Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Bartek-Bartek

Jak przekazać rodzicom info o ciąży i w ogóle co dalej?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Bartek-Bartek

Mam - mamy - problem. Jestem 17-latkiem, osiemnastkę będę miał w 2022, dziewczyna ma 16, 17 kończy za pół roku. Kłopot w tym, że jest w ciąży. zawsze używałem prezerwatyw, ten jeden raz było na ,,żywioł " i skończyło się właśnie w taki sposób. Mowy o pomyłce raczej nie ma, testy pozytywne,  i dziewczynie okres się spóźnia już, a ona z tych, co mają regularnie bez odstępstw od normy. I chyba te testy aż tak się nie myla, żeby fałszywy wynik pokazać (jeszcze specjalnie wzięliśmy różnych firm). Rodzice nasi nie wiedzą, sami dopiero przetrawiamy to info, które no nie oszukujmy sie, wywróci wszystko do góry nogami. Niby wiem, że akcje bez anty mogą się skończyć ciążą, ale i tak łeb mam nabity, nie mogę normalnie funkcjonować, liczyłem chyba po cichu i naiwnie, że nas wpada ominie, a tu się wszystko poszło walić. Przecież to nie jest chwilowy problem, który zaraz przeleci i życie do normy wróci, jakby się np dziecko miało urodzić, to jesteśmy udupieni na co najmniej 18 lat. I co z nauką, w sensie jak to logicznie ogarnąć i połączyć, przeżyć z edukacji nie zrezygnujemy, bo nam zostanie zamiatanie ulic czy zapiertalanie na zmywaku, bez perspektywych na lepsze życie. Jeszcze dochodzą rodzice. Wiedzą, a przynajmniej domyslaja się, że uprawiamy seks, ale są też święcie przekonani, że zawsze pamiętamy o zabezpieczeniu. Nie wiem, jak im to mam przekazać, wiem za to, że awantura pewnie będzie taka, że ludzie dwie ulice dalej będą słyszeć. Nie wiem, co dalej, bo na chwilę obecną mnie to przerasta równo (a w cud w postaci poronienia nie wierze)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Bartek, na razie się oswajacie z tym, ale i tak za jakiś czas będzie widać że to jednak brzuch rośnie nie z przejedzenia się gruszkami. Pytanie czy rozmawiacie ze sobą i czy twoja dziewczyna chce urodzić? Jeżeli tak to po prostu musicie powiedzieć. Właśnie przez takie "a może się uda" młodzi ludzie zachodzą w ciążę. Sam realnie po ochłonięciu umiesz chyba powiedzieć czy rodzice będą chcieli wam pomóc. A przynajmniej ci z twojej str. Jeżeli będziecie mieli wsparcie w nich to będzie wam łatwiej bo rodzice wam pomogą przy dziecku (co nie znaczy że je mają wychowywać), może uda sie wam pojść na studia ( w tej chwili jest opcja studiów online). Na pewno nie będzie lekko bo będziecie musieli pracować, a ty jako 18 latek na pewno żeby było was stac na podstawowe rzeczy. Najpierw pogadaj z dziewczyną o tym jak to widzicie. Rodzicom powiedzcie jak już ze sobą dojdziecie do ładu. Na pewno z dzieckiem czeka was szybka dorosłość. Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bartek-Bartek

Ona chyba sama nie wie. Nie jesteśmy patoidiotami, wiemy, że zawaliliśmy na całej linii, ale nie zmienia to tego, że targają nami przeróżne emocje. Dziewczyna sama jest załamana, jakby nie patrzeć to i tak jest udupiona jeszcze bardziej, raczej ciężko o pozytywne spojrzenie teraz. Nie chce jej dokładać od siebie jeszcze bardziej, bo raz, że to nic nie zmieni, a dwa boję się, że się załamie do reszty.Ona na teraz chyba nie wie, czego chce. Tzn ciąża i dziecko to nie jest szczyt marzeń dla żadnej nastolatki. Ja wolałbym żeby ciąży nie było, liczę na nature, czyli zw coś pójdzie nie tak, ale pewnie się przejadę, bo im bardziej się czegoś chce, tym życie pieprzy wszystko.
Jej rodzice- nie wiem, ciężko powiedzieć co zrobią. Raczej są spoko ludźmi, nie było między nami zgrzytow, sprawiają wrażenie normalnych. Moi - matka to jeszcze, raczej o większości spraw można jej powiedzieć, co nie zmienia faktu, że tutaj będzie szok. Ojciec  wojnę na bank zrobi, dam rękę uciąć, że będę miał przewalone.  Tym bardziej, że tlukli mi od dzieciaka o anty, nie unikali tematu seksu i wszystkiego co ma z tym związek, a tu mam im powiedzieć, że jednak nie dotarło i nie zawsze mysle. Kto zresztą chciałby, żeby syn/córka zostali rodzicami jako nastolatkowie? Ja osiemnastkę będę mial dopiero w przyszłym roku, dziewczyna jest jeszcze młodsza ode mnie.
Zapowiada się źle i raczej pesymistycznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Gość Bartek-Bartek napisał:

a tu mam im powiedzieć, że jednak nie dotarło i nie zawsze mysle.

Niestety tak musisz powiedzieć i dodatkowo przeprosić za to, że ich nie słuchałeś.... może to złagodzi nieco ich złość.

Ehhh... po co młodzi się tak śpieszą z tym seksem? Retoryczne pytanie 😕


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bartek-Bartek

Najbardziej obawiam się reakcji ojca. Nie to, że mnie pobije czy wywali z domu pod most, ale wiem, ze miło nie będzie. Tym bardziej, że jak się bachor urodzi, to kapa totalna. Nawet przy pomocy rodziców bbędzie dno, bo niby jak by miało być? Tak, wybiegam mocno w przyszłość, ale co mam zrobić? Gdyby dało się to rozwiązać inaczej- byłoby najlepiej. Tzn wiem, ze mozliwosci zawsze są, ale jest też dziewczyna, która sama ma mase obaw, nie wie, co dalej, a im później się decyduje na pewne rzeczy, tym gorzej. Tym bardziej, że nie chciałbym, żeby się jej coś stało, bo byłoby jeszcze gorzej. Poronienie to byłyby cud,a cudów chyba nie ma. 

A co do pytania - nie mamy 13 czy 14 lat, i dziewczyna i ja tego chcieliśmy, wczesniej zawsze o gumkach pamiętałem. Teraz mam ochote walnąć baranka w ścianę, że ten jeden raz byłem debilem, ale teraz to już dupa z każdej strony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine
1 godzinę temu, Gość Bartek-Bartek napisał:

Najbardziej obawiam się reakcji ojca. Nie to, że mnie pobije czy wywali z domu pod most, ale wiem, ze miło nie będzie. Tym bardziej, że jak się bachor urodzi, to kapa totalna. Nawet przy pomocy rodziców bbędzie dno, bo niby jak by miało być? Tak, wybiegam mocno w przyszłość, ale co mam zrobić? Gdyby dało się to rozwiązać inaczej- byłoby najlepiej. Tzn wiem, ze mozliwosci zawsze są, ale jest też dziewczyna, która sama ma mase obaw, nie wie, co dalej, a im później się decyduje na pewne rzeczy, tym gorzej. Tym bardziej, że nie chciałbym, żeby się jej coś stało, bo byłoby jeszcze gorzej. Poronienie to byłyby cud,a cudów chyba nie ma. 

A co do pytania - nie mamy 13 czy 14 lat, i dziewczyna i ja tego chcieliśmy, wczesniej zawsze o gumkach pamiętałem. Teraz mam ochote walnąć baranka w ścianę, że ten jeden raz byłem debilem, ale teraz to już dupa z każdej strony. 

Bartek, sam wiesz że ojciec cię nie pobije tylko będzie się darł, pewnie gadał i gadał. Nie powie niczego co pewnie by wróciło czas. Im szybciej powiecie tym lepiej. Będziecie przynajmniej o mieli z głowy. W zasadzie jesteście dorosli ale nie dojrzali. Jak dziecko przyjdzie na świat będziecie musieli szybko dojrzeć m.in. jako rodzice. Pytanie przede wszystkim czy twoja dziewczyna chce zostać matką? Piszesz że ona sama nie wie, ale teraz musicie zdecydować bo sam wiesz że niedługo może być za późno. Nie dziw się dziewczynie że nie wie co teraz bo w sumie boi się pewnie powiedzieć, boi się usunąć, boi sie urodzić. Ale na coś musicie się zdecydować skoro już wpadliście. Zastanów się z dziewczyną czy utrzymacie to dziecko, czy chcecie być ze sobą i zajmować się dzieckiem. Niestety ale teraz nie ma co walić głową tylko porozmawiajcie ze sobą i dojdźcie do jakiegoś konsensusu. Albo chcecie mieć to dziecko albo nie. Ty nie chcesz, ale jeżeli dziewczyna się zdecyduje to czy dacie radę z wychowaniem. To są rzeczy które musicie ze soba po prostu przegadać to czy wy siebie widzicie w pieluchach, czy widzicie siebie za pare lat z dzieckiem, czy w ogóle widzicie się razem i czy widziecie siebie jak razem wychowujecie dziecko? Jak powiecie rodzicom to oni za was będą decydować. Niestety ale podejrzewam że będą chcieli wam pomagać i będą oni za was podejmowali decyzje. Więc pogadajcie najpierw sami ze sobą i zdecydujcie co dalej. Bo decydujecie nie tylko o was. Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...