychicznie, czy może powinienem czekać na ten moment, aż ją spotkam??? Proszę bardzo o radę, pozdrawiam
  19. Czy to depresja? Mam 13 lat, nazywam się Oliwia od kilku miesięcy jestem cały czas smutna, przygnębiona, płaczę, nic mi się nie chcę, nic mnie nie cieszy, nie dam rady się na niczym skupić, najchętniej bym się zabiła ale nie wiem dlaczego. Podejrzewam że to przez zdarzenia z przeszłości, może opowiem wszystko. Kiedyś mieszkałam z mamą alkocholiczką i ćpunką, cały robiła w domu imprezy i zapraszała swoich kolegów, cały czas miała innego chłopaka, każdy z nich był ćpunem lub przestępcą, często w domu się bili nawet z nożami. Raz miała chłopaka który był ćpunem, ciął się i bił moją mamę. Moja mama była z nim w ciąży i uderzył ją z całej siły w brzuch, dla dziecka nic się nie stało, ale moja mama i tak je później usuneła. Raz miała męża z którym była dla pieniędzy bo był mega bogaty, 2 razy próbowała go zabić, 1 podała mu trutkę, a 2 razem napadła go z kolegą ale udało mu się uciec. ma z nim córkę którą musiałam się zajmować. później zamieszkałam z tatą ale jak poszłam do nowej szkoły to nie akceptowali mnie tam, cały czas mnie wyzywali, śmiali się ze mnie i nawet bili, tata się o tym dowiedział i zgosił to do wychowawczyni i teraz nie jest już tak źle ale nikt ze mną nie gada i czasami wyzywają. Nie nawidzę siebie. Wiem że wyolbrzymiam i inni mają gorzej za to jeszcze bardziej siebie nienawidzę.
  20. Dzień dobry. Proszę o interpretację wyników prób wątrobowych. ASt: 26.9 (<32) alt:54.9 (<33). Dodam iż choruję na bulimię. Przez wiele lat zazywalam tabletki antykomcepcyjne. Jak poprawić wyniki? O czym one swiadczą?
  21. Wpływ Desmoxanu na tabletki Vibin mini Witam Jestem w trakcie brania tabletek Vibin mini. Mój mąż chce rzucić palenie papierosów, dlatego zażywa Desmoxan. Czy te tabletki obniżają dziala nie antykoncepcji?
  22. Gość

    Seks a ciąża

    Dzień Dobry staram się z mężem o dzidziusia. Ale choruje na zaburzenia lękowe z napadami paniki, miałam Mozarin ale mało efektywny, teraz lekarka przepisała mi Faxolet 37,5mg Czy starając się o dziecko mogę to brać? Bardzo prosze o odpowiedź
  23. Witam. Jestem 22 letnią kobietą. Od prawie dwóch miesięcy mam okres, w ciągu ostatnich dni zrobił się bardzo obfity ze skrzepami. Od tygodnia okropnie się czuję, jestem słaba, kręci mi się w głowie, dodatkowo moja nerwica daje się we znaki, często nie mogę złapać oddechu. Zasięgałam już pomocy lekarskiej, z której niewiele wynikło i wciąż nie wiem co to może być. Proszę o odpowiedź.
  24. Witam, czy palenie papierosów ma duży wpływ na DHEA-S? Mój wynik to 490ug/dl gdzie norma według laboratorium to 385 i zastanawiam się czy palenie mogło podnieść poziom tego hormonu o tyle ponad normę
  25. Dzien dobry choruje od 6ciu lat na Agorafobie z atakami paniki i od 5ciu lat na niedoczynnosc tarczycy. Dzisiaj odebrałam wyniki Leukozyty sa podwyzszone 11.5 gdzie norme mam podana do 10.0 i CRP 0.74 gdzie norma jest do 0.50. Dopiero za tydzień mam termin u endokrynologa a bardzo sie boję co to jest.dodam ze inne wyniki sa w normie jak cholesteryna czy glokoza.w moczu takze nie ma nic.Czy takie wartości moga wskazywac wyniki podwyzszone przy moim zaburzeniu i niedoczynnosci tarczycy.Slicznie dziękuję za wiadomość. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...