Forum Zdrowie

Komórki macierzyste a zanik nerwu wzrokowego

~sylwica

~sylwica

Moja siostra od 2 lat ma zdiagnozowany zanik nerwów wzrokowych. Słyszłam, że można to leczyć za pomocą wstrzykiwania komórek macierzystych. Czy taki zabieg jest wykonywany w Polsce i czy jest refundowany? Czy ktoś się w ten sposób leczył i mógłby mi powiedzieć czy to w ogóle ma efekty?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

pink elephant

pink elephant

ja nie słyszałam o tym, ale mimo wszystko nawet jak to robia to pewnie nie jest refundowane a jak juz to sie czeka 100 lat

84373 pink-elephant Kobieta, 32 lata, Złocieniec
~sylwica

~sylwica

własnie tez sie tego obawiam ale popytac mozna, w zasadzie jesli byloby na nfz bylaby szansa jesli trzeba placic z wlasnej kieszeni moze byc gorzej bo na pewno to bedzie wydatek, mam nadzieje ze jednak uda sie cos sprobowac

~Komercha

~Komercha

a nawet jak nie jets refundowane to możecie napisać do jakiś instytucji, organizacji czy czegoś w ten deseń. One czasami wspomagają takie osoby

~Kamyczki

~Kamyczki

Jak nie ma w Polsce takie metody to spróbujcie coś wywalczyć u jakiś organizacji pozarządowych , czasami też ministerstwo zdrowia robi wyjątek i coś tam dofinansuje ( ale to jest strasznie rzadko)

~kurs masaz tajski

~kurs masaz tajski

w polsce wlasnie rowniez zaczeto leczyc zanik nerwu komorkami macierzystymi.

moj kolega Jarek https://www.facebook.com/J.Weglorz mial wlasnie taki pionierski pierwszy zabieg w czwartek w klinice w Czestochowie.

na grupie o komorkach macierzystych dla niewidomych na facebook https://www.facebook.com/groups/wzrok napisal dzis notatke:

Szanowni Państwo
22 stycznia 2015r. miałem pierwsze z pięciu planowanych infuzji komórek macierzystych. Infuzja, to zabieg podobny do kroplówki. Tak ogólnie, to chodzi w nim by coś wstrzyknąć. Ja miałem w ten sposób podane dożylnie komórki macierzyste. Zabieg ten ma za zadanie przede wszystkim ocenić moją reakcję na owe komórki, no i powoli zacząć naprawiać szkody w moim organizmie. Oczywiście celowaną szkodą o którą przede wszystkim chodzi lekarzom, to odbudowa nerwów wzrokowych, bym w efekcie tego choć trochę odzyskał wzrok. Trudno jednoznacznie jest przewidzieć czy i do jakiego stopnia te zabiegi się powiodą, ale szansa na to że coś drgnie, uda się naprawić jest znaczna i uzasadniona w moim przypadku. Oczy mam zdrowe, korę mózgową w rejonie odpowiadającym za widzenie też. Jedyne co mi dolega to zanik nerwów wzrokowych. Nie jest on jednak całkowity, ale też nie są te nerwy na tyle aktywne bym widział cokolwiek. Zatem kolokwialnie mówiąc należy naprawić "kabel", który łączy oczy - kamerę, z mózgiem - rejestratorem.
Zarówno w trakcie zabiegu, jak ipo nim nie było żadnych komplikacji. W ciągu najbliższych dni spodziewana jest duża gorączka, która zaświadczy o tym, że podane do mojego organizmu komórki zaczęły działać.
Następne zabiegi - podania planowane są w okolice oczu (pozagałkowe) i do płynu mózgowo-rdzeniowego. Chodzi o to by komórki macierzyste miały jak najbliżej do uszkodzonego miejsca i szybko zaczęły przekształcać się w tkankę nerwową.
Na razie czuję się dobrze i mam nadzieję że tak będzie nadal. Muszę dbać o siebie, by się nie przeziębić, nie skaleczyć itd. Za miesiąc planowany jest kolejny zabieg.

www.massagethai.info