Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość xxx

Marihuana a nerwica i natręctwo myśli

Rekomendowane odpowiedzi

Gość THeCzanq

~Hehessek Ja mam to samo(1 fakt to że pisze o tej porze,bo nie paliłem dziś,a 2 to taki,że udzielam się na tej stronie bo nie mogłem usnąć z powodu gonitwy myśli).anonimgg22 Mnie osobiście pomaga buszek z lampy,ale wychodze z założenia,że jak se wkręcisz,tak se masz.(siła autosugestii).A poza tym to prawda,że marahana(celowo tak napisałem ;)) potęguje stan w jakim się znajdujesz więc znajdź sobie dobre towarzycho i zabakaj z nimi a gwarantuję Ci, że nerwy pójdą precz.I tak ,palę od jakichś 15 lat i pomaga mnie w ten sposób,że już nie muszę wyjchodzić na spacer w środku nocy żeby odpędzić złe myśli,czy choćby nie muszę(a piłem w juch dużo alko)strzelić browara albo 6 żeby usnąć(wiem alkoholizm,ale już mam się dobrze),bo marihuana pomogła i to na wiele dolegliwości związanych z odstawieniem alko(tak,wiem że to nie tak jak psychiatrzy czy inne konowały by powiedziały,choć badałem się ostatnio i nie stwierdzili u mnie choroby alkoholowej,ale nie wiedzieli, że to Maria mi pomogła najwięcej,a jakie były ich miny kiedy im powiedziałem że zażywam tego-jak oni to nazywają?narkotyku wstępnego?),a z moją nerwicą to od dziecka miałem problem,a kiedy zacząłem nadużywać alkoholu to już wogóle(wystarczyło żebym nie miał na piwo i trzymajcie się wszyscy z daleka).Piłem jakieś 25 lat i przestałem,od taki sobie cud.Powtarzam,wszystko siedzi w głowie i jak sobie wmówisz,tak będziesz miał.AUTOSUGESTIA może naprawde wiele zdziałać jeśli chodzi o głowę,a jeśli chodzi o dolegliwości fizyczne bądź fizjologgiczne to maria jest lekiem na wszelkie zło.Oczywiście wszystko zależy od nastawienia.(Chyba się za bardzo rozpisałem)DOBREGO PORANKA WSZYSTKIM ŻYCZE.(a ja ide do ziomka zajarać i potem do pracy.Oczywiście bezstresowo,dziś mnie szef w pracy nie wrukwi hehe ;")

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ulka32

Ja tak paliłam nałogowo, że skończyło się to długą terapią, po której nadal jestem pod opieką i kontrolą mojej pani psycholog I. Maślankowskiej. Prawdopodobnie będę musiała jeszcze długo korzystać z jej pomocy i porad, bo ciężko sobie samemu poradzić bez takiej fachowej i profesjonalnej opieki. Mój mózg i ciało ciągle potrzebuje wsparcia i uporządkowania priorytetów przez mądrego psychologa. Teraz żałuję tej głupoty młodzieńczej, bo bardzo ciężko mi wyjść z tego dołka życiowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Belinka

Pan dr. P. Sowiński bardzo przyczynił się do wyrównania myślenia i funkcjonowania mojej mamy, która od lat boryka się z nawrotami stanów lękowych i natręctwem myśli. Pan doktor wykazał się umiejętnościami wnikliwego przeanalizowania problemów psychicznych i przyczyn stanów lękowych. Mama od 3 lat jest pod opieką pana doktora i bardzo sobie chwali jego metody, a ja oceniam profesjonalizm po zachowaniu mojej mamy, która wreście otworzyła się na ludzi i szuka kontaktów z przyjaciółmi. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Madoria

To plugastwo zatruło mi życie i czyste myślenie. Stałam się niewolnicą uzależnienia. Jestem wdzięczna, że w porę natrafiłam na mgr I. Maślankowską. Ona wyciągnęła do mnie pomocną dłoń, pokazała na co skierować myśli i dzialania, jak sobie radzić, gdy umysł zatruwa ciągłe myślenie o zapaleniu. Jej sesje są rewelacyjne i skuteczne, widzę jak się zmieniam z dnia dzień. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Irina_R

Jak moja poprzedniczka, przyłączam się do pochlebnych opinii o Pani psycholog Maślankowskiej, znanej w Opolu i okolicach jako skuteczna, profesjonalna, kompetentna osoba w tych tematach, odnosząca sukcesy i ciesząca się szacunkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Alunia5

W tej kwestii należy szukać pomocy u dobrego psychiatry lub psychologa. Potrzebna jest terapia od zaraz. Polecam sesje terapeutyczne u kogoś z dużym doświadczeniem i wiedzą. Ja po przebytej wieloletniej terapii polecam mgr I.Maślankowską w Opolu. Może Tobie też pomoże tak ja mi?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Weriti

Mój z natrętnymi myślami zaczął od kiedy zaczęłam popalać. Tak się zapętliłam w tym wszystkim, że wstając rano myślałam tylko o jednym. Aż musiało się w moim życiu coś wydarzyć i wstrząsnąć, że pod wpływem rodziny, która o mnie walczyła, podjęłam decyzję o leczeniu. Trafiłam po pomoc do dr. P. Sowińskiego, który mi bardzo pomógł. Jemu zaufałam i zdecydowałam się po sesjach terapeutycznych na odwyk. Dzisiaj jestem bardzo wdzięczne temu psychiatrze za dobre działania. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovinia85

Również podobnie przez 10 lat popalałam marihuanę. W stanach gdy jej brakowało to miewałam myśli związane z kolejnym zapaleniem, a potem przerzuciłam uwagę na wykonywanie natręctw, które skupiały moją energie.Musiałam sięgnąć po pomoc do psychologa i trafiłam do mgr Ireny Maślankowskiej w Opolu, bo usłyszałam dużo pochlebnych opinii, że wyprowadza ludzi z takich stanów i faktycznie po 2 latach pracy w terapiach dochodzę do równowagi i zerwałam z nałogiem. Bardzo polecam szukanie wsparcia u takich profesjonalistów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zeltor

Podobnie jak moi poprzednicy byłem na terapii związanej z takimi uzależnieniami u pani Ireny Maślankowskiej. Dobrze ją wspominam i cenię za pomoc i fachowe, konkretne podejście do tematu. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stachu10

Pomoc psychoterapeuty dr. P. Sowińskiego była niezbędnie konieczna w przypadku, gdy w wyniku nałogowego palenia marihuany ujawniły mi się nerwice, które miałem w okresie młodzieńczym po przebytych traumach. Pan doktor bardzo mi pomógł, liczyłem się nawet z tym, że będę musiał być hospitalizowany lub poddany leczeniu w ośrodku zamkniętym. Pan doktor mnie umiejętnie wyprowadził z tego stanu. Na razie jest dobrze, ale nie wiem czy nerwica nie powróci? W razie potrzeby na pewno wiem, że wrócę do pana doktora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Annea

Cześć! Ja mam niestety mam złe doświadczenia z marihuaną. Jako młoda osoba zapaliłam kilka razy a później przez długi czas nic. Pewnego dnia znajomi namówili mnie zebym z nimi zajarala. Zaciągnęłam się raz i to już na trzy lata zniszczyło mi życie.... zachłysnęłam się więc poszłam do pokoju i się zaczęło....okropny lek, zawroty glowy, uczucie odrealnienia. To było najgorsze co mnie spotkało w życiu...i tak od trzech lat leczę się na nerwice lękowa. Biorę leki i chodzę na terapię... marihuana wyzwoliła moje lęki i zrobiła ze mnie kalekę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

Śmie twierdzić że mi marihuana zabrała natręctwa i lęki uogólnione przy mojej nerwicy typu GAD Pogłębiać nerwicę może wręcz być jej katalizatorem nawet ta druga substancją dalej zwana amfetaminą. Po speedzie wywolalem te nerwicę myślę że identycznie jest tu z innymi . Ktoś kto palił marihuanę zapewne też i brał amfe na bank . Obecnie paląc ciocie Marysię wszelkie blokady umysłowe związane z lękami i zamartwianiem się przeminęły w niepamięć . Nie mam szczękościskiem ,nie poprawiam już natrętnie czynności jak dawniej. Wy psycholodzy nie braliście tego , więc nie wiecie jak to jest . Główną przyczyną są przeżyte traumy z dzieciństwa która odbiła sedno błędnego koła nerwicy lub gdy ktoś zażywał amfe. A jak mówię ktoś kto próbował jednego i drugiego lub nawet razem to wina nie stoi że strony cioci Marysi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

Ciocia Marysia powoduje u mnie że potrafię śmiać się z niczego bez najmniejszych lęków. Wszystko idzie mi na wesoło ale nie biorę na to amfy i wogule już pozostanę przy zielonym żadnych więcej białych proszków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

To zależy jak przyjęłaś marihuanę bo jeśli na wypity wcześniej alkohol to nie dziw się że pograzylas się w lękach bo to się że sobą nie zgrywa, ale jeśli.najpierw byś się upalila ziołem a dopiero na to napiła alko to by tego nie było

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

Marychy nie pali się gdy ktoś wcześniej wypił ze dwie czy trzy kawy i za dużo ma kofeiny w organizmie która pogłębia napięcie płynącego wolno lęku. I gdy jadło się coś wcześniej tłustego. Nastawienie psychiczne też musi być relaksacyjne bez żadnych napięc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

Prawda jest że dzisiejsza marihuana jest nieco mocniejszą że względu na syntetycznie przetwarzane kanabinoidy gdzie roślina konopii indyjskiej może mieć do 20 procent substancji psychoaktywnej tej THC pomijając wszelkie dopalacze typu dawny ,, mocarz,, gdzie dowolną roślina spryskana syntetycznymi gownami nie powinna być tu dla nikogo . Trzeba strzec się towaru i szukać pewnego już źródła gdzie nie napotkasz żadnych wynalazków syntetycznych. Dopalaczy mi nie znanych nigdy nie brałem i nie będę . Nowości mnie nie interesują pozostanę tylko przy tradycyjnej zwykłej bace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mołbi

~Annea
Cześć! Ja mam niestety mam złe doświadczenia z marihuaną. Jako młoda osoba zapaliłam kilka razy a później przez długi czas nic. Pewnego dnia znajomi namówili mnie zebym z nimi zajarala. Zaciągnęłam się raz i to już na trzy lata zniszczyło mi życie.... zachłysnęłam się więc poszłam do pokoju i się zaczęło....okropny lek, zawroty glowy, uczucie odrealnienia. To było najgorsze co mnie spotkało w życiu...i tak od trzech lat leczę się na nerwice lękowa. Biorę leki i chodzę na terapię... marihuana wyzwoliła moje lęki i zrobiła ze mnie kalekę...
sama z siebie zrobiłaś kalekę nie obwiniaj cioci Marysi gdy nie potrafisz jej przyjmować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zofwik

na depresje zamiast THC polecam palić albo aplikować cbd pod język, można poradzić sobie z uzależnieniem i z depresją 😄 Ja nie pale thc juz długo i mam lepsze samopoczucie 😄 https://canapharm.pl używam produktów z tej strony i jestem zadowolona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Ja jeszcze dodam od siebie że niektórzy lekarze mogą przepisywać leki które posiadają skład który zawiera marihuana ale ta czysta. Natomiast ta która jest sprzedawana przez dilerów jest zmieszana z różnym paskudztwem, chemikaliami które są trujące dla ludzi i zwierząt. Dlatego palenie marihuany od dilerów i branie np. leków neurologicznych, psychotropów może się źle skończyć. Czysta marihuana, olej konopny są też przepisywane przez lekarzy dla osób chorujących na epilepsję czy schizofrenię. Jednak to nie jest to co można kupić od kogoś na telefon czy na ulicy lub na imprezie. I trzeba pamietać że każdy narkotyk uzależnia. Pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć medyczna marihuana ma wielki potencjał, może też wywoływać niepożądane efekty, jak gonitwa myśli, paranoje, zaburzenia pamięci krótkotrwałej itp. W przypadku leczenia natręctw warto rozważyć stosowanie marihuany razem z legalnym suszem konopnym. W artykule o mieszaniu THC z CBD piszą o tym, jak kannabidiol łagodzi objawy upalenia trawką https://vaporroom.pl/efekty-mieszania-marihuany-z-suszem-cbd/. Może zachowanie odpowiednich proporcji będzie pomocne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xtc

Marihuana THC jest antydepresantem. Mam OCD pomaga mi na natrętne myśli, jak ktoś ma psychozy lub halucynacje po marihuanie to trzeba brać rysperydon i można jarać dalej. Psychozy po marihuanie pojawiają się po zazywaniu klomipraminy, najsilniejszy psychotrop na świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dongawak

Sporo informacji znajdziesz na tej stronie: https://centrum-mk.pl/wplyw-marihuany-na-organizm-plusy-i-minusy-marihuany Opisany jest tutaj wpływ marihuany na organizm w tym również na nasz umysł. Jej plusy oraz minusy. 

Na pewno ma oddziaływanie na mózg - ponieważ THC ma łudząco podobną strukturę chemiczną do anandamidu, który jest endokannabinoidem produkowanym przez nasz organizm.Tak naprawdę nie ma jeszcze jakościowych badań, które pozwoliłyby ocenić realne skutki długotrwałego spożywania marihuany na funkcjonowanie mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...