luukas

Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra

Lista postów użytkownika
luukas

Re: Wpływ leków na osobowość.

a to agresja jest tylko wtedy kiedy osoba krzyczy na lewo i prawo i wymachuje rękami bez kontroli ? nie.

można być agresywnym mówiąc spokojnie i kulturalnie.

luukas

Re: Wpływ leków na osobowość.

odpowiem trochę inaczej.

Czy lek może zmienić osobowość ? niby nie.
Wiesz co się składa na osobowość ? (przynajmniej to jak postrzegasz kogoś osobowość). Jest zbiór wyuczonych zachowań plus chwilowe stany umysłu plus równowaga hormonalna. (to nie jest trafna definicja ale przykładowa)

wyobraźmy sobie osobę całe życie lękliwą....dostaje leki i nagle lęki znikają i ta osoba już się nie boi rozmawiać z ludźmi itd.

Jednak to co ty tu opowiadasz brzmi całkiem inaczej, tak jakbyś się pomylił w ocenie co do osoby (znałeś tą osobę ale wtedy była miła) a teraz dopiero ta osoba się zachowuje prawdziwie.

luukas

Re: Jak zapomnieć

współczucia dla byłego z którym byłaś kiedy temu oddawałaś serce :)

luukas

Re: Jak żyć z ciągłymi wyrzutami sumienia?

to jednak masz większy problem niż myślałem i napisałem wcześniej.
ja osobiście nienawidzę czytać takich rzeczy i najchętniej wcale bym ich nie chciał widzieć, a jak ty myślisz, że ludzie to lubią to grubo się mylisz.

luukas

Re: Jak żyć z ciągłymi wyrzutami sumienia?

"’co się stało. To NIC nie zmienia. "

zmienia tylko ty tego nie rozumiesz. Póki będziesz to ukrywał póty będzie cie sumienie dusiło ale to dopiero początek.
Jeśli nauczysz się o tym mówić będzie to oznaczać dopiero, że zrozumiałeś swój błąd i chcesz go naprawić. Skąd to wiadomo ? jeśli sumienie by cie gryzło od roku byś już w schronisku był stałym pracownikiem charytatywnym, a jak na razie siedzisz na necie i biadolisz jak to ci jest źle ale nic nie zrobisz.

Można cie porównać do zdradzającej żony / męża których zdrada się wydała bo zostali nagrani. Ten zdradzający nie przyzna się swojej drugiej połówce, przyzna się dopiero kiedy zdrada się wyda. Nie czują wyrzutów sumienia z powodu tego co zrobili, czują wyrzuty sumienia z tego powodu, że to się wydało.

luukas

Re: Problem z toksycznymi ludźmi i moim zachowaniem

powiem Ci coś z doświadczenia.
Dlaczego chciałbyś coś zrobić aby być milutki dla wszystkich ?
Kiedyś też miałem ten "problem" ale jak się po długim czasie okazało to nie był problem, problemem było to, że chciałem być dla wszystkich milutki jak ty teraz.
Okazało się, że bycie takim miłym zostało mi wpojone z dużą siłą w domu, i przez lata też nie wiedziałem skąd się brały takie sytuacje. Jednak w życiu nie można lub nawet nie należy zawsze być miłym, jeśli ktoś swoim zachowaniem na to nie zasługuje.
To Twoja podświadomość krzyczy wewnętrznie do Ciebie i stąd masz te wybuchy.

luukas

Re: problem z porozumieniem w związku

no więc znalazłaś się w trudniej sytuacji, nie wiem dlaczego aż tak daleko zabrnęłaś to. Każda partnerkę sprawdzam pod kątem właśnie relacji z rodzicami, i jeśli mi będzie mówić, że jej rodziców mam nosić na rękach mimo, że oni ciągle wszczynają kłótnie to albo coś się musi zmienić albo odchodzę.
Skoro partner nie trzyma wcale twojej strony, jego matka do ciebie się czepiała a on ci każe jeszcze ją przepraszać ? po co ci ktoś taki ?

luukas

Re: Czuje sie jak worek na spermę

dobra to skoro tak twierdzisz to teraz podam na tacy, po sposobie pisania i ogarniania faktów wnioskuje, że obracasz się tylko w kręgach z takimi typami, że nic dziwnego, że chcą tylko jedno.

jak z takiej mąki ma być chleb o.0

luukas

Re: Czuje sie jak worek na spermę

to odbieraj sobie, ale jesteś w błędzie ;)
po pierwsze...skoro ktoś chce się z tobą przespać...to znaczy, że nie możesz być brzydka bo ja bym wtedy osobiście nie chciał. Cóż jest też opcja, że jednak jesteś ale wtedy musiała byś trafiać na samych facetów pokroju mojego znajomego który żadnej nie przepuści....ale wtedy już dochodzimy do kolejnej mniej prawdopodobnej rzeczy...że tylko na takich trafiasz ? to wtedy byśmy doszli do przyczyny takiego stanu rzeczy.

Możemy sobie tak tu dalej dywagować ale ja ci wskazówek nie podam jeśli nie będę miał konkretów.

luukas

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

" Chciałam żeby każdy był zadowolony i teraz już nie wiem co mam robić ciężko mi bo nigdy nie miałam złych intencji a czuje ze wszystko spadnie na mnie jak wrócimy do Polski. "

gratulacje, witamy w dorosłym życiu :)
nigdy nie da się zrobić tak aby wszyscy byli zadowoleni, tego mnie nauczyło dorosłe życie, im szybciej się z tym pogodzisz tym lepiej.

"Sama świadomość że mam do wszystkich tak blisko i mogę w każdej chwili się zobaczyc z mamą, babcia rodzeństwem to jest bardzo dużo teraz to widzę."
Mi to wygląda na nie odciętą pępowinę i brak samodzielności.

luukas

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

~Zdrugotana
Miałam pracę w godzinach przedszkola. Po pracy miałyśmy czas na spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Wynajmowalam mieszkanie od paru lat. Piszecie tak jakbym mogła przewidzieć napady paniki ciągły ból brzucha i lęki. Skąd miałam wiedzieć że tak będzie? Nie jestem tu sobą nie mam siły. W Polsce żadne problemy nie były mi straszne. Wszystko ogarnialam sama bez problemu. Tu czuje się słaba i wykończona i nic nie umiem z tym zrobić była u lekarza dostałam krople na uspokojenie i biorę je jest trochę lepiej w dzień ale wieczory i ranki są straszne.

Dalej mam wrażenie, że pomijasz wiele istotnych szczegółów. Mi osobiście bardzo ciężko znaleźć więcej czasu w tygodniu dla rodziny/znajomych niż 3 dni. Pozostałe dni przecież trzeba, posprzątać, zrobić pranie, gotować obiady, naprawić rzeczy które się popsuły etc. Pomijając najważniejsze czyli czas dla siebie aby odpocząć.

luukas

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

" Polsce mam dużo rodziny. Miałam pracę i dobrze nam się żyło niestety nie ma tyle żeby kupić dom lub mieszkanie."
dalej nie rozumiem....skoro miałaś pracę to chyba miałaś też gdzie mieszkać ? To ile w tej pracy godzin siedziałaś dziennie ?
kto się wtedy dzieckiem opiekował ?

" Jestem osobą która lubi spędzać czas z rodzinna i przyjaciółmi." No a kto nie jest ? ale zakładam, że masz na myśli codzienne spotkania zamiast pracy ?

"Tutaj cały czas czuje lęk. Nie wiem dlaczego tak jest ale czuję się tutaj źle i moja córka też."
ale ja wiem...dziecko odczuwa Twój lęk i go odbiera, więc swoją postawą wyrządzasz dziecku krzywdę.

luukas

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

więc chcesz dać córce lepszą przyszłość czy wracać ? bo jedno jest przeciwieństwem drugiego.

do czego chcesz wracać ? skoro nie masz zakładam pieniędzy ani pracy.

Więc za czym tak tęsknisz ? w polsce pracowałaś czy całe dnie płynęły na słodkim odwiedzaniu znajomych i rodziny ?

luukas

Re: Wpadam w rozpacz i tracę sens życia - co robić

kikunia...

"Ty juz nie wierzysz, ze pytanie "kiedy wychodzisz za mąz" nie kryje podtekstów tylko jest życzliwym zmartwieniem Twoich ciotek aby i Tobie sie dobrze ułożylo."

Wiesz naprawdę bym chciał wierzyć, że tak jest. Nauczyłem się jednak, że się mylisz. Życzliwym zmartwieniem to jest wtedy kiedy zapytają raz czy dwa a później przestają naciskać. W innym wypadku to nie ma nic wspólnego z życzliwością jak w 80% przypadków.

luukas

Re: Jak namówić rodziców do całkowitej zmiany odżywiania?

korzystając, że jesteśmy na forum psychologicznym pozwolę sobie pójść dwoma drogami.
1. Dziewczyno jesteś na najlepszej drodze do nerwicy lub już ją masz. To co jedzą Twoi rodzice jest względnie zdrowe, nie piją nie palą, polskie zupy są zdrowe. Tak czy siak dbają o siebie lepiej niż 60% społeczeństwa.
2. Lub zwyczajnie sama chcesz na tą dietę i nie wiesz jak ich zmanipulować aby jeść to co Ty się naoglądałaś z usa...

luukas

Re: Uzależnienie od dziewczyny

strach przed czymś nowym jest zrozumiały, większość ludzi go odczuwa. Nie zostaje Ci nic innego niż się przemóc jeśli tego naprawdę chcesz.

a z tą była to uważaj. Znam dobrze takie zagrywki. To jest takie kuszenie aby się dowartościować, w momencie kiedy zerwiesz z aktualną i będziesz chciał wrócić do tamtej ona powie, że nie jest zainteresowana związkiem :)

rozwiązaniem i jednego i drugiego problemu moim zdaniem było by jakbyś się rozstał z tą i nie wychodził w związek z żadną. Widać ewidentnie, że się miotasz i nie wiesz co zrobić. Musiałbyś trochę sam pobyć, skupić się na sobie i swoich zainteresowaniach zamiast wybierać partnerkę pod względem "aby nie być sam"

luukas

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

i coś się pojawiło...skoro chłopak nie jest lubiony przez rówieśników to bankowo jest gnębiony lub inne tego typu docinki. Dzieciaczki w tym wieku potrafią być takie urocze jeśli chcą :) a skoro matka sobie tłumaczy, że jest lepszy od innych to czym wy się dziwicie o.0

ludzie w tym wieku potrzebują kontaktów z rówieśnikami...jeśli ich nie mają to jest źle...lub wmawia im się, że jak posiedzą z mamusią to będzie to samo. Ot jest efekt takiego wychowania.

luukas

Re: prosze o pomoc , bo nie wiem co myslec

tak zrobiłeś źle, pozwoliłeś aby osoba która nie powinna grzebała ci w telefonie. I widzisz co z tego wynikło ?

teraz już się mleko rozlało i jest po ptokach ^^

luukas

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

15 lat na karku, i całe życie spędzał tylko z mamusią "bo rówieśnicy nie są na jego poziomie"... no no...same 5 i 6 w gimnazjum...hue hue...kolejny wyczyn niewiarygodny.

I jeszcze się dziwisz, że syn się rzucił na ciebie ? nauka nie może być całym oknem na świat dla dojrzewającego dziecka. Dziecko potrzebuje bodźców, informacji i porażek. Wychowałaś małego frustrata któremu mamusia całe życie wmawiała, że jest lepszy od innego pospólstwa, brawo.

luukas

Re: Czy uda to się naprawić.

"3. Proponował wspólny wyjazd, ale niestety nie jestem z tych co pakuja się facetowi na wakacje będąc w związku krótko. "

więc sama padłaś ofiarą swoich decyzji. Skoro odmówiłaś to miał pełno prawo się zdenerwować...to taka nie konsekwencja...odmówiła a na telefonie każe mu wisieć.

luukas

Re: Czy uda to się naprawić.

sorry ale jaki błąd zrobiłaś ? jedyny błąd jaki widzę to to, że przeprosiłaś.

To wy jesteście w związku ? szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tej sytuacji. Co on urlop od swojego związku też wziął ? ale brednia. Rozumiem, że jak się zajmuje dzieckiem to człowiek jest zajęty. Ale raz na 3 dni chyba czas by znalazł aby porozmawiać z aktualną partnerką ?

luukas

Re: odejść czy walczyć?

to skoro on tak robi a Ty tak raz zrobiłaś to czemu dałaś sobie tą aferę zrobić ?

luukas

Re: Zmuszanie do mszy co niedzielę

20 - sto kilku letniej kobiecie zabronią wyjść z domu ?
ok kasę skoro dają to zrozumiałe. Postaw się, niech odetną kasę, ale się nie poddawaj. Zacznie dopiero do nich docierać to stawianie granic.

Nie mieści mi się w głowie, że oni mogą Ci dać szlaban w tym wieku a Ty się słuchasz.

Wiesz ja osobiście preferuję terapię szokową...więc zastanówmy się nad pewnym terminem...Dają Ci kasę abyś mogła studiować....równie dobrze niektórzy ludzie się prostyytuują aby studia robić. Więc najpierw się postaw, niech odetną kasę a wtedy się ich zapytaj. Czy to znaczy, że teraz masz iść się prostytuować za ich przyzwoleniem ponieważ potrzebujesz pieniędzy. Dodaj jakiś cytat z bibli...i tadam szok emocjonalny gotowy :)

luukas

Re: odejść czy walczyć?

" Wciąż nie mogę zrozumieć po co się zaręczał."

no jak to po co ? słuchasz się, jesteś potulna i jego rodzice Cie akceptują. Skoro codziennie z nimi wisi godzinę na telefonie to znaczy, że ma pępowinę ciągle przytwierdzoną i wszystko robi aby wyglądało tak aby im się podobało.

plus te akcje z telefonem.

Ja bym osobiście uciekał.

luukas

Re: Przyszłe zajęcie. Tata swoje, ja swoje

no i tutaj najpewniej tak jest z tymi chorymi ambicjami...a wy jak zwykle wstawiacie się za rodzicem zakładając, że młody przesadza a rodzica trzeba się słuchać nawet jak nie ma racji :)

luukas

Re: Chlopak zmienil swoj styl, dla kogo??

"Bez zgody dziewczyny urządził dom tak jak tamta lubi .. kupil nowe sprzety, meble.ani w guscie mojej przyjaciolki, ani w jego"

ej oni w ogóle w tym swoim związku rozmawiają ze sobą ? czy wszystko przez Ciebie jest załatwiane ?:)

Na początku powiedziałaś "Czy informowac o tym kontakcie kolezankę? Bo mi to na nic podejrzanego nie wyglada, a po co ją martwić. Nie zdradza jej, tego się tylko bała."

a teraz jednak używasz wypowiedzi jakbyś sądziła inaczej lub bardzo chciała zainterweniować w tym związku :)

luukas

Re: Przyszłe zajęcie. Tata swoje, ja swoje

hyhy odnoszę wrażenie, że ojciec jest zapalonym kibicem piłki nożnej a mieszkacie w małej mieścinie więc zapewne coś takiego sobie ubzdurał aby napawać się dumą przed kolegami...ale to taka dygresja tylko ;)

nic nie zrobisz. Albo się zastanowisz czego chcesz Ty od życia...albo całe życie będziesz wykonywać wolę rodziców. Kwestia postawienia na swoim jest nie jako trudna...a wręcz nawet i bardzo. Będą częste kłótnie, awantury a nawet i możliwe wyrzucenie z domu. Jeżeli jesteś pewien czego chcesz zachęcam gorąco do walczenia o swoje i nie poddawanie się. Powodzenia.

luukas

Re: Chlopak zmienil swoj styl, dla kogo??

spokojnie na zdolności hakerskie ludzie teraz mówią kiedy uda im się zgadnąć, że czyjeś hasło do maila to imię ich drugiej połówki, lub pytanie bezpieczeństwa lub zwyczajnie kiedyś się zalogował na telefonie swojej lubej i z jej plików to zostało oczytane ;)

luukas

Re: Pomoc

właściwie to nie może być pierwszy jego wyskok ponieważ za pierwsze sądy dają wyroki w zawieszeniu ;] więc autorka wielu rzeczy jeszcze nie wie ^^

luukas

Re: Depresja?

to co robisz całymi dniami ?
a co robiłeś wcześniej ?

luukas

Re: Depresja?

może stresy ? jakieś porażki ? czyli w skrócie nic nie robisz i siedzisz w domu i się zagłębiasz w tym nic niechceniu ?

luukas

Re: Historia pewnej miłości

aj ka-wa...łatwo jest tak wszystkich usprawiedliwiać i to jeszcze zakładając, że mają tak szczytne intencje ? niestety tak pięknie to nie jest :)

"Tylko wiesz, my nigdy nie doceniamy partnera, jak już, to po jego stracie."
dawno temu też jedną w moich lubych tak usprawiedliwiałem dokładnie jak Ty tego jegomościa. Prawda okazała się właśnie taka, że ona nie radziła sobie ze swoimi emocjami, jak zawiało to tak było. I po tej stracie to ja doceniłem dopiero stabilność emocjonalną, moją ;]

luukas

Re: Historia pewnej miłości

"ale nie może patrzeć na mój ból"
jeżeli nie radzi sobie ze swoimi emocjami to prawdopodobnie na tym przykładzie śmiem wnioskować, że myli wyrzuty sumienia z uczuciem.

luukas

Re: Jestem z żoną dla dziecka

lub też ojciec robi to samo co matka z mamim synkiem ^^

do tego właśnie zmierzam. Nie mamy tu obiektywnych faktów aby można było stwierdzić czy to nie ma miejsca czy ma miejsce.