eeeh..

Kobieta, 106 lat, Mazowsze

O SOBIE:

.Słucham rad tych ,którzy sami sobie dobrze radzą w życiu.
Wam radzę to samo;)

Lista postów użytkownika
eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

pink elephant
idz pozycz sobie a jemu nie daj cwelowi => Twój syn tak go nazywa?
masakra to jakas patologia, gratuluje syna i Ty mu na to pozwalasz? Wiadomo ze kazdy Cie broni bo piszesz ze wswojej perspektywy ale jak jest naprawde tego nikt nie wie

Moze i patologia ale czy to wina Jej syna że sie w takich rodzinach wychował ?
Dzieciak przyżył najpierw ze swoim ojcem a teraz z konkubinem ...ile można

Aneta widzisz wszyscy radzimy Ci to samo .Wiec nie masz na co czekać .Zbieraj siły i ratuj dzieci .Bo w przeciwnym razie mozesz kiedyś gorzko żałować .Jesli będa wychowywać sie w patologii cale zycie to duza szansa na to ze w przyszlosci powiela te zachowania bo nie będa znaly innych .Nie licz na to ze On sie zmielby po slubie .Nie popelnij tego bledu ,zdecydowanie nie wychodz za niego .

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Wiesz Aga nawet jakby poszedł na tę komisję i specjalista powiedzialby Tak, jest pan uzalezniony i powinnien pan sie leczyć .A Twoj mąż nie podjąłby terapii bo tak nie uważa . I co wtedy? Komisja kieruje sprawę do sądu ,po 2,3 latach jest sprawa i co sila wezmą Go na leczenie .? A jesli pojdzie dla swietego spokoju teraz kiedy nie ma przekonania i nie powie calej prawdy ,dobrze sie zakumufluje i ktoś powie Nie jest pan uzalezniony ,nie ma podstaw do leczenia ....Widzisz sama ze to musi w tej chwili wyjsc od męża . Ty zrobilas dobry krok chcąc Mu pomóc .Dalaś śygnał że jestes przekonana że jego zachowanie jest spowodowane piciem Powiedziałas tym samym ,hej żarty sie skonczyly zaczęly sie schody .Teraz mimo tego że sie zapiera pewnie zastanawia sie czy Ty nie masz racji .
Uwazam ze powinnaś powiedzieć mezowi ,kochany jesli nie jestes uzalezniony to dasz sobie rade nie tylko z piciem ale i z emocjami .Jesli zapiwkujesz przyjdziesz i powiesz ... bo Ty mnie wkurzyłaś ...to znaczy ze jestes uzalezniony i musisz sie leczyć .I co uwierzysz wtedy ze masz problem ? .

Może to da meżowi do myślenia i pójdzie na komisję ...kto wie .

Rozmawiajcie o Waszych oczekiwaniach wobec siebie tylko wiesz ,każda reforma rodzi się w bólu ...potrzeba czasu zeby wszystko dopracować ....Na pewno próbować zawsze warto.

eeeh..

Re: Nagła strata ukochanej

Kamil ja rozumiem że masz 17 lat i przezyłeś rozstanie z dziewczyna ktora kochasz Na pewno to bardzo boli .Ale nie możesz sie przez to unicestwiać .Pomyśł o tej dziewczynie ,jak bedzie żyła po Twojej smierci z poczuciem winy .Takich rzeczy nie robi się ludziom których sie kocha .Przypuszczam ze dziewczyna jest bardzo młoda i moze jeszcze gotowa na związek i uczciwie powiedziała Ci o tym .Prosze Cię uspokuj się ,idz do domu przeproś rodziców i zacznij normalnie zyć .To co teraz wydaje Ci sie nie do przejścia za jakis czas bedzie tylko wspomnieniem .Ludzie duzo dluzej nieraz czekaja na swoja milosc i wytrzymują .Miłość cierpliwa jest ....prawda ?.
Trzymam kciuki za Ciebie .

eeeh..

Re: Co sądzicie o moim głosie?

Masz ładny głos Klaudia ,przyjemnie sie Ciebie slucha .Gdybyś mogla zmienic mikrofon byloby super .Powodzenia :-D

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Agnieszko tak sobie mysle ze jak mozna oskarzenie wycofac to z duza dawka prawdopodopodobieństwa z wycofaniem wniosku tez nie bedzie problemu .
Trudna decycyzja przed Tobą .Nawet jesli mąz zredukuje piwo ale to nie znaczy ze przestanie byc człowiekiem uzaleznionym i zmieni nastawienie do zycia. Na to nie masz co liczyc.Ale dobrze ze zaczeliscie rozmawiać i moze cos z tego wyniknie.Juz przyznał ze ma problem z impulsywnoscią ale musialby jeszcze zobaczyć z jakiego powodu.Jesli nie powiąze tego z piwkowaniem trudno bedzie Go zmusic do pojscia na terapię.
Aga Ty musisz byc bardziej zdecydowana ,pewniejsza siebie .Postawić warunek ,chcesz zebysmy byli szczesliwi nie tylko przez chwile to zrobmy coś z tym .Jesli bedzie tak jak do tej pory że Ty bedziesz wszystkie winy przyjmowala na siebie to po co mąz ma sie zmienić .? Nic nie masz teraz do stracenia i tak zastanawiasz sie nad odejsciem prawda .? No wlasnie to zamien sie w zdecydowana kobietę ktora nie da sobie kołkow na głowie ciosać .Jesli ma pretensje o komisję to przypomnij akcje z puszką .Spytaj co mogloby byc jesli nie zdarzyłabyś sie uchylić ,czy sobie z tego zdaje sprawę.Na co miałaś czekać ,aż nastepną trafi Cię w głowę.Zrobiłaś to bo wiesz ze dzieki terapii mialby szansę na normalne zycie .Sam nigdy by sie nie zdecydował i dlatego tak wlasnie postanowiłas .Jesli nie zrozumie to nie drąż tematu ,bo nie ma sensu.
Moze pomyśl o terapii dla siebie o terapii dla współuzaleznionych.i o tej grupie wsparcia .....

eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

No niestety to typ faceta Pan i władca .Tak musi byc jak On sobie zyczy i inni sa tylko podnozkami dla niego . .Wbija Ciebie w poczucie winy po to zeby znależc usprawiedliwienie dla picia .Jesli codziennie pije albo ma przymus picia to znaczy ze jest uzalezniony a to juz inny problem ...Nie wstawi się za Toba bo boi sie ze rodzice mogą się od niego odwrocić .I co On wtedy biedny zrobi ?Jest po prostu wygodnicki i tyle ..Po co ma sie starać kiedy rodzice i tak zrobia za niego .To jest dorosły facet,powinnien zakasać rekawy i wziac sie do roboty ,a nie wykorzystywać starszych ludzi .Nie mozna tez sie dziwić ze nerwy im puszczają ...A że wyrzywaja sie na Tobie a nie na nim to, moze to nie zabrzmi dobrze ... ale dziecko to zawsze dziecko ...Ogólnie mowiąc ,to Jego wina że tak sie dzieje i koniec .On musi najpierw zmienic stosunek do rodzicow ,odciazyc ich w obowiazkach .Jesli to zrobi jest szansa ze Oni zmienia stosunek do Ciebie i dzieci ....

eeeh..

Re: Mąż boi się odejść od swojej matki

Fajnie Iga .Ciesze się ze sie dobrze uklada .Twoja historia to dowód na to że warto mimo wszystko dac sobie i innym szansę .Miłego urlopu i dobrej pogody życzę .

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Agnieszko poczekaj chwilkę .Jest inteligentny ...moze przemysli .Trudno Mu przyznac sie samemu przed soba ze jest alkocholikiem .
Ale jesli nie bedzie chciał podjać jakichkolwiek kroków to znaczy ze rzeczywiście to uzaleznienie jest tak glebokie ze tak jak Jego siostra moze powoli stoczyć sie na dno .
Na pewno byloby Ci latwiej odejśc gdyby nie mial tych dobrych cech o ktorych piszesz .
Bardzo dużo przecierpialaś ...bardzo.Teraz tylko zeby mąz otworzył oczy to Wasze zycie mogloby sie zmienić .....

eeeh..

Re: Kiedy i gdzie zwrócić się o jakąś pomoc?

Jesli masz przymus picia to znaczy ze jestes uzalezniony i powinnienes sie leczyć .Mozesz zglosic sie do Centrum uzaleznień tam uzyskasz wsparcie i wszelka pomoc .
Najwazniejsze że widzisz problem .Powodzenia .

eeeh..

Re: Jak poradzić sobie z bólem?

Mozesz poszukać pomocy w Przychodni leczenia bólu .Tam specjalisci ,najczesciej anastezjolodzy radza sobie nawet z najciezszymi przypadkami .Naprawdę warto spróbować jesli oczywiscie jestes pod kontrola lekarzy i przepisane leki juz nie są w stanie uśmierzyć bolu .

eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

A gdyby ktos " zaczarował " jego rodzicow i nastapiłaby pełna harmonia w rodzinie to myslisz anetko zeby nagle Twoj partner stal sie aniolkiem i zmienił swoją postawę wobec Ciebie i dzieci ?Odsuń konflikt z rodzicami i zastanow się czy jest szansa na to zeby partner sie zmienił .? Moim zdaniem są marne szanse na to .Co nagle przestanie pić ,pokocha Twoje dzieci ,zacznie oddawac Ci pieniadze ?
Spojrz na dzieci ,juz mają duze problemy emocjonalne ,a co bedzie za rok ,dwa ....Tak jak wczesniej Ci pisalam ,rozważ ten Dom samotnej matki .Pomysl nad tym .Aneta nikt Ci tutaj nie da zlotej rady to Ty musisz znalezć w sobie siłę.Odpowiedzialność za dobrą przyszlosc dzieci niech będzie motorem dla Twoich dzialań .Kiedys beda mialy wielki zal ze Ty jako matka ,osoba dorosla nic nie zrobilas zeby wyrwać ich z tego piekła .....Co Im wtedy odpowiesz?

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

Franca o Co chodzi ? Chcesz zeby nastepne osoby wyprowadziły się z tego forum ?

Czy Ty nie możesz zrozumieć prostej rzeczy że jesli ktoś pisze że obrzydzasz ludziom to forum to pisze to bo ma takie odczucia a nie po to żeby Tobie dopiec ,nie rozumiesz tego ?

Nie przyjdzie Ci do głowy że ludzie naprawdę mają dosyć Twojej trollowskiej działalnosci tutaj .Sprawia Ci przyjemnośc ze wkurzasz ludzi ? Karmisz sie tym ?
Od teraz franca ja przestaje karmić Ciebie .Nie bede reagować na Twoje zaczepki i mam nadzieję ze inni wezmą ze mnie przykład .Pa .

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

Napisałam Ci franca długa odpowiedż z cytowaniami m.in.Joanny w ktorych pisze cos zupelnie przeciwnego do wypowiedzi ktora tu przytoczylaś .itd itd ....i skasowałam.Żeby z Toba dyskutować musialabym uzywać Twoich sposobów czyli manipulacji i lawirowania .Tak sobie pomyslalam czy ktoś wogole mialby szanse z Tobą gdyby nie używal Twoich metod ..?..Nie mialby ,więc czas skonczyć te dyskusję .
Zgadzam się franca z @ daj zyć ...obrzydzasz to forum....

eeeh..

Re: Mąż żąda bezwzględnego posłuszeństwa

To w takim razie powiedz męzowi że Ty też od niego wymagasz bezwzglednego posluszeństwa bo w związku małzenskim czy to wg Boga czy prawa cywilnego małzonkowie mają takie prawa i obowiazki.

Jesli wczesniej mąż byl wspanialym mezem to rzeczywiście musi byc jakaś przyczyna .Czasem moze byc to pod wplywem innych osob np takich " madrych " kolegów ktorzy nakladą facetowi swoich " prawd " typu w domu rzadzi mąż a żona ma siedzieć i sluchać ....
Jesli teraz się ugniesz pod rządaniami meza to juz pozamiatane na cale zycie .Postaw sprawę jasno i nie ulegaj .A przede wszystkim spytaj męza skąd taka nagla zmiana .

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

Franca ja Ciebie dobrze zrozumiałam .Prosze nie pisz ze malzenstwo Joanny w momencie zdrady bylo złe .Przecież wielokrotnie pisala o tym .Nawet prostowała Twoje wypowowiedzi .Owszem teraz jest to papierowe małzenstwo ale to juz inna historia .Co do moloko nie chce nawet sie wypowiadać .Zyczę Jej jak najlepiej ale decyzję jaką podjeła uwazam za ekstra ryzykowną .
Wiesz co ,nie rozumiemy się w wielu kwestiach ,zwalam to ilośc przezytych lat ,doswiadczenia ,korzystania z doswiadczenia innych itd .....lista byłaby dluga . franca to co napisał Krzysztof jest prawdą .Zebys zrozumiala wszystko trzebaby pisać tak jak do dziecka ,a wielu z nas ,niezależnie od wieku uzywa bardzo czesto " skrotów myslowych ' a co za tym idzie Ty masz problem z poprawnym odczytaniem naszych wypowiedzi ..Stad te nieporozumienia miedzy nami a Tobą .Nie wiem jak to rozwiazać zeby takie sytacje nie powtarzaly sie wiecej a bardzo bym chciala zeby zapanowała zgoda miedzy nami a Tobą .

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Aga nie pije przez Ciebie !!!! Zrozum to dziewczyno raz na zawsze .Wbija Ciebie w poczucie winy bo alkocholik musi znależc winnego żeby poczuc sie lepiej .To Ty jestes ofiarą jego picia .Nie bedzie lepiej nawet zebys teraz zamieniła się w oazę spokoju i najlepsza gospodynię na swiecie to nie bedzie zmiany bo ma przymus picia ...

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

Franca prawda jest taka, ze na siłę zawsze
w kazdym przypadku jesli 'ktoś sie bardzo postara to znajdzie usprawiedliwienie dla zdrady .Chodzi o to , że usprawiedliwiając zdradę to tak jakbys dawala przyzwolenie na te zdradę .Nie rozumiem dlaczego piszesz że Joanna z przyczyn finansowych zdradzala męza ?Moze teraz mieszkają razem ale przecież nie z przyczyn ekonomicznych zaczęła go zdradzać ...no franca ,co Ty opowiadasz .?
Ja mam tylko nadzieję ze kiedyś Joasia dojdzie do wniosku ze kochanek którego teraz nienawidzi i bardzo cierpi przez niego .odchodząc od Niej zrobil jej wielka przyslugę.Myslę ze jeszcze z męzem beda tworzyć dobre małzenstwo ...potrzeba czasu .

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Agnieszko teraz bedzie sie mscił i wpędzał Ciebie w poczucie winy .Tylko ze do Niego nie dochodzi fakt że to jego zachowanie przez, całe lata zmusiło Ciebie do takich kroków .Przyzwyczaił sie do tego ze mimo że cierpiałaś w domu to przed innymi udawalas ze jest wszystko ok .Dbalas o to zeby inni a zwlaszcza znajomi uwazali Was za dobre małżenstwo a męża za dobrego ,czulego meża .Znosiłaś wyzwiska i humory bo obwiniałaś się za to ,wierzylaś że to Twoja wina bo tak twierdził Twoj mąż .A teraz po latach chcialas cos zrobić i spotykasz się z zachowaniem ponizej pasa .Teraz to już tak naprawdę od Ciebie zalezy jaką podejmiesz decyzję .Mozesz zrezygnować i isc do tej komisji ,odwołać te wizyte dzielnicowego i zamknąć sprawę .Mąż z czasem zapomni ,może troche sie zmieni ,moze nie moze kiedys pomysli o terapi a moze nigdy....Mozesz kontynuować i czekać na dzielnicowego ,kolejna mega awanturę ...Mozesz teraz wyprowadzic sie do rodzicow i powiedzieć mezowi ze dajesz Mu czas na przemyslenie .....Zad aj sobie pytanie i szczerze odpowiedz Czy jestes gotowa spedzić resztę zycia przy czlowieku ktory byc moze nigdy się nie zmieni ? Jesli jesteś gotowa to sprawa jest prosta i pozostaje Ci tak jak pisalam wczesniej poszukać grupy wsparcia i nauczyć sie zyć z alkocholikiem .

Jeszcze raz prosze, o nic sie nie obwiniaj ,bo prawda jest taka ze mąz powinien byc Ci wdzieczny ze tyle lat z miłoscia przy Nim trwasz podczas gdy zdecydowana większość kobiet dawno odeszlaby chociażby ze względu na dziecko .Trzymaj się Aga .

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

Ja nie mam zadnego zrozumienia dla zdradzających i ich kochanek czy kochanków .Jesli nawet w związku bardzo zle sie dzieje to czlowiek ktory ma odrobine godnosci to po prostu odejdzie a dopiero potem wejdzie w nowy związek . .To jest wstrętne gdy kobieta dobrze wie że facet jest żonaty ,dzieciaty i wchodzi z nim w coraz glebsze relacje .Ilez to razy w zyciu widzialam samotne kobiety ktore wchodzily z rozmyslem w takie związki usidlająć faceta dzien po dniu ,miesiąc po miesiącu az dopięly swego .Czy w takim wypadku franca mozna mowic o naiwności ? O naiwnosci mozna mowić o takich ktore wierzą ze cud sie ziści i kochaś odejdzie w koncu od rodziny .Mowisz ze jestes wyrozumiala dla takich kobiet jak moloko czy joanna .Tylko ze na dobra sprawę tak moze tlumaczyc sie kazda zdradzajaca zona .czy mąz .Nie potępiam takich ludzi ale na pewno nigdy nie bede miala zrozumienia dla nich .

eeeh..

Re: Bezpłodność męża

Cięzko jest pomylić próbki gdy naklejony jest pasek kodowy .Moim zdaniem pan doktor troche sie pospieszył .Powinnien powtorzyc badanie co najmniej dwukrotnie jak nie więcej . Tak czy inaczej pewnie jestescie bardzo szczesliwi .Gratuluję :-).

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

Agnieszko nie obwiniaj się ze nie zdąrzyłaś z rozmową .Na pewno dla męza to szok .Ale spojrz wprawdzie w oczy ,wyobrażasz sobie taka rozmowę ? Po ilu zdaniach męzowi skoczyłoby cisnienie i byłoby po rozmowie .Paradoksalnie może taka szokowa sytuacja zmusi Go do przemyslenia .Pewnie dla niego to tylko Twoje mrzonki .Tu chodzi przede wszystkim zeby przyznał sie sam przed sobą ze jest alkocholikiem .Dopoki tego nie zrobi to nic z tego nie wyjdzie .Nie zmusisz Go do terapii.Najważniejszy krok juz zrobiłaś . co z tego wyniknie zobaczymy.
Myślę ze przede wszystkim teraz musisz duzo rozmawiać ze swoim synem .Musi czuć ze ma w Tobie oparcie .A Ty staraj się uspokoić i pomyśl ze Ty i Syn nie zasługujecie na zycie takie jakie serwuje Wam mąż .I kiedyś wczesniej czy pozniej będziesz musiała podjąć jakąś wiążącą decyzję ,niezależnie od tego czy mąż podda sie terapii czy też będziesz wiedziala ze nie ma na to szans.....

eeeh..

Re: Problemy wychowawcze z córką a nowy związek

Franco, ja Ci nie karze uwazac tego za zbrodnię .Nigdzie poza tym nie napisalam ze to byla zbrodnia .To Ty zapytalas zdruzgotanego # ....czy to az taka wielka zbrodnia? ........ Czyli w domysle .." ..nic strasznego sie nie stało ,sa przeciez gorsze rzeczy takie jak bicie ,wyzywanie itd .
Z czym ja sie absolutnie nie zgadzam .Bo często bezmyslne dzialanie doprowadza do wiekszej tragedii niz bicie ..I od razu tu zaznaczam że jestem przeciwna jakiejkolwiek przemocy .
Trudno z Tobą dyskutować ..nie tylko ja mam z tym problem.....

eeeh..

Re: Problemy wychowawcze z córką a nowy związek

franca
~zdruzgotany
I córka nie okazała żadnych emocji kiedy płakałaś?
I dobrze, bo sama pewnie nie wiesz ile ona wylała kiedy obcy facet lazil po jej mieszkaniu. To było dziecko, a ty jej narzuciłaś "experss dorastanie" niestety nie wyrobiła i jest dorosła ale pod innym kątem znaczenia tego słowa.

I po grzyba tak sie nad nią pastwisz? Zupełnie, jakby biła, wyzywała, czy w inny sposób dręczyła swoją córkę. A ona zawiniła lekkomyślnością, brakiem rozsądku. Czy to aż taka straszna zbrodnia? Poza tym przyznała się do błędu, i stara sie go za wszelką cenę naprawić, więc czego Ty od niej jeszcze chcesz?

Franca przypominam Ci ze to jest forum i kazdy moze wyrazić wlasne zdanie .Czy naprawde sadzisz ze Jego opinia tak bardzo skrzywdzi autorkę ?
To Twoje podejscie do sprawy jest mocno dyskusyjne .Jesli tylko bicie i wyzywanie bylaby dla Ciebie zbrodnią a brak rozsądku i lekkomyślność ktore w tym wypadku doprowadzily do tragedii dziewczyny to juz nie koniecznie to gratuluję podejscia do zycia .Tyle absurdow czytalam juz w Twoim wykonaniu że nic mnie juz nie zdziwi .

eeeh..

Re: Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

A naiwne ,bezmyslne kobiety ,które z
egoistycznych pobudek przyczyniaja się do rozwalenia małzenstwa to jaki gatunek ? A kobiety zdradzające meżow to jaki gatunek ?

Co ma płeć do tego jakim ktoś jest człowiekiem? ??

eeeh..

Re: Demonofobia u ojca

Myśle ze powinniście porozmawiać z lekarzem prowadzacym i to On powinnien zdecydować czy jest potrzeba umieszczenia taty w szpitalu .

eeeh..

Re: Opowiem Wam piękną historię

[quote="~nów"]Gdzieś wyczytałam :
"Zamiast dojrzewać uczuciowo i duchowo, człowiek, które pije traci zdolność wyrażania uczuć. Nie wie, co z nimi zrobić. Jak powiedzieć "gniewam się" i jak powiedzieć "Kocham". Dusi w sobie uczucia, zwłaszcza negatywne: złość, urazy i lęki. A gdy zbierze się ich nazbyt wiele - popija, a potem dosłownie wybucha: wyrzuca z siebie wszystko, najczęściej w agresywnej, (destruktywnej formie.
Alkoholik może być także pijany bez kropli alkoholu w organizmie. Jest wtedy "Pijany na sucho": ale myśli, czuje i reaguje tak samo, jak gdyby pił. Uczucia, z którymi nie umie sobie radzić, muszą go doprowadzić do napicia się "

Agnieszko jesli chcesz powalczyć o swojego męża to musisz pamiętać o tym ze tak własnie jest .Sama napisałaś ze mąz ma zniszczoną psychike to nie pozwól zeby taka rozmowa jak ta z kolezanką tak bardzo Cie dobijały .Dobrze zrobiłas oczywiście że przerwalas te rozmowę i powiedziałaś im co o tym myslisz ale nie masakruj sie rozmową dwojga podpitych osób.Miej w nosie co pomyśla znajomi .Nie myslą co chcą .Ludzie nie sa slepi ,czytają tez miedzy wierszami .Naprawde nie zaprzataj sobie tym głowy.A kolezankę odsuń najdalej jak tylko sie da .Takie kobiety stac na wszystko ,czesto od słow przechodza do czynow .

Aga wiesz ja naprawdę jestem pelna podziwu dla Ciebie. Ja chyba nie potrafiłabym byc w takim związku ,nie dałabym rady ...ale skoro Ty w imię miłosci jestes gotowa na wielkie wyzwanie ratowania małzenstwa to myslę ze powinnas jednak tylko i wylacznie stosować sie do rad specjalistów którzy lecząc alkocholików najlepiej ,najbardziej profesjonalnie Ci doradzą .Nawet najbardziej zyczliwy Ci czlowiek nie jest w stanie zrozumieć duszy alkocholika .Nie wiem czy konsekwencją i stanowczoscia cos zdziałasz .Dlatego moim zdaniem przejdz sie jeszcze przed tą trudna rozmową do Osrodka uzależnień ,pogadaj o ,tym jak taką rozmowę masz przeprowadzić ,w jakim czasie ,itd .Bo od tej rozmowy i Twojej postawy może wiele zależec.Toteż warto się do Niej solidnie przygotować .Aga uszy w górę skoro innym sie udaje to miej nadzieję ze Tobie też moze się udać .

eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

Aneta powiem Ci ze halinka ma rację .Warto zebys przeczytala ten watek .Własnie tak moga skonczyć Twoje dzieci jak corka autorki w / w wątku .Tylko że Ty dzięki Bogu widzisz jakie zło wyrządza Twój partner i dlatego mimo tej niemocy ktora jest w Tobie musisz podjąć zdecydowane kroki poki jeszcze nie jest za póżno.Ty masz dla kogo zyć ,Ty masz dla kogo się starać .Zobacz w sw ich dzieciach udreczone ,zniechecone istoty które niewiele mogą same zrobić.Ale nie zawsze tak bedzie .Zaczna sie buntować przeciwko takiemu podłemu zyciu ,znienawidzą Ciebie za to że nic nie zrobiłaś zeby mogły godnie żyć...Anetko ...odwagi w podejmowaniu decyzji .Jeśli podejmiesz taką decyzję to żeby ona byla nieodwołalna .Nie słuchaj żadnych obietnić poprawy ,nie boj sie zastraszania ...tylko odejdż.Przede wszystkim jesteś matką ,tak? Czy dobra kochajaca matka moze pozwolić na gnojenie swoich dzieci ? Nigdy w zyciu!
Anetko odwagi ...dasz radę.

eeeh..

Re: Co robić, aby nie myśleć o śmierci taty?

Witaj angela .
Wiesz tak sobie myslę pamietajac Twoje pierwsze posty ,to i tak zrobiłaś duze postepy .Nigdy nie jest łatwo zapomnieć swojego rodzica .Zawsze tata bedzie w Twoim życiu  i każde nawet najmniejsze wspomnienie zwiazane z tatą bedzie bolesnym ukłuciem w sercu .Ale nie bedzie tak juz zawsze ,z czasem ten ból zastąpią te miłe wspomnienia a gdy sie pojawią poczujesz ciepelko w sercu i uśmiechniesz sie do swoich mysli ...
Angela jesli lubisz, to moze spróbuj rozwiazywać jakieś zagadki umysłowe,rozwiazuj krzyżowki a moze sama wymyśl krzyżowkę .....Pozdrawiam .:-)

eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

Aneta pomysl ,jaka przyszlosc czeka Ciebie i dzieci z tym facetem ? Chcesz tak zyc do konca zycia .Bez sensu .On i tak sie nie zmieni a może byc jeszcze gorzej.Gdybys zdecydowala sie odejść to zawsze mozesz liczyc na pomoc w Opiece społecznej .Mozesz starac sie o alimenty na dziecko od partnera .Nie wiem czy masz dokad sie wyprowadzić ,jesli nie to dobrą opcją bedzie Dom samotnej matki .Mieszkając tam mozesz równoczesnie starać sie o mieszkanie zastepcze .Naprawde pomysl o tym,bo szkoda dzieci .Jeśli beda wychowywać sie w takiej niesprzyjajacej atmosferze moze to odbic sie na ich psychice .Pomyśl o sobie ,żyjac dalej z Nim zamykasz sobie drogę do lepszego życia a na pewno na nie zaslugujesz .....

eeeh..

Re: Konflikt z rodzicami partnera

Jesli juz tyle razy rozmawiałaś ze swoim partnerem to nie sadzę żeby kolejna rozmowa przyniosła skutki w postaci zmiany nastawienia Jego i rodzicow .Gdyby Twoj partner byl naprawdę odpowiedzialnym czlowiekiem to przede wszystkim nie traktowałby żle Twoich dzieci. To podłe z jego strony .Czego wymagać od faceta ktory sam nie potrafi okazac szacunku ?.Moim zdaniem lepiej pomyśl o odejsciu od tego czlowieka .Jezeli ktoś nie potrafi okazać uczucia dzieciom to nie jest wart zachodu .Takie jest moje zdanie .

eeeh..

Re: Mąż na utrzymaniu żony

ttttttt co do rownego podziału obowiązków to zgadzam sie absolutnie z Twoim zdaniem . I dlatego nigdy nie moge pojąć np Francy ktora miłośc kojarzy z równym podzialem obowiązków a szczególnie z tym " rownym " Ludzie ktorzy
n a p r a w d ę się kochaja uzupelniają sie tak automatycznie biorąc pod uwage tak jak wczesniej napisalam czas ,umiejetnosci i siły .Tak było od poczatku naszego małzenstwa ,czyli od chwili gdy zamieszkalismy ze sobą. Potem na świat przyszly dzieci i taka sama zasada .Nie było z naszej strony nakazu - Ty masz robic to i to .Odpowiednim wychowaniem ,dobrym przykladem " weszly " w zycie domowe i pomagają .Na pewno nie ma tutaj mowy o jakimś rownym podziale obowiazków ale tak jak napisalam wczesniej nikt z tego powodu nie czuje się wykorzystywany .

ttttttt przykro mi ale nie rozumiem w ktorym momencie komus wmawiam ze taka wersja jest jedyna i wlasciwa .?

A poza tym zgadzasz się z lady ktora mniej wiecej napisala to samo co ja a nie zgodzilaś sie z moim pierwszymi postami..
Jakaś niekonsekwencja z Twojej strony .

eeeh..

Re: Problemy wychowawcze z córką a nowy związek

Zatroskana po pierwsze to ciesze się ze córka jest cała i zdrowa ,bo to róznie mogło się skończyć .Po drugie cieszę sie niezmiernie że obudziłaś się ze snu i nareście zobaczyłaś swoją winę .Wina jest ewidentnie tylko Twoja po częsci tamtego faceta i nie ma co sie oszukiwać że zawiniła Twoja córka .W niczym nie zawiniła .Zobacz czy to ze po miesiącu znajomości sprowadziłaś faceta do domu było rozsądne .? Nawet jeśli nie miałabyś dziecka to też byloby to wielką glupotą ....w ciągu miesiaca nie można nikogo poznać na tyle żeby budowac z tym kimś życie .Postapiłaś wbrew zdrowemu rozsądkowi,zwalam to to zakochanie i ogromne zapatrzenie w partnera który w końcu odkrył swoją prawdziwa twarz i parodoksalnie swoja wyprowadzką bardzo Co pomógł. Nie wiem co by bylo ,gdyby tego nie zrobił ...pewnie Ty nie podjełabyś decyzji o rozstaniu...
Teraz prawde mowiąc sprawy zaszly juz tak daleko że możesz tylko liczyc na skuteczność terapii.Jedyne co teraz mozesz zrobic to stanąć w prawdzie przed swoją corką i przyznać się błedu ,wyrazić skruchę i bron Boze nie próbowac zwalac częsci winy na Nią .Bo Jej winy tu nie było .Jej reakcja na to sie dzialo w domu byla wlasnie taka a nie inna bo zostala sama Gdybys w pore zauwazyla swój bład ,dziewczyna nie szła by na dno.
Kochasz Ją to zrob doslownie wszystko zeby mogło byc tak jak dawniej ale nie oczekuj cudu ...nie bedzie to proste .

Tak jak najbardziej mozesz być szczęsliwa i możesz być z kims w związku tylko na drugi raz rób to z głową .Rozważnie i odpowiedzialnie.Tak jak przystało na doroslego człowieka.

Życząc Wam Obu wszystkiego dobrego mam nadzieję że będziecie jeszcze razem szczęsliwe.Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Nagły spadek libido dziewczyny

No właśnie o to chodziło .Teraz po prostu czekaj ,nie naciskaj.Każdego dnia udawadniaj że jest Ci bliska i zależy Ci na Niej najbardziej na świecie ....Troszkę cierpliwości .Powodzenia .

eeeh..

Re: Problemy wychowawcze z córką a nowy związek

Znalazła się Twoja córka ?

@ moloko dla jednych My wypisujemy bzdury a dla drugich Ty.Chyba w tej chwili najwazniejsze jest dobro dziecka ktore na swiat sie nie prosiło.Facet dziś jest a jutro moze juz Go nie być tym bardziej ze taki fochowy ....Chyba normalne że wszelkimi sposobami trzeba ratować wlasne dziecko ....jak widać nie dla każdego .Dziewczynie grozi poprawczak a Twoja rada * na pewno nie ustepuj ...i Ty pokazałabyś slabosc a nie autorytet rodzica *
Zastanow sie co piszesz .
.

eeeh..

Re: Nagły spadek libido dziewczyny

Pisząc o dobrych radach mialam na mysli mój ostatni post z poprzedniej strony .Nie napisalam nigdzie ze inne rady są złe .Bo nie są .Kazda rada moze cos dobrego wnosić .Im wiecej tym lepiej .

eeeh..

Re: Chcę oddać dziecko do adopcji

~Tośka17
Staram się o nauczanie indywidualne, bo do szkoły nie chcę wracać. Nerwy niezbyt służą ciąży, a nie chcę by każdy się na mnie patrzył i wytykał palcami że to ta co się puściła....Strasznie mi popsuł opinię w szkole, na rozpowiadał plotek, że niby to nie jego, że się puszczam za jeansy. Wszyscy się ode mnie odwrócili... Zostałam sama
sprawę o alimenty złożę ale to dopiero chyba jak urodzę bo wcześniej chyba się nie da.

Tosia ,wiem że w Twojej sytuacji to trudne ale teraz koniecznie musisz pomyśleć o swoim dziecku i odciac sie od plotek .Jesli ludzie wierzą komus kto zachowuje sie w ten sposob to to ich problem a nie Twój.Mysle ze nauczanie inwidualne to dobry wybor i jest nadzieja ze dyrekcja szkoly wyrazi zgodę .A teraz myśl o tym żebyscie Obydwoje czuli sie w miarę konfortowo ,i bezpiecznie .

O alimemnty mozesz starać się zaraz bpo urodzeniu dziecka .Jesli chlopak w dalszym ciagu bedzie utrzymywał ze to nie jest jego dziecko i nie chce łozyć na Niego ,moga byc konieczne testy DNA.

eeeh..

Re: Problemy wychowawcze z córką a nowy związek

To ładnie Ciebie wspiera Twoj partner .
Zamiast martwic sie tym co sie stało z Twoja corką i podejśc ze zrozumienien do zachowania policjanta ,ktory postapił zgodnie z procedurą, to do Ciebie się nie odzywa ?Bo czuje sie urazony ????Boje się że milosc do Twojego partnera nie zaburzyła w Tobie zdrowego rozsadku .Jeszcze raz prosze obudz się .Zastanow się czy Ty bedac na Jej miejscu chcialabyś wrocic do domu w ktorym w dalszym ciagu mieszka ktoś kto zburzył Jej bezpieczny swiat .Osobiscie nie wierzę ze Twoj partner nie wtracal się do wychowania corki.
Mam nadzieję ze corka się znajdzie i kiedys Ci wybaczy ten ogromny błąd.

eeeh..

Re: Nagły spadek libido dziewczyny

Szkoda ze nie sluchasz dobrych rad .Jesli uwierzyłeś ze to w 100% wina tabletek i ginekologa to byc moze robisz błąd .Ale to już Twoja sprawa .Myslę ze tym sposobem nie wiele osiągniesz a skutek bedzie odwrotny od zamierzonego .Zamęczysz dziewczynę zamiast Jej pomóc .

eeeh..

Re: Mąż na utrzymaniu żony

Nie rozumiem ttttttt dlaczego piszesz w widelkach ze taki układ jest naturalny .A nie jest ?Od zarania dziejow męzczyzna byl tym ktory zapewniał kobiecie byt a kobieta pilnowała domowego ogniska .Przeczytaj dokladnie moj pierwszy post .Czy nie napisałam tam ze jak najbardziej facet moze gospodarzyć w domu ale kobieta musi mieć swiadomosc ze w razie czego to ten facet nie bedzie ogladal sie ,az ktos mu do garnka włoży tylko sam na to zapracuje. Ile jest takich kobiet ktore biorą sobie faceta na życie majac na uwadze że mężczyzna jej zycia, nie bedzie w stanie jej utrzymać i ich dzieci , w razie niemoznosci zarobkowania? Znasz takie ,bo ja nie .To czy w takim ukladzie nie lepiej żeby przemyslał sobie niż czekał aż ktos taki sie znajdzie .Czy to az taka zła rada? Moim zdaniem nie .
A co do rownego podziału obowiazków to akurat ode mnie się tego typu wpisu nie doczekasz .Dla mnie rownypodział obowiązkow to sztuczny twór .W mojej rodzinie kazdy robi tyle na ile mu czas ,siły i umiejetnosci pozwalają...Nikt nie czuje sie tez w jakis sposob wykorzystywany.Trzeba sie po prostu kochac i akceptować reszta to juz tylko dodatek ....