Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Emi

Kolega z pracy - jak zinterpretować jego zachowanie?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Emi

Cześć.

Od pewnego czasu próbuję zrozumieć zachowanie mojego kolegi z pracy w stosunku do mnie. 

Zdarza mu się czerwienić w moim towarzystwie, patrzy na mnie dość często (ja odwzajemniam jego spojrzenia), poszukuje mojej atencji. A ostatnio stanął nieprzyzwoicie blisko mnie, nasze nogi się ze sobą stykały, naruszył poniekąd moją przestrzeń intymną. 

Spotkaliśmy się też przed pracą przypadkiem i zaproponował kawę. 

Zastanawiam się, o co mu chodzi. Oboje jesteśmy w związkach. Poza pracą się nie kontaktujemy w żaden sposób.  Czy on jest po prostu koleżeński czy jest coś na rzeczy? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
30 minut temu, Gość Karola napisał:

Czy ta kawa miała być na mieście czy w pracy?

Spotkaliśmy się przed pracą, przypadkiem i zaproponował kawę. Powiedziałam mu, że się spóźnimy, a on na to: "No chodź... Mamy jeszcze przecież chwilę czasu."

Zgodziłam się.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Każdy zapłacił za siebie czy on zapłacił za wszystko? I czy były kolejne takie propozycje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
18 minut temu, Gość Karola napisał:

Każdy zapłacił za siebie czy on zapłacił za wszystko? I czy były kolejne takie propozycje?

Powiedział, że to oczywiste, iż to on zapłaci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Jego intencje wg mnie są dość niejasne. Albo szuka z Tobą jakiegoś romansu, albo chce swoją dziewczynę wymienić na Ciebie, albo po prostu jest przyjacielski, choć ta ostatnia opcja wg mnie najmniej prawdopodobna, bo ludzie współpracujący nie płacą za siebie rachunków z knajp, no chyba, że później się z tego rozliczają pieniężnie, albo rewanżem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi

Tego dnia ogólnie było dziwnie, bo akurat pracowaliśmy razem (odgórne zarządzenie, zazwyczaj pracujemy w innych działach). Zawsze jak się spotykamy, mamy taki fajny flow w rozmowie. I teraz też tak było, tylko ta kawa jakoś mi nie dawała spokoju... Trochę rozmawialiśmy i któraś z koleżanek rzuciła tekstem, że może by się kolega wziął za robotę, a nie zagaduje koleżankę (czyli mnie). On, zaczerwienił się wtedy i spojrzał na mnie i powiedział, że nie miałby nic przeciwko non stop tak ze mną gadać. No a później zdarzyła się ta rzecz ze zbytnim zbliżeniem się w moją stronę,  też przy współpracownikach. Podszedł bardzo blisko mnie (nie było takiej potrzeby, bo pomieszczenie jest dość duże), stanął bokiem tak blisko, że jego nogi stykały się z moimi, a na policzku zapewne czuł mój oddech (ja czułam świetnie jego zapach) i ... mówił coś do reszty pracowników. A ja - nie odsunęłam się, zupełnie mnie sparaliżowało. Nie spodziewałam się tego. Mam nadzieję, że koledzy tego nie zauważyli, choć nie wiem, bo chwilkę to jednak trwało. 

Nie wiem, czy zrobił to specjalnie, czy tak dobrze się czuje w moim towarzystwie, że wyszło to naturalnie. Nie mam pojęcia. Może jest tylko przyjacielski, a ja nadinterpretuję jego "znaki"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Jak dla mnie to nadmiernie na to reagujesz i przeżywasz. Jeśli chcesz romansu, albo zmiany chłopaka to dalej wczuwaj się w te sytuacje z nim, a jeśli nie chcesz tych rzeczy to wczuj się w swoją relację z partnerem, a z kolegą z pracy utrzymuj kontakt tylko jeśli musisz (bo masz z nim współpracować). Jak zagada Cię gdzieś to chwilkę pogadaj i powiedz że musisz wracać do pracy. Jeśli złapie Cię jakoś blisko końca pracy, albo po pracy to się z nim nie umawiaj poza biurem i tyle. Zależy co chcesz zrobić to takie podejmij działanie, ale zrób dla mnie coś... Jeśli chcesz romansu to zakończ swoją relację z partnerem by on nie cierpiał.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
1 minutę temu, Gość Karola napisał:

Jak dla mnie to nadmiernie na to reagujesz i przeżywasz. Jeśli chcesz romansu, albo zmiany chłopaka to dalej wczuwaj się w te sytuacje z nim, a jeśli nie chcesz tych rzeczy to wczuj się w swoją relację z partnerem, a z kolegą z pracy utrzymuj kontakt tylko jeśli musisz (bo masz z nim współpracować). Jak zagada Cię gdzieś to chwilkę pogadaj i powiedz że musisz wracać do pracy. Jeśli złapie Cię jakoś blisko końca pracy, albo po pracy to się z nim nie umawiaj poza biurem i tyle. Zależy co chcesz zrobić to takie podejmij działanie, ale zrób dla mnie coś... Jeśli chcesz romansu to zakończ swoją relację z partnerem by on nie cierpiał.

 

Pozdrawiam

Tak szczerze to, zamierzam go unikać. Masz rację, co do mojego partnera. Dziękuję za twoje odpowiedzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
28 minut temu, Gość Antygrażyna napisał:

Coś mi się zdaje że niebawem cię puknie

Bez szans. Myślę, że nie wyjdziemy poza koleżeństwo. 

PS. Świetny nick. 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na bank chcialby czegos wiecej, skoro nawet naruszyl Twoja przestrzen intymna w sposob, w jaki to opisalas. Swinia z niego. W dodatku ma dziewczyne. A opieprzylas go za to, ze tak blisko Ciebie stanal? Na nastepna propozycje kawy powinnas odpowiedziec: "Ostatnio stanales tak blisko mnie, ze nie zapracowales na moje zaufanie na tyle, zebym mogla z Toba pojsc na kawe. Nie piszesz tu za duzo o tym jak reagujesz na jego zachowania, a le mam wrazenie, ze brakuje Ci stanowczosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
24 minuty temu, franca napisał:

Na bank chcialby czegos wiecej, skoro nawet naruszyl Twoja przestrzen intymna w sposob, w jaki to opisalas. Swinia z niego. W dodatku ma dziewczyne. A opieprzylas go za to, ze tak blisko Ciebie stanal? Na nastepna propozycje kawy powinnas odpowiedziec: "Ostatnio stanales tak blisko mnie, ze nie zapracowales na moje zaufanie na tyle, zebym mogla z Toba pojsc na kawe. Nie piszesz tu za duzo o tym jak reagujesz na jego zachowania, a le mam wrazenie, ze brakuje Ci stanowczosci.

No właśnie nie zrobiłam nic, byłam bierna, bo bardzo go lubię.

Następnym razem będę bardziej zimna i stanowcza, chyba, że odpuści. 

Generalnie po pracy nie mamy żadnego kontaktu, a więc jego "zaloty" nie mają większego znaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ssss

Tak jak Grażynka napisała.... 

W sposób jaki opisalas masz ochotę na ten moment

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
4 minuty temu, Gość Ssss napisał:

Tak jak Grażynka napisała.... 

W sposób jaki opisalas masz ochotę na ten moment

Mam czy nie mam - nie to jest istotą tego tematu. Myślę, że ani ja ani on - nie zrobimy dalszych kroków. Jesteśmy w związkach. Szkoda, że nie możemy zostać po prostu przyjaciółmi. Myślałam, że to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
2 minuty temu, Gość Emi napisał:

Szkoda, że nie możemy zostać po prostu przyjaciółmi. Myślałam, że to możliwe.

To byłaś naiwna, bo nie ma przyjaźni damsko-męskiej, Miał interes w tym, żebyś go polubiła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
5 minut temu, Gość ka-wa napisał:

To byłaś naiwna, bo nie ma przyjaźni damsko-męskiej, Miał interes w tym, żebyś go polubiła. 

Jaki niby? Mógł wybrać mniej skomplikowaną "ofiarę", np. singielkę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
47 minut temu, Gość Emi napisał:

Jaki niby? Mógł wybrać mniej skomplikowaną "ofiarę", np. singielkę. 

To tak nie działa, romans w pracy to najlepiej tylko z kimś kto jest w związku, to jest ta adrenalina potrzebna kochankom, niestety nikt na tym dobrze nie wychodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
1 minutę temu, Gość ka-wa napisał:

To tak nie działa, romans w pracy to najlepiej tylko z kimś kto jest w związku, to jest ta adrenalina potrzebna kochankom, niestety nikt na tym dobrze nie wychodzi. 

Są też i te zajęte. Do wyboru, do koloru.

Ja widzę, że on mnie lubi, ale wydaje mi się, że po prostu dobrze czujemy się w swoim towarzystwie. Stąd może to jego "zbliżenie", które mogło nie być intencjonalne. 

Romansu nie ma i nie będzie. Oczywiście potrafię sobie wyobrazić konsekwencje.

Wiem też, że gdybyśmy oboje byli wolni, mogłoby zaiskrzyć. Tak jednak nie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
23 godziny temu, Gość Emi napisał:

Stąd może to jego "zbliżenie", które mogło nie być intencjonalne. 

Uważam, że było, co z tego, że jest więcej kobiet w pracy, Ty mu  się podobasz, Ty go pociągasz, nie inna i widzę, że z wzajemnością😊

Romanse w pracy oparte są na tej iskrze, nie znamy się praktycznie, dajemy się ponieść emocjom, dopiero po czasie otwierają się oczy. 

Od iskry do ognia niedaleko... Jeśli nie chcesz, powinnaś zachować dystans. 

23 godziny temu, Gość Emi napisał:

Romansu nie ma i nie będzie.

Nie przewidzisz, jak będziesz z nim w bliskich kontaktach, możesz się nawet zakochać...On zresztą też. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość More

Nie wiesz co ma?Gość podchodzi tak blisko że aż kutaskiem ociera się o jej nogę a ona stoi jakby miała ruję no to chyba wszystko jasne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
11 minut temu, Gość ka-wa napisał:

Uważam, że było, co z tego, że jest więcej kobiet w pracy, Ty mu  się podobasz, Ty go pociągasz, nie inna i widzę, że z wzajemnością😊

Romanse w pracy oparte są na tej iskrze, nie znamy się praktycznie, dajemy się ponieść emocjom, dopiero po czasie otwierają się oczy. 

Od iskry do ognia niedaleko... Jeśli nie chcesz, powinnaś zachować dystans. 

Nie przewidzisz, jak będziesz z nim w bliskich kontaktach, możesz się nawet zakochać...On zresztą też. 

Na szczęście nie pracujemy ze sobą non stop i nie widujemy się codziennie, więc tę fascynację można uciąć w zarodku. Bo jeśli się nie będziemy posuwać dalej, to to umrze śmiercią naturalną, prawda? Sądzisz, że go pociągam? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
12 minut temu, Gość More napisał:

Nie wiesz co ma?Gość podchodzi tak blisko że aż kutaskiem ociera się o jej nogę a ona stoi jakby miała ruję no to chyba wszystko jasne

No właśnie mogłam się odsunąć, ale całkowicie mnie wmurowało wtedy. Wiem, że to nie jest usprawiedliwienie 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Emi
30 minut temu, Gość rogerrr napisał:

koleś coś ma do ciebie, pytanie co ty masz do niego??

Nie wiem... Trochę mi miesza w głowie, przyznaję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...