Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość monia38

Jak poradzić sobie z tęsknotą?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość monia38

witam jestasmy w wolnym zwiazku i wychowujemy 6 miesiecznego synka dzis partner wyjechal na poludnie do pracy dodam ze przez 2 lata nie rozstalismy sie dluzej niz 10 godz strasznie tesknie co mam zrobic by to przetrwac jestem pewna ze mnie kocha i nie zdradzi mnie alee gdzies tam w glowie rodza sie rozne mysli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz jakie to trudne.... przede wszystkim musisz znaleźć sobie zajęcie, które sprawi, że nie będziesz siedzieć i myśleć co on teraz robi. Musisz czymś zająć umysł. Ja np sprzątałam, dziergałam, czy chodziłam na siłkę, wszystko by mieć zajęcie. Jak szłam na zakupy to do najdalszego sklepu, byle tylko nie myśleć i żeby dzień się nie dłużył. Po drugie warto jest ustalić jakiś termin, czas rozmów czy to przez gg, skaypa czy tele. Umów się z partnerem że będziecie do siebie dzwonić np co drugi dzień albo codziennie o danej porze dnia.
Nie siedź w domu - to po trzecie, jak znajomi gdzieś cię zapraszają to idź.
I tak czasami będzie trudno ale to jakoś pomaga w przerwaniu wyjazdu. A na długo wyjechał?


A dragon whisper her name,
on the east.
You win, or you die.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

co do wyjscia to nie ma mowy mam male dziecko >sms piszemy czesto kilkadziesiat dziennie rozmowy tez sa .ale i takboje sie ze cos sie wydarzy jestem chorobliwie zazdrosna i tu jest problem on mnie zapewnia ;ze ja i maly jestesmy w jego zyciu najwazniejsi .ze zycie by oddal by za nas a ja i tak swoje:((((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to znajdź sobie jakieś zajęcie, to naprawdę pomaga. Nie będziesz myśleć, nie będziesz snuć różnych scenariuszy.... ja też jestem zazdrośnicą i jak mój mąż wyjeżdża to na początku przechodziłam gehenne sama z sobą, bo mu ufałam ale z drugiej strony moja wyobraźnia snuły różne wizje... To do niczego nie prowadzi a tylko będziesz cały czas zestresowana.


A dragon whisper her name,
on the east.
You win, or you die.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia - Deanerys ma calkowitą rację. Musisz mieć własne życie, własne zajęcie, własne sprawy. Nie możesz być uzależniona od swojego partnera, musisz mieć swoją drogę jakąś gałąź od Waszej wspólnej. Kochasz go, on kocha Ciebie - jesteście siebie pewni, utrzymujecie ze sobą cały czas kontakt, on pewnie sam odlicza dni kiedy Cię wyściska. Czego wiecej chcieć? Nie jedna zazdrości Ci takiego faceta. Więc bądź szczęśliwa! Nawet kiedy jest daleko. Nie napisałaś na ile wyjechał, jeśli np. na miesiac- uwierz, że jest to krótko, bo chłopak mojej koleżanki wyjechał na pół roku kiedy ona była w ciąży, musial pojechać za granicę aby mieć pieniążki. Ona bardzo tęskniła, ale wrócił przed porodem, teraz są szczęśliwi, ta rozłąka im uświadomiła jak bardzo się kochają. Miłość to nie tylko bycie ze sobą cały czas, to także bycie z dala od siebie a zarazem czucie w serduszku, że ta druga osoba jest przy nas i nas kocha. Taka rozłąka dobrze Wam zrobi - nie znudzcie się sobą, zawsze to coś świeżego, bedziecie mieli sobie dużo do powiedzenia. Wiem, że masz małe dziecko, ale to nie powód, aby siedzieć w domu i co chwile spoglądać na komórkę kiedy napisze. Ubierz dziecko na spacerek, umów się z kolezanką czy sąsiadką, która ma małe dziecko, poplotkujcie. Zostaw na godzinkę dziecko mamie lub komus zaufanemu - skocz na fitness, zmien fryzure, kup seksowną bieliznę aby to w niej powitać męża! Rozłąka może być to czas pełen niespodzianek dla Twojego faceta. Jak bedzie wyjezdzal to bedzie wiedzial ze powrot jest nieprzewidziany i nie wie kto go w domu powita niegrzeczna policjantka czy pielęgniarka. Bawcie się sobą nawet na odleglość flirtujcie cały czas, a zarazem odkryj własne przyjemnosci, które robi się tylko z koleżanką - np. zakupy czy zumba!


http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

dziekuje za pocieszenie dodam ze duzoczasu spedza mi na cwiczeniach z maluszkiem jezdze tez na rehabilitacje ;kiedy jestem na dworzu troche pogadam ale myslami jestem przy ukochanym najgordze sa wieczory czasami mam dosyc poprostu siedze i placze jak narazie to na swieta wroci potem znow ma wyjechac .nie wiem czy dam rade ale brakuje nam pieniedzy kredyty oplaty nas zrzeraja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak bywa niestety. Owszem wieczory w takich sytuacjach są najgorsze, bo wtedy człowiek nie ma co robić i siedzi i mysli.... A dlaczego jeździsz z małym na rehabilitację coś mu dolega?


Okropne jest to, że nie można ani żyć z kobietami, ani bez nich. George Gordon Byron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia, ale musisz byc silna nie mozesz popadac w jakies nostalgiczne stany. Twojemu mezowi tez jest ciezko on w glebi serca tez chcialby byc z wami ale wie ze musi pracowac dla Was. Jak bedziesz mu pokazywala ze jest Ci ciezko, ze placzesz, to i jemu bedzie ciezko nie bedzie mogl sie skupic tylko bedzie myslal o Tobie. Musisz mu dodawac sily i mowic ze wszystko jest ok, ze wieczorami nie placzesz tylko ogladasz film albo album z wesela ze czytasz ksiazke albo bawisz sie z dzieckiem. On musi wiedziec ze w domu jest spokojnie i ze wszystko jest w porzadku, wtedy i jemu bedzie lzej.


"Kiedy jest smutno, kocha się zachody słońca..."Mały Ksi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

witam >maly ma asymetrie i zespol wzmorzonego napiecia .staram sie jak moge by byc silna ale czasem mnie najdzie taka handra to pisze do ukochanego ze juz nie daje rady i bardzo tesknie za nim >wiem ze robi po 12 godzin 7 dni w tygodniu jak wraca razmawiamy po 2 godziny maz mowi ze teskni i bardzo kocha ze jeszcze pare dni i bedziemy razem >ak ale tylko na swieta:((((( wysiadam psychicznie bylam u siostry tam nie ma zasiegu wiec szybko spakowalam sie do domu by moc rozmawiac z mezem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

boze dal mi taka nadzieje ze po swietach na 99.9 %juz nie wyjedzie bo szef oszedl mu na reke i chce mu dac prace blisk domu tylko ze musza tam robic tak zeby wykonczyc to co musza reszte inni zostaja i beda robic modle sie aby tak bylo chociaz wiem ze bedzie 20-20.30w domku ale bedzie blisko nas:)trzymajcie kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, ze to trudne, ale staraj się o nim nie myśleć. Ja tak sobie radzę, kiedy mój facet wyjedża w delegacje. Wiem, ze mnie kocha, nigdy nie zdradzi. Mam do niego pełne zaufanie - w końcu to podstawa związku. Myśl o tym, że niedługo przyjedzie i rób zaległe rzeczy, żeby wypełnic jakos swój wolny czas, który (nie oszukujmy sie) - będzie BARDZO WOLNO płynął bez Twojej drugiej połówki. Trzymam kciuki za to, żeby ci sie to udało. Głowa do góry ! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

boje sie ze wszystko psuje bo jak nie pisze sms przez 2 godz wpadam w szal dzis klocilismy sie przez to czym dluzej go nie ma popadam w paranoje pomozcie mi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz racje ja tak samo mialam ze swoją drugą polówką. bardzo go kochalam i przezwyczailam sie do jego obecnosci bardziej niz do wlasnej matki. tez zaczął pracowac i pracowal po 14 godzin. nie wiedzialam co robic ale musialam sie z tym pogodzic a on wynagradzal mi kazda straconą chwile...i dawalam rade a teraz go niema;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

moj wroci dopiero na swieta mowi ze jak wyjdziemy z dlugow rzuci ta robote ale kiedy to bedzie?obawiam sie ze jak dostanie wyplate to zal mu bedzie odejsc z tej pracy a ja na dluzsza mete tego nie wytrzymam nie po to wiazalam sie by byc sama:((((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość I....

Moja dziewczyna właśnie dzisiaj wyjechała zagranicę na 2 miesiące.
Ja mam dobrą prace w PL więc nie o kase tu chodzi. Pojechała do swojej matki która jest chora. Też jest mi trudno mimo tego że jestem facetem przeżywam to tak samo jak wy kobiety. Nie rozstawaliśmy sie nigdy dłużej niż 2 dni a razem jesteśmy 10lat. Wiem że takie rozłąki też dobrze wpływają na związek ale z drugiej strony jak sam mam się położyć do łózka to ściska mnie za gardło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

wiem cos na ten temaat mi tez jest ciezko zasnac .ale odliczam juz dni do jego powrotu .Natomiast boje sie co bedzie pozniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęsknota jest mordercza ale nie można się jej poddać. Pomyślcie sobie, że oni tak samo się czują, tylko oni mają jeszcze gorzej mają, bo nikogo nie znają, są w obcym miejscu i też czują się samotni


Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem
Nigdy więcej nie podnoś na mnie głosu
Nigdy więcej nie zatruwaj słów gorycz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

moj maz pracuje tam z kolega w sumie kolega chodzi na nocki takze nie widuja sie .dzis rano jak zjechal ja rozmawialam z mezem przez tel .a kolega mowwil zeby przyszedl do nich do pokoju natomiast maz na to ze woli rozmawiac ze swoja zona niz lazic.mam maly problem malec mi goraczkuje nie wiem czy od zabkowania czy zalapal jakas chorobe maz poprosil bym sprawdzila loty samolotow bo che jak najszybciej byc w domu ale gdy sprawdzilam to sa kolosalne ceny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

witam .Jeszcze 8 dni i bedziemy razem ten czas jakos mi zlecial jestem juz spokojniejsza bo wiem ze niczego zlego tam nie robi i nie lazi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

witam ponownie pomozcie mi maz mial po swietach nie wyjezdzac jak sie okazalo w lany poniedzialek wieczorem spytal czy zakonczylam juz swieta bo musi mi cos waznego powiedziec a nie chcial psoc mi swiat okazalo sie ze musi wyjechac znow na 5 dni mial wrocic w sobote jak sie pozniej okazalo szef przeklada powrot z dnia na dzien przez to sa miedzy nami klotnie ze obiecal wrocic w sobote a tu nic z tego chial wrocic pociagiem ale szef nie chce dac zaliczki wiec maz musi zostac az do dnia w ktorym szef zadecyduje powrot dodam ze martwie sie bo po 2 tyg maluszek go nie poznal przez 2 dni plakal na jego widok zaczal bujac sie obawiam sie by nie mial choroby sierocej a ja dzien w dzien robie mezowi awantury ze nie dotrzymal slowa mazobiecal ze tu w trojmiescie jak skoncza zwalnia sie z tej pracy i juz zadnych delegacji mam juz dosyc jestem strzebkiem czlowieka w sumie sama nie wiem dlaczego tak reaguje wszystko mnie drazni a on robito dla nas w swieta bylismy u jego rodziny byla mowa o pracy wpwdlam w taki szal ze rzucalam wszystkim potem zaczelam plakac cosie ze mna dzieje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś zestresowana całą sytuacją, ale nie daj emocjom brac góry nad rozsądkiem. Po pierwsze, Twój maluszek nie ma choroby sierocej. Wiele dzieciaków wychowuje sie tylko z mamą bez taty i nie ma choroby sierocej. Jak zadbasz odpowiednio o dziecko, na pewno nie bedzie jej miało a z czasem zacznie kojarzyć tatę. Nie martw się tym, dziecko ma swoje humory. Ty mu dawaj ciepło, miłość, niech czuje, że jesteś, na pewno nie zapomni taty po kilku dniach, przecież zdążycie to nadrobić!

A co do Twojego samopoczucia - nie krzycz na męza, zobacz jak on nie chce Cie ranic, przeczekal swieta aby nie psuc atmosfery. Na pewno jest Ci ciezko ale powtarzaj sobie, ze on to robi dla Was, dla Waszej rodziny, ze Was kocha. Jak bedziesz sie klocila i przelewala emocje jemu tez bedzie ciezko, a jak bedziesz go wspierala i flirtowala smsami, bedzie myslal o powrocie i szybciej czas bedzie lecial. Znam wiele par, które zyja w zwiazkach na odleglosc i naprawde sa szczesliwe. Z czasem zmieni prace lub zmienia sie warunki - przetrwaj to. Milosc jest najwazniejsza czasem rozlaka uswiadamia jak bardzo ludzie sie kochaja i buduje cos co w przyszlosci zaowocuje silna wiezia.


http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia38

staram sie jak moge rano gdy sie budze powtarzamsobieze wszystkosie ulozy ze bedzie dobrze a w poludnie nachodzi mnie smutekzal na caly swiat wiem ze mu ciezko widzialam jak mial lzy w oczach jak synek nie chcial isc do niego i zanosil sie placzem muszebyc silna choc mam zmienne nastroje i to odbija sie na moim kochanym mezu:((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Złamana obietnica boli i to bardzo... ale z drugiej strony to nie jest jego wina, przecież nie sprzeciwi się szefowi? Powiedziałaś mu co o tym myslisz i postaraj się do tego nie wracać, podejrzewam że dąło mu to do myslenia jak go własny syn nie poznał


Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem
Nigdy więcej nie podnoś na mnie głosu
Nigdy więcej nie zatruwaj słów gorycz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...