Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kamil17/2

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miasto
    Niemodlin
  1. Nie rozumiem jak mogłeś sobie sam postawić diagnozę o tym że masz nawrót skoro nie zrobiłeś nawet gastroskopii kontrolnej. Ja też się dziwnie czułem przez długi czas i wmawiałem sobie nawrót aż pierwsza gastroskopia rozwiała moje wątpliwości.
  2. Anulo mi na zwykłym rtg nic nie wyszło ale jak zrobiłem już z kontrastem to tak. Jak będę mieć więcej czasu to podeślę ten wynik.
  3. Ja miałem czkawke po wybudzeniu się przez 3h bez przerwy też mnie rwało ciągneło itd pamiętam jak lekarz mi plastry ścigał z miejsc szycia to tak szybko je zrywał że byłem pewien iż coś mi się zerwał puscilo itd. Tak więc rozumiem Cię że już sobie sam wmawiasz że coś się stało bo miałem tak samo. Jak narazie musisz odczekac na spokojnie. Ja zaś miałem bóle w klatce piersiowej niedawno po wysiłku mialem robione rtg z kontrastem klatki piersiowej i oskrzela płuca aorta wzysstko czyste i dobre pod względem Pulmonolog nie ma do czego się przyczepić ale zaś wyszła mi jakąś skolioza lewego srodpiersia co ma coś też wspólnego z kręgosłupem przez co te bóle mogą być głównie po wysiłku od tego. Muszę się udać do ortopedy na konsultacje dopóki jest to wczesne stadium. Też byłem nie danwo u Dzielickiego na kontroli z tym bólem właśnie to zalecił mi zdobienie rtg przełyku z kontrastem z tym że u mnie lekarze rodzinni w mieście nie chcą mi nawet wypisać na to skierowania a w okolicy 50 km odemnie nikt tego badania nawet nie robi... Ale czytałem na internecie to przez tą skolioze mam te bóle bo w spoczynku jest spokój na szczescie bo gastoskopia wyszła mi dobrze. Powiem Ci ze lepiej iść do 100 letniego Dzielickiego niż do lekarza który wykonal może w życiu 50 do 100 takich operacji...
  4. Dlatego najpierw robi toupetta lecz gdy on nie pomoże i będzie dalej refkuks i cofanie A przez to bóle w klatce i inne dolegliwości to jest pogłębienie fundoplikacji czyli Nissen. Ja nawet na karcie wizyty mam że fundoplikacja toupetta wpust nie wydolny bóle w klatce itd. Jeśli nie będzie poprawy to pogłębienie fundoplikacji ( Nissen).
  5. Mi tłumaczył to tak że Toupet jest fundoplikacja taka jakby do połowy że zostawia trochę miejsca w razie jakby wpust nadal nie był szczelny i a przy Nissenie jest pełna fundoplikacja bardziej docisnieta przy której już raczej rzeczą niemożliwą jest aby wpust nie był szczelny i przepuszczal cofajacy się pokarm do przełyku. Gdzieś na zdjęciach w Internecie można chyba porównać toupetta a Nissena wtedy łatwiej zrozumiesz o co mi chodzi :) Ale to chyba jest nawet logiczne ;p
  6. Tak naprawdę kontrolna gastorskopia wykaże Wam wynik operacyjny. Mnie zapychalo mocno pierwszy miesiąc. Ogólnie 2 tygodnie jadłem tylko sucharki moczone w ciepłym mleku albo papki dla dzieci. W klatce może boleć bo jest wszystko świeże jeszcze... To nie jest mała operacja owszem robiona laparoskopowo ale jest ogólnie i dużą operacją patrząc na skalę trudności i tego co jest dokładnie robione. Ja lepiej zacząłem się czuć jakoś w 2 miesiącu A w 3 faktycznie unormowano się. A jaka metoda mieliście operacje ? Toupetta czy Nissena ? Bo to też ważne.
  7. Przedstawiam Wam ten mój wynik gastroskopii którą teraz robiłem. Mnie po operacji najbardziej bolały barki, klatka piersiowa owszem też to normalne. Gardło przejdzie ale musisz na spokojnie przeczekać ten okres gdzie będziesz jeść papki itd. Bo zwykła kromka może Cię zapchac teraz. No i czkawka też denerwuje. Nie ma tragedii ogólnie i tak na lekach będziesz przeciw bólowych. Mnie irytuje to że mam dobry wynik operacyjny jedynie ta Helicobacter wyszła ale skończyłem już antybiotyk a i tak mam ból w klatce piersiowej i w mostku. Nie wiem czy to przez pracę fizyczną ale wcześniej pracowałem i nic nie było ... ciężej mi się bierze głębszy oddech i ogólnie dyskonfort oddychania mam. W sensie ciężko mi się oddycha i szybciej się mecze. Wysłałem dla profesora wynik to odpisał że sama gastoskopia ok ale muszę wziąść resztę badań i umówić się na wizytę.
  8. Widzisz on mi to mówił z takim spokojem jakby to było normalne. Poza tym zapytałem się czy miał takie przypadki stwierdził że miał ale strasznie rzadko ...
  9. Marcinie o tym chłopaku gdzieś czytałem jakis temat właśnie. Pisał że schudł dużo przez ta przelukline ale operowal go profesor i wrócił z podwójną siłą do kulturystyki właśnie. Ja raz zadałem pytanie profesorowi co jakby Nissen nawalil to powiedział żebym się nie martwił bo najwyżej to się poprawi ale ciężko mi w to uwierzyć :/
  10. Ja akurat zawsze mam gastorskopie w znieczuleniu ogólnym. Więc o odruchu wymiotnym nie ma mowy.Mam trochę obawę przed tym jak profesor pójdzie na emeryturę bo jak odpukać będzie potrzebna pomoc to nie wiadomo do kogo się zgłosić ... tym bardziej że mieszka ode mnie tylko 100 km. Może dlatego robię też co około rok póki jest on jeszcze w zawodzie z po prostu obawy :(
  11. Z doświadczenia wiem że jak już znasz diagnozę to sama siebie teraz niepotrzebne nakręcasz przez co też dolegliwości Twoje przez cały stres narastają. Wiem co mówię bo sam to przeżyłem. Też teraz od miesiąca miałem bóle w klatce lekkie brzucha itd. Zacząłem się nakręcac jak kiedyś ... ciśnienie zaczęło skakać do góry... Wczoraj miałem gastroskopie bo i tak musiałem kontrolną zrobić i fundoplikacja dalej szczelnie trzyma wpust jest wydolny czyli to co było dla mnie najważniejsze. Lecz mam duży stan zapalny żołądka i niestety ten helicobacter przez co występują bóle brzucha oraz ze stresu w klatce piersiowej. Na dniach wrzucę Wam ten wynik dla porównania tego ze stycznia tego roku chociaż różni się w sumie tylko tym że wtedy był stan zapalny A teraz jest troszkę większy. Noi refkuksu nie ma bo nie mam zgagi, odbijania itd... A pracuje cały czas fizycznie na załadunku i dużo dzwigam ogólnie. Gastrolodzy ogólnie wydaje mi się że lekko przesadzaja. Tzn u mnie w mieście znam takiego do którego chodzę kontrolnie na usg trzustki wątroby itd. To cały czas powtarza że po fundoplikacji omijać dźwignia ciężkich rzeczy pracy itd. Ale przecież ta operacją właśnie ma przywrócić nam sprawnośc fizyczna to po co miałbym się jej podejmowac skoro według nich najlepiej po niej iść do biura chyba i pracować jako jakiś księgowy ... Ale za tym raczej stoi biznes bo oni przypisują leki My wykupujemy recepty potem wracamy na kontrolę i tak w kółko. Jak powiedział profesor Dzielicki oni nie chcieli mnie wyleczyć tylko leczyć ... Dlatego też dużo gastrologow odradza operacji ... Tam gdzie zawsze robię gastorskopie to gastrolog powiedział że nie ma przepukliny leki wystarcza A po operacji jak poszedłem na kontrolną to od razu wychwalal profesora i mówił że idealna robota nie ma przepukliny już gdzie wcześniej jej niby w ogóle nie widział ... Dlatego musimy się otaczać ludźmi nie którzy nam nie wierzą w dolegliwości oraz nie Ci którzy nadmiernie jak współczuja bo to też nie pomaga .. Tylko przede wszystkim tacy którzy chociaż trochę są w stanie zrozumieć nasz problem. A nawet gastrolodzy z tego co wiem potrafią nam wręcz przeszkadzać w podjęciu decyzji która może nam zmienić życie tak jak zresztą u mnie było. Operacje masz za tydzień z tego co pisałaś A możesz napisać gdzie teraz profesor operuje ? Bo z tego co słyszałem to w Blachowni już nie A Ja byłem tam oferowany dwu krotnie przez niego. Nie możesz też po operacji się napalac że nagle wrócisz do pewnej sprawności A przede wszystkim na siłę niczego nie rób bo zaszkodzisz tylko sobie A nie pomożesz. I co najważniejsze uzbroić się w cierpliwość. Bo jej będziesz musiała mieć bardzo dużo :) Ja na każde pytanie chętnie odpowiem jeśli znajdę czas. A jak mówiłem na dniach wyśle zdjęcie z badania.
  12. Powiem Wam że byłem w tym roku w lutym u profesora bo jakoś w styczniu pracowałem przy paletach i po dwóch dniach przerzucania palet coś mi chyba albo strzeliło albo coś naderwalem z prawej strony klatki piersiowej przy przeponie ale bardziej prawa strona. I też miałem trudności z oddychaniem przez dwa dni i czułem się jak przed operacją. Więc od razu udalem się do profesora i zapewnił mnie że Nissen nie ma szans żeby puścił tak samo jak chirurg jeden który zakłada opaski bariatryczne powiedział że to nie możliwe. Prrofesor mówił abym wykonał rtg przełyku z kontrastem tak zwana skopie bodajże. I mówił że to pewnie mięśnie i jakby to było coś z miesniami to on mnie już skieruje w dobre ręce. Nigdzie nie mogłem załatwić tego badania bo dookoła tego nie robią z racji iż kiedyś się to wykonywalo A teraz jest gastorskopia. Ból sam minął i dyskomfort po dwóch tygodniach jakoś i do teraz nic nie boli tak więc wydaje mi się że coś musiałem naciągnąć raczej ... A reasumując i wracając do reoperacji. To od razu spytałem profesora co w sytuacji gdy miałem toupetta już i Nissena to odpowiedział że możemy spokojnie wykonać 3 operacje i ,, poprawić ''coś jeżeli faktycznie się zepsuło. A co do nauki innych lekarzy to bodajże w Ozimku jak kiedyś operowal to chyba podczas zabiegów pokazywał i szkolil innych młodszych chirurgów ale z jakim skutkiem to nie wiem niestety. Wiem tylko że jak pójdzie na emeryturę A Ja będę potrzebował reoperacji to nie wiem co w tym przypadku zrobię .
  13. Owszem wypije piwo A nawet wódkę ale to tylko na urodziny albo okazje. Czasem i spore ilości zależy od okazji ... Bekam normalnie. Pół roku po nissenie zacząłem pracować fizycznie i dzisiaj też pracuje fizycznie. Budowa potem ogrodnik A teraz na produkcji. Raz w tygodniu gram w piłkę zamierzam częściej ale chce na spokojnie zwiększać. Siłownię też chciałem wprowadzić ale poczekam jeszcze z tym bo za dużo na głowie mam spraw aby to wszystko połączyć . Cole też wypije i nie widzę jakoś problemu. Oraz codziennie pije len szklankę.
  14. Chory89 jak w Knurowie to rozumiem że profesor Dzielicki będzie Cię operować ?
  15. Muszę tutaj dokończyć komentarz mój. A więc rozumiem ludzi którzy się obawiają operacji bo to nie jest wyrwanie zęba ... Czy nawet wyciecie wyrostka ... Bo choroba owszem może wrócić ... niestety ... Ale powiem Wam szczerze że jakbym nawet wiedział o tym że po pierwszej operacji będzie nawrót i po półtorej roku będzie potrzebna druga i tak bym się na to zgodził. Bo w końcu odzylem po pół roku wegetacji w łóżku i stracenia prawie 15 kg wagi ... znajomi którzy mnie dawno nie widzieli myśleli że mam raka ... Najgorsze jest uczucie jak jesteś bezradny i nie możesz nic zrobić chociaż bardzo chcesz i wiesz tylko że czas może Ci pomóc A ten czas to jest odliczanie do operacji A potem do rekonwalenscencji ... Chcesz to mieć od razu ale nie możesz ... To jak dać dla dziecka lizaka za szybę A efekt chyba każdy zna ... wiem że mogę mieć znowu nawrót licze sie z tym ale żyje pełnia życia i staram się o tym nie myśleć. Zauważyłem że też im bardziej się tym wszystkim przejmowałem na wyrost było tylko gorzej A czasami lekki ból a Ja od razu panikowalem że to nawrót choroby .... Nie możecie też sobie za dużo nawymyslac i poryć psychiki bo to do niczego nie prowadzi A Ja miałem ten etap niestety ... Ale dałem radę i sam jestem z siebie dumny. Dzisiaj mam pracę, narzeczoną pół rocznego synka i nie zmienilbym moich decyzji za nic w świecie. Co do profesora Dzielickiego to zawdzięczam mu bardzo wiele on mnie z tego wyciągnął dał druga szansę którą staram się codziennie wykorzystywać A jak ktoś wcześniej napisał nikt Was na siłę nie pcha pod nóż to jest już Wasza decyzja bo jakby nie patrzeć to decyzja na całe życie. Nie wiem jak teraz wygląda sytuacja z profesorem i jak na dzień dzisiejszy operuje ale z mojej sytuacji z jakiej mnie wyciągnął to mogę go tylko polecić z całego serca. Wybaczcie że tak rzadko tu zakładam ale za dużo się dzieje w moim życiu rzeczy w końcu pozytywnych i raz na jakiś czas staram się tutaj zaglądać. W końcu jakby nie patrzeć to Ja założyłem ten temat kiedyś i jesteście tutaj też trochę z mojego powodu :) Ale to dobrze bo możemy się podzielić doświadczeniami i nawzajem sobie doradzić A przede wszystkim pomóc. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i obiecuję że będę częściej tutaj zaglądać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...