Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

PannaNerwica

Użytkownik
  • Zawartość

    140
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana PannaNerwica w dniu 6 Lipiec

Użytkownicy przyznają PannaNerwica punkty reputacji!

Reputacja

4 Neutralna

Ostatnie wizyty

532 wyświetleń profilu
  1. Hej Niki! To co opisujesz, to typowe objawy hipochondrii. Niestety sama sobie z tym nie poradzisz. Możliwe, że przy takim nasileniu lęków potrzebujesz jakiś środków na uspokojenie + terapii. Zapisz się na wizytę do psychiatry, a on pokieruje dalej Twoim leczeniem i da Ci skierowanie na terapię do psychologa.
  2. Szkoda człowieka. Mam nadzieję, że nie zrobi sobie jeszcze większej krzywdy... Bo widać, że szuka pomocy, ale chyba nie ma dość siły, żeby faktycznie coś zmienić.
  3. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Widzisz - zauważasz to, do czego cały czas piłam - tutaj wchodzi cykliczność. Intelekt nie ma instant rwania, bo nikt nie wie, co w Tobie siedzi zanim Cię nie pozna, dlatego doradzałam Ci cykliczność. Cykliczność daje czas, o którym piszesz i zapewnia komfort poznania kogoś, kto autentycznie będzie Cię cenił za to kim jesteś, a nie skalował ile punktów wizuala masz. Cykliczne widzenie obiektu i cykliczne interakcje z nim wzbudzają sympatię wobec obiektu - jak Cię laska często widzi, często z Tobą gada i robi pierdolety (kawka na korytarzu, ploteczki przy dystrybutorze wody), to pojawiasz się w jej świecie - nie jesteś tylko jakimś tam gościem, teraz już jesteś facetem, którego ona zna, do którego ma śmiałość i wie, że to jest spoko gość, a nie jakiś świr/stalker/morderca. Kojarzy Cię po tematach, o których gadaliście i stajesz się dla niej sympatyczny. Sympatyczna osoba ma większe szanse na powodzenie, gdy zaprasza na kawę we dwoje, niż nieznany typ, który podbija z ulicy - niwelujesz możliwość dostania kopa. Wchodzi drugi etap - jak raz się zgodziła i było Wam fajnie, no to ona może zaproponować drugie spotkanie, albo jak Ty zaproponujesz jej spotkanie, to już masz wysokie szanse, że się na nie zgodzi. Jeżeli po kroczku będziesz zbliżał się do celu, to dostanie kopa jest o wiele trudniejsze - tutaj działa mechanizm stopniowego podgrzewania wody, w której siedzi żaba: jak wsadzisz żabę do wrzątku, to od razu wyskoczy (rwanie z buta = kop w d*pę), jak będziesz stopniowo podgrzewał wodę, w której siedzi żaba, to ją ugotujesz (cykliczność i cierpliwość = sukces). Chcesz instant uwagi i miłości, bo nikt Ci nigdy tego nie dał - jak jesteś głodny, to chcesz jeść już tu i teraz. To zrozumiałe. Ale to płoszy potencjalną "ofiarę", bo zdradza Cię zapach desperacji - lew ustawia się pod wiart, żeby go nie było czuć potem, bo zapach lwa płoszy gazele. Dlatego jeszcze raz zalecam cierpliwość. Nie musisz osaczać laski miesiącami, sprawa może pójść szybciej - kilka tygodni też styknie, no ale nie tak, że z dnia na dzień. Trochę klapa z tym małym miastem... Masz coś większego w okolicy? Robota bardzo cię "wiąże do pługa"? (Z tym ostatnim, to pytam, czy np. znalazłbyś sobie łatwo posadę w większym mieście obok).
  4. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Oj racja, robienie jakiś "doktoratów" na samcach czy redpillsach to marnowanie sobie życia i prosta droga do zostania samotnym sfrustrowanym mizoginem. Pooglądałam sobie te ich filmiki, poczytałam smutne wysrywy, które nazywają artykułami naukowymi (chociaż to spore nadużycie tak je nazywać, bo to "coś" merytorycznie nawet nie leżało obok artykułu naukowego) i znam te "tfarde" "naókowe" dowody mizoginów. Tamtejsze mizoginy posługują się np. jakimiś tępymi ameryczkańskimi teleturniejami dla żłobów, gdzie 1000% tego co tam widać jest zmanipulowane - opłacone Karynki mają olewać opłaconych brzydali/normiksów i wybierać zidiociałych chadów. No bardzo naukowy materiał. Reasumując - tia, faktycznie Bjz masz naukowe zaplecze, hehehe. To tak jakby mówić, że się ma doktorat z fizyki kwantowej, bo się oglądało cały tydzień Discovery Science i "Starożytnych Kosmitów" XD "Praksę" może jakąś masz, bo piszesz jak stary i doświadczony mizogin, który niejedną Karynę miał, ale z naukowością tych teorii, to nie przesadzaj... Bo to nie jest naukowy materiał. "Nie masz podejścia" ale negujesz moje zdanie i lecisz w retorykę, że ja jako kobieta napiszę wszystko żeby zwieść Autora. Nakreśliłam Autorowi sytuację dotyczącą normalnych kobiet takich jak ja, moje koleżanki i setki tysięcy innych kobiet, tylko, że to nie jest to, co Ty byś chciał usłyszeć, bo nie pasuje do Twoich pokrętnych teorii, na które przeturbaniłeś 3/4 życia i to Cię piecze. Czy na świecie są karyny, tinderówy, blachary, tipsiary, pustaki? TAK Czy są normalne kobiety? TAK Czy są buce, świnie, męskie pustaki, mizoginy, zdejmowacze plomb? TAK Czy są normalni mężczyźni? TAK Za to Ty siedzisz z wszystkimi kobietami 24/7 i wiesz co one wszystkie w tym czasie robią? Generalizujesz i obrażasz. To tak jakbym ja przez pryzmat mizoginów postrzegała wszystkich mężczyzn - wtedy nikogo bym nie poznała, tylko siedziała sama jak palec i pisała jakieś smutne wysrywy w necie o tym, że wszyscy mężczyźni są źli i zepsuci, a brak partnera i pożycia tłumaczyła teoriami na podstawie "Ekipy z New Jersey".
  5. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Ale bzdury XD Nie chce mi się strzępić gęby na prostowanie tych kłamstw, bo czuć od Ciebie mizoginem i nawet jak Ci smarnę merytoryczny elaborat, to i tak mi na koniec napiszesz, że jestem kobietą, a więc z zasady nie mogę mieć racji. Pfff. Bo u mizoginów słowo powiedziane przez XX zawsze znaczy nic w porównaniu do słowa XY i to najlepiej mizogina XY. Gorzej niż u Arabów, bo tam przynajmniej jest jakaś skala: słowo jednego mężczyzny jest warte tyle co słowo siedmiu kobiet - u mizoginów to nawet słowo miliona kobiet nic by nie znaczyło, bo mizogin żyje poza wszelką skalą, gdzieś na orbicie Plutona, i dla mizogina liczy się tylko słowo innego mizogina - to zamknięty oddział psychiatryczny. Sam się zresztą przyznałeś, że tylko psioczysz na kobiety i szukasz najmniejszej okazji by to robić, więc każdy mój argument odbije się od Ciebie jak od ściany.
  6. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Pfff, NIE. Może głupie laski mają taką definicję inteligencji, ale nie te inteligentne. Pustakowi zaimponujesz Koeljem, ale nie oczytanej kobiecie. Ja poleciałam na prawdziwie inteligentnego. I te co znam też. Żeby już wszystko było doprecyzowane według Twojej definicji. Też to zauważyłam. Nie zmienia to jednak faktu, że taka prawdziwie inteligentna kobieta też nie ma lekko, bo generalnie odstrasza. Mężczyźni niechętnie dzielą się pierwszeństwem z kobietą w czymkolwiek.
  7. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Ja na to lecę strasznie, nic mnie tak nie kręci jak inteligentny facet. Mam przyjaciółki/koleżanki, które też poleciały na osobowość i intelekt mężczyzny, więc nie uogólniałabym aż tak, że kobiety w ogóle nie dokonują selekcji w kwestii inteligencji. Ale mężczyzn, którzy się boją inteligentnej kobiety już spotkałam - to tak samo psuje geny jak to, o czym piszesz.
  8. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Hahahaha XD Ja myślę, że zwyczajnie zawiązałyśmy światowy spisek i naświetlamy facetów falami z 5G obniżając im w ten sposób libido.
  9. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Hehehehe, Ty to byś chciał żeby wszystko za Ciebie odwalić, a Ty przyjdziesz na gotowe. Nie czytasz co piszę, a więc proszę jest TLDR: 1) kurs językowy/jakikolwiek kurs - kaligrafia? kurs szybkiego czytania? kurs tańca? łoteva, tam zawsze jest dużo bab 2) kluby/bary tematyczne 3) stałe miejsca - biegasz? No to próbuj w tym parku. Chodzisz kilka razy w tygodniu do biblo? No to niech będzie biblo, pisałam że tutaj potrzebna jest CYKLICZNOŚĆ!!!! Akurat fora doradzała Ci Yonka, ale moim zdaniem to też dobre miejsce, lepsze niż tramwaj lub Lydl techniką z buta. Ile Ci jeszcze trzeba tego wypisać i na ile stron? Bo podajemy Ci propozycje, a Ty bez wypróbowania od razu zakładasz czarny scenariusz i tylko stękasz. No to sobie próbuj z tą "kosmiczną pewnością siebie" 😛 Nie ma tam konkurencji, bo nie ma też szans na podryw. Nawet chady miewają problemy w rwaniu z buta i wolą mieć dogodniejszą przestrzeń, ale jak już rwą z buta to raczej na seks, a nie po to żeby się hajtać XD Stękasz o te fora, stękasz o szkołę - konkurencja będzie zawsze. Musiałbyś anihilować całą planetę i zostać ostatnim facetem na świecie żeby nie mieć żadnej konkurencji, ale wtedy i tak pozostają jeszcze dziewczyny w typie singielki i lesbijki które dadzą Ci kopa w d*pę. Jak znam takie osoby, to o nich piszę - jeden z tych grubasów to już się nawet rozmnożył. Taka jest prawda. Gruby też ma szansę. Otyłe laski mają powodzenie na portalach, bo do nich zagadują desperaci, którzy liczą, że taka ich nie kopnie w d*pę/fetyszyści i fidersi. Bo leży - w tym jak postrzegasz świat i kobiety. Dostałeś w d*pę od lasek ze szkoły - okej, chociaż te historie i ich nawarstwienie brzmią mi podejrzanie... Ale teraz masz 28 lat i szukasz kobiety w podobnym wieku. TYLKO DZIECI POSTRZEGAJĄ KATEGORIAMI URODY - niedojrzały mózg tak działa u obu płci - na ten temat powstały tony prac naukowych, jak się dojrzeje to postrzeganie się zmienia (u idiotów niestety nie...) i ludzie w wieku 25+ szukają już dojrzałego związku, a u podstaw takiego nie stoi uroda 10/10. Kobiety 25+ szukają stabilizacji i związku. Tia, bo lalka w klubie będzie czekać aż ją oświecisz inteligencją i poczuciem humoru. Aha. Ona chce iść na zaplecze z najlepszym gościem w tym klubie, a najlepszy gość w tym klubie szuka najlepszej dziuni w tym klubie, żeby ją zabrać na to zaplecze i ten krąg się zamyka. Ludzie tam szukają seksu, a nie księcia/księżniczki z bajki. Dlatego oceniają tam po wyglądzie. Pierwszy post ten z memem: ta dziewczyna z dużymi wypryskami ma prawdopodobnie egzemę, to choroba trudna do zaleczenia i powodująca depresję i stany samobójcze... Ale rysy ma ładne - w czym problem? Po samych rysach wszystkie są raczej ładne i to się liczy, bo makijaż im nie przerobi kości twarzy. Żadna z tych lasek nie jest jakąś oszustką - makijaż zniwelował niedociągnięcia w ich urodzie ale nie zastąpił im samej urody. Co do drugiego posta ze zdjęciami: Te dziewczyny ze zdjęć zostały umalowane przez profesjonalistę, przeciętna laska nie ma aż takich umiejętności/potrzebuje kilku godzin na taki makijaż. Numery 1,2,4,5 wyglądają oki nawet bez makijażu. "Trójka" jest słabsza ale to może też być kwestia ujęcia. "Czwórka" i "Piątka" są bardzo ładne bez makijażu. One wszystkie mają makijaż wieczorowy/są wymalowane jak na ślub lub sylwestra. Na co dzień dziewczyny się tak nie malują. Pisałam już o tym i pisałam dlaczego. Yonka też to Ci napisała, więc to nie jest tylko mój wymysł. Ehhh, niestety znowu stękasz. Z obserwacji widzę, że panowie wolą jak się kobiety malują - patrzą wtedy takim zaczepnym okiem jak dziewczyna poprawia szminkę, ale teraz widzę, że to chyba są pewni siebie faceci, bo im nie przeszkadza, że dziewczyna ma makijaż i nie stękają.
  10. PannaNerwica

    Fatalne randki

    A po co codziennie myjesz zęby? Żeby być zadbanym. Nie nakładam tony szpachli. Czasami chodzę bez makijażu. Dramatyzujesz fest.
  11. PannaNerwica

    Fatalne randki

    No to powodzenia XD Gdzie się nie odniosłam? Sadzisz elaboraty, a ja Ci zawsze odpisuję szczegółowo... Nie, nie trafiłeś. Znam grubasów z chudymi ładnymi laskami i samotne grubaski. Co do tego Sharka i jego teorii - marzenia schizofrenika. Jak laska idzie kupić podpaski do lydla za rogiem, zostawiła na kwadracie kipiący gar z zupą i chce jej się kupę, to na pewno myśli o tym, że teraz podbije do niej książę i "serduszko" XD No widać, że nie masz pomysłu - ja już Ci dużo pomysłów podrzuciłam. Przegrywy są wszędzie. Piszą, że nie mają szans, a pewnie szukali na tinderze, albo wogóle nawet nie rwali bo są tchórze i wolą stękać niż działać. Już o tym pisałam, nie będę się powtarzać.
  12. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Znam te miejsca. Generalnie mizogini piszą wszędzie to samo. A pijemy akurat do samców, bo Autor posługuje się cytatami z ich forum.
  13. PannaNerwica

    Fatalne randki

    LOL, Ty serio myślisz, że normalny człowiek - bez znaczenia o płeć - wychodzi na ulicę z myślą "a tera bedzie rwanieeeee"? I rwie tak z buta wszystko co się rusza? Ja jak się spieszę do roboty, to już mnie kilka razy auto chciało potrącić, a raz autobus. Myślisz, że mam wtedy czas rozglądać się za facetami i jeszcze ich skalować czy są 5/10, czy 8/10? Albo taka historia: jak jadę gdzieś zawieźć papiery, jestem w ciul spięta i w myślach jestem już w biurze, liczę minuty czy się nie spóźnię i nie pocałuję klamki od zamkniętego sekretariatu - czy ja mam wtedy być nastawiona na to, że ja będę rwać, albo że zaraz ktoś mnie będzie rwał? DO PODRYWU TRZEBA ODPOWIEDNIEGO OTOCZENIA, TEGO SIĘ NIE ROBI Z BIEGU! Nic dziwnego, że w takich warunkach dostajesz kopa... "A na zakupach nie miałby szans, a na domówce nie miałby szans" A co by jej miał ten koleś zrobić na zakupach? Jak niby podbić? "Elo lalka, dosięgnę ci serek z górnej półki - masz! A tera daj mi swój numer"? A co do domówki - właśnie tam można zagadać, a nie w klubie - Ty podbijasz w klubie do jakiś pustych dziuń i Cię zlewają. Widziałam wiele przeciętnych par - nie jakieś Adonisy i Afrodyty, które poznały się na domówkach. Koleś wcale nie ma bardziej "otwartego" umysłu niż laska - obie strony ostro kombinują. Nie będę się powtarzać, bo już o tym pisałam. Mój krasz nie ma tej męskiej szczeny... Ten chłopak o którym pisałam, że ma płaski tyłek i jest z moją przyjaciółką też nie ma szczeny. Szczena to może być ewentualnie wabik na seks i pomaga w zawarciu 10cio minutowej znajomości w wyrze, ale nie ma znaczenia jak dziewczyna szuka relacji i jest w typie zakochana ze względu na osobowość. Ja tam np. wogóle nie patrzę na szczenę tylko najpierw obserwuję sobie jak zachowuje się taki chłopak i czy jest życzliwie nastawiony do świata i ludzi. Niech Cię nie boli. Co to znaczy "wyglądam jak wyglądam"? Może wyglądasz dobrze tylko masz kompleksy i niską samoocenę. Masz garba? Braki w uzębieniu? Bo wtedy potrzebna by była jakaś interwencja specjalisty. Tam na tym filmiku w 8:52, chłopak ze zdjęcia przed przeróbką (po lewej) wygląda moim zdaniem bardzo bardzo oki (układ kości szczęki to ma chyba taki jak mój krasz), a jak mu typek robi przeróbkę szczeny (to zdjęcie po prawej) i zaczyna stękać radośnie "loOk haŁ kOnfIdEnT hI iS!" - to chłopak z fajnego gościa zmienia się moim zdaniem w jakiegoś troglodytę 2/10 XD Przed przeróbką wyglądał zdecydowanie lepiej niż tych dwóch chadów obok niego. Może po fotoszopce podoba się autorowi filmiku, albo innym facetom z kompleksem szczeny, ale ja jako kobieta mogę powiedzieć, że mnie już się nie podoba (taka jest moja prywatna opinia).
  14. PannaNerwica

    Fatalne randki

    Bo gust i babska lub męska paplanina to jedno, a miłość to drugie. Już Ci tłumaczyłam dlaczego się zabujałam w gościu, który ZUPEŁNIE nie odpowiada typowi "chada" podawanemy przez Ciebie lub braci samców. Ten "przypadkowy koleś" to miłość jej życia - jak się w kimś zakochasz, to wygląd staje się sprawą drugorzędną. Poznali się na studiach, spodobała jej się jego osobowość, to jak ją traktuje, jak na nią patrzy, to że gadają tym samym językiem i mogą nawijać godzinami bez znudzenia o tym, co ich wspólnie interesuje i nigdy się sobą nie nudzą. Po co jej, czy np. mnie, gość z okładki, który chociaż wizualnie to t e o r e t y c z n e spełnienie naszych "marzeń", jeżeli mentalnie to d*pek lub przedszkole? Chyba myślisz kategoriami łóżkowymi - jak się chcesz z kimś przespać, to liczy się tylko wygląd, a jak chcesz kogoś kochać, to szukasz osobowości, akceptacji, stabilizacji. Bo seks to przeciętnie jakieś 15 minut samej akcji, a doba ma 24 godziny, co robić z tym pozostałym czasem kiedy masz na karku jakiegoś za przeproszeniem idiotę, który ładnie wygląda, ale wstyd jak usta otworzy i ciągle tylko wnerwia swoim zachowaniem/osobowością albo to zwyczajny cham i buc skończony? Co to niby ma być ten tReNeR podrywu? Co to za jakiś day game? Ehh, teorie. Już Ci opisałam przypadki zakończone sukcesem i mniej więcej jak wyglądała droga do osiągnięcia celu. Powtarzam ostatni raz - te poradniki mają merytoryczny poziom horoskopów czyli wcale nie mają poziomu. Ich celem jest nabijanie kabzy na naiwnych gościach, którzy wolą wydać forsę na kretyńskie pismadełko niż mentalnie zainwestować w odwagę i poznać jakąś kobietę. Zostaw to, bo to nie jest dobra droga. Ale że co wszystko widać u mężczyzny? Myślisz, że laska makijażem poprawi sobie krzywe zęby albo zniweluje wole tarczycowe czy naprostuje garba na plecach? Wtedy taka dziewczyna z mankamentem ma 1000 razy bardziej przechlapane niż brzydki mężczyzna, bo jako kobieta zazwyczaj jest osądzana przez społeczeństwo (tu zwłaszcza mam na myśli przez męską część społeczeństwa) przez pryzmat urody, której nie ma bo np. jest chora i wygląda tak, a nie inaczej i nie ma na to wpływu. Nikt na tym świecie nie ma lekko, a poważnych mankamentów nie usuniesz makijażem. Cały czas pokutuje postrzeganie kobiety w społeczeństwie wyłącznie przez pryzmat jej urody - jak poczytasz samców to zobaczysz, że kobieta oprócz urody, pełnego poddaństwa wobec mężczyzny i zapewnienia mu seksu 24/7 (zwłaszcza oralnego), nie ma sobą nic do zaoferowania i nawet nie powinna mieć. Tylko mężczyzna ma pasje, charakter, osobowość, kasę i cały świat otworem, a idealna kobieta to najlepiej jakaś cicha i pokorna Azjatka (samcy cenią panie z Azji*), która (zdaniem samców) jest mentalnie na poziomie 8mio letniego dziecka, jest ubezwłasnowolniona, podaje tylko herbatę, uśmiecha się, broń Boże nic nie mówi bo wie że jest głupia i zna swoje miejsce, a na koniec dnia brys! na wyrko i seks jak z dmuchaną lalką ile tylko i jak tylko jej pan i władca chce. To chore i przerażające... Mamy XXI wiek, a są ludzie, którzy traktują drugiego człowieka - kobietę - jak przedmiot, promują mentalne niewolnictwo i pozbawiają podstawowych praw. Wstrętne to! Na prawdę chcesz przynależeć do takiego "towarzystwa"? Bo kto z kim przystaje... *Cenią tak panie z Azji, bo to banda nieuków. Gdyby posłuchali o charakterze tych pań od podróżników, którzy na stałe mieszkają w Azji, to by się srogo zdziwili. Azjatki są bardzo charakterne i dokładnie wiedzą czego chcą. Z zasady podchodzą skrajnie materialistycznie do mężczyzny, bo żyjąc w patriarchacie wiedzą, że jak ma je do końca życia utrzymywać facet (często po ślubie mężczyzna nie pozwala tam kobiecie pracować zawodowo), to musi mieć pieniądze, bo ona nie będzie przymierać głodem z garstką dzieci do wyżywienia i odchowania. Ślub to dla nich konkretna transakcja, spisują umowę żeby ich facet nie wysiudał. Albo zwyczajnie wolą być singielkami, bo są samowystarczalne i po co im patriarchalny kat? W Azji jest niestety wysoki poziom przemocy domowej wobec kobiet. Ehhh, masz swoją koncepcję, czy raczej swoją koncepcję zmodyfikowaną o "wiedzę" z samców i nie chcesz przyjąć argumentów strony przeciwnej...
  15. PannaNerwica

    Fatalne randki

    A z tym malowaniem się u kobiet, to ostro dramatyzujesz 😉 I wracając w żartach do samczej narracji: jak się dziewczyna nie umaluje, to bracia powiedzą, że nie jest zadbana i że "higiena mocno wątpliwa!!!1" Jako kobieta powiem tak: malujemy się przede wszystkim same dla siebie. Żadna normalna kobieta nie nakłada sobie makijażu z myślą żeby oszukać "biednego chłopca". Jak mam pryszcza na gębie, to sobie go lekko przykrywam podkładem, żeby nie świecić czerwoną krostą i tyle. Bo JA bym się wtedy źle czuła psychicznie i ciągle patrzyła w lusterko, a nie że "hehehe mam pryszcza ale oszukam światową organizację mężczyzn że nie i bede miała tera branieeeee xddd" To schizofreniczne myślenie i teoria spiskowa. Poza tym dziewczyny, które znam i mam z nimi styczność robią sobie tylko lekki podkład (bo zawsze się trafi jakiś pryszczyk, krostka) + kreska na oku i podkręcone rzęsy, szminka w kolorze ust. Na co dzień kobiety nie nakładają dużo makijażu, bo to zajmuje wieki całe, a trzeba szybko lecieć do pracy/na uczelnię. Makijaż wieczorowy, to jest robota na jakieś min. 3h u mnie, bo nie mam wprawy w malowaniu i zawsze się czymś tam maźnę i ubabram i robota od nowa leci. Ale jak mnie facet widzi praktycznie bez makijażu na co dzień (lekki podkład, szminka w kolorze ust, czasami podkręcone rzęsy), to chyba wie co bierze i go nie oszukuję tym dodatkowym kolorem na powiece? No chyba, że taki mężczyzna oczekuje, że ja mam fizjologicznie ten smokey eye (przyczernione powieki) XD
×
×
  • Dodaj nową pozycję...