Forum Psychologia

czy dac sobie z ta znajomosci a spokój?

Sylwia7741

Sylwia7741 wpis edytowany

potrzebuje rady o moja przyjaciółkę choć nie wiem czy ja tak można nazwać. zauważyłam, ze ona narzuca swoje zdanie . nie wiem czy nie dać sobie z ta relacja spokój po dzisiejszej rozmowie w cztery oczy mam metlik w glowie . poleciła mi ona prace tam gdzie ona pracuje dobra złożyłam cv i mnie zaproszono na rozmowę kwalifikacyjna na początku września. właścicielka powiedziała ze sie odezwie się październik , listopad , ale nie może mi tez obiecaj tej pracy bym się nie zawieszać u niej tylko tez gdzie indziej szukała , kogoś przyjęła nie dawno i musi wypróbować . fakt zachowała się bardzo uczciwie . potem ta niby przyjaciółka zadzwoniła i mowie jej to co wyżej ze nie może mi nic obiecaj itp a ona bym się zwolniła ja znów ze NIC mi nie obiecała a ona znów ze ona czuje ze mnie przyjmie bym się zwolniła odpoczęła ja mowie ze nie będę się zwalniać nie mogę sobie na to pozwolić by siedzieć w domu ! wkurzyło mnie ze jest nachalna . powiedziałam jej na 2 dzień ze wkurza mnie jej zachowanie ze czuje się taka naciskana przez nią by tak nie robiła bo mnie to wkurza bardzo wystarczy raz doradzić i wystarczy a nie namawiać . dobra przyjęła to niby to wiadomości . dziś pojechaliśmy na zakupy i zaczęła znów ten temat o tej jej nachalność ze ona chce dla mnie dobrze ze ona mnie do niczego nie nakłania . bo albo powiem tak albo nie ja mowie ale ja nie zawsze od razu podejmuje decyzje i mowie do ciecie ze to PRZEMYŚLE a ty dalej drążyć temat , a ta dalej swoje ze ona mnie do niczego nie nakłania etc . nie wiem może przesadzam ale byście z takim kimś chcieli się kolegować? ja mam cały czas wrażenie ze ona mi narzuca swoje zdanie i cały czas daje mi do zrozumienia ze ja przesadzam ? taki sytuacji jak ta było już parę i zawsze jest takie siebie usprawiedliwianie ze ona niby chce dobrze !!!

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~no tak

~no tak

Masz rację co do przyjaciolki. Nie pozwól zeby ktoś decydował za ciebie. Kieruj sie własnym rozumem, bo poleganie na radach innych, w tak ważnych sprawach ,jak praca może skończyć sie tym, że zostaniesz z niczym. Po za wszystkim praca z nią w tej samej firmie, może tez skończyć sie dla Ciebie, czy tez waszej relacji nie najlepiej, wiec może dobrze żebyś tam nie przeniosła sie.

Sylwia7741

Sylwia7741

nie wiadomo ile ona popracuje bo jej kierowniczka umowy nie chce dac pracuje od marca. z tego co ona mowila to inni pracownicy na nia narzeka ze ona mniej robi trzeba albo jej pomagać( bo to praca pokojowa) albo robic wiecej za nia pokoi . dziewczyna ktora przyszla z 3 miesiace temu dostala umowe ona zadnej . myslalm ze to chodzi o to ze ona jest zarejstrowana w urzedzie pracy i tak na nia zeruje i przez to nie chca jej dac . ale z tego co dzis sie dowiedzialam to ta dziewczyna co sie 3 miesiace temu przyjela tez z urzedu pracy i jej dali . byc moze wlascicielka nie jest do niej przekonana .

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat
~Wilczka

~Wilczka

Moim zdaniem za bardzo się wkrecilas Analizujesz sytuację jakby twoje zycie miało od tej koleżanki zalezec Ona wzbudza w Tobie ogromne poczucie winy To ona ma problem ale tak się podziało, że masz go Ty Powiedz jej, że bardzo dziękujesz za rady ale decyzje podejmujesz sama i nie chcesz żadnej presji Jeśli będzie nadal się tak wtrącac to cóż, może lepiej zostać dobrymi znajomymi i tyle?... Kolezenstwo nie zawiera w swojej definicji żadnych elementów dyktatury To relacja oparta na zrozumieniu, zaufaniu i uczciwosci

Sylwia7741

Sylwia7741 wpis edytowany

moze troche za bardzo sie wkrecilam to fakt i widze sobie dalam jej na glowe wejsc i jestem za malo asertywna . jak reagowac asertywnie : ona mi zaproponowala wczoraj wspolny wynajem w innym mieście by tam zamieszkac i znalezc prace ja jeszcze nie wiem czy sie na to zdecyduje czy nie . jestem taka ze nie podejmuje od razu decyzji i nie umie powiedziec od razu tak czy nie w ogóle to jest bardzo powazna decyzja ( powiedzialm ze nie wiem jeszcze ze sie zastanowie musze to przemyslec no i widze tutaj moj blad byl ze tak powiedzialm) dobra przestala potem na przystanku znow mowi o tym wynajmu ja jej mowie znow przezciez mowilam ci ze sie zastanowie nie podjełam jeszcze decyzji a ty dalej drazysz . to trzeba mowic odrazu powiedziec NIE to by nie drazyla tematu . nie wiem jak reagowac w takich sytuacjach? ja sie czuje przez nia naciskana . i mam wrazenie ze z siebie chce zrobic taka pomocna i taka bez winny bo ona chce mi pomóc doradzic chce dla mnie jak najlepiej . a jak ja powiem ze cos mi nie pasuje to jest na mnie wzbudzane poczucie winny ze to ja moglam zrobic tak i tak to by ona tak nie robila

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat
Sylwia7741

Sylwia7741 wpis edytowany

~Wilczka
Moim zdaniem za bardzo się wkrecilas Analizujesz sytuację jakby twoje zycie miało od tej koleżanki zalezec Ona wzbudza w Tobie ogromne poczucie winy To ona ma problem ale tak się podziało, że masz go Ty Powiedz jej, że bardzo dziękujesz za rady ale decyzje podejmujesz sama i nie chcesz żadnej presji Jeśli będzie nadal się tak wtrącac to cóż, może lepiej zostać dobrymi znajomymi i tyle?... Kolezenstwo nie zawiera w swojej definicji żadnych elementów dyktatury To relacja oparta na zrozumieniu, zaufaniu i uczciwosci
bardzo mi sie ciezko ostanio z nia dogadac w ogole sie nie mozemy dogadac .chyba jest toksyczna . napisalam jej ze chce rozluzlic relacje bo ta znajomosc mnie juz meczy . ona odpisala nie wiem o co ci chodzi znow masz do mnie pretensje . ktos cie buntuje przeciwko mnie i namawia o co ci chodzi bo nie rozumie. to znow napisalam nie mam do ciebie zadnych pretensji chce tylko relacij kolezenskich i nic wiecej . przepraszam ze tak zawracam glowe ale nie mam nawet z kim porozmiawiac o tym ;(

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat
Sylwia7741

Sylwia7741

meczy mnie tez jedno bo moze byc czas ze bedzie sie pytala o co chodzi . w sumie nie ma sensu to wyjazniac bo ona zawsze zwali na mnie wine. obróci kota ogonem . lepiej nie wdawac sie w dyskusje tzn powiedziec ze nie chce juz o tym rozmawiac? czy krótko znow powiedziec ze nie chce kontunulowac tej znajomosci i by dala mi juz spokoj?nie wiem czy sens sie tlumaczyc. kolegujemy sie okolo roku , ale tez z przerwami bo byl taki czas ze sie nie kontaktowalismy bo ona nie miala czasu. dopiero jak sie problem pojawil to i ona. to mielismy okolo pol roku przery w tej znajomosci

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat
~Wilczka

~Wilczka

Jak nie chcesz powiedzieć wprost to możesz też mówić, że nie masz czasu ( i faktycznie go nie miej-idź np.na siłownię czy zakupy, zajmij się sobą) Za którymś razem może kontakt się po prostu urwie i problem się sam rozwiąże

Sylwia7741

Sylwia7741

bardziej mi chodzi o spotkanie w realu . bo byc moze bedziemy razem pracowaly. nie chce za bardzo ze wzgledu na nia . ale chyba bede musial isc do tej pracy z nia nie mam wyjscia . nie mma innej pracy a w tej co jestem psychicznie mnie wykoncza !!!

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat
~Wilczka

~Wilczka

Tak więc w pracy należy się skupić na jej wykonuwaniu zachowując jak najdalej posunieta neutralnosc wocec koleżanki a po pracy mieć tyle zajęć własnych, że czasu dla koleżanki nie będzie już jak znaleźć