Forum Psychologia

Syn wyjeżdża na studia

~Mrzn01

~Mrzn01

Mój syn wkrótce wybiera się na studia i bardzo będę za nim tęsknić. Wiem że studia to dla niego szansa (ja nie umiałam takiej okazji). Ciężko mi będzie żyć bez niego. Jestem bezrobotna, mój mąż jest kierowcą i w domu jest tylko w weekendy. Mam jeszcze dwóch młodszych synów. Będę mieć zajęcia. Wokół domu jest trochę pracy, zakupy czy załatwiam sprawy, chodzę z dziećmi na basen czy wożę na karate lub pomagam w lekcjach. Trochę obawiam się o syna co będzie jadł czy będzie dobrze się czuł. Nie chcę do niego co chwila dzwonić ale chciałabym wiedzieć co u niego. Smutno mi będzie na widok pustego łóżka a jego rzeczy w pokoju będą nieruszone. A gdy będę go odwozic do mieszkania na pewno polecą łzy. Wprawdzie to tylko 30 km ale do tej pory zawsze był przy mnie, a najdłuższe rozstanie to kolonia kilka lat temu. Ze względu na bliską odległość liczę że syn będzie przyjeżdżał do domu na weekend raz na 2-3 tygodnie chociaż chciałabym go widzieć co tydzień w domu ale przecież go nie zmusze. Oczywiście syn może liczyć na pełne wsparcie finansowe czy naszą pomoc. Nie wiem czy juz kiedyś wróci do domu na stałe ale jego pokój zawsze będzie na niego czekał. Liczę że nie zapomnij że ma rodziców i rodzeństwo.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Rozumiem, że jesteś matką i martwisz się, bo najstarszy syn wyjeżdża od Was na dłużej. Pomyśl jednak, że jest już dorosłym facetem. Idzie na studia, że dla niego to szansa na rozwój. Poza tym, to tylko 30 km. Możecie często się widywać, chociażby w weekendy. No i jesteś ciągle pełnoetatową mamą dla młodszych dzieci. Doceń też plusy, jakie zyskasz dla siebie, np. odrobina więcej wolnego czasu. Pozwól dorosnąć swoim synom i nie otaczaj ich zbyt nadopiekuńczą miłością. Pozdrawiam i powodzenia!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin
~Mrzn01

~Mrzn01

Oczywiście że jest już dorosły, ale nadal mam przed oczami małe dziecko a tu nie wiadomo kiedy minęło 19 lat. Rozwój dziecka oczywiście jest dla mnie najważniejszy, liczy się tylko jego wiedza i kierunek bardzo mu odpowiada. Licze na częste odwiedziny syna, żeby o nas pamiętał ale wiadomo do niczego go nie zmusze. Młodsze dzieci jeszcze zostaną ze mną ale kiedyś tez opuszczą dom. Mój syn jest trochę niezdarny i nie umie np. gotować i nie wiem jak będzie prał czy pracować. Może i jestem trochę nadopiekuńcza, ale w końcu to miłość matki i pierwszy raz jestem w takiej sytuacji.

~roshen

~roshen

Mam dużo kolegów, co wyjechało na studia do innego miasta, i nikt na nic nie narzeka, wręcz przeciwnie radzą sobie lepiej niż miejscowi. Jak chcesz, aby czuł się lepiej, to dawaj mu więcej pieniędzy :-)

~joannasaasa

~joannasaasa

Sama mam podobnie, za chwilę syn wyfrunie w świat, ale ja postanowiłam nie być gorsza i wziąć się za siebie, chcę sobie znaleźć nową pracę i zaczynam od szukania studiów podyplomowych, fascynują mnie media społecznościowe, nawet mam swojego instagrama i zajmuję się też firmowym, tylko trochę słabo mi idzie rozkręcanie tego, w przyszłosci chcę swoją firmę założyć i przydało by mi się dowiedzieć co i jak, myślicie ze po 40 warto robić studia?