Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość E...5

Jak poradzić sobie po zakończeniu wzwiązku?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość E...5

Witam. Po 11 miesiącach związku 3 dni temu zerwał ze mną chłopak bo się często kłóciliśmy i nie dogadywaliśmy. Mówi że tego nie skreśla i ze mnie kocha i tak samo jak mnie będzie go to boleć, ale musimy od siebie odpocząć. Mówi żebym żyła swoim życiem a on swoim. Pisze mi ciągle że chce mieć spokój i się wyciszyć.. mówi że mam do niego nie pisać ani nie dzwonić.. Dużo razy w związku dawał mi szansę.. ale teraz powiedział że po prostu to go przerosło. Pisze mi że się męczy, że ma dość i że musimy od siebie odpocząć. Robiłam mu często wojny, cały czas nawiązywałam sytuację do jego przeszłości.. robiłam wojny o koleżanki bo byłam bardzo o niego zazdrosna.. i o to że nie ma dla mnie tyle czasu co kiedyś.. Nie odbiera ode mnie telefonów, ani nie pisze. A mi tak zależy i boje się utraty go na zawsze że nachalnie pisze i wydzwaniam do niego że go kocham i tęsknię strasznie za nim.. Wczoraj wydarzyła się jedną sytuacja. Jakaś dziewczyna napisała do niego na Instagramie. Pisali chyba dwa dni i po tym czasie ona zaczęła mnie wyzywać w wiadomościach i pisać że mam mu dać spokój, że on mnie już nie chce. I wysłała screeny ich rozmów. Nic tam nie pisało że mnie nie chce, czy nie kocha.. ale pisał do niej "Bejbi" że jest naturalnym pięknem i ona bardzo nalegała na spotkanie z nim a on odpisał że kiedyś można się spotkać i można się poznać.. strasznie mnie to zabolało że po dwóch dniach od zerwania zaczął tak pisać z jakąś dziewczyną.. potem mi napisał że to konto tej dziewczyny to był fejk i zaczął mnie oskarżać o to czy nie maczałam w tym palców.. strasznie mnie to zabolało bo nie dość że tak łatwo przyszło mu pisanie z inną dziewczyną to zwala winę na mnie.. a ja mu powiedziałam że w życiu bym tego nie zrobiła. Powiedziałam że chce naprawić ten związek a nie go zniszczyć do reszty. Tego dnia kiedy ta dziewczyna wysłała mi te screeny wysłałam mu je i napisałam o co chodzi, a on że ona jest jakaś nienormalna i żebym ja od razu zablokowała.. jakby coś ukrywał.. i ukrywał. Okłamał mnie bo dzień wcześniej dzwoniłam do niego i zadałam pytanie mu czy z nikim nie pisze, czy juz sobie kogoś nie znalazł. A on odpowiedział że nie i skłamał.. bo na następny dzień to wyszło.. nie wiem co mam zrobić.. wiem że on potrzebuje czasu żeby to przemyśleć.. ale boje się że znowu zrobi to samo.. że znowu będzie z kimś pisał i zacznie się spotykać z dziewczynami.. boje się i nie wiem co mam dalej robić. Mówi że mam przestać dzwonić i pisać bo mnie zablokuje wszędzie.. ale ja się boje bo nie potrafię do niego przestać pisać i dzwonić bo po prostu za nim tęsknię i nie wiem jak mu to wszystko tak łatwo przychodzi.. pisanie z dziewczynami i to zerwanie.. do mnie napisał chłopak ostatnio ale nie potrafiłam z nim pisać bo myślałam cały czas o tym jedynym.. nie wiem czy mam przestać dzwonic i pisać do niego choć to strasznie ciężkie bo pisaliśmy ze sobą dzień w dzień i trudno mi jest być tak obojętna jak jemu.. co mam zrobić?..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnes

Rozumiem, że jest Ci ciężko. Pomyśl jednak czy to było dobre, skoro uczucie to tak bardzo Cię zniewoliło, że teraz jest Ci strasznie ciężko. Związek dwóch osób to wbrew nazwie nie zawiązywanie siebie nawzajem a umiejętność życia we dwoje. Z tego co piszesz można wywnioskować, że nie czułaś się w tym związku zbyt pewnie. Gdyby było inaczej to te sceny zazdrości nie występowałyby. Także chłopak musiał czuć się zbyt osaczony skoro po takich akcjach nie zmieniał swojego zachowania tylko kłóciliście się. Tak naprawdę i ty i on byliście tym związkiem zmęczeni. Każdy z was próbował przeforsować swoją strefę niezależności a jednocześnie posiadania. A drugi człowiek to nie rzecz i nie jest niczyją własnością.

Tak na szybko, bo pora już późna a jutro idę do pracy...zacznij cieszyć się życiem, poznawaj ludzi, przyjaciół, korzystaj z wolności. Pokochaj siebie, polub spędzać czas z samą sobą, poznaj swoje dobre strony. Kiedy to się stanie a na Twojej drodze pojawi się odpowiedni mężczyzna wtedy nie będziesz już tą niepewną siebie i zazdrosną dziewczyną, gdyż będziesz znała swoją wartość. Twoje życie i związki staną się trwalsze i nie wymuszone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Zacznę od tego, że rozumiem i jego i Twoją stronę. Od początku... Twoją stronę rozumiem, bo miałam podobną sytuację. Byłam zazdrosna o mojego byłego chłopaka, który wiecznie coś ukrywał, pisał z koleżankami i obcymi dziewczynami, wysyłał koleżankom "śmieszne" według niego filmy pornograficzne żeby się pośmiać (?). W pewnym momencie moja zazdrość mnie przerosła i miałam dość jego kłamstw, obrzydliwych zagrywek i flirt z obcymi kobietami, który on uważał za bycie po prostu miłym, bo musi takiego udawać żeby nie stracić klienta (dorabiał jako DJ, "miły" był tylko dla kobiet, do facetów nigdy nie pisał po imprezie jak wrażenia itd.). W moim przypadku ta zazdrość była uzasadniona, a Ty na początku wspominasz, że robiłaś mu afery o koleżanki i czepiałaś się o jego przeszłość. Czy miałaś powód żeby to robić? Spotykał się często gęsto ze swoimi koleżankami, pisał z nimi o niestosownych albo dwuznacznych rzeczach? A przeszłość? Denerwowało Cię to co robił przed Waszym związkiem, czy w trakcie jego trwania? Bo jeśli miałaś do niego pretensje o to co robił przed tym jak zaczęliście się umawiać to bez sensu. Natomiast jeśli "odwalało" mu kiedy już byliście razem, to co w takim razie robił? Chodzi mi o to, że napisałaś, że ma dość Waszych awantur. Jeśli były one nieuzasadnione, to jak najbardziej go rozumiem, bo ile można wytrzymywać czepianie się o coś czego się nie zrobiło albo nic złego w tym nie było, tylko Ty tak to widziałaś. Ale jeśli miałaś różne powody żeby jednak robić te awantury, to Ci się nie dziwię, że ciągle chodziłaś sfrustrowana. Miałam dokładnie to samo.

Jego sprawę rozumiem, jeśli on mimo wszystko prosi Cię, żebyś dała mu spokój, nie dzwoniła i nie pisała, a Ty robisz dokładnie odwrotnie. Zrób dokładnie to o co Cię poprosił. Daj mu zatęsknić za sobą, nie prześladuj go. Sama też odpoczniesz psychicznie kiedy przestaniesz się do niego na jakiś czas odzywać. Po tygodniu (jeśli się nie odezwie) możesz zapytać co dalej z Waszym związkiem. Chociaż po przeczytaniu dalszej części o pisaniu z obcą kobietą, prawieniu jej komplementów chwilę po rozstaniu... To obleśne. Radzę Ci dać sobie z takim facetem spokój albo chociaż się od niego zdystansować. Najpierw zapewnia, że Cię kocha i że rozstanie również go boli, a później flirtuje na Instagramie. Jeszcze ta obca dziewczyna Cię opierdziela za to, że walczysz o swojego chłopaka. Rozumiem, że on wie o tym i nic z tym nie zrobił? Nie napisał jej, że to nie jej sprawa? Dziecinada... Chyba, że on poprosił ją, żeby napisała do Ciebie żebyś mu dała spokój, bo nie chciał się do Ciebie odzywać. To by była jeszcze większa dziecinada. Moim skromnym zdaniem jeśli szczerze by Cię kochał i naprawdę chodziło mu tylko o to żeby odpocząć, to poświęciłby czas właśnie na to. Myśleniu o Waszej przyszłości, o tym jak to wszystko rozwiązać, przygotować się na rozmowę z Tobą, spędzić czas w sam ze sobą albo odstresować się na przysłowiowym piwie z kolegami. A nie na pisaniu "Bejbi" do jakiejś laski. Jeśli chce się w ten sposób na Tobie odegrać, to Cię nie kocha. Ale jak wcześniej wspomniałam, słabe jest też to, że go dręczysz non stop telefonami i wiadomościami, wtedy nie ma czasu na myślenie o Was, bo myśli o tym jak go irytuje to, że ciągle wydzwaniasz i wypisujesz. Jeśli mówi, że Cię zablokuje, to albo naprawdę go prześladujesz albo on ma Cię gdzieś. On wie, że go kochasz i tęsknisz i trochę to wykorzystuje. Ma "przewagę" nad Tobą, bo on Cię olewa, a Ty się starasz. Jemu to schlebia, a to niedobrze.

Oskarżanie Cię o to, że zrobiłaś jakieś fejk konto i z niego pisałaś kojarzy mi się trochę z osobowością narcystyczną - nakryłaś go na czymś złym i on zamiast przyznać się, przeprosić czy cokolwiek, stara się zwalić winę na Ciebie i jeszcze zrobić z Ciebie wariatkę. No wypisz wymaluj mój były 😉 Kiedyś przez to, że tyle rzeczy ukrywał i byłam zazdrosna, stwierdziłam, że szybko przejrzę wiadomości kiedy będzie w łazience, bo akurat nie wziął telefonu (wiem, nie powinnam była tego robić). Gdzie zaznaczam kilka dni wcześniej pytałam go czy z kimś pisał (oczywiście chodziło mi o kobiety). I dokładnie taka sama sytuacja jak u Ciebie. Okłamał mnie, że tego nie robił, ale kiedy przejrzałam wiadomości okazało się, że pisał i to jeszcze dość ciekawe rzeczy. A co on na to? Że niepotrzebnie grzebałam mu w telefonie i to moja wina. Nie mówię, że Twój chłopak jest taki sam jak mój były. Ale widzę dużo podobieństw z Twojego tekstu. I wiem do jakich kłamstw mój były był zdolny. Jak go przyłapałam, to nie było mu przykro, bo popełnił błąd i żałuje, tylko właśnie dlatego, że go przyłapałam na gorącym uczynku. 

Reasumując. Co masz zrobić dalej? Olej gościa, skup się na sobie i staraj się o nim nie myśleć i się do niego nie odzywać przynajmniej na razie (wiem, że to trudne, ale też przez to przechodziłam). Mi pomogło oglądanie filmów, czytanie książek, szukaniu nowej muzyki, ćwiczenia, taniec, rozmowy ze znajomymi, rodziną... I w końcu stwierdziłam, że jestem szczęśliwsza bez niego niż byłam z nim. Po co komuś taki związek, w którym bardziej się stresujesz niż nie będąc w nim? I to ciągłe myślenie, czy on z kimś teraz nie pisze, nie umawia się na jakieś spotkanie. To bardzo niszczy psychicznie. Jeśli nie masz do niego zaufania, to nie powinniście być razem. On będzie ciągle wywijał jakieś numery, Ty będziesz się denerwowała i to takie błędne koło. Ja wiem, że są też dobre chwile w związku, ale jeśli więcej jest tych złych, to nie ma sensu dalej się męczyć. A tak naprawdę bardziej Ty, bo z tego co opisujesz, on raczej nie cierpi. Daj sobie i jemu czas, przeanalizuj wszystko, zastanów się czy jeśli potrafi Cię tak łatwo oszukać, to czy nie będzie robił tego dalej. Tak naprawdę nie wiesz czy to jedyna kobieta, z którą pisał albo czy nie robił tego wcześniej, kiedy jeszcze byliście razem. 

Wierzę w Ciebie i w to, że mimo wszystko dasz sobie radę. W Tobie siła, pamiętaj. Pozdrawiam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogłam edytować, więc dopisuję. Znajdź sobie chłopaka, który będzie Ci mówił wszystko, bo będzie chciał to robić, a nie którego będziesz musiała wypytywać o wszystko. Takiego, któremu będziesz ufała i który będzie Cię szanował. Z odpowiednim facetem wzrośnie Twoja pewność siebie, poczucie własnej wartości i minie chora zazdrość.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.11.2020 o 15:59, Gość E...5 napisał:

ale boje się że znowu zrobi to samo.. że znowu będzie z kimś pisał i zacznie się spotykać z dziewczynami.. boje się i nie wiem co mam dalej robić. Mówi że mam przestać dzwonić i pisać bo mnie zablokuje wszędzie.. ale ja się boje bo nie potrafię do niego przestać pisać i dzwonić bo po prostu za nim tęsknię

Widzisz? Przez relacje z nim zyjesz w strachu. Nigdy sie od tego strachu nie uwolnisz, dopoki tej relacji nie zakonczysz. Jestes zbyt zazdrosna, poza tym zawiodlas sie na nim, i juz mu nie zaufasz, wiec starajac sie z nim byc ciagle bedziesz miala watpliwosci, czy mowi Ci prawde, czy z nikim nie pisze, nie jest, itd. Nigdy nie zaznasz spokoju. Za bardzo Ci na tej relacji zalezy. W zaangazowaniu tez powinien byc pewien umiar, a nie ze latasz za facetem w kolko, ciagle do niego wypisujesz, dzwonisz, ponizasz sie, aby tylko relacje utrzymac. Uzaleznilas sie od niego psychicznie. Miej swoja godnosc i wyjdz z tego. Najpierw zakoncz te relacje. Potem odnajdz swoja prawdziwa wartosc. Poczucie wlasnej wartosci nie podskoczy od tak, od razu, to bedzie proces odbudowywania go. Zwlaszcza, ze przez dlugi czas je deptalas swoim przesadnym zaangazowaniem, spalaniem sie w zwiazku, uzaleznieniem od chlopaka, swoja zazdroscia. Bo zazdrosc to wlasnie zaprzeczenie wlasnej wartosci.

Czlowiek, ktory ceni siebie, nie bedzie marnowal swojej cennej energii na dociekanie w nieskonczonosc, co robi jego partner, bo ta swoja energie bedzie szanowal, i bedzie wolal ja zuzyc na cos bardziej pozytecznego, na swoje zainteresowania, przyjemnosci, relaks, rozwoj. Nie bedzie podwazal swojej wartosci, swojej atrakcyjnosci, watpiac w bycie wystarczajaco dobrym dla swojego partnera, i snujac w zwiazku z tym rozne scenariusze na temat jego mozliwych zdrad. I chodzi wlasnie o to, zebys takim, znajacym swoja wartosc czlowiekiem sie stala. Dopiero wtedy bierz sie za zwiazki, bo na razie nie jestes na bycie w zwiazku gotowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...