luukas

Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra

Lista postów użytkownika
luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

my też chcemy żebyś nas polubiła a ty zarzucasz nam, że nie wiemy co to przeznaczenie. Widzisz jak nam jest nie miło ?

luukas

Re: Sama nie dam sobie rady

nie jest istotne czego chciał, czego nie chciał, co zrobił a czego nie zrobił a miał zrobić.

Odszedł, pogódź się z tym. Daj mu odejść.

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

a ja właśnie im więcej to czytam to mam wrażenie, że właśnie rodzice próbowali z początku łagodnie zwracać takie uwagi ale po czasie słysząc na wszystko "ale ja go kocham" zwyczajnie im ręce odpadły i się poddali :P

mi ręce już opadły :)

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

nie wiem czy ty sie wypowiadasz czy pytasz bo ani kropki ani znaku zapytania brak wiec rownie dobrze moge sie pytac czy poza tym wszyscy w domu zdrowi

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

to ty nie rozumiesz ze to ze kogoś się kocha lub ze ktoś miał trudne dzieciństwo nie oznacza że może po tobie jeździć jak po burej ****

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

ja patrze przez pryzmat jak cie traktuje i popieram rodziców a właściwie dziwie się, że tak łagodnie to robią.

i dziwie się tobie, że tak się dajesz oszukiwać

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

to że kogoś kochasz to znaczy, że ma cie źle traktować ? pluć na ciebie i inne złe rzeczy ? "pluć" mentalnie w cudzysłowu jakbyś nie rozumiała

luukas

Re: chłopak i moi rodzcice

olał cie w studniówkę, olał cię na ważnym meczu na których chciałaś jego wsparcia i zapewne w kilku innych sytuacjach też.

a Ty czemu tego nie widzisz ?

luukas

Re: czy na komisji wojskowej dla kobiet trzeba się rozbierać?

to jeżeli to autorka się zalogowała to mam dziwne wrażenie iż tą autorką jest facet który na lewo i prawo zachęca ludzi do mówienia rzeczy aby łapać podniety. Nikogo nie oceniam, zwyczajnie tak niespójne sytuacje budzą u mnie konsternację.

luukas

Re: czy na komisji wojskowej dla kobiet trzeba się rozbierać?

więc jak to na forum psychologiczne twoja zażartość w jakiej bronisz tą niewiastę której nic do ciebie, świadczy o pewnej donkichotowskiej i romantycznej tęsknocie za ideałami jakkolwiek kontrastuje to strasznie mocno z emocjami oraz popędami które kierują ciebie w stronę której świadomie się wybraniasz.

luukas

Re: zależy mu na mnie czy nie ?

mówiąc z doświadczenia i wspomnień kiedy to się było w tym wieku odpowiedź brzmi, że i tak i nie.

mówiąc z twoich potrzeb i tego co myślisz ? to odpowiedź brzmi nie.

luukas

Re: Niezainteresowany czy niesmialy?

no cóż...powiedziałaś, że chłopak nie jest w twoim typie więc nic dziwnego, że się nie wychyla po co wystawić się na pośmiewisko ? ale chłopak nie jest w twoim typie...czujesz się sztywno w rozmowie z nim...ale ci się podoba...no to dopiero ciekawy przypadek :)

więc w skrócie skoro ty tego nie zrobisz on tego nie zrobi bo nie jesteś nim zainteresowana to tak sobie będziecie trwać.

luukas

Re: Odmówił mi seksu, bo jestem feministka

o nie nie nie ja rozumiem doskonale.

prowadzisz konkretną działalność gadając na lewo i prawo w każdej sytuacji na temat molestowania w pracy czego efektem jest, że świadomość pracownicy uzyskali i dlatego ten konkretny odmówił.

przyczyna --> skutek.

Jak dla mnie wszystko tu jest na miejscu oprócz Twojego zdziwienia

luukas

Re: Odmówił mi seksu, bo jestem feministka

~Paulinax
~onkaY
~Mnbvn
~onkaY
Troll, ale zabawny.
Gdyby to była prawda, to taka kobieta, bez względu na stanowisko, byłaby w firmie skończona.
Już sobie wyobrażam te kpiny za jej plecami - "napalona desperatka".

Już widzę reakcję, gdyby to było w drugą stronę...


...czyli szef, bez ogródek proponuje seks podwładnej?
Myślę, że niestety, miałby znacznie większą szansę niż nasz troll.

No co ty nie powiesz? Ciekawe jakbyś się czuła, gdyby ciebie to spotkalo

zaraz zaraz...ale co ciebie takiego spotkało strasznego ? usłyszałaś zwyczajne "nie" i tu już taki dramat ?

luukas

Re: Moja psycholog mnie zdołowała

~SxZ
luukas • 10 godzin temu
to co teraz robisz to jest zwyczajne tłumaczenie.

skoro nakłamałeś to co się dziwisz, że ona tak to zrozumiała ?
i szukasz jeszcze usprawiedliwień (byłem zdenerwowany)

a dla mnie liczy się efekt i skutek

nakłamałeś - pani miała prawo uznać, że to co mówisz jest prawdą więc jej się nie dziwie.
a że nie zachowała się profesjonalnie to już inna sprawa.

bądź facetem, źle zrobiłeś to bierz to na klatę zamiast się dziwnie tłumaczyć

x

każdy człowiek inaczej reaguje na stres. Nie dziwię się jemu, jakbym był strofowany i stłumiany, też bym się zdenerował. Niektórzy mają słabszą psychikę . Ale cholera od tego jest psycholog aby wysłuchać, a nie wplątywać w poczucie winy. Nie nie winię słabych osób psychicznie, bo każdy ma prawo do błędów. Przyznajesz rację psycholog, ale nie patrzysz na emocje. Może chciała dać jasno do zrozumienia że to co robi jest złe, ale nie ... nie w ten sposób. Szanujmy innych. czy wam się wydaję że każdy psycholog, powinien krzykiem załatwiać sprawę?! A co powie osobie w depresji, tak to twoja wina bo w tym trwasz i nie chcesz tego zmienić? to chore.. tak jak w depresji tak tutaj występuje jakieś załamie psychicznie..

czekajcie bo się już gubię. Nie miałem zamiaru aż tak atakować chłopaka, ale skoro "to wszystko" nie jest jego winą to co jest ?! chłopak nie ma wpływu na swoje życie ? weźcie przestańcie bo teraz wy go obrażacie.

ja akurat podchodzę do tematu niestety głębiej niż wy. Jestem w stanie nawet zrozumieć panią psycholog która urobiła się po łokcie przy nim przez dłuższy czas on (znam taki typ więc pozwolę sobie założyć, że tak jest) obiecywał jej, że rozumie, że tak i tak będzie robił i tak i tak nie będzie robił. Po czym nagle ona go spotyka a on olał wszystko co ona próbowała mu wytłumaczyć.
Tak jestem w stanie zrozumieć, że na pani dostała białej gorączki bo odebrała to ewidentnie jako osobistą porażkę.
I nie nie bronie tej pani ani nie atakuje tego chłopaka. Zwyczajnie niech wyciągnie wnioski i przestanie kłamać.

luukas

Re: Moja psycholog mnie zdołowała

to co teraz robisz to jest zwyczajne tłumaczenie.

skoro nakłamałeś to co się dziwisz, że ona tak to zrozumiała ?
i szukasz jeszcze usprawiedliwień (byłem zdenerwowany)

a dla mnie liczy się efekt i skutek

nakłamałeś - pani miała prawo uznać, że to co mówisz jest prawdą więc jej się nie dziwie.
a że nie zachowała się profesjonalnie to już inna sprawa.

bądź facetem, źle zrobiłeś to bierz to na klatę zamiast się dziwnie tłumaczyć

luukas

Re: Moja psycholog mnie zdołowała

to ja chyba ciebie też zdołuje w takim wypadku.

"ludzie cie traktują tak jak im pozwalasz"

skoro ona nie podeszła spokojnie do tematu, zrobiła aferę to czemu się nie postawiłeś tylko jeszcze przepraszać zacząłeś ?

nie dziwie jej się, że ludzie przypadkowo poznani jej nie interesowali skoro matka dalej tobą rządzi. Z mojego punktu widzenia to też jest istotniejsza sprawa.

luukas

Re: Jak odzyskac faceta

fajnie, że zrozumiałaś coś z tej sytuacji to jest najważniejsze.

ale nie wszystko da się naprawić, czasem najlepiej jest zostawić przeszłość za sobą.

luukas

Re: Zawodzę wszystkich przez moją chorobę...

nowe lęki pojawiają się w momencie kiedy zaczynasz sobie radzić ze starymi, to jest taki "piękny wybieg" podświadomości aby się nie zmieniać.
Nie jestem lekarzem ani twoich wyników badań nie widziałem, ale jeżeli nic ci się nie stało to mózgu uszkodzonego nie masz. Wszakże napisałaś wszystko ładnie i składnie nie ?

Wyrzuty sumienia w twojej sytuacji wcale nie pomagają.
Jeżeli jesteś gotowa coś z tym zrobić to mam radę...poczytaj wszędzie gdzie się da o wszystkich objawach psychosomatycznych. Wypisz je gdzieś sobie abyś miała pod ręką. Nie tylko te które Ty masz, tylko wszystkie które są gdziekolwiek jakkolwiek opisane. I za każdym razem kiedy będą u ciebie się pojawiać któreś objawy z listy będziesz wiedzieć, że to tylko twój umysł z tobą walczy.

luukas

Re: Uzależnienie od gry on line

skoro gra cię nuży i myślisz o zakończeniu to to nie jest uzależnienie. Czyli bardziej chcesz się radzić kwestii znajomego ? jeżeli popsułaś z nim relację to już całkiem inna para kaloszy ^^

luukas

Re: Problem z otyłością u 16-latki

nie wnikam jak bardzo jej mama jest "stara" jednak ludzie starszej daty mają o zaburzeniach psychicznych zerową wiedzę. Na takie problemy zwyczajowo mają podejście, przestań jeść, zacznij ćwiczyć, za moich czasów nie było dietetyków a ludzie było szczupli, ja to kiedyś (...) bla bla bla.
więc nie opierałbym pomocy na filarze rodziców u których kwestia zrozumienia może być daleko poza zasięgiem.

luukas

Re: Problem z otyłością u 16-latki

ka-wa
Nie jest to jednak sprawa prosta, bo zaburzenie odżywiania ma przykre konsekwencje i tu potrzebny jest psycholog i dietetyk.
Sport i ćwiczenia jak najbadziej, ale też bez katowania się.
Tylko mama może Ci pomóc i wspierać w tej walce, musisz jej to uświadomić.

przykro mi, że aż tak różnie muszę odpowiedzieć :)

prawda jest taka, że to zależy tylko od ciebie ( nie od mamy nie od taty), jeżeli będzie ci na czymś wystarczająco mocno zależeć to wynik tego jest zależny tylko od ciebie, i to ty musisz się starać to osiągnąć.
Sugeruje ćwiczenia z tego powodu, że wiele osób marginalizuje zbawienny wpływ endorfin i innych dobrych rzeczy które się dzieją w organizmie po regularnych ćwiczeniach.

luukas

Re: dziecko sensem życia

no oczywiście, że jest tak samo jak romantyczna miłość rodem z książek i filmów, ale co z tego ?

luukas

Re: Problem z otyłością u 16-latki

sprawa wbrew pozorom jest bardzo prosta.
Wybierz sobie jakiś sport i zacznij go regularnie ćwiczyć.
Im cięższy sport wybierzesz tym lepsze efekty będą (polecam sporty walki). Przy 3 treningach tygodniowo nie jesteś w stanie się objadać na tyle aby nadrobić te kalorie które wypalisz na treningach i po roku czy dwóch wejdzie Ci to kompletnie w nawyk.

luukas

Re: da się uratować ten związek?

~quadzikk
dziewczyna mnie nie bije, nigdy ręki nie podniosła ale jest nerwowa, wybucha, wkurza się o byle co, ciągle jej coś nie pasuje , ciężko się z nią porozumieć ale agresywna nie jest

no to jeżeli ty tego nie traktujesz jako agresję tylko normę to ja nie mam nic do dodania.

luukas

Re: Dziewczyna mało ze mną pisze, odkłada spotkania ,

dobra to ja tu wyciągam karty na stół :

"Z jednej strony ją rozumiem, z drugiej nie rozumiem dlaczego nie może spędzić chwili ze mną i odstresować się, a ciągle tylko mówi że nie ma kiedy odpocząć tzn. połozyć się i spać."

nie rozumiesz bo sprawa się nie trzyma kupy ? podaje przyczyny tego stanu, po czym każdy normalny sugeruje to co by pomogło ale ona twierdzi, że jej to nie pomoże ? no ciekawe ciekawe ^^

plus jeszcze mówisz, że to jak poszła do pracy w walentynki i się zmieniło ? bardzo ciekawe.

i jeszcze leżała zamyślona z zamkniętymi oczami a kiedy pytałeś o czym myśli to nie powiedziało ? niesamowite...

chłopie rusz głową co tu jest nie tak...

luukas

Re: da się uratować ten związek?

wiele tutaj widzę nieścisłości i problemów ale może zacznijmy łagodnie...

"Ja się też czuje przy niej nie potrzebny ale z drugiej strony tak jak mi kumpel powiedział , że jakby ze mną być nie chciała to by nie wróciła do mnie albo by zerwała."

przykro mi ale to nie koniecznie musi być prawdą. Możesz być jej zupełnie nie potrzebny...a może raczej ona aktualnie potrzebuje tylko worka do bicia...

luukas

Re: Dziewczyna mało ze mną pisze, odkłada spotkania ,

~onkaY
luukas
a ja mam zwyczajnie jeszcze inną teorię na temat całej tej sytuacji, ale nie jest ona nikomu potrzeba :)

więc sugerowałbym się skupić na sobie, rób to na co masz ochotę i przestań jej nadskakiwać. Ona wyładowuje się na tobie ? to wstań i idź do domu lub skończ rozmowę. Musi się nauczyć radzić sobie ze stresem ale ty jej tego nie nauczysz.


Zgadzam się z jedną i drugą wypowiedzią, jednak sugerowałabym mimo wszystko próbę naprostowania sytuacji.
Tzn, próbowałabym uświadomić partnerce, że jeśli się żali i uskarża, to w kochającym, troskliwym partnerze włącza się tryb naprawczy,

jeżeli jej zachowanie to jednak moja teoria to próba uświadomienia jej tego skończy się albo wybuchem złości albo atakiem płaczu ;)

luukas

Re: Dziewczyna mało ze mną pisze, odkłada spotkania ,

a ja mam zwyczajnie jeszcze inną teorię na temat całej tej sytuacji, ale nie jest ona nikomu potrzeba :)

więc sugerowałbym się skupić na sobie, rób to na co masz ochotę i przestań jej nadskakiwać. Ona wyładowuje się na tobie ? to wstań i idź do domu lub skończ rozmowę. Musi się nauczyć radzić sobie ze stresem ale ty jej tego nie nauczysz.

luukas

Re: Kompleks niskiego wzrostu

zacząłem cie pocieszać, że nie jest tak źle i da się wszystko zrobić podałem nawet przykład. Po czym ty od razu naskoczyłeś, że żadna nie będzie chciała takiego kurdupla ?

nie wiem jak to nazwać inaczej niż pyskatą agresją:)

ale loozik twój problem nie mój, to nie za mną biegają po osiedlu i wyzywają od kurdupli.

luukas

Re: Kompleks niskiego wzrostu

wszystko jasne, to nie wzrost jest problemem.

to twoje nastawienie do świata, pyskata postawa i agresja dla każdego kto wystawia pomocną dłoń.

luukas

Re: Kompleks niskiego wzrostu

Nie wiem chłopie jak ty sobie radzisz...ale ja mam 170 ;]
wszystkie moje dziewczyny były wyższe ode mnie i nie wiem gdzie tu problem ?

tzn wiem doszedłem do tego :)
jeżeli będziesz jojczyć nad sobą i pozwolę sobie stwierdzić "obciągać sobie na smutno" to każda cie zostawi bo to jest najgorsze.

jakbym miał 177 ? chłopie świat leżał by mi u stóp ;]

luukas

Re: Wyśmiewanie się z wiary- czy powinnam zareagować?

no ale tak właściwie to czego chcesz ?

oni rozmawiali między sobą, nie pytali Ciebie o zdanie. Więc myślisz, że co byś mogła osiągnąć takim wtargnięciem do dyskusji ze sztandarem wiary w dłoni ?

oni wyrażali swoje poglądy do siebie...no chyba, że jesteś przewrażliwiona i musisz swoje 3 grosze wcisnąć znam takich :) ale jeśli nie musisz, to znaczy, że jednak są jeszcze normalni wierzący :)