Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Mgr Agnieszka Dymska

Ekspert
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Pruszków
  1. Witam. Cóż, ponownie namawiam Panią na wizytę u psychoterapeuty w realnym świecie, żeby mógł poświęcić Pani należytą uwagę, co w internecie jest, niestety, niemożliwe. Trzymam kciuki:). Agnieszka Dymska
  2. Witam Panią. Cóż, rzeczywiście widać, że jest Pani mocno pogubiona w swoim życiu zawodowym. Wybrała Pani studia przypadkowo, aktualnie pracuje na stanowisku, które też nie było Pani wyborem, lecz propozycją koleżanki. Jak rozumiem, ma Pani hobby, z którego być może mogłaby uczynić źródło dochodu, ale z jakiś powodów tego nie robi. Widzę też, że uważa Pani, że aktualna sytuacja zawodowo-finansowa, to że nie jest według siebie " twardo stąpającą po ziemi(...) i ustawioną w życiu" nie pozwala na to, aby się z kimś związać. Wyobrażam sobie, że takie myślenie przysparza Pani dodatkowy stres. Zastanawiam się, jak w ogóle wygląda Pani życie poza pracą? Czy potrafi odnaleźć w nim Pani radość i satysfakcję? Sugeruję Pani skorzystanie z pomocy psychoterapeuty w realnym świecie. Umożliwi to Pani szersze spojrzenie i zrozumienie flustracji, której Pani doświadcza. Będzie mogła Pani uporządkować swoje myśli, obawy, sprawdzić, czego naprawdę oczekuje od życia,ewentualnie popracować nad samooceną. Pozdrawiam i życzę odnalezienia satysfakcji i radości w życiu. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta. www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/
  3. Dzień dobry. Pisze Pani o "chorobliwej zazdrości", o tym, że wszędzie widzi zagrożenia, o braku zaufania i ciągłych awanturach z tego powodu. Chyba intuicyjnie wyczuwa Pani, że ten problem ma głębsze podłoże i rzeczywiście może tak być. Rzeczywiście warto, aby porozmawiała Pani o swoim problemie z psychoterapetą. Pomoże on Pani zrozumieć przyczyny tego, co Pani doświadcza i podejmie z Panią pracę w kierunku zmian, które pozwolą Pani pozbyć się lęków i odzyskać spokój i radość. Gorąco namawiam do umówienia się ze specjalistą w świecie realnym, żeby mogła Pani opowiedzieć znacznie więcej o sobie i o tym, czego doświadcza, co pozwoli skutecznie Pani pomóc. Pozdrawiam. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta www.pomocpsychologa.pl https://www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/
  4. Dzień dobry. W tzw. karcie pacjenta, psychoterapeuta zapisuje to, co uznaje za ważne z perspektywy pacjenta, np. informacje o ważnych zdarzeniach z życia pacjenta, o tym jakie mają dla niego znaczenie emocjonalne, jak rozumie pewne zachowania pacjenta, co go porusza. Właściwie może tam zamieszczać wszystkie spostrzeżenia na temat pacjenta. Te zapiski służą terapeucie do dalszej pracy z pacjentem. Terapeuta nie przekazuje nikomu dalej tych informacji, bo jak słusznie Pani/Pan zauważa, obowiązuje go tajemnica zawodowa. Są jednak odstępstwa od tej reguły. Po pierwsze, psychoterapeuta jest zobowiązany poinformować odpowiednie organy w przypadku, gdy pacjent zagraża życiu lub zdrowiu, swojemu lub innych osób i wtedy dla dobra klienta może udzielić informacji, ale raczej podstawowych, odpowiednim organom. Po drugie, dbający o etyczne wykonywanie zawodu psychoterapeuta podlega superwizji. To odpowiednik konsylium lekarskiego, podczas którego spotykają się psychoterapeuci i omawią pacjentów w poszukiwaniu lepszych form pomocy dla nich, jeśli jest taka potrzeba. W tym przypadku nie posługujemy się konkretnymi danymi osobowymi, lecz mówimy np. pan Tomek, lat 31 trafił do mnie z problemem....itd. Jeśli ma Pani/Pan inne pytania i wątpliwości dotyczące przebiegu swojej psychoterapii, namawiam do zadania ich terapeucie prowadzącemu, ponieważ otwartość i zaufanie z dwóch stron są podstawą do przeprowadzenia skutecznej terapii. Pozdrawiam i życzę uporania się z problemami. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/
  5. Witam Panią. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale czy zakończyła Pani psychoterapię? Jaka była tego przyczyna? Kto podjął taką decyzję? Czy była Pani niezadowolona z jej efektów? Psychoterapia osób z zaburzeniami typu border line może być skuteczna, ale zazwyczaj trwa znacznie dłużej niż rok. Ważne jest dobranie takiej metody, która będzie Pani odpowiadać. Namawiam do rozmowy z "byłym" terapeutą lub ewentualnie nowym, podczas której mogłaby Pani zadać wszelkie pytania dotyczące psychoterapii. Czasem rzeczywiśćie może być tak, że konkretna metoda pracy nie jest najlepsza dla konkretnego Klienta i należy poszukać innego terapeuty. Pozdrawiam i życzę skutecznego uporania się z problemami. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta. www.pomocpsychologa.pl /www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/
  6. Dzień dobry. Przede wszystkim przepraszam, że tak późno odpisuję, ale mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzysz i przeczytasz odpowiedź. Skoro masz diagnozę, to rozumiem, że jesteś pod opieką psychiatry i przyjmujesz leki? Oczywiście leki nie są wystarczającą formą pomocy, niezbędna jest psychoterapia. Rozumiem, że czasem przychodzą do Ciebie myśli, że masz już dość życia, tego co się z Tobą dzieje, czego doświadczasz. Na szczeście jednak, napisanie tego posta jest proszeniem o pomoc, czyli jakaś część Ciebie chce żyć, masz plany na przyszłość. Gorąco namawiam, żebyś udał się na konsultacje do psychoterapeuty, który będzie mógł Ci pomóc mając więcej informacji o Tobie, Twoim życiu i zapewne zaproponuje psychoterapię. Psychoterapeuty możesz szukać w bezpłatnych Poradniach Zdrowia Psychicznego,które znajduja się w każdym większym mieście, różnych fundacjach lub prywatnych gabinetach psychoterapuetycznych. Namawiam gorąco, skorzystaj z pomocy specjalisty. Powodzenia:) Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterpeuta www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska
  7. Witaj. Rozumiem, że doświadczasz poczucia osamotnienia. Czujesz się krytykowana przez innych ludzi, odsuwasz się od nich i jest Ci z tym wszystkim trudno. Niestety, nie mogę dać Ci prostej rady jak z tym sobie radzić, zapewne jest wiele czynników wpływających na to, czego doświadczasz. Dopiero poznawszy je, można szukać rozwiązań dobrych dla Ciebie. Proponuję Ci, żebyś udała się po pomoc do psychologa/psychoterapeuty pomagającego młodzieży w realnym świecie, żeby mógł Cię lepiej poznać i zrozumieć . W całej Polsce są różne ośrodki pracujące z młodzieżą bezpłatnie. Jeśli jesteś z Warszawy lub okolic, to mogę Ci takie wskazać, jeśli tylko się odezwiesz. Gorąco namawiam do skorzystania z pomocy specjalistów, pozwól sobie pomóc. Powodzenia. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/
  8. Witam. W oswajaniu i przezwyciężenieu lęku ( czy obrzydzenia) może być pomocna psychoterapia poznawczo-behawioralna. Terapeuta wykorzystując metodę przedłużonej ekspozycji oswaja małymi krokami Klienta z przedmiotem czy zdarzeniem, które wzbudza u niego lęk. Sugeruję więc, abyś udała się do psychoterapeuty pracującego w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej (sprawdź tą informację na jego stronie internetowej i spytaj i przedłużoną ekspozycję umawiając się na wizytę). Pozdrawiam i życzę uporania sięz problem. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta. www.pomocpsychologa.pl https://www.facebook.com/Agnieszka.Dymska/?ref=bookmarks
  9. Dzień dobry. Jeśli chce Pan poszukać sposobu na rozwiązanie problemu, który Pan opisuje zdecydowanie polecam wizytę u psychoterapeuty (to ktoś więcej niż psycholog, osoba posiadająca znacznie szerszą wiedzą w zakresie pomocy psychologicznej). Pozdrawiam i życzę powodzenia. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta. www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska
  10. Witam. Widzę, że ma Pani dużą świadomość tego, co się dzieje w Pani życiu, konfliktów jakie Pani przeżywa i ich źródeł. Myślę, że to właściwy moment, aby udać się po pomoc do psychoterapeuty i przy jego pomocy poszukać odpowiedzi na dręczące Panią pytania i rozpocząć pracę nad pozytywnym zmianami w swoim życiu. Internet i zamieszczane w nim "porady", niestety , nie pomogą. Pani potrzebuje wsparcia i pomocy "żywego" psychoterapeuty. Nie wiem, czy jest Pani osobą pełnoletnią (jeśli nie, potrzebna jest zgoda rodzica do Pani psychoterapii), gdzie Pani mieszka i w związku z tym, niestety, nie potrafię wskazać właściwych miejsc, gdzie mogłaby Pani udać się po pomoc. Jeśli poda Pani te dane, spróbuję jakoś pomóc. Pozdrawiam. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta.
  11. Witam. Z psychologicznego punktu widzenia obydwa zaburzenia traktuje się jako objaw problemów, jakiegoś "nieszczęścia" w życiu Klienta. Sposób pracy terapeutycznej jest więc jeden, Klienta traktuje się jako całość, ważne jest aby przyjrzeć się dokładnie temu, czemu doświadcza/doświadczał w życiu i jakie wokół tego ma emocje i myśli. Jeśli chodzi o częstotliwość spotkań, to większość psychoterapeutów pracuje w cyklu jedno spotkanie w tygodniu . Psychoterapeuci psychodynamiczni ( to jedna ze szkół psychoterapeutycznych) proponują częstsze spotkania, od 2 do 4 w tygodniu . Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Pani pytania w sposób wystarczający. Jeśli nie, to bardzo proszę dopytywać. Pozdrawiam. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta www.pomocpsychologa.pl www.facebook.com/Agnieszka.Dymska
  12. Witaj. Skoro stawiasz takie pytanie, rozumiem, że jesteś niepełnoletni/a? Jeśli uczysz się, możesz udać się po pomoc do psychologa szkolnego. Napisz coś więcej o swojej sytuacji rodzinnej, co teraz robisz i czemu potrzebujesz pomocy psychologa? Utwórz post na świeżo założonym forum psychoterapia i po zdobyciu większej ilości informacji na Twój temat, spróbuję odpowiedzieć , co możesz zrobić, gdzie i jak szukać realnej pomocy. Pozdrawiam, Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta. www.pomocpsychologa.pl
  13. Przychodzi Klient do psychoterapeuty... i często nie potrafi dokładnie powiedzieć, co go sprowadza. Padają różne uzasadnienia. " Utraciłam radość życia." " Nie panuję nad sobą." " Czuję się nieszczęśliwa, a przecież nie wydarzyło się nic strasznego." Często mówią o swoim bólu fizycznym. Problemach ze snem, o ucisku w klatce piersiowej, napięciu w barkach, a czasem w całym ciele. Pytam Klienta, od kiedy tego doświadcza? Gdzie jest początek jego problemu? Czy już kiedyś przeżywał podobne stany, uczucia, myśli? I zaczyna się podróż.... Czasem bardzo odległa i zazwyczaj prowadząca do domu rodzinnego. To tam zostajemy wyposażeni w przekonania na własny temat, relacji z innymi ludźmi, świata. Posag pełen walizek i walizeczek o różnej zawartości. Gdy jest w nich poczucie bliskości i ważności otrzymane od rodziców, zaspokojona potrzeba uznania, wtedy prawdopodobieństwo, że spotkamy się podczas psychoterapii maleje. Gdy jednak wypełnia je poczucie odrzucenia, braku miłości lub miłości warunkowej to rodzą się niska samoocena, lęk przed światem, przed bliskością. Pokarm dla samotności, bólu, lęków, braku wiary w siebie i dobry świat. I aby móc zmieniać życie, poszukać swojej szczęśliwości, trzeba te doświadczenia "wypakować", aby przestały być ciążącym nam plecakiem. Przyjrzeć im się od nowa, poczuć i zostawić w przeszłości. W dalszą drogę zabrać tylko to, co nas rozwija, daje moc. Aby więc wyruszyć w drogę w poszukiwaniu szczęścia, dobrze jest czasem pobyć w poczekalni o nazwie "Psychoterapia" . Zatrzymać się w niej na swoich uczuciach, potrzebach i przekonaniach. Wsłuchać się w siebie i zaufać, że każdy z nas jest dla siebie najlepszym przewodnikiem..... Agnieszka Dymska. Psycholog, psychoterapeuta.
  14. Witam. Test niedokończonych zdań jest źródłem informacji, w jakich obszarach Klient/Pacjent ma trudności. Informuje min.o jego problemach, pragnieniach, lękach, stosunku do innych ludzi i siebie samego. Nie jest narzędziem do diagnozowania zaburzeń, choć oczywiście treści ujawnione przez Pacjenta mogą wykazywać hipotetycznie ich występowanie i wtedy ewentualnie psycholog, a raczej psychoterapeuta przeprowadzi dalszą diagnozę na podstawie rozmowy. Przyznam jednak, że ja sama nie korzystam z testów w swojej pracy jako psychoterapeuta, ani nikt ze znajomych psychoterapeutów. Cenię sobie otwartą komunikację z Pacjentem i rozmowę, ale rozumiem, że czasem są one wykorzystywane przede wszystkim w państwowych ośrodkach. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Agnieszka Dymska Psycholog, psychoterapeuta.
  15. Drogie Mamy, rozwód rodziców jest dla dziecka bardzo trudnym doświadczeniem. Dzieci zawsze tęsknią za "nieobecnym" rodzicem. To nie jest tak, że one nie chcą do Was wracać. One nie chcą się rozstawać się z tym drugim rodzicem. Chciałyby mieć dwoje rodziców przy sobie.Gdy wracają od taty często okazują złość, ale tak naprawdę skrywa się pod nią smutek i żal. Dzieci w różny sposób przeżywają rozwód, jedne radzą sobie z nim łatwiej inne trudniej. Rolą rodziców jest to, aby przeszło przez to jak najłagodniej. Ważne by im mówić, że to rodzice się rozstali, ale mama i tata zawsze będą jego rodzicami (oczywiście jeśli jest to prawdą i tata chce uczestniczyć w wychowywaniu dziecka). Poruszyłyście Panie bardzo ważny problem, którego nie da na forum kompletnie omówić. Polecam wizytę u psychologa/psychoterapeuty, który zajmuje się poradnictwem z zakresu tematyki okołorozwodowej i lekturę "Pomóż dziecku przetrwać rozwód" Reynold Lisy Rene. Myślę, że Panie też potrzebują wsparcia w tej trudnej sytuacji. Pozdrawiam ciepło. Agnieszka Dymska. Psycholog, psychoterapeuta.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...