Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Sebastian

Ból i tęsknota

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Sebastian

Rozstałem się ze swoją pierwszą dziewczyną jakieś 2 miesiące temu. Od tego czasu cały czas chodzę smutny, nic mnie nie cieszy, wszystko jest mi obojętne. Jak sobie poradzić z zerwaniem? To dziewczyna ze mną zerwała na moje życzenie... Mam 30 lat i to była moja pierwsza dziewczyna. Jak chciałem wyjaśnić, porozmawiać to zawsze słyszę że wszystko zostało już wyjaśnione...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością.

Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością.

Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością."

Zgodnie z powyższym wiadomo dlaczego jesteś smutny. Po prostu zamiast żyć tu i teraz, żyjesz wspomnieniami. Podejrzewam, że jest tak, bo skoro dotąd nie miałeś dziewczyny, to pewnie masz problemy z relacjami damsko-męskimi. 

Zastanawia mnie, że skoro zerwała na Twoje życzenie, to co jej chciałeś wyjaśniać?  Po prostu spełniła twoją prośbę. A druga sprawa jaka mnie zastanawia: dlaczego sam nie zerwałeś tylko miałeś życzenie zerwania z Tobą. To przecież bez sensu 🤔

 

 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sebastian

Po prostu pogubiłem się w życiu, miałem stany przed depresyjne. Nie chciałem z nikim rozmawiać iznia też mało rozmawiałem... Teraz jest już dobrze i chce z nią być... Byliśmy nawet zaręczeni i jakieś 3 tyg przed ślubem mnie to dopadło... Najgorsze jest to, że cały czas mi na niej zależy ale jak chce pogadać to tylko słyszę, że nie ma drugiej szansy, wszystko zostało wyjaśnione i że mam dać jej spokój z tym... Jedynie tylko rozmawiamy i tu też jest dystans... Ja mam 30 a ona 35 lat

5 minut temu, Javiolla napisał:

"Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością.

Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością.

Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością."

Zgodnie z powyższym wiadomo dlaczego jesteś smutny. Po prostu zamiast żyć tu i teraz, żyjesz wspomnieniami. Podejrzewam, że jest tak, bo skoro dotąd nie miałeś dziewczyny, to pewnie masz problemy z relacjami damsko-męskimi. 

Zastanawia mnie, że skoro zerwała na Twoje życzenie, to co jej chciałeś wyjaśniać?  Po prostu spełniła twoją prośbę. A druga sprawa jaka mnie zastanawia: dlaczego sam nie zerwałeś tylko miałeś życzenie zerwania z Tobą. To przecież bez sensu 🤔

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm skoro nie chciałeś z nią rozmawiać przez cały okres trwania związku, a chciałeś się żenić, to byłeś wobec niej nieszczery. Jak zamierzałeś budować trwałe relacje bez uczciwej rozmowy? Teraz, gdy jest za późno to rozmowa niestety nic nie pomoże. Tak to odbieram.

Poza tym... teraz jest już dobrze, a za ile lat nie będzie? Wiesz to? Nie wiem co Cie dopadło, ale widocznie było na tyle poważne, że nie ma odwrotu. Zależy Ci na niej... to daj jej spokój. Czasem jest tak, ze gdy kogoś kochamy to dla jego dobra dajemy mu wolność. 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sebastian
49 minut temu, Javiolla napisał:

Hmmm skoro nie chciałeś z nią rozmawiać przez cały okres trwania związku, a chciałeś się żenić, to byłeś wobec niej nieszczery. Jak zamierzałeś budować trwałe relacje bez uczciwej rozmowy? Teraz, gdy jest za późno to rozmowa niestety nic nie pomoże. Tak to odbieram.

Poza tym... teraz jest już dobrze, a za ile lat nie będzie? Wiesz to? Nie wiem co Cie dopadło, ale widocznie było na tyle poważne, że nie ma odwrotu. Zależy Ci na niej... to daj jej spokój. Czasem jest tak, ze gdy kogoś kochamy to dla jego dobra dajemy mu wolność. 

Rozmawialem z nią cały czas przez te 2 lata. Jedynie przez ostatnie 3 tygodnie naszego związku zacząłem zamykać się w sobie... Jak żyć normalnie kiedy ja codziennie widzę w pracy... I ona ze mną piszę na Messenger jak z kolegą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sebastian
49 minut temu, Javiolla napisał:

Hmmm skoro nie chciałeś z nią rozmawiać przez cały okres trwania związku, a chciałeś się żenić, to byłeś wobec niej nieszczery. Jak zamierzałeś budować trwałe relacje bez uczciwej rozmowy? Teraz, gdy jest za późno to rozmowa niestety nic nie pomoże. Tak to odbieram.

Poza tym... teraz jest już dobrze, a za ile lat nie będzie? Wiesz to? Nie wiem co Cie dopadło, ale widocznie było na tyle poważne, że nie ma odwrotu. Zależy Ci na niej... to daj jej spokój. Czasem jest tak, ze gdy kogoś kochamy to dla jego dobra dajemy mu wolność. 

Rozmawialem z nią cały czas przez te 2 lata. Jedynie przez ostatnie 3 tygodnie naszego związku zacząłem zamykać się w sobie... Jak żyć normalnie kiedy ja codziennie widzę w pracy... I ona ze mną piszę na Messenger jak z kolegą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bigboni

Znów ból dupy. Ogarnijcie się. Smutek tęsknota to rzecz biorąc jest naturą istoty żyjącej rozumnej. 

Seba dlaczego widząc ja w pracy nie rozmawiasz z nią!? Czy wy się pokluciliscie tak że już nie znacie się!? A piszecie na komunikatorze!? Czy was pojebało po całości. 🤔 Nie rozumiem waszego zjebanego podejścia do życia. 

Ja rozumiem że któryś ma szlaban, bo matka nie pozwala. 😂 Ale na litość boska w pracy!? To wy jesteście dorośli wedle prawa polskiego. 😁

Wystarczy się przywitać. I zamienić dwa słowa. Nie będzie potrzeby pisać na smartfona h czy kompach. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bigboni

Znów ból dupy. Ogarnijcie się. Smutek tęsknota to rzecz biorąc jest naturą istoty żyjącej rozumnej. 

Seba dlaczego widząc ja w pracy nie rozmawiasz z nią!? Czy wy się pokluciliscie tak że już nie znacie się!? A piszecie na komunikatorze!? Czy was pojebało po całości. 🤔 Nie rozumiem waszego zjebanego podejścia do życia. 

Ja rozumiem że któryś ma szlaban, bo matka nie pozwala. 😂 Ale na litość boska w pracy!? To wy jesteście dorośli wedle prawa polskiego. 😁

Wystarczy się przywitać. I zamienić dwa słowa. Nie będzie potrzeby pisać na smartfona h czy kompach. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sebastian
18 godzin temu, Gość Bigboni napisał:

Znów ból dupy. Ogarnijcie się. Smutek tęsknota to rzecz biorąc jest naturą istoty żyjącej rozumnej. 

Seba dlaczego widząc ja w pracy nie rozmawiasz z nią!? Czy wy się pokluciliscie tak że już nie znacie się!? A piszecie na komunikatorze!? Czy was pojebało po całości. 🤔 Nie rozumiem waszego zjebanego podejścia do życia. 

Ja rozumiem że któryś ma szlaban, bo matka nie pozwala. 😂 Ale na litość boska w pracy!? To wy jesteście dorośli wedle prawa polskiego. 😁

Wystarczy się przywitać. I zamienić dwa słowa. Nie będzie potrzeby pisać na smartfona h czy kompach. 

 

Typie rozmawiam z nia i w pracy i poza pracą na komunikatorze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sebastian
18 godzin temu, Gość Bigboni napisał:

Znów ból dupy. Ogarnijcie się. Smutek tęsknota to rzecz biorąc jest naturą istoty żyjącej rozumnej. 

Seba dlaczego widząc ja w pracy nie rozmawiasz z nią!? Czy wy się pokluciliscie tak że już nie znacie się!? A piszecie na komunikatorze!? Czy was pojebało po całości. 🤔 Nie rozumiem waszego zjebanego podejścia do życia. 

Ja rozumiem że któryś ma szlaban, bo matka nie pozwala. 😂 Ale na litość boska w pracy!? To wy jesteście dorośli wedle prawa polskiego. 😁

Wystarczy się przywitać. I zamienić dwa słowa. Nie będzie potrzeby pisać na smartfona h czy kompach. 

 

Typie rozmawiam z nia i w pracy i poza pracą na komunikatorze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może właśnie jest błąd, że rozmawiasz? W ten sposób nie możesz zamknąć za sobą tego etapu. Owszem, nie masz udawać, ze jej nie znasz w pracy, ale rozmawiać możecie o zawodowych sprawach jedynie. Poza pracą nie rozmawiać. Trzeba postawić granice i tyle. Tylko czy Ty chcesz tę granice postawić? 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sebastian
W dniu 17.05.2021 o 18:45, Javiolla napisał:

To może właśnie jest błąd, że rozmawiasz? W ten sposób nie możesz zamknąć za sobą tego etapu. Owszem, nie masz udawać, ze jej nie znasz w pracy, ale rozmawiać możecie o zawodowych sprawach jedynie. Poza pracą nie rozmawiać. Trzeba postawić granice i tyle. Tylko czy Ty chcesz tę granice postawić? 

Mi cholernie na niej zależy, cały czas coś czuję ale wiem, że już nic z tego nie będzie. Nie da mi szansy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa

Pisz w jednym wątku. Płaczesz nad rozlanym mlekiem...

Skoro sam odwołałeś ślub, to nie dziw się, że dziewczyna nie chce być z kimś tak niestabilnym.

Twoje zachowanie, czyli wyjście z twarzą z "tej opresji", też dużo by jej powiedziało, teraz to już za późno. 

Nie byłeś wobec niej szczery, chowałeś głowę w piasek, to teraz cierp ciało coś chciało, można powiedzieć. 

Jeśli ją kochasz, jak piszesz, to powinno Ci zależeć na jej komforcie psychicznym, a co jej zafundoweś... Teraz wymyślasz inne nieistotne przyczyny, dla których ona nie chce być z Tobą. 

Może była jeszcze szansa na pojednanie, ale Twoje zachowanie, w tym inna kobieta po rozstaniu, je przekreślają. 

Masz nauczkę na przyszłość... Weź to na klatę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.05.2021 o 16:31, Gość Sebastian napisał:

Mi cholernie na niej zależy, cały czas coś czuję ale wiem, że już nic z tego nie będzie.

Czyli wnioskuję, że nie chcesz postawić granicy. Skoro jesteś pewien, że nie da Ci szansy to daj szansę sam sobie... na normalne życie, a nie życie wspomnieniami. Postaw granice, i zacznij żyć od nowa, tylko tym razem tak by to co przeżyłeś potraktować jako lekcję życiową i nie powtórzyć błędu. 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...