Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Marta1

Nie chce mi się dbać o swój wygląd

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Marta1

Hej,

Nie mam energii zbytnio do życia, przez co też nie bardzo chce mi się dbać o wygląd. Oczywiście noszę czyste, wyprasowane ubrania, czasem coś kupię jak potrzebuję jakiejś rzeczy, codziennie biorę prysznic i dbam o higienę skóry twarzy szczególnie, ale ....już np. włosy myję co 2 dzień. To jest O.K., bo codzienne mycie włosów nie jest zalecane, ale już np. nie chce mi się ich jakoś układać. Nie nakładam nawet odżywki. Nie farbuję ich, gdyż ogólnie podoba mi się mój kolor, ale jest trochę "wypłowiały" i powinnam pewnie jakieś suplementy zażyć. Na twarz nakładam krem, na szczęście udało mi się znaleźć dobry, ale już z makijażem różnie...czasem tylko nałożę puder mineralny. Mam twarz skłonną do zaskórników, więc też pierwszego lepszego podkładu nie mogę stosować, a nie mam właściwie jakiegoś sprawdzonego, a podkład przydałby się, bo mam trochę przebarwienia na twarzy. Nie mam czasu- tzn, pewnie trochę źle organizuję czas, ale też nie chce mi się pojechać do większej drogerii, aby dobrać podkład. Nie nakładam  też tuszu do rzęs...jedynie cienie. Szminkę mam...tylko 1 nie licząc pielęgnacyjnych. I tak to wygląda. Zarabiam jakieś tam pieniądze, może nie dużo, ale mogłabym sobie coś kupić. Przyznam, że jestem też oszczędna, więc zanim coś kupię to długo zastanawiam się nad tym. Nie mam też żadnych perfum 😞 tylko używam antyperspirantu. Moje paznokcie....coś im się stało, bo od jakiś 2 lat trochę krzywo rosną. Dermatolog powiedział, że są to zaburzenia wzrostu paznokcia, powiedział jedynie, że może brakuje mi jakiś aminokwasów i takowe wypisał. Mimo iż zużyłam 3 opakowania, to paznokcie jakie były takie są. Nie chce mi się też jakoś dbac o nie. Po prostu jak muszę to mocze je najpierw w wodzie z mydłem, później obcinam, usuwam skórki piłuję, nakładam krem i...to wszystko. Nie maluję ich ze względu na to, że krzywo rosną i pomyślałam, że nie będę im dodatkowo chemii dokładać. Chociaż jak widzę kobitkę z ładnie pomalowanymi paznociami to zazdroszczę jej 🙂 

powinnam też schudnąć trochę, dokupić trochę garderoby. A ja robię to wszystko tak z musu a nie z przyjemności. .....

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie powiedziałabym, że nie dbasz o wygląd. Dbasz o podstawowe sprawy, a nawet trochę więcej, po prostu nie upiększasz się. Teraz, w czasie pandemii nie jesteś odosobnionym przypadkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie dużo opisu zewnętrznego, w gruncie rzeczy nieistotnego. Z tego co piszesz dbasz o sobie, tylko nie widzisz potrzeby wybrzydzania, strojenia się. Nie widzę w tym nic nienormalnego. Jeśli się myjesz, pierzesz ciuchy i czeszesz to generalnie problemu nie ma. Mnie w tym wszystkim bardziej zaintrygowało, że nic nie piszesz o sobie, o swoim wnętrzu. Odnoszę wrażenie, że odwracasz uwagę od swoich prawdziwych uczuć skupiając się na wyglądzie.

A jak się czujesz na duszy?


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta 1
4 godziny temu, Gość Marta1 napisał:

Hej,

Nie mam energii zbytnio do życia, przez co też nie bardzo chce mi się dbać o wygląd. Oczywiście noszę czyste, wyprasowane ubrania, czasem coś kupię jak potrzebuję jakiejś rzeczy, codziennie biorę prysznic i dbam o higienę skóry twarzy szczególnie, ale ....już np. włosy myję co 2 dzień. To jest O.K., bo codzienne mycie włosów nie jest zalecane, ale już np. nie chce mi się ich jakoś układać. Nie nakładam nawet odżywki. Nie farbuję ich, gdyż ogólnie podoba mi się mój kolor, ale jest trochę "wypłowiały" i powinnam pewnie jakieś suplementy zażyć. Na twarz nakładam krem, na szczęście udało mi się znaleźć dobry, ale już z makijażem różnie...czasem tylko nałożę puder mineralny. Mam twarz skłonną do zaskórników, więc też pierwszego lepszego podkładu nie mogę stosować, a nie mam właściwie jakiegoś sprawdzonego, a podkład przydałby się, bo mam trochę przebarwienia na twarzy. Nie mam czasu- tzn, pewnie trochę źle organizuję czas, ale też nie chce mi się pojechać do większej drogerii, aby dobrać podkład. Nie nakładam  też tuszu do rzęs...jedynie cienie. Szminkę mam...tylko 1 nie licząc pielęgnacyjnych. I tak to wygląda. Zarabiam jakieś tam pieniądze, może nie dużo, ale mogłabym sobie coś kupić. Przyznam, że jestem też oszczędna, więc zanim coś kupię to długo zastanawiam się nad tym. Nie mam też żadnych perfum 😞 tylko używam antyperspirantu. Moje paznokcie....coś im się stało, bo od jakiś 2 lat trochę krzywo rosną. Dermatolog powiedział, że są to zaburzenia wzrostu paznokcia, powiedział jedynie, że może brakuje mi jakiś aminokwasów i takowe wypisał. Mimo iż zużyłam 3 opakowania, to paznokcie jakie były takie są. Nie chce mi się też jakoś dbac o nie. Po prostu jak muszę to mocze je najpierw w wodzie z mydłem, później obcinam, usuwam skórki piłuję, nakładam krem i...to wszystko. Nie maluję ich ze względu na to, że krzywo rosną i pomyślałam, że nie będę im dodatkowo chemii dokładać. Chociaż jak widzę kobitkę z ładnie pomalowanymi paznociami to zazdroszczę jej 🙂 

powinnam też schudnąć trochę, dokupić trochę garderoby. A ja robię to wszystko tak z musu a nie z przyjemności. .....

powiedzcie mi proszę, jak Wy dbacie o siebie. Za durne komentarze facetów, którym się nudzi przed komputerem z góry dziękuję, bo nie będę czytać.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Gość Marta 1 napisał:

powiedzcie mi proszę, jak Wy dbacie o siebie.

Na pewno zewnętrznie dbam w tak podstawowej wersji jak Ty teraz. Paznokcie maluje od święta, maluję się mocniej od święta i wyjątkową fryzurę też robię na okazje. Przynajmniej wygląda, że się wystroiłam odświętnie, a nie że każdego dnia wyglądam jak na wielkie święto 😉 😛  Bardziej dbam o siebie od wewnątrz. Pogodna ja - to pogodny wyraz twarzy i dobre samopoczucie, a taki wyraz twarzy - to dobre wrażenie na innych. Nie potrzeba już strojenia się wizualnie, bo to tylko powierzchowność.

Zapytam ponownie: jak się czujesz na duszy? Jak dbasz o siebie od środka?


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno człowiek jest jak góra lodowa, to co widać na zewnątrz to bardzo niewielka część naszej całości,  

Każdy dba inaczej nie znaczy, że ktoś dba lepiej czy gorzej, dba się inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta, ja nie mam wrażenia że o siebie nie dbasz wystarczająco albo że coś Ci się tam nie chce.

Robisz to co trzeba i jest ok. A kto powiedział że trzeba o siebie dbać tak jakby było się co najmniej jakaś aktorka czy modelka? Jesteś zwykłą osobą, masz swoje życie normalne a nie jakieś tam "urodowo -modowe" tak je nazwę 😉 , byś musiała być na tip top.

Jeśli czujesz się ok, kobieco i nie masz problemów z tym np że paznokcie nie są do końca równe to nie musisz nic na siłę zmieniać.

Edytowane przez laurette

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, takaona94 napisał:

Każdy dba inaczej nie znaczy, że ktoś dba lepiej czy gorzej, dba się inaczej

O właśnie, fajnie napisane.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.02.2021 o 16:58, Javiolla napisał:

Odnoszę wrażenie, że odwracasz uwagę od swoich prawdziwych uczuć skupiając się na wyglądzie.

A jak się czujesz na duszy?

Ja tu widzę że ewidentnie źle. W środku nie czuje się dobrze więc, sorki autorko za wyrażenie, odwracasz kota ogonem. Stosujesz kiepską metodę która na dłuższą metę nic Ci  nie da. Bo Ty szukasz potwierdzenia że wszystko z Tobą w porządku mimo iż nie jest. I oczywiście nadal możesz uciekać przed sobą, tylko że im dalej od siebie uciekniesz tym dalsza droga z powrotem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta, może też Twój dyskomfort wynika z tego, że prowadzisz taki, a nie inny tryb życia. W innym swoim wątku narzekasz na samotność, ale poniekąd sama skazałaś się na nią. Gdybyś pracowała po za domem, z innymi ludźmi, z pewnością znalazłabyś motywację do tego, żeby przed wyjściem z domu zrobić makijaż, ubrać się fajnie, częściej robiłabyś zakupy ciuchów, butów itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Ja tu widzę że ewidentnie źle.

Dlatego już dwukrotnie o to pytałam, ale brak odp. świadczy, że nie tylko nie chce widzieć problemów w środku, ale nie chce ich rozwiązać 🙁 smutne...


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Gość Marta1 napisał:

Nie mam za co robić zakupów.Planuje zacząć niedługo biznes może niezbyt legalny to wtedy się polepszy

Marta, możesz napisać, co powstrzymuje Cię przed zatrudnieniem się w jakiejś firmie, zgodnie ze swoim wykształceniem? Najpierw przyznajesz, że udzielasz korepetycji i jesteś zadowolona, potem okazuje się, że jednak nie, bo jesteś samotna, do tego teraz wychodzi, że nie stać Cię na podstawowe potrzeby, więc z czego chcesz zakładać biznes do tego nielegalny? Na rozkręcenie biznesu potrzebne są pieniądze. 

Na własne życzenie komplikujesz sobie życie. To że nie stroisz się i nie malujesz na co dzień, to naprawdę nie ma większego znaczenia, zwłaszcza teraz w czasie pandemii. Masz 30-tkę na karku, a nie wiedzieć czemu błądzisz jakimiś krętymi drogami, więc dlaczego nie zadasz sobie trudu, żeby choć trochę wyprostować to swoje życie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Yonka1717 napisał:

zgodnie ze swoim wykształceniem?

Myślę, że to jest właśnie problem, gdyż autorka napisała, że nie skończyła studiów, a więc domniemać można, że ma wykszt.średnie. Moim zdaniem w tej sytuacji trzeba zrobić jakieś kursy ( porządne kursy na certyfikat np. takie półroczne) lub studium w kierunku jaki pozwoli nam znaleźć prace na etat (choćby niepełen). Poza etatem można robić to co się robi nadal.

Fakt, że może nie mieć kasy, ale to jest inwestycja i na nią trzeba albo kredyt/pożyczka albo dofinansowanie, albo odkładanie. Majac na karku 30 lat można było już sobie odłożyć na taki kurs. Na biznes (legalny czy nie) też trzeba mieć jakąś kasę.... no chyba, że mówimy o prostytucji 😛 😉 

 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Javiolla napisał:

Myślę, że to jest właśnie problem, gdyż autorka napisała, że nie skończyła studiów, a więc domniemać można, że ma wykszt.średnie.

Nie, 15.02 założyła wątek pt "dlaczego ludzie mnie nie szanują?", w którym napisała :

"Mam 31 lat, wyższe wykształcenie, ale pracuję w innym zawodzie którego trochę sama nauczyłam się i trochę doszkoliłam na kursie, zrobiłam certyfikat. Otóż jestem korepetytorką i udzielam lekcji z języka obcego." 

Czyli posiada wyższe wykształcenie w jakiejś dziedzinie, a do tego ma certyfikat i może nauczać języka obcego, pracowała nawet w szkole językowej. 

Myślę, że Marta jest jedną z wielu samotnych osób, które nie radzą sobie z tą samotnością. Z nieznanych przyczyn nie dąży do znalezienia lepszej pracy w której miałaby kontakt z ludźmi. Założyła już kilka wątków na tematy poboczne; matka uczennicy odwołała lekcję na ostatnią chwilę, czym Marta poczuła się zlekceważona, kolejny o potrzebie posiadania przyjaciela, w rzeczywistości partnera, kogoś, kto byłby obok, teraz ubolewa, bo rzekomo nie dba o siebie???

To wszystko to tematy zastępcze, które wynikają z jej samotności. Dlaczego więc nie szuka towarzystwa ludzi, tylko nadal się separuje i wymyśla biznesy na które nie ma kasy, do tego chce ryzykować jakąś nielegalną działalnością, zamiast zacząć od problemu, który najbardziej jej doskwiera.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta 2
W dniu 2.03.2021 o 03:58, Gość Marta1 napisał:

Nie mam za co robić zakupów.Planuje zacząć niedługo biznes może niezbyt legalny to wtedy się polepszy

ktoś się za mnie podszywa! ja jestem autorką tego postu, ale tego tekstu nie napisałam! Zmieniam teraz celowo swoją nazwę na Marta 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta 2
W dniu 2.03.2021 o 19:46, Yonka1717 napisał:

Marta, możesz napisać, co powstrzymuje Cię przed zatrudnieniem się w jakiejś firmie, zgodnie ze swoim wykształceniem? Najpierw przyznajesz, że udzielasz korepetycji i jesteś zadowolona, potem okazuje się, że jednak nie, bo jesteś samotna, do tego teraz wychodzi, że nie stać Cię na podstawowe potrzeby, więc z czego chcesz zakładać biznes do tego nielegalny? Na rozkręcenie biznesu potrzebne są pieniądze. 

Na własne życzenie komplikujesz sobie życie. To że nie stroisz się i nie malujesz na co dzień, to naprawdę nie ma większego znaczenia, zwłaszcza teraz w czasie pandemii. Masz 30-tkę na karku, a nie wiedzieć czemu błądzisz jakimiś krętymi drogami, więc dlaczego nie zadasz sobie trudu, żeby choć trochę wyprostować to swoje życie?

przeproaszam, nie było mnie przez kilka dni tutaj. zajrzałam teraz i zauważyłam, że ktoś się podszywa pode mnie i używa mojego nicka Marta 1, odtąd będę pisać pod nowym nickiem Marta 2. Ja nie pisałam tego zdania o nielegalnym biznesie. !!!
Widzę, że ktoś prowadzi strasznie nudne życie i do tego jest tak mało kreatywny, że nie potrafi założyć własnego wątku tylk podszywa się pod innych. Skoro napisałam, że dziękuję z góry za głupie komentarze, to ktoś wpadł na pomysł, że będzie odpisywać w moim imieniu!  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta2
10 godzin temu, Javiolla napisał:

Myślę, że to jest właśnie problem, gdyż autorka napisała, że nie skończyła studiów, a więc domniemać można, że ma wykszt.średnie. Moim zdaniem w tej sytuacji trzeba zrobić jakieś kursy ( porządne kursy na certyfikat np. takie półroczne) lub studium w kierunku jaki pozwoli nam znaleźć prace na etat (choćby niepełen). Poza etatem można robić to co się robi nadal.

Fakt, że może nie mieć kasy, ale to jest inwestycja i na nią trzeba albo kredyt/pożyczka albo dofinansowanie, albo odkładanie. Majac na karku 30 lat można było już sobie odłożyć na taki kurs. Na biznes (legalny czy nie) też trzeba mieć jakąś kasę.... no chyba, że mówimy o prostytucji 😛 😉 

 

Proszę czytać ze zrozumieniem, napisałam, że studia skończyłam, tylko w innym kierunku. Mam wyższe magisterskie. Studiowałam na państwowej uczelni, dziennie. (Piszę pod nickiem Marta 2, bo ktoś podszył się pode mnie i napisał post o nielegalnym biznesie, ale już zgłosiłam tę odpowiedź do admina)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta2
7 godzin temu, Yonka1717 napisał:

Nie, 15.02 założyła wątek pt "dlaczego ludzie mnie nie szanują?", w którym napisała :

"Mam 31 lat, wyższe wykształcenie, ale pracuję w innym zawodzie którego trochę sama nauczyłam się i trochę doszkoliłam na kursie, zrobiłam certyfikat. Otóż jestem korepetytorką i udzielam lekcji z języka obcego." 

Czyli posiada wyższe wykształcenie w jakiejś dziedzinie, a do tego ma certyfikat i może nauczać języka obcego, pracowała nawet w szkole językowej. 

Myślę, że Marta jest jedną z wielu samotnych osób, które nie radzą sobie z tą samotnością. Z nieznanych przyczyn nie dąży do znalezienia lepszej pracy w której miałaby kontakt z ludźmi. Założyła już kilka wątków na tematy poboczne; matka uczennicy odwołała lekcję na ostatnią chwilę, czym Marta poczuła się zlekceważona, kolejny o potrzebie posiadania przyjaciela, w rzeczywistości partnera, kogoś, kto byłby obok, teraz ubolewa, bo rzekomo nie dba o siebie???

To wszystko to tematy zastępcze, które wynikają z jej samotności. Dlaczego więc nie szuka towarzystwa ludzi, tylko nadal się separuje i wymyśla biznesy na które nie ma kasy, do tego chce ryzykować jakąś nielegalną działalnością, zamiast zacząć od problemu, który najbardziej jej doskwiera.

 

 

Hej, ja nie pisałam tego zdania o biznesie. Ktoś się tu podszył pode mnie. Ja nie byłam tutaj przez kilka dni. Od dzisiaj będę tu pisała pod nickiem Marta 2, a ta odpowiedź o nielegalnym biznesie jest już zgłoszona do admina. Mój 'biznes' jeśli można to tak nazwać, bo lekcje nie są bardzo dochodowe jest legalny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Marta2 napisał:

Hej, ja nie pisałam tego zdania o biznesie. Ktoś się tu podszył pode mnie. Ja nie byłam tutaj przez kilka dni. Od dzisiaj będę tu pisała pod nickiem Marta 2, a ta odpowiedź o nielegalnym biznesie jest już zgłoszona do admina. Mój 'biznes' jeśli można to tak nazwać, bo lekcje nie są bardzo dochodowe jest legalny.

Ok, mniejsza o ten biznes, ale cała reszta jest faktem, czyli Twoja samotność, choć może się mylę? 

Jeśli jesteś niezarejestrowana, to za chwilę, ktoś może podszyć się pod Twój nowy nick.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.03.2021 o 17:42, Yonka1717 napisał:

"Mam 31 lat, wyższe wykształcenie, ale pracuję w innym zawodzie którego trochę sama nauczyłam się i trochę doszkoliłam na kursie, zrobiłam certyfikat. Otóż jestem korepetytorką i udzielam lekcji z języka obcego." 

 

17 godzin temu, Gość Marta2 napisał:

Proszę czytać ze zrozumieniem, napisałam, że studia skończyłam, tylko w innym kierunku. Mam wyższe magisterskie. Studiowałam na państwowej uczelni, dziennie.

W takim razie przepraszam, coś mi się pomyliło. W tej sytuacji Yonka dobrze pyta: "co powstrzymuje Cię przed zatrudnieniem się w jakiejś firmie, zgodnie ze swoim wykształceniem? ".

 


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...