Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Gość

Czy wybaczylibyście drugiej połowie zdradę?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Gość

Czy wybaczylibyście drugiej połowie zdradę? Co by miało wpływ na wasze wybaczenie lub nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz na mysli faktycznie po prostu wybaczenie, czy bycie dalej z ta osoba? To dwie rozne sprawy. Mozna np odejsc i po ilus latach od rozstania wybaczyc. Ja bym pewnie tak zrobila.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Ja bym nie wybaczyła zdrady. Zapewne zaakceptowałabym fakt że to się wydarzyło, ale z powodu zniszczenia zaufania do drugiej osoby nie czułabym już potrzeby utrzymywania kontaktu z osobą, która mnie zdradziła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, franca napisał:

Masz na mysli faktycznie po prostu wybaczenie, czy bycie dalej z ta osoba? To dwie rozne sprawy.

Otóż to. Więc o co pytasz?

Ja zdrady nie uznaje w związku. Dla mnie to już wówczas jest Tylko do widzenia. Kwestia wybaczenia to inna sprawa. Być może bym wybaczyła a być może nie byłabym w stanie. Tego nie wiem.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome , L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie z serii takich, na które nie można udzielić wiarygodnej odpowiedzi zanim się nie znajdzie w konkretnej sytuacji. Absolutnie nie wierzę wszystkim tym, którzy z góry krzyczą "nie wybaczyłbym". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Matolek

Zależy komu wybaczam, z kim mamy do czynienia. Są ludzie którzy nie rozumieją co zrobili, albo nie chcą rozumieć, chodź trudno uwierzyć w takie myślenie dorosłego człowieka. 

Wszystko można przepracowac, wystarczy przegadać i wytłumaczyć swoje słabości. 

Mamy prawo wiedzieć z kim mamy doczynienia. 

Nie wyobrażam sobie życia z człowiekiem który ma fantazje fetysz o których nic nie wiem. Mam prawo się godzić się na to lub nie. 

Nikt nie będzie nas zmuszał do czegoś czego nie chcemy w życiu. 

Przecież jedt to nie dopuszczalne, a jednak nagminnie stosowane w związkach, że jedno ciągnie związek a drugi kłamie, mataczy. 

Nie życzę nikomu takiego życia, niepewności, bez jolslnosci. 

Przypomniał mi się Al Bandi  kochał swoją kobietę, ale miał słabość do kobiet i lubił sobie coś upolować bs mieście. 

Kiedy jego partnerka się dowiedziała to była w szoku z kim była. 

To akurat porównanie najgorsze, ale nie poza stawiali wyboru jej decyzji. A gdyby powiedział to by nie miał fantazji sobie po kryjomu coś upolować. 

Trudno się wybacza. Przede wszystkim sobie powinno się wybaczyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...