Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
TakaJakaś7

Ciężki czas, chcę się wygadać

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Loraine
8 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

W pracy to sobie tak nie może pozwolić jak np. Na domku. Przynajmniej nie z każdym, nie każdy da sobą rządzić. A porządzić to domniemam że każdy lubi, tyle że z umiarem. A Ona ewidentnie lubi przedabrzać. 

Chyba już wspomniałam że charakter ma taki jak moja najstarsza siostra. A to że ją wywalą, no cóż, z tego co widzę to i tak w żadnej pracy raczej nie jest w stanie się długo utrzymać. A z tym co mówiła wiem że nie ma racji i że to co mówiła to mówiła o sobie a nie o mnie. Wczoraj zauważyłam że wiele osób z domu udało Jej się nastawić przeciw mnie, lecz nie wszystkie. Ale do czasu, dziś są przeciw mnie a jutro będą przeciw niej.

Też mam starsze rodzeństwo z tym że brata. I taż taki rządzący. Zazwyczaj jak ktoś podkłada świnię to też próbuje nastawić inne osoby w pracy. Ale to w każdej robocie tak jest. Wiesz może jest tak że ty się jej nie chciałać dać, masz własne zdanie, ale za dużo o sobie powiedziałaś jak miałaś doła. I ona zauważayła że ciebie sobie nie podporządkuje. Ja bym sobie nią du_y nie zawracała. Wszędzie są tacy ludzie. Swoją drogą plotka ma długi język. Ale to jej problem nie twój.

8 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Nie do końca. Po pierwsze ten spacer był niespodziewany, i dość długi jak na start. Po drugie, gdzieś po drodze zgubiłam ulubioną torbę, z Zakopanem. A po trzecie- po drodze, przechodząc przez ogrodzenie, tak niepomyślnie się omsknęłam że uderzyłam się w prawy bok, uderzenie było tak silne że w pierwszym momencie oddechu nie mogłam złapać. A ból utrzymuje się do dziś, na szczęście jestem dość silna więc szybko z tego wyjdę.

To nie spacer, a tor z przeszkodami 😄 Fakt że na pierwszy raz to nie dobrze od razu robić 20 km. raczej jakieś krótsze dystanse z czasem można je zwięszkać. Ale to tak jak w sporcie. Na bark to uważaj i jak możesz to idź do lekarza, albo chociaż smaruj maścią przeciwbólową.

 

8 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Ogórki kwaszone są mega, bardzo uwielbiam. Tak bardzo że czasami potrafilam zacząć jeść już na drugi - trzeci dzień od zakwaszenia. A nawet przedobrzyć, gdyż czasami jadłam do oporu i jeszcze ciut ciut. To były czasy, a później brzuch bolał. Takie momenty fajnie się wspomina 😀. Robienie dżemów też fajna sprawa, tyle że trzeba bardziej uważać. Jak się przypali spód to już jest niefajnie.

łaśnie tak sobie pomyślałam że ogórki i np. papryke bym chciała się nauczyć robić. Z powidłami czy dżemami to pewnie bym poprzypalała bo do tego mam talent 🙂  Dlatego wolę piec, bo piekarnik konkretnie ustawię i jest spokój. A tak przy gotowaniu trzeba stać nad garami i tak zawsze przypalę 😜
 

8 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Na prywatne nie mogę pójść z tej racji że nie mam stałego dochodu. Więc i tak wpierw muszę iść do pracy. Chyba że uda mi się dogadać w agencji pracy, dostanę umowę to i pokój będę mogła wynająć. Dziś się dowiem na czym stoję.

To dawaj znać jak z umową i pokojem. Powodzenia. Pzdr 🙂
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Loraine napisał:

Też mam starsze rodzeństwo z tym że brata. I taż taki rządzący.

Brata również mam, rodzynka 😀. Dlatego też pewnie taki cichy, raczej spokojny. Oraz 6 dziewczyn ze mną włącznie. Czyli jest nas w sumie siedmioro. 

 

1 godzinę temu, Gość Loraine napisał:

Ale to w każdej robocie tak jest. Wiesz może jest tak że ty się jej nie chciałać dać, masz własne zdanie, ale za dużo o sobie powiedziałaś jak miałaś doła.

Już Ją względnie przebolałam. Dziś wzięli mnie do kolejnej pracy. Wydaje się być spoko ale już zauważyłam dysonans. Niby nie pospieszają, nie czepiają się ale widzę że to by była kwestia czasu. Kilka dni i skażą zapier... mega szybko. Już zakręciłam się wokół innej pracy. Tu są praktycznie same kobiety, w dodatku bardzo mało nas jest, podkładanie świń by było na pewno. W dodatku raczej na chwilę mnie wzięli póki dużo pracy jest a później gdzie indziej by przenieśli. 

 

1 godzinę temu, Gość Loraine napisał:

łaśnie tak sobie pomyślałam że ogórki i np. papryke bym chciała się nauczyć robić

Póki co nie ma sezonu ale przepis jest dość prosty, zwłaszcza na ogórki kiszone. W tej chwili nie pamiętam proporcji ale spytam się to dam znać. 

 

1 godzinę temu, Gość Loraine napisał:

Dlatego wolę piec, bo piekarnik konkretnie ustawię i jest spokój

Niestety piekarnik na domku się nie nadaje, przekręciłam tylko gałkę i korki poszły dlatego pieczenie muszę odpuścić. 

 

1 godzinę temu, Gość Loraine napisał:

To dawaj znać jak z umową i pokojem. Powodzenia. Pzdr 🙂

Dziękuję. Pracę już załatwiam, mam nadzieję że nie będzie problemu. Z pokojem dopiero będę załatwiać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie byłą współlokatorkę już przebolałam. Jednak Ona widzę nie przebolała mnie. Dziś się do mnie przyczepiła że ktoś Jej przekazał informację że ja ją obwiniam o to że wyleciałam z pracy. Przy okazji wstawiła się za brygadzistką i stwierdziła że Ona nigdy nie donosiła, że zawsze była w porządku. A później... nakablowała na jedną z brygadzistek że to przez nią wyleciałam. Dziewczyna ewidentnie się pogrąża.

Praca na krótki czas, a i tak wolę szybko stąd wybywać. Oby do piątku, z mieszkaniem mam już ustalone, teraz kwestia odpowiedzi w sprawie pracy, przy okazji załatwienie transportu i powrót na stare kąty. Przy okazji będę blisko M.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine
7 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Brata również mam, rodzynka 😀. Dlatego też pewnie taki cichy, raczej spokojny. Oraz 6 dziewczyn ze mną włącznie. Czyli jest nas w sumie siedmioro.

O mamo, toż to jest rodzina maxi w pakiecie jeden rodzynek 😄  Ale z siostrami chyba jest lepiej. ja zawsze marzyłam aby miec młodszą siostrę. Wiesz jak się ma tylko starszego brata to kurcze jest ciężko 😄

7 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

uż Ją względnie przebolałam. Dziś wzięli mnie do kolejnej pracy. Wydaje się być spoko ale już zauważyłam dysonans. Niby nie pospieszają, nie czepiają się ale widzę że to by była kwestia czasu. Kilka dni i skażą zapier... mega szybko. Już zakręciłam się wokół innej pracy. Tu są praktycznie same kobiety, w dodatku bardzo mało nas jest, podkładanie świń by było na pewno. W dodatku raczej na chwilę mnie wzięli póki dużo pracy jest a później gdzie indziej by przenieśli. 

To co dzisiaj robiłaś to na akord? Wiem że w takiej pracy kiedy rózne prace się dostaje bywa tak że niektóre rzeczy jakies np.pakowanie nasion kwiatów jest na akord. Jak wzieli cię na chwilę to pewnie na jakieś zastępstwo. Jak pracujesz z samymi babkami to kiepsko. baby są strasznie wredne i zazdrosne. O pierdoły wiec wiesz o ploty łatwo.  Ja zawsze uważałam że z facetami sie lepiej pracuje, nie są tak zawistni, robią sobie jaja ale nie utrudniają pracy. O wiele lepiej jest też sie z facetami dogadać. Chociaż faceci też plotkują.

 

7 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Póki co nie ma sezonu ale przepis jest dość prosty, zwłaszcza na ogórki kiszone. W tej chwili nie pamiętam proporcji ale spytam się to dam znać

W sumie to pomyslałam żeby spróbować z papryką. Można kupic teraz w sklepie i zrobić na próbę. Ogórki bym chciała zrobić ale konserwowe. W sumie to mogłabym też spróbowac zrobić kiszone ale to już chyba wyższa szkoła jazdy. Rodzina lubi.
Jak znajdziesz i będziesz pamietała o przepisie to bardzo chętnie 😉

7 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Niestety piekarnik na domku się nie nadaje, przekręciłam tylko gałkę i korki poszły dlatego pieczenie muszę odpuścić. 

To lepiej nie próbuj bo jeszcze dom sie zjara i wtedy dopiero będzie jazda .  Ale jak chcesz to ci podrzucę przepis na ciasta bez pieczenia. Bardzo łatwe. A z bułkami jak byś chciała sobie uprościć przepis to możesz kupić zwykłe bułki w sklepie, tylko zrobić farsz z warzyw i miesa 😉 To tak na prawdę polecam każdemu.

 

5 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Teoretycznie byłą współlokatorkę już przebolałam. Jednak Ona widzę nie przebolała mnie. Dziś się do mnie przyczepiła że ktoś Jej przekazał informację że ja ją obwiniam o to że wyleciałam z pracy. Przy okazji wstawiła się za brygadzistką i stwierdziła że Ona nigdy nie donosiła, że zawsze była w porządku. A później... nakablowała na jedną z brygadzistek że to przez nią wyleciałam. Dziewczyna ewidentnie się pogrąża.

Praca na krótki czas, a i tak wolę szybko stąd wybywać. Oby do piątku, z mieszkaniem mam już ustalone, teraz kwestia odpowiedzi w sprawie pracy, przy okazji załatwienie transportu i powrót na stare kąty. Przy okazji będę blisko M.

Wredna baba i tyle, się uczepiła. I fałszywa. Omijaj szerokim łukiem i niech sobie gada. Najwidoczniej nikt jej jeszcze nie powiedział tak naprawdę nic co by jej w pięty poszło.  W sumie nie warto bo jak ona taka nawiedzona to nie ma co. Takie osoby nie lubią bycia olewanym.
Odpowiedź w sprawie pracy otrzymasz w tym tygodniu ?  Rozmawiałaś z M. o tym że przenosisz sie bliżej?

Pzdr.


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

O mamo, toż to jest rodzina maxi w pakiecie jeden rodzynek 😄  Ale z siostrami chyba jest lepiej. ja zawsze marzyłam aby miec młodszą siostrę. Wiesz jak się ma tylko starszego brata to kurcze jest ciężko 😄

Oj bym raczej powiedziała że na odwrót jednak. To raczej z dziewczynami jest trudniej. Z bratem mam akurat najlepsze relacje, raczej bezproblemowy, a że ma jakieś tam swoje odchyły? Kto ich nie ma. 

 

3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

To co dzisiaj robiłaś to na akord?

Może w Holandii jest praca na akord ale ja się jeszcze z tym nie spotkałam. Nie, stawki są godzinowe, po prostu widzę jak inne pracują. Tempo mają mega, ale aby do piątku. Tym bardziej że to praca ,,na chwilę". 

 

3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

W sumie to mogłabym też spróbowac zrobić kiszone ale to już chyba wyższa szkoła jazdy. Rodzina lubi.
Jak znajdziesz i będziesz pamietała o przepisie to bardzo chętnie 😉

Dla mnie to zrobienie kiszonych jest łatwiejsze. Ale papryka też w miarę, najgorzej z pasteryzacją. Przepisu na zalewę nie pamiętam, pamiętam tylko że do papryki dodaje się gorczycę. Zadzwonię do sąsiadki Ona na pewno pamięta a przy okazji odnowię kontakt, dawno nie dzwoniłam. 

 

3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

To lepiej nie próbuj bo jeszcze dom sie zjara i wtedy dopiero będzie jazda .  Ale jak chcesz to ci podrzucę przepis na ciasta bez pieczenia. Bardzo łatwe. A z bułkami jak byś chciała sobie uprościć przepis to możesz kupić zwykłe bułki w sklepie, tylko zrobić farsz z warzyw i miesa 😉 To tak na prawdę polecam każdemu.

Zanim się zjara to już nie będzie prądu. Bułki mogę kupić takie specjalne do upieczenia. Ale raczej po przeprowadzce, chyba że coś mnie podkusi. Gdybyś dała jakiś namiar do siebie to prywatnie mogłybyśmy się wymieniać nie tylko przepisami ale i dodatkowymi informacjami. 

 

3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Wredna baba i tyle, się uczepiła. I fałszywa. Omijaj szerokim łukiem i niech sobie gada. Najwidoczniej nikt jej jeszcze nie powiedział tak naprawdę nic co by jej w pięty poszło.  W sumie nie warto bo jak ona taka nawiedzona to nie ma co. Takie osoby nie lubią bycia olewanym.

Zdecydowanie nie lubi być olewana. Zawsze ma dużo do powiedzenia, jak na dłuższą chwilę zamilknie to można uznać za święto. I nie powiedziałabym że wredna a właśnie nawiedzona. Mega bardzo, co zresztą widać. Teraz jak się odezwie to już Jej popalę, bo chociaż z jednej strony Jej współczuję to z drugiej nie pozwolę sobie by na mnie używała sobie. 

 

3 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Odpowiedź w sprawie pracy otrzymasz w tym tygodniu ?  Rozmawiałaś z M. o tym że przenosisz sie bliżej?

Pzdr.

Tak, wie o planach z przeprowadzką. Nawet padła taka propozycja abym tam spróbowała się zakotwiczyć. Z tym że zamieszkać osobno. I taki mam zamiar, mieszkanie już udało mi się zabukować, teraz to kwestia odpowiedzi w sprawie pracy. W tym tygodniu powinnam dostać odpowiedź, może nawet dziś.

Nie pamiętam czy pisałam, chyba nie, ale dojrzałam do decyzji że gdzieś bym się chciała zakorzenić. A że w tamtym regionie mimo wszystko dobrze się czułam, inaczej z ludźmi to i wolę tam, nawet bez względu na M. Tu gdzie aktualnie przebywam jest niespokojnie. Tak naprawdę mieszkam powiedzmy w środku zamieszek. A tam bądź co bądź jest spokojniej. I tam będę próbowała układać sobie życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine
11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Oj bym raczej powiedziała że na odwrót jednak. To raczej z dziewczynami jest trudniej. Z bratem mam akurat najlepsze relacje, raczej bezproblemowy, a że ma jakieś tam swoje odchyły? Kto ich nie ma. 

Tak czy inaczej chyba dobrze jest mieć duzo rodzeństwa, zawsze można się wspierać.

11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Może w Holandii jest praca na akord ale ja się jeszcze z tym nie spotkałam. Nie, stawki są godzinowe, po prostu widzę jak inne pracują. Tempo mają mega, ale aby do piątku. Tym bardziej że to praca ,,na chwilę". 

Ok, bo zrozumiałam że jakoś na akord mogą przerzucić.

11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Dla mnie to zrobienie kiszonych jest łatwiejsze. Ale papryka też w miarę, najgorzej z pasteryzacją. Przepisu na zalewę nie pamiętam, pamiętam tylko że do papryki dodaje się gorczycę. Zadzwonię do sąsiadki Ona na pewno pamięta a przy okazji odnowię kontakt, dawno nie dzwoniłam. 

Fajnie, ja będę próbowała pierwszy raz więc wiesz zobaczymy czy to będzie zjadliwe 😄

11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Zanim się zjara to już nie będzie prądu. Bułki mogę kupić takie specjalne do upieczenia. Ale raczej po przeprowadzce, chyba że coś mnie podkusi. Gdybyś dała jakiś namiar do siebie to prywatnie mogłybyśmy się wymieniać nie tylko przepisami ale i dodatkowymi informacjami. 

Zrobione 😉

11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Zdecydowanie nie lubi być olewana. Zawsze ma dużo do powiedzenia, jak na dłuższą chwilę zamilknie to można uznać za święto. I nie powiedziałabym że wredna a właśnie nawiedzona. Mega bardzo, co zresztą widać. Teraz jak się odezwie to już Jej popalę, bo chociaż z jednej strony Jej współczuję to z drugiej nie pozwolę sobie by na mnie używała sobie. 

Może ma ADHD. Z resztą nie ważne. Dobrze będzie jak już się wyprowadzisz i już nie będzie ci gadała, narzekała i rozkazywała. Wiesz, ty jej współczujesz, a ona jak widać... Także nie żałuj jej jak ona taka jest. Jak chce sobie jeździć po kimś to niech znajdzie inną osobę która jej na to pozwoli.

11 godzin temu, TakaJakaś7 napisał:

Tak, wie o planach z przeprowadzką. Nawet padła taka propozycja abym tam spróbowała się zakotwiczyć. Z tym że zamieszkać osobno. I taki mam zamiar, mieszkanie już udało mi się zabukować, teraz to kwestia odpowiedzi w sprawie pracy. W tym tygodniu powinnam dostać odpowiedź, może nawet dziś.

Nie pamiętam czy pisałam, chyba nie, ale dojrzałam do decyzji że gdzieś bym się chciała zakorzenić. A że w tamtym regionie mimo wszystko dobrze się czułam, inaczej z ludźmi to i wolę tam, nawet bez względu na M. Tu gdzie aktualnie przebywam jest niespokojnie. Tak naprawdę mieszkam powiedzmy w środku zamieszek. A tam bądź co bądź jest spokojniej. I tam będę próbowała układać sobie życie.

Super, myślę że zamieszkanie osobno na razie jest wygodne i "bezpieczniejsze", z czasem zobaczycie jak wam się układa. Może tam w tym miejscu gdzie mieszka M. to jest okolica dalej od centrum miasta, no i pewnie też ludzie są inni. Do tego zamieszki bo chyba cały czas coś tam się dzieje. Tutaj sama pisałaś że są same babki w pracy. To nie ma przebacz i zawsze beda jakies niesnaski. Więc teraz to tylko do końca tygodnia, na przeczekanie. Pzdr 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Tak czy inaczej chyba dobrze jest mieć duzo rodzeństwa, zawsze można się wspierać.

Póki co to te wsparcie jest dość pobierzne. Z trójką sióstr nawet za bardzo kontaktu nie mam. Do jednej z nich (najstarszej) wolę póki co się nie odzywać.

 

4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Fajnie, ja będę próbowała pierwszy raz więc wiesz zobaczymy czy to będzie zjadliwe 😄

Trzymam kciuki. W weekend spróbuję zorganizować przepis. 

 

4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Zrobione 😉

Dziękuję 😃

 

4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Może ma ADHD. Z resztą nie ważne. Dobrze będzie jak już się wyprowadzisz i już nie będzie ci gadała, narzekała i rozkazywała. Wiesz, ty jej współczujesz, a ona jak widać... Także nie żałuj jej jak ona taka jest. Jak chce sobie jeździć po kimś to niech znajdzie inną osobę która jej na to pozwoli.

Na pewno nie ma, typ raczej ,,siedzący", ruch zastępuje zaawansowanym gadaniem 😀. Jeszcze tylko 2-3 dni i będę miała z nią spokój. Żałuję, lecz jak już wspomniałam, połowicznie. Bo współczuć będę współczuła, co nie znaczy że akceptuję czy nawet toleruję. Nie, to oznacza że wybaczam sobie że dałam się tak Jej potraktować. A Ona niech się męczy sama ze sobą. Przy okazji współczuję tym którzy muszą z nią przebywać. No ale to ich życie ich sprawa. Ja już jestem niejako z daleka a niebawem jeszcze dalej. 

 

4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Może tam w tym miejscu gdzie mieszka M. to jest okolica dalej od centrum miasta, no i pewnie też ludzie są inni.

Będziemy mieszkać w różnych miastach z tym że znacznie bliżej niż teraz, jakieś 20 kilometrów od siebie. Faktycznie bezpieczniej na ten moment, On ma cały czas niepewną sytuację mieszkaniową a i w pracy nie wiadomo jak. 

 

4 godziny temu, Gość Loraine napisał:

Do tego zamieszki bo chyba cały czas coś tam się dzieje. Tutaj sama pisałaś że są same babki w pracy. To nie ma przebacz i zawsze beda jakies niesnaski. Więc teraz to tylko do końca tygodnia, na przeczekanie. Pzdr 😉

Tak, jeszcze 2 dni pracy i finish. I chociaż chciałabym się zobaczyć z M. to się bardzo cieszę że w końcu stąd się wyprowadzę. Bardzo wyczekuję tego momentu. A w pracy już zaczyna się dziać. Jedna dziewczyna została przedwcześnie odesłana do domu. I tak się składa że właściciel ma 3 psy, jednego z nich Ona niechcący go nadepnęła. Niewiele później została odesłana do domu... Ja natomiast wpierw byłam poganiana: szybciej, szybciej a później nie śpiesz się rób dokładnie. Dobrze że nie będę tu pracować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...