Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Mikrobus

O co najdziwniejszego się założyliście?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Mikrobus

Hej
Dzisiaj przegrałem zakład z moim kuzynem załóżyliśmy się oto kto xje łyżeczkę cynamonu i przegrałem. Teraz czeka mnie wyrok czyli wytarzanie się nago w śniegu :) Tylko poczekamy aż nikogo nie bedzie. Bo jakby mnie matka załapała albo ciotka to byłby pryzpał. A o co wy się najdziwniejszego założyliście i co musieliście zrobić w ramach przegranej bądź wygranej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Brawurka

nie pamiętam o co się założyłam ale karą było położenie się na środku ulicy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pamiętam jak kuzynka założyła się o coś ze mną i moim kuzynem (nie pamiętam o co), a kto przegrał miał iść do nielubianej sąsiadki naszej babci i poproszenie jej o papier toaletowy, bo nie ma, a już nie umie się wytrzymać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Założyłem się dwa razy w tym raz przegrałem zakład. Przegrałem zakład kiedyś szefem swoim gdy pracując przy budowie domu na posesji znajdował się staw z powpuszczanymi rybami. Szefowi zachciało się porzucać blachą na drapieżnika, oczywiście którą po pewnym czasie zaczepił o drzewo z gałęziami tuż nad samą wodą. A więc gadanina o tym, że co tam wejdę i ściągnę zakładem była skrzynka piwa. Po krótkiej ocenie, suchości drzewa stwierdziłem, że na bank zmoczę cztery litery a blacha nie jest tego warta. Nie wiem czy to kwestia pozostałej trzeźwości umysłu czy jednak mroczność umysłu nie pozwoliła mi się rozebrać i wejść po tą blachę. Szef miał satysfakcje wygrania zakładu, a ja nie musiałem kupić piwa więc poza uszkodzoną dumą nic nie ucierpiało. Bardziej ciekawszy zakład był taki czy przejdę nago po parku, to była późna pora nocy i dość bardzo zimna. Zakład wygrałem, lecz nie pamiętam czy przyjaciółka mnie pocałowała czy tylko pozbierała za mną ubrania. Tak czy inaczej jej buziak był wart ryzyka nawet 5cio tyś kary, choć w tamtych czasach, chyba jeszcze nie było tego przepisu w formie kary kolegium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio miałem dziwny zakład otóż założyłem się z kumplem o to kto pierwszy wypije 3 litry mleka i nie zwróci, kto przegra miał spalić całą swoją bieliznę jaką ma w swojej w szufladzie w domu. Obydwoje przegraliśmy ; p i silą rzeczy trzeba było na drugi dzień udać się do sklepu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwo bym zrozumiał, ostry zakład, gdyby tak podkręcić go o mleko te nieprzetworzone, mogła by dojść konkurencja kto pierwszy dodatkowo wymięknie ewakuacją do najbliższego wc z tym że polecam mieć przy sobie rolkę i okoliczne krzaki, jeśli miałoby być dużo osób startujących, jak się bawić to na grubo hehe
Jestem ciekawy ile panów po 30tce zrobi po uprzednim skonsumowaniu ognistej wody, skromnych 30śći pompek. Swego czasu spompowałem pewnego siebie przyjaciela, zakład wygrany i również satysfakcja murowana :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam dwa zakłady które przyniosły mi frajdę. Ponieważ lubię siłować się na rękę z dozą dramatyzmu i bez większej pie.....ncji więc z góry byłem wygrany. Założyłem się przed laty z kumplem że jeśli w ciągu 5 sekund przegra ze mną na rękę obrywa ode mnie w łeb. Więc przegrał w sekundę i tą samą oberwał. Nieco go zdziwko chapnęło jak mu główka odskoczyła. A moja dziewczyna miała ubaw...I jeszcze wcześniej to samo zrobiłem starszemu o 4 lata bratu. ja miałem 17 a on 21, ale cienki był. I to przy wójku i cioci. he he he. niezłe było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia Alinka

No był taki zakład . Miałam wtedy 17 lat, tyle samo miały moje koleżanki .Byłam na obozie nad morzem . Z 3 koleżankami grałam w butelkę . Zasady były takie że ta na którą wypadnie wymyśla innym zadanie . Wypadło na Zuzę . Wymyśliła że nasza 3 rozbierze się do naga i po biegnie wokół plaży 5 razy . No cóż , zgodziły się grać no to musiałymy to zrobić . Następnego dnia gdy większość ludzi z obozu poszła na obiad my ruszyłyśmy nad morze. Doszłyśmy nad ustronie plażę zdała od obozu . Zuzia została a my poszły my w krzaki rozebrać się . Zdjełam moją buty , spodnie , koszulkę , skarpety , majtki i oczywiście stanik po czym ominęła się ręcznikiem i ruszyła z powrotem na plażę . Dziewczyny czekały akurat na mnie . Wszystkie po za Zuzą były tylko w ręcznikach. Ubrania ich leżały obok na piasku . Zuza uśmiechnęła się i powiedziała : no dobra zrzucajcie ręczniki . Pierwsza zrzuciłam ja , po mnie Iga a na końcu Weronika . Wszystkie trzy zasłaniałyśmy swoje miejsca intymne aż Iga stwierdziła : oj dobra i tak mamy to samo . Po tych słowach odsłoneła swoje miejsca intymne. Po niej obie zrobiłeś my to samo . Zauważyłam że wszystkie nie mamy wygodnych c..ek . Zaczęłyśmy biec w koło jak kazała Zuzia i gdy skończyłyśmy stwierdziła : no dobra nie będę świnie i też to zrobię. Zdjęła swoje ubrania i stanęła przed nami . ,, I jak?" zapytała. Miała cycki naszej wielkości a różniło ją tylko to że miała wygoloną. Wera powiedziała a może się wykompiemy do końca pory obiadowej jakieś 1,5 godziny. Pomysł nam się spodobał. Cała nasza czwórka poszła się tafla w wodzie . Gdy wróciłyśmy po ubrania zastałyśmy tam tylko ich strzępy. Przerażone nie wiedziałyśmy co robić. Nagle słyszymy szczekanie . Za nami stał olbrzymi pies z wyszczerzonymi kłami. Uciekałam z przyjaciółkami aż pod obóz . Podkładyśmy ręczniki i do domu . Resztę dnia spędziliśmy grając nago w butelkę na tych samych zasadach . Potem zaszedł do nas chłopak Wery, Jarek. Jak nas zobaczył zapytał co robimy . Po wyjaśnieniu mu całej sytuacji wrócił do swojego domku i przyprowadził kolegę Macieja. Po wejściu do nas zapytali czy mogą z nami gra . Po chwili w szóstkę siedzieliśmy nago w naszym domku grając w butelkę. No to tyle zakładów z mojego życia , a wasze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość RojSonQ

Mecz Polska Rumunia 2016 po wyjściu z baru gram z 4 kolegami w butelkę . Mam wyzwanie : obrót się 15 razy na jezdni Ok. Za 7 razem omal mnie nie przejechał tir. A za 15 BMW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JaśuJohnJoseph

Na obozie założyłem się z kolegami że przepłynąć jezioro . Nie wyszło i za to miałem w samych majtkach zostać przez nich "rozstrzelany" z karabinów paintballowych . Czułem ból przez gruby tydzień ale nawet to było śmieszne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pipka

A ja z przyjaciółkamiwyjechaliśmy nad jezioro. Było nas 4 :Ja Agata , Wiktoria i Karolina. Byłyśmy trochę pijane i graliśmy w butelkę więc zakłady były odjechane. Np. Agata musiała nago wejść do wody na plaży publicznej bez zasłaniania miejsc intymnych . Przyszła kolej na Karolinę .Miała miała wrzucić swoje ubrania i naga wejść na duże drzewo nieopodal działki Wiktorii . Nie dała rady i naga wpadła do wody . Poprosiła mine o to aby zdjąć jej ubrania z drzewa . Prawie je złapałam gdy nagle złamała się pode mną gałąź. Spadając podarły mi się dresy a koszulka zawisła na gałęzi nade mną. Wraz koszulki został mój stanik a majtki podarły się ze spodniami . Naga wpadłam do wody . Koleżanki śmiały się . Jednak wszystkie próby zdjęcia ubrań z drzewa skończyły się tak samo. Resztę tygodnia ( była środa ) spędziłyśmy nago . Było tylko trochę wstydu na plaży i w sklepie ale było śmiesznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...