Natalia Bator

Kobieta, 32 lata, Lublin

O SOBIE:

Magister filologii polskiej o specjalności pedagogicznej, ukończonej oceną bardzo dobrą z dydaktyki, psychologii i pedagogiki.Podstawowe doświadczenie zdobyte zostało w trakcie praktyk w szkole podstawowej, gimnazjalnej i liceum ogólnokształcącym. Zainteresowania: psychologia oraz zoopsychologia. Prywatnie wielbicielka psów, koni i muzyki rockowej.

Lista postów użytkownika
Natalia Bator

Re: Brak panowania nad agresją i bicie męża

Zdecydowanie musisz udać się do psychologa i popracować nad agresją, zwłaszcza, że zdarza się coraz częściej. Nie możesz tak żyć i Twoja rodzina także. To na pewno jest męczące i dla niej i dla Ciebie. Musisz popracować z psychologiem nad panowaniem na emocjami, samokontrolą. Dobrze jest także znaleźć przyczynę dlaczego tak się dzieje, czy wydarzyło się w Twoim życiu coś, co moglo sprawić, że jestes nerwowa i nie potrafisz powstrzymać wybuchu. Przed Tobą dużo pracy i musisz zacząć ją jak najszybciej. Terapia jest bardzo ważna w tej sytuacji, dzieci Twojego męża nie mogą dorastać w takim domu, a co jeśli z czasem będziesz agresywna w stosunku do nich? Nie możesz na to pozowlić. Musisz spotkać się z psychologiem i porozmawiać o tym problemie, myślę, że siostra Twojego męża tak, skoro zdarza jej się być agresywną w stosunku do matki. Uda Ci się wygrać, zapanować nad sobą, warto o to walczyć, bo swoim zachowaniem możesz kogoś skrzywdzić i rozbić swój związek, dlatego jak najszybciej umów się na wizytę, a do tego czasu pij melisę i jak się zdenerwujesz, oddychaj głęboko, idź do łazienki, przemyj twarz letnią wodą i policz do 100 spokojnie oddychając. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Rozpad związku bez sprawiania przykrości

Agnieszka ma rację, dziewczyna na pewno cierpi i na pewno łzę uroni, ale jak zobaczy, że jest Ci z tego powodu przykro, będzie chciała abyś ją pocieszał i będzie sobie robiła nadzieję, że coś może z tego być i kolejne rozczarowanie będzie jeszcze bardziej przykre. Myślę, że powinieneś ograniczyć z nią kontakt. Porozmawaj z nią, powiedz, że też jest Ci przykro, że nie chcesz jej ranić ale musisz być szczery wobec niej i wobec siebie. Powiedz, że może na Ciebie liczyć, że jak będzie potrzebowała pomocy, to nie odmówisz, ale wolisz, żeby przynajmniej w pierwszym okresie od rozstania, poukładała sobie uczucia i zdystansowała się do Ciebie. Nie ma lekarstwa na rozstanie bez sprawiania przykrości, najczęściej jest tak, że jedna ze stron cierpi. Możesz porozmawiać z jej przyjaciółką, aby ją wspierała, żeby nie czuła się samotna. Musisz dać jasno do zrozumienia, że nie wiesz jak będzie w przyszłości i nie zakładasz, że się zejdziecie. Lepiej nie robić komuś nadziei niż narazić go na rozczarowanie. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Podejrzenie depresji u nastolatki przy braku akceptacji w szkole

Musisz pójść do szkolnego pedagoga, opowiedziec mu o swoich problemach, o tym co myslisz i co czujesz. Jesteś młodą osobą, nie odbieraj sobie szansy na wspaniała przyszłosć. Czeka Cię jeszcze wiele dobrego, ale musisz dac sobie szansę. Piszesz, że w pierwszej klasie było dobrze, że miałaś kontakt z rówieśnikami? Co więc się stało takiego, że sytuacja się zmieniła? Musi być źródło Twoich szkolnych problemów. Może źródło jest w domu, bo piszesz, że w domu też masz problemy. Może to przez nie czujesz się źle i masz trudności z rowieśnikami? Porozmawiaj na ten temat z pedagogiem. Może warto, aby porozmawiał z Twoimi rodzicami? Nie poddawaj się tak łatwo, warto zmienić to, co jest złe, uporac sie z problemami. Każda sytuacja ma wyjście tylko czasem go nie zauważamy dlatego potrzebujemy pomocy specjalisty. Porozmawiaj o swoich problemach ze szkolnym pedagogiem, opowiedz o nich i zastanówcie się co dalej czy może pomoc psychologa lub psychiatry będzie potrzebna (myli o samobójstwie sa bardzo niepokojace) czy może razem popracujecie nad zmianami. Podaję Ci jeszcze numery telefonów pod które możesz zadzwonić i powiedzieć o tym co Cię martwi i uzyskać poradę. Powodzenia!

TOWARZYSTWO POMOCY MŁODZIEŻY
tel. 022 635 54 67
w godz. 14.00 - 18.00

DLA OSÓB DOŚWIADCZAJĄCYCH DEPRESJI
tel. 022 838 34 96
Stowarzyszenie ISKRA przy ośrodku Nowolipie
czwartek w godz. 17.00 - 19.00

MŁODZIEŻOWY TELEFON ZAUFANIA
tel. 192 88, www.mtz.waw.pl
czynny w dni powszednie

Natalia Bator

Re: czy na pewno to pps?

Myślę, że Twój partner powinien skorzystać z porady psychologa. Nie panuje nad emocjami jest wybuchowy i agresywny. Teraz nie robi Ci siniaków, ale i tak nie ma prawa Cię szarpać i stwarzać ból. A co jeśli z czasem nerwy go poniosą i Cię skrzywdzi? Nie powinnaś na to pozwolić. Musisz porozmawiać ze swoim partnerem, powiedzieć, że nie podoba Ci się takie zachowanie, że nie możesz sobie pozwolić aby tak było, bo jego agresja może rosnąć. A co jeśli pojawią się dzieci? Chcesz aby dorastały w rodzinie gdzie tata krzyczy i szarpie mamę? Nie może tak być. Musisz z nim usiąść na spokojnie i powiedzieć co jest nie tak. Zaproponować mu psychologa. Jeśli nie chce psychologa, to terapię dla par. Z Twojej strony nie widzę nic złego, po tym co napisałaś, nie uważam że robisz nic złego. Twój partner jest nerwowy i wybuchowy, impulsywny, łatwo wyprowadzić go z równowagi. To on musi nad sobą pracowąc, bo wydaje mi się, że Ty się go trochę boisz, boisz jego reakcji a tak być nie może. Dlatego rozmowa z psychologiem, indywidualna terapia dla niego byłaby najlepszym rozwiązaniem, jeśli się nie zgodzi - terapia dla par. Musi dowiedziec się od obiektywnej osoby co jest źle, aby zrozumieć to. Jeśli nie zgodzi się na taką formę pomocy i nadal będzie się tak zachowywał, zastanów się czy warto tkwić w takim związku. Piszesz, że go kochasz ale jeśli on kocha Ciebie to musi współpracować, iść na kompromis bo na tym polega związek. Nie ważne, że się rzadko kłócicie, możecie się kłócić raz na jakiś czas, ale co z tego skoro te kłótnie sa dosyć poważne i prowadzą do gróźb i szarpaniny? Nie możesz sobie na to pozwolić i on musi wiedzieć, że to jest złe. Pomoc psychologiczna jest bezpłatna jeśli macie ubezpieczenie. Psycholog nie powie nikomu o Waszych problemach, to zostaje tylko między Wami, dlatego nie musisz się niczego obawiać. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Przemoc psychiczna ze strony męża

Musisz porozmawiać z mężem i powiedzieć mu, że nie godzisz się na takie traktowanie, że niczym sobie nie zasłużyłaś na to, aby w ten sposób się zachowywał w stosunku do Ciebie. Musisz mu powiedzieć wprost, że albo zmieni swoje zachowanie, popracuje nad sobą, jeśli trzeba, możecie udać się na terapię dla par, albo po prostu się rozstaniecie. Nie ma sensu tkwić w takim związku, bo jest on toksyczny, wypala Cię. Nie jestes szczęśliwa, jestes poniżana i zatracasz swoje poczucie wartości, a jeśli Ty nie będziesz szczęśliwa, Twoje dzieci też nie. Nie chcesz chyba aby patrzyły na Wasze kłótnie i na to, jak tata zachowuje się w stosunku do mamy. Nie warto. W takim wypadku samotność jest lepsza, a z czasem może pojawi się ktoś kto obdarzy Cię miłością, a krytykę i poniżanie zastąpi czułymi słowami. Bądź silna. Postaw sprawę jasno i podejmij decyzje patrząc na swoje dobro i dobro Twoich dzieci. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Jestem samoty i trudno mi nawiązać kontakt z rówieśnikami

Piszesz, że masz wysoką samoocenę a jedyną osobą, z która się dogadujesz jest Twój pies. Czy nie jest przypadkiem tak, że lubisz gdy ktoś podziela Twoje zdanie, Twoją myśl i wszystko jest po Twojemu? Może "dogadujesz się" z psem, bo wiesz, że on Cię słucha? Zastanów się czy nie odczuwasz niechęci i antypatii do ludzi. Zamykanie się w pokoju i odcinanie od świata zewnętrznego nie jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza, że problem trwa już, jak piszesz - od zawsze. Jeśli faktycznie jest Ci trudno nawiązac kontakt z innymi ludźmi i pomimo prób czujesz się zniechęcony i nadal odczuwasz negatywne emocje po rozmowie z kimś, dobrze by było zastanowić się nad rozmową u psychologa. Musisz znaleźć przyczynę dlaczego tak się dzieje, może będąc dzieckiem zniechęciłeś się do rówieśników, może zawsze czułeś się inny, stałeś z boku i w tej chwili przyzwyczaiłeś się do takiego stanu rzeczy? Spróbuj się przełamać, spisz na kartce tematy o których możesz rozmawiać, jeśli Twoi znajomi nie chca na te tematy rozmawiać, rozejrzyj się za innymi, którzy podzielają Twoje zainteresowania i pasję - wtedy tematy się namnożą. Jeśli czujesz taką potrzebę - skorzystaj z porady psychologa i wspólnie spróbujcie wygrać z problemem. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Problemy z wyrażaniem uczuć i wahania nastrojów

Może on sam nie wie czego tak naprawde chce. Może zależy mu na Tobie, ale wie, że nawet jeśli się pogodzicie, to prędzej czy później sytuacja się powtórzy, powrócą sprzeczki itd. Może pomimo uczucia czuje, że Wasze drogi idą w przeciwnym kierunku. To, że wypisuje komentarze koleżankom o niczym nie świadczy, może robić to celowo aby sprawdzić czy zareagujesz, jeśli tak, będzie to świadczyło o tym, że jesteś zazdrosna, a wiec Ci zależy. Moim zdaniem powinniście dać sobie trochę czasu i porozmawiać co dalej. Czy kończycie Wasz związek i idziecie kazde w swoja stronę czy dajecie sobie szansę. Musicie wziąć pod uwagę uczucia. Jeśli się kochacie, będziecie mieć siłę, aby walczyć o Wasz związek, jeśli jedna ze stron nie jest pewna tego co czuje, siły może zabraknąć, dlatego porozmawiajcie szczerze, zastanówcie się co dalej i podejmijcie decyzję wraz z jej konsekwencjami. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Czy on jest niedojrzały emocjonalnie?

Wydaje mi się, że powinniście od siebie odpocząć i czas pokaże co z tego będzie. Na pewno Ci zależy, ale czy jemu zależy również? Pisanie o Tobie niemiłych rzeczy w internecie jest infantylne, jeśli by mu na Tobie zależało, zachowałby Wasze problemy dla siebie i szukał rozwiązania a nie rozpisywał się o nich. Moim zdaniem powinniście dać sobie troche czasu. Jeśli zatęskni - odezwie się i wtedy zastanowicie się co dalej. Jeśli nie odezwie sie, może lepiej przeboleć i po prostu pójść swoją drogą. Możliwe, że pojawiły się problemy u Twojego chłopaka, które sa przyczyną jego zachowania. Może z czasem je poukłada i będzie chciał odbudować związek. Jeśli jednak tak się nie stanie - nie narzucaj się tylko skup się na sobie i swojej przyszłości. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Nowy partner matki i odepchnięcie dzieci

Niestety, miłość jest ślepa, tak mówi powiedzenie i mamy dowód, że się sprawdza. Bardzo Ci współczuję takiej sytuacji, Twoja mama wybrała sowich partnerów, zapominając przy tym o dzieciach. Masz prawo nie spotykać się z dziećmi i wnukami partnera matki, nie musisz ich kochac czy lubić nie masz obowiązku się spotykać i przyjaźnić. Jeśli nie chcesz - nie rób tego. Ja z tej sytuacji widzę dwa rozwiąznia: albo ograniczyć kontakt z matką, skupić się na swojej rodzinie, żyć własnym życiem i z dala od matki i jej życia, budowac własną przyszłość i nie obciążać się problemami matki i tymi, które ona sprawia Tobie (chociażby kredyt), a drugie rozwiązanie, to porozmawiać z matką i zaproponować jej pomoc psychologa. Może boi się tego, że zostanie sama, może panicznie boi się samotnej przyszłości i robi wszystko aby utrzymac przy sobie mężczyznę? Może są jakies inne problemy o których nie wiesz? Dobrze by było gdyby Twoja mama porozmawiała z psychologiem i żeby ktoś obiektywnie jej powiedział co robi dobrze co robi źle. Ja bym brała pod uwagę te dwa rozwiązania. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Co zrobić, by znów chciał ze mną być?

Uważam, że źle robisz spotykając się z nim i współżyjąc. Skoro się rozstaliście, to idziecie własną drogą. Partner nie zatęskni za Tobą skoro ma Ciebie i seks i jeszcze wolną rękę na zabawę. Dla niego to sytuacja idealna i na pewno nie będzie chciał nic zmieniać. Dlatego musisz to przerwać. Powiedz mu, że albo jesteście ze sobą razem i wtedy kończy swój etap zabaw, pracujecie nad związkiem i nad wspólną przyszłością, albo chce być sam i robić to na co ma ochotę, a wtedy rozstajecie się, nie wychodzicie na spotkania, do kina a tym bardziej nie idziecie ze sobą do łóżka. Może wtedy gdy zrozumie, że Cię stracił, to zatęskni i zrobi krok, w tej chwili, na pewno nic się nie zmieni bo tak naprawdę ma Ciebie i jest wolny. Zastanów się nad tym i podejmij słuszną decyzję co dalej, nie pozwól partnerowi na to aby wykorzystywał Ciebie i Twoje uczucia. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Problem z koncentracją

Musisz wyciszyć siebie, kiedy chcesz np. siąść do nauki, wyłącz komputer, telewizor, przewietrz pokój. Zrób porządek na biurku, zostaw tylko potrzebne rzeczy. Przygotuj się do tego, co masz zamiar robić. Często, mamy trudności z koncentracją gdy żyjemy w stresie, jesteśmy przemęczeni, są problemy i sprawy o których myslimy. Można w takiej sytuacji zażywać magnez, pić herbatę na koncentrację, warto też poświęcić czas na wysiłek fizyczny. Sport, aerobik czy basen zrelaksują nas, dzięki czemu siadziemy do swoich obowiązków "na świeżo". Musisz zastanowić się co może być przyczyną problemów z koncentracją, od jak dawna to trwa. Znajdź źródlo i w miarę możliwości zminimalizuj je. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Dlaczego brak mi pewności siebie?

Twój brak pewności siebie i brak wiary w siebie, we własne możliwości, wynika prawdopodobnie z kompleksów. Masz uczucia bycia gorszej od innych, ale przecież tak nie jest. Jesteś młoda i inteligentną dziewczyną, niepotrzebnie się obawiasz tego, że coś pójdzie nie tak. Jesteś ambitna, więc chcesz być najlepsza, to się ceni, ale musisz dac sobie margines błędu. Nie ma ludzi idealnych, każdy czasem się pomyli lub popełni bład. Zaakceptuj to. Kiedy coś robisz, jakiś projekt czy pracę techniczną, nie zakładaj, że ktoś będzie miał lepszą. Staraj się nie porównywac do innych, ale skup się na sobie, że Twoja praca będzie dobra i spodoba się prowadzącemu. Podobnie jest kiedy odpowiadasz. Jeśli stresujesz się samą odpowiedzią, przygotuj się do niej w domu. Odpowiadaj przed lustrem, musisz oswoić się z tym jak wygladasz jak mówisz, ze swoim głosem, gestami itp. Zobacz, że wszystko wygląda dobrze, że stres tkwi w Tobie, bo tak naprawdę nie masz się czym przejmować. Za bardzo skupiasz się na tym aby nie wypaść najgorzej. Nie myśl o tym, nie zakładaj, że tak będzie. Uwierz w siebie, pracuj nad swoim myśleniem i stresem, myśl pozytywnie. Jestes mądra i ambitna i wiele osób na pewno Ci zazdrości. Nie porównuj się. Bądź sobą. Często własnie inność i indywidualność jest najlepsza. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: W jaki sposób szybko zasypiać?

sol854,
źródłem Twoich problemów z zasypianiem może być chociażby przeprowadzka do nowego mieszkania. Czasem w nowych miejscach trudno nam zasnać, ale z czasem problem powinien ustąpić. Jeśli długo juz trwa, warto zastanowić się nad zmianą miejsca łóżka. Łóżko nie powinno stać prostopadle do drzwi, nie powinno stać tak, abyśmy spali głową lub nogami w stronę drzwi, powinniśmy spać do nich bokiem. Możesz przed snem udać się na spacer, albo wziać ze sobą do łóżka książkę. Staraj się nie oglądać tv przed snem, zasypiac o stałej porze. Jeśli mimo tego problemy ze snem nie zniką, warto zastanowić się co może być ich przyczyną pomijając kwestie przeprowadzki. Może masz jakieś problemy, coś Cię dręczy, martwisz się czymś, żyjesz w stresie - te czynniki wpływają na nasz sen, czesto mamy trudności z zaśnięciem lub budzimy się w nocy. Dobrze jest w ramach możliwości zminimalizować te źródło. Więcej na temat problemów z zasypianiem dowiesz się klikając na poniższy link. Powodzenia!
Problemy z zasypianiem

Natalia Bator

Re: Szukam ludzi z nerwicą z Warszawy

Możesz porozmawiać ze swoim psychologiem czy nie prowadzi zajęć grupowych. Na takich zajęciach możesz poznać osoby, które mają podobny problem jak Twój, może już sobie z nim poradziły, może posłużą jakąś dobrą radą, albo Ty będziesz mogła podzielić się swoimi doświadczeniami. Zapytaj psychologa czy organizuje takie spotkania i dołącz do grupy. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Ciągłe koszmary i porażenie posenne

Myślę, że warto udać się do psychiatry i porozmawiac o tych snach. Piszesz, ze są bardzo realistyczne i potrzebujesz sporo czasu, aby dojść do siebie po takim śnie. To zdecydowanie utrudnia codzienne funkcjonowanie, dlatego powinieneś pójść do psychiatry i posłuchać jego zaleceń jak sobie radzić w tym przypadku. Może lekarz zaproponuje Ci terapię, po której poczujesz się lepiej? Najważniejsze to nie bagatelizować tego, ponieważ sny mogą pojawiać się częściej i całkowicie wybiją Cię z Twojego rytmu. Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę, musisz popracować nad tym problemem ze specjalistą. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Jak powoli pozbywać się THC z organizmu?

Przede wszystkim musisz przestać palić. Jeśli zakładasz, że nadarzy się sytuacja do zapalenia marihuany i z niej skorzystać, jest to równozanaczne z ty, że chcesz palić. Jak sam zauwazyłeś, masz problemy z koncentracją, z pamięcią itp. - to są efekty palenia. Musisz z ty skończyć raz na zawsze w przeciwnym razie problemy mogą się nasilać, mogą dojsć nowe, a Ty popadniesz w uzależnienie. Można uniknąć palenia. Po prostu nie palić. Skoro masz silną wolę, aby nie palic papierosów, spróbuj także nie palić marihuany. Nie ma jednego określonego sposobu, jak oczyścić organizm. Wszystko zależy od samego organizmu, od metabolizmu itp. Jedyne co mogę doradzić, to pić duzo wody (ok. 2 litrów na dzień). Zastanów się co jest dla Ciebie ważne. Piszesz, że chcialbyś przejąć firmę po ojcu. Czy więc warto narażać swoje zdrowie i przyszłość dla chwilowej przyjemności? Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Jak przekonać do siebie mężczyznę?

Ja też uważam, żeby poczekać. Może nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, wcześniej dostał kosza i po prostu dał za wygraną a teraz sytuacja się zmieniła. Myślę, że nie powinnaś go naciskać, on zna Twoje uczucia, wie, że jestes nim zainteresowana. Dajcie sobie czas, rozmawiajcie jak zawsze, nie narzucaj się z telefonami czy smsami. Raz na jakiś czas możesz napisać co słychać itp. Bądź cierpliwa, myślę, że mężczyzna sobie przemyśli swoje relację z tamtą dziewczyną, z Tobą i podejmie decyzję. Myślę, że sam się do Ciebie odezwie z tym tematem, może za tydzień może za miesiąc - nie wiadomo, jeśli tak się nie stanie to po miesiącu możesz zapropnowac spotkanie i jeszcze raz poruszyć temat - wtedy przekonasz się co o tym sądzi główny zainteresowany i jakie macie szanse na związek. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Natręctwo myśli o braku miłości do partnera

Może to wina stresu? Może ostatnimi czasy więcej myślisz o wspólnej przyszłości, o ślubie i po prostu się boisz, a co będzie jeśli okaże się, że to nie to? Niektóre kobiety tak mają, że im bliżej ślubu tym większa rośnie nie pewność, a co jeśli... . Może i Ty również obawiasz się czegoś, podświadomie myślisz, że coś może pójść nie tak - nie spiesz się więc z decyzjami. Jeśli zastanawiacie się nad datą ślubu - wstrzymajcie się, aż będziesz pewna, aż dojrzejesz do tej decyzji. jeśli najdą Cię myśli, że go nie kochasz, weź do ręki jego zdjecie i patrząc na nie przypomnij sobie Wasze najpiękniejsze chwile. Możesz też spisać na kartce jego zalety, cechy, za które go uwielbiasz, które sprawiają, że jest wyjątkowy. To powinno pomóc. Warto też się zastanowić dlaczego takie myśli się pojawiają? Może w Wasz związek wkradła się rutyna a może potrzebujecie trochę przestrzeni? Porozmawiaj ze swoim partnerem o obawach, zastanówcie się co moglibyście zmienić, żebyś poczuła się lepiej i była pewna tej miłości. Może wyjazd we dwoje Was zbliży do siebie jeszcze bardziej? Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Samotność nastolatki po stracie kochanej babci

Porozmawiaj z mamą, że jest Ci ciężko, że przechodzisz trudne chwile. Powiedz, że tęksnisz za babcią, że brakuje Ci jej, a w tej chwili wchodzisz w okres dojrzewania i Twoje złe samopoczucie może się nasilać. Porozmawiaj na ten temat z mamą, zastanów się nad wizytą u psychologa, zwłaszcza, że jak piszesz, ten stan już trwa bardzo długi czas a przecież jesteś dopiero nastolatką. Musisz wyrzucić z siebie ten żal i negatywne emocje. Na pewno jest Ci przykro i brakuje Ci babci, ale musisz żyć dalej, być szczęśliwa, układać swoje życie, kończyć szkoły, iść dalej. Babcia na pewno by tego chciała. Jeśli czujesz taką potrzebę, możesz pójść na cmentarz z rodzicami, może to w jakiś sposób Cię wyciszy i uspokoi? Zastanów się co byś chciala zmienić, czego oczekujesz od innych, czy np. potrzebujesz rozmowy z mamą - powiedz jej o tym. Nie bój się mówić o swoich uczuciach i problemach. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Brak chęci do życia i myśli samobójcze

Porozmawiaj z psychologiem. Czasem problemy wydają się wielkie i sądzimy, że sobie nie poradzimy z nimi, ale to nie prawda. Z każdej sytuacji jest wyjście, każdy problem można rozwiązać. Nie poddawaj się tak łatwo. Nie ważne co się dzieje, za jakiś czas to wszystko się zmieni, ułoży Ci się lepiej. Po każdej burzy wschodzi słońce. Poradzisz sobie z każdą przeciwnością, ale musisz mieć motywację, energię, a to zyskasz dzięki pomocy psychologa. Samobójstwo to nie rozwiązanie. Nie rezygnuj ze wspaniałej, szczęśliwej przyszłosci przez tymczasowe samopoczucie. Wszystko się ułoży, jestem tego pewna, jeśli chcesz - napisz co się stało, postaramy się wspólnie znaleźć rozwiązanie, jeśli wolisz porozmawiać z kimś bezpośrednio - porozmawiaj z psychologiem. Możesz także zadzwonić na poniższy numer telefonu, aby porozmawiać i uzyskać porady. Pamiętaj, śmierć nie jest rozwiązaniem, warto walczyć o siebie! Powodzenia!

DLA OSÓB DOŚWIADCZAJĄCYCH DEPRESJI
tel. 022 838 34 96
Stowarzyszenie ISKRA przy ośrodku Nowolipie
czwartek w godz. 17.00 - 19.00

Natalia Bator

Re: Jak zmienić nastawienie rodziców?

Powiedz rodzicom, że dorastasz, przechodzisz moż eokres buntu, kształtujesz się, wyrabiasz swoje zdanie, swoje poglądy, swój sty bycia, to jaka jesteś. Jedni przechodzą to łagodniej inni intensywiej. Dobrze by było gdybyś dała się rodzicom bardziej poznac, czasem pierwsza zapoczątkowała rozmowę. Jeśli wydajesz sie im smutna i do tego jesteś małomówna - będą podejrzewać, że dzieje się coś złego. Jak czasem sama rozpoczniesz rozmowe, opowiesz co ciekawego u Ciebie, co się wydarzyło, zapytasz o opinię - będą wiedzieli, że chcesz mieć z nimi kontakt i że w razie czego przyjdziesz jeśli coś się stanie. Dzięki temu, może Wasze kontakty się poprawią, bo im bardzie będziesz stała z boku, tym bardziej będą chcieli Cię do siebie przyciągnąć, a jak pierwsza wyciągniesz rękę, będzie to dla nich sygnał, że nie są Ci obojętni. Nie złość się na rodziców, że się o Ciebie troszczą i zwrają uwagę. Chcą wiedzieć czy wszystko w porządku, kochają Cię i po prostu się martwią. Powiedz, że mogą Ci zaufać, że wszystko jest w porządku, a jak będziesz miała problem, to na pewno się ich poradzisz. Poproś też o wyrozumiałość, że czasem to co widzimy odbieramy inaczej niż jest faktycznie. Jeśli jednak dzieje się coś złego, albo wydarzyło się coś, co mialo wpływ na Ciebie i faktycznie się zmieniłaś lub posmutniałaś - porozmawiaj z nimi na ten temat. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Nie czuję sie lubiana a tym bardziej kochana

Porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem lub psychologiem, że jest Ci ciężko. Opowiedz historię o Damianie, może pedagog podsunie Ci pomysł jak porozumieć się z rówieśnikami? Piszesz, że nie jestes zadowolona ze swojego wyglądu, bo jesteś gruba. O tym porozmawiaj z mamą. Zrób badania, idź do dietetyka, jestes młodą osobą i jeśli już w tej chwili masz nadwagę, potem może być gorzej. Zacznij pracować nad sobą i nabierz dystansu do pewnych spraw. Jesteś nastolatką i emocjonalnie podchodzisz do wszystkiego. Nie przejmuj się innymi. Zadbaj o siebie, o swoją figurę, porozmawiaj z pedagogiem, dzięki temu nabierzesz pewności siebie, będziesz lepiej akceptowana i tolerowana przez innych, wtedy łatwiej będzie Ci się z nimi porozumieć i zbudować przyjaźnie. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Natrętne telefony do chłopaka

Póki próbujecie dalej - trzymam kciuki. Nie dzwoń tak często i skup się na sobie. Nie kontroluj go, niech ma swoją przestrzeń i Ty miej swoją. Kiedy poczujesz się samotna, powiedz mu o tym, niech zrozumie, że telefony to nie kontrola tylko potrzeba bliskości. Pamiętaj także, żebyś miała swoje życie. Musisz poznać koleżanki, może zapisz się na aerobik, szukaj pracy, bo faktycznie spędzając czas sama w obcym mieście a tym bardziej państwie, czujesz się źle i potrzebujesz partnera. Ogólnie to uważam, że nie zrobiłaś nic złego, wydaje mi się, że chłopak nie jest pewien swoich uczuć do Ciebie, bo Ci powiedział, że nie jest pewien czy Cię kocha. Myślę, że nie był pewien tego już wcześniej, a telefony tylko przedobrzyły cała sytuację, bo nie wierzę w to, że mężczyzna odkochuje się w kobiecie z powodu zbyt częstych telefonów. Może Wasz związek lepiej sprawdzał się na odległość niż będąc razem i mieszkając ze sobą. Myślę, że musicie sporo popracować nad związkiem, ustalić kompromisy i przede wszystkim być pewni swoich uczuć względem siebie. Bądź sobą, bądź tolerancyjna i cierpliwa i mów szczerze o swoich uczuciach i potrzebach. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Rumieńce i wstydliwość podczas rozmowy

Jeśli Twoja mama i brat również są cisi, wstydliwi, nieśmiali i nabierają rumieńców - Ty też możesz taka być, po prostu. Ale przecież to nic złego. Piszesz, że rumieńce, to buraki. Moim zdaniem dodają uroku.Jesteś nastolatką i teraz Cię to krępuje, ale za jakiś czas zobaczysz, ze takie delikatne kobiety bardzo podobają się chłopakom. Nie zwracaj uwagi na rumieńce, są to są, na pewno kiedyś ktoś się w nich zakocha. Jesli chodzi o trudności z rozmową, musisz nad tym pracować. Rozmawiaj jak najwięcej z mamą, bratem, koleżanką, tak abyś oswoiła się w rozmowach. Zrób sobie liste tematów, o których możesz rozmawiać, gdy nie będzie tematu na bieżąco, np. muzyka, książki, seriale. Jeśli podoba Ci się jakiś chłopak, po prostu podejdź do niego i zapytaj co słychać. Nie myśl o rumieńcach tylko zainteresuj go sobą, tym co mówisz i swoim urokiem ogólnym. Musisz małymi kroczkami przełamywać siebie, pracować nad tym każdego dnia. Spróbuj zapytac kogoś o godzinę albo w jakiej sali macie lekce - od małych pytań, których rozmów do poważnych, długich dialogów w przyszłości. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Pomoc w nauce

Może pani jest bardzo wymagająca? Jeśli każdemu będzie stawiała 1 i wiele osób będzie miało zagrożenia albo oceny niedostateczne, na pewno ktoś zwróci na to uwagę. Myslę, że nie powinnas sie zamartwiać tylko działać. Masz szansę na 2 lub 3 na koniec roku. Przede wszystkim musisz poprawić pierwszy semestr. Jeśli nie możesz w tej chwili skorzystać z korepetycji płatnych, poproś kolegę lub kolezankę z klasy, która radzi sobie z matematyką, aby wytłumaczyła Ci to, czego nie rozumiesz. Porozmawiaj też z panią - może będziesz mogła zaliczyć semestr nie cały na raz ale podzieli go na kilka mniejszych sprawdzianów. Możesz także poprosić inną nauczycielkę od matematyki aby obiektywnie oceniła czy faktycznie powinnaś mieć ocenę niedostateczną. Nawet jeśli taką ocenę otrzymasz na koniec roku, możesz pisać egzamin komisyjny, gdzie nie tylko Twoja matematyczka oceni Twoją pracę. Jeśli lubisz tę szkołę - nie zniechęcaj się i nie poddawaj, matematyka to trudny przedmiot, a jak nauczyciel wymagający, to i oceny gorsze, ale nie poddawaj się tylko walcz. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Poniżenie przez dziewczynę i brak libido

Jeśli jej słowa zabolały Cię tak bardzo, że teraz masz problemy na tle seksualnym, faktycznie warto zastanowić się nad rozmową z psychologiem bądź seksuologiem. Wszystko zależy od nastawienia z jakim podchodzisz do siebie i do seksu. Dziewczyna nie popisała się i tak naprawdę nie wiemy czy faktycznie to co mówiła było prawdą, bo przecież mogła tak powiedzieć po złości. Nie przejmuj się jej słowami. Nie zakładaj, że jesteś zły. Dla innej kobiety możesz być spełnieniem jej pragnień. Dla mężczyzn rozmiar penisa i ich umiejętności łóżkowe są bardzo ważne, ale musisz wiedzieć, że mężczyźni z małymi penisami również dają kobietom przyjemność. Musisz odbudować swoje poczucie wartości, podnieść swoją samoocenę. Jeśli samemu jest Ci trudno - skorzystaj z porady specjalisty. Nie bierz do siebie wszystkiego co mówią inni, bo czasem specjalnie mogą chcieć Cię zranić choć wcale nie będzie to prawdą. Nie ważne że było jej lepiej z innym, Ty możesz być lepszym człowiekiem i innej kobiecie będzie najlepiej właśnie z Tobą. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Jak pomóc chłopakowi otworzyć się przed ludźmi?

Zależy, czy ma taki charakter, bo ma, czyli, że taki jest, czy może coś się wydarzyło i dlatego trudno mu zaufać komukolwiek. Mogło się wydarzyć w jego zyciu coś przykrego i dlatego jest zamknięty w sobie. W obu przypadkach nie powinnaś naciskać, musisz być cierpliwa i rozmawiac z nim jak najwięcej. Musi wiedziec, że może Ci ufać, poznawac Cię, z każdą rozmową będzie się bardziej otwierał, nabierał większego zaufania. Może z czasem otworzy się całkowicie i zmieni swój charakter. Może też sie stac tak, że po jakimś czasie, po którejś rozmowe dowiesz się własnie o czymś, co się wydarzyło w jego zyciu, o jakiejś sytuacji, która mogła być źródłem tego, jakim człowiekiem jest teraz. Jeśli podejrzewasz, że mogło się coś takiego wydarzyć, co miało na niego taki wpływ, że jest zamknięty w sobie i nie ufny, może warto porozmawiac z nim nad terapią u psychologa. Na pewno będzie to dla niego trudne, ale warto spróbowac. Czasem trzeba wrócic do pewnych wydarzeń z przeszłości, aby wyrzucić z siebie emocje związane z nimi, a dzięki temu zamknąć ta przeszłość i bez jej ciężaru spojrzeć w jutro. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Mężczyzna, który boi sie zranic kobiete i rezygnuje ze związku

Myślę, że po części odpowiedziałas sobie na pytanie tymi słowami:
ja wiem podswiadomie ze on mnie kocha
> tylko on nie wie co to milosc nie potrafi zdefiniowac co to
> dla niego jest..

Twój partner nie wie co to miłość, nie potrafi jej zdefiniowac, bo może jej nigdy nie dostał, jest mu obca i się jej boi. Może trudno mu uwierzyć, że ktoś go pokochał tak mocno, skoro do tej pory tak nie było? Kochasz go i chcesz walczyć - więc walcz. ale nie naciskaj, bo nawet kota można zagłaskać...
Twój partner nigdy wczesniej nie miał kobiety "na powaznie", myślę, że obawia się trochę miłości, może potrzebuje wiecej czasu na pełne zaufanie, musi oswoić się z tym co dostał od losu, bo tak jak piszesz, jeśli miał kiepskie relacje z rodzicami, a nagle spadła mu z nieba kobieta, która go kocha i dba o niego, to takiego ciężaru szczęścia na raz nie udźwignie. Myślę, że musisz podejść do tego związku z odrobiną dystansu, tolerancji i cierpliwości. Czasem potrzeba nawet kilku lat, żeby wypracowac sobie tę pełnię szczęścia, ale warto nad tym pracować. Uważam, że powinnaś dac mu trochę czasu na przemyślenia i zaproponować spotkanie. Porozmawiajcie o Was. O tym czy chciałby spróbowac jeszcze raz. Nie pytaj czy Cię kocha. Jesli zechce spróbowac - to oczywiste, że mu zależy. Ty bądź sobą, bądź taka jak zawsze, ale nie wywieraj na nim presji, że musi Ci powiedziec "kocham". Ty możesz mówić, ale też nie za często. najlepiej raz na jakiś czas w wyjątkowych sytuacjach, że kochasz, że jest wyjątkowy itp. Myślę, że Twój partner musi dojrzeć do tego, aby powiedziec te słowo, zaufać tak bardzo, że sam będzie chciał je wypowiedzieć, musisz poczekac na ten dzień, uważam, że nadejdzie. Piszesz, że obawiał się Twoich wymagań - spróbuj byc bardziej tolerancyjna, przymykać oko na pewne sprawy, ale doceniać każdy miły gest. Potrzebujesz dużo miłości i uwagi - staraj sie nie rezygnować z tego, ale też iśc na kompromis. Jesli np. nie lubi słodkich smsów - nie pisz, albo pisz jeden na dzień itp. Warto także się zastanowić czy może nie byłoby dobrym rozwiązaniem spotkanie Twojego partnera z psychologiem. Może byłoby to na jego korzyśc gdyby mógł porozmawiac o swoich uczuciach, obawach, może gdyby trochę się otworzył i wyrzucił z siebie swój niepokój, niepewność, to co go w jakiś sposób blokuje - lepiej układałoby się w związku. Ja myślę, że warto walczyć, jeśli go kochasz i w głębi serca czujesz, że on kocha Ciebie - pracujcie nad sobą nawzajem i nad swoim związkiem. Cierpliwość, zrozumienie, tolerancja - to Wasi sprzymierzeńcy. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Problemy ze snem

Jesli czujesz potrzebę skorzystania z porady psychologa, możesz się umówić na wizytę, ale możesz tez spróbowac sama popracowac nad swoim snem. Przede wszystkim zastanów się od jakiego czasu masz problemy ze snem. Może coś się wydarzyło, może przeżyłaś coś co wywołało wiele emocji, może jesteś przemęczona, może o czymś myślisz itp. Zastanów się od jak dawna sa problemy i co może być przyczyną i oczywiście w miare mozliwości - pozbyć się jej. Piszesz, że budzisz się w nocy, że jestes wystraszona - to mogą być objawy lękowe, moga miec podłoże nerwowe. To, że nie żyjesz w stresie wcale nie musi oznaczac tego, że nie przejmujesz się niczym. Musi być coś, co gdzieś w Tobie tkwi, o czym myślisz podświadomie, może czegoś się obawiasz, nie jestes czegoś pewna. Spróbuj znaleźc przyczynę, pokonac ją lub zaakceptować, oswoić się z nią, wyrzucić emocje z nią związane, może to być np. rozmowa z przyjaciółką, opisanie swojego problemu na forum, cokolwiek, co pomoże Ci w jakiś sposób oczyścić się z tych emocji. Spróbuj tez zapisac się na aerobik, taniec, mozesz ćwiczyć w domu, to bardzo korzystnie wpływa na ludzi, zwłaszcza w sytuacjach stresowych, nerwowych itp. Musisz opanować ten strach, te stany lękowe, cienie na ścianie i postacie również są spowodowane Twoim lękiem, obawą przed czymś, niepokojem, który w Tobie tkwi. Jesli sama nie będziesz sobie radziła, a lęki i cienie będą się nasilały, wówczas wskazana jest rozmowa z psychologiem. Zażywanie waleriany kazdego wieczoru nie jest dobrym rozwiązaniem. Spróbuj pić melisę, a kiedy przestaniesz się budzić - pij ja rzadziej. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Brak kontaktu z chłopakiem

Dziewczyny, ja inaczej rozumiem cała sytuację. chłopakowi zmarła babcia, może był z nią zżyty. Nie odpisał na 1 smsa, podkreslam... 1 smsa, a po tygodniu dostaje smsa, że dziewczyna, z która się spotykał (nie byli parą), się zabije za to, że nie odpisał. Nie wiem jak Wy, ale na miejscu tego chłopaka chyba równiez zaprzestałabym staran o ten związek. Takie zachowanie było nieodpowiedzialne. Jak mozna straszyć kogoś i szantazować, że się zabije? Chłopak miał trudny okres, zmarł mu ktoś bliski, nie wiadomo jak inni domownicy znosili tą sytuację, może było mu ciężko, może chciał odpocząc, a tu taki sms. Moim zdaniem postąpiłas niedojrzale zastanawiam się czy nie powinnas porozmawiac z psychologiem, poniewaz straszenie śmiercią nie jest dobra metoda na mężczyznę, a teraz, gdy ewidentnie chce zakończyć znajomośc, powinnas to uszanowac. Chłopak mógł się przestraszyć, że związek z Tobą będzie toksyczny, że się uzalezniłas od niego, że Twoje życie bez niego nie ma sensu, że się zabijesz itd. Jeśli masz problem z emocjami, nie potrafisz nad nimi zapanować, zastanów się nad rozmowa z psychologiem, poniewaz przez podobne zachowanie możesz zniszczyć kolejne potencjalne związki albo doprowadzic sie do depresji po rozstaniu. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Rutyna a marzenia w związku

Może powiedz mu o tym wprost? Kochanie, chciałabym dostac różyczkę. Albo jak będziecie szli na spacer a będzie stoisko z kwiatami, powiedz, że spacer byłby milszy gdybys miała taką różę w reku. Nie ma się co wstydzić - bądź szczera, mów wprost o swoich oczekiwaniach. jestes młoda kobieta, to naturalne, że chcesz randki, kino czy kwiaty. Może Twój partner o tym zapomina, przyzwyczaił się do Waszej codzienności, rutyna mu nie przeszkadza. Porozmawiaj z nim na ten temat, powiedz co byś chciała zmienić, czego oczekujesz, dawaj mu do zrozumienia czego pragniesz. Czasem sama wychodź z inicjatywą. Możesz sama zaproponowac kino czy wyjście na kolację, albo powiedzieć, że chciałabyś aby Cię gdzieś zabrał w piątek czy w sobotę. Bądź szczera i mów o swoich potrzebach, bo czasami mężczyźni o tym zapominają. Niektórym się wydaje, że skoro mają partnerkę już 2 lata czy trzy, albo są już po ślubie, to nie musza się starać. A to nieprawda, dlatego czasem trzeba się upomnieć o to, czego się chce i nie wstydzić się domagac tego od partnera. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Wybór pomiędzy chłopakiem a paczką przyjaciół

Ja bym wybrała chłopaka. Po co Ci znajomi, którzy nie akceptują kogoś ze względu na wygląd i na muzykę jaką słucha? Co to ma za znaczenie? Twój facet jest wyjątkowym partnerem, wspiera Cię, kochasz go, sama napisałas, że po dwóch latach jest jak po miesiącu, że Cię rozumie. Widać znajomi Cię nie rozumieją. Myślę, że wybór jest prosty - chłopak. Porozmawiaj ze znajomymi i zapytaj dlaczego mają uprzedzenia. Czy moglibyście się umówić wspólnie, żeby jeszcze raz poznali Twojego chłopaka bez uprzedzeń. Twoi przyjaciele powinni się cieszyć Twoim szczęściem, a nie je burzyć. Jeśli to robia, nie akceptuja Twojego chłopaka i nie szanują Twojego szczęścia, może lepiej dac sobie spokój. Nie musisz się ograniczac tylko do swojego chłopaka. Zaprzyjaźnij się z jego znajomymi, poznaj nowych. Przyjaciele powinni się wspierać i dbać o swoje szczęscie, uprzedzenia i stereotypy są infantylne i nie warto im ulegac. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Niepewność zaangażowania partnerki

Myślę, że nie byłes toksycznym partnerem. Nie chciałes jej skrzywdzić czy wykorzystac. Może byłes po prostu bardziej zaangazowany niz ona, a ona bała się tak zaangazować w krótkim czasie, bo jednak pół roku to nie jest długi okres czasu dla związku, który spotyka się rzadko i krótko. To kobieta doświadczona, z dziećmi, może chciała dojrzec do decyzji jaką jest ślub, a tak odebrała zaręczyny. Może faktycznie czuła się w jakis sposób ograniczana przez Ciebie, może nie była do końca pewna Ciebie, ufała Ci ale miała pewien dystans, bo obawiała się tego, że mogą powtórzyć się doświadczenia jakie miała z byłym partnerem. Myślę, że powinienes dac jej troche czasu. Może przemyśli sobie wszystkie za i przeciw i da Ci druga szanse? Daj jej trochę wolnego czasu i zaproponuj spotkanie. Porozmawiaj z nią, że zależy Ci na niej, że moze faktycznie jej nie słuchałes i nie do końca było tak jak oczekiwała. Porozmawiajcie czy jest szansa na związek i co powinienes zmienić, jakie zachowania, aby poczuła się lepiej. Bądźcie szczerzy wobec siebie i zastanówcie się co Was łączy. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Życie mnie przytłacza

Wiele osób Cię zawiodło, rozczarowało, nie tego się po nich spodziewałeś i dlatego odpychasz od siebie nowe osoby, boisz się im zaufać, boisz się mieć nadzieję. To zrozumiałe. Spotkało Cię wiele przykrości masz prawo podchodzić do życia z dystansem. Trafiałes na osoby, które okazały się nie warte tego, aby się o nie starać, na osoby, którym nie zalezało na Tobie tak, jak Tobie na nich, ale w tej całej historii jest dużo pozytywów, bo pomimo tego, udowodniłeś przede wszystkim sobie, że masz w sobie dużo energii, siły i motywacji do walki o siebie i o swoją przyszłośc. Jesteś inteligentny, miły, musisz uwierzyć w siebie, w to, że jesteś wartościowym człowiekiem, ze zasługujesz na to co dobre, musisz podnieść swoją samoocenę, docenić siebie. Zasługujesz na szczęście i musisz wiedziec, że kiedyś Cię spotka - to kwestia czasu. Na pewno trudno jest Ci ufac innym, ale próbuj. Ucz się zaufania, bliskości, bo w ten sposób będziesz budował związek. Piszesz, że nie wierzysz, że może się udać - uwierz i próbuj, nie poddawaj się na starcie. Nie możesz odejśc nie podejmując walki, musisz spróbowac. Mam nadzieję, że Ci się uda nawiązac bliższą znajomość z tą kobieta, że może zostaniecie parą. Jeśli nie - musisz szukać dalej. nie wiesz co los dla Ciebie przygotował i nie dowiesz się, jesli się poddasz. Może trzeba poznać wiele kobiet, aby w końcu trafić na te jedyną. zaufaj sobie, że zasługujesz na miłość, ktoś Cię pokocha całym sercem - to pewne. Dlatego staraj się i daj sygnał, że Ty też byś tego chciał. Piszesz jeszcze, ze raz się smiejesz raz płaczesz - jest w Tobie wiele emocji. dobrze by było gdybyś zastanowił się nad rozmowa z psychologiem. Może doświadczenia z dzieciństwa, poczucie samotności, odrzucenia, nawet bym powiedziała, poczucie bycia niekochanym przez rodziców, a w życiu dorosłym zawód na narzeczonej - to główne przyczny twojego samopoczucia. Musisz porozmawiac z psychologiem i wyrzucic z siebie emocje związen z tymi ludźmi i wydarzeniami. zamknąć rozdział przyszłości i otworzyć nowy, na świeżo i z optymistycznym podejściem do życia. Zasługujesz na miłość dlatego szukaj jej i walcz o nią. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Trudne chwile bez przyjaciela

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale sprawa wygląda tak, że jeden kolega mówił o drugim, ze jest gejem, a mimo to razem umówili się na spacer z kolezanką i nie przyszli po Ciebie. Myślę, że nie masz się czym martwić, bo to wcale nie oznacza, że przestali Cię lubic, albo że coś jest nie tak. Może po prostu umówili się z kolezankami i spotkali się we czwórkę. Nie powinieneś się tym przejmowac. Nie mozna mieć nikogo na wyłączność. Ty się z kimś przyjaźnisz, ten ktoś z Tobą, ale także i z innymi. Koleżanka rozmawiała z Toba na gg, ale mogła też rozmawiac i z Twoimi kolegami i po prostu umówili się na spacer. Myślę, że nie masz się czym przejmowac, następnym razem zapytaj czy możesz do nich dołaczyć i razem się spotkajcie. Jesli chodzi o kolege, który raz mówi coś na drugiego kolegę a potem się z nim spotyka - to jego sprawa tak naprawdę. Może jest nieszczerą osoba, albo po prostu zmienił zdanie. Myślę, że wyjąsnią to sobie między sobą. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Dlaczego nie mogę zaufać drugiej osobie?

Myslę, że jestes wymagająca osobą i chyba trochę surową. Lubisz, keidy wszystko jest po Twojej myśli i wszystko idzie zgodnie z planem. Kiedy coś jest nie tak, jakaś nieoczekiwana zmiana - zniechęcasz się i jestes na nie. Niestety, ale musisz być bardziej tolerancyjna, bardziej wyrozumiała. Czasem ludzie się spóźniają, odwołuja spotkania, albo po prostu nie przychodzą, bo coś nagle wypadło, coś się stało, albo po prostu zapomnieli, zaspali... cokolwiek. Czasem tak się zdarza. Musisz nabrac dystansu do pewnych spraw. Czasem warto przymknąc oko na jakieś niedociągnięcia. Nie ma ludzi idealnych. Każdej kobiecie zrobiłoby się przykro albo by się zdenerwowała jakby czekała na mężczyzna a na chwilę przed spotkaniem, partner je odwołał. Ale warto wziąć pod uwagę okoliczności, czy po prostu zlekcewazył spotkanie czy np. musi pomóc komuś, bo coś się wydarzyło. Musisz być bardziej wyrozumiała, z jednej strony chcesz mieć bliską osobę, ale jak sama napisałas - brakuje dla niej miejsca, bo jesteś samowystarczalna. Popracuj nad tym. spróbuj małymi krokami zacząć ufać innym. Jak ktoś mówi komplement nie doszukuj się podstępu, gdy ktoś ma inne zdanie niż Ty - daj mu szanse się wykazać. Zobaczysz, że pomysły innych też sa fajne. Możliwe, że Twój dystans wynika z tego, że brakowało Ci przytulenia i bliskości ze strony rodziców. Zmien to. Spróbuj robić pierwszy krok w stronę innych. Gdy spotkasz się z rodzicami przytul ich, przytul kolezankę, kolegę na powitanie. Próbuj się otworzyć na innych, zobaczysz, że to miłe i że warto uczyć się zaufania i bliskości. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Niechęć ze strony innych

Słuszne podejście. Nie przejmuj się nimi, skoro tak naprawde nie zrobiłas nic takiego, aby mogli jakos się zniechęcić do Ciebie. Może komuś coś zawiniłas i powiedział o Tobie coś niemiłego, znajomi uwierzyli w plotki i dlatego tak się zachowuja? Jeśli masz jakąś bliższą znajomą czy kolezankę, zapytaj wprost o co chodzi, dlaczego tak się dzieje. Bądź szczera, powiedz, że widzisz jak jestes traktowana, że czujesz się lekcewazona, że to wszystko jest sztuczne i z dystansem, pomimo, że nie przypominasz sobie żadnej sytuacji, która mogłaby być źródłem takiego stosunku do Ciebie. porozmawiaj z kilkoma znajomymi, zapytaj co jest nie tak, ale pamiętaj, aby nie szukac przyjaciół na siłe. Mam nadzieję, że w krótkim czasie poznasz nowych znajomych, którzy Cię polubia i będą się inaczej zachowywac w stosunku do Ciebie niz obecni. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Czy to początek depresji?

Musisz skorzystac z porady psychologa. Nie możesz tak żyć, zamykając się w sobie nie będąc szczęśliwą i do tego z myślami samobójczymi. Terapia u psychologa jest konieczna, bo musisz wyrzucić emocje związane z dzieciństwem, z tym, co się działo w przeszłości, uporac się z molestwaniem i gwałtami. To jest pierwszy punkt terapii, na którym musisz się skupić i od którego musisz zacząć. Kolejna sprawa, to praca nad poczuciem własnej wartości, nad pewnością siebie, walka ze stanem depresyjnym. Musisz być silna, wiedzieć czego chcesz od życia i walczyć o to. potrzebujesz odwagi, aby powiedziec mężowi co Ci się nie podoba i co byś chciała zmienić. Mów wprost jak się czujesz i co jest nie tak. Może warto skorzystac z terapii dla par. Twój mąż nie może wyzywac Cię od złodziejek i lekcewazyć Twoich potrzeb. Starasz się bardzo, dbasz o dom, wychowujesz dziecko, a on Cię nie docenia. Musicie to zmienić, bo nie jesteś szczęśliwa i nie będziesz jeśli nie popracujecie nad związkiem. Porozmawiaj z mężem zapytaj dlaczego tak jest co z jego uczuciami do Ciebie czy nie widzi, że Cie rani. Bądź szczera i zaproponuj terapię, w przeciwnym razie warto się zastanowić nad przyszłością tego małżeństwa. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Nerwica natręctw a miłość

Myślę, że nie do końca nerwica natrectw odrzuca miłość, ale faktem jest, że wielu osobom cierpiącym na nerwice trudno jest zbudować związek. Często pojawiaja się kłótnie, sprzeczki, zgryzy, niezadowolenia. Może Twój partner faktycznie chciałby miec Cię bliżej, nie na odległość i może to też go stresowało i pojawiały się sprzeczki. Jeśli Ci na nim zależy, porozmawiaj z nim raz jeszcze co do Ciebie czuje. Jeśli mu na Tobie zależy i Tobie na nim - dajcie sobie szansę. Może pójdźcie razem na terapię dla par, może musicie popracowac nad waszym związkiem? Ważne, aby jednak Twój partner był szczery w stosunku do Ciebie czy mu zależy, czy może nerwica była tylko pretekstem do rozstania. Porozmawiajcie i zastanówcie się czy warto próbować ponownie czy może lepiej pójść swoją drogą. Powodzenia!

Natalia Bator

Re: Dlaczego zastanawiam się nad sensem życia?

Nie dowiesz się czy Iza chce jak nie spróbujesz. Nie poddawaj się tak łatwo po jednym nie udanym podejściu. To, że nie wyszło z eweliną i straciłes ją jako przyjaciółkę, nie znaczy, że stracisz każdą kolejną. Kiedyś trafisz na taką, z którą będziesz do końca życia. Spróbuj z Izą. Dziewczyna jest zainteresowana i czas pokaze co z tego wyjdzie. spotykajcie się, umawiajcie na randki, zobaczysz jak Cię traktuje, czy jak kolege czy może coś więcej. tak jak napisałes - motocykle to pasja, owszem daje szczęście, ale nie takie, jakie daje rodzina. Bądx bardziej pewny siebie i odwazny i walcz o kobiete na której Ci zalezy. Nie zakładaj, że coś nie wyjdzie, że może nie chcieć itp. Daj się poznać, pokaż jaki jesteś, zaprzyjaźnij się - czas pokaże co z tego wyniknie. Nie bój się związku i nie bój się zrobic pierwszy krok. Powodzenia!