Skocz do zawartości
Forum

licealista

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez licealista

  1. Dziękuje Wam za odpowiedź. Teraz już ochłonąłem i wiem na czym stoje. Tak zgadza się. Brakuje mi asertywności.Dowód Kilka miesięcy temu zostałem namówiony na pracę w firme rozprowadzającej kosmetyki. Namówili mnie koledzy, bo ja nie potrafiłem powiedzieć, że nie chce i nie jestem zainteresowany. Zrezygnowałem po kilku tygodniach jak juz miałem dość.
  2. e d i t Prawdopodobnie zostałem oszukany. Sprawdziłem czy ten jego email istnieje. Okazuje się, że nie ma takiego emaila. Dla porównania mój mail jest OK w tej bazie czy emaile znajomych. Co sądzicie o pomyśle, aby jechać jutro pod tą galerie i pokręcić się i zobaczyć czy będzie? Może bedzie znowu naciągał innych?
  3. Byłem dziś na zakupach. Kiedy już wyszedłem z galerii podszedł do mnie pewien mężczyzna. Wiek - ok 30-33 lat. Zapytał najpierw która godzina, więc odpowiedziałe, potem powiedział, że został okradziony w pociągu i ukradziono mu pieniądze z portfelem i telefon. Wracał z komendy policji i przechodził obok galerii. Zapytał czy mogę mu pożyczyc, a on mi odda. Pieniądze potrzebne były mu na nowy bilet i coś do zjedzenia. Dałem mu 40 zł, a potem chciał jeszcze, ale powiedziałem,że więcej nie dam. Podziękował. Podał mi swojego emaila do kontaktu. i teraz co mam zrobić? Mam napisać emaila żeby oddał mi pieniądze przelewając na konto. Ale w jaki sposób to zrobić, żebym sobie sam nie zaszkodził? Tzn. żeby on potem mnie nie oskarżył, że ja wypisuje do niego przez internet o pieniądze. (on może się wyprzeć). w emailu mam mu napisać na jaki nr konta ma zrobić przelew i moje imie i nazwisko ? tego właśnie się boje i przez tą całą sytuację jestem zdenerwowany. Czy do przelewu wystarczy sam nr konta? Czy jeżeli będzie znał mój nr konta i imie nazwisko to czy nie włamie mi sie na konto bankowe? Boję się, bo mam tam kilka tysięcy zł i nie chciałbym ich stracić. Czy może darować już sobie te 40 zł, być w plecy, i nie odzywać się do niego wcale (tym samym nie prosząc o przelew)? Mam świadomość, że to moze byc dobry człowiek i może oddać pieniądze, ale z drugiej strony jestem niepewny i mam złe przeczucie, tym bardziej ze był lekko nachalny.
  4. Witam! Od kilku dni zastanawiam się nad nootropami i noopeptami na poprawę pamięci i koncentracji. Jestem w klasie maturalnej i zastanawiam się czy ich nie zażyć. Mój kolega z klasy niedawno zaczął je stosować i efekty widać potrafi próbne egzaminy napisać na ok 90%. Zastanawia mnie to czy te leki mają jakieś skutki uboczne? Czytając na różnych forach nie ma negatywnych skutkow chyba, że weźmie się zbyt dużą dawke albo zmiesza z alkholem czy energetykami. Czy ktoś się może orientuje w tym? Czy od nootropów można sie uzależnić, jeżeli będzie sie zażywało minimalna dawkę dziennie ok 10 mg na 4 dni ? Cholina , Alpha-GPC Tabletki , Centrofenoksyna, Noopept. Czy wyżej wymienione są niebezpieczne, można sie od nich uzależnić?
  5. Miesiąc temu zdałem egzamin na prawo jazdy kat.B. Udało mi się za pierwszym razem. Sam nie wiem jak, bo moja rodzina nie bardzo wierzyła, że mi sie uda. Sam w siebie nie wierzyłem bo robiłem jeszcze sporo błędow. Na egzaminie prawdziwym równiez zrobiłem kilka blędów mimo tego egzamin jest zaliczony pozytywnie. gdybym był egzaminatorem to sam bym się oblał. Dziś wczoraj oderbrałem prawo jazdy i po prostu boję sie jeździć. Nie było mnie długi czas po egzaminie w domu, więc wgle nie jexdziłem autem. Moja rodzina chce juz żebym pojechal do dużego miasta na zakupy albo zalatwić inne sprawy, a ja sie boję ze zgaśnie mi samochód za skrzyzowaniu albo spowoduje niebezpieczną sytuacją czy podczas parkowania walnę w inny samochód. Swojego samochodu jeszcze nie mam a auto rodziców jest terenowe i duże. Całkiem inne niz na kursie mała toyota. Nie wiem jak sobie poradzę takim dużym samochodem jeździć. Podczas kursu instruktor zawsze był obok i gdy coś zrobiłem źle to hamowal itd. tu juz tego nie będzie. Wolałbym pojechac z rodzicem jednym chociaż do mniejszej miejscowości, abym się trochę rozkręcil tym autem, a nie od razu do ruchliwego miasta. Z drugiej strony chcę jeździć, bo wiem ze prawko ułatwia zycie. Najbardziej boję się, ze pojade do miasta sam i spowoduję niebezpieczną sytuacją, czy kogoś przytre itd. Jakieś rady macie ?
  6. Kilka dni temu dostałem nieoficjalną propozycje zostania chrzestnym dziecka. Oficjalna propozycja bedzie za kilka dni. Czy można odmówić zostania chrzestnym, czy to nie wypada odmówić ? Mam 18 lat chodzę, do szkoły, utrzymuja mnie rodzice. Moja chrzestna urodziła córkę pół roku temu. Chrzest sie zbliża, ona juz mówiła nieoficjalnie, żebym szykował się na chrzestnego. Problem w tym, że ja nie wiem czy sobie poradzę z tą rolą. Chrzestny jest nie tylko od tego, zeby dawac prezenty i kase, ale tez zeby zająć się dzieckiem, kiedy rodziców zabraknie. Tu juz jest większy problem, bo ojciec dziecka nie interesuje sie nim. Dzwoni kilka razy w tygodniu, jęczy jak to ma duzo pracy, nie wyrabia się iyd. Nic na dziecko się nie dokłada. Ponadto matka dziecka nie jest w pełni zdrowa. Ma problemy z trzustką, nerkami i ma torbiel na jajnikach. Miała kilka operacji, co jakis czas ta choroba jej się odnawia. Kiedyś było juz z nią nienajlepiej. Jeżeli coś się stanie matce, to opieka przechodzi na chrzestnych. Ja nie wiem czy poradze sobie, skoro sam nie zarabiam. Matka chrzestna ma byc przyjaciółka mojej ciotki. na chrzestnych ze strony ojca dziecka nie ma co liczyć.Moim zdaniem powinna wziąć za chrzestnego swojego dobrego znjamoego, który mieszka w pobliżu. Jeżeli za kilka dni padnie propozycja abym został chrzestnym jej dziecka, czyli mojej kuzynki, to powinienem sie zgodzić. Ewentualnie jak jej odmówić ? Czy zaproponowac jej kogoś innego ?
  7. Zbliżają się połowinki klas licealnych. 2 klasy licealne organizują połowinki w lokalu. Wiadomo, nie mamy 18 lat, więc alkoholu nie możemy oficjalnie pić, ale jak to młodzież i tak planowała go zabrać ze sobą, ja również. Lecz właściciel lokalu postanowil, ze alkohou ma nie być, tzn. nie będzie nam stawiał kieliszków na stole. Ale wiekszość bierze ze sobą alkohol. Biora ze spoba kubki, i beda pili pod stołem(wiadomo jak) Ja planowałem i mam zamiarrównież wziąć, ale ma do Was kilka pytań. Kiedy ten alkohol postawić na stole, i czy go wogóle stawiac ? Jak pić, aby nie przesadzić tzn, ja bardzo mało piję i nie odstawiam po alkoholu różnych rzeczy, ale nie chcę rzygać jak wszyscy zaczną polewac jeden za drugim. \ I jak mam tą wódkę polewać ? Chodzi o to ze mam brać czyjś kubek i nalac troche i dac do ręki czy jego kubek stoi na stole, a ja mam wlać do niego nie dotykając go? Jak myslicie uważacie koło kogo powinienem usiąśc z tymi osobami co idą z osobą towarzyszącą, tam alkoholu bedzie sporo bo częśc z nich ma 20-22 lata, czy usiąść z kolegą i koleżankami -- tytlko ze one pewnie duzo nie bedą pić , a 2 butelki na mnie i na kolege to sporo. Proszę nie drwić, z pytania. Po prostu mam sprawę wiec prosze o radę.
  8. W sobote jest 18 nastak mojej kuzynki, będzie cała rodzina, wszyscy już się nie moga doczekać tej imprezy, oprócz mnie. Nie chcę iśc, ale niestety musze, ta rodzina jest dośc bliska, także będą wszyscy z rodziny. Najgorsze jest to, że młodzieży będzie baardzo dużo. Justyna(solenizantka) zaprosila bardzo dużo osob z gimnazjum z ktorymi utrzymuje kontakt. Znam ich z widzenia, ale nie lubię tych "jej znajomych", nigdy nie utrzymywałem bliższych kontaktów z nimi, nie mam wspolnych tematów itd. Będą też jej przyjaciółki, których nie cierpię. denerwują mnie swoim zachowaniem. Ponadto kwestia ALKOHOLU ! mam 17 lat, ale alkoholu nie piję. pozostali mają 18 więc, tam będą sobie polewali. będzie też moj kuzyn i to z nim mam zamiar się "trzymać". Co jeśli on będzie pił normalnie z nimi ? Kilka kieliszów moge wypic, ale nie żeby byc nachlanym . Jak odmawiac zeby nie wyglądało ze wszyscy piją a ja nie ? To sa powody dla których nie chce iść na tą impreze. mam nadzieję, że szybko się ona skończy, bo najchętniej zostałbym w domu. Co robic jeśli stwierdze ze nie jest fajnie ?
  9. ..Wiem, że ten post nie powinien być tu dodany, ale potrzebuję pilnej odpowiedzi. Jutro chcę zrobić przelew na poczcie (kwota 20zł). Jak go wypełniam to czy musze podawać moje imię i nazwisko oraz adres ? czy wystarczą tylko dane adresata ? Nie jestem pełnoletni, rodzice nie wiedzą nic o tym przelewie, a nie chciałbym im mówić. Kwota nie jest wysoka, więc gdyby coś nie doszło to trudno. Przelew mam zamiar zrobić w innej miejscowości, akurat jak będe wracał ze szkoły. Czy moge zrobić przelew w innej miejscowości niż mieszkam? ( wydaje mi sie ze tak, ale chcę sie upewnić. ) . czy Pani na poczcie, może się przyczepić, że nie podałem na blankiecie swoich danych i w konsekwencji może odrzucić przyjęcie takiego przelewu ?
  10. ..Jestem w 1 liceum . W gimnazjum , większego problemu z angielskim nie było. teraz jest o wiele gorzej , jesteśmy podzieleni an 2 grupy. i mojej jest 16 osób. problem tkwi ze uważam ze ja cofam sie w rozwoju jeśli chodzi o język angielski. W gimnazjum nauczycielka w maire dobrze tłumaczyła- jeśli kalsa nie słuchala to potrafiła mi tylko wytłumaczyć i kilku osobom co byli zainteresowani. jest juz styczeń 4 miesiące nauki minęły a ja uważam ze nie umiem nic , lub bardzo niewiele. Chociaz w domu przykładam się do tego języka - musze go zdawać na maturze. Nic mi nie pasuje od sali lekcyjnej--- lekcje mamy w kanciapie, gdzie kilka lat temu był schowek na szczotki, teraz jest wyremontowany. Nie ma w tej klasie ławek, tylko siedzimy an krzesłach i piszemy na iodiotycznych podkładkach, poprzez nauczyciela, który dziwnie prowadzi lekcje. jest takim łamaga, nieudacznikiem. Mówi szybko i niewyraźnie, jeśli robimy ćwiczenia to nie zapisujemy nic w zeszycie, a jesli robimy w ksiązkach to cięzko robi się na kolanie. Oczywiście mu to nie przeszkadza i siedzi w tej klasie od kilku lat. jak mówiłem zwiecej pamietam z gimnazjum niz tutaj . Klasa też ciągle żartuje i lekcji mało jest. Co mogę zrobić , zazwyczaj to co było na lekcji to robie sam i sam się ucze angielskiego, szukam w internecie, porad wskazowek itd. Myślałem, zeby studiowac filologię ang, ale to chyba w obecnej sytuacji niemozliwe. Korepetycje za bardzo nie wchodza w grę, chodze już z innego przedmiotu . Co moge jeszcze robić, aby lepiej umiec ten jezyk ? Zalezy mi baardzo , zeby zdać mature na ok 80%, w domu staram sie robić jak najwięcej.
  11. Jestem w 1 liceum . W gimnazjum , większego problemu z angielskim nie było. teraz jest o wiele gorzej , jesteśmy podzieleni an 2 grupy. i mojej jest 16 osób. problem tkwi ze uważam ze ja cofam sie w rozwoju jeśli chodzi o język angielski. W gimnazjum nauczycielka w maire dobrze tłumaczyła- jeśli kalsa nie słuchala to potrafiła mi tylko wytłumaczyć i kilku osobom co byli zainteresowani. jest juz styczeń 4 miesiące nauki minęły a ja uważam ze nie umiem nic , lub bardzo niewiele. Chociaz w domu przykładam się do tego języka - musze go zdawać na maturze. Nic mi nie pasuje od sali lekcyjnej--- lekcje mamy w kanciapie, gdzie kilka lat temu był schowek na szczotki, teraz jest wyremontowany. Nie ma w tej klasie ławek, tylko siedzimy an krzesłach i piszemy na iodiotycznych podkładkach, poprzez nauczyciela, który dziwnie prowadzi lekcje. jest takim łamaga, nieudacznikiem. Mówi szybko i niewyraźnie, jeśli robimy ćwiczenia to nie zapisujemy nic w zeszycie, a jesli robimy w ksiązkach to cięzko robi się na kolanie. Oczywiście mu to nie przeszkadza i siedzi w tej klasie od kilku lat. jak mówiłem zwiecej pamietam z gimnazjum niz tutaj . Klasa też ciągle żartuje i lekcji mało jest. Co mogę zrobić , zazwyczaj to co było na lekcji to robie sam i sam się ucze angielskiego, szukam w internecie, porad wskazowek itd. Myślałem, zeby studiowac filologię ang, ale to chyba w obecnej sytuacji niemozliwe. Korepetycje za bardzo nie wchodza w grę, chodze już z innego przedmiotu . Co moge jeszcze robić, aby lepiej umiec ten jezyk ? Zalezy mi baardzo , zeby zdać mature na ok 80%, w domu staram sie robić jak najwięcej.
  12. .W piątek przed ostatnią godziną powiedziałem coś co obraziło moją koleżankę z klasy. powiedziałem jej że przynosi mi pecha. Karolina ( ta koleżanka) obraziła się i powiedziała, że się do mnie nie będzie odzywać. Od kilku tygodni rozmawiamy i zauważyłem, ze przez te rozmowy nie udaje mi się. Przykładowo uczę się na sprawidzian, na drugi dzien, mówimy o nim , na sprawdzianie okazuje się ze ja nic nie umiem , a ona dostaje 5. Albo mówi, żebym się nie uczył bo i tak mnie nauczyciel nie spyta, a jak sie okazuje akurat mnie pyta. Oczywiście mówimy to sobie w żartach , i ja w piątek równiez w żartach to jej powiedziałem. Wcześniej się to nie zdazało, nie chodziłem do odpwoeidzi do niczego nie bylem wybierany przez nauczycieli, . Przestałem zadawac się z kolegami z klasy przez nia--- bo ciagle rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Co moge jej powiedzieć, że przepraszam, że powiedziałem to w zartach i ze nie chciałem jej obrazić. Chciałbym nadal się z nią zadawać , bo jest wesołą osobą, która lubię.
  13. W piątek przed ostatnią godziną powiedziałem coś co obraziło moją koleżankę z klasy. powiedziałem jej że przynosi mi pecha. Karolina ( ta koleżanka) obraziła się i powiedziała, że się do mnie nie będzie odzywać. Od kilku tygodni rozmawiamy i zauważyłem, ze przez te rozmowy nie udaje mi się. Przykładowo uczę się na sprawidzian, na drugi dzien, mówimy o nim , na sprawdzianie okazuje się ze ja nic nie umiem , a ona dostaje 5. Albo mówi, żebym się nie uczył bo i tak mnie nauczyciel nie spyta, a jak sie okazuje akurat mnie pyta. Oczywiście mówimy to sobie w żartach , i ja w piątek równiez w żartach to jej powiedziałem. Wcześniej się to nie zdazało, nie chodziłem do odpwoeidzi do niczego nie bylem wybierany przez nauczycieli, . Przestałem zadawac się z kolegami z klasy przez nia--- bo ciagle rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Co moge jej powiedzieć, że przepraszam, że powiedziałem to w zartach i ze nie chciałem jej obrazić. Chciałbym nadal się z nią zadawać , bo jest wesołą osobą, która lubię.
  14. W tym roku będziemy mieli pierwsza klasową wigilie, z racji ze jesteśmy w pierwszej klasie lo. czego można życzyć nauczycielom, a czego kolegom z klasy. Nie chciałbym, żeby to było typu : dużo szcześcia pomyślności i spełnienia marzeń. Zeby potem nauczyciele nie pomyśleli, że szkoła średnia a życzenia jak u przedszkolaka. I drugie pytyanie, czy po złozeniu życzeń całować się w policzek z nauczycielkami ? W gimnazjum było tak, że panie do których szliśmy zawsze dawały nam całusa. Tutaj czułbym sie dziwnie jeśli miałbym calowac w policzek np. nauczycielkę matematyki która postawiła mi 2 na połrocze. Z drugiej strony żeby nie wypadło to sztywno same życzenia i nic więcej. jeśli całowac to raz , dwa czy trzy razy ? jak jest u was ?
  15. Jestem w 1 liceum. Nauki jest sporo. Od 2 miesiecy jestem ciagle przemeczony. Chodze spac o 2 w nocy, a wstaje po 6 zeby zdazyc na autobus. Spie wszedzie gdzie sie da. jak jade do szkoly spie w autobusie jak wracam tez, jak czekam na lekcje rano to jest malo osob a ja robie sobie drzemke, Jak przychodze ze szkoly to jem obiad i klade sie spac an 1,5 h . pozniej wstaje i nie moge zdazyc zrobic wszystkich lekcji, co powoduje ze kolo sie zatacza i tak jest codziennie. A spie po poludniu dlatego ze jak przychodze ze szkoly to nie mam sily. Codziennie spie po 4,5 godziny. rodzice nie pozwalaja mi pic kawy. ostatnio byl wyklad w szkole i poszlismy na aule i misjonarze opowiadali o ich zajeciu to nawet wtyedy spalem! Co mam zmienic abym mogl normalnie funkcjonowac ? normalnie spac, wstawac wyspanym i byc nauczonym na lekcje w szkole ?
  16. Jestem w 1 klasie liceum. Szkola mi sie podobam znajomi tez, gorzej jest z nauka. przedmiotow jest duzo, zeby wszystko zaliczyc itd. Jestem na profilu humanistycznym, wiec najwieksza uwage przykladam do polskiego, wosu, historii, angielskiego i geografii oraz przedsiebiorczosci. Pozostalych przedmiotow nie cierpie, najchetniej bym je wyrzucil i ich sie wogole nie uczyl. rozszerzone bede mial dopiero od 2 klasy.Nie chce sie uczyc z przedmiotow ktore mi sie nie przydadza i nie bede ich pisal na maturze. Zazwyczaj jest tak, ze jak mam sie uczyc z chemii fizyki czy biologii to ucze sie na pamiec definicji itd, zeby tylko to zaliczyc i material leci dalej. Przykladowo te lekcje i tematy ktore byly w pazdzierniku - nie pamietam nic zadnych wzorow z fizyki, chemii itd. Co innego jest z przedmiotasmi ktore lubie- tu ucze sie ich zeby to znac umiec i pamietac. czesto jest tak ze z tych przedmiotow gorszych dostaje slabe oceny-- czy ja sie ucze caly dzien ich , czy tylko zajrze do ksiazki. Czy robie dobrze, czy powinienem zmienic jakis system nauczania / hce sie uczyc tego co mi sie przyda , a nie fizyki czy chemii. Zdarza sie ze wracam pozno do domu i nie stracza mi czasu na nauczenie sie wyszstkiego, co powoduje za chodze pozno spac.
  17. Dziś na ostatniej lekcji było wychowanie do życia w rodzinie. dziewczyny z mojej klasy sprawdziły w dzienniku elektornicznym czy jesteśmy zwolnieni z czegoś itd. Nie było siódmej lekcji w planie wogóle, 6 była matematyka . Zawsze gdy wdż nie było to było w planie przekreślone, a dzis nie było wogóle wpisane. Po 6 godzinie cała klasa skierowała się do szatni był tłok, duzo ludzi więc nie zwróciłem uwagi czy napewno wszyscy poszli do szatni. Razem ze mną ze szkoły wychodziło 15 osob z mojej klasy , i każdy poszedł w swoją stronę. To nie była ucieczka. jak sie okazało poźniej w szkole zostało 5 osób, które na tę lekcję poszły. najgorsze że mam nieobecnośc na 7 godz. lekcyjnej, tak jak większość klasy. Pytanie : Czy można to jakoś usprawiedliwić? Podobno ucieczek nie można, ale ja nie uciekłem tylko poszedłem na autobus wcześniej. Co powiedzieć wychowawczyni, gdy zapyta co sie działo ? Czy może przynieść usprawiedliwienie z ostatniej godz, z powodu wizyty u lekarza, wyjazd itd? W gimnazjum nigdy nie uciekałem, teraz nie chciałbym zeby miano do mnie pretensje. zdarzyło się pierwszy raz.
  18. Dziś miałem klasówkę z angielskiego. Również dziś miałem 2 prace klasowe, 2 kartkówki i 2 odpowiedzi. Lekcji było dużo, wiec na klasówke z angielskiego nauczyłem sie po łepku. Kuzyn powiedział, że nauczyciel bierze sprawdzianyz internetu. Podczas klasówki siedziałem w 1 ławce przy biurku, za monitorem, więc mnie dokładnie nie widział. W mojej grupie było 10 osób, każdy siedział sam. I ja wziołęm schowałem telefon do plecaka i tam tłumaczyłem zdania których nie rozumiałem. W pewnym momencie nauczyciel wstał i wyjął z plecaka ksiązki myśląc ze mam tam ściągi potem wziął plecak i go przeszukał, a telefon wpadł na sam dół, upiekło mi sie. odchodząc powiedział groźnym tonem ze mi się upiekło, i ze miałem fuksa. Kartki mi nie zabrał, kilka zdan ćwiczeń mam dobrze na tej klasówce. czy on myśli ze skoro nie znalazł ściągi to jej nie miałem i tak spoglądałem i wierciłem się , czy coś innego ? Na tą lekcje zawsze trzeba być przygotowanym, pan pyta z pracy domowej na pamiec zadaje inne pytania itd. Długo będzie pamiętał ze ściągałem ? Coś mam robić , czy nic skoro żadnej ściągi nie znalazł ? juz nigdy tego nie zrobię po dzisiejszej lekcji.
  19. Od września jestem w 1 liceum. Szkoła jest dośc blisko mnie, poziom ma b. dobry. Najlepsze liceum w powiecie. Problemem jest to, że dostałem 1 z biologii i 1 z fizyki. Zupełnie nie wiem jak mam powiedzieć o tym rodzicom. W gim, czasami dostawałałem 1 ale głównie z matematyki. Z biologii dostałem 1 poniewąz nie byłem wstanie się nauczyć, uczyłem sie z innego przedmiotu. Akurat nauczycielka mnie spytała i dostaklem jeden wagi 3. Nie wiem czy mam się zgłosic sam do odpowiedzi, czy czekać na kartkówkę. Rodzice będą krzyczeli ze uczę sie ciągle a dostaje 1. natomaist z fizyki. kartkówka była wagi3 i do niej też zbytnio się nie przyłożyłem, dostałem 1 Mam zamiar powiedzieć ze z fizyki dostałem niedostateczny, ale z biologii nie mogę . bedzie ze mną źle . Z matematyki mam już kilka dop i ndst , mimo ze chodze na korki. Dodam ze np. z historii, wosu , polskiego angielskiego jestem dobry. Co sądzicie , powiedzieć o 1 z fizyki, a z biologii nie ? Rodzice czasami zaglądaja w dziennik elektroniczny . Może problem polega na nie właściwym uczeiu sie ? Późno chodze spać ok1 w nocy, a wstaję po 6 rano , a po przyjściu ze szkoły śpię 1 godzinę.
  20. Od września jestem w 1 liceum. Szkoła jest dośc blisko mnie, poziom ma b. dobry. Najlepsze liceum w powiecie. Problemem jest to, że dostałem 1 z biologii i 1 z fizyki. Zupełnie nie wiem jak mam powiedzieć o tym rodzicom. W gim, czasami dostawałałem 1 ale głównie z matematyki. Z biologii dostałem 1 poniewąz nie byłem wstanie się nauczyć, uczyłem sie z innego przedmiotu. Akurat nauczycielka mnie spytała i dostaklem jeden wagi 3. Nie wiem czy mam się zgłosic sam do odpowiedzi, czy czekać na kartkówkę. Rodzice będą krzyczeli ze uczę sie ciągle a dostaje 1. natomaist z fizyki. kartkówka była wagi3 i do niej też zbytnio się nie przyłożyłem, dostałem 1 Mam zamiar powiedzieć ze z fizyki dostałem niedostateczny, ale z biologii nie mogę . bedzie ze mną źle . Z matematyki mam już kilka dop i ndst , mimo ze chodze na korki. Dodam ze np. z historii, wosu , polskiego angielskiego jestem dobry. Co sądzicie , powiedzieć o 1 z fizyki, a z biologii nie ? Rodzice czasami zaglądaja w dziennik elektroniczny . Może problem polega na nie właściwym uczeiu sie ? Późno chodze spać ok1 w nocy, a wstaję po 6 rano , a po przyjściu ze szkoły śpię 1 godzinę.
  21. .Witam ! To mój pierwszy post. Mam 16 lat , jestem chłopakiem. Od września idę do 1 liceum. Jestem spokojny, stabilny, zrównoważony, opanowany, rzetelny i wstydliwy. Poczatkowo w mojej klasie miało nie byc dużo chłopaków.Obecnie jest więcej niż dziewczyn. Jak mam zachowywać sie, żebym nie był jakimś odmieńcem, na marginesie, kujonem ( ucze się dobrze) . Tu pojawiają sie problemy, gdyż :1) większośc klasy, a tym bardziej chłopacy, poszli do lo, ale nie maja zamiaru się uczyć, wiem ze zawsze naukę olewali, tylko sport i imprezy. zdarza im się zapalic papierosa. Ja tego nie robie, zawsze byłem posłuszynym i pilnym uczniem. Moje zachowanie: wiele osób uważa ze jestem , zbyt delikatny jak na chłopaka, mam kobiece ruchy, słucham starej muzyki z lat 80-90, a nie jak dzisiejsza młodzież, czasami jestem małomówny, sztywny, zachowuje sie jak kobieta. Wiem , ze mam być sobą, i nikogo nie udawać, ale nie mogę już być osobą, która odróznia się zbyt od innych i zachowaniem i zainteresowaniami. W poprzedniej szkole byłem traktowany jak ""pedałek ". Z nikim sie nie spotykałem przez wakacje, gdy inni chodzili na ogniska, zabawy, ja zawsze w domu bylem. Bardzo lubiłem oglądac filmy , seriale . Teraz chciałbym to zmienic, przez całe życie nie moge byc odludkiem, i zawsze sam.Dodam, że Ubieram się normalnie. Powoli przestaje słuchac tej starej muzyki, ale najgorzej z moim zachowaniem, ktore nie spodoba sie nowej klasie , a szczególnie kolegom, którzy zachowuja sie normalnie, a ja delikatny, łagodny, ckliwy . Chcę się z nimi kolegować , a nie byc sam, i im podpaść. Mam nadzieję, że mi pomożecie.
  22. 1.Od września idę do nowej szkoły i nowej klasy (1lo), nowi koledzy itd. Problem w tym , że prawie wszyscy chłopacy z mojej klasy uwielbiają grac w piłkę nożną z wyjątkiem mnie. naprawdę gram słabo. Co zrobić w sytuacji, gdy będziemy na boisku i ktoś zacznie krzyczeć, drzeć na mnie, że gram beznadziejnie itd.Co wtedy robić ? Następnie w szatni będzie mnie kolega wyzywał, marudził, ze gram jak ciota, nawet przyjąć nie umiem. Tak się może zdarzyć, bo ponad połowa gra w klubie sportowym ( piłka nożna), a pozostali często chodzą na orliki, mecze, kluby , spotkania itd. Nie chcę, żeby mnie pozbadli i wyżywali się, ani gadali, że dziewczyny grają lepiej ode mnie. Jeśli w szatni prowokowali by mnie do popychania, bójki, jak zareagować i co powiedzieć im wtedy ? To nowa szkoła , a ja nie chce podpaść od razu, że się bije itd. Lepszy jestem w siatkówke, ewentualnie w tenisa. Ale sportu uprawiać nie lubię. Mam nadzieje, że mi pomożecie.
  23. 1.Witam ! To mój pierwszy post. Mam 16 lat , jestem chłopakiem. Od września idę do 1 liceum. Jestem spokojny, stabilny, zrównoważony, opanowany, rzetelny i wstydliwy. Poczatkowo w mojej klasie miało nie byc dużo chłopaków.Obecnie jest więcej niż dziewczyn. Jak mam zachowywać sie, żebym nie był jakimś odmieńcem, na marginesie, kujonem ( ucze się dobrze) . Tu pojawiają sie problemy, gdyż :1) większośc klasy, a tym bardziej chłopacy, poszli do lo, ale nie maja zamiaru się uczyć, wiem ze zawsze naukę olewali, tylko sport i imprezy. zdarza im się zapalic papierosa. Ja tego nie robie, zawsze byłem posłuszynym i pilnym uczniem. Moje zachowanie: wiele osób uważa ze jestem , zbyt delikatny jak na chłopaka, mam kobiece ruchy, słucham starej muzyki z lat 80-90, a nie jak dzisiejsza młodzież, czasami jestem małomówny, sztywny, zachowuje sie jak kobieta. Wiem , ze mam być sobą, i nikogo nie udawać, ale nie mogę już być osobą, która odróznia się zbyt od innych i zachowaniem i zainteresowaniami. W poprzedniej szkole byłem traktowany jak ""pedałek ". Z nikim sie nie spotykałem przez wakacje, gdy inni chodzili na ogniska, zabawy, ja zawsze w domu bylem. Bardzo lubiłem oglądac filmy , seriale . Teraz chciałbym to zmienic, przez całe życie nie moge byc odludkiem, i zawsze sam.Dodam, że Ubieram się normalnie. Powoli przestaje słuchac tej starej muzyki, ale najgorzej z moim zachowaniem, ktore nie spodoba sie nowej klasie , a szczególnie kolegom, którzy zachowuja sie normalnie, a ja delikatny, łagodny, ckliwy . Chcę się z nimi kolegować , a nie byc sam, i im podpaść. Mam nadzieję, że mi pomożecie.
  24. ...Od września idę do nowej szkoły i nowej klasy (1lo), nowi koledzy itd. Problem w tym , że prawie wszyscy chłopacy z mojej klasy uwielbiają grac w piłkę nożną z wyjątkiem mnie. naprawdę gram słabo. Co zrobić w sytuacji, gdy będziemy na boisku i ktoś zacznie krzyczeć, drzeć na mnie, że gram beznadziejnie itd.Co wtedy robić ? Następnie w szatni będzie mnie kolega wyzywał, marudził, ze gram jak ciota, nawet przyjąć nie umiem. Tak się może zdarzyć, bo ponad połowa gra w klubie sportowym ( piłka nożna), a pozostali często chodzą na orliki, mecze, kluby , spotkania itd. Nie chcę, żeby mnie pozbadli i wyżywali się, ani gadali, że dziewczyny grają lepiej ode mnie. Jeśli w szatni prowokowali by mnie do popychania, bójki, jak zareagować i co powiedzieć im wtedy ? To nowa szkoła , a ja nie chce podpaść od razu, że się bije itd. Lepszy jestem w siatkówke, ewentualnie w tenisa. Ale sportu uprawiać nie lubię. Mam nadzieje, że mi pomożecie.
  25. Od września idę do nowej szkoły i nowej klasy (1lo), nowi koledzy itd. Problem w tym , że prawie wszyscy chłopacy z mojej klasy uwielbiają grac w piłkę nożną z wyjątkiem mnie. naprawdę gram słabo. Co zrobić w sytuacji, gdy będziemy na boisku i ktoś zacznie krzyczeć, drzeć na mnie, że gram beznadziejnie itd.Co wtedy robić ? Następnie w szatni będzie mnie kolega wyzywał, marudził, ze gram jak ciota, nawet przyjąć nie umiem. Tak się może zdarzyć, bo ponad połowa gra w klubie sportowym ( piłka nożna), a pozostali często chodzą na orliki, mecze, kluby , spotkania itd. Nie chcę, żeby mnie pozbadli i wyżywali się, ani gadali, że dziewczyny grają lepiej ode mnie. Jeśli w szatni prowokowali by mnie do popychania, bójki, jak zareagować i co powiedzieć im wtedy ? To nowa szkoła , a ja nie chce podpaść od razu, że się bije itd. Lepszy jestem w siatkówke, ewentualnie w tenisa. Ale sportu uprawiać nie lubię. Mam nadzieje, że mi pomożecie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...