ka-wa

Kobieta, 104 lata, Toruń

O SOBIE:

Lubię pomagać... , interesuję się zdrowiem fizycznym i psychicznym.

Lista postów użytkownika
ka-wa

Re: Jestem lesbijką

No to się wygadałaś, Twoje życie, Twoje wybory, jesteś w tym wieku, że wiesz co robisz i co Cię pociąga.
Nie oczekuj zrozumienia od nas hetero.
Jak masz wątpliwości, porozmawiaj z psychologiem i nie oczekuj potwierdzenia swojej orientacji, bo ona z czasem też się zmienia.

ka-wa

Re: Negatywne myśli a zycie

Jedyna rada, to skorzystaj z psychoterapii, można tylko Ci współczuć, że wychowywałeś się w tak patologicznej rodzinie i taki jest efekt.
Wyprowadź się, jeśli dalej z nimi mieszkasz.

ka-wa

Re: Toksyczna mama

Nie przejmować się pretensjami mamy, jednym uchem wpuścić, drugim wypuścić, mówić wprost, że już męczą Cię te jej wieczne pretensje, jak zacznie swoją gadkę o mężu i jego rodzinie, ucinaj rozmowę.
Tak, mama można powiedzieć jest toksyczna, bo chce żyć Twoim życiem, a Ty masz żyć pod jej kierownictwem, musisz to zmieniać.
Nie obawiaj się reakcji, bo jej zależy na dobrych stosunkach, tak jak Tobie, a jak pozwalasz sobie wchodzić na głowę, to ona to wykorzystuje.

ka-wa

Re: Praca mnie wykańcza psychicznie

Powiedz, że nie możesz pracować w nadgodzinach, ale musisz się liczyć że zmianą pracy.
I tak Ci na niej nie zależy, to jak zwolnią, nie będziesz "płakał",

ka-wa

Re: Czy ojczym mnie molestował???

Jeśli to jest prawda co piszesz, bo raczej w wieku 11 lat, nie ma się dużego biustu, piszesz też jak nie dziecko 11-letnie, to powinnaś wiedzieć, że to było nie tylko molestowanie, tylko gwałt, a te straszenie to blef.

Nie można w takich sytuacjach, ulegać szantażowi nikomu i nigdy.

Ciekawe, że mama nie wystawiła ojczyma za drzwi, tylko zrobiła awanturę i trzyma zboczeńca pod swoim dachem.
Jeśli nie jest u siebie, to powinna uciekać od niego jak najdalej.

ka-wa

Re: Konto które mnie ośmiesza - chcę ze sobą skończyć...

Nie masz chyba większych problemów, jak ktoś trafia na Twoje posty, to na pewno nie po wpisaniu imienia i nazwiska, bo niby skąd ma je znać.
Jeśli ktoś czegoś szuka, to po nazwie tematu.
Po drugie jest wiele takich samych imion i nazwisk, ktoś mógł też się podszyć pod Twoje nazwisko i założyć to konto, tak myśl, żeby się lepiej psychicznie poczuć.

Nie wchodź więcej na ten profil, zapomnij o nim, przejmujesz się niepotrzebnie, bo nikogo nie interesuje co tam pisałaś, jedynie przy okazji, ktoś może przeczyta i co z tego wynika, nic.

A jak już wpadasz w taką paranoję, to wybierz się do psychologa.

ka-wa

Re: Wstydzę się, że mam tak zniszczone zęby

Oczekujesz odpowiedzi, której nie da się określić.
Pozostaje uśmiechać się z zamkniętymi ustami, nie trzeba świecić zębami, w pracy raczej nie ma potrzeby uśmiechać się od ucha do ucha.
Po drugie, wystarczy zrobić korony na widoczne zęby, lub je wyrwać i zrobić protezy.

ka-wa

Re: Związek pełen wyzwisk

Jak chcesz się bujać na tej huśtawce, do końca życia, to tkwij w takiej relacji, tylko czy to ma sens.
Można kogoś kochać i nie móc z nim żyć.
Facet jest nieodpowiedzialny, chamski, sam nie wie czego chce, bawi się Tobą, wieczny chłopczyk, nie nadaje się do trwałych związków.
Sama go psułaś tym ciągłym wybaczaniem, więc tylko będzie gorzej...

Definitywnie powinnaś zerwać tę znajomość.
Jeśli nie potrafisz, poproś o pomoc psychologa.

ka-wa

Re: Problem z toksycznymi ludźmi i moim zachowaniem

Nikt nie mówi, że masz być na siłę miły.
Nie musisz i nawet się nie da, niektórzy robią dobrą minę do złej gry, a to nie o to chodzi.
Ale irytować się błahostkami, nie ma sensu, tylko to siedzi w Tobie i łatwo powiedzieć, nie stresuj się...

ka-wa

Re: Problem z toksycznymi ludźmi i moim zachowaniem

Ja uważam, że to jest pokłosie zachowań ojca wobec Ciebie.
Musisz pracować nad sobą, być może z pomocą psychologa.
Stres ponadto źle wpływa na zdrowie, błahe sprawy nie powinny nas irytować, bo i po co...

ka-wa

Re: Mąż zalega w łóżku, ale nie chce pójść do lekarza!

Dieta cukrzycowa jest zdrową dietą dla każdego, więc jak ją wprowadzisz, to z dobrym skutkiem dla Ciebie też.
To jedynie co możesz zrobić.

Przy pracy nocnej, to są raczej problem ze snem.
Jeśli śpi na okrągło, to jest symptom cukrzycy, ale może mu też coś innego dolegać.

Przestań się przejmować, niech robi jak uważa, szkoda Twojego zdrowia.
Jak go dobrze przyciśnie, to dopiero pewnie się zdecyduje na leczenie, tylko to może być za późno, ale to jego wybór.

ka-wa

Re: Mąż zalega w łóżku, ale nie chce pójść do lekarza!

Gorzej jak z dzieckiem:P
Z drugiej strony każdy dorosły sam musi decydować o sobie i na prawo nie leczyć się.
Ale też powinien pomyśleć o rodzinie.
Jeśli macie dzieci, to one mają wpływ na rodzica, ale Twój mąż musi mieć silny uraz psychiczny do lekarzy, może z dzieciństwa mu to zostało.

Jeśli chodzi o dietę Dąbrowskiej, to można kupić książkę, ale to nie jest dieta którą można stosować na stałe.
Na tej diecie chudniesz, ale wracasz do swojej i jest efekt jojo, tu trzeba zmienić nawyki żywieniowe na stałe.
Na pewno powinien przejść na dietę cukrzycową.

ka-wa

Re: Mąż zalega w łóżku, ale nie chce pójść do lekarza!

Jak najbardziej może to być cukrzyca.
Tylko, żeby zaciągnąć go na siłę do lekarza, nie ma sposobu, jedynie możesz mu przemawiać do rozsądku, że cukrzycę trzeba leczyć, bo konsekwencje nie leczonej cukrzycy są fatalne, a to nie jest tylko jego sprawa, bo na Ciebie spadnie opieka, jak np. przyjdzie amputować nogę, bo i tak bywa.
Możesz też kupić glukometr i zbadać mu poziom cukru, ukłuć w palec, chyba pozwoli. Wynik może być bodźcem do leczenia i odpowiedniej diety.

ka-wa

Re: problem z porozumieniem w związku

Nie wiem czemu partner wymusza na Tobie pozorne pogodzenie się z jego mamą.
Nigdy wasze stosunki nie będą takie jakie on by chciał, dlatego wg mnie nawet lepiej jakbyście nie rozmawiały, wiem jakie to ciężkie jak się mieszka w jednym domu.
Inna sprawa, że partner to cham, jeśli to Ci nie przeszkadza, to najlepiej jakbyście się wprowadzili, ale widać matka ważniejsza od Ciebie.
Jak już, to powinien być neutralny w waszym konflikcie, który jest nieunikniony jak się mieszka razem.

Na pewno najważniejsza powinna być wasza rodzina, dzieci, więc może warto przeprosić i za bardzo nie wchodzić sobie w drogę, jego matka też pewnie zrozumie, że nie ma co z Tobą zadzierać.
Dobrze, że nie dajesz sobie wchodzić na głowę.
Możesz powiedzieć partnerowi, że przeprosisz, tylko że względu na utrzymanie rodziny.
Macie osobne pomieszczenia czy na jednej kuchni jesteście?

ka-wa

Re: Czemu kobiety lecą na egocentrycznych, tępych ekstrawertyków?

Piszesz tu nie pierwszy raz, narzekając na kobiety, chociaż ich nie znasz.
I nie mów kto kogo woli, bo nie wiesz.
Nie możesz pojąć, że kobiety są tak samo różni jak faceci.

Ale tak, większość kobiet woli faceta z jajami, co nie znaczy, że rajcuje je agresja. Mniej chyba, bo nie wiem, jest takich, co biorą sobie takiego jak Ty i trzymają pod pantofem.
Tylko kto tu kogo bierze? Właśnie tacy faceci jak Ty wybierają zołzy, które się nad nimi znęcają, a oni kładą uszy po sobie.

Dlatego ważne, żeby się odpowiednio dobrać, a to jest bardzo trudne, bo zawsze wydaje się, że będzie pięknie.
Jednym słowem związek to nie jest bułka z masłem, jak Ci się dzisiaj wydaje.
Nie masz powodzenia, to zwalasz wszystko na kobiety, czyli po najniższej linii oporu.
Jak tu ktoś pisał, zanim palcem wskażesz winnego, najpierw skieruj go w swoją stronę.

I tak do św. Nigdy, można rozmawiać, bo nie jesteś w stanie nawet ogarnąć tej kwestii.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

matik39
Związek nie zawsze równa się brak samotności.

Dokładnie... Jak nie potrafi się żyć samemu, to i nie potrafi się w związku.
Tak jak to, że człowiek inteligentny nigdy nie nudzi się z sobą, a przy jej braku nudzi się z partnerem.

Rodzice ulepili autora na tak wstydliwego człowieka, że nawet jakby jakimś sposobem stracił to prawictwo, zawsze będzie go deprymował temat seksu, więc z pretensjami trzeba skierować się do przodków;)

ka-wa

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

Rozumiem, że brakowało Ci normalnych kontaktów z ojcem, ale musisz myśleć o sobie i dziecku.

Kontakt z dziadkiem też możecie mieć online, więc tu nie o to chodzi.
Nie możesz zostać, tylko dlatego, żeby ojcu nie zrobić przykrości.
Czas najwyższy, żebyś sama decydowała, wszystkich nie zadowolisz.

ka-wa

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

Nie możesz patrzeć na zadowolenie ojca, tylko swoje i córki.
Ciekawe, że cały czas o niej nie pamiętał, teraz, jak pewnie nie ma żadnego dziecka blisko, to mu się przypomniało.
On to bardziej zrobił dla siebie, niż dla was i w gruncie rzeczy miał cichą nadzieję, że zostaniecie tam na stałe, żeby na starość nie zostać samemu.
Jak takim dobrym ojcem się zrobił, to powinien Ci kupić mieszkanie w Polsce, albo chociaż dać Ci wybór.

ka-wa

Re: Depresja i szantaż emocjonalny

Jest też problem nostalgii, którego nie da się przewidzieć.
Po drugie, decyzję o wyjeździe podjęłaś pewnie pod wpływem ojca, bo każdy rodzic chciałby mieć córkę i wnuczkę blisko siebie, też nie przewidział, że tak źle będziesz.
W efekcie obie jesteście niezadowolona, gdyby tylko o to chodziło, nie byłoby tak źle, gorzej, że to ma negatywny wpływ na waszą psychikę.
Ale jeśli chcesz zarobić na mieszkanie, nie wiem tylko czy to jest realne, to musisz zacisnąć zęby, nie dać odczuć tego córce i zostać tam ze 2 lata, jak się nic nie zmieni, dalej będziecie się czuć fatalnie, wrócić do Polski.
Ale tym razem, sama podejmuj decyzję, jaka i kiedy by nie była.

ka-wa

Re: 17 lat i ciąża. Co mam robić?

Nie jesteś pierwszą i ostatnią, co rodzi w tym wieku i jakoś daje radę.
Dlatego porozmawiaj z mamą, jeśli Ci pomoże, może zdecydujesz, że urodzisz.
Przerwanie ciąży też niesie za sobą konsekwencje psychiczne i czasem fizyczne.
Ojciec dziecka też powinien ponieść konsekwencje i wiedzieć, może chciałby wychowywać to dziecko.

Nie możesz być z tym problemem sama, jakąkolwiek decyzję podejmiesz.

ka-wa

Re: 17 lat i ciąża. Co mam robić?

To musi być samodzielna decyzja, samemu trzeba wypić piwo, którego się naważyło.
Ale najpierw porozmawiaj z tym chłopakiem i z mamą.
Bo dla Ciebie ich zdania są najważniejsze, nie nasze, bo jak zwykle będzie ich cały wachlarz.

ka-wa

Re: Agresja, uczucie napięcia, zapominanie

Jedyna rada to wybrać się do psychiatry, on najlepiej oceni czy i jak można Ci pomóc.
Ja to oceniam na zaburzenia osobowości połączone z nerwicą, jest tyle jej odmian, że nie ma sensu gdybać.
Ale tylko psychiatra może postawić diagnozę.

ka-wa

Re: Wpadam w rozpacz i tracę sens życia - co robić

luukas
kikunia...

"Ty juz nie wierzysz, ze pytanie "kiedy wychodzisz za mąz" nie kryje podtekstów tylko jest życzliwym zmartwieniem Twoich ciotek aby i Tobie sie dobrze ułożylo."

Wiesz naprawdę bym chciał wierzyć, że tak jest. Nauczyłem się jednak, że się mylisz. Życzliwym zmartwieniem to jest wtedy kiedy zapytają raz czy dwa a później przestają naciskać. W innym wypadku to nie ma nic wspólnego z życzliwością jak w 80% przypadków.

Muszę zgodzić się z luukasem, takie deprymujące wkoło pytania, choć nie do końca, są niczym innym, jak "po co masz mieć lepiej ode mnie";)

~Pp25 • Większość osób potrafi przyklejać uśmiech do twarzy, mimo wszystko, dlatego na zawnątrz wiele związków wygląda pięknie, ale w każdym są mniejsze i większe problemy.
Do tego nie mają empatii, albo nie chcą mieć, nie zadają sobie trudu, żeby pomyśleć jak ich gadka wpływa na Ciebie, może też myślą, że taka sztuczna troska, wpłynie na Twoją decyzję.

Powinnaś wybrać się do psychoterapeuty, ciężko w Twojej sytuacji, ze słabą psychiką, poradzić sobie samemu.

ka-wa

Re: Jak namówić rodziców do całkowitej zmiany odżywiania?

Na pewno zdrowsza jest ta dieta o której piszesz, ale nawet nie myśl o namawianiu rodziców na zmianę diety, bo taka decyzja zawsze musi wyjść od zainteresowanego, a usilnie namawianie przynosi często skutek odwrotny.
Nie da się zmienić wbrew sobie, bo to przynosi skutki psychiczne.
Bo dieta jaka by nie była musi nam przynosić zadowolenie, chyba, że choroba zmusi do jej zmiany, ale to inna bajka.
Dieta jak dieta, jak ktoś jest zdrowy, ma dobrą przemianę materii, nie jest szkodliwa. Najbardziej nam szkodzi wszechobecna chemia.

Sama natomiast możesz mamę przekonywać, żeby nie miała nic przeciwko Twojej diecie i pomału ją zmieniaj.

Komfortem psychicznym jest, jak możemy wszystko jeść, na co mamy ochotę, ale dlatego też niektórym to szkodzi, bo tyją ponad miarę.

Tak, że nie przejmuj się rodzicami, na choroby składają się różne czynniki, niektórzy na takiej diecie, jak rodzice, dożywają w zdrowiu długich lat.

ka-wa

Re: Tajemnica przeszłości-wyznac?

Dodam jeszcze, że starsze pokolenia zawsze powiadały, że mężowi się wszystkiego nie mówi, nie dotyczy to wyłącznie seksu. Nie mówi się tego, co mu jest niepotrzebne do wiadomości.

ka-wa

Re: Tajemnica przeszłości-wyznac?

Masz prawo, generalnie nie powinniśmy wypytywać o przeszłość seksualną partnera i się tym nie interesować, bo to nic dobrego nie niesie.
Lepiej nie wiedzieć i nie rozmyślać, bo to już nic nie wniesie, tylko obciąża partnera, który niby ciekawy, a jak się dowie, to drąży temat i często, nie może tego przeżyć.

Zachowaj to dla siebie, chyba, że o tym wie więcej osób, to może mu ktoś "życzliwy" donieść, wtedy lepiej powiedzieć i niech się dzieje wola nieba...

ka-wa

Re: Żona chcę wyjechać

Jak wy nie potraficie się dogadać, boisz się żony, to tak będzie jak ona chce, bo Ty nie ruszysz palcem w bucie, żeby się przeciwstawić.
Brzmisz jak małe nieporadne dziecko.

ka-wa

Re: Nie mam siły funkcjonować

A czym Ty chcesz walczyć? Chcesz go trzymać na siłę... Twoja desperacja przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego.
Chłopak Cię nie kocha, ale Ty tego nie chcesz widzieć, trzyma jako koło zapasowe, jak mu nie wyjdzie z dziewczyną.
Nie poniżej się dalej, nie skamlaj o miłość, bo całkiem stracisz szacunek dla siebie, a taka desperacja tylko zniechęca chłopaka.

ka-wa

Re: Nie mam siły funkcjonować

Nie rozumiesz, że to Ty powinnaś podjąć decyzję i zerwać, a nie mówić, że masz z nim lepszy kontakt.
To błąd, bo przez Ciebie się między nimi nie układa, jak się ma dziewczynę, to nie przyjaciółkę, do tego, która w nim jest zakochana.

Dlatego, dopóki jest z dziewczyną, powiedz, że nie będziesz stała mu na drodze i nie możecie się kontaktować.

To pomoże mu podjąć decyzję, ale Ty jakoś pojąć tego nie możesz.

ka-wa

Re: Nie mam siły funkcjonować

Na pewno się pogłębi, więc czy on o tym wiedząc, będzie chciał być z chorą dziewczyną, nawet jak z tamtą zerwie.
Nie warto tak cierpieć z powodu miłości, bo ona może minąć, a głęboki ślad na zdrowiu zostawi.
Teraz masz różowe okulary, nie wiesz jaki by był we wspólnym życiu, miłość może pęknąć, jak bańka mydlana, wiem, że tego w tym wieku, nie zrozumiesz.

To, że on wie jak Tobie na nim zależy, jest dla Ciebie niekorzystne.
Dlatego nie słuchaj co on mówi, do tego trzyma Cię w szachu, to nie jest w porządku, jak na przyjaciela.
Sama odetnij się od niego, bo jak widzisz, nie ma przyjaźni damsko_męskiej, zawsze któraś strona się zauroczy, rzadko, żeby obydwoje.
To jest też jedyne wyjście, żeby się zadeklarował.

ka-wa

Re: Żona chcę wyjechać

To widać, że nie masz nic do gadania, to jeszcze nie masz argumentów, żeby ją przekonać.
Jak jesteś pod pantoflem, to tak masz.

Takie sprawy to się omawia przed ślubem, bo miejsce zamieszkania jest ważne.
Albo żona nie chce być z Tobą i tak rakiem się wycofuje z tego związku.

ka-wa

Re: Żona chcę wyjechać

Czytaj co napisałeś i popraw, bo ciężko Cię zrozumieć.

Ale dlaczego tu się źle czuje?
To widać ma Cię gdzieś, nie masz nic do powiedzenia w tym związku.
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz...

ka-wa

Re: Żona chcę wyjechać

W małżeństwie trzeba się dogadywać, nie można samodzielnie podejmować tak ważnych decyzji.
Nie gódź się na taki układ, powiedz, że nie może, ot tak wyjechać z dzieckiem, jak już chce pomagać mamie, to niech do niej jeździ, ale nie na stałe, bo dziecko zostaje z Tobą.

Pozostaje pytanie dlaczego ona nie chce tu mieszkać, czy tylko że względu na namę, czy tu się źle czuje.
Rozumiem, że pracuje.
Daleko od was mieszka jej mama?

Jak się zakłada rodzinę, mama schodzi na drugi plan, jeśli wymaga stałej opieki, to można zatrudnić opiekunkę.

Moglibyście przeprowadzić się razem, czyli kupić mieszkanie blisko niej, tylko więcej pewnie by spędzał z mamą, a tu chodzi o to, żeby ucinać pępowinę.

Terapia małżeńska mogłaby wam pomóc.

ka-wa

Re: Problemy z chłopakami

Sama musisz zdecydować, ale na koncert możesz iść i zagadać, tylko zadaj sobie pytanie, po co?
Samo to, że myślisz o nim, jeszcze o niczym nie świadczy, nie odpowiada Ci pod wieloma względami, jeszcze nic, więc czy jest sens szukać z nim zbliżenia, oczywiście nie o seks chodzi.

ka-wa

Re: Osamotnienie

Tym bardziej, nie oczekuj, żebyśmy my zrozumieli. Co to znaczy trafiłam na zazdrosne osoby, nikt nie jest idealny, wszystko nigdy nie będzie Ci się podobało u koleżanki.

Jak zrywasz znajomość, bo coś Cię zabolało, to się spotykasz i sobie wyjaśniacie.
Może jesteś mało kontaktowa, znajomości też można odnawiać samemu, a nie czekać aż ktoś się odezwie.

Ktoś mądry powiedział, żeby mieć przyjaciela, przymknij jedno oko, jak chcesz go zatrzynać, obydwa...