eeeh..

Kobieta, 106 lat, Mazowsze

O SOBIE:

.Słucham rad tych ,którzy sami sobie dobrze radzą w życiu.
Wam radzę to samo;)

Lista postów użytkownika
eeeh..

Re: Ojciec alkoholik

.To co napisałaś o swojej mamie że jest naprawdę piękne ." Jest najukochansza na swiecie " .Na pewno jest .Tylko jest wyczerpana tym trudnym zyciem z Twoim ojcem .Z pewnością potrzebuje wsparcia zeby zrobic ten pierwszy krok .Jestescie oboje pełnoletni wiec mozecie sami zglosić problem . Porozmawiaj z bratem .Pomyśl jedna wizyta w Opiece czy jak napisał Inny...W Osrodku Interwencji Kryzysowej czy na Komendzie u dzielnicowego .Zobacz jedna wizyta a uruchamia się caly aparat zeby Wam pomóc .Naprawdę warto tym bardziej ze ostatnio duzo zmienilo sie w tym względzie .Sa podejmowane nawet natychmiastowe kroki nad ludzmi ktorzy sie znecaja nad rodziną .Marta ,uwierz ze wcale tak nie musicie zyć ...ze możecie miec spokoj w domu ...

eeeh..

Re: Oddanie rodzica do domu opieki

To są dylematy z ktorymi musi zmierzyc sie kazdy czlowiek ktory ma chorych rodziców .Wiem z doświadczenia ze jeśli się dobrze wszystko zorganizuje to taka pomoc jest mozliwa .Ale trzeba przeorganizować całe rodzinne zycie .Nie oszukujmy się to jest poswięcenie i nie kazdego stac na taki gest I nie mozna takich ludzi za to w jakis sposob potępiać .Nie czuja się na siłach .Nie potrafią zmierzyc się z problemem i to nie jest ich wina .Dlatego nie powinnaś pisac o sobie wyrodna bo to nie nieprawda .

Załozmy ze Twoja mama zgodzi się na pobyt w takim Opiekunczym domu to jeszcze nie masz gwarancji ze bedzie miejsce .Z tego co slyszalam ludzie na takie miejsce czekaja latami .A prywatne Osrodki to wydatek rzedu kilku tysiecy złotych .Poki co musisz poszukac innego rozwiazania .Zastanow się na kogo z rodziny mozesz liczyć ,czy jest ktos kto moglby Ci pomóc w rozwiazywaniu codziennych problemów ?

eeeh..

Re: Ojciec alkoholik

Marta ja wiem ,zdaje sobie sprawę ze jest Wam cięzko szukać pomocy .Ale musisz zrozumieć ze jak Wy nie zaczniecie szukać to nic sie nie zmieni .Zmobilizuj mamę i pójdzcie do Opieki Spolecznej .Oni podejmą odpowiednie
kroki zeby Wam pomoc .Przede wszystkim potrzebna jest Wam terapia dla współuzaleznionych zebyscie nabraly sił do podejmowania dalszych kroków ,w celu eksmisji ojca z mieszkania .To da się zrobić .Mozecie odzyskac spokój i checi do zycia .I proszę Cię ,nie mysł o śmierci ,mimo ze jest Ci tak cięzko to pomyśl ze mama ma tylko Ciebie i Twoja siostrę .Jestes dla Niej wsparciem .Dlatego tez uwazam ze powinnaś rozmawiać z mamą o swoich smutkach .To Twoja mama i nikt tak Cie nie zrozumie tak jak Ona .Razem poszukacie drogi wyjscia tylko trzeba zrobic ten pierwszy krok ...

eeeh..

Re: Piekące pachwiny

Może to wina bielizny lub zbyt obcislych spodni.
Musisz najpierw znależc przyczynę zeby to skutecznie leczyć .

eeeh..

Re: mam dosyc

Mama nie ma czego sie obawiać ze zabiorą siostrę .To nie mama pije ani babcia tylko Twoj ojciec .Poproś mamę zeby poszła do komendy ,umowila się na rozmowę z dzielnicowym .Po zalozeniu ojcu niebieskiej karty dzielnicowy bedzie przychodził do Was co jakis czas i jesli nie bedzie poprawy moze wyslać ojca na przymysowe leczenie .Nie macie co liczyc na ojca ze On cos zrobi ze swoim nalogiem .To mama musi sprawe wziąć w swoje rece.Gdy ojciec awanturuje się to wzywajcie od razu policję .Za kazdym razem .Kilka razy przespi sie na izbie wytrzezwien to moze przejrzy na oczy .Poza tym mama moze zalozyc sprawę nad znecaniem sie nad Wami i wystapic o rozwod i eksmisję .Jest duzo mozliwości tylko treba dzialać .Mozecie tez szukać pomocy w opiece spolecznej .Oni tez Wam pomogą .Odwagi .

eeeh..

Re: mam dosyc

Marto mama była u dzielnicowego ,ojciec ma założoną " niebieska kartę " ?

eeeh..

Re: Zabawa w lekarza

Bezzębiec dziurawogłowiasty .

Ból oka ,krótsza noga ,trądzik .

eeeh..

Re: Mów prawdę

Myślę ze są szczęsliwi .:)
.Dzwonek ,otwierasz drzwi i widzisz nieproszonych gości .O czym myslisz ?

eeeh..

Re: Mów prawdę

Myślę ze są szczęsliwi .
Mów prawdę ; O czym myslisz jesli widzisz w drzwiach nieproszonych gości ?

eeeh..

Re: Gdzie założyć bloga?

Bum codziennie do Ciebie zaglądam .Swietny blog .Moze z czasem pokusiłabyś się o napisanie książki bo autentycznie drzemie w Tobie wielki talent .
Napisałaś gdzieś ze "d ...y nie urwało " No jasne ze nie .Gdybyś pojechala 20 lat wcześniej to na pewno by urwało .Ale przyznasz na pewno że widok na ocean jest oszałamiający :-D Pozdrawiam i zyczę wszystkiego dobrego .Trzymaj sie i pisz .

eeeh..

Re: Trudności w określeniu siebie

Piszesz ze kochasz Kubę i nie chcesz zeby przez Twój wygląd cierpiał to zmień wygląd .Mentalności jego oprawcow nie zmienisz a swoj ubior mozesz .
To co masz w głowie jest wazne ,a nie to co masz na sobie .Strojem i wygladem doprowadzasz do tego ze ludzie Ciebie nie akceptują .Dlaczego więc nie chcesz zmienić tego .Wolisz cierpieć ? Tak jak napisalam wczesniej mentalności niektórych ludzi nie da się zmienić i trzeba zrobić wszystko zeby siebie chronić .Bądż rozsądna .

eeeh..

Re: agresja po alkoholu!

Kurczę co to za wymówka ze nie pamięta .Policja ,izba wytrzezwień ,ludzie ktorzy Mu o tym mowią ...a On dalej pije .Jak piszesz nie jest uzależniony to znaczy ze nie nie przymusu picia i nie wymaga leczenia ..Gdyby był odpowiedzialnym człowiekiem toby zaprzestał picia .Spytaj dlaczego tego nie robi .Wie ze naraza ludzi na niebezpieczeństwo ze swojej strony i nic sobie z tego nie robi .W tym wypadku postawilabym ultimatum .Albo zaprzestaje picia albo koniec .Nigdy w zyciu nie mozna narazać dziecko na taki stres ....Czekasz aż cos się stanie ?I dopiero wtedy otworzą Ci się oczy ?
Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Wyzywanie przez chłopaka od grubasów

Odstaw chłopaka na bok bo jeśli dla Niego wazniejsze są Twoje uda niz Twoje zdrowie to nie jest wart Twojej miłosci .Jesli przed 2 lata glodzisz się to juz jest powód do szukania pomocy u specjalisty od zaburzeń odzywiania albo chocby u psychologa .Pomyśl ile będziesz wazyła za 2 lata jeśli w dalszym ciągu będziesz prowadziła taki tryb zycia .Bedziesz wrakiem człowieka ,zastanow sie czy tego chcesz....

Z tym powiedzeniem to jest troszkę inaczej ..." Kobieta sląska ,w barach szeroka ,w du...waska ." I zgadzam się ze to bardzo mało kobieca sylwetka ..Męzczyzni lubią kobiety ktore mają troszkę wiecej w boidrach bo wtedy talia jest bardziej widoczna .Poza tym sukienki ładnie układają się na figurze ...

eeeh..

Re: Brzydki zapach z pochwy

Olu nie mozesz wstydzić się mamy .To jest naprawdę wazna sprawa i nie można jej lekcewazyć .Jeśli chodzisz do pediatry to przy najblizszej wizycie powiedż lekarzowi ,na pewno Ci pomoze .Olu czy to tylko swędzenie i pieczenie czy masz jakieś upławy?

eeeh..

Re: Kot udrapał psa w oczko

Ciesze się ze to nie uraz bo po takim czasie juz pewnie nic by się dalo zrobić .Z urazami oka trzeba natychmiast udac się do weterynarza ,kazda minuta sie liczy .
Dobrze ze dbasz o pieska ,odrobaczanie to wazna sprawa .Tym bardziej u takiego młodzieniaszka .:-D Myślales o zaczipowaniu go ?

eeeh..

Re: Zakochałem się w dużo młodszej dziewczynie

Słuchaj dziwny chłopaku .Naprawdę daj sobie spokój z obiema dziewczynami .Ktora nie wybierzesz to skrzywdzisz .Narzeczonej nie kochasz .Gdybys kochał nie ogladałbyś sie za innymi .Miłością nie da się dzielić .Nastolatka jest młodsza od Ciebie o 12 lat .Jesteś zafascynowany Jej urodą nie osobowością .Nie boisz się ze wchodząc z nia w intymne rozmowy macisz dziewczynie w głowie .? Ona jest szczęsliwa ze swoim chlopakiem i niech tak zostanie .Zastanow się nad sobą ,bo łatwo jest kogoś skrzydzić ale trudno to potem naprawić .

eeeh..

Re: Noworodek a pies

Bardzo często tak sie zdarza .Rodzi sie dziecko .Piesek albo kotek ida w zapomnienienie .Pierwsze kichanie już tłumaczone jest przez rodziców alergią na psa czy kota .Nikt nie robi badań tylko zwierzę jesli nie znajdzie miejsca u rodziny lub znajomych ląduje w schronisku .Jednego dnia spi na podusi nastepnego w zimnej budzie wśród ujadajacych setek psów .Jaka to jest trauma dla takiego zwierzaka .A prawda jest taka ze dzieci wychowywane ze zwierzetami bardzo rzadko łapią alergię .

eeeh..

Re: Kot udrapał psa w oczko

Koniecznie idz z pieskiem do weterynarza ,domowym sposobem nic nie zrobisz .Czym wczesniej tym lepiej bo piesek moze oslepnąć .

eeeh..

Re: Co robić, gdy mąż nie potrafi wybaczyć zdrady?

Franca nie unoś się tak ale naprawdę trudno z Toba rozmawiać bo Ty od razu wyskakujesz z ciezką amunicją .
Zapytałam zwyczajnie w świecie Skąd takie zainteresowanie takim trudnym tematem u Ciebie ? Po prostu chciałam się dowiedzieć .Czy to takie trudne do zrozumienia ? Ty wyskakujesz z Bezsenną .Dziewczynka ktora napisała na tym forum w takich sprawach kilka postów .Jak mozesz sie z Nia wogole rownać .

Cóz w tym złego ze napisałam Ci ze robisz sobi krzywdę bo wypaczasz sobie obraz milosci .Tak uważam ,dla kazdego mlodego czlowieka bioracego udział w tego typu wątkach moze być to destrukcyjne dla jego psychiki .A Ty siedzisz w tym już rok .Czytając ,odpowiadając bardzo angażujesz się w zycie tych ludzi .Nie masz do tego dystansu .Takie jest moje zdanie i napisalam o tym ....A Ty znów wyskakujesz jak Filip z konopi ...

Franca poza tym chodziło mi o to że przede wszystkim ludzie piszący o swoich problemach oczekują konstruktywnej rady czy chociażby opinii a nie Twojej oceny ich postów .Mozesz dyskutować z forumowiczami ale nie podważaj ich opinii.Po prostu .Ty chcesz napisać swoje zdanie ale inni też .

Trochę jeszcze za mało wiesz o miłości skoro nie zrozumiałaś postu austerii.

eeeh..

Re: Czego kobieta oczekuje od mężczyzny?

Poczucie bezpieczenstwa i wszystko co sie za tym kryje ....ale to musi iśc w dwie strony .Jeśli tak się zdarzy to nic wiecej do szczescia nie jest potrzebne .Moze jeszcze dodac do tego poczucie humoru i bedzie super .:-D

eeeh..

Re: Co robić, gdy mąż nie potrafi wybaczyć zdrady?

Zdradzony_28

Jeśli to była prawdziwa miłość to nawet po jakimś dłuższym czasie powinna być opcja wybaczenia.

Kolejny raz mylisz wybaczenie z dalszym byciem razem. Przecież pogodzić się można zawsze, w każdych okolicznościach. Nie trzeba do tego tkwić w związku, w którym nie jest się szcześliwym]

Np to stwierdzenie ...kolejny raz mylisz ...a poza tym wogóle jak tę wypowiedż rozumieć ....w kontekście wypowiedzi Zdradzonego .Przecież On pisał o prawdziwej milości i wybaczeniu .

.......swoją drogą skąd takie zainteresowanie takim
trudnym tematem u tak młodej dziewczyny .Naprawdę franca wiesz mi ,bez zadnej złosliwości ale sama sobie robisz krzywdę ...Wypaczasz sobie obraz miłości .

Masz swoje przemyslenia którymi tu się dzielisz .a...le są to tylko przemyslenia młodej dziewczyny nic więcej a tu wazą się losy ludzi ....ktorzy potrzebują rady a nie analizy kazdego zdania .To jest ludziom nieporzebne ...

eeeh..

Re: Zdrada męża a trudności z zakończeniem małżeństwa

Tusiu ,piszesz ze jesteście na etapie rozwodu ponieważ wszelkie proby bycia ze soba zawiodły.Oboje już wiecie że reanimacja małzenstwa zawiodła i juz wiecie ze rozstanie jest przesądzone .Pytasz jak dać sobie radę z uzaleznieniem od męża .Sadzę że powinnaś zrobić wszystko żeby nie współzyć z Nim jeśli przyjedzie do dzieci .I tu nie chodzi o wymiane zamków .To jest ojciec Twoich dzieci i niezaleznie jak postapił nie masz prawa zabraniać lub ograniczać mu wizyt .Jak sama napisalaś mąż przyjeżdza do dzieci nie do Ciebie ,wiec jesli masz możliwość to dobrze byłoby gdybys na ten czas gdzieś sie wyprowadziła .Są to 2,3 dni w miesiacu ....A poza tym staraj się spędzać czas z przyjaciółmi ,znajdz sobie jakąs pasję która Ciebie calkowicie pochłonie ,spróbuj układać sobie zycie na nowo ,bez niego .Moze poszukaj pomocy u teraputy ktory pomoze wyzwolić się z tego emocjonalnego uzależnienia .
Pozdrawiam i zyczę wszystkiego dobrego:-D

eeeh..

Re: Co robić, gdy mąż nie potrafi wybaczyć zdrady?

franca
eeeh..

Dobrze byłoby aby każdy na tym forum swobodnie mógł wyrażać swoje zdanie nie obawiając sie od razu pouczania ...ale jak widzisz to nie jest możliwe ...niestety .

Eeeh, o czym Ty mówisz? Przecież na tym właśnie polega dyskusja, że raz się wypowiadają jedni, raz drudzy, którzy się z nimi nie zgadzają, po tym Ci jedni przedstawiają swoje argumenty, potem drudzy, itd. Normalna sprawa. Wszyscy tak samo dyskutują, więc jaki ma cel dzielenie ich na tych "wyrażających swoje zdanie" i na "pouczających"?

Franca ,moim zdaniem pomiedzy tymi " wyrazajacymi swoje zdanie " a "pouczającymi " jest zasadnica różnica .
Wyrazający swoje zdanie nigdy nie napisze tak jakTy " i znów się mylisz " albo " mylisz się ./ A jaka masz pewność ze to Ty się nie mylisz ? / ...

Jesteś jedyną osobą na tym forum która komentuje tak dużo wypowiedzi i w takiej formie ....więc nie pisz ze wszyscy ....

eeeh..

Re: Nadopiekuńcza matka

[quote="Krzysztof.W"]Eeeh jesteś troskliwą i wyrozumiałą mamą z całą pewnością poza miłością ze strony dzieci, jest również szacunek z ich strony. Bez niego niema podstaw do czegokolwiek, można najprościej robić i ignorować osobę. Co do prób zmian w podejściu, to było niezliczenie wiele. Dla rodzica nawet takiego bez uczuć, największym impulsem do zmian jest widok dziecka chcącego się wydostać na drugi świat, lecz jeśli i to przechodzi bez echa, to dalsze rozmowy i starania są zbędne. Dotychczasowa wiedza moja, jak i osób wtajemniczonych dowiodły jednego. W niektórych sytuacjach traumatyczne zdarzenia maja wpływ na postępowanie człowieka w dalszym życiu, jednak nie usprawiedliwiają go kiedy ból zmienia on na alibi, gdyż nie jest w stanie wybudować w sobie uczuć chociażby dlatego, że tak jest mu łatwiej w życiu. Co do tego co było na forum, to tylko ułamek, obecne dokonania są wyrazem starań i może pewnego dnia uzyskam w tym spokój. To uczucie samej nienawiści, mnie nie spala a wręcz sądzę, że bez niej nie byłbym w stanie pomagać, gdybym zdobył to wybaczenie i obojętność to dana osoba straciła by znaczenie.

Krzysztofie oczywiście wiem i rozumiem o tym wszystkim o czym tutaj piszesz , ale ja tylko chciałam podnieść jedną sprawę ...Chciałam Ci uświadomić co przezywa matka po śmierci dziecka i ze nie zawsze potrafi sie z tej traumy podnieść.Wiedza psychologiczna swoja drogą a zycie swoją ....Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Co robić, gdy mąż nie potrafi wybaczyć zdrady?

.

Zdradzony_28

Jeśli to była prawdziwa miłość to nawet po jakimś dłuższym czasie powinna być opcja wybaczenia.

Zdradzony oczywiście ze masz rację .Tylko PRAWDZIWA miłość jest gotowa do wybaczenia zdrady .Prrawdziwa miłośc to taka miłość o której traktuje Hymn o miłości .Kto takiej miłości nie zaznał ten o miłości nic nie wie ....

Dobrze byłoby aby każdy na tym forum swobodnie mógł wyrażać swoje zdanie nie obawiając sie od razu pouczania ...ale jak widzisz to nie jest możliwe ...niestety .

eeeh..

Re: Myśli o rozwodzie po dawnej zdradzie żony

Myślę ze błedem było nierozmawianie o tym co się zdarzyło .Przykryliście ranę plasterkiem a w srodku po trochu gniło .Mozna bylo sie spodziewać że takie niewyjasnione sytuacje kiedyś ze zdwojona mocą dadzą znać o sobie ...

Musicie sie z tym zmierzyć zeby móc normalnie funkcjonować .Tak jak napisała Khaleesi ,dobrym rozwiązaniem bylaby terapia małzenska ale u sprawdzonego terapeuty siedzacego w temacie .Szkoda paru lat zycia ..tym bardziej ze jak sam piszesz nie masz podstaw posadzac teraz zony o zdradę .Ona jest w porzadku i Ty o tym wiesz ....
Prawdę mowiąc moze czuc się oszukana .Nie przebaczyłeś tylko staraleś się zapomnieć ,a to dwie rozne sprawy .Zupełnie różne .Gdybyś z serca przebaczył nie miałbyś dzisiaj z tym zadnych problemów .
Druga jak dla mnie bardzo istotna sprawa .Zdrada miała miejsce przed ślubem .Przed przysiegą małzenską .Potem był ślub i sakramentalne ...nie opuszczę Ciebie aż do śmierci ..slubuje ...itd .Spójrz na to rownież z tej strony ...moze choć troszkę Ci to pomoże .

Nie dus w sobie tych negatywnych emocji ,poszukaj pomocy u terapeutów .Z odrobiną silnej woli na pewno sie uda ...Spójrz ...kochasz swoja zonę ,kochasz swoje dzieci .To naprawdę olbrzymia motywacja zeby powalczyć o rodzinę ....

eeeh..

Re: Konflikt z dziećmi z powodu domu i gospodarki

Terii dbanie o dzieci pod względem dostatku to za mało .Co z tego ze Ty bylaś dobra ,opiekunczą matką jesli wychowywaly sie pod jednym dachem z ojcem ktory naduzywał alkoholu .To zawsze ma negatywny wplyw na ludzka psychikę .Ojciec powinnien być opoka rodziny i dawać dobry przyklad .Jesli tego nie ma to potem dorosli ludzie bardzo czesto maja problemy emocjonalne i to nie podlega dyskusji .Nawet tu na forum " widac " to golym okiem .

Wybacz mi ale trudno uwierzyć mi ze jedna Twoja prosba o naprawienie dachu w pomieszczeniu gospodarczym przyniosla taką lawinę konsekwencji .Corka z zieciem biorą kredyt ,kupują mieszkanie chociaz maja wygodny dom ...kłotna z zieciem po tym jak proponujesz ze za swoje pieniadze wyremontujesz ten nieszczesny dach ...nie odzywają sie do Ciebie od kilu miesięcy ....

Dlatego twierdzę ze konflkt musi być gleboko zakorzeniony i trzeba najpierw dojśc do sedna konfliktu zeby móc w zgodzie ze soba zyć .Wtedy kazdy problem rozwiązuje sie wspólnie .

Zważ też że corka w tej chwili zmaga się z ciezka chorobą ,bólem ...czy ten dach ma być dla niej i dla jej meza priorytetem .? Zamow ekipę niech remontują skoro to takie ważne .Terii kochana ,to Ty jesteś prawnym gospodarzem tego domu i wszystko mozesz .Jeśli ten nieszczęsny dach ma być zarzewiem ciaglych konfliktów to pora cos z tym zrobić i sprawa sie rozwiaze .

Proponuje zaprosić dzieci z rodzinami na dobry obiad .Pogadajcie ze soba tak od serca jak matka z dziecmi ...z miłościa ,bez wzajemnych oskarzeń ...
Kurczę są na tym swiecie rzeczy nie do przeskoczenia ...jak na przykład śmiertelna choroba ..na nia nie ma lekarstwa i koniec....Ale konflkiky rodzinne zawsze da sie rozwiazać .Potrzeba wzajemnych ustępśtw ,zrozumienie drugiej osoby ,ich problemów ....Kto ma się dogadać jak nie matka z dziećmi ? Ta ktora wychowała ,wykarmiła ,ta która cierpiala razem z nimi jak coś nie poszlo po jej myśli ...Tylko matkę z dziećmi łaczy taka szczególna nić przywiązania którą czasami potrafi przerwać niewłaściwe postepowanie ,zarowno z jednej jak i z drugiej strony .Nie czekaj az konflikt przybierze na sile .Nie unoś sie dumą tylko działaj ....A najwazniejsze w tej chwili to wspieranie corki w tym trudnym dla niej czasie .Bo nie ma co ukrywać ,kazda operacja na kregosłupie moze się roznie skończyć ....Pozdrawiam Ciebie serdecznie i mam nadzieje ze dojdziecie do porozumienia ,że miłość zwycięży .;-)

eeeh..

Re: Brak chęci do życia i samotność po środkach psychotropowych

Mala mi to nieprawda ze nie masz gdzie iść .Chocby do Domu samotnej matki .Tak mozesz przebywać do rozwiazania i kilka miesiecy po .W trakcie pobytu mozesz starać sie o mieszkanie zastepcze .Nikt Cię nie wystawi na bruk ...Tylko od Ciebie zalezy czy Ty dasz zycie temu malenstwu które rozwija się w Tobie ...Pomysł odbierając sobie zycie ,zabijasz niewinne malenstwo ktore juz teraz jest uzaleznione od Ciebie ...Ty go karmisz ,dzieki Tobie oddycha .Jesli sie urodzi pokochasz Go jak nikogo na świecie ...Proszę spakuj Torbę ,jedż do najblizszego domu samotnej matki .Nie pozwól bandycie z którym jesteś na zabicie kolejnego dziecka ...uciekaj od Niego jak najdalej .Za kilka lat zrozumiesz ze to nie była miłość tylko chore uzależnienie . Daj sobie szansę i Twojemu dziecku .Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Zdrada żony a brak zainteresowania ze strony męża

Zaczeliście pisać ze sobą gdy Ona miała 16 lat ...w w ieku 19 zaszła w ciążę ...Mloda dziewczyna która od razu została wrzucona na głęboką wodę .Wtedy gdy oczekiwała od Ciebie wsparcia i zainteresowania dostawala obojętność ..Samotna matka z dzieckiem w męzem w tle ...Szuka rozpaczliwie opiekunczych ramion ...znajduje u faceta ktory moglby być jej ojcem ...znajduje w koncu zainteresowanie i poczucie bezpieczeństwa .....Trudno w porę przerwać to co jest miłe i daje odrobinę zapomnienia .To tak jak jest ze wszelkimi uzalezniami które dają złudne pocieszenie ...

Nie zapominaj ze Ty tez ja oszukałeś .Gdybyś od razu przyznał sie do swoich uzaleznień to być moze nie doszłoby do małzenstwa ..kto wie ...

Młody wiek ,poczucie ignorancji ze strony kochanej osoby ....

Fakt zrobila błąd ,Ona cierpi ,Ty cierpisz ,Wasze dziecko cierpi .Ale na litość Boską jesli naprawdę sie kochacie ,chcecie byc ze sobą to warto wierzyć ze mozecie być ze sobą szczesliwi ....ze mozecie sobie wzajemnie wybaczyć ....Tylko trzeba zamknąć ten rozdział zycia ...

Teraz jesteście starsi ,madrzejsi o złe doświadczenia ....wiecie gdzie popełniliście błędy ..co trzeba zmienić zeby juz tych błedów nie powielać ...A to dużo .

Pomyślcie o tych rekolekcjach o ktorych wczesniej pisałam ...moze o odnowieniu ślubów w Kościele ....
Miłość potrafi wiele wybaczyć ...pod warunkiem ze jest prawdziwa ...

eeeh..

Re: Konflikt z dziećmi z powodu domu i gospodarki

Terri napisałaś Nie miałam łatwego życia { mąż nadużywał alkoholu } .Chcę Ci tylko zwrócić uwagę że to nie tylko Ty nie miałas łatwego zycia ale przede wszystkm Twoje dzieci . Tylko tyle, bo zeby dawać Ci jakiekolwiek rady musiałabym poznać stanowisko trzech stron .Myślę ze problem jest tak głeboko zakorzeniony ze przydał by sie tutaj rozjemca który doprowadziłby Waszą rodzinę do zgody .Bez tego aani rusz.

eeeh..

Re: Życie z depresją

Wiesz gdzie jest najwięcej znieczulicy ? W domach..Bardzo często rodzina nie widzi cierpienia chorego człowieka ....bo przeciez jakoś sobie radzi ,chodzi ,ma swoje pasje ..inie narzeka .Jesli nie narzeka to znaczy ze nie cierpi ....To znaczy ze ma siłę i nie potrzebuje wsparcia i pomocy ..Takie myślenie ...A często ludzie nie potrafią mowić o swoim cierpieniu ...
Niestety takie czasy ....ludzie muszą radzic sobie sami .
Chociaż spróbuj zadzwonić do tego neurologa i zamówić wizytę domową .Być może nie dużo potrzeba żeby Ci pomóc...

eeeh..

Re: Nadopiekuńcza matka

wpo 5 dziękuje za miłe słowo .;)

Nienawiść najbardziej niszczy tego ktory nienawidzi .Więc po co Krzysztof ma sobie dokładać jeszcze cierpień.?

Wiem po wpisach jak wygląda jego życie z mamą i bardzo współczuję ale tak jak napisałam wczesniej jego mama przyżyła ogromną traumę i byc moze to tak zdeterminowało Jej życie że nie potrafi inaczej ....Jest tylko słabym człowiekiem .

eeeh..

Re: Nadopiekuńcza matka

Krzysztofie co Ci daje ta nienawiść do matki ? Jest Ci lżej ? Nie masz pojecia co czuje matka której umiera dziecko . ....
Ja takie matki spotkałam ,rozmawiałam z Nimi .To co przeżywały nie można porównać z żadnym bólem ,z żadną tęsknotą .Jak zginęła w wypadku moja szkolna koleżanka to Jej matka przez 2 lata siedziała w fotelu .Nieodzywała się ,prawie nie jadła...Obok toczyło się zycie rodzinne .Pozostałe dzieci wychowywał Jej mąż....Potem kilka miesięcy w szpitalu psychiatrycznym ,zaczęła pić ...ktoregoś dnia zapiła się na śmierć ....
Zastanów się czy nie lepiej Mamie zacząc wspólczuć niz nienawidzić .Zobaczyć w tej kobiecie cierpiącego człowieka który w zaden sposób nie poradził sobie z bólem po stracie syna a Twojego brata ....Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Zdrada żony a brak zainteresowania ze strony męża

[quote="Zdradzony_28"]@"Ludzie wierzącacy powinni przede wszystkim pamietac o tej pieknej chwili w ich życiu ,w której oboje przysięgają sobie przed Bogiem dozgonną milość na dobre i na złe .Jeśli ta przysięga dla Ciebie autorze coś znaczy to wybaczenie choc trudne, będzie mozliwe bo zrobisz to z miłosci do Twojej drugiej połowki "

No więc pytanie dlaczego tym tokiem myślenia nie kierowała się żona. Dlaczego nie działała jakoś konkretnie w celu ratowania mnie i małżeństwa? Jaka jest/była jej miłość do mnie skoro zdecydowała się wziąć sprawy w swoje ręce...

Prawdę mówiąc to można odbic piłeczkę i zapytać Ciebie dlaczego Ty kochając zonę zaniedbywałeś Ją kilka lat ? Dlaczego nie zauważałeś jak prosiła o zainteresowanie ?

Ale pomyśl jakie to ma teraz znaczenie skoro oboje chcecie być ze sobą ?
Oboje doprawadziliscie do zaistnialej sytuacjii .Gdygy miała męża i przyjaciela w domu któryby Ja wysluchał ,pocieszył ,poglaskał po głowie jak Jej żle to moze nie szukałaby pocieszenia na fb,ani w ramionach innego faceta .
Tobie być moze tez czegoś w tych małzenskich relacjach czegoś brakowało ...ze wybrałeś pocieszenie ,rozładowanie w tym co robiłeś ....
Chcecie być razem ,chcecie zbudować cos trwałego ? To zauwazajcie swoje potrzeby nawzajem .Rozmawiajcie duzo o tym co boli jak i również co w Was piękne ! Pamietaj ze kobieta to taki kotek która uwielbia jak jest drapana za uszkiem ;)))

Jeszcze odniosę sie do kwestii spowiedzi Twojej zony .

.Jesteśmy ludzmi grzesznymi .Wszyscy .I księża też ....Nie będę oceniac zachowania księdza
Tylko jak zapewne wiesz ,jako człowiek praktykujący ze odchodząc od konfesjonału slyszysz słowa spowiednika - Idż i nie grzesz więcej - Poza tym nastepna bardzo istotna rzecz to - mocne postanowienie poprawy .- Czyli staram sie ze wszystkich sił zeby nie popelniać tego grzechu .....Jesli ktoś dostał pokutę np odmówienie modlitwy a nie na przykład pójscie na pięlgrzymkę do Czestochowy to znaczy ze moze dalej grzeszyć ...bo pokuta łagodna ...? Jesli ksiądz kategorycznie nie pogroził palcem i nie powiedział 'Wiecej męza nie zdradzaj 'to znaczy ze dał przyzwolenie na zdradę ? Przecież wie ze ma do czynienia z doroslym a nie z dzieckiem ktoremu trzeba wszystko powiedzieć wprost .Naprawdę nie ma sensu wszystkiego zwalać na błędy Kościoła bo dojdzie do kataklizmu ....Niech kazdy rozstrzygnie w swoim sercu czy chcę iść prostą drogą do zbawienia a co za tym idzie czy chce być prawym człowiekiem ....To nie jest trudne ,nawet w tych cięzkicch czasach ....Życzę Wam duzo szczęscia ,wybaczenia sobie nawzajem ....Pozdrawiam .

eeeh..

Re: Nadopiekuńcza matka

Ja nie chce oceniać ani bum ani Jej mamy ...powiem tylko tyle ......najbardziej dostrzega sie to co dobre ,miłe ,kochane wtedy gdy już nie mozesz usłyszeć glosu swojego rodzica ...matki ..Dopiero wtedy człowiek docenia i tęskni nawet za krytyką .Tylko ze wtedy już nie można zrobić nic ....Szanujmy i kochajmy się wzajemnie bo rodzice niestety nie żyją wiecznie ...tak jak nam ,dzieciom to sie wydaje ....
Pozdrawiam wszystkie matki i zazdroszczę Waszym dzieciom że Was mają ....oby jak najdłużej .;-)

eeeh..

Re: Wypalenie w związku małżeńskim

A ja Madziu popieram rozwagę w podejmowaniu decyzji.Swoich własnych ,czasem mozna skorzystać z czyimś mądrych rad ale nigdy nie możesz zakładać ze rady popierane przez 10 osób to dobre rady .Zyczę madrości w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji .

Najważniejsze to widzieć przede wszystkim swoje winy bo jeśli czlowiek ich nie dostrzeże to żadna odbudowa małżenstwa się nie uda ...Pozostaje juz tylko rozstanie ....Zawsze to piszę bo wiem ze to się sprawdza ....Zacznijmy od siebie ....

eeeh..

Re: Rozstanie z chłopakiem i samobójstwo ojca

Witam Angela .

No cóż ja moge sie tylko podpisać po tym co napisały dziewczyny .Uwierz w to ze możecie odbudować Waszą przyjażń.Po prostu podejdż do Niego i zapytaj czy nie moglibyście się kiedyś spotkać ...pogadać .Tylko tyle .
Wiem że to wymaga odwagi ale dla odważnych świat należy .Znam Cie na tyle ze wiem ze jesli postanowasz to dasz radę ....Pozdrawiam serdecznie i Trzymam kciuki .;)

eeeh..

Re: Syn nie zaprosił matki na chrzciny

Niestety bardzo typowa sprawa .Zona powoli odsuwa swojego męza od Jego rodziny .Jesli oboje z synem nie postawicie na swoim to za niedlugo nie bedziesz oglądała i syna i wnuka . Moim zdaniem jak najbardziej powinnaś iść do Kościoła chociażby po to zeby uczestniczyć we mszy w ktorej Twoj wnuk będzie przyjmował chrzest .Bedzie to dowód że Twoj wnuk i Twój syn są dla Ciebie najwazniejsi na swiecie i nikt nie ma prawa żadać od Ciebie zebyś nie uczestniczyła w świecie Twojego wnuka ....

Druga sprawa to jak skonfliktowana mama bedzie uczestniczyła we mszy św .? Czy to nie jest hipokryzja najwyzych lotów ?

Często takie świeta sa własnie przyczynkiem do tego żeby zbudować nadszarpnietą więż rodzinną ...ale nie w tym przypadku
.Syn powinnien nie ulegać żonie ale znająć zycie ...czasem nie wiele ma do powiedzenia ...stając przed wyborem matka albo ja ....wiadomo kogo wybierze .Pozdrawiam