Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość DrewnianaLalka

Co ze mną jest nie tak?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość DrewnianaLalka

Mam 22 lata i nie potrafię poukładać swojego życia. Odkąd pamiętam, zawsze robiłam coś źle. W gimnazjum trafiłam na forum pro ana, zaczęłam dość restrykcyjne diety, chociaż wcale tego nie potrzebowałam, bo jeszcze przed podjęciem odchudzania miałam naturalną niedowagę. Potem ciągnęłam to, dołączając do tego przedawkowywanie leków, chociaż nie chciałam tak naprawdę się zabijać. Cięłam się, kiedy coś mi nie wychodziło/kiedy ktoś sprawił mi nawet najdrobniejszą przykrość. Miałam okresy, gdzie odłączałam się od forum, próbowałam zachowywać się normalnie – czasem nawet wychodziło. Jednak nawet wtedy nie czułam się w pełni szczęśliwa. Analizowałam wieczorami wszystko. W końcu długo nie wytrzymywałam i znowu powracałam do diety – z przedawkowaniem i okaleczaniem się skończyłam. Gdzieś po drodze były próby wywoływania wymiotów – nawet często kończyły się powodzeniem. I tak jest do dzisiaj – są okresy, kiedy jest znośnie, ale jednak częściej nie mogę poradzić sobie ze swoimi myślami. Jem coraz mniej, bo już nie jest mi tak łatwo zachować niską wagę, w nocy nie potrafię spać, bo analizuję cale swoje życie i wyję z najgłupszych powodów. Co ze mną jest nie tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DrewnianaLalka, przez Internet nie da się postawić diagnozy. Wspominasz o problemach z jedzeniem, autoagresji, problemach emocjonalnych. To może być anoreksja, depresja, problemy z osobowością albo mieszane zaburzenia. Uważam, że powinnaś skonsultować się z psychologiem. Pozwól sobie pomóc i nie bagatelizuj swojego pogarszającego się samopoczucia. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DrewnianaLalka

Dziękuję za odpowiedź.

Rozważałam taką możliwość, ale w końcu doszłam do wniosku, że to bezsensu. Bo i tak nie potrafiłabym mówić o sobie komuś, kto siedzi obok mnie. A pójście i milczenie raczej mija się z celem, bo tylko się na siebie denerwowała, że jestem totalnym dnem.

Jako dziecko byłam wysyłana do psychologa i głównie milczałam, aż w końcu udało mi się udowodnić rodzicom, że to bezsensu i przestałam chodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. W twoim wieku miałam takie samo podejście. Wydawało mi się niemożliwe żeby rozmowa z psychologiem w czymkolwiek mi pomogła. Od tamtego czasu minęły 3 lata i teraz desperacko szukam pomocy.
Myślę, że dojrzejesz do decyzji o terapii. Na pewno masz świadomość że im dłużej zwlekasz tym bardziej cię to wszystko pochłania. Życzę Ci takiego oświecenia.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DrewnianaLalka

@MorticiaA

Nie chodzi nawet o to, że wydaje mi się, że rozmowa z kimś mi nie pomoże. Po prostu boję się tego, że nie będę w stanie i tak niczego powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...