Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dadaaria

Odchudzanie krok po kroku dadaaria

Rekomendowane odpowiedzi

Hej
piszę z nadzieją, że ekspert poradzi mi jak zrzucić parę kilogramów. Sprawa nie jest prosta, bo jestem marudna, leniwa i wybrzydzam. Ale obiecuję postarac się wziąć się za siebie. Mam 172 wzrostu, ważę ok. 85 kg. moje BMI to 28.7, a więc mam sporą nadwagę, jestem bliska otyłości. Ale kiedyś tak nie było. Mam 25 lat i do ok. 18 roku życia ważyłam 60-65kg a więc byłam w normie. Potem dosyć szybko zaczęłam tyć. Zaczęłam robić badania okazało się, że mam nidoczynnośc tarczycy. W ciągu ostatnich 4 lat przytyłam ponad 20 kg. Na poczatku waga skoczyła na 70 kg, potem 72, 74, 74, 80, 82, 84 teraz 85-86 :((

Biorę Euthyrox 50 i 75 na przemian, przy tej dawce mam TSH ok. 3 więc wypadałoby jeszcze trochę zejść, ale i tak jest dobrze w porównaniu z tym co było. Do tego mam arytmię serca i podwyższony cukier (pewnie z nadwagi).

Tyle z problemów zdrowotnych, które możliwe, że mają wpływ na moją wagę.
Jesli chodzi o jedzenie, to niestety lubię jeść. Mieszkam z rodziną, więc nie mogę sobie pozwolić na oddzielny obiad niż moja rodzina, bo gotujemy dla wszystkich. Mój przecietny jadłospis:

I śniadanie - ok. 9:00
bułka z sałatą, serem, pomidorem, ogórkiem lub duży jogurt owocowy
II śniadanie - ok.11 - 12
sałatka (kupowana), np. sałata, ogórek, pomidor, kukurydza, groszek itp., sok multiwitamina, czasem jakieś jabłko albo banan, czasem bułka i jakiś jogurt
III obiad - ok. 15-16
Najczęściej jakaś zupa (1 głęboka miska), ewentualnie jajko sadzone, ziemniaki z masłem, kopytka, pierogi z serem, naleśniki, makaron z sosem itp.
IV kolacja - ok. 19:00
Najczęściej jakas kanapka, albo cebularz, ewentualnie cos podjem z obiadu, np. podsmaże sobie kopytka, nalesnika itp.
V Kolacja podejście drugie - ok 23:00 (chodze spać po 1)
zwykle coś przezuwam jakiegoś wafla, bułke, mambe, albo goracy kubek, zupka chińska, jak jestem głodna to i z lodówki coś wygrzebie, np. serek homogenizowanyy

Jak widać w moim jadłospisie nie ma mięsa, bo nie jem mięsa, mogłabym żyć na samym nabiale. Słodyczy też na ogół nie jem, chociaz ostatnio sobie pozowliłam na trochę ciast i słodyczy ze względu na święta. Nie uznaję soli. Nie solę zup ani dań, jak już to odrobinkę, każdy musi po mnie dosalać sobie zupe. Soli bardzo mało. W ciągu dnia piję ok 3 herbat, 1 szklanka wody smakowej albo soku. Czasem jak jest jakeis wyjscie ze znajomymi nie rezygnuje z pizzy czy jakichś czipsów. Ale to raz w tygodniu, raz na dwa. Moją słabością sa zupki chińskie i bułki z makiem :(

Jeśli chodzi o ćwiczenia. Kiedyś ćwiczyłam i mi się to podobało, chętnie grałam na wfie, gimnastykowałam się. Ale na uczelni byłam zwolniona lekarsko z wfu i nie cwiczyłam już od ponad 5 lat. Nie jeżdze na rowerze ani nic, mam siedzący tryb życia. Nie mam czasu na fitnesy, poza tym strasznie się męczę. Wejście na 3 piętro jest dla mnie trudne (pewnie arytmia + nadwaga). Nawet pójście do sklepu na osiedle, kupienie paru rzeczy i powrót na 3 piętro jest dla mnie męczący. Nie mam w ogóle kondycji.

Najgorsze jest to, że ja jestem ciągle głodna, i ciągle kręcę się po kuchni aby coś podjeść. Nawet uskubie kawałek bułki, cokolwiek, ale muszę coś skubnąć. Nie wiem co zrobić, żeby zmniejszyć apetyt. Próbowałam pić wodę, ale to niewiele pomaga, bo potrafię obudzić się w nocy, że chce mi się jeść, więc kierunek - kuchnia (to się, rzadko zdarza, ale się zdarza). Wtedy biorę to co wpadnie mi w rękę, czasem coś słodkiego. Własnie największym problemem jest mój apetyt :( Kończę jeść obiad a za pół godziny juz mam ochotę na bułkę czy na coś, co gdzies tam upatrzyłam.

Będę wdzięczna, za jakiekolwiek porady. Chciałabym wiedzieć co mogłabym zmienić w swojej diecie, żeby schudnąć, jak ćwiczyć (najlepiej w domu). Wczesniej zapisałam się na aerobik, ale w mojej grupie były same szczupłe dziewczyny i zrezygnowałam, poza tym źle się czuję ćwicząc przy kimś, bo nie mam ładnej figury i szybko się męczę, to mnie krępuje.

Ostatnio zauwazyłam, że przytyłam w biodrach, mam wielką oponkę i uda i łydki mam tak grube, że cieżko mi dobrac spodnie. Zalezy mi własnie najbardziej na odchudzeniu nóg, bo w ostatnim czasie bardzo, ale to bardzo przytyły.

Czy jest dla mnie jakaś szansa, aby schudnąć? Najbardziej chciałabym schudnąć z 10-12 kg, ale nawet jak waga sie ruszy o 1 kg to dla mnie bedzie coś.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Daria :)


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może Twój problem tkwi w podjadaniu ?
ja również chcę zacząć spadać z wagi.
Nie jestem wytrwałą osobą, zawsze odchudzałam się kilka dni... potem się już męczyłam, wracałam do normalnego żarełka i waga wzrastała.

póki co myślę poważnie o diecie niełączenia. może i w Twoim przypadku byłaby dobra, skoro masz rodzinę i i tak musisz gotować dla wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga Dario,
Postaramy się razem jakoś walczyć z Twoimi zbędnymi kilogramami, na pewno nie będzie to walka prosta ale damy radę. Zróbmy tak pisz mi o swoich postępach w odchudzaniu, z czym idzie Ci dobrze, z czym źle, czy ćwiczysz i czy lubisz te ćwiczenia.. Ja w miarę potrzeby będę służyła Ci radą i wsparciem – we dwójkę zawsze raźniej. No to bierzemy się do roboty:
Co do Twoich schorzeń to powinnaś porozmawiać z lekarzem prowadzącym czy przy Twoim stanie zdrowia dieta + ćwiczenia są wskazane i czy nie ma przeciwwskazań.
Przede wszystkim jeśli chcemy się odchudzać to powinniśmy policzyć ile kalorii spożywamy a ile kalorii powinniśmy spożywać. Do tego służą na odpowiednie wzory i przeliczniki: Najpierw musimy policzyć podstawową przemianę materii, czyli to ile zużywamy kalorii, leżąc nie ruchomo i pozostając w spoczynku.  Wzór Harrisa - Benedicta

Kobiety: PPM (kcal) = 655,0 + 9,56 W + 1,85H -4,68 A

W –masa ciała kg; H –wzrost cm; A –wiek
Potem obliczamy CPM czyli całkowitą przemianę materii. Czyli to co spalamy przy normalnym funkcjonowaniu. 
Całkowitą przemianę materii wyliczamy zależnie od poziomu aktywności fizycznej, w sposób następujący:
→ mała aktywność fizyczna: PPM x 1,4 (lub 1,5)
→ średnia aktywność fizyczna: PPM x 1,7
→ duża aktywność fizyczna: PPM x 2,0
Jeśli mamy już policzone to porównujemy ten wynik z tym ile kalorii zawiera nasz jadłospis. może się okazać tak, że spożywamy za dużo kalorii w porównaniu do tego ile powinniśmy jeść być stracić zbędne kilogramy. Po tej odrobinie matematyki, ustalamy ile kalorii powinien zawierać nasze jadłospis.
Czekam na obliczenie CPM.
Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

655,0 + 9,56 x 86 + 1,85 x 172 - 4,68 x 24 = 1683,4
1683,04 x 1,4 = 2356.25

mam nadzieję, że się nigdzie nie machnęłam, liczyłam z małą aktywnością fizyczną, bo tak jak pisałam - jest niestety mała :( chciałabym zacząć ćwiczyć, zacząć od prostszych ćwiczeń najlepiej w domu i nie jakichś super wyczerpujacych i długich bo boje sie ze sie zniechece. wiem ze marudze, ale znam siebie :(

i prosze jeszcze o porady co zrobic zeby nie podjadac czy jest jakis sposob na zmniejszenie apetytu? słyszałam coś o krzemie, można coś takiego kupić, żeby miec mniejszy apetyt? może jakis błonnik czy coś? bo ja chetnie bym cos zula przezuwala itp a gumy to wiadomo pobudzaja sline i chce sie jesc, wiec chcialabym cos co zmniejszy moj apetyt, dzieki :)


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oo Daria trzymam kciuki za Ciebie informuj nas co ćwiczysz i co jesz no i oczywiscie postepy wagowe!


Gdy wabi cię ognik, idź za nim.
Być może zabrniesz na manowce,
ale nigdy nie będziesz sobie wyrzucać,
że może była to Twoja Gwiazda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz jeśli już mamy ustalone nasz CPM to możemy przystąpić do zmian w jadłospisie. Zaproponuję Ci dietę 1400 – 1600 kcal, która nie wymaga głodzenia się i jest w miarę prosta do utrzymania.

Czy jest dla mnie jakaś szansa, aby schudnąć? Najbardziej chciałabym schudnąć z 10-12 kg, ale nawet jak waga sie ruszy o 1 kg to dla mnie będzie Jadłospis coś.
Spokojnie, wiadomo takiej redukcji wagi nie osiągniemy w jeden miesiąc ale do wiosny nie powinno być z tym problemu o ile weźmiesz się w garść.
Jadłospis
Śniadania – niby dobrze, ale może być lepiej. Białą, pszenną bułkę zamień na razową, grahamkę czy inną, ale zrobioną z pełnoziarnistej mąki. Możesz też jeść chleb razowy, orkiszowy ( tylko sprawdź w składzie ile mąki orkiszowej jest) czy pełnoziarnisty. Dobrym rozwiązaniem będą też wafle ryżowe czy macci. Do pieczywa, jeśli lubisz ser to wybieraj ten o obniżonej zawartości tłuszczu, ponieważ sery żółte go dość dużo i przez to są kaloryczne. Jeżeli chodzi o jogurty to lepszym rozwiązaniem byłoby spożywanie jogurtów naturalnych, ponieważ są mało kaloryczne. Jogurty owocowe najczęściej są dosładzane, dlatego też warto zobaczyć ile w swoim składzie mają cukru. Aby jogurt naturalny był smaczniejszy można do niego dodać musli, soku np. z malin, czy wkroić jakiś owoc. Ja np. robię robię taki mix: Duży jogurt, pokrojone w małą kostkę jabłko, szczypta cynamony i tyle. Bardzo dobrze, że spożywasz warzywa i owoce, są one doskonałym źródłem witamin i mikroelementów.
II Śniadanie – Sałatka jest jak najbardziej słusznym wyborem, aczkolwiek lepsza by była domowa, ale rozumiem brak czasu na jej przygotowanie. Jogurt też jest dobry, ale tak jak wspomniałam wyżej, trzeba uważać. Na drugie śniadanie możesz jeść jeszcze warzywa np. pokrojone w słupki marchewki, brokuły.
Obiad – skoro nie jesz mięsa ( każdego?) to pozostają wszelkie potrawy jarskie. Postaraj się jeść jak najmniej kopytek, pyz, makaronów itp. produktów mącznych, ponieważ zawierają one dużo węglowodanów i są kaloryczne. Lepiej zamiast nich jedz kasze, brązowy ryż, mogą być nawet ziemniaki, ale bez masła i innego tłuszczu. Jeśli chodzi o zupy to są one bardzo dobrym rozwiązaniem podczas odchudzania, pod kilkoma warunkami: 1. nie zabielamy ich śmietaną 2. nie używamy zasmażki do ich przyrządzenia. Taką zupę możesz przelać do kubka izotermicznego lub termosu i brać do pracy czy na uczelnię.
Kolacja – kolację jemy jedną na 2-3 godzin przed snem. To dość ważne aby nie jeść przed snem, ponieważ w czasie snu tempo naszego metabolizmu spada i treść pokarmowa dłużnej zostaje w żołądku. Na kolację proponuję zjeść jakiś nabiał, jogurt, chudy biały ser, odtłuszczony ser żółty, jajko, jajecznicę ( ale bez masła)

Podjadanie między posiłkami – między posiłkami to zmora nie tylko Twoja. Można sobie z tym poradzić. Jeśli masz ochotę coś zjeść to zjedz jakieś ulubione warzywo, tak jak pisałam wyżej może to być marchewka pokrojona w słupki, różyczki brokuła, ogórek czy paseczki papryki. Możesz też mieć pod ręką suszone jabłka albo banany, ale to w niewielkich ilościach bo są dość kaloryczne.
Napisz czy takie rady Ci odpowiadają, w razie wątpliwości proszę pytaj śmiało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no te porady całkiem ciekawe troche pozamieniac i bedzie dobrze, zupy mozesz jesc a zupa tez sie w sumie mozna najesc chleb zamien na wafle czy mace i juz troche odchodzi, dobre rady ja tez tak sprubuje chociaz nie musze sie odchudzac no ale spróbuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz przejdziemy do ćwiczeń, bo samą dietą cudów nie osiągniemy. Aktywność fizyczna podczas odchudzania jest bardzo ważna, ponieważ pozwala na wymodelowanie sylwetki, przyspiesza przemianę materii. Często też jest tak, że chudniemy niekoniecznie tam gdzie byśmy chciały, ćwiczenia pomogą nam ukierunkować spalanie tkanki tłuszczowej. Najpierw kilka rad, gdzie ćwiczyć. Jeśli chcesz ćwiczyć w domu to pamiętaj o tym by:
-przewietrzyć pokój
-ubierz się tak by twój strój nie krępował ruchów
-nie ćwicz po posiłku. Pomiędzy posiłkiem a ćwiczeniami musi upłynąć co najmniej 2 godziny.
-Jeśli w którymkolwiek momencie poczujesz się słabo, przerwij ćwiczenia i weź kilka głębokich oddechów. Następnym razem zrób o jedną serię ćwiczeń mniej.
No to teraz przechodzimy do ćwiczeń:
1. Rozgrzewka – jest bardzo ważna i nie możemy o niej zapomnieć. Dzięki niej unikniemy zakwasów i ewentualnych kontuzji związanych z niedostatecznym rozgrzaniem się przed ćwiczeniami. Rozgrzewka powinna trwać około 20 minut. Najlepiej jeśli podczas niej będziesz wykonywać ćwiczenia aerobowe takie jak bieg w miejscu, skip A i skip B, pajacyki, skoki na skakance, albo skoki w miejscu, jeśli posiadasz jakieś przyrządy do ćwiczeń np. rowerek czy orbitrek to również możesz na nich ćwiczyć podczas rozgrzewki. Na rowerku czy orbitreku starczy 5- 10 minut na początek.
2. Teraz faza główna ćwiczeń. Każde ćwiczenie powtórz 10 razy:
-Zaczynamy od rąk i ramion. Na te partię mięśni proponuję proste ćwiczenia z ciężarkami. ( jeśli ich nie posiadasz możesz wziąć butelki po wodzie mineralnej i napełnić je zwykłą wodą) Stajemy w lekkim rozkroku i ugiętych kolana. Wyprostowane ramiona uginaj w łokciach i przyciągaj ciężarki do siebie.
Ćwiczenia na ramiona
Ćwiczenia z hantelkami
- Plecy i brzuch. Na mięśnie pleców polecam skłony w pozycji stojącej jak i siedzącej oraz ćwiczenie zakresu jogi. Polega ono na tym, iż leżąc na brzuchu z rekami pod broda unosisz tułów do górę, opierają się na rekach.. Innym ćwiczeniem na mięśnie pleców

Przejdźmy teraz do mięśni brzucha, przy ich treningu ważna jest jedna zasada. Zaczynamy od mięśni dolnych, ponieważ są słabsze, dopiero potem robimy mięśnie górne. Oto kilka ćwiczeń na mięśnie brzucha.
Na dolny odcinek brzucha możesz wykonywać nożyce
ćwiczenia na dolny odcinek
ćwiczenia na mięśnie brzucha
ćwiczenia wzmacniające
ćwiczenia na mięśnie skośne
- Nogi i pośladki. Na łydki i uda polecam robienie przysiadów i półprzysiadów, a także chodzenie raz na palcach raz na piętach.. Możesz też wykonywać drobne podskoki na samych palcach.

Na pośladki proponuję następujące ćwiczenia - ćwiczenia z podestem - podwyższenie w tym ćwiczeniu możesz zastąpić schodkiem
3. Na koniec wykonaj trochę ćwiczeń rozciągających . Takich jak skłony, wymachy nóg i rąk.
Ćwiczenia rozciągające mięśnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za te wszystkie porady pani Kamilo, naprawde bede sie starala mam nadzieje ze sie uda!! Prosze mi powiedziec co robic, bo mam "trudne dni" i mam straszna ochote na słodycze dzisiaj dzien dziadka i zjadłam kilka pierniczków :((( co robić w takich sytuacjach. Czy spróbować to grzech czy mozna sie jakos oszukac??


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mysle ze jak zjesz kawalek ciasta czy raz na jakis czas cos slodkiego to od razu nie przytyjesz ale musisz sie pilnowac jak chce Ci sie cos slodkiego to moze gume zuj owocowa albo kup jakąś mambę czy żelki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez tak niestety mam, że jak mam miesiączkę, albo zbliża mi się, to mam ogromną ochotę na słodycze, najlepiej na jakieś wafelki, ciasteczka albo coś slonego. Często ciężko jest mi się opanowac, ale ostatnio znajoma powiedziała, że jak bardzo mi się chce coś słodkiego, to żeby nie zapychac się batonikami czy coś, tylko kupic sobie prawdziwa gorzką czekolade. Że ponoć gorzka czekolada nie jest takim grzechem jak inne słodkości. A ciekawe czy pączek np. raz w tygodniu jakbym jadła ograniczając przy tym inne jedzenie, to czy wpłynąłby na moją wagę czy udało by mi się oszukac organizm, żeby nie zawazył na efektach odchudzania?


Nawet cień przyjaciela starczy by uczynić człowieka szczęśliwym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tak samo, większosc kobiet chyba tak ma, ja sobie w tych dniach pozwalam na małe co nie co :)


"Kiedy jest smutno, kocha się zachody słońca..."Mały Ksi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli podczas trudnych dni zdarzy mam się zjedzenie czegoś nadprogramowego to nic się nie stanie. Każdy z nas ma chwile słabości, musimy tylko pamiętać o tym aby w miarę możliwości siebie kontrolować. To oznacza,że jeśli zjemy jedno ciastko np kawałek tortu czy szarlotki to nic się wielkiego nie stanie, ale jeśli będziemy jeść codziennie no to mogą być już problemy. Zawsze można zrobić własny desero o obniżonej kaloryczności np
Kisiel jabłkowy
ciasto z jabłkami
Oba desery nie przekraczają kaloryczności 100kcal.
Głowa do góry, będzie dobrze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to skoro wolisz ciasta czekoladowe to może ten przepis Cię zainteresuje:
Do przepisy na ciasto czekoladowe potrzebujemy:
- 3 tabliczki gorzkiej czekolady
- 2 łyżki miodu
- 6 jaj
- Sok wyciśnięty z dwóch dużych pomarańczy
1. Najlepsza będzie czekolada gorzka o zawartości kakao co najmniej 70%. Im więcej tym lepiej, gdyż takie czekolady mają najmniej cukru i kalorii a także są najzdrowsze. Połam czekoladę ( możesz jeśli chcesz pokroić ją nożem) na drobne kawałki. Następnie rozpuść ją na parze. Aby rozpuścić czekoladę potrzebny będzie nam garnek z wodą. Stawiamy miskę na garnek i całość wstawiamy na gaz. Czekolada pomału będzie się rozpuszczać. Jeśli byśmy rozpaczali czekoladę bezpośrednio w garnku to mogło by dojść do przypalenie jej i cały efekt by się zespół. . Jak się wszystko rozpuści i otrzymamy gładka masę to dodajemy 2 łyżki miodu i pozostawiamy to wszystko do ostygnięcia.
2. W tym czasie rozbijamy jaja, rozdzielamy je na białko i żółtko. Białko ze szczyptą soli ubijamy na dość sztywną pianę. Gdy czekolada ostygnie dodaj do niej 6 żółtek i sok z wyciśniętych pomarańczy. Połącz wszystkie składniki, najpierw żółtka z czekoladą a potem otrzymaną masę z białkami,mieszając uważaj by robić to delikatnie aby nie tracić powietrza, które jest w pianie z białek, ciasto będzie wtedy puszyste. Do foremki wyłożonej papierem do pieczenia wyłóż surowe ciasto. Piecz w temp. 250 ° C przez 10 min.
3. Po wyjęciu z piekarnika poczekaj aż ciasto ostygnie. Możesz podawać je z świeżymi owocami lub posypać lekko cukrem pudrem.
Jeden kawałek ciasta 40g ma 90,4 kcal
Smacznego:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też chetnie podchwycę przepis, na pewno jest smaczne i na pewno mało kaloryczne, a to jest bardzo istotne, zeby sobie nie żałować, jeść smacznie ale pilnowac kalorii!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o maaaatko no weganie to dopiero maja trudno zeby cos zrobic skoro połowy produktów nie mozna im uzywac ja to sie zastanawiam jak oni robia obiady?


"Kiedy jest smutno, kocha się zachody słońca..."Mały Ksi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...