Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

oola_00

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Otóż, mam w rodzinie kuzynkę. 32 lata ma. Co do mnie przyjdzie czy to na fb do mnie zadaje pytania, po raz kolejny już: -ile ja mam lat, kiedy się urodziłam( wiele razy już te pytania zadawała, mówiłam tyle razy) -ile lat mają wnuki dalekiej cioci, ile mama mojego kuzyna ma lat, który to jej syn najstarszy z tej 4ki, jak ma na imię -ile lat ma siostra jej chrześniaka( dziwne tyle razy była u tego chłopaka to nie widziała jego siostry, wie ile lat ma przybrana jego siostra, mama, naprawdę nie wie ile jego rodzona siostra ma lat) -higienę intymną, higienę osobista, tzn. Czy pocę się pod pachami, w miejscach intymnych -czy bolą mnie piersi przed miesiączką -czy córka siostry mojej mamy z drugim mężem jest po ślubie kościelnym czy cywilnym, czy z poprzednim mężem ta kuzynka brała rozwód cywilny czy kościelny. Normalne to jest, że po rozwodzie cywilnym się bierze ślub cywilny, chyba, że rozwód kościelny to po raz 2 kościelny. -a do tej kuzynki wspomnianej wyżej pytała się czy dzieci się spodziewa, czy jest w ciąży( 6 lat po ślubie siostra cioteczna jest z drugim mężem) -do tej siostry ciotecznej nawet skierowała pytanie o jej brata, a mojego chrzestnego, nie pamiętam jakie. Kuzynka do tej czy kiedykolwiek gadałaś z moim bratem, że o niego się pytasz, chyba nie. -szczytem przesady z jej stronu było te, że ona pyta się mnie o imprezę, na którą nie była proszona, potem się pyta czy mam zdjęcie wnuczki mojej cioci z tych chrzcin. Na imprezę nie była proszona, po co chciała zdjęcie tej dziewczynki?! -pendrive'a chciała z wesele syna brata mojej mamy. Ciekawe po co jak nie przyszła na wesele, a była proszona!? -jeszcze pyta się czy to był poród naturalny czy cesarka, po tym jak się moja siostrzenica urodziła( no naprawdę) Z nią zwariować można. Co prawda na portalu społecznościowym ją zablokowałam, numeru do niej nie miałam. Co mam zrobić, jeśli mimo wszystko będzie chciała mnie zaczepiać? W sensie, jakby chciała mnie odwiedzić, dzwoniąc do moich rodziców? Naprawdę, kobieta na początku 30tki,a takie pytania kieruje do młodej dziewczyny, która za 3 tygodnie kończy 21 lat?! Przesada. Proszę o pomoc.
  2. 21 lat kończę w styczniu, a siostra 13 lat starsza czepia się mnie o byle co. A to, że za mocny strumień wody puściłam, ale po to, aby szybciej brud z naczyń szedł, a ona, że marnuje wodę. Gdy ona powiedziała, że nic nie robię tylko siedzę i leżę to już zaczęłam się ja stawiać do niej, że nieprawda. Zaczęła grozić, że jeszcze raz się będziesz stawiać, a cie kopne. Gdy się pytała a kiedy na praktykę z prawka się zapisuje, nie chciałam zdradzić daty, mówię wprost, że nie zapisywałam się ona na to przecież zapomnisz wszystko. Rzekłam ostatecznie, że nie powiem. Już dociekać zaczęła, przecież nie muszę się jej z tego spowiadać. Nawet kiedyś coś na fb u mnie zobaczyła to już doniosła mamie o wszystkim, naprawdę, po co sprawdza co robię na portalu społecznościowym. Najgorzej miałam w klasie maturalnej, bo starszyła mnie, że jak matura próbna źle mi wypadła powinnam myśleć o maturze w maju, nie o prawku bo będę kiblować w domu. Jeszcze gadanie w ostatniej klasie lo, że będę zamiatać ulice, zbierać śmieci jeśli nie wypali mi matura. Czepia się, że nic nie robię. Przecież w lato zbierałam spady jabłka na podwórku, dostawałam wypłatę od znajomej taty,jak mama jest na mieście to staram się wycierać kurze, odkurzać w domu jak się weekend zaczyna. Studiuje online, drukuje materiały, więc to jest nic nie robienie? Na kolosach,wypadam dobrze, 1 rok zaliczyłam, więc jestem na drugim. Jak mam wolny czas biegam, chodzę na siłownię, czytam książki, oglądam filmy tzn ze jestem bez zainteresowań?! Jeszcze siostra się czepia, czemu nie biegam, jeśli nie będę biegać się roztyje gada. Jak jest 13 lat starsza to ma mnie pouczać?! Wychowywać?!
  3. 21 lat skończę w styczniu, jestem na 2 roku studiów, chłopaka jeszcze nie miałam. Już paru kuzynów, cioć, wujków wiele razy mi zadawało pytania kiedy będę miała chłopaka. Zawsze odpowiadałam przyjdzie czas to będzie. Mam koleżanki, paru kolegów. Poznałam nowego kolegę w akademiku, rok młodszego, rozmawialiśmy już parę razy a to o studiach, pandemii, jedzeniu, ostatnim proteście. Bywało, że do niego pierwsza zagadałam, ostatnio on do mnie, jeszcze nie wymienialiśmy się kontaktami, bo jesteśmy w swoich domach, ze względu na pandemię. Jak myślicie będzie jeszcze okazja, abyśmy się wymienili kontaktami? Dla mnie fajny jest, polubiłam go. Pytał się jak kiedyś siedzieliśmy na ławce jakie mam plany oprócz nauki, to miłe z jego strony było. Do późna miałam zajęcia, powiedziałam mu to, więc planów nie mam. Co zrobić, aby ten kolega okazał się dla mnie tym jedynym? Jak zdobyć do niego kontakt na messengerze, tal aby nie myślał, że się narzucam?
  4. Sprawa wygląda tak ostatnio z kuzynem pisałam co u niego słychać itd, chciał wiedzieć też co u mnie, jakich znajomych dotychczas poznałam na studiach i w akademiku. Później zapytał się mnie po raz któryś już czy współżyłam, mówię, że to są moje prywatne sprawy, nie mam ochoty się z tego spowiadać, nie obraź się. Mówił szkoda. Potem pyta a może ze mną chcesz sexu, a ja na to drukowanymi literami napisałam, że pewne tematy są dla mnie prywatne, jeśli ktoś mówi nie to znaczy, że jasny komunikat. Kiedyś to nawet pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz może to się uda. Tak się zdenerwowałam, że bluźniłam pod nosem. Postanowiłam ignorować wiadomości od niego, ale ostatecznie go zablokowałam. Jeszcze nawet się pytał, którego aktora chciałabym poderwać ja mówię, że przecieś któryś mógłby być dla mnie tatą czy wujkiem, dziadkiem ze względu na wiek. Pomyślałam sobie, że może doniose do jego mamy o się dowie jakiego syna ma, ale już nie mam wiadomości od niego skoro go zablokowałam. Po drugie nie byłoby sensu donosić cioci o wszystkim. 28 lat ma kuzyn, a takie rzeczy pisze do mnie( 21 lat kończę w styczniu, za 3 miesiące). 28 latek do dziewczyny, w wieku prawie 21 lat pisze takie rzeczy?! Albo kiedyś jeszcze pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz może kiedyś się uda. Mimo, że kuzyna zablokowałam to wiadomości od niego mam zachowane. Jego nr tel do czarnej listy dodałam. Mama moja powiedziała, że do cioci, czyli jego mamy nie ma sensu skarżyć. Już nwm co robić
  5. Mam w rodzinie kuzynkę, którą zablokowałam w necie co prawda. Ogólnie to irytuje mnie jej zachowanie. Do tej pory się mnie tyle razy pytała, ile ja mam lat, kiedy się urodziłam, który z kuzynów, cioć, wujków ma ile lat. Jakby tego było mało to się pytała, ile siostra jego chrześniaka ma lat, ile jego tata, mama. Dziwne, że wie o chrześniaku, jego przybranej siostrze, a rodzonej nie. Przecież tyle razy tam była u nich to nic nie wie?! Rozumiem, że jakby widywała się z nimi tylko na mieście to mogłaby się pytać, ale, że już była w odwiedzinach to nic nie wie?! Pewnie celowi udaje, że nie wie kto ile ma lat, kiedy ma urodziny, bo wie, że dobrze się orientuje w tych sprawach i dlatego mnie wykorzystuje, tak ciocia m podsuwała. Nawet w internecie kiedyś się mnie pytała, czy depiluje się w miejscach intymnych, pocę się tam, jak bardzo się pocę pod pachami, przecież to są moje prywatne sprawy. O takich sprawach powinna gadać z mamą swoją, siostra starszą, albo bliskimi koleżankami. Kobieta lat 32 i się pyta o takie rzeczy, dziewczyny, która 21 lat kończy w styczniu?! O miesiączkę mnie w necie spowiadała, przecież to jest moja prywatna sprawa. Jakby tego mało było ona chciała wiedzieć czy z drugim mężem moja siostra cioteczna brała ślub cywilny czy kościelny, gdyż z poprzednim się rozwiodła. O sprawy rozwodowe, nie wypada się pytać, do mojej kuzynki nawet się pyta czy się dzieci spodziewa. Postanawiam się z nią nie widywać, jak ją zablokowałam mam spokój. Czy ona celowo mnie pyta o wiek osób z rodziny i o ich daty urodzin, bo wykorzystuje to, że dobrze się orientuje w tych rzeczach?
  6. oola_00

    C

    Sprawa wygląda tak ostatnio z kuzynem pisałam co u niego słychać itd, chciał wiedzieć też co u mnie, jakich znajomych dotychczas poznałam na studiach i w akademiku. Później zapytał się mnie po raz któryś już czy współżyłam, mówię, że to są moje prywatne sprawy, nie mam ochoty się z tego spowiadać, nie obraź się. Mówił szkoda. Potem pyta a może ze mną chcesz sexu, a ja na to drukowanymi literami napisałam, że pewne tematy są dla mnie prywatne, jeśli ktoś mówi nie to znaczy, że jasny komunikat. Kiedyś to nawet pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz może to się uda. Tak się zdenerwowałam, że bluźniłam pod nosem. Postanowiłam ignorować wiadomości od niego, ale ostatecznie go zablokowałam. Jeszcze nawet się pytał, którego aktora chciałabym poderwać ja mówię, że przecieś któryś mógłby być dla mnie tatą czy wujkiem, dziadkiem ze względu na wiek. Pomyślałam sobie, że może doniose do jego mamy o się dowie jakiego syna ma, ale już nie mam wiadomości od niego skoro go zablokowałam. Po drugie nie byłoby sensu donosić cioci o wszystkim. 28 lat ma kuzyn, a takie rzeczy pisze do mnie( 21 lat kończę w styczniu, za 3 miesiące). 28 latek do dziewczyny, w wieku prawie 21 lat pisze takie rzeczy?! Albo kiedyś jeszcze pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz może kiedyś się uda. Mimo, że kuzyna zablokowałam to wiadomości od niego mam zachowane. Jego nr tel do czarnej listy dodałam. Mama moja powiedziała, że do cioci, czyli jego mamy nie ma sensu skarżyć. Już nwm co robić.
  7. Kolega, którego poznałam w akademiku, przyjął ode mnie zaproszenie na fb, rozmawialiśmy na fb ostatnio, okazało się, że w akademiku na 2 roku nie będzie mieszkał, tylko w mieszkaniu studenckim gdyż tu jest za drogo. Fajnie dogadywałam się z nim przed pandemią(okazało się, że lubimy te same filmy), teraz na fb zaprosił mnie do polubienia jakiejś strony, polubił moja relacje na fb. Więc jak mam dalej z nim utrzymywać kontakt, kiedyś mówił tuż przed wybuchem pandemii, że może razem wybierzemy się do kina, jak mam do niego pisać tak, aby nie pomyślał, że się narzucam, jak mu zaproponować wyjście( po koleżeńsku)?
  8. Zdałam 1 egzamin w sesji, postanowiłam, więc go uczcić, włączyłam film w tv, była przerwa na reklamę, ojciec wchodzi i mówi, co to za film, ja na to scifi, ojciec mówi czemu ty pierdoły oglądasz. Myślę sobie uważa, że jak w komediach romantycznych sceny sexu to pornografia, akurat dziewczynie co ma 20 lat(21 lat skończę w styczniu) takie rzeczy gada, przecież to sceny dla osób 18+, a już jestem w tej kategorii wiekowej. Mamie powiedziałam, a mama na to, ojciec tylko chce, abyś się uczyła, co nie możesz filmu obejrzeć. Tak ojciec uważa, że powinnam siedzieć i się uczyć, zabrania mi mieć znajomych na studiach( bo jeśli będę się z kimś spotykać to nie będzie czasu na naukę), chłopaka( na razie nie mam, może kiedyś, ale na oku mam kolegę co mi się podoba). Ojciec powinien się cieszyć, że córka ma zainteresowania( filmy, książki), że ma znajomych z roku i w akademicku( że ma do kogo się na studiach odezwać, będąc poza domem). Uważa, że jeśli kiedyś będę mieć faceta to nie będzie czasu na naukę, że źle skończę, przecież mama mi mówi, że wystarczy rozsądek, dobra organizacja czasu i będzie dobrze. Ojcu mówię o tym, a on nic, w szkole średniej mi nawet gadał, że skończę jak kuzynka z mojej rodziny, która w ciążę zaszła zaraz po maturze. Co raz częściej myślę, że skoro jestem na studiach dziennych to może w weekendy będę pracować, albo przenieść się do innego miasta na studia. Czy iść do psychologa?
  9. Mój problem opiera się na tym, że z mamą się pokłóciłam. Niby mam z nią dobry kontakt, że nie czepia się nauki, znajomych, kolegi, który mi się podoba. Ale dzisiaj zrobiła jazdę o to że źle przeliczyłam kiedy te dni mi wypadną, że kiedyś też tak samo mówiłam, że pomyliłam się zdarza się każdemu, ale teraz będę pamiętać jak i co, a mama nic. Pretensje zaraz, że takie podstawowe rzeczy i nic. Jeszcze powiedziała, że martwi się, że nie zdam sesji, bo przesunęli u mnie na studiach, że internet mnie obchodzi, fb, ale wczoraj przecież się uczyłam, dużo wcześniej mamie mówiłam, że ściągam zagadnienia na egzamin, że się uczyłam tego i tego a mama ok, ale później nic. Ma do mnie pretensje też o to, że mnie obchodzi co u kogo słychać, jak i co ale przecież to coś złego, że się pytam kogoś rzadko widuje, to nie mogę wiedzieć nic o kimś, mama nic jeszcze mówi, że mnie zawsze widzi z telefonem, ale przecież uczyłam się wczoraj i widziała co robi. Stawiałam się jej na wszelkie sposoby, że martwić się nie powinna, że nauki pilnuje, a mama, że moje zaufanie i szczerość do ciebie się zachwiewa chroniłam cie przed ojcem, a teraz boję się o sesję. Gdy powiedziałam po co mi mama głowę trujesz, a mama spieprzaj do pokoju! Dziewczynie, która 21 lat skończy w styczniu mówi się takie rzeczy.Zdołowana, płaczę, nie wiem czy cioci si wyżalić.
  10. Kasiula, jeśli chodzi o tego chłopaka, o którym pisze to kolega jest mój z akademika, ale mi się podoba, lubię na razie kolega jest, nie chłopak
  11. Mam 20,5 roku studiuje 1 rok. Mieszkam w akademiku w dużym mieście, ale odkąd panuje pandemia jestem w rodzinnym mieście. Ojciec zabrania mi mieć znajomych na studiach, chłopaka, mówi, że jestem za młoda na chłopaka, że jak go będę miała nie będę miała czasu na naukę, zabrania mi mieć znajomych w akademiku, bo ja będę ich odwiedzać, oni mnie to nie będziemy mieć czasu na naukę. Mówił mi, że jak będę miała chłopaka to skończę jak kuzynki z naszej rodziny( jedna w wieku 16 lat urodziła syna, druga w wieku 20 lat, jeszcze są kuzynki które przed ślubem zaszły w ciążę, albo kuzynka, która przed ślubem mieszkała z partnerem, a swoim obecnym mężem). Mam kolegę z akademika na oku, który mi się podoba( mama wie o tym i się nie czepia tego kolegi i znajomych, bo pokazałam jego zdjęcia, opowiadam dużo o nim mamie). Siostra też na luzie podchodzi jak mama do tych spraw. Poza tym mama, babcia, siostra, ciocia i kuzynki mi powtarzały zawsze, że jeśli ktoś jest właściwie zorganizowany to ma czas na hobby, naukę, spotkania ze znajomymi i z drugą połówką, ale jeśli zupełnie straci głowę dla drugiej połówki to nic dobrego, liczy się dobra organizacja czasy, rozsądek, samozaparcie. Ojciec jeszcze zakazuje mi oglądać komedii romantycznych ze względu na sceny seksu, kiedyś widzi, że oglądam jakiś film tego typu to mówi, że takie filmy oglądam, a o pornografii tyle się gada, postawiłam mu się nie podoba ci się to wyjdź, w filmie scena sexu, tata takie filmy oglądasz, a tata groził mi, że jeszcze raz się tak odezwę to mi spuści lanie, mama mówi jesteś dorosła to możesz oglądać tego typu filmy. Jak tacie powiedziałam, że z ciocia i jej wnukiem się na mieście widziałam to normalnie rozmawiałam, ciocia miała mnie przeprosić, bo wnuk mówi, że gorąco, a ojciec po co komuś zabierasz czas, musisz wyczuwać, bo ten mały powie rodzicom, że ja jestem klepa, ja postawiłam się ojcu co cię to obchodzi, co z tego, a ojciec wydarł się na mnie, rzucił we mnie torba cukierków i nią dostałam w czułe miejsce, byłam bliska płaczu, zwyzywał mnie od łobuzów, snopów, podleców, mama się dowiedziała od mnie co się stało, powiedziałam, że ojciec, a tata ja ci dam ojca tak się wtrąca, mama postawiła się za mną, mówiąc, że ja musiałam pogadać z ciocią, a nie ją omijać, a o ostatnia imprezę rodzinna się nie zdążyła ciocia spytać, bo wnuczek jej chciał do domu, a ojciec też się wydarł na mamę, mama do mnie na mnie się wyżywa teraz na ciebie, następnym razem nawet mu nie mów kogo widziałaś, o znajomych, koledze, który mi się podoba nie będę mu mówić tylko mamie. Mówiłam mamie, może do psychologa iść, a mama raczej nie, bo jakby tata musiał iść to nie będzie chciał. Tata myśli, że w związku sex się liczy, że zaraz zajdę w ciążę jak te kuzynki. Co robić, nie wiem czy mówić to mamie, ale mam takie myśli, żeby odciąć się od taty, mieć spokój od niego, bezradna już jestem. Proszę o pomoc, jest mi ciężko i źle.
  12. Mój kuzyn starszy 8 lat( 7,5 roku dokładnie) niedługo skończy 28 lat, a moją kuzynkę( 32 lata)nękał w necie filmikiem o parkach penisów w korei, ona do niego nie wstyd wysyłać ci takie rzeczy, a on miał to gdzieś, ją zaczepiał o antykoncepcję, czy Twój mąż ją lubi stosować, nawet się jej pytał o depilację miejsc intymnych, wysłał jej ohydne afrykańskie powiedzenie, a do mnie z kolei się pytał czy długość penisa się dla mnie liczy, czy myślę, że ja jestem ładna, jeśli podobam ci się ja powiedz wprost może się to kiedyś uda( może to o sex chodziło), albo swoją mamę wywalił na fb ze znajomych, kuzynka zrozpaczona, że on w krakowie i wszędzie jeździ jak teraz pandemia, że nocuje u znajomych, on jest homoseksualistą, kuzynka przypuszcza że może z jakimś facetem mieszka, ale otwarcie tego nie mówi. Jeszcze ja zaczepił o sex oralny, mówił, że kiedyś uprawiał, kuzynka nie wierzyła mu do mnie też napisał o tym, ja zmieniłam szybko temat, albo wiele razy straszył samobójstwem, bo ma chorobę psychiczną. Ja już bezradna moja mama też, nawet już klnąc chce na kuzyna, kuzynka doradziła ze olać wiadomości od niego, a ona postanowiła, że jeśli zada jakieś pytanie to mu grzecznie kulturalnie dopowie. Ale z jednej strony facet za 2 lata 30 lat kończy to takie tematy go obchodzą, przecież to jest naruszanie prywatności, przecież to sa tematy do rozmowy z dziewczynami, a do tej kuzynki napisał, że jak to jest gdy kobieta ma miesiączkę, czy krew leci czy nie? Czy on posuwa się do przestępstwa, to już nękanie w necie? Proszę o pomoc. Kuzyn gada, że wolałby się nigdy nie narodzić, żałuję, że się urodził, powiedział, że rodzice mu zrujnowali życie i lepiej, żeby oddali go do rodziny adopcyjnej albo, że zaliczenia na studiach nie mają znaczenia, że pamiętam o jego urodzinach, bo ambicje u niego doprowadziły do prób samobójczych. Jakby tego bylo mało ostatnio wysłał mi, że ma raka mózgu umiera, powiedział, kuzynka była w szoku, ja też, okazało się ze żartował ze nie ma raka bo kasy na płytę potrzebował, moja mama że takie rzeczy wymyśla, ale przeprosił kuzyn, jak mówiłam, że nie chce znajomości z jego kolegą( 10 la starszy ode mnie) , wolę kogoś w swoim wieku, mam już kogoś na oku to dociekał kto to jest ten chłopak który mi się podoba, przecież po co mam mówić mu kto mi się podoba. Co robić w tej sytuacji, jeszcze proponował mi psychoterapię, mówię, że nie mam ochoty, dziękuję groził mi, że jak nie pojawię się to wygada wszystko moim rodzicom o czym z nim pisałam. Czy dopuszcza się przestępstwa akoro nęka kuzynkę głupimi filmikami w necie, straszy samobójstwem? Proszę o pomoc, mama bezradna, ja, kuzynka, mój wujek, czyli tata tej kuzynki.
  13. Poznałam tego kolegę na siłowni w akademiku, ma tyle lat co ja(20), jest na 1 roku medycyny, ja na 1 roku ochrony środowiska. Ja do niego pierwsza zagadywałam skąd jest, co studiuje, potem pierwszy przedstawił się, powiedział swoje imię. Pytał się jak często przychodzę na siłownię, ja mówię, że często, ale jak jestem zmęczona to nie mam siły, jak późno wrócę też nie, potem kolega mówił, że od niedawna na nią chodzi, przy okazji rozmawialiśmy o swoich studiach, przedmiotach, itp. Poza tym wspominał o swoich zamiłowaniach, lubi psychologię( dlatego myśli o specjalizacji lekarskiej- psychiatrii), filozofię, o mitologii, eskperymentach psychologicznych też ucieliśmy temat. Gdy wychodził z siłowni i ja też to mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, pytał się na którym piętrze mieszkam ja, ja jego. Kiedyś przed akademikiem siedziałam kolo niego na ławce, rozmawiał o filozofii, przedmiocie jaki ma na lekarskim, o językach, jak nam mijał dzień na zajęciach, itp. Uśmiechał się podczas rozmowy. Na siłowni gdy widzieliśmy się to zwrócił uwagę jakie ćwiczenia robię, dopytywał czy aerobik wykonuje? Kiedyś gdy ja wracałam dopiero z zajęć chwilę gadaliśmy w windzie, ale dłużej nie bo ja wcześniej musialam wysiąść, podobnie kiedyś w tramwaju widzieliśmy się, ale on musiał wcześniej wysiąść, ale pogadaliśmy sobie. Kiedyś było tak, że wpadliśmy prawie na siebie, odpowiedział hej potem pa, bo dopiero wróciłam z zajęć, a kolega szedł w przeciwnym kierunku, widać, że się spieszył. Wróciłam kiedyś z koleżanką z kina, spotkałam go jak śmieci wyrzucał, dowiedziałam się jak filmy lubi, ja też lubie te same co on, mówił może kiedyś razem się wybierzemy, ja mówię świetnie, ale żeby czas pozwolił na to. Później musiał iść się uczyć, a ja po przyjściu z kina musiałam też iść, żeby zjeść coś. Dowiedzialam się, że matma i angielski to jego słabe punkty( mama powiedziała to może zaproponuj mu pomoc z angielskiego, mimo, że wybitna nie jesteś jakaś, ale coś tam potrafisz). Moje pytanie brzmi, co powinnam zrobić, żeby nie myślał, że się narzucam? Nie mam go jeszcze w znajomych na fb( wyczaiłam, że ma status wolny), to co powinnam zrobić? Nazwisko jego udało mi się zdobyć. Podać swój telefon, żeby wyszukał siebie( czy to nie będzie źle z mojej strony) czy czekać jak sam wyciągnie telefon? A to, że proponował kino to znaczy, że coś więcej będzie? A to, że jak mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy to wskazuje, że też więcej będzie? Jeśli swiat wróci do normalności i się spotkamy to mam wspomnieć czy kino aktualne, ale czy to będzie źle z mojej strony? Ale po tym jak proponował wyjście do kina nie widziałam się z nim, bo pandemia się zaczęła i musiałam do rodzinnego miasta wrócić. Bardzo proszę o pomoc, bylabym wdzięczna, dziękuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...