Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mgr Agnieszka Dymska

Co nas sprowadza do gabinetu psychoterapeutycznego?

Rekomendowane odpowiedzi

Przychodzi Klient do psychoterapeuty... i często nie potrafi dokładnie powiedzieć, co go sprowadza. Padają różne uzasadnienia. " Utraciłam radość życia." " Nie panuję nad sobą." " Czuję się nieszczęśliwa, a przecież nie wydarzyło się nic strasznego." Często mówią o swoim bólu fizycznym. Problemach ze snem, o ucisku w klatce piersiowej, napięciu w barkach, a czasem w całym ciele.
Pytam Klienta, od kiedy tego doświadcza? Gdzie jest początek jego problemu? Czy już kiedyś przeżywał podobne stany, uczucia, myśli?
I zaczyna się podróż.... Czasem bardzo odległa i zazwyczaj prowadząca do domu rodzinnego. To tam zostajemy wyposażeni w przekonania na własny temat, relacji z innymi ludźmi, świata. Posag pełen walizek i walizeczek o różnej zawartości. Gdy jest w nich poczucie bliskości i ważności otrzymane od rodziców, zaspokojona potrzeba uznania, wtedy prawdopodobieństwo, że spotkamy się podczas psychoterapii maleje.
Gdy jednak wypełnia je poczucie odrzucenia, braku miłości lub miłości warunkowej to rodzą się niska samoocena, lęk przed światem, przed bliskością. Pokarm dla samotności, bólu, lęków, braku wiary w siebie i dobry świat.
I aby móc zmieniać życie, poszukać swojej szczęśliwości, trzeba te doświadczenia "wypakować", aby przestały być ciążącym nam plecakiem. Przyjrzeć im się od nowa, poczuć i zostawić w przeszłości. W dalszą drogę zabrać tylko to, co nas rozwija, daje moc.
Aby więc wyruszyć w drogę w poszukiwaniu szczęścia, dobrze jest czasem pobyć w poczekalni o nazwie "Psychoterapia" . Zatrzymać się w niej na swoich uczuciach, potrzebach i przekonaniach. Wsłuchać się w siebie i zaufać, że każdy z nas jest dla siebie najlepszym przewodnikiem.....

Agnieszka Dymska. Psycholog, psychoterapeuta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina3210

Witam,
zgadzam się z tym. Od jakiegoś czasu uczęszczam na terapią psychologiczą. To, co tam odkrywam jest dla mnie niesamowite. Uczę się nie zaprzeczać swoim uczuciom, okazywać je, nie powtarzać tego, co otrzymywałam w relacji z matką. Wszystko bylo dla mnie niesamowicie trudne. Teraz się udaje. Korzystam z pomocy PsychoMedic. Polecam serdecznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kamii23

Czy to forum jeszcze żyje czy już umarło?

Co mnie sprowadza do gabinetu psychoterapeutycznego? Depresja, samotność, bezrobocie, beznadzieja. Ale to co piszecie dobrego o psychoterapii i co czytam na temat psychoterapii nijak ma się z rzeczywistością. Moje spotkania z psychologiem psychoterapeutą są beznadziejne, bezsensowne, tyle czasu w poradni zdrowia psychicznego, a nikt mi jeszcze nie pomógł, nie dał wsparcia, nie powiedział, jak sobie radzić z życiem, z samotnością, depresją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kamii23

Ogólnie pomysł na forum dobry, ale "ekspert" tu się nie udziela, także proponuje zmienić "eksperta" na eksperta obecnego, udzielającego się. I może zacznie żyć i pomagać, wspierać to forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jacek82r

Ja od lat chodzę do psychologa i od lat wiem że to forma jest mi nie potrzebna bo w moim przypadku trzeba terapii w terenie czyli np zwierzęta natura itp tylko nie wiem jak się podjąć tego odszukać gdzie szukać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno się nie zgodzić z tym wszystkim. No ja ze swojego doświadczenia powiem tylko, że bardzo często za dosyć niewinną wizytą u psychoterapeuty kryć się może naprawdę poważny problem do rozwiązania. I tutaj wielka rola tego specjalisty, aby odpowiednią terapią dojść do sedna sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...