Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Liljana

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. hej, dziękuję za odp, wreszcie ktoś się zdecydował napisać:) Płaciłam 130zł za 1 zabieg, byłam na 2- właściwie nic mi to nie dało, cały czas tworzą mi się zaskórniki. Na szyi w 2 miejscach miałam trochę wycyskane i jak przyszłam do domu, to widziałam już "zaognione" miejsce, z którego chce wyjść coś jeszcze...dobrze, ze miałam antybiotyk od dermatologa. Zła jestem sama na siebie. Wiecj nie pójde do tych kosmetyczek. Jestem młodą dziewczyną, wiadomo w trakcie zabiegu gada się, z reguły, jedna z drugą...skończyłam dopiero szkołę, szukam pracy. dermatolog mi zaleciła oczyszczanie skóry więc poszłam, ona (kosmetolog) zaleciła to psc (2ZABIEGI) później kwasy. Ja myślałam, że będzie wyglądać to tak: 1 psc i 1 kwas. Ona mi na sam koniec zaproponowała....koszystny pakiet- uwaga- za przeszło 600zł! (cena za same kwasy tylko). Nie wiem skąd ta kosmetolog się urwała, chyba musi zmienić miejsce świadczenia usług na jakąś prestiżową dzielnicę Wawy z tymi cenami....ja jestem z małego miasteczka. ps. a może mi ktoś powiedzieć jeszcze pełną nazwę tergo psc- czy to jest plant stem cells?? (kosmetyckzi niestety zrobiły duże oczy jak usłyszały moją propozycję, po przetłumaczeniu również nie wiedziały....)
  2. franca Nie będzie lepiej jak poznasz chłopaka, od tego nic się nie zmieni. Jakbyś teraz jakiegoś miała, to pewnie ciągle byś się martwiła, o to, czy Cię kocha, albo czy Ty kochasz jego, albo czy mu się nic nie stanie, albo o to,albo o to, albo o tamto. Problem jest w Tobie. Od dawna martwisz się na zapas i tym sobie zatruwasz życie. Widać wyraźnie, że tak naprawdę to wcale nie zależy od tego, jaka jest sytuacja. Jak coś Ci się uda, to się zaczynasz zamartwiać czymś innym. Musisz zmienić swoje podejście, swoje myślenie. Czy to na tym koncentruje się terapia na którą chodzisz? dzięki za odpowiedź, no nie wiem, na czym się koncentruje, właściwie dopiero kilka razy byłam, ale psycholog wydaje się wporządku. Na razie poziwedziała mi co nie co o mnie, zwróciła uwagę na fakt, że nie jestem asertywna, mówiła też, żebym myślała o sobie, pytała czy nie chcę się wyprowadzić no i zalecała szukanie pracy :)
  3. Witam, mam problem z tymi wypadającymi włosami. Dzisiaj po rozkręceniu rur od umywalki okazało się, ze był w nich pęk, dosłownie pęk włosów, jakbym obcieła jakąś średni grubą kitkę, a od czasu do czasu nawet rozkecam tam i czyszczę, więc byłam zdzwiona, ze az tak jest źle... generalnie byłam nigdys posiadczaką cienkich aczkolwiek bardzo gęstych włosów. zawsze o nie dbałam, kupowałam odzywki naturalne, łagodniejsze szampony, czasami jakiś skrzyp, nigdy nie farbowałam, a mam 26 lat, do tego co jakiś kwartał chodzę na podcinanie. Nawet fryzjerka zauważyła, ze mniej mam ich na czubku. Ja ostatnio przeglądając się w lustrze w sklepie, rzuciło mi się w oczy, że prześwituje mi już skóra, przedzialek zrobił się dużo wyraźniejszy. Walczylam już z tym za pomocą: szamponu dermena (całe opakowanie, jakieś tam tabletki ziołowe- chyba 30 -całe, cała odzywka bioloque, jakies tam ampułki firmy marion), no niestety, to wszytsko co teraz pamiętam. Obecnie mam taki szampon Ziaja Med na swędzącą skórę głowy, bo dermatolog stwierdziała, ze mam trochę łojotok- zdrapuję a (no obecnie po tym szamponie jest dużo lepiej ). Ale włosy ciągle wypadają, widać przy myciu a tak to jakoś dużo się nie czeszę, może z 2 razy dziennie, włosy noszę w kitkę. Ginekolog przepisała mi badania hormonalne z tego względu ( i dlatego też, że w innych częściach ciała mam trochę za dużo tego owłosienia, rosną mi włosy a brzuchu, coraz więcej tez na piersiach wypuszcza, nie wspomnę już o udach...) robiłam hormony: prolaktynę, wolny testosteron, jakiś tam nerkowy jeden, estradiol? (już nie pamiętam, 4 ich było) i wszystkie równiuteńko w normie. Ginekolg stwierdziła, ze to już wszystkie hormony, które mogłyby być za to odpowiedizalne. Na nadmiarne owłosienie przepisała mi co prawda leki, ale do zastanowienia czy chcę je brac no i...jednak nie chciałam, bo one wiązały się z innym ryzykiem. Natomiast te włosy wypadające- stwierdziła, ze to już ten wiek, a mam blisko 26 lat :( dermatolog poleciła mi liczyć wypadające włosy- po co?? ja widzę to bez liczenia! ja już nie mam chyba 1/2 włosów:( Co byście mi poleciły?? Może jakiś inny lek/ suplement?? aha- podejrzewam, ze to stres jest winowajcą :( chodzę na psychoterapię, ale ciągle się o coś zamartwiam :(
  4. Witam, Chciałam się o coś zapytać, miałam 2 zabiegi takie jak w tytule, kosmetykami formy klapp. zabiegi były w odstępie przeszło tygodniowym. Zaraz po zabiegu widzi się poprawę, po przyjściu do domu, przyglądając się w lustrze widziałam, że miejsca na skórze w których siedział jakiś zaskórnik, były bardziej jakby uwidocznione, skóra była taka jakby rozpulchniona i sobie jeszcze takie pojedyncze wycisnęłam;) natomiast generalnie było widać, ze twarz jest oczyszczona i bardziej taka miękka i milsza w dotyku. Moim głównym problemem są te zaskórniki, nie są strasznie jakoś widoczne, ale mi przeszkadzają do tego trochę płytkich blizn po wyciskaniu. Po 2 zabiegu zrobiło mi się tak, ze skóra na nosie (po bokach) była nieźle wysuszona i też porządnie się łuszczy a zaskórniki sobie siedzą...zresztą na całej twarzy zaczęły już powracać. zaczęłam żałować wydanych niemałych pieniędzy. Umówiłam się też na kwas migdałowy, ale nie wiem czy nie zrezygnuję w obecnej sytuacji. Poza tym, ani pani z recepcji, która zapisywała mnie na to, ani co się bardzo zdziwiłam kosmetyczka nie umiała mi powiedzieć co zawierają te kosmetyki ani co oznacza ta nazwa zabiegu PSC (myślałam, ze to oznacza komórki macierzyste??) zawiodłam się trochę, bo płacąc taką cenę jak za wizytę u stomatologa czy innego lekarza oczekiwałam jednak czegoś więcej...
  5. Marttita89 Po prostu, gdy po raz kolejny znajdziesz się w podobnej sytuacji - nie pesz się, jak czujesz że ktoś Ci się przygląda i jeśli również jesteś zainteresowana - to staraj się utrzymać kontakt wzrokowy z ową osobą, uśmiechnij się - a jeśli na prawdę wpadniesz w oko takiemu facetowi, to sam do Ciebie jako pierwszy zagada - po takich gestach będzie wiedział, że również jesteś zainteresowana. A tak, to koleś zniknął bez słowa - nie chciał się narzucać, ponieważ uznał że nie jesteś nim zainteresowana, bo nie dałaś tego po sobie poznać. Popracuj nad samooceną, oraz komunikatywnością - a będzie Ci łatwiej nie peszyć się w tegotypu sytuacjach. Pozdrawiam :(, no wiem...masz rację z tą pewnością siebie. ja niby jestem rozmowna, ale akurat wtedy byłam trochę speszona:p. nie wiem czy się spotkamy....
  6. Witam, niedawno przydarzyła mi się taka sytuacja w bibliotece: chłopak, którego pierwszy raz widizłam na oczy - całkiem przystojny, pod moją chwilową nieobecność podsiadł się do tego samego stolika na krześle obok. Od razu jak weszłam, spotkaliśmy się wzrokiem- zdziwiło mnie, ze siedzi prawie przy moim komputerze, ale nawet uśmiechnęłam się trochę i zapytałam czy mogę tu usiąść, na co on pośpiesznie, że tak, tak, on się dalej przesiądzie. usiadł kawałeczek dalej, katem oka widziałam, że na mnie spogląda. pomógł mi nawet podłączyć laptopa- nie wiem czemu ale wtyczki nie pasowały:p no, ale tak to nic się nie odezwał . Znów musiałam na chwilę wyjść, po telefon, stpojąc przy windzie, znów przez szkalne szyby widziłam, że się patrzy w moją stronę. Jak wróciłam, nic się nie odzywał, jedynie zmienił miejsce- usiadł na przeciwko mnie przy tym samym stoliku. Trochę sama spanikowalam, bo z jednej strony ucieszyłam się, ze taki rpzystojny facet się mna zainteresował, a z drugiej czułam jego wzrok na sobie, więc spanikowana udawałam, ze nic nie zauważyłam, pisałam na laptopie i tyle. Po jakimś czasie zniknął między regałami:P w sumie, głupia jestem, bo już druga taka sytuacja mi się przydarza. Niezręczna chwila, nie wiadomo co robić...może ja po prostu mam problem z nawiązywaniem znajomości- zdaje sobie sprawę, ze to cienka granica, pomiędzy pokazaniem komuś- tak, chętnie cie poznam, a narzucaniem się i wyjściem na "łatwą". Szkoda, ze nie poznałam tamtego chłopaka, wydawał się być w moim wikeu , czyli ok 20+ studiował cos strasznie grubego z prawa...
  7. kupiałam sobie na razie 1 saszetkę szamponu pirolam, powiem Ci, że od razy poczualam po nim ulge. A włosy były od tego białego jelenia hipoalergicznego tak przetłuszczone jeszcze tego samego dnia, że masakra. nie wiem dalej w czym będę myła, pirolam na dłuższą metę :P:P płyn do hig int ma b/. dobry skład, nie ma tego sodium laureth sulfate...może w nim spróbuje, bo np. najpierw stosowałam tylko do...(zgodnie z przeznaczeniem) a póxniej zaczęłam się w nim cała myć i zauważyłam, że poprawiła mi się skóra, wygładziła.
  8. Dzień dobry, na początek dodam, że opis nie będzie odpowiedni dla osób o słabych nerwach;) mam trochę problem ze skórą głowy. Niby nie jest to łupież, nic się nie sypie, nic na włosach nie widać, nawet na skórze jak oglądam w lusterku, natomiast często mam tak, że skóra swędzi- różnie po różnych szamponach. Staram się wybierać te mniej drażniące, czasami kupowałam przeciwłupieżowe, apteczne i te drogeryjne. Przy ich stosowaniu (przeciwłupież. problemu nie było), natomiast tak, to już tego samego dnia po myciu (spłukuję dokładnie), jak swędzi mnie głowa i zaczynam drpać, to zeskrobuje mi się jakby taki łój, naskórek (nie są to płatki), raczej nazwałabym to po prostu takim łojem w stanie stałym- kolor- biały do zółtego. Dermatolog mi już kiedyś oglądała włosy, ale wtedy to pod kątem ich wypadania, no ale gdyby zauważyła łupież też by chyba powiedziała?? A, włosy trochę wypadają, głównie z przodu, pośrodku, ale odrastają. Ten problem (przetłuszczająca się głowa) pamiętam jeszcze z lo. Włosy myję co drugi dzień, chyba, że po ćwiczeniach jestem, albo dużo czasu spędziłam w mieście wśród samochodów to wtedy codziennie.W tej chwili używam szamponu biały jeleń, ale widzę, ze się nie nadaje, poprzedni na przetłuszczające się włosy, marki rossman jeszcze gorzej.
  9. do tego np. nie mówi mi prawdy co faktycznie jest zadane, ale widać, że na pewno tych ćwiczeń+tych nie zadano, bo to są dwa odrębne tematy...jaki nauczyciel zresztą zadały dzieciom 3 strony pracy domowej????
  10. No dobra, to co byście robiły?? (nie, nie ma żadnego autyzmu, jest trochę rozkojarzony tylko). No, często jest tak, że rodzice się odpowiednio nie wyuczyli i teraz chcą, żeby dziecko nie zrobiło tego błędu, ale chcą tego za wszelką cenę. Ich obawy przesłaniają zdrowy rozsądek. Nigdy, nie będą zadowoleni, bo zawsze będą się bać!
  11. dodam, że niestety ulegam tym pomysłom- chyba już dla świętego spokoju, ale wiem, że źle zrobiłam, dziecko się tylko będzie nudzić na lekcjach w szkole, skoro ma już wszystko zrobione, no i to ono ponosi największe straty i jest duża szansa, że w ten sposób będzie uciekał jeszcze bardziej od nauki i przestanie wierzyć we własne możliwości. :(
  12. Nawet nie wiem, czy to kwestia asertywności czy czegoś innego. Mam kłopoty często w relacjach z ludźmi, bo jak mi w nich coś przeszkadza to nie umiem się rozmówić jakoś na spokojnie. I czekam aż doprawdzą mnie do ostateczności, a wtedy to juz wiadomo..z reguły sie pokłócę z dymem. Jak mam np. zostawać przy swoich zasadach, ale też szanując poglądy innych. Dajmy na to taki przykład. Matka dziecka, z którym odrabiam lekcje ma niezbyt dobry pomysł na naukę. Uważam, że wymaga za dużo, nie docenia tego co już zrobił. Dziecko jest jeszcze w podstawówce, moim zdaniem, lepiej by się uczył poprzez zabawę a nie tylko cały czas książka, książka, książka...tWiadomo, ze trzeba zrobić pracę domową, ale jestem za tym, żeby doceniac to, czzego się udało nauczyć, nawet jak jest mało.Tym bardziej że średnio zapamiętuje i jest rozkojarzony. Tłumaczyłam już kilkakrotnie- i nic. Wymagania ma ciągle takie same, ciągle za mało zrobione, lekcje ma umieć z wyprzedzeniem itp. strasznie mnie to frustruje, nie wiem jak sobie poradzić?
  13. hej, a ma ktoś może do sprzedania książkę "Love Story" Segala? chciałabym wersję anglojęzyczną:) ewentualnie inne fajne też po ang, ale na poczatek chciałabym cos niedługiego, żeby się nie zrazić. Nie lubię science fiction ani horrorów ani kryminałów, także te trzy odpadają.
  14. hej,' a musisz czekać aż 3 m-ce, to trochę długo, jak Ci dokucza ból głowy. Rozumiem, ze masz wizytę u neurologa? Postaraj się o krótszy termin- jeśli masz dolegliwości, porozmawiaj, może Ci rpzesuną wcześniej, mnie np. sama pani z rejestracji tak zaproponowala.
  15. Kupiałm ostatnio po przecenie (nie ze wzgl. na date wazności) sproszkowane algi, w jednej z sieci marketów spożywczych. Zdziwiałam się, jak po otwarciu okazało się, że zapach jest nie do zniesienia- przypomniało mi sie jak za młodych lat jeździło się z rodzicami po pare lat z rzędu w to samo miejsce nad morze, gdzie tata kupował rano od rybakow ryby- te algi to właśnie zapach tych kutrów rybackich...czasami jak się spacerowało plażą, tez tak śmeirdziało, ale to rzadko, chyba zależało od miejsca na plaży. Wiem, że algo to żywe stworzenia, że żyje toto w morzu i nim "przesiąknęło", ale czy do sprzedaży w celach kosmetycznych tych alg, ten zapach nie powinien być jakoś neutralizowany?? Nałożyłam ta maseczke na twarz, na 2 minuty, wiecej nie dałam rady:P...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...