eeeh..

Kobieta, 106 lat, Mazowsze

O SOBIE:

.Słucham rad tych ,którzy sami sobie dobrze radzą w życiu.
Wam radzę to samo;)

Lista postów użytkownika
eeeh..

Re: Samookaleczanie się, myśli samobójcze i autoagresja

Pewnie widziałaś malutkie dzieci które uczą się chodzić ...jakie są niepewne ,nieporadne ,przewracają sie ,płaczą a jednak próbują .I któregoś dnia udaje się .Pierwszy samodzielny krok zrobiony .Podchodż to drzwi tylke razy ile bedzie potrzeba .Ktoregos dnia zapukasz i wejdziesz ...
Najpierw poukladaj sobie wszystko w głowie ,spisz w punktach .Przygotuj sie do rozmowy .Wiadomo ze scenariusz sie zmieni w trakcie ale Ty bedziesz wiedziała o czym chcesz mowić .Musisz iśc z takim nastawieniem ze pedagog bedzie chciała Ci pomóc a nie oceniac...

Tak pomyślałam że jesli nie rozmawiasz z mamą to Ona moze nie wiedzieć o Twoich problemach .Moze gdyby dowiedziała się to probowałaby Ci pomóc ...a tak
Trudno wyciągnąć rękę na zgodę ?

eeeh..

Re: Samookaleczanie się, myśli samobójcze i autoagresja

Najpierw porozmawia z Tobą . Tylko jest jeden warunek jesli chcesz zeby ktos Ci pomogł to obowiazuje szczerość .Spytaj na pierwszym spotkaniu jakie pedagog widzi rozwiazania w Twoim problemie .Powiedz rownież o tym ze boisz sie rozmowy z rodzicami ....ich reakcji .Ona bedzie wiedziała co z tym zrobić .Czasem trzeba komus zaufać zeby sobie pomóc .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

kaska19
eeeh..
Nie przekonałaś mnie@ kaska .Ja wierzę magi .

.Oczywiście masz prawo wątpić i nie zamierzam Ciebie przekonywać do swojej racji .Pozdrawiam serdecznie .

A możesz chociaż mi powiedzieć czemu Ty jej wierzysz.?
Możesz mi to udowodnić.?

A jeśli Ci powiem ze wierzę bo wierzę swojej intuicji .Wystarczy Ci to ?

Kasia tak juz mam i trudno mi to bedzie zmienić ;)

eeeh..

Re: Samookaleczanie się, myśli samobójcze i autoagresja

Czeresnia własnie dlatego powinnaś iść na terapię ,po to zeby nauczyć się jak być asertywnym ,jak sobie radzic w takich sytacjach gdy ktos Cię gnoi bo teraz wchodzisz w coraz głebszy las i nie widzisz wyjscia .A takie wyjscie jest .Tylko potrzeba człowieka który sie na tym zna ,specjalisty .

Ja tylko chciałam Ci trochę podpowiedzić ...Dlaczego takie zachowania biorą sie w mlodych ludziach .Nie powinno tak byc ale jest ...

Czasami długo chodzimy ciemną doliną .Krętymi ściezkami ,labiryntem ktory nie ma konca ale przychodzi moment ,cyk zapala sie swiatełko nadziei i jest dobrze .Pomyślisz na wizyta u psychologa ?

eeeh..

Re: Samookaleczanie się, myśli samobójcze i autoagresja

czeresnia22
Dlaczego mam to na kogoś zwalać? To moja wina, że tacy są? Że nie potrafią być poważni?

Oczywiscie ze nie ma tutaj nawet odrobiny Twojej winy .Tylko ze ludzie w Twoim wieku potrafia byc wredni bo sa wlasnie niedojrzali emocjonalnie .Oczywiscie nie wszyscy ..ale czesć na pewno jest .Przekonasz sie za kilka lat .jak spotkasz tych samych ludzi to bedą juz inni ludzie .powiem Ci na swoim przykladzie .Miałam kolezankę w szkole która zwyczanie sie na mnie uwzieła .To co przez nia przeszłam to sama nie wiem jak sobie z tym poradziłam .A po kilku latach jak sie spotkalysmy widziałam ze było jej wstyd ....Uslyszalam slowa "przepraszam czlowiek mlody to nie czasem nawet nie zastanawia sie ze kogos rani ."I wierz mi ze tak jest .Ja wiem to czego nie wiesz Ty z racji wieku . To " zwalaj " powinnam wziąc w cudzysłów .Jesli slyszyszysz takie pogardliwe slowa .nie wierz ze to jest prawda .To jest tylko paplanina mlodych ludzi którzy dopiero w dorosłe zycie .Przekonasz sie kiedyś ,zrozumiesz o czym pisałam .....
A poza tym to tez zalezy od wychowania jakie wyniesli z domu ,czy ktoś im pokazał jak szanować drugiego człowieka ,ze nikogo nie mozna nigdy nikogo zranić ....Nie wszyscy mają takich rodziców ....

eeeh..

Re: Ciągłe kontrolowanie chłopaka

czarnakreska
a co gdy facet unika rozmowy i udaje jakby nic się nie stało ?

To znaczy ze jest egoistą i nie liczy się z Twoimi odczuciami .
Jak budować przyszłość z kims takim ?

eeeh..

Re: Miłość do dwóch mężczyzn na raz

Miłość się czuje .Nie można jej pomylić z przywiązaniem ,przyjażnią ...Jeśli nie potrafisz tego okreslić to znaczy ze tak naprawdę nie kochałaś prawdziwie .Tylko tak to można tłumaczyć .

eeeh..

Re: Samookaleczanie się, myśli samobójcze i autoagresja

Czereśnia jesteś młodziutką istotą w wieku dojrzewania a to jest wiek naprawdę trudny do przejścia .Wiele osob w tym wieku ma rózne problemy ze sobą i z otoczeniem i dlatego bardzo potrzebne jest wsparcie kogoś mądrego .Swietnie jesli są to rodzice którzy w tym trudnym okresie potrafią dogadać sie ze swoim dzieckiem i mu pomóc ,dać wsparcie i zrozumieć jego problem .Szukać wspólnie rozwiązania .Ale nie oszukujmy sie ,nie zawsze rodzice problemy swoich dzieci łaczą z dojrzewaniem .Traktują dziecko jako ,krnąbrne ,niedobre z którym nijak nie mozna sie dogadac .Inna sprawa to ludzie w szkole .Są wredni .I tez to niestety łaczy sie z tą burzą hormonalną . Ci sami ludzie ,kiedy spotkają po latach swoją szkolna ofiarę bardzo sie tego wstydzą ....
Latwo mowić może ale nie bierz sobie do serca tych zaczepek i zwal to na niedojrzalość tych osób . Z kazdym rokiem takich osób bedzie ubywać na korzyść tych przyjacielskich i pomocnych .Trudny czas ale kazdy to przechodzi i nie kazdy sobie potrafi poradzić z emocjami .Dlatego bardzo namawiam na tę wizytę u pedagoga szkolnego .Byc może pani pedogog porozmawia z Twoimi rodzicami i uświadomi im co tym czasie przezywasz .Na pewno potrzebna Ci terapia u terapeuty ktory nauczy Ciebie jak radzic sobie ze stresem .Ciecie tylko pozostawia blizny na cale zycie a nie pozbawia problemow .Serdecznie podrawiam i głowa do góry Wierzę ze Twoje problemy da się rozwiazać .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

InnyInna napisałam że wierzę Magi bo tak jest .I jest to dla mnie kwestia wiary .Jeśli nie wierzyłabym ludziom którym odpisuję to sama nie byłabym wiarygodna .
Magi spotkała tragedia króra nie daj Boże ale może sie przydarzyć kazdej kobiecie .Dodatkowo wiem z innych postów ze cierpi na zaburzenia odżywiania ...Magi to jedna z tych osob nad którymi trzeba się szczególnie pochylić albo milczeć bo bardzo trudno jest znależć dobrą radę i pocieszenie ale trzeba próbować ...Kaska moze mieć inne zdanie .Wyraziła je troszkę szorstko ale przynajmniej ja się nie pogniewałam za te " ciemną masę " .To jest Jej zdanie i ma do tego prawo dlatego nie wdawalam się w zadna dyskusję .Myśle ze Magi podejdzie do Jej opinii z dystansem i nie wezmie sobie do serca tych uwag a kaska jeszcze może zmienie zdanie kto to wie ..Pozdrawiam serdecznie .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

Nie przekonałaś mnie@ kaska .Ja wierzę magi .

.Oczywiście masz prawo wątpić i nie zamierzam Ciebie przekonywać do swojej racji .Pozdrawiam serdecznie .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

kaska19
eeeh..
kaska19
Nie chcesz się zabić i sama dobrze o tym wiesz. Groziłaś na forum śmiercią co najmniej 3 razy.
Nie szukasz sposobu śmierci tylko uwagi wśród ludzi.
Nie jestem pewna nawet tego czy ktoś wyrządził Ci tą krzywdę.
Jakby tak było to byś tu nawet nie napisała, tylko zabiła się zaraz po gwałcie. Czemu tak uważam? Bo prosiłaś oprawce o śmierć ( o ile coś takiego miało miejsce ).
Zastanów się czy chcesz się zabijać czy wciąż przyciągać uwagę i karmić publiczność cyrkiem jaki odwalasz.
Kłamiesz mówiąc że każdy Ci wmawiał winę.
Każda osoba w rodzinie, znajomi, policja Ci to wmawiała, nie było tam nikogo z inna opinią.? Na pewno. Wszyscy podzielają jedną opinie - że to niby twoja wina.

DO LUDZI KTÓRZY NIE WIDZĄ W TYM NIC PODEJRZANEGO - weźcie się w garść. Jeśli chciała by się zabić to zabiłaby się od razu, nawet by tu nie pisała. Odebrałaby sobie życie chociażby po pierwszej groźbie samobójstwa, a groziła co najmniej 3 razy. Otwórzcie oczy i bądźcie tą ślepą i nie myślącą ciemną masą. Robi z wami co chce. Zacznijcie
zdrowo myśleć.!!!

Kaśka a na ile procent masz pewność ze My jesteśmy tą "ciemną masą " ? Na 100?

A jak inaczej mam was ocenić?
Wierzycie osobie, która was okłamuje. Na prawde myślisz że ona chce się zabić.?

Kaska nie odpowiedziałaś na moje pytanie Czy jesteś na 100 % PEWNA że to Ty się nie mylisz .

eeeh..

Re: Najważniejsza osoba w moim życiu uzależniona od narkotyków !

Oliwia musisz pamiętać ze to jest nałóg .Powiedzieć komus uzależnionemu ja albo nałóg to jak grochem o ścianę .Nawet gdyby bardzo chciał to bez terapii szanse są nikłe ze sobie poradzi .To chłopak musi podjąć decyzję o leczeniu .On musi chcieć wyzwolić sie z tego nałogu .Ty możesz mu uświadomić jak zgubne mogą byc skutki palenia marihuany i zapewnić ze bedziesz go wspierała w trudnych chwilach zwątpienia .. .Trudna sprawa .Czy jego rodzice wiedzą o tym ze On pali ?

eeeh..

Re: 3-letnia córka nie chce wracać do matki

Dwoje dorosłych nie moze się dogadać w paru kwestiach a cierpi dziecko .Gdyby dziecinstwo tak nie rzutowało na zycie człowieka to pal to licho ,ale tak nie jest i trzeba zadbać poki czas o przyszłość córci .W sumie z tego o czym piszesz można wnioskować ze żona to taki typ człowieka który nie dostrzega swojej winy i pewnie nie zobaczy że popełnia błedy w wychowaniu córki .Na to nie masz co liczyć .Jesli masz możliwość to zabieraj dziecko do siebie jak najczęsciej i naprawdę pomyśl o wizycie u dobrego ,sprawdzonego psychologa dziecięcego .

Tak całkiem szczerze .Masz obawy że sam nie poradziłbyś sobie z opieką nad córcią gdyby zamieszkała u Ciebie czy jest jakaś inna przyczyna dla której masz wątpliwości czy walczyć o opiekę nad nią .?

eeeh..

Re: Brak sił do życia i toksyczny związek

Najpierw musisz podjąć decyzję w głowie .Pomyśl jak Twoje życie będzie wygladało za kilka lat ? Bedziesz wrakiem kobiety która bedzie sobie wyrzucała ze trwała w tym chorym związku .I co z tego jak czasu nie cofniesz .

Zbierz się w sobie zadzwoń po kogoś kto może Ci pomóc ,do kogoś z rodziny przyjaciólki ,spakuj torbęi uciekaj od tego psychopaty .Jesli masz myśli samobójcze mozesz zglosić się na Izbę przyjęć do szpitala . .Decyzja nalezy do Ciebie ale uciekaj poki jeszcze racjonalnie myślisz .Odwagi .

eeeh..

Re: Ciągłe kontrolowanie chłopaka

Sytuacja jak dla mnie jest co najmniej dziwna .Chłopak chce przerwy w związku bo ma dosyć ciąglego kontrolowania .W czasie tej przerwy spotykał się z innymi i nawiązał kontakt z kobietą o której mowi Tobie że ona jemu się podoba i żeby nie to ze jest sporo starsza i dzieląca ich odległość .....to moze byliby parą .Ktory facet kochający swoją drugą polówkę robi takie rzeczy a po drugie ...opowiada o tym swojej dziewczynie z którą przezył 7 lat ?
Nie wiem jak On zachowywał się przez 7 lat w związku ale jeśli robił Ci podobne numery to wcale sie dziwię ze miałaś potrzebę kontroli .A moze zerwał sie ze smyczy i używa życia ?
Tak czy inaczej moim zdaniem jest mocno niedojrzały wiedząć ze masz problem z zaufaniem dolewa oliwy do ognia .Tak jak napisałaś On nie czego chce.Wie natomiast że coby nie zrobił Ty przyjmiesz jego z otwartymi ramionami i dlatego pozwala sobie na wiele rzeczy .

Nie wazne czy to w tej chwili kolezanka ale fakt że dziewczyna mu się podoba i nie powinnien jechać na te urodziny .Proste .A co zrobi ? Czy Ciebie posłucha ,czy powie ze znow go ograniczasz i nie pozwalasz mu mieć kolezanek to juz sie okaze .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

kaska19
I nie słuchaj tych "ekspertów" oni tylko by wysyłali ludzi do lekarzy i szpitali.

@ się zabije posluchaj eksperta i koniecznie zgłos sie na Izbę przyjęć do szpitala .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

kaska19
Nie chcesz się zabić i sama dobrze o tym wiesz. Groziłaś na forum śmiercią co najmniej 3 razy.
Nie szukasz sposobu śmierci tylko uwagi wśród ludzi.
Nie jestem pewna nawet tego czy ktoś wyrządził Ci tą krzywdę.
Jakby tak było to byś tu nawet nie napisała, tylko zabiła się zaraz po gwałcie. Czemu tak uważam? Bo prosiłaś oprawce o śmierć ( o ile coś takiego miało miejsce ).
Zastanów się czy chcesz się zabijać czy wciąż przyciągać uwagę i karmić publiczność cyrkiem jaki odwalasz.
Kłamiesz mówiąc że każdy Ci wmawiał winę.
Każda osoba w rodzinie, znajomi, policja Ci to wmawiała, nie było tam nikogo z inna opinią.? Na pewno. Wszyscy podzielają jedną opinie - że to niby twoja wina.

DO LUDZI KTÓRZY NIE WIDZĄ W TYM NIC PODEJRZANEGO - weźcie się w garść. Jeśli chciała by się zabić to zabiłaby się od razu, nawet by tu nie pisała. Odebrałaby sobie życie chociażby po pierwszej groźbie samobójstwa, a groziła co najmniej 3 razy. Otwórzcie oczy i bądźcie tą ślepą i nie myślącą ciemną masą. Robi z wami co chce. Zacznijcie
zdrowo myśleć.!!!

Kaśka a na ile procent masz pewność ze My jesteśmy tą "ciemną masą " ? Na 100?

eeeh..

Re: 3-letnia córka nie chce wracać do matki

Dziecko wyczuje kazdy fałsz .Dlatego ciagnie do Ciebie i nie chce sie z Tobą rozstawać .Dziecko nigdy nie zamieni tysiaca uscisków od autentycznego zainteresowania i ciepła ktore dajesz Ty a którego nie ma u matki .Przy Tobie czuje się najwazniejszą osoba na swiecie ,przy matce zbednym balastem .To nie jest zadne wytlumaczenie ze jest z charakteru taka oschla i małomówna .{Swoją drogą czy na pewno taka jest skoro ma tylu wielbicieli i grono kolezanek jak pisałeś w tamtym watku ?}
Moim zdaniem dla dobra dziecka powinniście częsciej spędzać czas we trójkę .A czy powinieneś walczyc o opiekę nad małą to juz musisz rozstrzygnąć w swoim sercu .Zastanawiam się na ile by oponowała Twoja była zona jeśli zaproponowałbyś wziecie córci do siebie ?

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

~kazi
Dzięki eeh. Wiem, że nie dowaliłaś, za rzeczowe posty już gdzieś dziękowałem. Dzięki za trzymanie kciuków. Będę starał się jakoś sobie poradzić dalej.

Zawsze trzeba próbować ,nawet jesli wydaje sie nam ze nie ma szans .Nie masz za co dziekować .To piszę ,co myślę ,staram się widzieć kazdy problem z dwóch stron ..po prostu ;)

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

Magi a miałaś jakąś obdukcję ,byłaś w szpitalu ? Jesli byłas to mowilaś o tym co sie stało lekarzowi ?

eeeh..

Re: 3-letnia córka nie chce wracać do matki

Tak jak pisalam Ci w Twoim poprzednim wątku .Pora pomysleć o zabraniu corki do siebie .Jesli dziecko tak sie zachowuje to znaczy ze w tamtym domu żle się dzieje .Pomyśl tez o wizycie u psychologa moze juz malej potrzebna jest pomoc specjalisty .Psycholog tez podpowie Ci jak postępować z corcią .Powodzenia .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

magi27
Nie sprawca nie został osądzony i podejrzewam że nigdy nie zostanie .bo były święta a im sie nie chciało zawracac sobie głowy.szkoda słów.

Magi to znaczy że zlosilaś gwałt i nie zostaly wszczęte żadne procedury .Nie zostalo przeprowadzone żadne sledztwo ?

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

Kazi a mógłbyś łaskawie wskazać ten jad z mojej strony ? Tak konkretnie ?

Nie znam francy osobiscie więc nie moge jej lubic czy nie lubić .To już tak jest jak spotka się "doświadczenie z młodością " Konflikt gotowy .
Ja o zupie franca o du..ie I to tak wyglada z tym ze ja tylko z francą tutaj nie mogę dojść do porozumienia czego nie mozna powiedzieć o francy .....

Kazi to co myslałam to napisałam w Twoim watku .Jako jedyna nie dowaliłam Ci ani razu .Wiecej chyba nie wymyślę tutaj nic nowego .Wszystko teraz zalezy od zony .Trzymaj sie i powodzenia zyczę .

eeeh..

Re: Chcę umrzeć

Megi ,zawsze dzieci są taką liną ktora ciągnie do góry .Popatrz na nich ,chcesz zeby cierpiały gdy Ciebie zabraknie .One nigdy nie zrozumieją ze Ty nie poradziłaś sobie z traumą tylko cale zycie będa mialy żal ze zostawiłaś ich ....Nigdy nie będą szczesliwe ,chcesz tego ? Na pewno nie .

Juz Reyka zadała to pytanie ale nie odpowiedziałaś .Czy sprawca został osądzony ,była sprawa ?

eeeh..

Re: Toksyczna matka chłopaka

Tak bardziej sie temu przyjrzeć to chyba nie tak bardzo wychowała syna dla siebie skoro kupiła mu mieszkanie i pozwoliła wyjść z gniazda .
Dlaczego w takim razie Twój chlopak ,nienawidząc matki korzysta z jej pieniedzy ?.Dla mnie prostą sprawą byłoby pójść na swoje .Tak jak wczesniej napisałam ,oddać matce mieszkanie i wynająć chocby kawalerkę lub wziąć kredyt . .Zupełnie odciąć się od niej finansowo .A może chlopak jest wygodny i nie potrafi przeciwstawić się rodzicielce bo boi sie odciecia od kasy .? Moim zdaniem warto się nad tym zastanowić .

eeeh..

Re: Jakie macie zwierzaki w domu?

U nas w domu mieszkają w absulutnej zgodzie 2 pieski i kot .Wszystkie znajdy po ciężkich przejściach .

eeeh..

Re: Kot udrapał psa w oczko

Tak jak pisze malinka to cena takiego rzędu .Rozejrzyj się czy akurat w Twoim mieście jest akcja darmowego czipowania . Ja też uwazam ze warto .Jednorazowy wydatek a w razie zaginięcia jest ogromna szansa że trafi do Ciebie.

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

Franca
to jest tak jak wchodzi się z Toba w jakkolwiek dyskusję.Cofam to wszystko co do Ciebie napisalam .Nastepnym razem ugryze sie w jezyk zanim cośkolwiek do Ciebie napiszę .

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

Franca zozumiesz kiedyś ,zapewniam Cię .

Kobieta wybierając męża powinna przede wszystkim patrzeć z wyprzedzeniem jakim ten jej facet bedzie ojcem i czy jest przed wszystkim człowiekiem odpowiedzialnym .{Oczywiście zakladając ze chce mieć z nim dzieci}.....Męzczyzna na ogół nie patrzy w ten sposob na kobietę .To jest to o czym wielkokrotnie pisalam tu ja i inni ze płcie się bardzo róznią pod wieloma wzgledami .
To mężczyzna prosi kobietę o rękę i pyta czy zostanie jego żoną .Ona ma prawo zawsze odmówić .

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

To znaczy ze wiedziała jaki jesteś .Wiedziała ze pijesz za dużo ,ze jesteś wybuchowy i ze jesteś prostym czlowiekiem .Jezeli zdecydowała się za Ciebie wyjść to powinna zaakceptować Ciebie takim jakim jesteś .
Jesli mylnie myslała ze po slubie się zmienisz i zmieni Ciebie to sie przeliczyła.Wielki błąd popelniaja kobiety które sa przekonane że są w stanie zmienić swojego mężczyznę .Potem cierpią One i dzieci .To kobiety wybierają sobie parterów życiowych nie odwrotnie .

Jesli Ty nie spełnisz oczekiwań zony wymienionych w pierwszym poście to po co macie się schodzić ? To ze zaczniesz trochę sie starać więcej pomagać i zaczniesz zajmować się synem to uzdrowi Wasz związek ?
Spytaj najpierw żonę czego od Ciebie oczekuje .Bo to jest w tej chwili najwazniejsze a nie to co Ty ewentualnie możesz w sobie zmienić .

eeeh..

Re: Toksyczna matka chłopaka

Po pierwsze to Franca tu nie napisała ani jednego słowa więc jesli się nie zgadzasz to z eeeh.. Po drugie oceniaj mojego posta po calości a nie po fragmencie .Spojrz przede wszystkim na ostatnie dwa zdania w moim poście .

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

Jak długo znaliście się przed ślubem ? Zona wiedziała jaki jesteś ? Ze masz takie konserwatywne poglądy jesli chodzi o pomoc w domu ?Przed ślubem też tyle piwkowałeś .?

eeeh..

Re: Toksyczna matka chłopaka

Musisz zrozumieć chlopaka to jest jego matka .Ona go wychowała ,postarała się zeby zapewnić mu mieszkanie .Więc moim zdaniem sporo Jej zawdzięcza .Ty jak narazie jesteś tylko jego dziewczyną .Nie mozesz tak oburzać się ze ostro nie stanął w Twojej obronie .Nie gniewaj się ale to jeszcze nic pewnego czy bedziesz jego zoną a z matką bedzie jakoś związany całe życie i też zapewne chce utrzymać z nią dobre relacje .

Często mam wrazenie ,ze kobieta która wchodzi do rodziny od razu chciałaby mieć wyłączność na faceta z ktorym jest .Ma odstawić matkę bo Ona jest najwazniejsza .
Jeśli chcecie być tacy samodzielni i nie slyszeć wymowek to oddajcie mieszkanie matce .Wynajmijcie kawalerkę ,wezcie kredyt i dorabiajcie sie od łyzki .Wtedy nikt Wam niczego nie bedzie wypominać .....

Jego matka jest taka jaka jest i naprawdę nie a tu znaczenia czy jest ze wsi czy z miasta .Jesli Ty naprawdę uwazasz ze dlatego nie mozesz dogadać sie z tą kobietą to chyba się nie dogadacie ...nigdy .

eeeh..

Re: Rozpad małżeństwa z powodu miłości z internetu

Po pierwsze Twoja zona to doświadczona kobieta i jeśli wierzy w jakieś obiecanki faceta z netu to znaczy że tak naprawdę jest naiwną dziewczyną .Takie poznanie się w sieci i planowanie sobie zycia bardzo róznie się konczy .Warto Jej to uświadomić tym bardziej ze są dzieci i co bedzie jesli facet do ktorego sie przeprowadzi okaże się nie tym księciem z bajki z netu . Wróci do Ciebie ?A co z dziećmi .Jak mozna Im robić wodę z mózgu .Nawet jeśli Ty zaniedbałeś rodzinę to nie znaczy ze ma prawo do postępowania w ten sposób .To nie w Ciebie najbardziej uderzy ,tylko w dzieci.

Jesli ludzie zakładają rodzinę ,planują miec dzieci to muszą to robić odpowiedzialnie .Masz racje wyrzuć komputer jesli nie potrafisz z niego korzystać z umiarem .I zona też powinna.
Nie kłócicie się tylko rozmawiajcie jak naprawic Wasz związek .Probować zawsze warto ,do końca

eeeh..

Re: Zdenerwowanie się na żonę

~kazi
Chciałbym, żeby żona do mnie wróciła. Ale ona nie wierzy, że ja mogę się zmienić. Rozmawiałem z nią, zapewniałem. Ale ona mówi, że nie wierzy. Jak ją przekonać ?

Kazi po pierwsze musisz odpowiedziec samemu sobie czy jesteś w stanie sie rzeczywiście zmienić .Czy jesteś gotowy na zmianę ? Czy poukładałeś juz sobie w głowie te rzeczy o ktorych pisałeś a mianowicie czy uporałeś się do końca ze zdradą i uwierzyłeś ze to Twój syn .Moim zdaniem to są bardzo ważne rzeczy i bez tego nie bedzie Twojej przemiany .Nawet jesli zaczniesz sprzatać ,zajmować sie synem ,i spełniać wszystkie wymagania żony to bedzie to tylko powierzchowna przemiana .To w sercu musi Ci zagrać .Nie moze być tak jak pisaleś .ze kochasz ich i nienawidzisz ....Musisz tylko kochać .Milość buduje ,nienawiść niszczy .Taka mieszanka jest rujnująca kazdego człowieka ....Nic trwałego na takich podłożu nie zbudujesz .Dom musi być ze skały zeby przetrwał .Kazi tylko miłość zbuduje taki dom .

eeeh..

Re: Nadopiekuńcza matka

~Też matka
Można by byo pisać i pisać chciałam też stanąć w obronie matek bo nie wierzę żeby były potworami a dzieci często to tak przdstawiają..

@Też matka nie wierzysz że matki mogą byc potworami ? Przepraszam na ktorej planecie żyjesz ?

eeeh..

Re: Oddanie rodzica do domu opieki

~Wyrodna
No właśnie nie ma takiej osoby, mam siostrę która mieszka jakieś 450 km od nas, widujemy się bardzo rzadko... i tylko ja mieszkam na tyle blisko by móc do niej przyjeżdżać. Zostałam z tym sama, bo reszta rodziny ma to głęboko w poważaniu. Jest jedna sąsiadka, która tam czasem zajrzy do mamy, ale to bardziej w celach towarzyskich. Szczerze to wiem ile się czekaj na miejsce bo tak wstępnie już się rozglądałam i wiem jakie to są koszty.... ale tak patrząc teraz to codziennie jeżdżę do niej jakieś 20 km w jedną stronę, a zdarzają się dni np weekend że jestem u niej 3 razy dziennie, ( opiekunka w weekend nie przyjeżdża) co daje 120 km dziennie.. samochód na wodę niestety nie jeździ

Szczerze mówiąc gdy nie ma sie wsparcia w rodzinie to bardzo trudno podjać sie opieki nad chorym człowiekiem który nie ma co się oszukiwać ale bedzie miał mniej objawow demencji tylko coraz wiecej .Nie bedziesz w stanie doplnować mamy na kazdym kroku .A co bedzie jesli kiedyś odkręci gaz ,spowoduje pozar,albo wyjdzie gdzieś w nocy i zabładzi ? Takie przypadki sie zdarzają .Mama powinna mieć zapewniona opiekę 24 godz .Taka opiekę zapewni na pewno Osrodek .Spróbuj popytać czy dostalabyś jakies dofinasowanie z Opieki czy NFZ .

Tak jak napisałam wcześniej wiem jak taka opieka wyglada z doswiadczenia .Moja mama miala wiele ciezkich chorób z dializą otrzewnową wlącznie .Kto zetknął się z tym problemem to na pewno wie w jakim rezimie sanitarnym taka domowa dializa musi się odbywać i jakie powiklania za sobą niesie . Mama całkowicie była zalezna od nas .Byla osobą jezdzącą na wózku .Tylko dzięki temu ze mój mąż bardzo zaangazował sie w pomoc to byliśmy w stanie to wszystko ogarnać .Sama z pewnością nie dałabym rady .
Dlatego wiem ze bez pomocy mimo wielkiej milości do rodziców jest to praktycznie niemożliwe .