ka-wa

Kobieta, 104 lata, Toruń

O SOBIE:

Lubię pomagać... , interesuję się zdrowiem fizycznym i psychicznym.

Lista postów użytkownika
ka-wa

Re: Uzależnienie od dziewczyny

To widać chciałbyś spróbować czegoś starego, bo byłej nie można nazwać czymś nowym.
A uzależniony to jesteś od obecnej czy byłej, bo wygląda, że od obu...
Z jakiegoś powodu się rozstałeś i jest dokładnie jak pisze luukas, kusi Cię była, bo jesteś w związku, jak odejdziesz od obecnej, z byłą też nie stworzysz związku.
Życie to nie spróbowanie ciastka, trzeba wiedzieć czego się chce, podejmować decyzje i płacić za nietrafione.
Tak, że musisz zdecydować i oddzielić decyzję o odejściu od obecnej z decyzją o związaniu się z byłą.

ka-wa

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

Do szkoły mogłaś dawno iść, tym bardziej jak nie pracowałaś i dzisiaj być po studiach.
Technikum nic Ci nie da, bo pracę biurową będziesz miała po studiach, nie po szkole średniej.
Ale masz szansę zdać maturę i studiować.
Jeśli syn chce iść do rodziny zastępczej, będzie miał szansę poznać zdrowe relacje w rodzinie i będzie miał lepszy start w dorosłe życie, więc mu tego nie utrudnia.

Przyjmij do wiadomości, że wyrządziłaś mu krzywdę tą swoją dobrocią.

Zmieniaj siebie, ucz się, pracuj, pokaż synowi, że zrozumiałaś swoje błędy życiowe i wychowawcze, a za ładnych parę, lat wasze relacje powinny ulec zmianie.

Nie narzucaj się synowi, jeśli on tego nie chce. Pomyśl o terapii.

ka-wa

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

Mam watpliwości czy do końca piszesz prawdę. Za te marne pieniądze stać Cię na wynajem mieszkania, czynsz, utrzymanie i jeszcze drogie prezenty dla syna, i na nic wam nie brakuje.
Krótko licząc musiałabyś mieć do dyspozycji ok. 5 tys. miesięcznie, żeby jeszcze na węgiel odłożyć.
Z jakiej racji pomaga Ci mops i inne fundacje, skoro możesz pracować?
Choć dużych pieniędzy te podmioty i tak nie wypłacają, mają swoje procedury.
Syn ma złe wzorce od Ciebie, jak dobrze żyć, nie pracować..., i co ma z niego wyrosnąć...

ka-wa

Re: Badania wstępne do pracy

To nie powinno być pretekstem do orzeczenia niezdolności do pracy, ale sam dla siebie, zmień nawyki żywieniowe dla zdrowia.
Jak sam nie dajesz rady, to zwróć się do dietetyka.
Przy tych parametrach powinieneś pracować fizycznie, praca za biurkiem będzie działała na Twoją niekorzyść. Od razu sobie zaplanuj ruch po pracy, basen, siłownia itp.

ka-wa

Re: Przeszłość seksualna partnerki

Robiła takie rzeczy..., jakie rzeczy, uprawiała seks, bo widać dziewczyna temperamentna.
Przynajmniej autor ma fajny seks.
Dlaczego niby nie ma się nadawać na żonę i matkę, przecież to nie nic do rzeczy.

Lepiej jak ma przeszłość seksualną i jest Tobie wierna, niż ta cnotliwa co kiedyś może zdradzić...
Ponoć niektórzy to robią z ciekawości jak to jest z inną/ym.

ka-wa

Re: Przeszłość seksualna partnerki

[Nie wyobrażam sobie siedzieć na sofie z żoną, która może właśnie wspomina jak uprawiała seks z innym.]

Tak, żona to może siedzieć z mężem na sofie, który wspomina jak uprawiał seks z innymi... Podwójna moralność!?
Niech sobie wspomina kiedy chce, jego broszka, byle mnie tym info nie uszczęśliwiał.
Nie wiem czemu jak facet prawiczek to be, a kobieta cnotliwa, to cacy.
Wg mnie faceci, boją się kobiet z przeszłością seksualną, bo wypadają blado...,ci co są dobrzy w te klocki, nie mają takiego dylematu.
W dzisiejszych czasach, seks jest na porządku dziennym i dobrze że kobiety mają w tej materii doświadczenie, przynajmniej potrafią czerpać satysfakcję z seksu.
A nie jedna cnotliwa żona, przecież też może mieć fantazje seksualne z innym facetem, jak też nie być zadowolona z pożycia, ale co to faceta obchodzi, najważniejsze, że on jest zadowolony:P

Jednym słowem przeszłość obciąża tego kogo dotyczy i obarczanie tym partnera jest, jak widać destrukcyjne.

Przeszłość seksualną najlepiej odciąć grubą kreską, to nie jest temat do analizy i uderza w partnera.

ka-wa

Re: Przeszłość seksualna partnerki

Porównując Twoją przeszłość, jest bardziej odpychająca, a ona jednak z Tobą jest.
Myślisz o tym, co teraz nie ma żadnego znaczenia, a nie o nienarodzonym dziecku, na którym może zaważyć Twoja przeszłość, nie jej.
Trzeba było nie wypytywać, jak to Cię tak boli, ale jak już mleko się wylało, to nie ma co nad nim płakać.
Jak sobie nie dajesz rady, wybierz się do terapeuty, lub odejdź, dziecko bez Ciebie też się wychowa.
Ale widać bardzo zależy Ci na tej kobiecie i mocno ją kochasz, skoro jej przeszłość tak waży... Twoja więcej.

ka-wa

Re: Kocham inną dziewczynę nie wiem co robic

To wychodzi, że masz zamiar tak kisić się w tym sosie do końca życia? Czyli ciągle utyskując, będziesz przy niej tkwił, chyba, że sama zerwie, ale też widać nie ma odwagi.
Próbujecie być niby że sobą na siłę, mimo, że absolutnie do siebie nie pasujecie, bo wychodzi, że do niczego nie jesteś jej potrzebny, tylko do tego, żeby nazywało się, że ma chłopaka, a w sumie też jakby go nie miała, bo brakuje mu jaj...
Uzależnienia się leczy, psychiczne też, więc bez psychoterapeuty się nie wyleczysz.

ka-wa

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

Najlepiej by było jakby syn wychowywał się u dziadka, a z Tobą miał ograniczony kontakt, w takim zakresie, jakby on chciał.
A Ty byś poszła do pracy i na terapię.
Wtedy, po kilku latach, jest szansa, że nie będziecie w konflikcie.

ka-wa

Re: Dylemat, czy zmienić pracę w mojej sytuacji

Ja myślałam, że to pisze dziewczyna, dla chłopaka taka praca nie jest szczytem marzeń i ja to rozumiem.
Jeśli nie boisz się ciężkiej pracy to ja bym radziła jechać, ale jeśli w życiu fizycznie nie pracowałeś, to wątpię czy tam dasz radę.
Fajne masz plany, tylko szkoda, że nie masz wolnego zawodu, w którym byś dobrze zarabiał i mógł pozwolić sobie na eskapady po świecie.

Ale próbuj, do odważnych świat należy, jak nie tą, to inną pracę tam znajdziesz.

ka-wa

Re: Utrata uczuć nie czuje ze jestem facetem

To nie są leki, które można sobie samemu odstawić.
Pójdź do psychiatry, żeby zmienił na inne, skoro tak się po nich czułeś, chociaż zawsze są jakieś skutki uboczne.
A dziewczyna niech się podszkoli w tej materii, skoro chce doradzać i być z Tobą.
Najlepiej jakbyście razem wybrali się na terapię.

ka-wa

Re: Dylemat, czy zmienić pracę w mojej sytuacji

Ciekawe, że na takim stanowisku, ktoś tyle Ci płaci na rękę, chyba, że masz nadgodziny, praca w niedzielę i święta, zmianowa.
Teraz Ci nudno, a tam będzie Ci za ciężko, bo wszędzie jest dobrze, gdzie nas nie ma.
Jak wyjedziesz, to obecna praca nie będzie na Ciebie czekała.
Nie piszesz ile masz lat, ale przy takiej pracy, jak teraz, mogłabyś pomyśleć o zdobyciu zawodu, który chciałabyś wykonywać.

ka-wa

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

Popełniłaś lawinę błędów, zaczynając od zadania się z żonatym facetem.
Za błędy, niestety musimy płacić.
Czasu nie cofniesz.
Zacznij teraz od szukania pracy, bo na emeryturze nie będziesz miała z czego żyć. Jeśli syn nie będzie chciał, to sama chodź na terapię, żeby wiedzieć jak z nim postępować. Ale mów o swoich błędach wychowawczych. Chociaż lepiej jakbyście chodzili razem.
Przestań niańczyć syna i ucz go samodzielności, tylko teraz to będzie trudne.

ka-wa

Re: Syn 15 letni jest agresywny w stosunku do mnie

Sorry, ale zrobiłaś sobie dziecko, rozpieściłaś, to tak masz.
Co to znaczy, nie nie było kolegów na jego poziomie, Ty wyznaczałaś ten poziom?
Nie odcięłaś pępowiny w odpowiednim wieku, chciałaś go mieć tylko dla siebie, zrobiłaś mu tym krzywdę.
On teraz to zrozumiał się buntuje, obwinia Cię o trzymanie go pod kloszem, przez co nie zna kontaktów koleżeńskich, nie umie się w nich odnaleźć.
Nauka jest ważna, ale to nie wszystko.

Nie ma recepty na to, jak naprawić wasze relacje, nie będą już takie jak kiedyś, bo on nie wybaczy Ci tej nadgorliwej miłości.
Jedynie trochę może naprawić wspólna terapia, żebyście wzajemnie się zrozumieli i byli w stanie wspólnie funkcjonować.
Dziadek też pewnie z nim rozmawia na ten temat, tylko on raczej nie zrozumie Twoich błędów wychowawczych.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

Też widzę, że nie ma sensu dalej się udzielać w temacie, bo nic do Ciebie nie dociera, tylko skoro wszystko wiesz lepiej, to po co napisałeś, chyba tylko dlatego, żeby się wyżyć na kobietach.

Masz zatwardziałe poglądy, jeśli ich nie zmienisz, to zostaniesz zatwardziałym kawalerem, do końca życia, na własne życzenie.

ka-wa

Re: Czuje sie niekochana .

Zadaj sobie pytanie, czy chcesz z takim człowiekiem spędzić życie, czy nie, jeśli taki związek jest dla Ciebie męczący, to co będzie za x lat.
Sama musisz rozważyć, wszystko za i przeciw.
Nie piszesz ile masz lat, czy planujesz dziecko, czy jesteś zadowolona z życia seksualnego?

ka-wa

Re: przeziębienie w ciąży

Syrop z cebuli jak najbardziej, ale lepszy jest z czerwonych buraków.
Bańki też można by przystawić, wtedy organizm łatwiej poradzi sobie z infekcją.

ka-wa

Re: Jaką mam orientację?

A kto niby ma wiedzieć? Do wróżki byś musiał iść, a tak poważnie, to wyluzuj, za bardzo nie skupiaj się na tej sferze, samo się wszystko z czasem wyklaruje.

ka-wa

Re: Kim jestem?

https://portal.abczdrowie.pl/jak-sobie-radzic-z-niesmialoscia
Jest wiele artykułów jak radzić sobie z nieśmiałością, trzeba pracować nad sobą, jak nie pomoże, to korzystać z pomocy psychoterapeuty.
Byłeś widać u kiepskiego psychologa.

Geny, wychowanie i środowisko nas kształtują, więc jacy jesteśmy głównie zależy od tych czynników.
Jak coś szwankuje w dorosłym życiu, sami musimy starać się to zmieniać, w każdy dostępny sposób.

Nikt Ci nie przedstawi recepty.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

W każdej pracy dostajesz wytyczne i sam musisz wiedzieć jak to zrobić, nikt nie będzie Cię prowadził za rączkę.
To tak jakby zatrudniona sprzątaczka, pytała jak ma sprzątać.

Pozostaje Ci w takim razie robić to co najlepiej umiesz, jest coś w czym jesteś dobry i lubisz to robić?

Co do kobiet, to widać w Twoim otoczeniu same dziewczyny, co umawiajają się na jednorazowe akcje, ciekawe..., dlatego masz takie skrzywione opinie o kobietach.
Bo generalnie, to bardziej kobietom zależy na założeniu rodziny, może w biurze matrymonialnym poszukaj.
Co do pierwszego razu, to każdy prędzej czy później to przechodzi i od zarania wiadomo, bez uczenia, co do czego służy, więc tego nie trzeba się uczyć.
U Ciebie największym problemem jest totalna nieśmiałość, ale przez to nigdzie nie zwrócisz się o pomoc, bo wstyd i tak koło się zamyka. Dopóki nie przełamiesz tego paraliżującego wstydu, będziesz takim żałosny facetem, jak sam siebie określiłeś.

A wstyd to kraść..., więc spróbuj przełamać ten wstyd, który Cię bardzo ogranicza, żeby ruszyć do przodu.

ka-wa

Re: Czy to depresja?

Ty mu nie jesteś w stanie pomóc, jedynie możesz namawiać go na wizytę u psychoterapeuty, rozmawiać, być przy nim, czekać, aż mu przejdzie, albo odejść.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

Umiejętności nabywamy sami, fakt, niektórzy nie potrafią, dlatego mówi się, że jeden umie wszystko zrobić, drugi nie potrafi wbić przysłowiowego gwoździa.
Wychodzi, że skończyłeś studia, aby skończyć, do tego zawodu, trzeba być bystrym, myśleć logicznie i samememu dochodzić do wniosków, na studiach trzeba się wgłębiać w temat, a nie tylko wykuć się tego co każą. Bez logicznego i analitycznego myślenia, nie masz przyszłości w tym zawodzie.
Więc nie problem w tym, że nie masz doświadczenia, bo akurat w tym zawodzie, sam byś musiał je nabywać.

Co do kobiet, podkochiwałeś się w jakiejś dziewczynie, czujesz pociąg seksualny do kobiet?

ka-wa

Re: Czy uda to się naprawić.

Nie ma złotego środka.
Trzeba mieć wyczucie, każdy facet też jest inny i czego innego oczekuje, nie dogodzisz, więc myśl głównie o sobie.
Nie kombinuj, bo przekombinujesz, bądź sobą, nic na siłę.
Tak jak Ty jemu, tak on Tobie musi odpowiadać, więc narzucanie się czy robienie wszystkiego pod niego, nie ma sensu, bo niedługo będziesz przepraszała, że żyjesz, jak zaczniesz tak się jemu podporządkowywać.
Albo pasujecie do siebie, albo nie.
Rób tak jak mówi Ci serce i rozum.

Tak jak nie możesz za bardzo sugerować się tym, co piszemy, ma to tylko dać Ci do myślenia.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

Samo wykszałcenie nie wystarczy, ważne są umiejętności i to w każdej dziedzinie, również w relacjach damsko-męskich.
Tobie ich brakuje we wszystkim, jak widać, dlatego wybierz się do poradni psychologiczne-zawodowej, żeby sprawdzić swoje umiejętności, tym samym jaki zawód byłby dla Ciebie dobry.
Jak również do psychologa-seksuologa, żeby wyprowadził Cię z błędu, na temat kobiet, seksu itp.

Musisz zacząć zmiany od siebie, choć genów nie zmienisz, trzeba kochać siebie, jak nie umiesz żyć sam, nie będziesz umiał w związku, w którym też trzeba mieć swoje życie, a nie tylko żyć, życiem partnera.
Wychodzi, że szkoła życia by Ci się przydała, tylko takich chyba nie ma.

ka-wa

Re: Kocham inną dziewczynę nie wiem co robic

Ty chorobliwie uzależniłeś się od tej dziewczyny i nijak nie potrafisz zerwać, pewnie to Twoja pierwsza miłość, dlatego tak Ci trudno odejść.
Może do psychologa się wybierz, pomoże Ci uwolnić się z tej relacji, którą nawet trudno nazwać.

ka-wa

Re: Czy uda to się naprawić.

Tylko pamiętaj, to on ma się starać, nie Ty.
Faceci nie lubią jak kobieta na nich "leci".
Zawsze w związku ma gorzej ten co mu bardziej zależy, więc serce na dłoni niewskazane:)

Nic nie naprawiaj, raz przeprosiłaś wystarczy, sama nie wracaj do tego tematu.

ka-wa

Re: Czy uda to się naprawić.

Przez to pisanie go nie stracisz, bo gołym okiem widać, że nie za bardzo mu zależy, więc pewnie z tej mąki chleba nie będzie.
Chociaż można się wkurzyć, bo piszesz do niego jak zakochana małolata, wystarczyłoby jakbyś raz napisała na cały pobyt, skoro on pierwszy nie pisał.
On ma teraz dziecko na głowie, nie Ciebie, zawsze będziesz na drugim miejscu i jego też tak traktuj, miej swoje dziecko na pierwszym miejscu.
Nie wychodź też przed szereg, nie pisz, nie odzywaj się, im bardziej będziesz powściągliwa, tym lepiej.

A właściwie to powinnaś była jechać, razem na te wakacje, mielibyście okazję lepiej się poznać, przecież nie trzeba nawet być parą, na taki wspólny wyjazd.

ka-wa

Re: odejść czy walczyć?

Teraz już nie ma co rozkminiać, każdy jest jaki jest, facet Cię nie kocha i tak nie ma przed wami przyszłości.

ka-wa

Re: Depresja z powodu samotności

Rozgoryczenie przez Ciebie przemawia i nie widzisz w tym swoich nieumiejętności poderwania dziewczyny i wszystkich wkładasz do jednego worka.
Jesteśmy różni, jedni mają powodzenie, drudzy nie. Przecież nie zależy Ci na kobiecie, tylko, żeby była, ale o uczuciu, chemii, która łączy ludzi.
Nie ma recepty na miłość, a na pewno nie pomaga Twój pesymizm.
Masz szansę na związek, jak każdy.
A tyle jest kobiet samotnych, czy to z dziećmi czy nie, bo nie znalazły swojej, tzw. połówki jabłka, z którą mogłyby przejść przez życie.
A te rozczarowane związkiem, rozwodzą się, przyczyny są różne, problem złożony, Twoja diagnoza jest błędna, wszystko sprowadzasz do seksu,
więc nie oceniaj innych, bo nic o nich nie wiesz.

ka-wa

Re: odejść czy walczyć?

Jak Cię oszukał, to już powinna zapalić Ci się czerwona lampka.
Nigdy nie da się do końca zrozumieć drugiego człowieka, więc nie ma co gdybać.

ka-wa

Re: odejść czy walczyć?

Jak kasuje wszystko w telefonie, tzn., że ma coś do ukrycia, być może z tą pracą też Cię oszukuje, dodać do tego brak seksu = wrócił do byłej, albo ma nową laskę, a Tobie nie ma odwagi powiedzieć, liczy, że wasz związek umrze śmiercią naturalną i właśnie na to się zanosi.

ka-wa

Re: odejść czy walczyć?

Powinnaś uciekać, bo po ew. ślubie będzie tylko gorzej.
Potrafił być królewiczem z bajki, żeby Cię rozkochać, wie, że ma trudny charakter, więc się z tym krył, zresztą zawsze na początku bywa pięknie, wszystko wychodzi, jak się razem mieszka.
Sama miłość nie wystarczy do stworzenia szczęśliwego związku.
On widać potrzebuje tzw. chłopca do bicia i Ty mu pasujesz, bo się od początku nie buntujesz, męczysz się psychicznie, zamiast mu wygarnąć i zerwać, albo mu faktycznie przestałaś odpowiadać i z wzajemnością.
Nie licz, że coś zrozumie, bo on liczy, że Ty coś zrozumiesz, a generalnie wspólnie się nie rozumiecie i głównie tu szwankuje komunikacja między wami.
Nie odpowiada Ci, więc nie planuj z nim przyszłości. Nie odzywaj się do niego, jeśli on będzie chciał się spotakać, to mu powiedz, dlaczego nie możecie być razem.

ka-wa

Re: Brak decyzyjnosci, obrzydzenie.

To raczej dobrze, że Ci zawsze czegoś brak, bo tak się rozwijamy.
Jakbyś spoczęła na laurach i powiedziała sobie, nic mi już nie potrzeba, to by było nieciekawie, nudno, ale decyzyjność i branie odpowiedzialności za swoje decyzje jest ważna.
Być może u Ciebie brak instynktu macierzyńskiego lub jest słaby, że masz dylemat. Kobiety które mają taki silny instynkt, chcą mieć dziecko mimo wszystko, żadne trudności im w tym nie przeszkadzają.
Choć u Ciebie te skrajności są niepokojące, musisz w tej kwestii, poradzić się psychiatry.